05 sierpnia 2014

Autostradą w bramki

Bramki są trzy, a korek jeden ale za to jaki długi. Przez głupi korek nie można było trafić do bramki. Takim korkiem to warto było wjechać w bramkę. Każda bramka się cieszy, kiedy tak dużym korkiem ktoś w nią mierzy. W sytuacji podbramkowej i korek może się znaleźć na drodze. 

Przyczyną olbrzymich korków na autostradach są bramki które są niewydolne. Kosztowały one 1,5 mld. zł. Cena za jazdę autostradą waha się od 5 groszy do 29-ciu za kilometr. Czas zabierają kierowcom bilety które trzeba opłacić i skasować przy bramce. Ministerstwo Infrastruktury przewidziało przepustowość na autostradach tylko do 30 tys. aut dziennie a jest 3 razy tyle. Minister Bieńkowska powiedziała że nie jest źle, bo dobrze przewidziała przepustowość. Jan Krynicki rzecznik GDDiKA ; "my robimy wszystko aby podatnikom i użytkownikom dróg ulżyć ... robimy wszystko żeby ten efekt dla nich był jak najlepszy. My działamy w interesie podatnika". - Chyba wypada jemu i GDDiKA podziękować za to że z ulgą, szybko, bez stania godzinami w kolejkach pod bramkami i bez używania brzydkich słów kierowcy mogą poruszać się po nowych, polskich autostradach. Oby tak dalej. 

* Sorry. Tam gdzie bramki, tam są korki. * To szczera wypowiedź pani minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej. Pozostałe wypowiedzi pochodzą od zdenerwowanych kierowców stojących w kolejce na autostradach pod bramkami. 

* Godzinę tutaj stoimy. 
* Nasi piłkarze powinni budować autostrady - wtedy były by na pewno bramki. 
* Tak długo, tak krótkiego odcinka jeszcze nigdy nie jechałem. 
* Czekać tak długo by tylko głupi bilet wziąć - to skandal i w głowie się nie mieści. 
* Autostrada fajna, ale 3 bramki to przesada. My płacimy za stanie w korku. 
* Jest to bardzo denerwujące w momencie kiedy płacę za coś, co wcale nie przyspieszy i nie usprawni - przejazdu. 
* Zrobili w Polsce bramki, takie nie wiadomo co, i takie drogie są opłaty. 
* Pierwszy raz wybrałem się na urlop i chyba ostatni. Dlaczego ? Bo to dramat, widać to i tyle. Oni jeszcze pieniądze biorą za to. 
* Minąłem bokiem autostradę i udało mi się przejechać. 
* Zaoszczędzisz zaledwie kilka sekund gdy wydrukuje się bilet i skasuje przy bramce pracownik bramek. 
* Szkoda że nie mieliśmy nawigacji, bo byśmy ominęli ten korek. 
* Kolega zobaczył korek, zadzwonił i dlatego ominęliśmy go. 
* Trzeba na rower się przesiąść. 

Suma sum - Minister Elżbieta Bieńkowska po narzekaniach na Bramki zapowiedziała zamienić je na Viatoil - elektroniczne i zdalne kasowanie biletów za pomocą pilota. Większość uważa że można było przewidzieć trudności stosując bramki, ale jak widać ktoś chciał zarobić na bramkach i dlatego zostały one wprowadzone na autostrady. Tak naprawdę to wyszła tu parszywa cecha Donalda Tuska który jeżeli już coś da, to musi coś odebrać. Pazerny rząd Tuska chciał na bramkach zarabiać niesłusznie krocie to i ceny za kilometr sięgały nawet 2 i więcej złotych na początku a bramki miały ułatwić zbieranie kasy od kierowców bo trudno je ominąć. GDDiKA też chciały by od razu zwróciły się jej koszta budowy autostrad i stąd tak wysokie opłaty były na początku. Ważniejsza była kasa niż ułatwienie kierowcom życia. Teraz kolejne pieniądze państwowe trzeba będzie wydać na nowy system pobierania opłat. System Viatoil był znany zanim zaczęto budować autostrady i wtedy można było go wprowadzić, lecz rząd Tuska jak zwykle chciał dać zarobić swoim kolesiom i zarządom firm to wprowadził najpierw bramki. Wtedy też narodził się pomysł w rządzie Tuska by dyrektorom, prezesom i zarządom firm podnieść płace nawet do 100 tys. zł. za miesiąc pracy. Tak Tusk poustawiał sobie firmy, by pracowały na jego zasadach. Jednak szybko te ponadnormatywne wynagrodzenia dały odwrotny skutek. Np. prezes Kolei któremu podniesiono płacę do 40 tys. zł./mies. został wyrzucony za nieudolność w zarządzaniu firmą a autostrady zaczęły się sypać. Na tych nieudaczników to rząd Tuska ma pieniądze, ale na podwyżki płac i świadczeń to nigdy nie ma bo mówi że zawsze brakuje ich. Dobrze że nie wystawiono nieudacznika Tuska na bramce, bo przepuszczał by wszystkie gole i pieniądze zabrane kierowcom. 

Donos

Za komuny władze PRL mile widziały donosy na sąsiadów. Dziś 25 lat po wyzwoleniu spod okupacji sowieckiej nadal mile są widziane donosy na sąsiadów do Urzędu Skarbowego i do ZUS. Jest nawet skrzynka na donosy na której napisano : "Skrzynka skarg, wniosków i zażaleń w tym uwag dotyczących nieetycznego zachowania pracowników". Ci co donoszą najczęściej podpisują się życzliwy lub bardzo życzliwy podatnik lub obywatel. Większość donosicieli donosi jednak anonimowo, by nie mieć kłopotów od sąsiadów. Np. do US piszą oni że sąsiad ma jedno auto więcej i nie wiadomo skąd miał on na nie pieniądze. Np. do ZUS piszą że sąsiad ma zwolnienie lekarskie a wyjechał na urlop za granicę. Te instytucje sprawdzają te bardziej prawdopodobne donosy i nakładają kary gdy sprawdzą się zarzuty w donosach. W 2011 r. w Warszawie było - 483 donosów do US a w 2013 r. - 990. Jak widać rośnie ilość donosów z każdym rokiem zamiast maleć. Tak się dzieje bo niektórym nie udało się życie. Także z zazdrości donosi się na sąsiadów. 

Suma sum - Nie wiadomo jak określić te zachowania ; czy obywatelski obowiązek czy donosicielstwo. Uważam że nie wolno donosić na innych tylko dlatego że lepiej się im powodzi lub są bardziej zaradni w życiu. Donosicielstwo samo w sobie jest parszywą cechą i nikt nie powinien tak postępować. Można było zrozumieć trochę te zachowania za PRL-u bo taki był cały parszywy system, ale dziś już nie da się wytłumaczyć tych parszywych zachowań. Żyjemy nadal w kraju w którym rządy PZPR i obecne utrzymując tanią siłę roboczą i wysokie ceny wymuszają na ludziach kombinowanie a to powód by nie czepiać się ich. Donosiciele powinni to zrozumieć i zaprzestać parszywego donosicielstwa, bo to parszywa cecha człowieka. 

04 sierpnia 2014

Powstanie Warszawskie

1 sierpnia obchodzimy co roku kolejną rocznicę zrywu Warszawiaków pod nazwą Powstanie Warszawskie. W walce o wolną stolicę 1 sierpnia 1944 roku zginęło ok. 200 tys. Warszawiaków w tym 19 tys. żołnierzy. Niemcy w zemście niszczyli kolejne budynki stolicy i mordowali ludzi. Po drugiej stronie Wisły stały wojska radzieckie i czekały aż Warszawiacy się wykrwawią. Gdyby ZSRR miał zamiar wyzwolenia Europy spod okupacji niemieckiej, to weszły by do Warszawy tak jak do każdej stolicy bez pytania i wspomagały by Warszawiaków w wyzwoleniu stolicy a tak się nie stało. Moim zdaniem ZSRR nie wszedł do Warszawy, bo w niej nie było jeszcze struktur władzy radzieckiej. Warszawa miała swoje polskie siły zbrojne czyli Armię Krajową która nie zgadzała się z polityką ZSRR. Po wojnie władze ZSRR dobijały resztki po AK i innych ludzi uważanych za przeciwników systemu komunistycznego. To jeden z powodów że wojska radzieckie nie weszły do stolicy z pomocą. ZSRR już przed wojną działały na rzecz okupacji Polski i innych państw Europy. W tym celu potajemnie wywozili z tych krajów ludzi którzy mogli by przeszkodzić władzom ZSRR w ich planach do swoich obozów nawet w czasie wojny by ich tam zamordować. Już w 1940 roku ZSRR wywiozło z Polski do obozów śmierci w Rosji ok. 20-tu tysięcy Polaków, w tym najważniejszych ludzi takich jak żołnierze wyższej rangi, policjantów oraz władze miast i wsi. Ofiary grzebano w masowych grobach ; w Katyniu pod Smoleńskiem, w Miednoje koło Tweru, w Piatichatkach na przedmieściu Charkowa i w Bykowni koło Kijowa. 

To powód by nie uważać Rosji za wyzwoliciela państw Europy spod okupacji niemieckiej. Drugi powód braku pomocy ze strony ZSRR to tajny pakt zawarty między ministrami Niemiec i Rosji zwany paktem Ribbentropa i Mołotowa. Ten pakt nakreślił z góry układ sił jaki miał być po II wojnie światowej oraz eksterminację wybranych narodowości w tym i polskiej. Jeżeli chodzi o Polskę to głównie chodziło o wymordowanie tych co nie pasowali do nowej rzeczywistości która miała nastąpić po wojnie a było ich aż 4 mln. Polaków i 2 mln. Żydów oraz 20 tys. Polaków wywiezionych do ZSRR w 1940 roku. Na Ukrainie ZSRR już przed wojną robił roszady wywożąc niektórych w głąb Rosji i do obozów śmierci by nie przeszkadzali w okupacji tego kraju. Te działania Stalina pokazały jak słaba była Rosja. 

Po uroczystościach związanych z PW jakie były 1 sierpnia i wcześniej pozostał tylko niesmak, bo jedni ( neutralni i zwolennicy PO ) świętowali a inni ( zwolennicy PiS i prawicy ) przeszkadzali. Tak jest co roku. Z tego powodu nadal komentuje się te wydarzenia nie dając konkretnej odpowiedzi Polakom na pytanie : Czym było Powstanie Warszawskie ? Czy warto było wtedy ginąć ? Jaki ma mieć charakter ta rocznica ? Pewno odpowiedzi na te pytania jest wiele, lecz w końcu trzeba ustalić jaki charakter ma mieć coroczna rocznica PW, by wspólnie ją obchodzić bez konfliktów i różnic zdań. 

Ciągle nie rozwiązany jest charakter powstania. Siły polityczne w kraju przeciągają na swoją stronę swoje poglądy na ten temat a naród ma wtedy rozdwojenie jaźni. Wtedy na każdej corocznej uroczystości PW jedni pomrukują, buczą i gwiżdżą, a inni nie. Tak nie może być, bo to jest wspólna ogólnonarodowa rocznica Polaków. Narodowi potrzebna jest jedna, ogólna i właściwa charakterystyka Powstania Warszawskiego a nie wiele wykluczających się wzajemnie. To samo dotyczy pozostałych kontrowersyjnych rocznic państwowych. 

