16 listopada 2013

Delegalizacja narodowców

Forum Lewicy chce delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej i ONR-u. Przyczyną delegalizacji są coroczne zakłócania spokoju podczas święta Niepodległości Polski w dniu 11 listopada. Wniosek o delegalizację organizacji narodowców ma trafić do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego i prezydent Warszawy. 

Narodowcy ten wniosek olewają bo uważają że marsze swoje przeprowadzają w spokoju a jeżeli już gdzieś doszło do naruszenia spokoju to winić trzeba tylko grupy chuliganów które znajdą się w każdej organizacji. Trochę racji mają, lecz przyczyną zamieszek są nie grupy chuliganów, lecz aktywność organizacji narodowców. One same w sobie są bombą zapalającą a ekscesy chuliganów tylko skutkiem. 

Nasila się z roku na rok aktywność organizacji narodowo-katolickich gdyż jest ku temu okazja. Tą okazją jest niezadowolenie społeczne z polityki rządów na całym świecie. Aktywność organizacji narodowo-katolickich jest wtedy gdy społeczeństwo jest bezradne wobec rządów które swoją polityką doprowadzają kraj m.in. do bezrobocia, do większej biedy, do wysokich cen i podatków, do wyzysku itp. i jest to naturalne zjawisko. Problemem jest jednak nie bunt społeczny przeciw władzy, lecz próba zdobycia władzy przez grupy kiboli i narodowców z prymitywnym i faszystowskim programem przeznaczonym tylko dla wąskiej grupy społeczeństwa. Z tego wynika że takie organizacje nie powinny starać się o władzę nad narodem. 

Z jednej strony dobrze będzie jak zdelegalizuje się te organizacje narodowców bo one więcej szkód wyrządzają narodowi niż przynoszą pożytku, a z drugiej strony niedobrze by było gdyby zakazano im aktywności gdy naród potrzebuje radykalnych zmian na lepsze. 

Suma sum - Uważam że należy zdelegalizować ruchy i organizacje o charakterze rasistowsko-faszystowskim niezależnie czy nazywają się narodowe czy narodowo-katolickie, gdyż zagrażają one demokracji i wolności drugiego człowieka. Nie wolno jednak zakazać działalności grupom, ruchom i organizacjom społecznym które sprzeciwiają się polityce rządu ale nie naruszają zasad demokracji, godności i wolności drugiej osoby. Można zakazać tym organizacjom zakrywania twarzy, wyrywania płyt chodnikowych, rzucania kamieniami, stosowania petard, palenia opon i okrzyków pod adresem władz, lecz gdy nie ma innego wyjścia by obalić niechcianą władzę należało by wtedy stosować te praktyki bez odpowiedzialności za te czyny. Takie jest prawo zbuntowanego i bezsilnego wobec władz społeczeństwa. 

Nowa preambuła

Jarosław Kaczyński podczas Kongresu Katolików na Jasnej Górze powiedział że polska konstytucja powinna zaczynać się od słów „W imię Boga Wszechmogącego”. Kongres odbył się pod hasłem „Stop ateizacji”. Zdaniem Kaczyńskiego stosunki państwo-Kościół w Polsce są wynikiem kompromisu między liberalizmem a elitami postkomunistycznymi i dlatego w ustawie zasadniczej nie ma odwołania do Boga. Kongres straszy naród i rząd apelując o sprzeciw wobec ateizacji życia i by argumenty ludzi wierzących były traktowane poważnie. Żąda Kongres także sprzeciwu wobec marginalizacji katolicyzmu w życiu publicznym i dyskryminacji wierzących. 

Spotkanie na Jasnej Górze zorganizował Parlamentarny Zespół do spraw Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Nie wiedziałem do dziś że taki zespół istnieje. Chyba ukrywano go tak jak ukrywają się masoni. J. Kaczyński i PiS jak widać to ukryci masoni. Zespół Parlamentarny o tym charakterze nie miał prawa powstać i istnieć w państwie świeckim. PiS sam założył taki zespół bezprawnie jak i zespół parlamentarny do badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Obydwa zespoły powinny być zdelegalizowane natychmiast, bo nie mają kompetencji w tych zakresach. Nie wolno także komukolwiek działać na rzecz ateizacji całego narodu oraz dokonywać zmian w Konstytucji na korzyść jakiejkolwiek wiary czy jednostki. Nie można też traktować poważnie argumentów ludzi wierzących jak chce Kaczyński, bo to oznacza całkowite podporządkowanie się Kaczyńskiemu i Kościołowi. Jak widać Kaczyński łamie prawo tworząc państwo w państwie. 

