21 stycznia 2013

INFO 21

21 stycznia Dzień Babci. Wszystkim babciom życzmy długich lat życia w zdrowiu i by dzieliła się z nami swoją emeryturą. Jazda bez trzymanki. Tak jechał J. Palikot wraz z posłami z R. Palikota po warszawskich ulicach w proteście przeciwko zwiększaniu liczby fotoradarów. Jechali w maskach m.in. premiera D. Tuska, ministra finansów J. Rostowskiego oraz ministra transportu Sł. Nowaka. Przekraczali prędkość przed fotoradarami w proteście przeciwko polityce rządu. "Nie chcemy fotopaństwa" - nawoływał J. Palikot podczas manifestacji. Akcja ta miała pokazać obywatelskie nieposłuszeństwo które ma powstrzymać państwo od nieliczenia się ze zdaniem obywateli. Kuriozum w tej sprawie to zapis o dochodach z mandatów projekcie budżetu. Zapisano że wpływy z fotoradarów mają wynieść 1,5 mld. zł. Z góry założono wpływy ale nie bezpieczeństwo na drodze. Polak mieszkający w USA skomentował naszą sytuację z fotoradarami. ; "Nie rozumiem tego jazgotu u niektórych z Was. Od 15 lat mieszkam w USA gdzie są miliony aut, więcej niż w Polsce a mamy tutaj 5 znaków które obowiązują w całym kraju. 1) znak stopu (najważniejszy), 2) ustąp pierwszeństwa, 3) zakaz wjazdu, 4) słynny "one way" czyli droga jednokierunkowa, 5) droga bez wyjazdu. To wszystko. Poza tym obowiązuje zasada kto pierwszy przy stopie ten pierwszy jedzie oraz zasada "tzw prawej ręki". Nie mamy żadnych fotoradarów a ludzie raczej nie przekraczają zbytnio prędkości (i tak nie ma gdzie bo wszędzie korki). Na autostradach dość wysokie speed limit-y czyli ograniczenia prędkości do 70 - 80 mil/h a jakoś nie ma problemów z jazdą i jej kulturą.  Ludzie sobie ustępują drogi i przepuszczają, ustępują pierwszeństwa, machają puszczając cię zawsze przed siebie. Uważam że to wszystko zależy od kultury jazdy i kultury kierowców przede wszystkim a niestety, jak wszyscy wiedzą ta Polska, hm, (nie tylko drogowa) pozostawia wiele do życzenia więc niech Wam stawiają te fotoradary jeden za drugim a i tak uważam że przez to raczej większość z Was nie wiele nauczy się". Rodak nasz żyje chyba w raju. Wszystko tam uproszczone, kilka znaków i każdy się rozumie na drodze, pełna kultura na drodze, nie ma żadnych fotoradarów, nie ma tam ministra który kombinuje jak zubożyć ubogie społeczeństwo itd. Podobnie jest w Kairze, stolicy Egiptu i w innych miastach świata i też sobie radzą kierowcy. Jestem przekonany że im więcej jest przepisów, tym więcej jest połamanych, znaczy nieprzestrzeganych. Uważam że należy w przyszłości podążać prostą ścieżką niż pokręconą. Znaczy to że należy upraszczać nam życie które i tak jest pokręcone. 
Sprostowanie. W sobotę 25-letni mężczyzna tureckiego pochodzenia, uzbrojony w pistolet gazowy zaatakował Ahmeda Dogana, lidera Partii "Ruch na rzecz Praw i Swobód" ( DPS ) zrzeszająca 10 proc. turecką i muzułmańską mniejszość w Bułgarii  kiedy on wygłaszał przemówienie na konferencji DPS w Sofii. Napastnika obezwładnili uczestnicy konferencji, a nie ochrona Dogana. Oktaj Enimechmedow, napastnik miał przy sobie dwa noże. Dogan na tej konferencji zrezygnował ze stanowiska lidera i został wybrany na honorowego przewodniczącego. Napastnik nie zamierzał zabić Dogana, a jedynie go upokorzyć i spowodować polityczne zmiany w partii. Nie chciał zabić ; to po co miał przy sobie dwa noże ? Uważam że Enimechmedow lub inny polityk powinien doprowadzić do zmian politycznych i rozwiązać DPS, bo w Europie nie powinno być muzułmanów i terrorystów islamskich. 
Znowu służby celne zatrzymały przemycających papierosy. Już oszacowano straty na rzecz skarbu państwa. Obliczono te straty tylko z jednego dnia przemytu na ok. 2 mln. zł. a przemyca się papierosy prawie codziennie ze względu na brak pracy i na zawyżane co roku ceny na papierosy. Czy to nie jest państwo restrykcyjne ? Najpierw wymusza się niskimi płacami i wysokimi cenami na społeczeństwie przemyt, podróbki, kombinowanie i kradzież a potem karze się je. 
Szukali, szukali aż znaleźli. Długo szukano miejsca pochówku legendy polskiego podziemia niepodległościowego rotmistrza Witolda Pileckiego. IPN ustalił te miejsce na tak zwanej Łączce, na Wojskowych Powązkach w Warszawie. Pilecki to bohater zamordowany przez komunistycznych oprawców w 1948 roku. Bezpieka grzebała tam ofiary już od wiosny 1948 roku. IPN apeluje o kontakt do rodzin ofiar komunizmu straconych w więzieniu mokotowskim w Warszawie w latach 1948-1956. Lista zamordowanych w tej katowni znajduje się na stronach www.ipn.gov.pl. Bliscy ofiar mogą też dzwonić do IPN-u pod numer 71 326 76 58, lub pisać: krzysztof.szwagrzyk@ipn.gov.pl . 

20 stycznia 2013

INFO 20

W Bułgarii doszło do zamachu na życie tureckiego lidera opozycji z partii mniejszości. Zamachowiec dobiegł do mównicy gdzie przemawiał Turek i próbował zastrzelić go lecz broń nie wypaliła. Spróbował drugi raz strzelić ale w tym momencie ochrona go dopadła i o mało nie zlinczowała. Napastnik był Bułgarem tureckiego pochodzenia.   
Watykanowi zablokowano operacje bankowe by nie prał on brudnych pieniędzy. Nie można operować kartami płatniczymi gdyż Watykan jest z poza UE. Ta sama waluta euro co w UE nie daje Watykanowi prawa do samostanowienia. Jeżeli Watykan jest odrębnym państwem to musi mieć własne służby zajmujące się malwersacjami finansowymi. Wydaje mi się że UE i inne państwa nie mają prawa ingerować w strefę finansów Watykanu. Watykan tak powinien prowadzić swe finanse, by nie było ingerencji innych podmiotów. 
Islam znowu atakuje. Gdy któreś państwo staje się słabsze, to zaraz islam "wchodzi z butami" w ten kraj. Tak stało się m.in. w Indiach, w Indonezji i w Afryce. Zakładają tam islamiści szkoły by narzucać swoją religię. Powoli zdobywają więcej i więcej aż naród się zbuntuje. Kiedyś opanowali Arabowie nawet Europę, głównie rejony Hiszpanii lecz Europa ich wyrzuciła po latach walki. Kraje afrykańskie zostały uśpione i słabsze to i tam "rozwinął" się islam. W Mali zaczęło się od tego że pod koniec 2011 roku wróciło ponad tysiąc Tuaregów służących w najemnych jednostkach Muammara Kadafiegiego. Zdemoralizowane wojsko obaliło w marcu rząd centralny i demokratycznie wybranego prezydenta Amadou Toure a to sprowadziło na stolicę Bamako międzynarodowe sankcje i kryzys ekonomiczny. Według ekspertów do spraw bezpieczeństwa islamiści chcą utworzyć w północnym Mali własne państwo i przekształcić je w ośrodek ekstremizmu, zagrażający sąsiednim krajom, w tym i europejskim. Junta oddała władzę cywilom pod naciskiem zagranicy, ale zachowała duże wpływy. Na ulice stolicy wdarł się chaos i demonstracje. Tymczasem na północy islamiści wprowadzali drakońskie prawa, werbowali dzieci i przyjmowali bojowników z zagranicy i niszczyli kolejne mauzolea w Timbuktu. Ta sytuacja przerosła tamtejsze władze i poprosiły one o pomoc UE. Pojawili się wtedy Francuzi i po atakach z powietrza opanowały trochę sytuację wyzwalając niektóre miasta Mali. Operacja zyskała poparcie Zachodu, ONZ, Unii Afrykańskiej i samych Malijczyków. Jednak rząd francuski musi się liczyć z ich groźbami gdyż w przeszłości ci sami islamiści przeprowadzili skuteczny atak w paryskim metrze i cały czas stanowią niebezpieczeństwo dla Mali i dla całego świata bo mają reżimową i chorą religię którą trudno nazwać religią. Za uprowadzeniem zakładników i ich śmierć w Algierii stoi algierski dżihadysta Mochtar Belmochtar kierujący grupą pod nazwą Brygada Chaleda Abu al-Abbasa. Czterdziestokilkuletni Belmochtar urodził się w Algierii. W 1991 r. wraz z mudżahedinami walczył w Afganistanie. Wrócił do Algierii w 1993 r. i stanął po stronie dżihadystów w algierskiej wojnie domowej. W Afganistanie posługiwał się pseudonimem Chaled Abu al-Abbas. W 2000 r. wsparł utworzenie grupy złożonej z radykalnych kaznodziejów i bojowników, nawiązującej do odrodzenia islamu przez powrót do jego źródeł i działającej pod nazwą Salafistyczna Grupa Kaznodziejów i Bojowników. W wyniku rozłamu z grupy wyłoniła się Al-Kaida Islamskiego Maghrebu ( AQIM ). Barbarzyństwo terrorystów islamskich w Mali pokazało ( nie pierwszy raz ) wymiar islamu jako barbarzyństwa a nie wiary. Np. islamscy terroryści w Mali obcinając rękę Malijczykowi filmowali zajście i upublicznili te zdjęcia w mediach by zastraszyć świat. Świat powoli dochodzi do rozumu i islamu nie uważa za religię a tylko za sektę którą należy zwalczać, gdyż jest ona niebezpieczna dla niej samej i dla świata. 