Moim zdaniem rocznicę PW należy traktować i obchodzić tak jak każdą klęskę narodową zachowując przy tym uroczysty charakter. Tą klęskę należy nazywać tragedią. Tragedie i klęski to też rocznice których nie możemy się wstydzić i należy obchodzić je zależnie od ich charakteru, by nie było zakłamania we władzach i w narodzie. Nie można na siłę z klęski robić zwycięstwa, bo jedno określenie wyklucza drugie. Nie można także na klęskach budować morale narodu, bo to daje wtedy odwrotny skutek. Ludzie w czasie wojny mogą rezygnować z walki wiedząc że ona jest z góry przegrana. PiS właśnie na klęskach chce budować morale narodu, bo nie wiele mamy zwycięstw w swojej historii. Z każdej klęski czy tragedii narodowej robi on zwycięstwo. Dla Kaczyńskiego i PiS każda rocznica ma być obchodzona jako zwycięstwo ale tylko po to, by mieć jak najwięcej w roku rocznic do obchodzenia. Wtedy Kaczyński będzie miał pełną satysfakcję, bo sobie podniesie morale w narodzie jako największy patriota w Polsce gdy dojdzie do władzy. Tylko Kaczyński tak uważa a jego partia musi się z tym zgodzić czy chce, czy nie chce. Pozostali chcą by rocznice państwowe były wspólnie obchodzone, gdyż nie obecni politycy doprowadzili do klęsk i zwycięstw narodu polskiego które były w naszej historii. Oni nie mają prawa przypisywać sobie zasług z tego tytułu i uważać siebie za tych co mają moralne prawo do brania udziału w polskich rocznicach państwowych. Każda z obecnych partii ma wiele złego na swoim sumieniu a to nie pozwala im na spokojne organizowanie wszelkich uroczystości państwowych. 

Uważam że byli komuniści z PRL-u ( w tym z SLD, z PSL i ci co znajdują się w pozostałych partiach ) nie mają wogóle prawa zabierać głosu na temat polskich rocznic, bo wypaczają ich sens. Najgłupsze z ich strony określenie odwagi które było związane z odwagą powstańców warszawskich jakie usłyszałem to : "największą odwagą było odbudowywanie Polski po wojnie, bo wymagało szczególnego heroizmu". Bez komentarza te głupoty są. 

Uważam że za klęski narodowe winę ponoszą władze państwa, Kościół oraz partie polityczne i inne ugrupowania. Władze państwa są winne bo zamiast śledzić na bieżąco sytuację światową i naszych odwiecznych wrogów oraz pilnować granic i dozbrajać armię to zajmują się sobą czyli panowaniem i okradaniem narodu. Natomiast Kościół zawsze wtyka swój nos w nie swoje sprawy, czyli w politykę państwa na której nie zna się a do tego chce zawsze władzy w państwie by mieć kasę dla siebie. Ta Kościoła krótkowzroczność, pazerność do pieniędzy i chęć władzy powoduje że rządy państwa polskiego zajmują się marginesem społecznym a nie obronnością kraju. Kościół ma swoje podwórko i tylko jego powinno pilnować a resztą zajmuje się państwo. Tych reguł nie wolno komukolwiek zmieniać. Z kolei partie polityczne i inne ugrupowania wszystko robią by jednych "wykurzyć' od władzy a siebie "wrzucić". Mam na myśli te partie i ugrupowania które nie rozumieją po co chcą rządzić krajem. Także te partie mam na myśli które chcą rządzić dla samego rządzenia ( PO, SLD i pozostałe partie ), oraz te które mają program szkodliwy dla państwa ( PiS, SP i PR ). 

Niestety, często ich programy są fałszywie rozumiane przez wyborców bo mają na pozór szczytne hasła takie jak m.in. Bóg, honor i ojczyzna, wolność dla państwa, wszystko dla rodzin, walka z korupcją, z aborcją, z in vitro i z mniejszościami oraz by lepiej się żyło. Partie z takimi hasłami tak naprawdę wcześniej czy później doprowadzą do upadku państwo a ten upadek wykorzystują często obce i wrogie nam państwa i mamy wtedy strajki, rozbiory oraz wojny. Te partie zajmują się tylko walką polityczną by uzyskać władzę w państwie, lecz nie myślą o skutkach tej walki. Wiadomo że jak partie walczą ze sobą o prymat w państwie to na tym traci państwo. Obecnie PiS walczy z PO o przywództwo w państwie gdy obie partie nie zasługują na nie a Polska traci kolejne lata by zmieniać się na lepsze. Te spory powodują m.in. to że nie można do tej pory ustalić stałych i dobrych zasad funkcjonowania państwa w tym i jego obronności, zasad stałego podnoszenia "stopy życiowej" całego narodu, zasad zwiększania dzietności ( m.in. poprzez właściwe płace ) która ma wpływ na obronność kraju i stopę życiową wszystkich ludzi oraz zasad leczenia na takim poziomie by każdy był zadowolony. 

Każda partia co wejdzie do władzy to ustala swoje reguły i zasady a to jest szkodliwe dla funkcjonowania państwa. Takie partie nie powinny wogóle wchodzić do sejmu, bo kierują się tylko swoją ideologią i własnymi interesami. Do sejmu powinny wchodzić tylko te partie które kierują się potrzebami całego narodu i interesem państwa właściwie rozumianym. Np. Kościół, partie religijne i prawica źle pojmują interes państwa, bo stawiają najwyżej doktryny Kościoła a nie jednostki z których składa się całe państwo. Te jednostki są różnorodne w poglądach i potrzebach i do nich trzeba dostosowywać prawo które nie będzie godzić w interesy innych jednostek. Np. prawo do wyznawania wiary nie może godzić w prawa ludzi nie wyznających jakiejkolwiek wiary. Prawo do zawierania związków partnerskich nie może godzić w prawo związków małżeńskich. Obecne prawo akurat nie godzi w związki małżeńskie, choć przeciwnicy związków partnerskich mówią inaczej ( kłamią ) byle swoje osiągnąć, czyli podlizać się ks. Rydzykowi. Te związki istnieją niezależnie od siebie i nie mogą sobie przeszkadzać. Natomiast prawo do samostanowienia i do wolności jednostki nie może być zakłócone przez oszołomów religijnych i inne podmioty. Wolny kraj to wolne jednostki które mają prawo same o sobie stanowić bez ingerencji Kościoła i partii politycznych. Uważam że wierni powinni nauczyć się żyć w państwie wielokulturowym i wielonarodowym, bo sprowadzą państwo na dno. Tak naprawdę to nie wierni nie potrafią współżyć w państwie różnorodności, lecz tylko zabetonowane we średniowieczu władze Kościoła i władze partii religijnych. Z tymi oszołomami należy walczyć a nie z katolikami. Oczywiście należy zawsze modyfikować te zasady by dopasować je do rzeczywistości, która zmienia się co jakiś czas. 

Suma sum - Nie będę kłamał i sobie oraz innym obiecywał że kolejne rocznice państwowe odbędą się bez zakłóceń, bo nie wiadomo kiedy zmieni się autokratyczna scena polityczna na normalną. 

03 sierpnia 2014

Ekspansja Kościoła 22

Zbigniew Giżyński ortodoks z PiS : "Lewica zamordowała ks. Popiełuszkę w 1984 roku. Kilka lat temu Jerzy Owsiak wyrzucił z przystanku Woodstock przystanek Jezus. Ci księża z młodzieżą katolicką jechali tam po to by służyć pomocą i opieką duszpasterską ludziom którzy tam przebywali. Jeżeli jesteśmy wolnym krajem, to każdy biskup ma prawo wypowiadać się. TR i SLD w tych sprawach mówią tylko bzdury. To nie bp. Gądecki wywołał niesnaski w sprawie klauzuli sumienia w szkołach, lecz pani minister szkolnictwa swoimi wypowiedziami. Sumienie zwalnia z przestrzegania prawa. Mniej było by zbrodni gdyby tak postępowano". - Giżyński to uparty osioł i nikt go nie przekona, bo chce wypowiadać się w mediach katolickich w których często przebywa. Wtedy musi się podlizać władzom mediów. On tak uważa i tak musi być. Uparcie jako argumentów używa on za każdym razem Niemców hitlerowskich i komunizm sowiecki oraz śmierć księdza Popiełuszki gdy oskarża tych co atakują Kościół. On uważa że w Polsce mamy faszyzm niemiecki i reżim sowiecki. Jego argumenty nie mają nic wspólnego z tymi reżimami i nie powinien on odnosić się do nich atakując państwo. Jak widać każdy argument jest dobry by osiągać swoje haniebne cele jak np. utworzenie państwa religijnego w Polsce a tak naprawdę by PiS zdobył władzę. Kościół to tylko narzędzie dla PiS do zdobywania władzy. Uważam że każdy ma prawo wyrzucenia z przystanku Woodstock przystanek Jezus, bo ta impreza nie jest dla Kościoła. Kościół chciał by "wtykać swój nos" wszędzie tam gdzie się da, lecz należy jemu to utrudniać by nie przesiąkł państwa polskiego. Natomiast tzw. pomoc i opieka duszpasterska nie była konieczna na przystanku Woodstock, bo ta impreza miała swoje ambulatorium. Niesnaski to nie pani minister szkolnictwa wywołała bo jej taka rola mówić o tym co państwo ustaliło, lecz władze Kościoła które nie zgodziły się z decyzją państwa świeckiego w sprawie lekarza Bogdana Chazana którego wyrzuciły z jego stanowiska za zmuszanie wszystkich lekarzy do odmowy wykonywania aborcji. Bzdury w sprawie Kościoła to mówią niestety tylko jego zwolennicy i ich władze bo wierzą że mają immunitet do rządzenia państwem. Jeżeli jesteśmy wolnym krajem jak mówi Giżyński, to nie wolno Kościołowi pchać się do władzy i zniewalać narodu. Już zaznaczyłem wyżej że Giżyński ( i inni posłowie PiS ) sam mówi do siebie, bo pieprzy bzdury jak rzadko który. On uwierzył że można prawo boskie przełożyć na świeckie i stawiać je wyżej od praw państwa świeckiego. No cóż, idiotów nam nie brakuje. Jeden z posłów SLD polecił mu wyjazd do Watykanu lub do Iranu gdzie obowiązuje państwo religijne. Polecam wszystkim PiSdziorom ten wyjazd na stałe. 

Krzysztof Borkowski z PSL : "Trzeba słuchać biskupa i purpuratu. To co mówi purpurat jest ważniejsze niż zdanie zwykłego księdza. Kościół powinien wyjść do młodzieży i zabierać głos, ale powinien łączyć a nie dzielić ludzi. Biskup Gądecki nie namawia do łamania prawa. Nie potrzebnie piszę się o tym w mediach gdy wystarczy tylko rozmawiać, by w przepisach zawrzeć niektóre rozwiązania. Kobiety powinny decydować o swoim sumieniu i o aborcji". - PSL niby chce odsunąć Kościół od władzy ale boi się o tym otwarcie mówić, by nie stracić swego katolickiego ze wsi elektoratu. PO tak samo postępuje ze strachu przed władzami Kościoła. Jak ta koalicja rządowa nie ma odwagi przeciwstawić się ekspansji Kościoła, to niech odda władzę. Państwo z braku u nich odwagi nie może tracić. 