Suma sum - A kim jest Kaczyński by narzucał całemu narodowi swoje wizje ? Jest to miernota z kompleksami. Chce on władzy, podporządkowania sobie całego narodu oraz wprowadzenia swojej chorej wizji i dogmatów kościelnych. Chce on z państwa zrobić sektę. Już taki model państwa był w średniowieczu i nie zdał on egzaminu. Naród wtedy był cofany cywilizacyjnie, zablokowano postęp i rozwój wiedzy a z ludzi zrobiono ciemnotę. Kaczyński i Kościół dziś chce tego samego. Jak narazie mamy demokrację a dyktatorów i oszołomów kraje już nie potrzebują. 

15 listopada 2013

Pożar zamiast propagandy PiS

Na godz. 22.30 w czwartek w TVP INFO zaplanowano cykliczny program Janusza Pospieszalskiego poświęcony Marszowi Niepodległości z dnia 11 listopada. Zamiast tego programu emitowano od południa do północy specjalny serwis związany z wybuchem gazu w Jankowie Przygodzkim. W tym programie wystąpić mieli ; Jacek Karnowski redaktor naczelny tygodnika "wSieci", Rafał Ziemkiewicz z "Do Rzeczy", Tomasz Sakiewicz z "Gazety Polskiej" i Marian Kowalski z Ruchu Narodowego a tematem audycji miał być przebieg Marszu Niepodległości. Zwolennicy PiS oburzyli się i oskarżyli media o polityczny podtekst gdy nie pokazano programu Pospieszalskiego. W odpowiedzi rzecznik TVP Jacek Rakowiecki powiedział ; "Zastąpienie programu Pospieszalskiego serwisem informacyjnym poświęconym wydarzeniom w Jankowie Przygodzkim nie ma żadnego politycznego podtekstu. Jeżeli dzieje się coś istotnego, tragicznego i co Polaków interesuje to należy poświęcić temu tyle czasu antenowego, ile się da". - Z tym stwierdzeniem akurat się nie zgadzam. Wyjaśnienia niżej. 

Mnie też to zdziwiło że eksplozji gazu w Jankowie Przygodzkim poświęcono pół dnia. Aż do znudzenia bo na bieżąco przekazywano przebieg akcji ratunkowej w tej miejscowości. Przecież można i trzeba było w międzyczasie pokazywać inne audycje poświęcone aktualnym wydarzeniom oprócz programu Janusza Pospieszalskiego. 

Dotychczasowy przekaz informacji w mediach jest nie do przyjęcia. Jak jest ważne wg. redaktorów wydarzenie, to na pasku informacyjnym u dołu ekranu przewija się przez pół lub przez cały dzień ta sama informacja. Taka sytuacja każdego doprowadza do frustracji. Ile czasu można czytać tą samą informację ? Są jakieś granice wytrzymałości widza. Uważam że należy zmienić tryb przekazywania informacji by nie wyprowadzać z równowagi widzów. Każdemu widzowi wystarczy raz przeczytać informację by ją zapamiętać. Jeżeli już jest jakieś ważne wydarzenie to informację związaną z tym wydarzeniem można umieścić razem z innymi by nie lasować mózgów widzom tylko tą jedną. Widzowie chcą wiedzieć więcej niż o jednym zdarzeniu które w tym przypadku jest powielane przez pozostałe media - też do znudzenia. Także każdy widz inaczej pojmuje priorytet informacji. 

Najczęściej stosują te złe praktyki TVP INFO i TVN 24. Natomiast Polsat News ważne informacje umieszcza razem z innymi. Po jakimś czasie i ta mieszanka informacyjna wałkowana na okrągło też znudzi i doprowadzi do frustracji każdego widza. Tu należało by wprowadzić przerwę i doprowadzić do zniknięcia paska informacyjnego na jakiś czas. Wtedy można skupić się na wypowiedziach zaproszonych gości. 

Wracając do programu Janusza Pospieszalskiego to ten program już dawno temu powinien zejść z ekranu. Jest on tendencyjny, nierzetelny, nieobiektywny, propisowski, przekazujący propagandę środowisk PiS i J. Kaczyńskiego. Takie programy powstawały wtedy za rządów PiS w latach 2005-2007 jak wirusy po podaniu pożywki. Społeczeństwo poznawało fakty ale tylko z jednej strony. 