SEX i TABU

 Rajskie obiekty, "lux-torpedy". Takie trafiały m.in. do Cannes, Londynu, Wiednia, na Ibizę i do Bahrajnu. Te obiekty były werbowane do pracy jako luksusowe prostytutki lecz nie były do niczego zmuszane i nie stosowano wobec nich przemocy. Dostawały one pieniądze za tę pracę. Obiektami lux były polskie modelki które "umilały" czas bogatym i znanym osobom. One także pracowały w ekskluzywnych, warszawskich hotelach i mazurskich kurortach, m.in. w Mikołajkach. Werbował je do pracy Henryk G. odsiadujący wyrok za molestowanie nieletnich dziewcząt oraz sześć kobiet z nim współpracujących. Jedna z kobiet to córka znanego muzyka rockowego. Oskarżono ich o sutenerstwo bo sprzedawali za granicę polskie modelki jako ekskluzywne prostytutki z artykułu 204 kodeksu karnego który mówi : "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". W zasadzie oskarżeni nie mają tu nic do powiedzenia, gdyż Kodeks Karny jasno się wyraził i te prawo zostało złamane. Uważam że każda osoba sama powinna podejmować decyzję w sprawie prostytucji. Należy jednak odróżnić w prawie czerpanie zysków z czyjejś prostytucji od ułatwiania jej innym osobom. Każdy ma prawo korzystać z ułatwień nawet w prostytucji pod warunkiem że osoba ułatwiająca dostęp do prostytucji nie nakłania do niej i nie czerpie z tego zysków. Z akt procesowych wynika że nasze "lux-torpedy" nie były zmuszane a zatem nie były nakłaniane do prostytucji więc nie doszło do naruszenia artykułu 204-tego poza ułatwianiem uprawiania prostytucji. Niedoskonałe prawo znowu odbierze komuś wolność. Nasze prawo jest restrykcyjne ; gdzie się nie obrócisz to o reżim się przewrócisz. Np. ; karze się i tych co biorą i tych co dają w łapę a powinno karać się tylko tych co biorą, karze się tych co ściągają nielegalnie np. pliki, filmy, muzykę i pornografię dziecięcą a powinno karać się tylko tych co udostępniają w internecie te treści. Pewna kobieta w telewizji powtarzała dosyć często że seks za pieniądze to zawsze prostytucja czyli zło. Uważam tak jak wielu rozsądnych że każdy ma prawo sprzedać to co chce w tym i ciało i nie ma w tym żadnej kompromitacji. Uważam że wstydzi się tylko ten co widzi. Znaczy to że można nie patrzeć jak inni żyją i nie wytykać im innego stylu życia. Katolik niech sam przestrzega zasad wiary ale nie ingeruje innym w prywatne życie. Nie prostytucja jest zła a tylko ludzie którzy jej nie rozumieją. 
Afera na Wyspach Brytyjskich. Policja zatrzymała już 10 osób w związku z aferą pedofilską gwiazdora BBC Jimmy Savile. Niektórzy uważają że jeśli nieletnia gotowa była na wszystko, byle tylko pochwalić się koleżankom z kim właśnie miała przyjemność, to pełnoletni powinien zachować się asertywnie czyli powinien odmówić jej tej przyjemności. Te nieletnie fanki często leciały na autograf i na szybki numerek. Gene Simmons z zespołu KISS liczbę intymnych znajomościami z fankami liczy w tysiącach. Billy Knell, dziś muzyk mówi że trafiały się także nieletnie fanki do ekscesów seksualnych. Byli też uwikłani w sexs-skandal m.in. polityk Lord Alpine, rockman Gary Glitter, aktor Freddie Starr, oraz producent Wilfred De'Ath. Lorda jednak przeproszono i wypłacono mu solidne odszkodowanie gdyż było to tylko pomówienie. Można powiedzieć - wszystko dla idola. Zmiana w przepisach dała odzew "ofiar" które zdemaskowały proceder uprawiany przez gwiazdora BBC i jego przyjaciół. Teraz gdy ujawniono proceder wmawia się fankom że padły ofiarą przestępstwa a tylko po to by ukarać niewinnych. Trwa teraz walka "ofiar" o uzyskanie odszkodowania. Ich prawnicy zrobią wszytko by wysądzić od celebrytów grubą kasę tylko dlatego że taką mają i zrobią to z właściwą sobie bezwzględnością. Wszędzie chodzi jednak o kasę a nie o rozsądek. Fanki były wtedy na tyle dorosłe i świadome że uprawiały seks nie tylko z dorosłymi i na tyle dorosłe iż wiedziały że nie wolno chwalić się przed wymiarem sprawiedliwości o swoich uczynkach z celebrytami i tak czyniły, ale zawsze znajdzie się świnia która wykorzysta pewne zachowania przeciwko człowiekowi. I to jest perfidne. Nie można dopasowywać prawa do zdarzeń które minęły a to się zdarzyło na wyspach a także i u nas. To też jest perfidne. Pomijam w rozważaniach jak zwykle krzywdy jednoznaczne gdzie dochodziło do molestowania i do gwałtu. Uważam że jeśli ktoś jest gotowy biologicznie do seksu i sam wyraża na niego chęć to wiek nie powinien odgrywać roli. Za dużo pozwalamy rządom na ingerencję w nasze strefy intymne i to należy ukrócić. Dziś dochodzi przez fobie na wyspach i nie tylko do tego że nawet spojrzenie na dorosłą kobietę może być zakwalifikowane jako seksualny atak a przypomnę iż homoseksualizm na wyspach był zakazany prawem do końca lat 60. Co głupszy wejdzie do rządu nie tylko na wyspach to głupsze ustawy wprowadza. 
Szok. Młoda, atrakcyjna bibliotekarka z Krakowa "gorszyła" nastoletnich uczniów. Siadała im na kolanach i całowała się z nimi. Jeden z durnych uczniów pochwalił się pocałunkiem z panią bibliotekarką na portalu społecznościowym i sprawa wyszła na jaw. Nauczycielka została oskarżona o pięciokrotne doprowadzenie małoletniego poniżej 15–roku życia do poddania się innej czynności seksualnej polegającej na całowaniu pokrzywdzonego w okresie od 1 września 2011 roku do 11 czerwca 2012 roku. Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 12. Bibliotekarka straciła pracę w szkole i nie przyznaje się do winy. To jest reżimowe i restrykcyjne prawo, gdyż uczynki te nie były przestępstwem a tylko raczej zabawą z uczniami. I za te uczynki grozi nawet do 12 lat pozbawienia wolności tylko dlatego, że jakiś urzędnik czy polityk z fobią i z kompleksami tak uważa. Oskarżono bibliotekarkę o czynności seksualne a pocałunek nie jest seksem. Nie można także decydować za tzw. ofiary, w tym przypadku za uczniów czy mieli przyjemność czy też nie z bibliotekarką, gdyż wyrządza się wtedy krzywdę i uczniom i dorosłym. Takie państwo jest chore. Trzeba je leczyć. Nigdy nie poważam takich co surowo karzą za występki uznawane w społeczeństwie za ohydne lub niemiłe gdyż tak postępują tacy tylko dla poklasku. I to też jest perfidne. Jeden z internautów tak to skomentował ; "Mam nieletnią sąsiadkę która często do mnie latała pożyczać różne rzeczy. Wiedziała ona że mam nowiutki komputer. Ktoś to zauważył i doniósł na policję. Któregoś dnia wpadło do mnie dwóch młodych tajniaków i pod pretekstem właśnie pornografii dziecięcej mnie i jego zabrali na komisariat. Dzień w dzień chodziłem na spowiedź przez ok. 2 miesiące. Jakoś żadnej pornografii się nie doszukali. Oskarżono mnie po złości za posiadanie pirackich programów. Wszystko co było typu FREE - ogólnie dostępne uznane było przez sąd za piractwo. Podstawowe programy jak Windows czy Microsoft Office miałem legalne. Komputera nie odzyskałem. Dostałem karę pół roku więzienia na trzy lata w zawieszeniu i 3000 zł do zapłacenia. Od tego czasu takich relacji jak ta słucham z przymrużeniem oka. Gdyby mnie opisano po tym zatrzymaniu komputera, też uważany byłbym za zboczeńca - a ja mam już dwoje wnuków i jestem emerytem". Taka jest nasza policja. Ambitna czyli nienormalna. Jak nie może znaleźć tego czego szuka, to znajdzie po złości co innego. Nie potrafi odpuścić. Policja ma obowiązek oddać zarekwirowany sprzęt nawet gdy znajdzie w nim zakazane materiały lecz brak reakcji społeczeństwa daje im wolną rękę i bezprawie. To też jest perfidne. 

19 stycznia 2013

INFO 19

Kraków się dusi. W Krakowie wielokrotne przekraczane są normy zanieczyszczenia powietrza. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski chce zakazu palenia w piecach paliwami stałymi takimi jak m.in. węgiel. Głupi to i szaleje. Od zawsze zimą było zanieczyszczone powietrze tam gdzie mieszkali ludzie, gdyż paliło się węglem oraz drewnem w piecach i nikt nie umarł z tego powodu. Wtedy nie było też gazu. Dziś robi się sensacje z tego powodu. Jak do tej pory nie usłyszałem odpowiedzi na pytanie ; co w zamian mają mieć mieszkańcy którzy zrezygnują z drewna i węgla jako opału. Czyżby mieli by oni po prostu umrzeć z zimna ? Najpierw gaz należy im doprowadzić do mieszkań a potem zakazywać. Uważam że zimę należy przetrzymać a potem poprawi się powietrze. Te właściwe zanieczyszczenie powietrza pochodzi jednak z aut i fabryk, ale o tym nie chce się mówić by zwalić winę na mieszkańców aby ściągać od nich haracze. Jest to celowa polityka rządu i samorządów. Smog jest w dużych miastach przez cały prawie rok a np. latem nie pali się w piecach. Nie można więc zwalać winy na mieszkańców i na węgiel. Pył zawieszony w atmosferze to mieszanina cząstek stałych i ciekłych.  Pył ten zawiera drobinki węgla ( sadzy ) oraz substancje lotne: siarczany, azotany, chlorki, a także substancje toksyczne: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, dioksyny i furany. Zanieczyszczenie pyłami niekorzystnie wpływa na układ oddechowy. Dolegliwości mogą się pogłębiać szczególnie u osób cierpiących na astmę i inne schorzenia dróg oddechowych. Częstymi objawami są stany zapalne, podrażnienia błon śluzowych oka, nosa i gardła. Emerytury. W 2013 r. przypada wg. ustawy  obowiązkowy przegląd systemu emerytalnego. Będzie dotyczył on opłat, systemu opłat, benchmarku i zabezpieczenia kapitałowego PTE ( powszechnych towarzystw emerytalnych ). Jest podejrzenie że aktywa którymi zarządzają OFE mają za niskie zabezpieczenie kapitałów. Polska ( jak podaje propaganda ) jest za Japonią jako kraj w którym najszybciej starzeją się ludzie. W 2060 r. przypadnie 65 emerytów na 100 ludzi w wieku produkcyjnym. 'Starzeją się' oznacza że jest mały przyrost dzietności. W Polsce do niskiej populacji przyczynia się rząd który świadomie zaniedbuje płace, a te nie pozwalają na zakładanie rodziny. Zamiast dać społeczeństwu możliwość założenia rodziny i zwiększania dzietności rząd woli wydłużyć wiek emerytalny i obniżać płace. Takie działania dadzą skutki odwrotne które już mamy. Obliczono że w 2060 roku 35 osób będzie pracować na 65 emerytów a to powód by wydłużyć wiek emerytalny. Już opisywałem te brednie rządzących w art. "Emerytura". Takiego przełożenia nie będzie gdyż wszystko może się zmienić do tego czasu za sprawą świadomości społecznej która zbuntuje się w końcu i doprowadzi do tego że rządy będą konsultować się ze społeczeństwem. Rząd będzie musiał podnosić płace do właściwego poziomu by każdą rodzinę było stać na utrzymanie się i na zwiększanie dzietności. Gówno kupą zastąpiono. Znaczy to że i tak zapłacimy abonament lecz pod inną nazwą. Zamiast abonamentu zapłacimy opłatę audiowizualną. Zapłaci każdy, nie tylko posiadacze odbiorników radiowo - telewizyjnych. Za abonament płaciliśmy 19 zł. a za opłatę audiowizualną zapłacimy ok. 12 zł. Obecnie ok. 10 % zobowiązanych płaci  abonament reszta jest z reklam. Zmiany te chce wprowadzić w 2014 r. przewodniczący KRRiT Jan Dworak i min. kultury Bogdan Zdrojewski. A miało nie być abonamentu - tak obiecywał D. Tusk. Już większość Polaków uważa że abonament powinien być skasowany a finansowanie mediów publicznych powinno być z budżetu państwa. Tak sugerowałem 2 lata temu. "Śmierć prezydenta". Pod takim tytułem 27 stycznia National Geographic pokaże film o katastrofie w Smoleńsku. Zanim zaczęto kręcić pierwsze zdjęcia kanadyjski producent był zasypany listami protestacyjnymi z Polski. W filmie tym wykorzystano m.in. rekonstrukcje lotu, przebieg wydarzeń opowiadany przez ratownika, naocznego świadka, przebieg śledztwa oraz opinie ekspertów. Córka Zbigniewa Wassermanna z PiS który zginął w k. smoleńskiej, Małgorzata mówi że film będzie się opierał m.in. na kłamliwym raporcie MAK i że będzie powielał fałszywe tezy, np. te o kilku podejściach samolotu do lądowania. Film będą mogli obejrzeć widzowie w 171 krajach, w 38 językach. Uważam że potrzebne jest inne spojrzenie na katastrofę smoleńską niż te w filmie polskiego reżysera "Katastrofa smoleńska" pod auspicjami J. Kaczyńskiego. Polski film pod auspicjami Kaczyńskiego nie przekaże prawdy o katastrofie a tylko to co chce przekazać J. Kaczyński. Dobrze że za film wziął się zagraniczny reżyser, gdyż łatwiej mu o obiektywizm. Śmierć opozycjonisty. W Rosji opublikowano zapiski byłego konstruktora rakiet i działacza "Innej Rosji" Aleksandra Dołmatowa. Popełnił on samobójstwo w holenderskim obozie dla uchodźców. Komitet Śledczy Rosji oskarżył go o udział w antyrządowych zamieszkach. Dołmatow twierdził że wielokrotnie grożono mu i że był inwigilowany. W liście przyznaje że zdradził uczciwego człowieka i bezpieczeństwo ojczyzny. "Mamo. Mamusiu. Nie chcę wracać jako zdrajca, nie chcę zhańbić naszej rodziny. Tak się zdarza. Wytrzymaj". Pisze także m.in. "nie słuchajcie żadnych działaczy. Rosja jest silna jak żaden inny kraj". Na koniec prosi, aby jego ciało odesłano do Rosji. Wszyscy wątpią w wersję wydarzeń którą przedstawiają holenderskie władze. Ktoś kto ma inne zdanie niż obecne władze Rosji nie zostawia takich tekstów. Takie teksty musiały być pisane pod presją służb rosyjskich. Determinacja opozycji w Rosji sięga apogeum i ona za to płaci. W. Putin po zdobyciu ponownie władzy "krótko za pysk" trzyma opozycję. Pozbierał on w Moskwie protestujących przeciwko władzy i ich zastraszył. Teraz czuje się niezagrożonym carem i robi co chce. Opozycja w Rosji powinna teraz skonsolidować swe siły by obalić reżim Putina i powinna też wprowadzić demokrację oraz wolność słowa by Rosja stała się normalnym krajem. By nie ginęli ludzie którzy mają inne zdanie niż Putin i jego partia. Światu potrzebna jest normalna Rosja.  