Marek Jurek z PR ( ortodoks katolicki z prawicy rzeczpospolitej ) przyczepił się określenia "świadczenie zdrowotne" a reszta go nie interesowała. On uważa że aborcja nie jest świadczeniem zdrowotnym i z tego powodu nie należy jej wykonywać w szpitalach a doktora Chazana niesłusznie usunięto ze stanowiska dyrektora szpitala bo uratował życie. Akurat Chazan przez swoją głupotę bo posłuchał klechów uśmiercił to co było do uśmiercenia bo uratowane dziecko zmarło w kilka tygodni nie mając połowy mózgu i mając wiele wad genetycznych. Po to dokonuje się aborcji w każdym kraju, by nie rodziły się kalekie dzieci a nie po to by uśmiercać bezmyślnie zdrowe dzieci. Tego nie pojmują niektórzy katolicy. Uważa on że nigdzie nie jest zapisane by lekarz miał obowiązek przerywania ciąży. Jurek chce także by pokazano mu gdzie jest napisane że prawo państwa stoi wyżej od boskiego. A może pokazać mu gdzie jego jest miejsce ? Jego miejsce jest w Iranie. Wiadomo że nie ma zapisu które mówi że prawo państwa stoi wyżej od boskiego, bo taki zapis nikomu nie jest potrzebny do szczęścia. Mamy państwo świeckie i z niego wypływają prawa a nie z Biblii. Jurek i inne ortodoksy powinni o tym wiedzieć i podporządkować się tym prawom. Gdy pozwoli się religii ustanawiać prawa w państwie, to będziemy mieli państwo religijne które w przyrodzie nie istnieje. Jeżeli gdzieś jest już państwo religijne, to tylko dlatego że siłą przy użyciu armii go się utrzymuje. 

"Misją każdego szpitala jest bezwzględna ochrona życia" - tak wypowiedział się dyrektor szpitala w Wołominie Andrzej Gruza. Dziwi się on że "wojewoda neguje tak podstawową prawdę i zasadę którą powinien się kierować każdy lekarz i każdy szpital". Wojewoda unieważnił uchwałę radnych 1 sierpnia, bo doszło do złamania prawa z powodu całkowitego zakazu aborcji. Starosta wołomiński zapowiedział że nie odpuści w sądzie i zachowa klauzulę sumienia jaką dla wszystkich lekarzy wprowadził tenże dyrektor. I tu jest taka sama sytuacja jaka zdarzyła się w szpitalu warszawskim Świętej Rodziny. Dyrektor Gruza powinien stracić swoje stanowisko w szpitalu, bo podlega prawu polskiemu a nie boskiemu - czytaj pisowskiemu i Rydzyka. 

Powstała kolejna klauzula sumienia, tym razem dla nauczycieli. "Deklaracja wiary i sumienia nauczycieli polskich wyznania rzymsko-katolickiego". Ta deklaracja ma obowiązywać w szkołach wg. wskazówek Kościoła. Niżej rota tej deklaracji. 

"Ja nauczyciel Rzeczypospolitej Polskiej przyrzekam rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela i wychowawcy, dążyć do pełni rozwoju i doskonalenia osobowego tak własnego, jak i powierzonych mi uczniów w duchu patriotycznym i ewangelicznym. Będę uczyć szacunku i umiłowania kościoła katolickiego i każdego człowieka a także narodu polskiego, rodzin i naszej matki ojczyzny". - Dominikanin Paweł Gużyński powiedział że "te deklaracje nie przyniosą Kościołowi i ludziom wierzącym żadnego pożytku a tylko zaognią sytuację". Min. Edukacji Narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska zapewniła że będzie bronić neutralności państwa i szkoły. Śmieszne są słowa klauzuli "będę uczyć szacunku i umiłowania kościoła katolickiego". Co to ma wspólnego ze szkołą ? Nic. Kościół i szkoła publiczna to dwa odrębne byty. Jak widać Kościołowi zależy bardziej na miłowaniu kościoła, niż szkoły a tak nie powinno być gdy nauka odbywa się w szkole. Może uczniowie mają kłaniać się w pas tylko klechom a nie nauczycielom w swojej szkole ? 

Kościół brał udział w pisaniu preambuły i Konstytucji i stąd zapisy które nie powinny się tam znaleźć. Kościół wtedy obiecywał że za darmo będzie uczył katechezy w szkołach byle dostać tam etat a potem zażądał zapłaty i ją dostał za rządów PiS. Państwo finansuje także kapelanów a jest ich pełno, bo prawie w każdej instytucji. Giżyński z PiS uważa że oni wszędzie powinni być. On to może uważać by nie dostać po gębie za narzucanie państwu doktryn religijnych. Wg. Kościoła wielokulturowość i wielonarodowość jest przyczyną wszelkiego zła jakie było w Polsce. Kościół już nie zauważa siebie jako przyczyny zaborów i wojen bo ma klapki na oczach. Łatwiej innych obarczyć winą niż siebie. 

Suma sum - Uważam że należy stanowczo Kościołowi powiedzieć NIE, bo już za dużo ingeruje w państwo. Trzeba stanowczo wyrzucić klechów ze szkół publicznych i z instytucji państwowych w tym i kapelanów oraz z imprez i rocznic państwowych. Nie można pozwolić na to by religia i Kościół opanowały państwo. Księży należy utrzymywać tylko na ich posesjach jakimi są kościoły. Miejsca publiczne nie są dla jakiejkolwiek religii i ich kapłanów. Także należy odebrać księżom dotacje państwowe, by niepełnosprawni ludzie mieli za co żyć. 

Ekspansja Kościoła 21

Walka o kasę i o władzę w państwie trwa. Jeden drugiego wypycha by zająć jego miejsce. Brak przy tym przyzwoitych reguł. Każda strona czuje się na tyle mocna, by stawiać czoła przeciwnikom. Używa się nieprawdziwych argumentów przeciw prawdziwym, byle przeciwnika powalić. Racja stanu i głos ludu się nie liczy w grze. Tak strony przeciągają państwo na swoją stronę by powalić je całkowicie. Mam na myśli Państwo i Kościół. Kościół coraz śmielej sięga po władzę ( kasę już ma, ale jeszcze za mało jak widać ), bo nikt nie stoi jemu na przeszkodzie. Ci co stają mu na drodze nazywani są tymi co walczą z Kościołem - czyli komuną. Ekspansja Kościoła jest już na półmetku. Władze Kościoła znalazły słaby punkt w państwie i perfidnie korzystają z niego. Tym słabym punktem jest doktryna religijna której niewielu ma odwagę się przeciwstawić. Tak Kościół zniewala państwo niszcząc go od środka. Pora działać skutecznie, bo po władzy Kościoła nadchodzi komunizm lub inny reżim. 

Biskup Gądecki : Katechizm powinien być podstawą funkcjonowania polskiego społeczeństwa oraz że należy wprowadzić do szkół klauzulę sumienia. - On swoimi wypowiedziami dał sygnał do anarchii, czyli do nieprzestrzegania prawa polskiego. Już pisałem wielokrotnie że nie sejm RP rządzi, lecz Kościół. Gądecki potwierdził że Kościół chce państwa religijnego przy pomocy PiS. Teraz dopiero niektórzy uwierzyli że bez powodu nie ostrzegałem Polaków przed groźbą władzy Kościoła w państwie. Kościół mający władzę w państwie to upadek państwa. 

Ksiądz Lemański którego władze Kościoła wywaliły z jego parafii powiedział na festiwalu muzycznym Woodstock że "biskupi muszą wymrzeć, by zmienił się Kościół" oraz : "Kościół nie powinien mieszać się do polityki". - Lemański należy do niewielu odważnych którzy nie bali się betonowych struktur władz kościelnych i mówili to co uważają. Za tą odwagę niestety zapłacili utratą parafii. Już pisałem że zabetonowane struktury władz kościelnych należy młotkiem rozkruszyć i wyrzucić od rządzenia masami wiernych i swych poddanych księży bo utrzymują w państwie, wśród księży i wśród wiernych zastój myślowy, mentalny i cywilizacyjny. Takie władze nie uznają krytyki a państwo ciągną w dół. Mimo odwagi Lemańskiego nie uznaję tego by księża wychodzili poza teren kościoła i organizowali życie mieszkańcom państwa. Ludzie sami potrafią zorganizować sobie odpoczynek. Uważam że on nie powinien być na Woodstock który jest imprezą świecką. Uważam także że klerycy powinni przebywać tylko na imprezach kościelnych, by nie wchodzili w paradę państwu świeckiemu. 

Armand Ryfiński z TR : "Gdyby Lemański tak mówił w XVII wieku, to głowę by mu ścięto". On przypomniał o nadużyciach przy zwracaniu Kościołowi terenów zagrabionych przez PRL. Mówił on o tym że 1,5 mld zł. idzie na księży uczących katechezy w szkołach, gdy brakuje środków dla ludzi niepełnosprawnych. Jest niewiele obszarów gdzie Kościół się nie wtrąca. Kościół ma za nic polskie prawo i nawołuje do tego by się do niego nie stosować. - Ryfiński właściwie spostrzegł stan Kościoła. Niewielu posłów tak potrafi i ma odwagę. Władze Kościoła bez bata stają się coraz bardziej pewne siebie, zachłanne oraz pazerne i kolejny raz wyciągają rękę po dodatkową kasę od państwa i po władzę która nie należy się jemu, bo Kościół wbrew pozorom ma charakter dyktatorski i reżimowy. Kościół dostał przy zwrocie ziemi i budynków więcej niż stracił a jeszcze wyciąga ręce po te dobra. Władze Kościoła nie wiedzą kiedy się zatrzymać ze swoją ekspansją a to powód by ich siłą zatrzymać. Ksiądz to też człowiek który ma wady i nie należy się go bać. Tak samo księża powinni podlegać państwowemu prawu jak reszta obywateli. Te prawa należy jednak egzekwować od władz kościelnych i od prostych księży, by nie naruszali prawa cywilnego Polski i by wiedzieli gdzie ich jest miejsce. Brak reakcji ze strony państwa i obywateli prowokuje Kościół do dalszej ekspansji w państwo. 

Akurat 1,5 mld zł. potrzeba, by podnieść świadczenia dla tej grupy niepełnosprawnych ludzi z 500 zł. do tysiąca by mogli w miarę godnie przeżyć do kolejnego świadczenia. Te środki Tusk znalazł dla bogatych księży ( bogaci bo mają także inne dochody ), lecz do tej pory mówi że nie ma skąd ich brać na podwyżki świadczeń. Jak widać Tusk i PO też zaprzedali się Kościołowi jak PiS za dodatkowy elektorat wyborczy. Tylko świnie tak się poniżają przed ludem. 

Marcin Święcicki z PO : "Przykro słuchać obsesyjnych wyznań posła Ryfińskiego a Kościół jest rozmaity. Kościół powinien mniej mieszać się do polityki. Nie ma racji wypowiedź biskupa Gądeckiego że należy wprowadzić do szkół klauzulę sumienia. Państwo powinno znaleźć inne sposoby na wykonywanie aborcji skoro klauzula sumienia temu przeszkadza. Kościół powinien szukać drogi do młodzieży jadąc np. na Woodstock. Niektórzy mają obsesję antykościelną. Wydaje mi się że Kościół zaczyna mniej mieszać się do polityki". - Akurat Kościół coraz mocniej miesza się do polityki i w sprawy państwa, bo może wpływać na swoich wiernych i liczyć na PiS. Święcicki mówił bez przekonania i z flegmą o tym że należy Kościół odsunąć od państwa. Mówił tak jakby nie chciał odsunąć Kościoła od państwa. Nic dziwnego, bo PO też ma konszachty z Kościołem jak i PiS. Obsesje to mają tylko ci co popierają dążenia Kościoła. Im się wydaje że wszyscy atakują Kościół gdy jest odwrotnie. To Kościół atakuje państwo i ludzi w nim mieszkających narzucając im swoje doktryny i prawa. Co to za państwo które musi szukać innych dróg niż oficjalne do zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych obywatelom tylko dlatego że Kościół stanął mu na drodze ? Takie władze państwa są do dupy, skoro nie radzą sobie z instytucją taką jak Kościół. Jest Konkordat i należy go tylko przestrzegać w obu kierunkach a niekorzystne dla państwa i ludzi zapisy należy zmieniać. Nikogo nie obchodzi że Watykan brał w tym udział, bo Watykan to obce państwo które tylko sobie może regulować politykę. Akurat Kościół nie powinien szukać drogi do młodzieży jadąc np. na Woodstock. Święcicki jako poseł nie ma prawa narzucać i polecać Kościołowi tego czego nie wolno Kościołowi w państwie robić. Dla bezpieczeństwa państwa nie wolno Kościołowi brać udziału w świeckich imprezach i o tym już pisałem wielokrotnie. 