Sądząc po składzie osób mających wystąpić w programie Pospieszalskiego społeczeństwo nie dowiedziało by się prawdy o Marszu Niepodległości i o innych wydarzeniach z dnia 11 listopada. Te osoby to prawica oraz zwolennicy polityki Kaczyńskiego i Pis-u którzy tylko zamącili by w mózgach widzom przekazując swoje chore ideologie i nieprawdę broniąc przy tym narodowców którzy chcieli wywołać wojnę z Rosją atakując jej ambasadę. Tych ludzi oraz PiS należy odsunąć od mediów bo to oni dzielą Polskę. Dla nich ważniejsze są ich ideologie niż życie Polaków bez podziału i w dobrobycie. 

Dla równowagi. - Nie można zapominać o propagandzie jaką daje nam D. Tusk i posłowie PO. Oni karmią nas kłamstwami takimi jak m.in. ; w Polsce jest lepiej bo jako jedyny kraj w Europie był "zieloną wyspą" i "suchą stopą" przeszedł przez kryzys, lepiej żyje się Polakom  bo wybudowaliśmy autostrady i "Orliki", lepiej żyje się Polakom bo mamy w III kwartale tego roku wzrost gospodarczy na poziomie 1,9 %, emeryci będą mieć wyższe emerytury bo będą pracować dłużej - aż do 67 roku życia, lepiej żyje się Polakom bo mają wyższe płace, ludzie teraz już nie uciekają za granicę za pracą i lepszymi zarobkami, nasza polityka sprawiła że ludzie będą powracać z zagranicy, podnosimy ceny np. na alkohol i papierosy 5 lat do przodu by mniej ludzi chorowało, z powodu inflacji jaką przewidujemy w przyszłym roku nie planujemy waloryzacji płacy minimalnej, rent i emerytur - tu chodzi o to że rząd Tuska w ogóle nie chce podnosić płac i świadczeń państwowych niezależnie od przyczyn, ale zawsze znajdzie miliardy złotych na nagrody dla swoich urzędników. Tak defrauduje PO nasze pieniądze budżetowe a w zamian podnosi nam ceny i nie waloryzuje świadczeń. 

To oznacza że i PO z Tuskiem tak samo jak i PiS należy odsunąć od władzy. Wiem że niektórzy nie mogą się z tym zdaniem pogodzić, bo każdy ma swojego faworyta politycznego z którego ciężko zrezygnować. Uważam że należy z góry zakładać iż każda partia polityczna kiedyś "się wypali" lub "zejdzie na psy" i dlatego trzeba szukać innej, lepszej formacji. Trzeba umieć zrezygnować z tego co jest złe dla dobra kraju. 

Już przyznano po 6 tys. zł. i mieszkania zastępcze dla poszkodowanych w pożarze w Jankowie Przygodzkim. Zginęły tam dwie osoby i spłonęło wiele domów. Przyczyną tragedii było naruszenie rury gazowej podczas remontu sieci gazowniczej przez operatora koparki. Uważam że do odsłaniania sieci gazowniczej należy używać rąk i łopat pracowników a nie ślepych narzędzi takich jak koparki czy spychacze. 

Suma sum - Jeden z internautów napisał na forach ; Pospieszalski jak zwykle będzie przekonywać że za wszystko odpowiada Tusk a ci faszyści z tego marszu to patrioci. Natomiast zaproszeni goście do programu tacy jak pan Karnowski i spółka to masakra !!!!! Dodam - masakra dla naszych mózgów. Czy naprawdę potrzebny był pożar w Jankowie Przygodzkim by zniesiono program Pospieszalskiego ? 

14 listopada 2013

Koniec z ideologiami

Skończył się czas ideologii i poglądów w polityce. Dziś trzeba wyciągnąć z tej lekcji właściwe wnioski, czyli należy spowodować by politycy kierowali się potrzebami ludzi i kraju a nie zaspokajaniem swoich poglądów i ideologii czy potrzeb finansjery i biznesu. Teraz chodzi o to by inicjatywę przejęły normalne i bez ideologii ruchy społeczne a nie ruchy narodowo-nacjonalistyczne lub inne ideologiczne oszołomy takie jak np. PiS z Kaczyńskim, Solidarna Polska z Ziobro, PO z Tuskiem, SLD z Milerem, LPR, Prawica Rzeczypospolitej z Markiem Jurkiem itd. Normalna partia i bez ideologii która zaspokaja potrzeby ludzi i kraju nie jest ideologiczna, lecz nie może to odstraszać społeczeństwa. Do nowego trzeba się przyzwyczaić. 