18 stycznia 2013

INFO 18

Ewa Kopacz, marszałek sejmu poinformowała że nastąpi koniec z równymi i równiejszymi na drodze. Skierowała ona do komisji regulaminowej i sprawiedliwości i praw człowieka projekt który ma umożliwić karanie m.in. parlamentarzystów, prokuratorów, Rzecznika Praw Dziecka i Głównego Inspektora Danych Osobowych za wykroczenia drogowe. Poseł przyjmujący mandat, zrzekałby się na ten czas immunitetu. Jak na razie nie udało się przeforsować takiego wniosku w przeszłości ale trzeba próbować. Poseł to nie święta krowa. Robert Frycz, twórca portalu antykomor.pl jest zadowolony z wyroku. Łódzki sąd apelacyjny umorzył wątek znieważenia prezydenta Bronisława Komorowskiego ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Sąd złagodził wyrok do roku ograniczenia wolności z obowiązkiem 30 godzin prac społecznych miesięcznie dla Frycza za sfałszowanie legitymacji studenckiej i zaświadczeń lekarskich. Tak naprawdę to wyrok dostał Frycz za znieważenie prezydenta, bo gdyby nie zatrzymano go za prowadzenie portalu to nie wyszło by na jaw że sfałszował on legitymację studencką i zaświadczenie lekarskie. Nie dorośli nasi politycy do demokracji i będzie się karać ludzi za satyrę i krytykę. Uważam że politycy nie powinni się obrażać za satyrę i krytykę bo demokracja daje takie prawo. Każdy ma prawo krytykować nawet najwyższe władze, bo władza to nie święte krowy. Po "trupach" do celu. Ks. Rydzyk uporczywie zmierza do zdyskredytowania KRRiT informacjami zamieszczanymi w swoich mediach, szczególnie na łamach Naszego Dziennika, w Radiu Maryja i Telewizji Trwam o niezgodne z prawem regulowanie i koncesjonowanie nadawców by otrzymać koncesję dla Tv Trwam. KRRiT chce by przebieg konkursu był bez ideologicznej i politycznej presji. Eskalacja pomówień po adresem KRRiT nastąpiła po 27 grudnia 2012 r., po rozpoczętym kolejnym konkursie na ostatnie cztery miejsca na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Na oferty nadawców KRRiT czeka do 25 lutego. Fundacja ks. Rydzyka Lux Veritatis nadal nie spełnia wymogów KRRiT i nie może liczyć na koncesję. Mimo to Rydzyk "idzie po trupach" by zdobyć pomówieniami tę koncesję. Liczy on że pomogą mu ok. 2,5 mln. zebranych podpisów od swoich zwolenników. W tej sytuacji ilość podpisów nie odgrywa żadnej roli a mimo to Rydzyk chwyta się każdej deski ratunkowej tylko z powodu tupetu i cynizmu jego. 700 tys. polskich gospodarstw rolnych jest na skraju bankructwa. Te gospodarstwa nie mają w ogóle maszyn, duża część nie stosuje nawozów mineralnych ani środków ochrony roślin. Te gospodarstwa są u kresu swoich dni i niebawem przestaną egzystować. Trudną sytuację polskich rolników tłumaczy się nieprzygotowaniem ich do współczesnych wymogów rynkowych. Brakuje im wiedzy z zakresu techniki produkcji rolniczej, agrotechniki, zarządzania i marketingu. Mają kłopoty ze zbytem swoich produktów i z zarządzaniem gospodarstwem. Liczba gospodarstw rolnych w 2010 r. wynosiła 2278 tys. i zmniejszyła się o 656 tys. Wielu rolników z tych i innych powodów pozostawia ziemię i szuka pracy w miastach. Wypierają te gospodarstwa większe i dobrze zorganizowane. Normalne jest że co jakiś czas odpadają te słabsze gospodarstwa i nie to jest problem wsi a tylko brak środków na utrzymanie rzeszy rolników którzy stracili swoje gospodarstwa z w/w powodów i z powodu starości. To co państwo oferuje to nie jest możliwe by przeżyć. Są to zasiłki do 100 zł. na miesiąc a renty z KRUS też są niskie. Może poprawi się sytuacja na wsi gdy wszyscy rolnicy będą odprowadzać podatek i składki. Tak planuje rząd. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan ( PKPPL ) jest niezadowolona z podatku PIT jaki wymaga od pracodawców fiskus m.in. za polisy odpowiedzialności cywilnej dla członków zarządów, rad nadzorczych oraz dla innych grup pracowników, za polisy na życie dla pracowników i za zbiorowy transport pracowników do pracy. Organy podatkowe i część sądów uważają, że od takich świadczeń pracownicy powinni płacić podatek, nawet gdyby faktycznie z nich nie korzystali. Zaliczkę na ten podatek mają pracodawcy potrącać od miesięcznego wynagrodzenia. Po pierwsze ; to ministerstwo finansów ogłupiało i już nie wie z czego zabierać, więc szuka dziury w całym. Po drugie ; nie należy się fiskusowi złotówka za dodatkowe gratyfikacje dla pracowników które nie są w postaci pieniądza. Po trzecie ; firmy nie powinny robić takich prezentów swoim pracownikom gdy oni mogą sami sobie je zafundować. PKPPL powinna walczyć by nie płacić dodatkowego PIT-u ale sama powinna zrezygnować z dodatkowych gadżetów dla pracowników. Jak firma chce być taka szczodra to niech podniesie pracownikom płace do takiej wysokości by pracownicy sami wykupili sobie polisy na życie i inne gadżety. 

17 stycznia 2013

INFO 17

Dreamliner nasz ostał się w Kanadzie z powodu usterek akumulatora japońskiego samolotu, też Dreamlinera. Wyleciał wczoraj z Warszawy i jakoś doleciał do celu. To znaczy że nie jest aż tak źle na tle japońskich i indyjskich Dreamlinerów. Japonia wstrzymała loty wszystkich swoich samolotów do czasu usunięcia usterek. W Polsat News doszło do incydentu. 14 stycznia w tej telewizji doszło do opuszczenia studia w trakcie debaty z politykami przez posłankę Solidarnej Polski Beatę Kempę. Obraziła się ona na to że wchodziła w rozmowę innych uczestników debaty przez cały czas debaty nie dając im się wypowiedzieć a to spowodowało próbę jej uspokojenia przez pozostałych uczestników debaty. Poseł SLD kilkakrotnie zwrócił jej uwagę by się uspokoiła, lecz odpowiedzią było dalsze zagłuszanie innych rozmówców i w końcu opuszczenie studia. Tak jak B. Kempa powinni postępować wszyscy posłowie z Solidarnej Polski, z PJN-u i z Pis-u. Po co mordować się z posłami którzy nie chcą gdy im przerywa się rozmowę ? Już 2 lata temu pisałem na ten temat i przypomnę że posłowie PiS ( i ich wypierdki z PJN i Solidarnej Polski ) wprowadzili do debaty >dyktaturę polemiki< polegająca na tym że zagłusza się opozycję podczas debaty radiowo-telewizyjnej wchodząc uczestnikom opozycji w rozmowę, głośno mówiąc i często ich przekrzykując. Taki sposób debaty świadczy o tym że ci rozmówcy nie mają czegokolwiek do powiedzenia społeczeństwu a przy okazji chcą oni przemycić krzykami swoje chore pomysły i nieprawdę. Dziwi mnie że przez tyle lat, czyli od czasów rządów PiS nikt jeszcze nie odniósł się do tyranii posłów PiS. Uważam że pora postępować tak jak Poseł Wenderlih z SLD, czyli należy zwracać tym posłom uwagę o złym zachowaniu do skutku aż posłowie PiS, PJN i Solidarnej Polski wyjdą ze studia. Przez tych posłów nie można dowiedzieć się o co chodzi w debacie i żaden z dziennikarzy prowadzących debatę nie ma sposobu na radzenie sobie z taką sytuacją. Powstaje tu pytanie ; co ten mały i cyniczny kurdupel Kaczyński wcisnął swoim posłom do głowy, że z taką determinacją bronią jego nieprawdy ( głównie o przyczynach katastrofy smoleńskiej ), chorych pomysłów i zasad ? Była kiedyś podobna sytuacja kiedy to w Tv Plus dziś Puls podczas debaty R. Biedroń z R. Palikota - ksiądz doszło do ostrej polemiki. Biedroń opuścił wtedy studio dlatego że nie mógł wypowiedzieć się i przedstawić swoich słusznych racji bo ksiądz zachowywał się tak jakby tylko jego racje były słuszne. Tenże ksiądz był cyniczny, zachowywał się jak posłowie z PiS i nie dopuszczał innego zdania niż swoje. Poseł Biedroń uznał że z głupkiem nie powinno się rozmawiać więc opuścił studio. Ten akurat miał rację opuszczając studio szatana. Nie korzystaj ze strony internetowej pobieraczek.pl gdyż dostaniesz bezprawne wezwanie do zapłaty. Ta strona oferuje bezpłatne korzystanie z niej ale nie informuje internautów o opłatach które mogą być pobierane. Potem sprawy trafiają do sądu za nieuiszczanie opłat. UOKiK zajął się tą sprawą gdyż strona ta łamie prawo. Wiele stron oferuje darmowe korzystanie z usług lecz dopiero po skorzystaniu z usługi okazuje się że należy zapłacić ustaloną a ukrytą kwotę. Tylko nieuczciwi tak postępują i dlatego nie zasługują na korzystanie z ich usług. Uczciwi przedsiębiorcy już na początku informują swoich klientów o wszystkim co dotyczy usługi a w szczególności o opłatach. Nieuczciwe jest także takie postępowanie kiedy strona oferująca darmowe ściąganie plików lub oglądanie telewizji czy słuchania radia żąda rejestracji przed usługą. Po co komu rejestracja w której musimy podać wszystkie dane osobowe ? Jak widać nie ma nic za darmo i to też jest nieuczciwe. Lepiej uczciwie przyglądać się stronom i innym usługom np. telekomunikacyjnym i bankowym czy nie mają ukrytych opłat i żądań. Co warto zmienić w PiS ? Adam Hofman, rzecznik PiS odpowiada ; "musimy pozostać tacy sami czyli wierni tym samym wartościom". "Nie da się wygrać wyborów krytykując Tuska". "Takie akcje jak nagonka na opozycję już ludzi męczą". "Trzeba konsekwentnie budować własną wizję, symbole i hasła". Uważam że zmiany na te same zmiany nic nie zmienią. Tylko zmiana wodza zmieni partię lecz i tak nie zmieni się wtedy mentalność jej członków wpajana przez lata przez Kaczyńskich. Widać to po PJN i Solidarnej Polsce które nadal tkwią w mentalnościach PiS-u i w IV RP Kaczyńskich. Moim zdaniem PiS powinien się rozwiązać czy to z Kaczyńskim czy bez niego. Ta partia nie jest dla Polski a tylko załatwia chore pomysły i prywatne sprawy Kaczyńskiego. Kary za nieuczciwe praktyki dla banków. Ukarano PKO BP, Pekao SA i Raiffeisen Bank Polska za wprowadzającą w błąd kampanie reklamową, zwlekanie z przekazywaniem informacji o spłacie kredytu i niedozwolone klauzule w umowach o kredyt hipoteczny. Kary wymierzone przez UOKiK w sumie wyniosły ok. 6,5 mln zł. Kary spotkały banki za prezentowane w reklamach warunki udzielenia kredytu które były nieczytelne dla przeciętnego konsumenta. Mała wielkość czcionki i krótki czas wyświetlania mogły wprowadzić w błąd klientów. Max pożyczka i mini ratka to reklama PKO BP za którą ukarano ten bank. Była ona nie uczciwa tak jak i inne reklamy. Inne grzechy banków ; do BIK-u ( instytucja do której trafiają informacje o zobowiązaniach finansowych konsumentów ) za późno trafiały informacje o spłacie kredytu i klient nie mógł zaciągnąć drugiej pożyczki. Raiffeisen Bank Polska obciążał konsumenta kosztami wyceny nieruchomości w przypadku braku spłaty dwóch lub trzech rat kredytu. Bank w sytuacji zaległości w spłacie rat obciążał konsumenta kosztami wyceny nieruchomości i robił to bezprawnie. Banki zapowiedziały że będą odwoływać się od decyzji UOKiK. Bank to specyficzny, wyrachowany i cyniczny złodziej.  Nie dosyć że ludzie przynoszą im pieniądze ( a własnych nie mają a jeśli już mają to tylko na rozruch interesu ) to jeszcze tym ludziom bank stawia warunki. Nieuczciwe stawia warunki i karze za nie płacić swoim klientom. Te warunki wypisuje drobnym druczkiem by klient nie zorientował się za co jeszcze w przyszłości zapłaci a potem narzeka na UOKiK. Uważam że należało by zweryfikować wszystkie umowy zawarte między instytucją lub firmą a klientem bo klient po prostu nie zna się na nich nawet gdy przeczyta je 10 razy. W tych umowach za dużo jest wyrazów i określeń pisanych językiem urzędnika zrozumiałych tylko dla nich. Umowy powinny być pisane dużym i czytelnym drukiem na kilku stronach. Można też napisać tę umowę na jednej stronie czytelnym drukiem pod warunkiem że wyeliminuje się z niej niepotrzebne zapisy które zajmują najczęściej ok. 3/4 całej treści. Ta niepotrzebna treść ma działać psychologicznie, by klient zrezygnował z jej czytania i tak się dzieje. Nie ufaj bankom. 80 % produkcji światowej czosnku miały Chiny w 2010 roku. Stanowi to zagrożenie dla światowych rynków. Czosnek uprawia się w Polsce, Hiszpanii, we Włoszech, Francji, Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech. Na przemyt czosnku z Chin narażeni są szczególnie ; Polska, Wielka Brytania i Włochy. W 2001 roku UE wprowadziła cło na czosnek sprowadzany spoza UE w wysokości 9,6 % oraz dodatkowe cło w wysokości 1200 euro za tonę, jeśli przekroczona zostaje roczna kwota importowa wynosząca ok. 59 tys. ton. Prawie 34 tys. ton sprowadzana jest z Chin. Ekspert Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych ( OLAF ) mówi że przemyt jest niezłym biznesem i dlatego kwitnie. Chiński czosnek jest duży, biały, może być genetycznie modyfikowany, nafaszerowany szkodliwymi dla zdrowia związkami chemicznymi, między innymi zakazanymi w UE antybiotykami, ma mniej olejków eterycznych i substancji bakteriobójczych i pleśnieje. Polski czosnek jest zdrowy, zawiera dużo substancji bakteriobójczych, ma zwykle różowy lub fioletowy odcień i jest często mniejszy od chińskiego. Tenisista Jerzy Janowicz wściekł się na sędzinę i powiedział co o niej myśli. Za to dostał ostrzeżenie. Sędzina kilkakrotnie nie zauważyła faulu na korcie i to rozwścieczyło Jerzego. Uważam ze kobiety nie powinny sędziować bo myślą tylko co na obiad ugotować i czy mąż ich nie zdradza gdy są w pracy. 