02 sierpnia 2014

Preambuła do Konstytucji

Zapis w preambule Konstytucji mówi m.in. że "my, naród Polski, wszyscy obywatele Rzeczpospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego Polski, wdzięczni naszym przodkom itd. ... za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie narodu i ogólnoludzkich wartościach itd. ... w odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej". 

Przypominam że preambuła nie jest aktem prawnym czyli nie mocy sprawczej. To oznacza że nikt nie musi stosować się dosłownie do jej zapisów. Preambuła tylko ogólnie informuje o tym w jaki sposób i dlaczego powstała nowa Konstytucja RP, ale nie narzuca czegokolwiek ludziom i państwu. Od prawa jest Konstytucja a nie preambuła i inne zapisy. O tym zapominają Kaczyński i PiS oraz inne partie religijne oraz prawicowe. Te twory prawicowo-religijne chcą dosłownie wszystko rozumieć i dosłownie wprowadzać to w życie bez zgody narodu całego. Nie można im na to pozwolić. W preambule są zapisy które jednoznacznie mówią o dziedzictwie narodu polskiego ale tylko po to, by o tym historia pamiętała. 

Zapis w preambule ; "wszyscy obywatele Rzeczpospolitej, zarówno wierzący w Boga jak i nie podzielający tej wiary" są równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego Polski" wyraźnie wskazuje na to że każdy obywatel RP niezależnie od wyznania i światopoglądu ma te same prawa. To oznacza że wierzący i niewierzący są na tych samych prawach. To oznacza że każdy sam decyduje o sobie lecz powinien stosować się do Konstytucji. To oznacza że każdy sam decyduje np. o tym czy kierować się wiarą czy własnym sumieniem w życiu codziennym. To oznacza że nikt nie ma prawa narzucać innym np. krzyża w sali sejmowej, w szkole czy u kogoś w domu, bo Państwo w Konstytucji jest neutralne światopoglądowo. To oznacza że nie wolno preambuły przenosić do aktów prawnych jakie są zawarte w Konstytucji. 

Kolejny zapis w preambule mówiący ; "wdzięczni naszym przodkom za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie narodu i ogólnoludzkich wartościach" ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej" wskazuje na to że nasze wartości zawdzięczamy naszym przodkom, lecz nie nakazuje tych wartości bezwzględnie stosować wobec wszystkich ludzi w kraju bo są także inni których przewidziała ta preambuła. Są to ludzie niewierzący i o innym światopoglądzie. Oni akurat nie muszą stosować się do religijnych zapisów i to katolicy powinni uszanować. 

Inny zapis w preambule mówi ; "w odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej". To oznacza że nie tylko religijnym sumieniem każdy ma prawo się kierować w życiu, lecz także własnym. Prawo a nie obowiązek. Kierowanie się własnym sumieniem jest tylko wtedy gdy inni nas nie pouczają jakie mamy je mieć i jak je stosować w życiu. Niestety, sztuczne twory prawicowo-religijne narzucają wszystkim te same sumienie i ten sam światopogląd a to już nie jest wolność i sumienie każdego z osobna człowieka. Narzucane sumienie jak i inne narzucane zachowania są nic nie warte. 

Suma sum - Wałkuję ten temat, ale tylko po to by nie zapominać o właściwych odniesieniach do preambuły, gdyż sztuczne twory prawicowo-religijne po swojemu je rozumują oraz narzucają je siłą całemu społeczeństwu które jest jednak różnorodne w światopoglądzie i w sumieniu. Państwo musi składać się z różnorodności by nie powstał monolit który jest szkodliwy dla każdego państwa. Ludzie nie mogą tak samo wyglądać, pić z jednej szklanki, jeść to samo, jeździć tym samym rowerem, oglądać tylko jeden i ten sam film w kinie i w telewizji, czytać tylko Biblii lub Gombrowicza, pieprzyć tej samej baby, tak samo się zachowywać, chwalić tylko Rydzyka, lub tylko Tuska, lub tylko Kaczyńskiego nie wiadomo za co, kierować się narzucanym przez innych sumieniem i mieć ten sam światopogląd bo taki świat szybko stanie się nudny i szybko się rozleci a ludzie staną się debilami bo ograniczy się im zdobywanie wiedzy innej niż narzuca każda religia. Dowodem na to są państwa komunistyczne, faszystowskie, religijne i dyktatorskie. W sumie preambuła tylko dziękuje naszym przodkom za dziedzictwo jakie mamy, lecz nie narzuca tych wartości komukolwiek. W ramach wdzięczności komukolwiek nie musimy przestrzegać średniowiecznych wartości i tradycji. Dzisiaj mamy inne czasy i do nich trzeba się dostosować, by nie wypaść z rytmu cywilizacji. Niech wolność zwycięża. 

Nieludzkie władze 23

"W tym roku obchody rocznicy były wątłe" - tak podsumował 70-tą rocznicę Powstania Warszawskiego Jarosław Kaczyński. - Ja i wielu Polaków zauważyło że ta rocznica była przeprowadzona z wyjątkową pompą. Więcej niż w poprzednich latach było spotkań pod pomnikami poległych powstańców, w całym kraju było dużo spotkań by zapoznawać mieszkańców miast z historią II wojny światowej, media w wielu stacjach na okrągło informowały o tej rocznicy przez kilka tygodni, prezentowano filmy na ten temat oraz zorganizowano wiele przedstawień i koncertów na ten temat. PiS jak co roku ośmiesza każdą rocznicę w wykonaniu obecnej władzy i jego zachowania są wpisane w jego scenariusz bo nie lubi PO. Tu nikt się nie dziwi. Wczoraj na rocznicy też były pomruki i gwizdy gdy premier Tusk i prezydent Komorowski składali kwiaty pod pomnikami powstańców i przemawiali na uroczystościach. To się nie zmieni dopóki PiS jest w sejmie. Dyktatorzy Kaczyńscy przypisali sobie prawo do decydowania o wszystkim w państwie za Polaków, bo tylko siebie uważają za patriotów w tym kraju. Ich pycha rozpiera do granic niemożliwych. Oni w tym ich posłowie z PiS uważają że tylko oni mają prawo organizować wszelkie rocznice państwowe, bo byli w opozycji do władz PZPR za PRL-u. Takich opozycjonistów niestety było wielu i każdy ma prawo obchodzić rocznice państwowe, ale Kaczyńscy siebie stawiają wyżej od innych patriotów bo zaraz po Bogu. Jarosław Kaczyński stawia siebie wyżej od innych Polaków też z innego powodu. Jemu wydaje się że jak publicznie ogłasza że jest katolikiem powiązanym z sektą terrorystów Rydzyka to należą mu się wszelkie brawa i honory oraz władza w państwie po wsze czasy. Trzeba być pysznym i obłudnym by w to uwierzyć a takimi są Kaczyńscy. Nie oznacza to że posłowie PO i z innych partii mają immunitet od narodu na obchodzenie rocznic państwowych. W każdej partii są ludzie którzy nie byli opozycją a ci co byli to zaprzedali się "okrągłemu stołowi". Ten "stół" pozwala byłym komunistom z PZPR-u nadal rządzić Polską a to powód by nie dawać tym posłom prawa do obchodzenia rocznic państwowych. Musi upłynąć szmat czasu, by Polska oczyściła się ze sprzedawczyków. Szmaty polityczne powinny odejść wtedy w niepamięć, by nie kalały naszych rocznic. 

"By żyło się lepiej sitwie" oraz o taśmach podsłuchowych miały być bilbordy w ramach kampanii wyborczej PiS, lecz nie wyrażono na to zgody. - Jak wiadomo każda kampania wyborcza musi zawierać tylko program partii bez obiecanek dla Polaków a nie haki i oszczerstwa pod adresem innych partii. PiS tu się przeliczył i skasowano mu te plakaty. Jak wiadomo PiS nie ma programu dla Polaków skoro stosuje haki i oszczerstwa pod adresem innych partii. PiS nie ma programu dla Polaków bo same wartości chrześcijańskie i kontakty z mediami katolickimi nie mogą być uznane za program jakiejkolwiek partii. 

Uważam że żadna partia nie powinna wiązać się z jakąkolwiek organizacją w tym i z Kościołem oraz z innymi partiami krajowymi i zagranicznymi bo wtedy stają się one nieobiektywne gdyż są pod wpływem tych organizacji a to już jest szkodliwie dla państwa. Tego powinny zabraniać ustawy, by nie było niedomówień. PiS nie ma programu dla Polaków bo ma dyktatora Kaczyńskiego za wodza a dyktatorzy jak wiadomo sami decydują za naród bez konsultacji społecznych. To samo można powiedzieć o PO Tuska. PO i PiS nigdy nie powinny dostać się do sejmu, bo Polska ma być demokratyczna a nie autokratyczna. 

Pytanie do Larysy - do zwykłego przechodnia : "ZUS czy OFE ? - Żadne. Czemu tak ? - Bo to są złodzieje, sama będę sobie odkładać. Jak pani sama sobie nie odłoży to ... ? - To będę kurwą". Inny zwykły przechodzień ; "ZUS czy OFE ? - Co to da ? My szare ludzie nie mamy wpływu na to" - czyli na kształt i wysokość emerytury. 

Podobno do 1 sierpnia już 1,2 mln. ludzi wyraziło zgodę na OFE a reszta na ZUS. Nie jest to dużo jak na OFE, bo media przekonywały ludzi do ZUS a OFE krytykowały. Zwykli przechodnie wyrazili ogólny pogląd i stosunek Polaków do Funduszy Emerytalnych i można to poprzeć. Większość przyszłych emerytów jest oszukiwana, otumaniana i wprowadzana w błąd przez państwo i media. Trudno w tej sytuacji podjąć jakąkolwiek decyzję i stąd każdy woli liczyć na siebie. Każdemu z przyszłych emerytów zależało głównie na wyliczeniach które wskazywały by orientacyjnie wysokość ich emerytur, lecz takich wyliczeń nie przeprowadzono. Ja już przypominałem że nie da się wyliczyć wysokości emerytur np. za 20 lat jakie miały by one być, gdyż mamy rządy nieobliczalne.  

Suma sum - Koszmarem dla Polaków jest to że każda partia obiecuje wyborcom i uważa siebie za najlepszą, gdy tak naprawdę wszystkie mają gdzieś człowieka bo obiecują cuda tylko po to by utrzymać się lub dostać do władzy. 

Czytaj też ; "Bezduszne państwo Tuska" oraz "Wszystko dla rodziny".  

01 sierpnia 2014

O Powstaniu Warszawskim

O Powstaniu  Warszawskim  czytaj w art. Powstanie Warszawskie z dnia 4 sierpnia 2014 roku. 