Suma sum - Obecna sytuacja wymaga rewolucji by zmienić model świata. Narodowcy są zbyt radykalni i mogą poruszyć stare struktury, lecz nie mają nowego myślenia a tylko średniowieczne z Kościołem w tle. Taki model już był. Świat musi iść do przodu by było tylko lepiej. Teraz muszą pojawić się nowe formacje ( ruchy społeczne ) bez ideologii i bez poglądów które już były epatowane przez polityków. Nowym poglądem na świat niech będzie normalność czyli prawa i potrzeby dla wszystkich ludzi a nie dla wybranych. 

Sweeti

10-latka zagrała nie fair z tymi co lubią oglądać w internecie dzieci w scenach seksualnych lub z ciekawości chcieli zobaczyć o co w tym chodzi. Wirtualną Sweeti podobną do Filipinki stworzyli Holendrzy w celu wyłapywania pedofilów w imię walki z pedofilią. Namierzono ok. 1000 osób z 71 krajów w tym 3-ech Polaków. 

Teraz dopiero niektórzy zastanawiają się czy warto było dopuszczać się prowokacji skoro podżeganie do przestępstwa jest przestępstwem. Uważam że można dalej pójść i zadać kolejne pytania takie jak ; czy można w ogóle dopuszczać do prowokacji skoro większość da się podpuścić choćby z naiwności i z ciekawości ? ; kogo i za co należy ukarać skoro umawianie się z wirtualną istotą oraz gotowość do zapłacenia za jej rozebranie się na ekranie nie jest przestępstwem ? 

Suma sum - Życie ciągle podsuwa przykłady gdzie dochodzi do absurdów. Tym absurdem są m.in. prowokacje które powinny być zakazane prawnie. Przykład Sweeti jest na to twierdzenie dowodem. Prawo powinno przewidywać wreszcie niekaranie za oglądanie treści w internecie do których każdy ma dostęp. Samo oglądanie czegokolwiek nie jest przestępstwem. Jeżeli już karać, to tylko tych co udostępniają w internecie zakazane treści. Prawo nie może być pisane fobią, głupotą i uprzedzeniami. 

Indonezja po huraganie

Ostatni huragan spowodował poważne straty w Indonezji. Fala w wysokości ok. 4 metrów zniszczyła przybrzeże wyspy. Prawie wszystkie zabudowania w tym miejscu zostały zniszczone całkowicie. Zginęło ok. 10 tys. ludzi, wielu jest zaginionych, brak wody i żywności, ludzie stworzyli bojówki które za pomocą broni okradają mieszkania, w odwecie powstały stowarzyszenia mieszkańców, część mieszkańców ucieka za granicę bo nie widzą ratunku, pomoc ze świata w tym z UE i z USA dociera na wyspy, lecz nie zaspokoi wszystkich mieszkańców. Pozostaje teraz mieszkańcom Indonezji przeczekać kryzys i od nowa zacząć życie. 

Uważam że mieszkańcy tej wyspy powinni stawiać murowane domy odporne na huragany i wstrząsy sejsmiczne. Mniej osób wtedy straci dach nad głową. Te drewniane co widziałem zostają zmiecione z powierzchni ziemi po pierwszym ataku huraganu lub fali oceanu. Ludzie tej wyspy kierując się doświadczeniem nie powinni stawiać zabudowań na plażach lecz wyżej. Nie obwiniam tych co nadal stawiają drewniane i nie w tym miejscu swoje domy, gdyż większość ludności jest biedna. 

Błahe i proste są te rady, lecz mieszkańcy podobnych jak Indonezja czy Filipiny miejsc ciągle popełniają te same błędy wiedząc że kataklizmy się powtarzają kilka lub kilkadziesiąt razy w roku. Każdy większy huragan w tym regionie uważany jest jako skutek ocieplenia klimatu. Ja uważam że przyczyną częstych kataklizmów w tym rejonie może być chińskie przywoływanie chmur by spowodować deszcze w rejonach suchych. Drugą przyczyną dużej ilości kataklizmów w tym rejonie są częste erupcje wulkanów na Filipinach. Te dwa działania mogą potęgować częstotliwość kataklizmów w tym rejonie i w świecie, lecz one nie są wynikiem ocieplenia klimatu jak próbują nam wmówić ci co chcą wprowadzić pakiet klimatyczny by zbierać haracze. 