16 stycznia 2013

INFO 16

Za 2 lata ma być wprowadzona zmiana która wyeliminuje jedno i dwugroszówki z obiegu. Ceny mają być zaokrąglane do 5 groszy w dół lub w górę. Uważam że należy wycofać z obiegu wszystkie drobne do 10-groszówki. Zostawił bym monety od 10-groszówki wzwyż. Niedobry to znak gdy wycofuje się monety gdyż oznacza to inflację czyli w niedalekiej przyszłości denominację naszej waluty. Źle to świadczy o naszym rządzie który nie radzi sobie z finansami i gospodarką. Wina leży w ich głupocie i świadomym działaniu na rzecz obcych kapitałów. Celowo rząd Tuska broni się przed podnoszeniem płacy minimalnej i pozwala na podnoszenie cen i podatków by zaspokoić obce kapitały i zwiększać inflację. Takie manewry rządu doprowadzają naród do większego ubóstwa a kapitały obce i krajowe do niewymiernych bogactw. Jest to chora sytuacja która skończy się kryzysem. Nie po to wybieraliśmy rząd Tuska by działał na szkodę kraju i ludzi. Może strajki i protesty zapowiadane na ten rok zmienią tę chorą sytuację. Jeden z posłów-senatorów PO tłumaczył tę sytuację zaszłością po PRL-u, lecz po 20 latach rządzenia PO, PiS, SLD, PSL i innych formacji można było wiele zmienić na korzyść. Nie zmieniono tego stanu więc politycy powinni odpowiadać przed Trybunałem Stanu. Brak kar dla polityków powoduje ich bezkarność i trwanie od kadencji do kadencji. Pora to zmienić. Przypomnę że przez 20 lat każda partia mogła wprowadzić przynajmniej te najważniejsze ustawy jak m.in. ; usankcjonować prawo własności nie tylko dla właścicieli mieszkań, wprowadzić właściwy poziom płacy minimalnej, wprowadzić minimum socjalne, postawić urzędnika na właściwym miejscu by pomagał klientom, ułatwić każdemu założenie firmy, zakazać komukolwiek w tym i rządowi i gminom i samorządom podnosić cen na cokolwiek, rozwiązać problem mieszkań za przysłowiową "złotówkę" by każdy mógł wykupić swoje mieszkanie bez ograniczeń czasowych itd. Jest tego nie wiele i można było to załatwić przez 5 lat. Szok. 3 fotoradary na odcinku 500-metrowym. Za te same przewinienie można być trzykrotnie ukaranym. Min. infrastruktury Nowak z PO mówi że chce by politycy i posłowie też płacili mandaty z fotoradarów. A kto im zniesie immunitet ? Dopóki nie zniesie się im immunitetu to bezkarnie posłowie będą się zachowywać. Zarzucono także ministrowi że chce bezpieczeństwa na drogach za pomocą fotoradarów a sam łamie prawo jadąc 100 km/godz. przy ograniczeniach nie płacąc mandatu z fotoradarów. Poseł z Solidarnej Polski Jacek Kurski nagminnie przekracza prędkość i łamie prawo drogowe lecz chroni go immunitet. J. Korwin-Mikke ( prezes Kongresu Nowej Prawicy ) mówi że pieniądze z fotoradarów nie powinny iść do budżetu państwa a tylko na cele charytatywne. Uważa on że odbieranie prawa jazdy za dwukrotne przekroczenie prędkości jest niesłuszne. Uważa że znaki ograniczenia prędkości ustawiane są zazwyczaj idiotycznie więc za drugie złe ustawienie znaku powinno się odbierać Policji prawo do ustawiania znaków drogowych". Stefek Niesiołowski z PO uważa, że PO nie traci na sprawie fotoradarów a nawet zyska, gdyż instalacja fotoradarów to walka o bezpieczeństwo na drogach. Co za brednie ? Fotoradary a raczej ich nadmiar służą tylko do zbierania haraczy. Na wypadki drogowe składa się wiele czynników, nie tylko prędkość, a fotoradary wyłapują tylko przekraczających prędkość więc dlatego chodzi głównie o zrealizowanie planu finansowego za mandaty. Prawo jazdy należy moim zdaniem odbierać ( na czas określony ustawą od 2 lat wzwyż ) tylko tym kierowcom którym udowodniono winę za wypadek poważny w skutkach i za śmiertelny oraz tym których złapano po alkoholu niezależnie od zanotowanych promili gdy prowadzili auto. Wsiadającemu do auta nie wolno zabierać prawa jazdy gdyż on nie prowadzi go w tym czasie. Zabieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości jest absurdalne gdyż każdy ją przekracza. Mandaty są od tego by dyscyplinować kierowców a nie wydymane urzędników pomysły. Punkty karne wg. mnie nie powinny istnieć ale lepsze są one dla kierowców niż mandaty. Ministerstwo Nowaka chce także podnieść wysokość mandatów. Uważa on że są one za niskie. Żeby tak powiedział poseł z innej partii to można było by uwierzyć że chodzi o bezpieczeństwo na drogach. Wiadomo że PO szuka kasy a każdy powód się przyda do zabierania ludziom z kieszeni. Uważam że nie należy podnosić wysokości mandatów ponieważ ludziom nie przybywa do kieszeni a tylko ubywa po każdych podwyżkach cen i podatków. Efekt dyscypliny na drodze daje tylko nieuchronność kar takich jak mandaty i pozbawianie w uzasadnionych przypadkach prawa jazdy oraz dobre drogi i dobrze poustawiane znaki drogowe. Niech na początek to zrealizuje rząd a potem pomyśli co dalej. "Piwnica u Fritzla" - to nowy lokal na Nowym Świecie w Warszawie. Nazwa kojarzy się z Josefem Fritzlem,  austriackim ojcem siedmiorga dzieci spłodzonych z córką którą więził w piwnicy 24 lata. Menadżerka lokalu mówi że nazwa to po prostu "czarny humor" i że marketing rządzi się swoimi prawami. Sprawa ta wstrząsnęła Austrią. Niektórzy z braku wyobraźni wymyślają takie nazwy które nie powinny mieć miejsca jak m.in. nazwy z PRL-u. Młodzi biznesmeni mają często wypaczone wyobrażenie o wolności gospodarczej i stosują własne widzimisię. Po założeniu firmy ustalają takie ceny na swoje towary i produkty że mają problem z ich sprzedażą. Tak samo postępują przy ustaleniu nazwy swojej firmy czy lokalu. Na wysokie ceny mają taką odpowiedź ; jak komuś się nie podoba to niech idą gdzie indziej, jest wolny rynek i ja ustalam ceny, nie chcesz kupić to spadaj itd. Często mają pretensje do tych co mają niższe ceny bo oni zabierają im klientów. Nie pomyśli "baran" że należy uczciwie prowadzić swój biznes by utrzymać się na rynku. Że cena zależy tylko od wartości towaru i usługi a nie od widzimisię sprzedawcy i producenta. W zeszłym roku padło ok. 800 prywatnych firm ale nie wielu wyciąga z tego wnioski. Główną przyczyną były źle wycenione towary i usługi. Zaraz po założeniu firmy młodzi przedsiębiorcy chcieli zarabiać miliony kosztem ludzi którym nie przybywa do kieszeni. Takie podejście do biznesu musi zakończyć się upadłością. Ci sami lub im podobni młodzi biznesmeni trafiają często do starych firm i tam też szaleją. Dlatego nie mamy zaufania do banków, do sieci telefonicznych, do parabanków i do innych firm. Ci młodzi pracownicy mają szalone pomysły jak m.in. wprowadzanie do umów ukrytych i niekorzystnych dla klienta zapisów by podlizać się szefowi. Oczywiście odpowiadają za to właściciele firm gdyż mają oni obowiązek kontrolowania tego co dzieje się w ich firmie. Tymi nadużyciami powinny zająć się także odpowiednie służby państwowe. Zdarza się i tak że nie możemy uzyskać pomocy od takiej instytucji jak od Nadzoru Finansowego czy od UOKiK gdyż mówią że to nie ich problem. W każdym razie nie wolno nam klientom dać się uśpić bo nas "zjedzą bez smarowania masłem". 

15 stycznia 2013

INFO 15

Dziś 15 stycznia - Dzień Wikipedii. To internetowa encyklopedia dla każdego gdyż internauci ją tworzyli i zawiera ona więcej haseł bo są one na bieżąco dodawane. Na nią też położono łapę bo ktoś chciał na niej zarabiać, ktoś kto nie przyłożył się do jej powstania. Odbyły się wtedy protesty internautów przeciwko skasowaniu Wikipedii - inicjatywy internautów. Dziś 12 rocznica powstania Wikipedii. Powstała także Wikidata - to miejsce na dane które znajdą się później po weryfikacji w Wikipedii. 14 stycznia zaczęły się dla niektórych uczniów ferie zimowe. Jak na razie pogoda sprzyja bo jest dużo śniegu i mróz. Tylko epidemia grypy jest niepotrzebna. Myto dla Warszawy może być realne. Miasto planuje wprowadzić opłaty za wjazd do Warszawy. Ma to wg. radnych miasta zmniejszyć ruch w mieście. Każdy wie że to nic nie zmieni gdyż kto ma wjechać i załatwić swoje interesy w stolicy to zapłaci myto i wjedzie. Nikt nie będzie przerzucał towaru z własnego auta do autobusu czy tramwaju miejskiego by dostarczyć go do firmy. Tym bardziej każdy zastanowi się czy zapłacić myto czy skorzystać z komunikacji miejskiej, ponieważ ceny za bilety są za wysokie i ciągle podnoszone. I jak zwykle przypomnę że nie powinno być dodatkowych haraczy w tym i myta. Potrzebne są jednak protesty, w tym przypadku kierowców by zatrzymać władze państwa i gmin przed wprowadzaniem parapodatków które są niezgodne z Konstytucją. Konstytucja nie mówi o płaceniu więcej niż jeden podatek za wykonywaną pracę. Poruszanie się po kraju i po jego miejscowościach nie jest pracą. Miasta jak chcą zachęcić przyjezdnych do korzystania z komunikacji miejskiej, to powinny zachęcać niskimi cenami za bilety i bez myta. Chodzi o to by każdy miał prawo wjechania do miasta a nie o ograniczanie niektórym wjazdu. Myto jednym zezwoli wjechać do miasta a innym zabroni. Centrum Adama Smitha doszło wreszcie do rozumu i zaczyna mówić jak człowiek. Uważa że za kryzys i stan państwa odpowiada wódz czyli Tusk, rząd i PO. Ten wódz źle rządzi to i zły stan państwa jest. Rzecznik C. A. S. mówi że brak jest demokracji w kraju bo nie ma alternatywy dla PO a to pozwala rządowi na wprowadzanie tego co chcą. Tusk kiedyś powiedział że rząd wprowadzi co chce i zmieni kraj ale sprzeciw społeczeństwa to im utrudnia. Gdzie utrudnia to utrudnia protest społeczny rządowi jak się zmobilizuje ale nie zawsze uzyska to co chce. Nie ma na co wymienić tego rządu a to powoduje pychę jego i nadużycia zaufania wyborców. Z urzędnikami rząd nie radzi sobie bo jak twierdzi min. Szulc z PO nie da się przełamać stereotypów. Da się ustawić urzędników tak by petent zamienił się w klienta. Należy administracyjnie wpłynąć na urzędnika by wiedział on że ma przed sobą podatnika który finansuje jego pensję za pracę na rzecz klienta. Znaczy to że należy karać urzędników za np. opieszałość w załatwianiu sprawy na rzecz klienta oraz za nadgorliwość przy karaniu klienta gdy łamie prawo na którym się nie zna lub np. nie jest wstanie w czasie dokonać wpłaty. No tak. Wszystko ładnie wygląda ale tylko na papierze. Żeby to działało to należy zacząć terapię i zmianę stereotypów od "góry" czyli od posłów, polityków, urzędników ministerialnych itd. Ci urzędnicy powinni odpowiadać za swoje czyny a nie zwalać winy na petentów i złe przepisy. Przepisy złe należy zmienić a siebie pouczać i karać do skutku. Inaczej nie zmienimy urzędnikom stereotypów. Zwykły obywatel jak się pomyli to płaci za to a poseł czy polityk i urzędnik powie że każdemu zdarza się pomyłka i na tym kończy się sankcja karna. Sąd który oddalił pozew. S. Niesiołowski z PO uważa że poniedziałkowy wyrok sądu który oddalił pozew Ruchu Palikota o usunięcie krzyża z sali obrad sejmu jest dobry bo nie spodziewał się innego orzeczenia. Powiedział także że krzyża w sejmie chce większość społeczeństwa i że wyborcy zdecydowali o obecności krzyża w sali obrad sejmowych wybierając w latach 90-tych taki a nie inny skład parlamentu. Nie chce on by sejm zajmował się zasadnością istnienia krzyża w sejmie gdyż będą awantury. Chyba nie wie co mówi poseł Niesiołowski gdyż nie większość decyduje o charakterze państwa gdy ta większość chce łamać obowiązujące prawo o rozdziale państwa od Kościoła a sejm ma za to obowiązek by rozwiązać każdy problem nie zależnie czy będą awantury czy nie. Sąd orzekł że obecność symbolu religijnego w przestrzeni publicznej nie narusza swobody sumienia. Jeżeli obecność symbolu religijnego nie narusza sumienia wiernych i niewiernych w miejscu które jest neutralne światopoglądowo, to niech sędzia Alicja Fronczyk będąca katolikiem wejdzie do kościoła gdzie zamiast krzyża wisi sierp i młot lub Mahomet lub Budda lub swastyka lub inne symbole. Uważam że szoku dostanie każdy jak nie spazmy.  Dopiero wtedy można sądowi oceniać sprawę dotyczącą krzyża. Dodała ona także że większość społeczeństwa nie uważa by kwestia krzyża w sejmie wymagała jakiegokolwiek rozstrzygnięcia. Puk, puk w główkę. Sąd nie jest od tego by kierować się zdaniem większości społeczeństwa przy wydawaniu wyroku, gdyż idąc tym tropem można wprowadzić m.in. karę śmierci. Na karę śmierci zgadza się właśnie większość, na ironię ta większość która jest katolicka. Katolikom przeszkadza brak krzyża tam gdzie nie powinno go być, ale śmierć człowieka nie rusza ich. Jest to hipokryzja. Sąd jest od tego by obiektywnie oceniać każdy przypadek z osobna na podstawie istniejącego prawa, odcinając się od tego co inni o tym myślą. Bałagan wokół Metra. Osiągnięto kompromis i Metro będzie kursować do godz. 1.30 w nocy. Dzięki protestom mieszkańców Warszawy Metro jeszcze żyje. Władze miasta planowały w ramach oszczędności zamknąć Metro nocą. Same nie wiedzą czego chcą, gdyż z jednej strony mówią że nie mają pieniędzy by Metro pracowało nocą a z drugiej strony mówią że mają pieniądze na 2 nitkę Metra gdy ona powstanie. Moim zdaniem można te środki przesunąć na funkcjonowanie obecnej nitki bo jak będą one nadal leżeć to prześmiardną. Jedna z radnych ( PO ) stolicy tłumaczyła podwyżki cen na bilety tym że mamy do utrzymania nowoczesny tabor i że miasto do tej pory dopłacało 45 % do biletów. Już pisałem że nie można więcej wydawać niż się ma bo wtedy trzeba kogoś okraść a kraść nie wolno. Ludziom nie przybywa do kieszeni a tylko ubywa i to też powód by nie podnosić cen na bilety oraz na inne towary i usługi. Ceny na bilety jednorazowe w Warszawie podniesiono drastycznie - były one 2 lata temu po 2,80, w zeszłym roku po 3,60, w tym roku są po 4,40, w przyszłym roku mają być po 4,80 a mogą być po 7,20 złotych jak zapowiadano kiedyś. Te ceny nie zachęcą do korzystania z komunikacji miejskiej i Warszawiaków i obcych. Znowu nie chodzi o ułatwienie nam życia a tylko o zbieranie haraczy które są bezprawne. 