Owoce bezcenne 3

Marek Sawicki min. rolnictwa z PSL : "UE nałożyła sankcje na Rosję, to niech UE zapłaci rolnikom za ich straty". - Do embarga na jabłka doszły inne na owoce i warzywa. Straty wynikające z embarga to ok. 500 mln. euro. Uważam że UE nie musi zwracać komukolwiek skutków embarga, gdyż takie straty były przewidziane i z góry założono że one będą. 

Sawicki i jemu podobni z PSL i SLD mieli pretensję do tych posłów co stali na Majdanie i solidaryzowali się z Ukrainą, bo wg. nich przez nich Rosja nakłada nam embargo. Chodziło im m.in. o posłów z PiS. Oni mieli odwagę pojechać do Kijowa i wspólnie z Ukraińcami protestować przeciwko reżimowi Janukowycza i Rosji a komuchy z PSL i SLD zdezerterowali. Komuchy z PSL i SLD nie chcą solidaryzować się z resztą państw które też coś straciły lub dopiero stracą z powodu sankcji nałożonych na Rosję. Chyba nie trzeba tłumaczyć tego że komuchy solidaryzują się, ale tylko z Rosją. Oni zgodzą się na wszystko co Rosja nam narzuci. Takich tchórzy i zdrajców nie powinno wpuszczać się do sejmu, bo działają na szkodę Polski. W czasie wojny tych zdrajców by rozstrzelano i z tego powodu komuchy kurczowo trzymają się władzy by nie stracić głowy. 

Szkoda posłom z PSL i SLD jabłek, jakby to oni na nich zarabiali eksportując je do Rosji. Tylko eksporterzy stracą na embargu a nie inne osoby. Nasi eksporterzy i tak nie stracą wiele gdy będą sprzedawać warzywa i owoce po właściwych cenach na naszym rynku, gdyż je zawyżają o 500 i więcej procent w stosunku do cen skupu. Te embargo może nauczy naszych pośredników i przetwórców warzywno-owocowych właściwie kształtować ceny w kraju ? Więcej można zarobić gdy sprzedaje się tanio i dużo, ale ta zależność jest rozumiana tylko przez rozumne i niepazerne istoty. 

Jeśli chodzi o jabłka to zauważyłem że nie opłaca się ich sprzedawać, bo są za tanie na skupie i za ciężkie by nimi obracać w punktach sprzedaży. Wtedy sklepikarze zamawiają tylko minimalną ich ilość. Żeby na tym interesie zarobić i się nie narobić to podwyższają cenę na jabłka dużo powyżej cen jakie są na skupie. Wtedy dochodzi do zmowy cenowej która powoduje stałą cenę na jabłka przez cały rok. Jak wiadomo ceny owoców i warzyw powinny wahać się zależnie od pory roku i od urodzaju a tak nie jest. To dowód na to że ktoś manipuluje nieuczciwie w tej branży. Uważam że jak dla sprzedawcy za ciężkie są jabłka i inne owoce by nimi obracać, to niech zrezygnuje z ich sprzedawania. Niech inni zajmą się ich sprzedażą. Z drugiej strony ; jeżeli sprzedawca może przerzucać skrzynki np. z ciężką kapustą czy melonami to również może przerzucać skrzynki z jabłkami które są bardziej pożądane przez konsumentów bo są zdrowsze. Jak wiadomo kilogram jabłek waży tyle samo co kilogram śliwek i innych produktów. Przez tych manipulatorów Polacy tracą nadzieję na tańsze jabłka i na zdrowie jakie one im dają a przetwory z owoców i warzyw są też zadrogie bo cenę na nie ustala się wg. cen bazarowych i sklepowych zamiast wg. cen skupu w którym się zaopatrują. Np. za litrowy słoik przecieru jabłkowego w sklepie płaci się ok. 10 zł. gdy do kilogramowego słoika wchodzi niecały kilogram jabłek. Reszta to dodatki. Licząc cenę bazarową np. 3 zł. za kg. jabłek plus cena słoika ok. 90 gr. to litrowy słoik przecieru powinien kosztować ok. 5 zł. gdyż hurtowo produkuje się przeciery i inne produkty przetwarzane. W tym przypadku przekroczono cenę o ok. 50 %. Gdyby branże liczyły cenę swoich produktów uwzględniając cenę na skupie to te produkty przetworzone były by dużo tańsze. Jak widać kombinatorzy nie pozwalają nam na zdrowe i tanie produkty by każdego było na nie stać bo liczy się dla nich tylko zysk. Skoro jest jak jest i nic nie można zrobić by to zmienić to do embarga dodał bym rolnikom, pośrednikom, przetwórcom rolno-spożywczym i sprzedawcom suszę oraz powodzie. Oni jak nie dostaną porządnego kopa w dupę dosłownie, to nie zrozumieją że nie wolno okradać ludzi. 

Rosja to kraj nieobliczalny i nieprzewidywalny. Z Rosją trzeba umieć postępować, by nie dać się jej wykorzystać. Nie można jej ustępować gdy ma się rację. Nie można godzić się z nią gdy można przy tym coś stracić. Nie można dopuszczać do tego by Rosja stawiała nam zawsze swoje warunki, chyba że widzimy dla siebie korzyść. A to dlatego że Rosja z racji bycia największym państwem na świecie zawsze będzie próbować wszystkie państwa "ograć" by postawić na swoim. Dołożyć trzeba do tych argumentów przeciw Rosji długowieczność w rządzeniu ich władz. Jak za długo rządzą te same elity to zawsze one się wypaczą psychicznie i postępują z narodem swoim oraz z innymi państwami tak jak każda władza dyktatorska. Takie władze robią co chcą i nie kontrolują swoich zachowań. Tak postępuje obecna władza Putina która rządzi już kilkadziesiąt lat a jej elity pochodzą z czasów ZSRR. Uważam że każde państwo powinno obalać co 4 lata swoją władzę, by jej korzenie nie zapuściły się zbyt głęboko. Wiadomo że na dnie są tylko dno i czasami wodorosty. 

Suma sum - Każdy musi coś poświęcić, by potem zyskać krocie. Jak widać niektórzy boją się ryzyka i sprzeciwiają się embargu. Uważam że w tej sytuacji można wykorzystać nie wyeksportowany towar na przeciery i na inne przetworzone produkty by go nie zmarnować. Jest to tylko teoria bo pazerni producenci wolą zakopać niesprzedany towar, niż sprzedawać go po niższych cenach. Tacy jak oni marnują żywność a tego nie wolno robić. Można też niesprzedane nadwyżki oddać biednym ludziom tworząc do tego specjalne miejsca lub instytucjom takim jak szpitale, domy dziecka i Opiekę Społeczną. Można też obniżyć ceny a wtedy ludzie kupią więcej niż zazwyczaj. Zawsze można coś mądrego i pożytecznego dla ludzi wymyślić, gdy jest się człowiekiem. 

31 lipca 2014

Wolna Ukraina 80

Ogryzek dla Putina. Moskwa po kolejnych sankcjach zastosowanych przez USA i UE dla Rosji tylko Polsce dała embargo na jabłka. Polacy tym się nie przejęli i zaproponowali Putinowi ogryzek z polskiego jabłka. Natomiast przejęli się tym tylko eksporterzy jabłek, bo jak mówią dużo stracą na embargu. Wtedy musieli by obniżyć ceny w kraju by je sprzedać. - Akurat ja jak większość konsumentów w Polsce nie przejmuję się tym, bo w końcu nauczą się nasi pośrednicy i producenci przetworów spożywczych właściwie kształtować ceny w sprzedaży. Ceny produktów rolnych zaniżają oni przy skupie a zawyżają przy sprzedaży. Np. za jabłka płacą rolnikowi 12 groszy za kilogram a sprzedają po 3 zł. i więcej. Uważam że ta kara należała się im za okradanie konsumentów. Lepiej by było gdyby to każdy kolejny rząd pilnował cen na skupie i w sprzedaży, bo wolny rynek niektórzy pseudobiznesmeni źle rozumują. Więcej w art. Owoce bezcenne. 

Władze Rosji oficjalnie mówią że embargo nie było wymierzone w Polskę. One mówią że te embargo było spowodowane zagrożeniem wynikającym z jedzenia polskich jabłek, bo Polska nie przestrzega rosyjskich norm. - Nie da zatruć się jabłkiem nawet wtedy gdy jest robaczywe. Zawsze można wykroić chore miejsca w jabłku a resztę zjeść. Wydaje mi się że Putin dostał obsesji, bo już zatrudnia osobę próbującą jego posiłek zanim sam go zje. Tak zachowują się dyktatorzy bo nie szanują ludzi. To z kolei powoduje u dyktatorów obsesje zatrucia lub zamordowania w inny sposób przez lud. To oznaka poczuwania się Putina do winy wobec Ukrainy, Polski i innych państw które są karane embargiem za sprzyjanie nowym władzom Ukrainy. 

Barack Obama po kolejnych sankcjach zastosowanych przez USA i UE powiedział że nie chodzi tu o zimną wojnę której nie ma, lecz o wskazanie Rosji by nie wtrącała się w sprawy Ukrainy. Ukraina wg. niego sama powinna stanowić o sobie. Rosja wg. niego musi poczuć sankcje i wyciągnąć właściwe wnioski, bo będzie odseparowana od świata. - Jak do tej pory Putin "nabrał wody w usta" i nie komentuje tych sankcji. Może trafiły te sankcje we właściwy punkt Rosji. Dla Rosji właściwie wymierzone sankcje spowodują u niej recesję a ona niezadowolenie społeczne które spowoduje obalenie rządu Putina. Sankcje te mogą spowodować m.in. podniesienie w Rosji cen, podatków oraz niższe płace a z tego nikt nie będzie zadowolony bo i tak w Rosji są już zaniskie płace. W takim kraju jak Rosja gdzie zawsze nieludzki reżim rządził ludzie zawsze ledwo "wiązali koniec z końcem" a kolejne podwyżki cen i podatków dobiją ich. Uważam że należało by wreszcie zmienić rząd Putina na inny lecz demokratyczny, bo Rosja z taką nieobliczalną i chorą na umyśle władzą Putina spowoduje kolejne zagrożenie dla świata. Tu naród rosyjski powinien powstać by obalić rząd Putina, bo nikt za niego nie poprawi losu obywatelom Rosji. 

Leonid Kuczma ( pierwszy prezydent Ukrainy po upadku reżimu ZSRR ) w tym ambasador Rosji na Ukrainie i przedstawiciel OBWE zostali zaproszeni na rozmowy do "okrągłego stołu". Oni mają wypracować porozumienie między Ukrainą a separatystami rosyjskimi i Rosją. - Uważam że Kuczma nie powinien brać udziału w tej perfidnej maskaradzie bo jest prorosyjski. To samo dotyczy przedstawicieli Rosji bo to nie ich problem jak Ukraina tworzy sobie własne państwo. "Okrągły stół" z udziałem tych stron tylko pogorszy sytuację na Ukrainie bo utrzyma porządek polityczny i gospodarczy taki jaki był za rządów Wiktora Janukowicza. Ukraina wtedy kolejny raz zostanie oszukana przez Rosję i "okrągły stół". Uważam że wogóle nie jest potrzebny żaden "okrągły stół" w tej sprawie, lecz potrzebne jest wymuszenie na Rosji wycofania swoich obywateli z terenów Ukrainy i Krymu oraz swoich wojsk spod granicy ukraińskiej. To zakończy konflikt całkowicie. Uważam także że Ukraina nie musi i nie ma obowiązku wtedy kontynuować rozmów z Rosją, dopóki nie zmieni się u niej rząd. Nie można szukać porozumienia ze stroną która jest przyczyną konfliktu na Ukrainie i Krymie. 