Suma sum - Zawirowania klimatyczne oraz kataklizmy o różnej sile i częstotliwości zawsze były i będą niezależnie od zawartości CO2 w atmosferze. Tego nie zmieni żaden pakiet klimatyczny. Niezależnie od tego i tak musimy ograniczać szkodliwe dla zdrowia substancje zawarte w atmosferze które powstają z fabryk i aut benzynowych ale bez haraczy i pakietów. 

Tęcza miłości

W dniu 11 listopada narodowcy spalili Tęczę Miłości z pl. Zbawiciela. Prez. Warszawy H. G. Waltz wyceniła naprawę tęczy na 70 tys. zł. Przesadziła ona z tą ceną za dużo by na tym interesie jeszcze zarobić. Ilość kwiatów potrzebna na uzupełnienie konstrukcji tęczy to moim zdaniem wartość kilku tysięcy złotych. Za odbudowę tęczy zapłacić mają organizatorzy Marszu Niepodległości. Robert Winnicki były szef Młodzieży Wszechpolskiej powiedział że urząd miasta Warszawy powinien sam zapłacić te 70 tys. zł. za odbudowę tęczy z pl. Zbawiciela bo ona symbolizuje pedalstwo. Mariusz Błaszczak z PiS też uważa że tęcza ta symbolizuje pedalstwo. Jacek Kurski z Solidarnej Polski delikatniej określa tę tęczę i chce by ona była w kolorach biało-czerwonych. 

Narodowcy już jawnie wychodzą na ulicę bo czują się bezkarnie. Pod nosem narodu polskiego NOP ( narodowe odrodzenie Polski ) zorganizował manifestację przed pomnikiem poległych za ojczyznę w Białymstoku. Wśród narodowców byli tam młodzi ludzie a nawet dzieci. Stosowano gest faszystowski i hasła faszystowskie. Sądząc po twarzach uczestników tej imprezy można powiedzieć że ci narodowcy to kibole, czyli chory odprysk kibica. Tych kiboli najłatwiej zaangażować do każdej organizacji gdyż są oni jeszcze bezrozumni i bez pracy. Dlatego nie można poważnie ich traktować. Co ciekawe nie ingerowała tam Policja choć miała taki obowiązek na podstawie Konstytucji która zakazuje organizowania się tym co głoszą faszystowskie hasła i posługują się takimi symbolami. Ciekawe też jest i to - co robił Roman Giertych 11 listopada stojąc obok prez. Komorowskiego i przedstawicieli rządu gdy składano wieniec po pomnikiem kard. Stefana Wyszyńskiego ? Przecież Giertych, były szef Młodzieży Wszechpolskiej nie jest ani członkiem rządu, ani w sejmie jako poseł. Oficjalnie wyrzekł się on korzeni narodowca a tak naprawdę nadal jest nim. Ta wredna faszystowska postać coś knuje. 

Suma sum - Wypowiedzi narodowców są przewidywalne, gdyż oni są przeciwni mniejszościom seksualnym, ale nie im decydować co ma stać, w jakiej formie i gdzie. Jak zapłacą narodowcy te 70 tys. zł. za odbudowę tęczy, to może inaczej będą podchodzić do symboli, zwłaszcza do swoich jak "zakaz pedałowania" który jest dziecinny, prymitywny i nienormalny jak wiele innych z którymi wychodzą na ulicę. 

13 listopada 2013

Narody przeciw narodowcom

Po 11 listopada zaostrzyła się walka z narodowcami. Zatrzymano do tej pory 72 uczestników zadym a 12 policjantów zamknięto w szpitalu. Dopiero teraz władze i politycy zauważyli zagrożenie ze strony skrajnych ugrupowań nacjonalistycznych. Takie przynajmniej robią oni wrażenie, gdyż tak naprawdę milczą w tych sprawach i lekceważą głosy ostrzegające przed ekspansją narodowców w sferze społecznej i politycznej. Takie skrajne ugrupowania są na rękę każdej władzy, gdyż one odwracają uwagę od złych poczynań władz. Rozmowa z doradcą prezydenta d/s historycznych Tomaszem Nałęczem który przeszedł z SLD do PO pokazała całkowite zlekceważenie przez władze PO problemów związanych z działalnością grup narodowo-nacjonalistycznych. Powiedział on m.in. że nie widzi zagrożeń z ich strony gdyż oni są marginesem społecznym. Tak samo wygląda w innych krajach. 