14 stycznia 2013

INFO 14

WOŚP zebrała wczoraj ponad 30 mln. złotych. Połowa pieniędzy zebranych przez WOŚP zostanie przeznaczona na wsparcie terapii noworodków i niemowląt a druga połowa wesprze oddziały geriatryczne i zakłady opiekuńczo-lecznicze. Podczas zbiórki kwestowało 120 tys. wolontariuszy. Doszło do 25 incydentów które dotyczyły prób i kradzieży. Szalik D. Tuska z Euro 2012 też trafił na aukcję WOŚP. Ja bym go nie kupił bo pecha nam przyniósł. Przegraliśmy całe Euro 2012. Wielu polityków odmówiło udziału w tej zabawie ze względu na wypowiedź Jerzego Owsiaka na temat eutanazji. Wyraził on aprobatę na eutanazję ale potem wycofał się z tej decyzji po fali krytyki. Jak zwykle muszę i tu wyrazić swój pogląd na te zbiórki pieniędzy gdyż są to prywatne ludzi pieniądze. Uważam że szczytny jest cel tej zbiórki ale ona nie powinna mieć miejsca ponieważ ludziom zabiera się kolejne środki z ich prywatnej kieszeni. Tych haraczy to mamy już powyżej uszu. To państwo powinno zadbać o zdrowie dzieci, dorosłych i starców, o sprzęt szpitalny i rehabilitacyjny, o leki dla wszystkich chorych i o inne wygody chorych osób. W końcu państwo zabiera ludziom pieniądze na te usługi. Moczymordy. Kancelaria premiera w ubiegłym roku kupiła ok. tysiąca butelek różnych alkoholi za 75 tys. zł. Najwięcej zakupiono wina - 654 butelki, koniaku - 122 butelki, whisky - 61 butelek, likieru - 60 butelek oraz 15 sztuk innych alkoholi. Alkohol podawany jest m.in. podczas oficjalnych wizyt i spotkań oraz wręczany jest jako upominek podczas krajowych i zagranicznych wizyt. Czy trzeba zapraszać moczymordy na oficjalne wizyty ? Abstynentów należy zapraszać takich którzy zrezygnują także i z prezentów. Protestowali na ulicach Warszawiacy i żądają przywrócenia starych, zeszłorocznych cen na bilety komunikacji miejskiej w stolicy. Nie zgadzają się protestujący z okradaniem najbiedniejszych Warszawiaków. Smutne jest to że w przyszłym roku zapłacimy nie 4,40 zł. jak dziś a 7,20 zł. za bilet. Te ceny to horror gdyż co zostanie z pensji po opłaceniu czynszu pójdzie na bilety. Robi się gorzej niż za komuny. Rząd Tuska uważa że wszystko jest w porządku i dalej brnie w zubożanie społeczeństwa. Takie zachowanie musi skończyć się rebelią i strajkami oraz odebraniem władzy PO i Tuskowi gdyż nie dociera do rządzących to co wyprawiają z krajem. Nie deficyt jest ważny dla kraju lecz zdrowe mechanizmy rynkowe i rosnąca bieda. Związki Zawodowe "Solidarność" i pozostałe już szykują się do protestów i strajków bo i rozmowy z rządem nie pomagają. Zmierzch PUB-ów. W 2012 r. w Anglii i Walii pozamykano ok. 5800 PUB-ów. Powodem było piwo sprzedawane dużo taniej w Supermarketach niż w PUB-ach. Od 2008 r. akcyza na piwo wzrosła aż o 40 %. Pint piwa ( 0,568 litra ) kosztuje obecnie od 3 do 3,50 funta. PUB-y przynosiły 21 mld. funtów do budżetu państwa. Lobby konsumentów piwa chce zamrożenia akcyzy i uzależnienia przekształcania PUB-ów w sklepy od zgody władz. 15 złotych za pintę piwa to olbrzymia przesada. Co rząd podniósł to podniósł ale bary, kawiarnie, restauracje i PUB-y podnoszą ceny wyjątkowo. Nie opłaca się korzystać z ich usług. Sami się zamykają bo ceny u nich przekraczają na co dzień kilkukrotność ceny w sklepie a rządy Anglii też dołożyły się bezmyślnie do upadku PUB-ów na wyspie podnosząc akcyzę na piwo. Granice trzeba zachować przy podnoszeniu cen gdyż daje to odwrotny skutek. Neokartka.pl. Jest to nowa usługa Poczty Polskiej która umożliwia wysłanie za pośrednictwem internetu kartki okolicznościowej która dociera do odbiorcy w formie tradycyjnej. Korzystanie z usługi nie wymaga zakładania konta i logowania się w serwisie. Każdy może wybrać jeden z 8 dostępnych motywów, wpisać życzenia lub wybrać gotowy szablon. Po dokonaniu płatności online zamówienie jest przekazywane do realizacji. Pomysł nie jest zły, ale życie musi potwierdzić zasadność istnienia tej formy. Hiszpania ma już 30 różnych walut m.in. ; puma, eco, mora, jara i zokito. Społeczne monety ożywiają lokalny handel od czasów kryzysu. Monety zdobywa się pracą społeczną. Potem można nimi płacić w wyznaczonych sklepach czy barach. Nowe monety zyskują coraz większą popularność. Katalońskie eco jest już akceptowane w 40 sklepach, barach i na targowiskach. A wszystko to przez chciwych bankierów i chore pomysły UE które uparły się by nie było większego niż 3 % deficytu budżetowego. Gdy każdy unijny kraj posiadał własną walutę to nie zważał na deficyt tylko dodrukowywał pieniądze i jakoś się kręciło. UE nie pozwala na drukowanie pieniędzy krajom strefy euro a skoro nie pozwala to niech odczepi się od deficytów. Z dużym deficytem można żyć. Na deficyt są inne sposoby ale nie cięcia i oszczędności które hamują gospodarkę. Za błędy te powinni płacić bankierzy i nieudolne rządy ale nigdy społeczeństwo. Społeczeństwa rozumieją że nie ich jest wina za kryzysy więc dlatego dochodzi do protestów społecznych. Tylko kasa się liczy. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zalecił Portugalii cięcia wynagrodzeń i emerytur w celu zaoszczędzenia 4 mld. euro. Jest to część planu premiera Pedro Passosa Coelho. W 2011 r. KE, EBC i MFW przyznali Portugalii pomoc w wysokości 78 mld. euro. W zamian rząd zobowiązał się do obniżenia do 2014 roku deficytu budżetowego do 3 % PKB. MFW w swym raporcie zaleca redukcję o 20 % funkcjonariuszy państwowych oraz obniżenie ich zarobków o 7 %. MFW proponuje też podniesienie wieku emerytalnego i umożliwienie rewidowania wysokości emerytur w zależności od możliwości budżetowych. Propozycje MFW wywołały oburzenie portugalskich związków zawodowych które uznały że wnioski raportu MFW są nie do przyjęcia. Carlos Moedas, podsekretarz stanu ds. wdrażania programu oszczędności w Portugalii zaapelował na konferencji prasowej do społeczeństwa obywatelskiego, partii politycznych i partnerów społecznych o udział w konstruktywnej debacie na temat reformy państwa. Bezczelni są Carlos Moedas, premier Pedro Passosa Coelho a zwłaszcza MFW. Po pierwsze MFW nie ma prawa narzucać w jaki sposób kraje zadłużone mają spłacać długi i nie ma prawa wymuszać by społeczeństwo za to płaciło. Widać kto rządzi światem. Każdy i tak wie że bankierzy i finansjera rządzi światem. Można wszystko zabrać i zredukować zatrudnienie ale co w zamian ? W zamian nie ma nic oprócz bezrobocia, głodowych płac, wyhamowania gospodarki, frustracji społeczeństwa i pracy do śmierci. W 10-milionowej Portugalii mieszkanie wynajmuje około 1,1 mln. osób i dla nich rząd powołał Oddziały Specjalne które mają na celu ułatwić właścicielom nieruchomości w eksmisji lokatorów którzy nie przestrzegają umowy najmu. OS-y mają skrócić okres oczekiwania na eksmisję "nieuczciwych" lokatorów. Dotychczas średni czas ich usunięcia wynosił w Portugalii 16 miesięcy. Według zapewnień resortu sprawiedliwości nowe prawo skróci ten okres do czterech miesięcy. Zgodnie z nowym prawem wynajmujący, który będzie chciał zakwestionować w BNA skargę złożoną przez najemcę, zapłaci 360 euro. Tymczasem złożenie doniesienia na niepoprawnego lokatora będzie dla najemcy znacznie tańsze. Koszt zgłoszenia przypadku łamania umowy wynajmu wyniesie 25,5 euro. Żeby pozbawić lokatora miejsca zamieszkania to rząd szybko i skutecznie działa. W Grecji, Portugalii i w Hiszpanii są podobne problemy i tylko protesty społeczne rozwiążą je. Dziś 14 stycznia - Dzień Sprzątania Biurka. Posprzątaj chociaż raz w roku swoje biurko i nie wstydź się że masz czysto. Na pewno znajdziesz na nim wiele niepotrzebnych lub nie używanych przedmiotów które z czasem zaczynają przeszkadzać. 