Rosja jak zwykle winę za konflikt ukraińsko-rosyjski zwala na Zachód Europy bo wg. niej wspomaga władze Ukrainy w jej dążeniu do UE i NATO. - Rosja jak zwykle pieprzy głupoty, by od siebie odsunąć winę w tej sprawie. Na to nie można przyzwolić. Ukraina jak każde państwo ma prawo sama decydować o swoim losie, bez wtrącania się innych państw. Akurat pomoc UE i USA dla Ukrainy czy innego państwa nie jest wtrącaniem się w sprawy Ukrainy. Natomiast Rosja fałszywie pomaga innym państwom i to wbrew ich woli, bo narzuca swoje władze i swój chory reżimowy porządek w obcym państwie. Jakaś różnica w tym jest. 

Trzeba brać pod uwagę także broń atomową którą nieobliczalna i psychicznie chora władza Rosji może użyć przeciwko innym państwom, choć nie wiem dlaczego i co to jej da gdyż sama może paść jej ofiarą. Bombki mają to do siebie, że latają w obie strony. Do tego nie ma racji Rosja w tym co robi złego w stosunku do innych państw w tym i do Ukrainy. Dziś to nie te czasy by wchodzić z wojskiem na obce terytorium by nauczyć rozumu kraj który wg. Rosji zagraża jej np. rzekomym faszyzmem czy islamem. Dopóki inne państwo nie narusza wprost granic Rosji bez powodu, to ona nie powinna reagować. - Rosja testowała broń średniego zasięgu. USA zwróciły jej uwagę że łamie prawo. Rosja zapowiedziała że sprawdzi ten przypadek. Rosja nieoficjalnie rozważa użycie broni atomowej i stąd te reakcje. 

Suma sum - Uważam że należało by skasować całkowicie i immunitety i veto. Te przestarzałe bo przedwojenne formy ochrony posła i wyrażania swojego zdania nie powinny nigdy zaistnieć, bo utrudniają właściwe reagowanie na zagrożenia w kraju i w świecie. Posłowie są bezkarni a veto z jednej strony jest niedemokratyczne i dotyczy tylko interesów jednej strony np. Rosji w ONZ. Demokracja wymaga większości nawet w ONZ by coś przegłosować a nie veta jednej strony które burzy ład demokratyczny. 

Podsłuchy nielegalne

Jeszcze przez 18 miesięcy służby specjalne będą podsłuchiwać naród nielegalnie. TK ( trybunał konstytucyjny ) stwierdził że obecne przepisy w tej sprawie są częściowo niekonstytucyjne i niezgodne z prawami człowieka. Do tej pory wszystkie służby mogły inwigilować każdego człowieka bezkarnie. Nie było ograniczeń w zbieraniu wszystkich bilingów, nawet tych niepotrzebnych do sprawy. TK stwierdził że nie można zbierać wszystkich danych ( ze wszystkich billingów ) o obywatelu w całokształcie gdy dotyczy to życia prywatnego. TK ; każdy człowiek ma prawo do ochrony przed zewnętrznym monitorowaniem jego aktywności osobistej zarówno w świecie realnym jak i wirtualnym. TK ; Policja może ścigać przestępców, ale nie tak by naruszać prawo. TK stwierdził także że brak jest zewnętrznego nadzoru nad tymi służbami. Obecnie aż 12 służb podsłu chuje obywateli ; Policja, Sądy, CBA, AW ( agencja wywiadu ), ABW, AK, Służby kontrwywiadu i wywiadu wojskowego, Prokuratura, Policja Skarbowa, Izba Skarbowa, Straż Graniczna, Urząd Kontroli Elektronicznej i Żandarmeria Wojskowa. 

Akurat służbom wolno podsłuchiwać każdego człowieka w państwie legalnie, nielegalnie i bezkarnie a ludzie już nie mogą bo dokonują przestępstwa. - Nie może być takich przepisów które działają tylko w jedną stronę. Już za czasów rządów PiS zwracano uwagę na nadmiar podsłuchów i na nielegalne podsłuchiwanie przez służby państwa, lecz do dziś nic nie zrobiono w tej sprawie. 

W normalnym kraju od razu usunięto by niekonstytucyjne przepisy a w Polsce trzeba czekać. Może we wrześniu sejm zmieni te przepisy, ale znając ociężałość Tuska w przypadkach gdy trzeba działać szybko na korzyść narodu może przeciągnąć się w czasie uchwalenie nowych przepisów. 

Suma sum - Przy okrągłym stole w cyklicznym programie "Minęła 20-sta" posłowie zapowiedzieli że należy jak najszybciej wprowadzić zmiany w ustawie, lecz jak zwykle tylko na dobrych chęciach się skończy bo każdej złej władzy nie zależy na tych zmianach. Tak uczy doświadczenie. Władza jest wtedy odczuwalna, gdy zły rząd ma całkowitą władzę nad obywatelem a totalne podsłuchy są jednym z jej elementów. Takim rządem jest rząd Tuska i Kaczyńskiego gdy zdobędzie władzę. Ciekawe jest to czy ci przestępcy ze służb specjalnych zostaną ukarani za zakładanie nielegalnych podsłuchów ? Zwykły obywatel od razu trafił by za kratki za te przestępstwa. 

Im więcej jest służb, tym więcej jest nielegalnych podsłuchów i bezkarności bo trudno wszystkich upilnować. Państwo powinno skasować conajmniej 50 % z nich, by funkcjonowało normalnie. 

Tłusty europoseł

Urzędnicy z UE cieszą się że ustawa o przeciwdziałaniu otyłości działa. Cieszą się oni że podniesiony podatek ograniczył spożywanie pokarmów tłustych, słonych i słodkich oraz napojów gazowanych. Tak wynika z badań KE. Dodatkowe podatki na batony, kaloryczne i słone przekąski, kakao, słodycze i lody wprowadziła Finlandia. Węgry 3 lata temu wprowadziły te zakazy. Francja w 2012 roku wprowadziła dodatkowy podatek od wszystkich napojów z dodatkiem cukru i słodzików. 

Jest to bezprawie gdyż żaden urzędnik, urząd i rząd nie ma prawa podnosić komukolwiek cen oraz wprowadzać dodatkowych haraczy w postaci akcyzy, vat i dodatkowych podatków. 
Najlepiej by było gdyby ten zakaz zapisano w Konstytucji. Wtedy nikt nie będzie wymyślał bezkarnie parapodatków i ustalał cen. 

Suma sum - Tłusty europoseł sam żre tyle ile fabryka daje a ogranicza innym ludziom spożywanie tego co oni lubią. Takiego zakłamania nie może być na świecie. Zabrakło w tym przypadku jak i w wielu innych konsultacji społecznych które akurat są tu zbędne, bo nie można okradać ludzi nawet w imię ochrony ich zdrowia. Ludzie są dorośli i sami decydują za siebie. Te działania tłustych i niekompetentnych urzędników z UE napędzają kasę tylko firmom a to już jest nieuczciwe. Jeżeli już chce zadbać się o czyjeś zdrowie to należy zmobilizować rodziców dzieci zagrożonych otyłością lub innymi chorobami do tego, by nie kupowali im szkodliwych pokarmów. Nie można wszystkim ludziom podnosić cen, bo nie wszyscy mają te zagrożenia. Również można by było podnosić ceny na lekarstwa i inne artykuły w imię fałszywie rozumianej ochrony zdrowia, bo we wszystkim można dopatrzyć się na upartego szkodliwych właściwości. Społeczeństwo powinno się buntować powyższym parapodatkom i wychodzić na ulicę, bo do rozumu unijnych i innych urzędników już nikt nie dotrze. Nie było, nie ma i nie będzie argumentów na podnoszenie cen i wprowadzanie parapodatków. Tylko jeden podatek, podatek od realnego dochodu jest tym właściwym podatkiem który państwo może zabierać ludziom. 

Na bruk

Urząd dzielnicy Warszawa Śródmieście chce wyrzucić rodzinę na bruk mimo spłacenia zadłużenia za ojca jednego ze współmałżonków. Minęło 10 lat od spłacenia długu a Urząd Miasta nadal nie chce podpisać z tą rodziną nowej umowy najmu. Rzecznik urzędu WŚ Mateusz Dallali tłumaczył się tym że rodzic obecnego użytkownika lokalu zaniedbał tę sprawę, bo nie złożył wniosku o przywrócenie tytułu prawnego po spłacie zadłużenia. 

Po pierwsze : jak ojciec obecnego użytkownika lokalu miał starać się o przywrócenie tytułu prawnego skoro zmarł ? Po drugie : przywrócenie tytułu prawnego po spłaceniu zadłużenia musi następować automatycznie. To Urzędy Miast, SM ( spółdzielnie mieszkaniowe ) i WM ( wspólnoty mieszkaniowe ) mają obowiązek przywrócenia lokatorom tytułu prawnego po ustaniu przyczyny bez żadnego składanego dodatkowego wniosku. To urzędnik musi przyjść do lokatora i wręczyć mu przywrócenie tytułu prawnego bo za to bierze pieniądze. Lokatorzy jak wiadomo z różnych powodów mogą o czymś nie wiedzieć, lub być obłożnie chorym by udać się do SM czy UM i upominać się o swoje. 

Ten przykład pokazuje jak pozbywać się naiwnych i nieświadomych lokatorów, by zająć ich mieszkania w celu odsprzedawania ich innym osobom by na tym nieuczciwym interesie dodatkowo zarobić. Podmioty zajmujące się wynajmowaniem lub sprzedażą mieszkań w tym i SM nadal są bezkarne, bo ludzie na ogół nie znają się na prawie. Tym akurat przypadkiem zainteresowali się radni z TR. Inne przypadki pozostają bez echa. Tak okrada się ludzi z ich własnego lub lokatorskiego mieszkania w majestacie prawa. To akurat jest bezprawie. 

Suma sum - Na dzień dzisiejszy tej rodzinie proponuje się mieszkanie socjalne, lecz nie ma gwarancji czy je dostanie. Tej rodzinie zapisano bruk jako miejsce zamieszkania. Pies przynajmniej dostał by budę a człowiek za nieludzkich rządów Tuska tylko chmurkę nad głową pod warunkiem że pojawi się na niebie. Bez komentarza. 

30 lipca 2014

Śmiać się wypada

Donalda Tuska trafiło w bark i był operowany. Szkoda że nie trafiło go w inne miejsce. Niestety, historia pokazuje że dyktatorzy, tyrany i przygłupy najdłużej trwają u władzy a dobrych ludzi szlag trafia lub są usuwani z polityki przez ludzi o złych zamiarach. 

Uczciwość i sprawiedliwość są pojęciami względnymi i nie muszą być bezwzględnie przestrzegane bo to chory stan. Trzeba być normalnym, czyli właściwie trzeba ważyć uczciwość i sprawiedliwość by nie popaść w skrajności. Niewłaściwe operowanie skrajnościami jest szkodliwe. 

Może długo utrzymują się u władzy dyktatorzy, tyrany i przygłupy lecz oni też źle kończą właśnie dlatego że nie szanują ludzi którymi kierują. Np. Hitlera ( Niemcy ) spalono, Musolliniego ( Włochy ) powieszono do góry nogami, Całucesku i jego żonę ( Rumunia ) powieszono i zastrzelono, Stalina ( Rosja ) otruto a Lech Kaczyński ( Polska ) rozbił sobie główkę w Smoleńsku bo chciał dyktatury w państwie. Jak widać żadna dyktatura nie jest bezkarna. 

