Protesty w Anglii, Norwegii, Szwecji, Portugalii, Hiszpanii, Grecji i na Ukrainie.
Co się dzieje ? Takie rozlewisko niezadowolenia dużo mówi.
Przyczyny zawsze te same. Niezadowolenie z działań rządów. W Anglii przyczyną zamieszek jest zabicie człowieka, bo
podobno posiadał trawę. Nie dał się aresztować, to policja zaczęła strzelać.
A nie musiała, bo podejrzany siedział w samochodzie. Zabiła go kula innego
policjanta zwanego nerwusem, podobno przypadkowo. I nie chodzi tu dlaczego.
Chodzi oto by policja nie miała praw do zabijania. W artykule "Policja" na Strona - 1 omawiane są szczegóły. Inne przyczyny to
cięcia socjalne, o których rządy nie wspominają a powinny, gdyż protestujący o tym wspominali .
Najlepiej zwalić na wandalizm ludzi walczących
o swoje prawa. W innych krajach to samo. Niskie zarobki, wysokie ceny i cięcia budżetowe.
Agencje ratingowe nie powinny istnieć, gdyż działają wedle własnego widzimisię, i to one głównie
powodują kryzysy. Już nam (
Polsce )
dobrali się do tyłka i będziemy nie wypłacalni. Porównują nas do Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Przewidziałem kryzys ratingowy. Faktycznie
kryzysu u nas nie ma i nie było, ale dojdzie do niego gdy rząd będzie pogarszał sytuacje cięciami. A to już się dzieje. U nas jest jak w każdym kraju tylko dług publiczny a to nie kryzys.
Frank już się udławił. Wolność słowa zagrożona. Rząd W.B.chce karać za wpisy do internetu
4 latami więzienia, a
to krok do reżimu.
Kto bezpośrednio
powoduje kryzysy ? Czytaj "KryzyS".