JUSTIN BIEBER

  OBOK SZTUKI.   Justin Bieber, piosenkarz został celem ataku. Nie idoli a zabójcy odsiadującego karę w więzieniu w Nowym Meksyku. 45-letni Dana Martin jest oskarżony o nawoływanie do kastracji Biebera, jego ochroniarza oraz dwóch innych osób. Sprawcy mieli swoim ofiarom odciąć jądra sekatorem a potem miały one zostać uduszone krawatem w ten sam sposób, w jaki Martin dokonał wcześniejszego zabójstwa. Realizacją planu zajęli się Mark Staake, były więzień, oraz Tanner Ruane, bratanek Martina. 14 listopada wyruszyli oni do Vermont, następnie mieli dostać się do Nowego Jorku i zgodnie z planem, przypuścić na ofiary atak między 28 a 29 listopada, kiedy Bieber miał występować w Madison Square Garden. Wszyscy zostali zatrzymani i oskarżeni o próbę popełnienia morderstwa. Martin został skazany na 978 lat pozbawienia wolności za dokonany gwałt oraz za zabójstwo. Mężczyzna miał wytatuowaną podobiznę Biebera na nodze. Motywem zbrodni okazały się nieskuteczne próby skontaktowania się z gwiazdą. Można być chorym ale nie na głowę i nie na tle artysty który ma swoje życie prywatne i swoje prawa. Zazdrość wywołuje wiele krzywd. J. Bieberowi zazdroszczą ludzie tego że w młodym wieku odniósł sukces jaki rzadko się zdarza. Tylko co mają jego jaja i niemożność skontaktowania się z nim do zazdrości ? Nie można mieć wszystkiego a zwłaszcza czyjejś prywatności. Na naszych forach internetowych pojawiło się wiele wpisów podzielających zdanie Martina i to jest niepokojące. Niektórzy internauci też chcieli pozbawić Justina ojcostwa czyli jego jąder. Nie mogą patrzeć oni na jego sukcesy i harem dziewczyn jaki kręci się obok niego. Wielu z nich śpiewa lub gra na instrumencie w domu lecz nikt nie chce zainteresować się nimi. Brak u nich samokrytyki daje im wielkie wyobrażenia o swoim talencie ale życie nie uznaje samouwielbienia. Inni mają to ocenić. Trzeba często pracować nad sobą latami by odnosić sukcesy. Z samej zazdrości nic dobrego się nie urodzi. Programy TV "Mam talent" i im podobne pokazały że nie ma wiele talentów w narodzie a raczej wykazują kandydaci że brak jest pracy nad sobą u przyszłych artystów co chcą mieć sukcesy takie jak J. Bieber. Jak widać, zazdrość to zła cecha i ma wymiar międzynarodowy. Każdy chciałby mieć taki sukces jak Justin a jak nie może go osiągnąć to próbuje zniszczyć ten sukces wraz z człowiekiem. Zazdrość to choroba i należy się z niej leczyć. Trzeba nauczyć się żyć z sukcesem innych a nie zwalczać go. Prawie każdy posiada jakieś zdolności i każdy może je udoskonalać oraz nikt im tego nie powinien zazdrościć. Wpierw należy jednak nie zazdrościć innym talentu i sukcesów. 
"Ona dla mnie tańczy". Jest to hit zespołu muzycznego "Weekend" grającego w stylu Disco Polo. Ten utwór miał 39 mln. odsłon w internecie i dlatego zainteresowały się nim media. Jak zwykle zdania były podzielone na temat tego hitu, gdyż muzyka w stylu Disco Polo i wiejska jest źle widziana przez większość słuchaczy. Wszyscy się wstydzą Disco Polo ale go słuchają. Ot, taka mała hipokryzja Polaków. Głównie media przykładają się do dyskryminacji ładnej, dobrej i prostej muzyki. Zawsze wywyższają brzydką muzykę tylko dlatego że jest sklasyfikowana ona jako klasyczna, jazzowa, współczesna lub ambitna i trudna. Faktem jest że jest dużo dobrej muzyki klasycznej której chce się słuchać, ale większość jest nie do słuchania. Już każdy wie że ta jest dobra muzyka której chce się słuchać niezależnie od gatunku a nie ta brzydka, trudna w odbiorze i skomplikowana muzycznie. Mimo tego media będą nadal "wciskać słuchaczom kit" i wmawiać im że tylko Chopin, Bach, Verdi i inni klasycy są z tej wysokiej półki a reszta to kicz. Ludzie już nie słuchają krytyków którzy tak myślą i mają własne zdanie. Ja uważam że nie sztuką jest zrobić trudny, skomplikowany i brzydki utwór muzyczny lub inne dzieło artystyczne trudne w odbiorze, lecz wielką i największą sztuką jest zrobić coś dobrego, coś co da się wysłuchać, obejrzeć i jest hitem. Wielu klasyków skomponowało dużo utworów muzycznych, lecz nie wiele z nich nadaje się do wysłuchania. Mieli oni zacięcie do tworzenia trudnej i skomplikowanej muzyki, lecz zapomnieli albo brak talentu nie pozwalał im na tworzenie ładnej muzyki. Także nie każdy pop muzyk potrafi zrobić hita czy tzw. przebój. Często przypadek daje artystom przebój jeden lub kilka w całej ich karierze, ale część z artystów potrafi zrobić wiele hitów bez wysiłku i to jest sztuka. Sztuką jest także zrobić hita lub ładny utwór w każdym gatunku muzycznym. To akurat nie jest łatwe. Czas na hity minął po 1990 roku. Artystom skończyły się pomysły i przerzucili się oni na preferowanie rytmu czyli Techno i gadulstwa jak RAP. Rzadko pojawia się teraz hit i z tego powodu nie ma czego już słuchać oprócz starych i dobrych utworów. Radio już zeszło na psy emitując nowe, lecz obrzydliwe piosenki. Słuchacz już nie ma wyboru. Stacje radiowe jak m.in. Radio Pogoda czy VOX FM stały się nudne, bo przez 20 lat zmuszają nas do słuchania tych samych piosenek. Założyły te stacje błędne myślenie że można "jechać" wiecznie na tych samych nutach. Dopuścili by do głosu ładne piosenki które co prawda nie były złotymi przebojami ale nadal da się ich wysłuchać. Takich piosenek jest więcej niż złotych przebojów i trudno szybko zmęczyć słuchacza. Oczywiście ja tylko sugeruję zmiany, ale nie narzucam bo każda stacja sama decyduje co dopasować do swego profilu. Z drugiej strony ; media i pisane, i słuchane i oglądane nadal stosują dyktat mediów zamiast wreszcie zrozumieć że nie dla siebie istnieją a tylko dla swoich odbiorców. Tak samo jest ze sztuką. Media powinny wreszcie uwzględniać poglądy i potrzeby odbiorców zamiast narzucać im z góry co mają przyjmować. Należało by na bieżąco konsultować się z odbiorcami by być na czasie. Wydaje mi się że na gadaniu skończy się ten problem, dopóki odbiorcy nie wezmą sprawy w swoje ręce. 

13 stycznia 2013

SAMO ZDROWIE 8

Epidemia grypy w USA. Zarażonych jest już 47 stanów. Epidemia zabiła m.in. 21 dzieci. W samej Karolinie Południowej zmarły na grypę lub w wyniku wywołanych nią powikłań 22 osoby. W całym kraju 2257 osób zostało hospitalizowanych. Szczególnie dużo przypadków choroby notuje się w Massachusetts. Wskutek zwiększonego popytu brakuje szczepionek. Jak się oblicza, epidemie grypy kosztują co roku pracodawców średnio około 10,4 miliarda dolarów. Producenci wysłali już ponad 128 milionów dawek szczepionki, czyli 95 % wyprodukowanych do wykorzystania w tym sezonie. Szacuje się, że jest ona w ok. 60 % skuteczna przeciwko obecnie krążącym odmianom wirusów grypy. Jeden z lekarzy dyżurnych w Polsce uspokajał naród mówiąc że jak siedzi się w domu to nie można zarazić się grypą. W USA pewno wszyscy zarażeni grypą wyszli na ulicę i kichali na siebie. U nas pewno było podobnie. Jest to oczywiście nieprawda gdyż zarazić się zakaźną chorobą można wszędzie od chorej osoby, ale nie każdy chory miał kontakt z drugą, chorą osobą a dostał grypy. Któraś osoba musiała być pierwszą która najpierw dostała grypy z powodu np. przegrzania się organizmu a następnie jego schłodzenia a dopiero potem ta osoba zarażała inne poprzez kontakty czyli kichanie lub używanie tych samych przedmiotów. Takich osób jest wiele gdyż grypa nie powstaje bez przyczyn. Tak samo jak przy grypie każdy może sam przyczynić się do powstania u siebie gruźlicy czyli do zapalenia płuc gdy nie zachowuje środków ostrożności. Statystyka w naszym kraju mówi że zwiększyła się liczba zachorowań na grypę czterokrotnie w ciągu 2 lat gdy stosowano szczepionki. Co prawda zaszczepieni nie zachorowali na grypę ale musieli zaszczepiać się co roku gdyż ich organizm uodpornił się na poprzednie szczepy wirusów. Tak wynika z moich obserwacji. Dlatego uważam że należy ostrożnie podchodzić do szczepień. Jak tylko jest możliwe to należy grypę zwalczać własnymi, domowymi sposobami wspierając się lekarstwami stosowanymi przeciwko grypie. Najważniejsze jest obniżenie temperatury do normy a potem zwalczanie innych dolegliwości jak np. kaszel. Najlepszym sposobem na obniżenie wysokiej temperatury jest doprowadzenie organizmu do wystąpienia potów. Czasami i najlepsze lekarstwa nie pomagają gdy nie ma potów. Trzeba wtedy wygrzać się w łóżku po zażyciu środków powodujących poty zmieniając ubranie i pościel. Nie po to nasze babcie zalecały wnukom m.in. lipę, miód, sok z maliny i inne domowe speciały by z nich nie korzystać. Służą one wypocinom a bez nich trudno się rozgrzać. Można też rozgrzać się i uzyskać poty lekami które są do tego przeznaczone. Jest ich wiele jak m.in. Polopiryna C. Najlepiej jest jak taki lek zawiera zapis na ulotce ; lek przeciwgorączkowy, przeciwzapalny i przeciwbólowy. Grypa to poważna choroba i nie można dawać prostych recept dla każdego. Jeden chory jest uodporniony na dany szczep wirusa ale nie jest odporny na inne. Inny chory uodpornił się ale na zupełnie inne szczepy wirusa. Każdy sam lub z pomocą lekarza powinien stosować dla siebie indywidualną terapię. 

INFO 13

Przedstawiciele kablówek mówią stanowcze "Nie" dla nowych podmiotów i zapowiadają walkę przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nowe prawo telekomunikacyjne podpisane w grudniu 2012 r. nakłada na operatorów alternatywnych i kablowych obowiązek udostępniania swoich sieci pozostałym podmiotom. Spółka Orange już przeszła tę męki i musiała podzielić się swoimi sieciami z innymi operatorami. UKE zabiega nowelizacją ustawy o obniżkę cen usług, kolejne inwestycje i zwiększenie konkurencyjności. Kablówki do tej pory budowały swoje sieci w oparciu o infrastrukturę Telekomunikacji Polskiej ( obecnie Orange Polska ). Tak powstały monopole kablówek. Komisja Europejska zauważyła ten problem i wskazuje w swoich dyrektywach jakie obowiązki mają wszyscy operatorzy. K. E. stawia przed Polską nowe zadanie zgodnie z Agendą Cyfrową że do końca 2020 roku każdy obywatel UE ma mieć dostęp do internetu o prędkości 30 Mb/s, a połowa mieszkańców do 100 Mb/s. Przeciwko wprowadzeniu nowelizacji prawa wystąpiły do KE i Prezydenta RP Br. Komorowskiego izby KIGEiT i PIKE, zrzeszające operatów kablowych i alternatywnych. Ich zdaniem zmiany będą godzić w ich interesy. Przedstawiciele operatorów zapowiedzieli, że zaskarżą podpisaną ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. To są monopole czyli egoiści. Żerowały kablówki na sieciach innych operatorów, a jak przyszło się podzielić to do Trybunału Stanu lecą ze skargą. Teraz jest kilka kabli doprowadzonych do jednego gospodarstwa domowego a powinien być tylko jeden wspólny dla wszystkich operatorów. Co nowy operator się pojawi na rynku to nowy kabel przybywa. I tak zaczyna brakować miejsca na kolejne kable. Sieć telekomunikacyjna jest tak zbudowana że wiele podmiotów może z niej korzystać. Jest to światłowodowa sieć szerokopasmowa. Uważam że należy kablówki wrzucić do jednego kabla by nie było monopolu, czyli zbyt wysokich opłat za korzystanie z telewizji, telefonu i internetu. Z roku na rok rosną ceny za kablówkę i przekroczyły one rozsądek bo nie ma konkurencji. Mało tego ; z powodu właśnie coraz wyższych opłat za kablówkę ubywa kablówkom klientów więc chciał nie chciał operatorzy łączą się w jednego operatora. Tak Aster City została wykupiona przez UPC bo nie daje już rady na rynku. Tak powstaje kolejny monopol bo brak jest wyobraźni przy ciągłym podnoszeniu opłat. Do tego przepisy ( umowy ) kablówek są tak restrykcyjne, że odstręczają każdego ich użytkownika. Może właśnie dobrze się stało że ktoś zauważył wreszcie monopol kablówkowy. Kablówki zanim poskarżą się do Trybunału Konstytucyjnego niech zastanowią się najpierw nad sobą czy działają zgodnie z normami ludzkimi i ustawami antymonopolowymi. Orzeczenie to uznano za przełomowe. Włoski Sąd Najwyższy odrzucił stanowisko Kościoła że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne wyrządza im szkody. Sąd wyraża w ten sposób faktyczną zgodę na to by dzieci były wychowywane przez pary homoseksualne z zastrzeżeniem że nie jest zagrożony ich poprawny rozwój. Oczywiście przeciw temu protestują przedstawiciele Kościoła. Taka jest ich rola by gnębić mniejszości i ich prawa. Sąd jednak przyznał opiekę nad dzieckiem jej naturalnej matce, która jest w związku z drugą kobietą. Na ten wyrok nie zgodził się muzułmanin, ojciec tego dziecka. Sąd Najwyższy odrzucając to odwołanie zauważył że mężczyzna nie przedstawił żadnych dowodów negatywnego wpływu na rozwój dziecka. Uważam że kierował się on jak większość tylko uprzedzeniami i religią a to za mało by uzyskać inny wyrok. Faktycznie powód domagał się tego, by sąd wziął pod uwagę jego religię zabraniającą wychowywania dzieci przez pary homoseksualne lecz sąd te uwagi odrzucił. Te kapucyny religijne nie mogą zrozumieć że wiarę należy stosować tylko w stosunku do siebie, ale ona nie ma nic wspólnego z inną osobą, nawet z żoną czy mężem którzy mają prawo być innego wyznania lub poglądu na świat a to wszystko nie ma powiązania z wymiarem sprawiedliwości. Sąd przy wydawaniu wyroku nie może kierować się czyjąś religią, poglądami, uprzedzeniami, fobią i innymi niewłaściwymi zachowaniami osób występujących w sądzie. Żeby to zrozumieli PiS, SP, PJN, Kaczyński, Rydzyk i władze Kościoła oraz zwolennicy Radia Maryja i Tv Trwam to mniej było by kłopotów w naszym kraju. Oni wręcz narzucają i wymuszają na społeczeństwie oraz na sądzie swoje chore wizje religijne co rodzi konflikt w narodzie. Zapominają się oni że w kraju Sąd Najwyższy to Cywilne Sądy Powszechne. 