Uważam że nie da się zatrzymać ekspansji narodowców dopóki jest rosnące bezrobocie, rosnące ceny i podatki, brak demokracji oraz ustawy godzące w interes społeczeństw i państw. Gdy jest przesilenie to musi nastąpić załamanie. Z tego powodu dochodzi do radykalnych zmian, nie zawsze korzystnych co pokazała II wojna światowa. W Polsce zamiast wolności i demokracji mieliśmy komunę i kolejną niewolę bo nacjonaliści kłócili się z socjalistami. Zabrakło nam wtedy wspólnego języka a przez to i głosu rozsądku który przewidywał by zagrożenie ze wschodu i z zachodu. Gdyby wtedy politycy kierowali się potrzebami ludzi i kraju a nie zaspokajaniem swoich poglądów i ideologii to inaczej świat dzisiejszy by wyglądał. 

Skończył się czas ideologii i poglądów w polityce. 

Dziś trzeba wyciągnąć z tej lekcji właściwe wnioski czyli należy spowodować by politycy kierowali się potrzebami ludzi i kraju a nie zaspokajaniem swoich poglądów i ideologii czy potrzeb finansjery i biznesu. 

Paradoksem jest to że w krytycznych chwilach państwa odradzają się ruchy nacjonalistyczne a nie opozycja do tych ruchów i do obecnych władz złożona z ruchów społecznych takich jak związki zawodowe czy nowe partie które są przeciwne obecnej polityce władz a które w tej sytuacji powinny się rozmnażać. Ruchy narodowe nie mają programu dla kraju lecz tylko ideologię. Ich ideologia nakazuje im separację państwa od innych w imię wolności i niepodległości kraju bo im wydaje się że to rozwiąże problemy bezrobocia i biedy w kraju. Jak dojdą oni do władzy to nie wiedzą jak działać na scenie politycznej. Nie wiedzą bo zajmują się ideologiami takimi jak Bóg, honor i ojczyzna oraz szukaniem winnych w obcokrajowcach, w mniejszościach seksualnych, w masonach, w Żydach, w Żydokomuchach, w komunistach itd. a czasami w obcych siłach. Wtedy nie ma miejsca w ich programach na to co należy zmienić w kraju by wszyscy byli zadowoleni. Dlatego żadna z tych organizacji nie dostaje się ( poza wyjątkami ) do sejmu. Nie tylko polityka ale i naród też ich odrzuca bo narodowcy naruszają godność człowieka. 

Ambasador Rosji w Warszawie żąda przeprosin od państwa polskiego za incydent na terenie ambasady podczas święta Niepodległości oraz wyrównania strat. Wg. Rosji naruszono konwencję wiedeńską. Prawdopodobnie raca przypadkowo wpadła na ten teren siejąc tam spustoszenie. Tak przynajmniej ogłasza ambasador Rosji w Warszawie. Pojawiły się głosy krytyki wobec sprawców podpalenia budki wartowniczej na terenie ambasady. Najgłośniej krzyczeli posłowie z SLD i jej szef Leszek Miler. Nie ma się co dziwić bo Miler i część SLD jest z PZPR. Oni będą bronić Rosji i jej partii komunistycznych. 