Suma sum - Obecnie do poniedziałku Tuska zastępuje Janusz Piechociński. On teraz prowadzi spotkania z radą ministrów. Donald Tusk też jest dyktatorem i nie szanuje ludzi którymi kieruje, lecz los dyktatora powoli go usuwa z jego stanowiska bo w kolejce czeka kolejny dyktator Jarosław Kaczyński. 

Czy grozi nam wojna ?

Co się odwlecze, to nie uciecze - mówi staropolskie porzekadło. Historia uczy że wojny są cykliczne, czyli zawsze będą. Oczywiście z czasem będzie ich coraz mniej, ale zawsze znajdzie się oszołom który wywoła je. Są też wojny uzasadnione, czyli takie bez których nie da się rozwiązać problemu. Ich akurat nie da się uniknąć, bo zawsze jedna strona będzie do niej dążyć. Tego typu wojny są nawet konieczne, bo bez nich wzrośnie jeszcze bardziej niezadowolenie społeczne które spowoduje terroryzm. Ludzie będą wtedy ginąć przez lata a problem nie zostanie rozwiązany. Nie oznacza to że każdy terroryzm ma rację. Wtedy należy walczyć z tym terroryzmem zamiast powodować wojny. 

Tadeusz Iwiński z SLD na siłę przekonywał telewidzów w programie "Bez retuszu" o tym że wojny nie będzie. On jak i reszta z SLD są pochodzenia pzpr-owsko-prl-owskiego i jak wiadomo będą oni działali na rzecz Rosji a nie na rzecz państwa polskiego i dlatego zwodzą naród. Posłowie SLD zwodząc naród chcą spowodować inercję, czyli zastój w uzbrajaniu się państwa na wszelką okoliczność której nie da się przewidzieć. Każdy rozsądny strateg wojskowy wie, że tylko gotowość do wojny może jej zapobiec. Gotowość do wojny to ciągłe dozbrajanie się i szkolenie kadr. I i II wojna światowa pokazała że przez takich jak ci z SLD i z Kościoła Polska nie była przygotowana do żadnej z nich przez co traciła suwerenność. Dlatego należy krytykować tych co tak postępują. 

Jak wiadomo Rosja zawsze była nieobliczalna w swoich zachowaniach a to argument by zawsze być przygotowanym na konfrontację z nią. Sami pewno nie damy rady w przypadku agresji ze strony Rosji, ale bez dobrej armii zostaniemy wchłonięci przez nią bardzo szybko i staniemy się kolejną republiką rosyjską. 

Czy grozi nam wojna ? Ona ciągle "wisi na włosku", gdyż jeszcze są "punkty zapalne" w niektórych regionach świata z których może powstać realna wojna. Przyczyny wojen to najczęściej konflikt religijny i terytorialny. Wystarczy odsunąć religię od władzy i ustalić granice przy pomocy ONZ by uniknąć wojny. Problem powstaje wtedy gdy jedna ze stron lub dwie strony nie chcą ustąpić ze swoich roszczeń. Wtedy nadal istnieje groźba wojny. 

Obecnie najpoważniejszym zagrożeniem dla ludzkości są religie w tym islamska, spory terytorialne oraz kapitalizm i socjalizm. Nie trudno się domyślić że chodzi tu o kraje arabsko-islamskie, państwa w których religia katolicka na siłę pcha się do władzy, Rosję która zagarnia obce terytoria wg. własnego uznania, państwa w których grozi wojna domowa z powodu wyzysku kapitalistycznego oraz państwa które z powodu wyzysku kapitalistycznego chcą wprowadzić u siebie socjalizm. 

Suma sum - Wystarczy usunąć te bariery a wojny nie będzie. Niestety, nie da się tych barier usunąć bo religie są nieprzekonywalne, kapitalizm ma w swoich rękach całą kasę ( ok. 80 % w całym świecie ) i władzę a spory terytorialne słabe państwa nie rozwiążą same. Pozostaje tylko dyskusja na te tematy. W skrajnych przypadkach będzie dochodzić do wojen, bo inaczej nie da się rozwiązać niektórych problemów. 

28 lipca 2014 roku obchodzi się 100-tną rocznicę wybuchu I wojny światowej. Austro-Węgry wywołały wojnę Serbii. 10 mln. ludzi straciło w tej wojnie życie. 250 tys. ludzi zmarło z głodu. Ona miała być ostatnią światową w Europie. 

29 lipca 2014

Ostatni dzwonek

Emerytura do koloru, do wyboru. Do 1 sierpnia należy zdecydować się czy chce być się w ZUS czy w OFE. Wnioski można przesyłać pocztą i internetem. Gdy ktoś przesyła wniosek internetem to musi mieć swój zaufany profil lub wpis elektroniczny. Gdy zdecyduje się ktoś na emerytury z ZUS lub nie złoży wogóle wniosku do 1 sierpnia to główna składka emerytalna trafi na konto ZUS. Z tego konta 12,22 % trafi na ogólne konto ZUS a 7,3 % na indywidualne subkonto. Gdy zdecyduje się ktoś na emerytury z OFE to cała składka trafi na te konto. 12, 22 % z tego konta trafi do ZUS, 4,38 % trafi na subkonto a 2,92 % z tego subkonta trafi na indywidualny rachunek w OFE. Większość z tych składek zabrał niestety rząd Tuska i wrzucił do ZUS. 

W ZUS subkonto i inne konta są wirtualne i nie do odzyskania, bo na te dzisiejsze emerytury składają się obecnie pracujący ludzie. Z OFE tylko 2,92 % jest do odebrania. Obecna konfiguracja nie daje żadnej z tych grup nadziei na wyższe emerytury, bo one są uzależnione od wysokości składek podzielonych przez przewidywany wiek życia. W pierwszej kolejności rząd będzie brał pod uwagę jednak stan kasy na ten dzień. Natomiast stan kasy uzależniony jest od wzrostu gospodarczego a on od polityki rządu który jest nieprzewidywalny. 

Suma sum - W zasadzie rząd Tuska już przewidział jakie będą emerytury za 20 lat, bo zna swoją prowadzoną i niezmienną politykę. Będą one mizerne. 

Czy to dyskryminacja ?

Do jednego z supermarketów nie wpuszczono dziecka z zespołem Downa. Pracownicy supermarketu powiedzieli rodzicom tego dziecka że nie wolno zostawiać ich bez opieki rodzica lub opiekuna bo nie zezwala na to ich regulamin. Ojciec dziecka uzyskał informacje że takich zakazów wogóle nie ma a sklep mimo tego pozostał przy swoim stanowisku. To spowodowało falę niezadowolenia a sklep oskarżono o dyskryminację osób niepełnosprawnych. 

Zespół Downa to odmienność genetyczna. U osób z zespołem Downa - ogólnie - w 21 chromosomie jest dodatkowa informacja która powoduje inny niż u pozostałych ludzi wygląd, mniejsze zdolności intelektualne i większe emocjonalne. Dla niektórych takie dzieci to normalne dzieci. Tak uważają w zasadzie tylko rodzice tych dzieci. Inni ludzie widzą w nich wyraźną odmienność co powoduje automatycznie niechęć do nich. Gdyby te osoby były normalne, to chodziły by ze wszystkimi dziećmi do jednej szkoły. Nie można udawać i wmawiać wszystkim że te dzieci są normalne, bo nie da się ukryć ich widocznych wad w wyglądzie i w zachowaniach. Te dzieci wymagają szczególnej troski, bo nie da się przewidzieć ich zachowań. O tym ich rodzice nie powinny zapominać, gdy zostawiają je z innymi zdrowymi osobami. To nie jest dyskryminacja, lecz właściwe podejście do osób niepełnosprawnych. 

Uważam że nie ma dyskryminacji w tym przypadku, gdyż każdy rodzic lub opiekun takiego, lub innego z niepełnosprawnością dziecka sam powinien wiedzieć o tym że nie wolno swoich dzieci zostawiać w obcych rękach. Obce osoby nie mają na codzień kontaktu z osobami niepełnosprawnymi i mają prawo odmówić opieki nad takimi osobami bo nie znają się na tej niepełnosprawności i na zachowaniach z niej wypływających. Po drugie ; sam wygląd osób zespołem Downa odrzuca większość ludzi od tych osób na odległość a to rodzice tych osób powinni także brać pod uwagę. Wiadomo że każdy rodzic wytrzyma ze swoim dzieckiem nawet całe życie jakie by ono nie było, ale obcego już nie zniesie. Jeżeli tego nie zrozumieją rodzice niepełnosprawnych i wyjątkowo brzydkich dzieci, to niech nie zabierają głosu. Jak wybierają się oni dalej od domu, to niech zatrudnią opiekuna do swoich dzieci. 

Jak wiadomo natura sama odrzuca chore, słabe i niepełnosprawne jaja z gniazda. Ludzie od wieków też pozbywali się po porodzie te niedoróbki biologiczne i zawsze było to normalne i zrozumiałe. Dziś zakazuje się aborcji przez katolików by wymusić rodzenie wszelkich niedoróbek biologicznych a w kraju przybywa z tego powodu niezdolnych do pracy i z wadami ludzi za których trzeba płacić z kasy państwowej. Nie można rodzić kierując się ilością, bo państwo będzie osłabione w każdym aspekcie. Wiara ogólnie traktuje życie a katolicy dosłownie. Przez nich Polska będzie skupiskiem ludzi z wadami genetycznymi a wtedy może dojść do zapaści państwa. To spowoduje że państwo stanie się bezbronne w przypadku agresji. To powód by partie religijne wycofać z sejmu. 

Suma sum - Moim zdaniem - by nie być takim szorstkim i nieludzkim stworzeniem jak np. Donald Tusk - sklepy i inne większe placówki powinny zatrudniać u siebie specjalistę od osób niepełnosprawnych, by zapobiec konfliktowym sytuacjom. O tym powinno uprzedzać się rodziców zanim wejdą do placówki ze swoim dzieckiem. Dodatkowo powinno umieszczać się w widocznym miejscu informację na ten temat. 

Lincz zamiast prawa

Sąd rejonowy w Bełchatowie ( Dolny Śląsk ) aresztował 5-ciu sprawców zamordowania kierowcy. Oni na parkingu pobili kierowcę auta który spowodował tylko zwykłą stłuczkę, potem skopali go a następnie po nim skakali aż zmarł. Tenże kierowca był pijany w trakcie zdarzenia. Oskarżeni tłumaczyli się tym że nie stosowali siły wobec tego kierowcy. Oni nie rozumieją że pobicie i skakanie wymaga niemałej siły. Oni włączyli się w zatarg tylko dlatego że kobieta brała w nim udział. Jeszcze pokutuje w mężczyznach konieczność obrony kobiety niezależnie po której stronie jest wina. Ta męska ślepota jest przyczyną wielu nieszczęść które nie musiały się wydarzyć. Kobiety też popełniają przestępstwa i siedzą w więzieniu. Można zrozumieć obronę kobiety gdy jest atak jednoznaczny na słabą płeć, ale nie można zrozumieć linczu i samosądów na tych co atakują kobiety gdy mamy prawo i policję. Zachowania tych zabójców i im podobnych to nic innego jak prymitywne instynkty zwierząt. Takich samców należy też właściwie potraktować, bo rozum a nie instynkty powinny kierować człowiekiem. Należy surowo takich karać, by nie dawali sobie upustu z ukrytych prymitywnych swoich zachowań. 