12 stycznia 2013

INFO 12

Dziś rozpoczyna działalność nowa instytucja - Europejskie Centrum ds. Walki z Cyberprzestępczością ( EC3 ). Unia chce walczyć z phishingiem, oszustwami finansowymi, pornografią dziecięcą i innymi przestępstwami popełnianymi w internecie. Każdego dnia ofiarą cyberprzestępców pada aż milion osób na całym świecie. Straty spowodowane ich działalnością sięgają 290 miliardów euro ( 388 miliardów dolarów ) rocznie. Centrum skupi się na nielegalnej działalności online prowadzonej przez zorganizowane grupy przestępcze. Priorytetem będą ataki na bankowość elektroniczną i inną działalność finansów, wszelkie działania związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci oraz te przestępstwa, które wpływają na podstawową infrastrukturę i systemy informacyjne w UE. Po co ta szopka ? Przecież są już odpowiednie przepisy by ścigać wszelkie przestępstwa związane z internetem. Każdy kraj posiada takie służby i przepisy. Wydaje mi się że chodzi tu o pracę dla nowych urzędników-darmozjadów i dlatego wymyśla się w UE coraz to nowe haracze. Europejskie Centrum ds. Walki z Cyberprzestępczością ( EC3 ) to to samo co ACTA tylko bardziej rozwinięte. 
Sharing internetowy, czyli nielegalna dystrybucja sygnału poprzez sieć internetową. Policja podjęła walkę z tym zjawiskiem gdyż odbiorcy oglądali pakiety platform cyfrowych a nikt nie płacił abonamentu. W 2012 roku było złożonych 180 wniosków o ściganie w sprawach dotyczących kradzieży sygnału telewizyjnego. Osobom, świadczącym usługi sharingu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, ale odpowiedzialność ponoszą również tzw. "biorcy", czyli osoby korzystające z nielegalnych usług. Przestępstwo popełniają tylko ci co kradną sygnał i udostępniają go poprzez internet. Tylko oni powinni odpowiadać karnie. Odbiorca nie wie który sygnał jest legalny a który nie. A jeśli wie to też nie popełnia przestępstwa. Uważam że należy wreszcie odwrócić role i przestępcą nazywać tych którzy zawyżają ceny na swoje usługi i towary i każą za nie słono płacić. Tymi przestępcami są firmy i rząd. To oni ustalają nielegalnie za wysokie ceny i wymuszają karami na odbiorcach te należności. Wiadomo że jak kogoś na coś nie stać, to ta osoba szukać będzie tańszych i nielegalnych odpowiedników na rynku. Lepiej było by nie dopuszczać do tzw. "łamania prawa", ale tylko uczciwymi cenami i płacami. Restrykcje tego nie załatwią. 
"Najgorsze dla gospodarki jest to jeśli Polacy przestaną wydawać i zaczną oszczędzać. Naszą specjalnością jest balansowanie pomiędzy dyscypliną fiskalną a wzrostem gospodarczym i nie dochodzimy do "zabicia" wzrostu gospodarczego zbyt agresywną polityką fiskalną czy monetarną. Największym niebezpieczeństwem dla naszej gospodarki byłoby pogorszenie się nastrojów konsumenckich i wyhamowanie popytu wewnętrznego" - mówił tak przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki. Bielecki jest złym doradcą. Podsuwa rządowi takie pomysły jak emerytury do śmierci - 67 lat, obniżanie płacy minimalnej lub jej niewaloryzowanie, podwyższanie cen i podatków by załatać dziurę budżetową, dyscyplinę fiskalną a z nią wiążą się oszczędności i zaciskanie pasa czyli niskie płace i wyższe ceny, a jak niskie płace i wyższe ceny to wyhamowanie popytu wewnętrznego czyli zastój gospodarczy itd. Sam zaprzecza sobie doradca przy premierze. Ostatnio politycy PO namawiali ludzi by oszczędzali, czyli odkładali i nie wydawali pieniędzy w związku z nadciągającym kryzysem. Teraz namawiają do rozrzutności bo gospodarka wyhamuje. Politycy PO chcieli by mieć, a jednocześnie nic nie dać i jednocześnie zabrać. Nie ma tak w przyrodzie. Jak zabiera się z pensji, podwyższa ceny i podatki to w końcu gospodarka wyhamuje. Gospodarkę tylko pieniądz napędza, bo tylko pieniądz jest dla niej paliwem. Politycy właśnie ograniczają do minimum paliwo dla gospodarki więc ona powoli staje. Oszczędzanie też nie daje paliwa. Jednym słowem - rząd Tuska z jego doradcami nadaje się tylko na śmietnik. Niech przestaną wreszcie mącić w główkach społeczeństwu tylko po to by zahamować wzrost płac, podnosić ceny i podatki. Do tych działań nie trzeba nam rządu i jego durnych doradców. Polityków wybieramy by zaspokajali nasze potrzeby a nie swoje i unijne chore pomysły.  

STRAJK

"Z pustego i Salomon nie naleje" - tak mówią związkowcy. Chodzi o to że jeśli nie ma pracy, to nic nie da uaktywnianie urzędów pracy. Według Piotra Dudy, szefa NSZZ Solidarność "nie ma się z czego cieszyć". "Minister finansów Jacek Rostowski odmraża z Funduszu Pracy kolejne 200 mln. złotych, lecz nadal zamraża prawie 7 miliardów złotych. Te pieniądze powinny służyć walce z bezrobociem". Teraz związek przygotowuje się do strajku generalnego na Śląsku. Jest już utworzony Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny. 24 stycznia Komisja Krajowa Solidarności ma przedstawić założenia dotyczące strajku. Protest m.in. ma dotyczyć sprzeciwu wobec podwyższenia wieku emerytalnego, wprowadzenia umów śmieciowych i ograniczania środków z Funduszu Pracy na zwalczanie bezrobocia. P. Duda zaznaczył że strajk generalny na Śląsku dotyczy wszystkich branż, bo we wszystkich branżach są problemy. P. Duda wylicza kłopoty na rynku m.in. ; w LOT i w bydgoskim ZACHEM-ie, w zakładach przemysłu tytoniowego gdzie dyrektywa unijna może spowodować utratę tysięcy miejsc pracy a Pakiet Klimatyczny sprawi że ubędzie kolejnych kilka tysięcy miejsc pracy. Także wysokość płacy minimalnej wynosząca 1600 złotych brutto nie jest wystarczająca by utrzymać rodzinę i godnie żyć a uelastycznienie czasu pracy zamiast pomóc tylko utrudni życie pracownikom. Duda mówi że osoby które przepracują w miesiącu na przykład tylko 40 godzin to nie będą miały z czego żyć. Przew. OPZZ Jan Guz mówi że "w Polsce szykuje się fala zwolnień, ludziom kończą się czasowe umowy o pracę i nie ma szans na ich przedłużenie. Ciężar kryzysu zaś przerzucany jest na barki najbiedniejszych. W takiej sytuacji bez protestów się nie obejdzie. Związkowcy będą reagować wprost na przebiegające procesy społeczne. Jeśli będą likwidowane zakłady pracy, bieda i ubóstwo będzie się poszerzać a przedsiębiorcy będą wyzyskiwali ludzi, to nie ma innego wyjścia jak tylko stanąć na czele tych ludzi". Uważam że tym strajkom powinny pomóc pracownicy ze wszystkich branż, gdyż problemy wynikające ze złej polityki rządu D. Tuska i PO dotykają już wszystkich pracowników. Rząd Tuska jest drętwy i nie dociera do niego że swoją polityką szkodzi Polsce. Zaspokaja rząd potrzeby UE ale nie myśli o kraju i ludziach. Pakiety klimatyczny i fiskalny zrujnują kraj i ludzi i nie powinny one istnieć. Ludzie stają się coraz biedniejsi ale to rządu nie obchodzi. Głośno już trąbią niektórzy ekonomiści i unijni posłowie że polityka zaciskania pasa nie daje szans na wyjście z kryzysu nawet w Grecji. Rząd PO dba o niską inflację lecz swoimi działaniami takimi jak podwyższanie cen i podatków oraz hamowaniem płacy minimalnej przyczynia się do upadku gospodarczego a przez to do większego bezrobocia. W zeszłym roku padło już ok. 800 firm a wraz z ich upadkiem dużo ludzi straciło pracę. Padają firmy bo ludzie nie mają za co kupić ich wytworów. Żadna podwyżka płac, w tym i płacy minimalnej nie istnieje, gdyż co roku są jakieś podwyżki cen i podatków. Uważam także że elastyczny czas pracy ma swoje zalety, ale w naszym kraju nie zda on egzaminu gdyż zamęczy pracowników. Pracownicy któregoś dnia powiedzą stop, bo raz na jakiś czas można przychodzić do pracy na 6 rano, raz na 10 rano a raz na 16-tą. Z każdym dniem taki tryb pracy będzie stawał się uciążliwym dla pracownika i oni w końcu zrezygnują z takiej pracy. Umowy śmieciowe też nie przystają do naszego kraju, gdyż ludzie potrzebują stabilnej i stałej pracy choćby z powodu zaciągniętych kredytów. Nie można pozwolić na pracę powyżej 40 godzin tygodniowo jak sugeruje P. Duda gdyż złamie się Kodeks Pracy. By ludziom starczało na życie to należy podnieść im płace do godnych ( właściwych ) i jednocześnie odebrać na stałe prawo rządzącym do podwyższania cen i podatków. 
~asa ; Razem z mężem mamy 2400 zł. miesięcznie, dwoje dzieci i nie starcza nam do pierwszego. Na ubrania nie wydajemy bo nie mamy za co je kupić, odłożyć nie ma z czego a dziecko nie jeździ na wycieczki szkolne bo nie ma za co. Płaczę co wieczór w poduszkę bo nie wiem czy będę miała za co nakarmić dzieci. Siedzimy w zimnym domu bo na opał trzeba oszczędzać. Wielu ludzi jest w takiej sytuacji ale nikt się tymi ludźmi nie przejmuje bo innym jest dobrze. 
~kamilo ; 1600 zł. starczy na życie ale ludzie mają jeszcze opłaty. Odliczając od tego na czynsz za mieszkanie 400 zł. , za prąd 70 zł. , za wodę 50 zł. , za internet z kablówką 100 zł. , za telefon 30 zł. , nie ma już na życie. Za 600 zł. rodziny i dziecka nikt nie utrzyma i dlatego tak mało ludzi teraz nie stara się o dziecko bo sami toczą walkę o życie z miesiąca na miesiąc. Niech tam na "górze" spróbują za to wyżyć. 

11 stycznia 2013

INFO 11

Jest propozycja PO by Wspólnoty Mieszkaniowe zakładać tam, gdzie jest choć jedno mieszkanie własne lub własnościowe. Ma to m.in. ukrócić wszechwładzę PRL-owskim Spółdzielniom Mieszkaniowym. S.M. już dawno straciły społeczny charakter gdyż ich zarządy i prezesi sami się wybierają a zdanie społeczności mieszkaniowej się nie liczy. Można było przyspieszyć rozkład PRL-owskich Spółdzielni Mieszkaniowych, lecz kolejne rządy poprzez lobby z S.M. zaniedbały tzw. własność lokatora. Rządy różnymi przepisami ciągle utrudniają lokatorom otrzymanie na własność swojego mieszkania. W tym czasie ( tj. od roku 1989 ) miliony osób straciło prawo do własnego mieszkania. Te prawa przeszły na pracowników spółdzielni mieszkaniowych. S.M. nadal utrudniają niektórym lokatorom uzyskanie prawa własności np. z powodu zalegania w opłatach za czynsz lub z innych powodów. Jest to bezprawie, gdyż każda własność zależy tylko od praw ogólnie uznanych za prawo własności a nie od fanaberii spółdzielni. Nadal S.M. stosują zakazaną ustawę o własnościowym prawie do mieszkania. Jest jedna ustawa o własności czyli prawo własności a nie np. mieszkanie własnościowe które jest przeżytkiem komunistycznym. Nie może być dwóch właścicieli jednego mieszkania czyli trochę moje, a trochę spółdzielni. Tego zapisu do dziś skutecznie nie skasowano i dlatego spółdzielnie m. nadal roszczą sobie prawa do tych mieszkań. Rząd nadal ciężko pracuje nad wymyślaniem skomplikowanych stawek np. na akcyzę za sprzedaż tytoniu, ale nie ma czasu zająć się najważniejszym dla ludzi prawem ; prawem własności dla własnego mieszkania czy domu. W nocy zniknęło kilka tysięcy euro, ok. 6 tys., nowoczesna kamera oraz laptop. Złodzieje włamali się do hotelowego pokoju norweskich szkoleniowców. Okazało się że szajka złodziei krążyła po hotelach w Wiśle kradnąc tam gdzie się dało. Do zdarzenia doszło w nocy z 8-ego na 9-tego stycznia przed konkursem na skoczni w Wiśle Malince. Norwedzy mówią że ta noc zepsuje wrażenia wyniesione z naszego kraju. Wydaje mi się że mieli pecha Norwedzy gdyż złodzieje wszędzie grasują. Kiedyś w Łodzi przebywali członkowie grupy muzycznej Pink Floyd. Mieli dać koncert dla Łodzian lecz przed koncertem zaginął im sprzęt. Innej, sportowej ekipie zagranicznej zaginęły buty sportowe. Złodzieje nie zwracają uwagi na markę i pochodzenie gdyż wszystko da się sprzedać. Wiatraki, polskie wiatraki. Samorządy wraz z mieszkańcami buntują się przeciwko budowie elektrowni wiatrowych na ich terenach. Protesty odbywają się w 400 miejscowościach. Piotr Biniek z Polskiego Stowarzyszenia Energii Wiatrowej mówi że "odgórne ograniczanie lokalizacji wszystkich wiatraków nie służy inwestorom i dobru mieszkańców". Jacek Malak z organizacji "Stop Wiatrakom" uważa że "na inwestycje wiatrakowe decydują się przede wszystkim gminy, które nie mają pieniędzy i liczą na zastrzyk gotówki od inwestora". Nikt nie chce na swojej działce i w okolicy wiatraków i to jest zrozumiałe. To nie powód by zabraniać stawiania ich na sąsiednich terenach. Ludzie jak czegoś nie znają to się tego boją. Tacy są rolnicy i to oni nie chcą u siebie wiatraków. Wolą oni słuchać przez cały dzień i całą noc ujadania psów niż cichopracujących wiatraków które mogą rozwiązać im problem z energią. Wiatraki wyeliminują wyłączenia prądu na wsi które są dosyć często i są zmorą wsi poprzez kumulowanie energii w bateriach. Są miejsca z dala od zabudowań na wsi i tam należy stawiać wiatraki oraz panele słoneczne. Niektóre firmy próbują stawiać wiatraki za blisko zabudowań i stąd te protesty. Mieszkańcy Krakowa żądają czystego powietrza. Do urzędu prez. Majchrowskiego w Krakowie złożono petycję o zakazie palenia węglem w mieszkaniach. I tam są egoiści. Myślą tylko o sobie bo mają dostęp do gazu ziemnego a inni nie. Trzeba najpierw innym dać dostęp do gazu a potem iść z petycją do prezydenta. Jak każdy wie, to Kraków jest miastem najchętniej odwiedzanym przez turystów i nie można liczyć na to że będzie tam czyste powietrze. Co prawda można tam ograniczyć spalanie węglem i drewnem dając każdemu dostęp do instalacji gazowej, ale nie zatrzyma się smogu z aut. Wprowadzenie parapodatku dla osób wjeżdżających do miast też nie rozwiąże problemu, gdyż każdy go zapłaci i wjedzie. I z tego powodu jestem przeciwny wszystkim parapodatkom. Policja przespała najlepsze. Czekała całą noc licząc że dogada się z przestępcą. Nad ranem w Sanoku znaleziono jednak tylko zwłoki podejrzanego i dziewczyny w ich mieszkaniu z którego strzelano do Policji, gdy ta próbowała aresztować go za zbrodnię w innej, sąsiedniej miejscowości. Motywów samobójstwa tych dwóch osób nie doczekała się Policja, ale można się domyślić że chodziło o uniknięcie odpowiedzialności za zbrodnie w sąsiedniej miejscowości. 