Rosja wreszcie "dostała po głowie". Jak na razie Rosja nie wyciąga właściwych wniosków z wydarzeń ale ostatnie incydenty w Polsce i w UE zmusiły ją do reakcji. W prasie rosyjskiej pełno jest niezadowolenia z wypowiedzi polityków oraz dziennikarzy polskich i unijnych którzy pouczają Rosję jak powinna postępować w przypadku łamania praw przez władze Rosji wobec swoich obywateli. Rosja odpowiada Polsce i UE tak jak zawsze ; Rosja nie chce by ją pouczano oraz że lepiej będzie gdy Polska i UE u siebie zrobi porządek z zadymiarzami i łamiącymi prawo. Rosja ciągle uważa się za świętoszka oraz za wyzwoliciela wielu krajów spod okupacji niemieckiej i z tego powodu uważa że nie powinno dochodzić do aktów terroru wobec niej. Nawet ambasador Rosji w Warszawie jest zdziwiony że ludzie w Polsce nie lubią Rosji. Mówił on że za dużo w prasie polskiej jest nienawiści do Rosji lecz nie rozumie dlaczego tak jest. Winą za takie podejście Rosjan jest propaganda Stalinowska i późniejszych władz KPZR ( komunistycznej partii związku radzieckiego ). Wmówiono Rosjanom że Rosja jest bez skazy. Tak niestety nie jest. Rosja musi sobie uświadomić że okupacja sowietska niektórych krajów Europy po II wojnie światowej nie była chlubą Rosji, że za wyzwolenie kraju spod okupacji czy to niemieckiej czy innej nie można żądać haraczu w postaci dalszego okupywania kraju którego się wyzwoliło itd. Chyba trzeba zmienić swoją mentalność, bo ona nie nadąża za prawdą i czasami współczesnymi. Dziś trzeba przyznać się do swoich błędów i nie trwać w kłamstwach, by mieć normalne stosunki międzynarodowe. Świat, niestety pamięta wszystkich błędy. Tych największych i najsilniejszych też. 

Partia "Inna Rosja" odpowiedziała na ten incydent. Jak mówiono symetrycznie odpowiedziała czyli postąpiła podobnie jak narodowcy w ambasadzie Rosji w Warszawie. Wcześniej władze Rosji zwiększyły patrole w obrębie polskiej ambasady w Moskwie i w innych polskich placówkach. Tak przynajmniej zapowiadały. Można było się spodziewać takiej reakcji bo Rosja jest głupia. Zamiast poczekać na wyjaśnienie przyczyn incydentów stosuje zasadę wet za wet niezależnie kto jest winien. Zamiast rozwiązać problem poucza inne kraje by u siebie robiły porządek. W ten sposób nie można dojść do porozumienia z głupkami z Moskwy a problemy obywateli Rosji pozostają nierozwiązane. Na tym polega głupota władz Rosji. Musi zmienić się władza w Rosji na demokratyczną by Rosja nadążała za mentalnością cywilizowanych krajów świata. Władze Rosji niestety bronią się przed tymi zmianami. Lepiej być carem niż zwykłym prezydentem - tak uważają władze Rosji. 

Suma sum - Prez. Br. Komorowski przeprosił Rosję za ten incydent w imieniu narodu. Większość narodu nie zgadza się z tymi przeprosinami, bo nie uważa się za winnych tego zajścia. I mają oni rację gdyż tylko winni przepraszać powinni. 

12 listopada 2013

11 listopada i podziały

Jak co roku święto Niepodległości Polski odbyło się z podziałami. Każda frakcja szła swoimi ścieżkami podczas tego święta. Doszło też jak co roku do zamieszek. Z tego powodu Policja o godz. 16.40 rozwiązała w Warszawie Marsz Niepodległości w którym udział brali narodowcy m.in. z Młodzieży Wszechpolskiej. Podpalono przez narodowców ( nie pierwszy raz ) tęczę na pl. Zbawiciela w Warszawie symbolizującą równość i tolerancję dla mniejszości seksualnych. Podpalono także budkę wartownika w ambasadzie Rosji. Zatrzymano ok. 50 chuliganów a 5 policjantów trafiło do szpitala. Tym razem narodowcy byli niezadowoleni i ich obwiniono za zamieszki. Oni idąc ulicą na okrągło mówili m.in. ; "Precz z czerwoną hołotą" oraz "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę". Krzysztof Bosak z Młodzieży Wszechpolskiej miał pretensje do Policji która wg. niego dopuściła się prowokacji. Nie widzi on i reszta narodowców winy u siebie lecz u innych. Przecież to narodowców ideologia oparta na faszyzmie jest "kością" niezgody. Naród postanowił walczyć z takimi ugrupowaniami bo zagrażają one bytowi państwa. Podobnie dzieje się w innych krajach gdzie ruchy nacjonalistyczne przybrały na wadze. Z tego powodu powstało wiele kontrorganizacji które mają na celu zwalczanie faszyzmu. Narodowcy sami siebie zakłamują bo uwierzyli że tylko oni mogą i mają prawo wybawić Polskę z wszelkich nieszczęść. 