Przestępstwo powyższe potraktowano jednak jako "pobicie ze skutkiem śmiertelnym" a nie "zabójstwo z premedytacją". Moim zdaniem te przestępstwo należy potraktować jako "zabójstwo z premedytacją", gdyż doszło do linczu czyli do świadomego zamiaru odebrania innej osobie zdrowia i życia oraz do samosądu. Właśnie samosądy należy karać wyjątkowo surowo, bo inaczej każdy może sam wymierzać innym swoją sprawiedliwość bezkarnie. 

Najgłośniejszy samosąd w Polsce to wieszanie Targowiczan którzy przed II wojną światową zaprosili Rosję do Polski. Drugi lincz był we Włodowie na chorym psychicznie. Pierwszy lincz można jakoś wytłumaczyć, gdy kolejnych już nie. Nie ma przyzwolenia do samosądów w żadnym kraju. Wyjątkiem może być obalanie złych rządów gdy nie ma innego wyjścia. 

Jedna z przypadkowych osób ( kobieta ) jest za tym, by nie karać zabójców bo działali w słusznej sprawie. 

Suma sum - Takich Buraków ze wsi jak ona to mamy wielu w kraju. Oni mają jeszcze we krwi stare czasy kiedy nie było na wsi sądów i sami dla wygodnictwa wymierzali sprawiedliwość. Dziś już nie powinny takie wypadki się zdarzać, bo jest telefon i internet a Buraki poruszają się autami a nie wozami. Chłopi niby są najbardziej katoliccy w Polsce i nie są za odbieraniem innej osobie życia, ale jak przyjdzie co do czego to zapominają o Bogu - dla wygodnictwa. Uważam że brak jest propagowania na wsi zachowań które nakazują kierowanie się prawem by zapobiegać samosądom oraz brak jest surowego karania tych co samosąd stawiają wyżej niż prawo. 

28 lipca 2014

Nieludzkie władze 22

NIK chce przekazać sprawę CBA i Prokuratorowi Generalnemu za niedociągnięcia przy stawianiu wiatraków prądu. Każdy obecne prawo w tej sprawie interpretował tak jak chciał. PiS z tego powodu żąda poprawy tego prawa. Nie dosyć że przeciągane w czasie było uchwalenie odpowiednich przepisów dotyczących wiatraków i paneli słonecznych, to jeszcze niechlujnie je zbudowano przez co narażono rolników na straty i kłopoty. Główne zarzuty to m.in. ; lokalizacje pod budowę wiatraków sami sobie rozdawali pracownicy gmin wbrew interesom społeczeństwa ( nie odbywały się referenda ), by na tym interesie zarobić kupowali te lokalizacje a potem odsprzedawali je innym osobom, przerzucano koszta planów z gminy na inwestora, decyzje uzależniano od darowizn, nie badano poziomu hałasu i oddziaływań na środowisko po postawieniu wiatraków oraz nie było fachowego nadzoru ze strony służb technicznych. Takie są ustawy, jaki rząd który je uchwala. Mentalność chytrego i skąpego Tuska niestety nie pozwala na uchwalanie ustaw tak, by na tym nie zyskały władze państwa, urzędnicy państwowi i posłowie. Ktoś na korupcji musi zarabiać. Zwykły obywatel za rządów Tuska nie ma co liczyć na względy władz i na zaspokojenie swoich potrzeb, bo nie o to chodzi takiej kanalii jak Tusk. Niskie płace jakie utrzymuje Tusk mają na celu zakneblowanie ludziom buzi, by nie stawiali się gdy buldożer wjedzie na ich podwórko przez które ma być przeprowadzana droga aby zaorać im dom lub po to by postawić bez sprzeciwu wiatrak przy budynku obywatela. W przypadku drogi przez podwórko też są tak stworzone przepisy że te osoby nie mogą otrzymać nawet odszkodowania na właściwym poziomie i we właściwym czasie. To jest arogancja władzy na którą nie możemy przyzwalać. To kolejny powód na to że trzeba co 2 lub co 4 wymieniać władze państwa i samorządowe. 

Janusz Tomaszewski zrezygnował z bycia posłem PiS i jest posłem niezależnym. Tomaszewski był niezadowolony z tego że wystawiono posła z PO na stanowisko urzędowe miasta Łodzi. Nie podoba się mu także dyktatorska struktura PiS. PiS zarzucił mu to że nie wie on kto jest winien wojny na Ukrainie - czy Rosja czy Ukraina. Niestety, jaka szkoła, taka pszczoła. To PiS wypaczył mu umysł jak każdemu swojemu posłowi i zwolennikowi tej partii. Niektórzy posłowie PiS też winę za wojnę na Ukrainie zwalają na Ukrainę. Dopiero od niedawna zmienili oni zdanie gdy poszły pogłoski o dodatkowych środkach dla wojska których domagały się USA od naszego rządu. 25 lipca już postanowiono w PiS że odsuną Tomaszewskiego z partii za proputinowskie wypowiedzi w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu. Akurat za wypowiedzi nie usuwa się posłów, bo gdyby tak było to cały PiS by się rozleciał już dawno temu. Właśnie posłowie PiS mają najwięcej chorych i nieprawdziwych swoich wypowiedzi na koncie. 

PiS - 36 %, PO - 25 %, SLD - 9 %, NP - 6 %, PSL - 4 %, PR - 3 %, TR - 2 % SP - 1 %. - Role się odwróciły. Znowu PiS wyprzedza PO a PO uważa że do wyborów jest jeszcze daleko by przejmować się sondażami. PiS w tej sytuacji czuje się już zwycięzcą i planuje samodzielnie rządzić. W związku z tym że niektóre partie mają ciągle wynik poniżej progu wyborczego to przyszedł mi pomysł by zakazać tym partiom łączenie się z innym przed wyborami. Nie trudno się domyślić dlaczego tak uważam. Partie te gdy nie mają poparcia w społeczeństwie powinny odpaść w kolejnych wyborach na stałe. Połączenie ich z innymi partiami przed wyborami pozwoli im nadal sprawować władzę a tak nie powinno być. 

Dobre plony zboża jakie prognozuje się w tym roku są dylematem dla rolników, gdyż obawiają się oni niższych cen na skupie. W tym celu magazynują plony w silosach, by w przyszłym roku sprzedać je po wyższych cenach. To jest manipulacja która jest zakazana w prawie. Nie wolno kombinować jak nieuczciwie i więcej zarobić na swoich klientach. Za granicą zboże jest dużo tańsze od naszego co powoduje jego import do Polski a nasi rolnicy nadal wszystko robią by chleb był coraz droższy. Te działania są wbrew logice. Pszenica na skupie już jest tańsza o 16 % a żyto o 9 %. W Polsce gdy podnosi się cenę za chleb w sytuacji gdy droższe jest zboże, to nie obniża się tej ceny gdy zboże tanieje. Tak za chleb płacimy każdego roku coraz więcej. Ciekawym zjawiskiem jest to że głównie pszenica drożeje a nie żyto gdy jest nieurodzaj lub katastrofy atmosferyczne i ona zawsze jest droższa od żyta, lecz pieczywo z żytniej mąki jest od dawna droższe od pszennego. To akurat nazywa się anomalią a tak naprawdę okradaniem i oszukiwaniem konsumentów. Ludzie przez kombinatorów i złodziei nie mogą kupić tańszego chleba a to już jest nieludzkie. 

Suma sum - Nieludzkie władze Tuska to nieludzkie ustawy na wiatraki prądowe, to nieludzkie partie które łącząc się z innymi nadal chcą kierować państwem wbrew woli wyborców oraz nieludzkie ceny na chleb. 

Czytaj też ; "Bezduszne państwo Tuska" oraz "Wszystko dla rodziny".  

27 lipca 2014

Morskie Oko

Śmierć w Morskim Oku. Okrutna śmierć, bo dotyczy nikomu niewinnych koni. Koni brutalnie wykorzystuje się do przewozu turystów za opłatą w rejon stawu pn. Morskie Oko w Tatrach. 

"Każdy się męczy" - tak tłumaczył padanie koni jeden z górali ( Wiesław Rzepka ), by nie było do nich ( do górali ) pretensji. On się zmęczy to i konie mogą się męczyć. Nie wiem czym on tak okrutnie się męczy, gdy siedzi na wozie i pogania batem konia ? Co za bezduszność w nim jest ? Jeden z turystów chwalił się że ma prawo jechać tak obciążonym wozem, bo waży 102 kg. i płaci podwójnie. Nawet turyści mają klapki na oczach w przeciwieństwie do koni. Starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski mówił że nie można z tego problemu robić wielkiego "halo", bo za tym stoi jakieś lobby które chce wprowadzić inny rodzaj transportu niż konie i wóz. Jemu też klapki spadły na oczy, bo podejrzewa innych o dywersję zamiast podejść odpowiedzialnie do problemu bestialstwa na koniach jako urzędnik państwowy. On powinien od razu stracić swoje stanowisko w tej sytuacji. Faktem jest że planuje się zastąpienie konia elektrycznymi pojazdami, lecz tylko o tym się mówi. Górale i miasto nie chcą tracić kasy na drogie pojazdy elektryczne i dlatego bronią się przed nimi jak się da. 

Górale są przeciwni zamianie koni na wozy elektryczne, bo tradycja tego nie ścierpi. To drugi powód przeciwko pojazdom elektrycznym. Tradycją ciągle zasłania się także PiS i Kościół, bo nie potrafią iść do przodu te zabetonowane w średniowieczu mózgi. Oni wszyscy tradycjami chcą zamęczyć na śmierć całą Polskę, nie tylko koni. Dlatego często wypominam im wprowadzanie na siłę jakiejkolwiek tradycji, bo są one szkodliwe gdy trwają za długo. 

Konie ciągną pod górę wóz przez 7 kilometrów by dotrzeć do celu który waży ok. tony plus turystów o ciężarze ok. tony co daje w sumie ok. 2 ton, lecz po drodze padają martwe ze zmęczenia. Zdjęcia wyraźnie pokazywały obfite poty na ciele koni oraz objawy całkowitego wyczerpania fizycznego co oznacza że przemęcza się te zwierzęta w imię tradycji aż padną na amen na drodze. Przepisy przewidują limit pasażerów do 12 osób na jednym wozie, lecz często przekracza się tą liczbę bo brak jest reakcji. Moim zdaniem nawet 6 osób na konia to już za dużo, gdy ciągnie się wóz pod górę. Uważam że dla konia czy człowieka pociągnięcie na poziomej powierzchni więcej niż ich waga to szybkie wycieńczenie a pod górę pewna śmierć. Górale jednak nie chcą zrezygnować z tradycji i nadal chcą mordować swoje konie. To powinno być zakazane. Oni powinni pracować w rzeźni a nie w turystyce. Jak wiadomo ważniejsze jest życie niż zyski. Górale wogóle nie widzą problemu i to jest najgorsze w ich świadomości. Dlatego państwo i organizacje humanitarne powinny zareagować tu w stanowczy sposób. 

Suma sum - Za długo trwa tego rodzaju turystyka, bo nikt nie zauważa dręczenia i mordowania koni w Tatrach. Może by tak zaprzęgnąć górali do woza by sami sprawdzili czy można bez wysiłku i utraty życia wjechać pod górę ich wozem turystycznym przez 7 km. ? Organoleptyczne metody są najbardziej prawdziwe w swych wynikach. Warto spróbować na sobie.