10 stycznia 2013

INFO 10

Były prokurator krajowy Janusz Kaczmarek mówi że wiele informacji nt. metod stosowanych przez CBA i postępowania Zbigniewa Ziobry do J. Kaczyńskiego nie docierało. Docierało, docierało. Na bieżąco były przekazywane fakty do szefa partii z działań polityków PiS i służb takich jak CBA gdyż Kaczyńscy nikomu nie ufali. Kaczyńscy inwigilowali wszystkich, nie tylko opozycję. Pisałem już dawno temu że motorem stalinowskich i PRL-owskich metod wprowadzanych do CBA za rządów PiS był Mariusz Kamiński, ówczesny szef CBA. PiS i Solidarna Polska złożyli wnioski o karę dyscyplinarną dla sędziego Tulei za kontrowersyjne uzasadnienie wyroku w sprawie lekarza Mirosława G. Sędzia Tuleya wyraził się po wyroku że stosowano metody stalinowskie w CBA. PiS temu zaprzecza. Politycy PiS mówią że za rządów PO sędziowie stają po stronie PO i dlatego podważa się zeznania osób w sprawie lekarza M. G. Za rządów PiS też podważano i zeznania i wyroki opozycji. Takie są niepisane reguły. Zeznania zwolenników Kaczyńskiego nie są wiarygodne i dlatego zostały podważone. Nie zgadzają się one z faktami. Są podejrzenia że świadkowie, zwolennicy Pis kłamali w zeznaniach przeciwko M.G. by dostać odszkodowanie. CBA i politycy z PiS nękali podejrzanych przy przesłuchaniach, preparowali dokumenty, inwigilowali, podsłuchiwali nielegalnie i stosowali prowokacje za swoich rządów więc nie ma powodów by im dziś wierzyć. Marzyła im się IV RP z metodami wprost z PRL-u i tego nie da się ukryć. "Z zimną krwią zamordowała Madzię" - takie są nagłówki w gazetach. Aż tak spieszy się prokuraturze do wydania wyroku, że już sformułowała ten wyrok narzucając z góry jego sentencję oraz co mają myśleć czytelnicy o Katarzynie W. z Sosnowca. Nawet drastyczne zapisy w pamiętniku każdej osoby podejrzanej nie mogą stanowić dowodu w sprawie lecz wykorzystano je w przypadku Katarzyny W. w celu jej oskarżenia. Jeżeli ktoś planuje śmierć osoby to nie zapisuje tego w pamiętnikach. Zapisywała w pamiętniku K. W. swoje niezadowolenie z życia które jej się nie układało ale nie napisała że planuje zamordować swoje dziecko. Jest różnica między słowami mówiącymi o koszmarze jej życia a słowami mówiącymi wprost o planowanym zabójstwie których nie ma w jej pamiętniku. Uważam że należy poczekać z wyrokiem gdyż i tak będzie on wydany tylko na podstawie poszlak bo nie ma dowodów. Tylko hieny spieszą się do padliny i dlatego za życia skazują ofiarę na śmierć. To aluzja do sądu, prokuratora i do części społeczeństwa którzy już chcą powiesić Katarzynę W. bez wyroku sądu. Prezydent Czech Vaclav Klaus podpisał rządowy pakiet reform podatkowych. Podpisał też amnestię dla skazanych. Pakiet podatkowy który będzie obowiązywać od 1 stycznia 2013 roku przez najbliższe trzy lata, dotyczy podwyżki dwóch obowiązujących stawek VAT o jeden punkt procentowy, czyli odpowiednio do 15 i 21 %. Wcześniej Klaus określił pakiet podatkowy "mianem "politycznego samobójstwa" w sytuacji grożącego kryzysu ekonomicznego". Prezydent ostrzegł, że "rząd premiera Neczasa mija się z prawdą, licząc na to że podwyższając podatki ściągnie od obywateli więcej pieniędzy". Coś musiało się przestawić w głowie Vaclava Klausa skoro zaprzeczył sam sobie wtedy gdy miał rację. Wszyscy politycy to kłamcy. D. Tusk też mówił że "da po łapach" każdemu kto będzie sięgał do biednej kieszeni, lecz bez skrupułów podnosi ceny i podatki. Najwięcej ograbił te biedne rodziny, które mają nałogowych palaczy podnosząc im cenę na wyroby tytoniowe o 200 % i na tytoń o 500 %. Tego nawet komuniści z PRL-u nie zrobili. Można podnieść cenę raz na 10 lat o kilka procent ale nie o 500 % tylko w ciągu dwóch miesięcy. Po amnestii narzekają Czesi na zwiększoną liczbę przestępstw. Uważają Czesi że nie po to płacą podatki by wypuszczać na wolność przestępców. Klaus chciał być dobrym w oczach Czechów i podpisał amnestię, lecz ona obróciła się przeciw niemu. Ne czas płakać. Uważam że nie ma sprawy, gdyż już ci co skorzystali niewłaściwie z dobrodziejstwa amnestii trafili z powrotem za kratki. Za darmo ( prawie ) można korzystać z komunikacji miejskiej w Tallinie ( Estonia ) już od 1 stycznia tego roku. Chodzi o ograniczenie używania samochodów w mieście a przez to o zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza. Z tego powodu zwiększyła się liczba pasażerów i dostawiono dodatkowe autobusy. Władze stolicy Estonii na projekt bezpłatnego transportu przeznaczyły 12 mln. euro, czyli 2,5 % budżetu na 2013 r. Żeby korzystać z bezpłatnych przejazdów należy wykupić jednorazowo za dwa euro specjalną zieloną kartę którą następnie należy imiennie aktywować przez internet lub na poczcie. Po wejściu do środka autobusu kartę należy zbliżyć do czytnika. Jak widać, można myśleć o ludziach a nie tak jak u nas - jak ich ograbić. Dziś ostatni dzień rozliczenia PIT za 2012 r. Do 10 stycznia pracownik może zwrócić się do pracodawcy o rozliczenie PIT za 2012 r. - informuje Ministerstwo Finansów. To nowy i dobry pomysł ministerstwa by pracodawcy rozliczali PIT za pracownika, gdyż nie każdy radzi sobie z trudnymi rubrykami w dokumencie PIT. 

E-papierosy 11

Rząd Australii już pokazał że jest głupi jak m.in. PE gdy wprowadzał ohydne i ujednolicone opakowania na papierosy. Teraz udowadnia że jest zwykłym złodziejem podnosząc cenę za paczkę papierosów do 20 dolarów ( tj. ok. 60 zł. ). Podatki stanowią tam obecnie aż 62,5 % ceny paczki papierosów, z czego 53,4 % to akcyza, a 9,1 % to GST ( Goods and Services Tax - podatek od dóbr i usług ). Przychody z podatku tytoniowego spadły tam o 341 mln. dolarów za rok 2012 z powodu podwyżki cen. Zdaniem rządu podwyżka podatku tytoniowego nie tylko spowoduje wzrost przychodów o miliardy dolarów w ciągu najbliższych kilku lat, lecz również zmusi palaczy do rzucenia nałogu. Złodziejstwa tego nie wytłumaczy rząd Australii i inne zniechęcaniem obywateli do palenia i dbaniem o ich zdrowie. Nie da się zmusić ludzi nałogowo palących, pijących i używających do rzucenia nałogu ani wysokimi cenami ani inną restrykcją. Ludzie znajdą swoje używki w innych krajach lub sami będą je produkować. Niektórzy używają zakazanego owocu tylko dla szpanu. Jeżeli ludzie rzucą palenie to rząd nie ma centa w budżecie a jeżeli ludzie nie rzucą palenia to wtedy mogą być miliardowe wpływy do budżetu. Jak widać rządom chodzi tylko o miliardowe dochody z powodu podwyżek cen a nie o zdrowie ludzi. Mamy bierne społeczeństwo zwłaszcza w "śliskich" tematach jak używki i dlatego rządy miotają nami we wszystkie strony. Uważam że jak w tej sprawie postawimy się rządom to w innych będzie już łatwiej. Chodzi o to by odebrać rządom prawo podnoszenia cen i podatków na cokolwiek. 
W Polsce VAT i akcyza stanowi w sumie około 85 % ceny paczki papierosów. Wyższy od nas udział podatków w cenie papierosów mają tylko Bułgaria, Węgry i Estonia. Zgodnie z projektem od stycznia 2013 roku ( dyrektywa Rady 2011/64/UE z dnia 21 czerwca 2011 r. w sprawie struktury oraz stawek akcyzy stosowanych do wyrobów tytoniowych ) stawka na papierosy ma wynosić : - stawka kwotowa – 222,58 zł za każde 1000 sztuk, - stawka procentowa w wysokości 25,00 % maksymalnej ceny detalicznej. Proponowane stawki - na tytoń do palenia : stawka kwotowa – 153,98 zł/kg i stawka procentowa 25,00 % maksymalnej ceny detalicznej - na cygara i cygaretki : 266,90 zł/1000 sztuk. Wyższa stawka czyli cena wg. ministerstwa finansów ma być dobrodziejstwem dla konsumentów gdyż ma to wyzwolić konkurencje a przez to lepszy wybór. Bajki, baju. Przy tych samych cenach klient nie przebiera bo znaczą one że wszystkie papierosy nie różnią się od siebie. I tak jest gdyż klienci nie odróżniają smaku. Cena nic nie zmieniła w tej materii. Odkąd rząd zaczął podnosić ceny na tytoń i wyroby papierosowe jest wrażenie jakby wszystkie papierosy ( większość ) była produkowana przez tą samą firmę. Jak już wiemy duża część produktów tytoniowych sprzedawanych w sklepach pochodzi z nielegalnych fabryk i dlatego nie ma różnic między papierosami. Co roku Policja odkrywa kilka takich nielegalnych źródeł. Zmiana nazwy na paczce już nie wprowadza palaczy w błąd. Zabieg komplikowania stawek wg. min. finansów służy fiskusowi do zapewnienia wyższej stabilności wpływów z akcyzy za papierosy do budżetu. Wiadomo że po każdej podwyżce akcyzy lub ceny spadają wpływy do budżetu. I już wiemy ile trudu zadali sobie urzędnicy by utrzymać wpływy z akcyzy na zapisanym poziomie i że nie chodzi o zdrowie palaczy a tylko o kasę. D. Tusk mówił kiedyś że "da po łapach" każdemu kto będzie sięgał do biednej kieszeni, lecz sam z PO bez skrupułów podnosi ceny i podatki. Najwięcej ograbił te biedne rodziny, które mają nałogowych palaczy podnosząc im cenę na wyroby tytoniowe o 200 % i na tytoń o 500 %. Tego nawet komuniści z PRL-u nie zrobili. Można podnieść cenę raz na 10 lat o kilka procent ale nie o 500 % tylko w ciągu dwóch miesięcy. Ludzie po Nowym Roku już nie mogą kupić nawet liści tytoniowych, gdyż rząd podniósł akcyzę na tytoń o 100 % i nie opłaca się go sprzedawać sprzedawcom a palaczom kupować po tych cenach. Rząd zmierza do tego by wyrównać ceny surowego tytoniu z gotowymi papierosami i to jest zwykłe chamstwo ministra finansów Jacka Rostowskiego. Papierosom już wyrównał minister ceny. 
Znowu służby celne zatrzymały przemycających papierosy. Już oszacowano straty na rzecz skarbu państwa. Obliczono te straty tylko z jednego dnia przemytu na ok. 2 mln. zł. a przemyca się papierosy prawie codziennie ze względu na brak pracy i na zawyżane co roku ceny na papierosy. Czy to nie jest państwo restrykcyjne ? Najpierw wymusza się niskimi płacami i wysokimi cenami na społeczeństwie przemyt, podróbki, kombinowanie i kradzież a potem karze się je. Inf. z dnia 21 stycznia.