Nawet J. Kaczyńskiemu poplątał się język i wygadywał on w Krakowie puste frazesy m.in. o tym że naród musi być wolny, silny, nowoczesny i katolicki. Podobnie mówił endek Roman Dmowski z Narodowej Demokracji w latach 20-stych - symbol narodowców. Nie każdy zauważył ( nawet i media ) ale Kaczyński i PiS akurat nie obchodzili święta Niepodległości Polski w tym roku, lecz oddawali cześć osobom niezwiązanym z bohaterami biorącymi udział w wyzwoleniu kraju w latach 1918 - 1920. Kaczyński i PiS składali wieńce pod pomnikiem JPII, pod pomnikiem Romana Dmowskiego i na Wawelu przy grobie Lecha Kaczyńskiego. Chyba każdy zauważył że te osoby nie brały udziału w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1918 - 1920 a Dmowski jedynie złożył podpis pod Traktatem Wersalskim. Taki podpis każdy wtedy mógł złożyć lecz przypadło to zadanie akurat na Dmowskiego bo zajmował się on wtedy dyplomacją. A. Kwaśniewski ( były PZPR-owiec ) też złożył podpis pod traktatem Unijnym gdy Polska wstępowała do UE, lecz to nic nie znaczy gdyż akurat on był wtedy prezydentem Polski. W tym jego podpisie nie ma żadnych zasług dla ojczyzny. Na niego po prostu wypadło "bęc". 

Dziwić powinno to że wybiera się R. Dmowskiego a nie Józefa Piłsudskiego za symbol niepodległości Polski. Narodowcy pomijają te nazwisko gdy składają wieńce pod pomnikami w święto Niepodległości Polski. To źle świadczy o tej grupie oszołomów. Przecież to Piłsudski stanął na czele polskich wojsk i doprowadził do niepodległości kraju a nie Dmowski czy inny dyplomata. Narodowcy celowo pomijają nazwisko Piłsudskiego gdyż bliżej im do teorii narodowych Dmowskiego. Dmowski napisał książkę o tym jaka ma być Polska. To inspiruje narodowców. W tej książce pisze Dmowski ( ogólnie ) że Polska ma być silna, nowoczesna i narodowa czyli bez obcych "elementów". Pisze on też o Żydach jako problem Europy bo był antysemitą. On jak wielu oszołomów chciał Polski idealnej lecz jest to niemożliwe. Hitler i Kaczyńscy tak samo chcieli, lecz im się też nie udało. Dlaczego ? Ano dlatego że nie brali oni pod uwagę różnorodności jakie posiada każde społeczeństwo. Tej różnorodności społecznej nie da się wykorzenić choćby dlatego, że zawsze jest migracja ludzi o różnym wyglądzie, zachowaniach, upodobaniach, poglądach itd. 

Pierwszy atak na ambasadę w naszym kraju zdziwił każdego Polaka. Rosja już wydała oświadczenie w którym pisze ; Jak mogło dojść do tego incydentu ? Przecież my wyzwoliliśmy Polskę spod okupacji niemieckiej. - Rosja ciągle nie rozumie że Polacy inaczej widzą pomoc Rosji w trakcie i po II wojnie światowej. Polacy za pomoc nie uważają tajnego paktu Mołotow-Ribentrop, zdradziecki napad ZSRR na Polskę w 1939 roku, wymordowanie polskich oficerów w Katyniu i w wielu innych obozach gdy trwała wojna z Niemcami oraz narzucony po II wojnie światowej reżim sowietski który zniewolił naród Polski i opóźnił rozwój kraju aż do 1989 roku. Tak naprawdę Rosja nie miała innego wyjścia jak wyzwolić Polskę przy okazji wyzwalania siebie, gdyż Rosja była też w stanie wojny z Niemcami jak i wiele innych narodów Europy. Żeby siebie wyzwolić Rosja musiała najpierw doprowadzić do całkowitego zakończenia wojny wraz z innymi krajami Europy i Ameryki. W innym przypadku Rosja ciągle była by zagrożona przez Niemcy. Niech wreszcie Rosja i Rosjanie inaczej patrzą na historię. Niech zaczną zauważać plusy i minusy stosunków polsko-rosyjskich. 

Suma sum - Dopóki oszołomy ( narodowcy i im podobni ) będą kreować nam wypaczoną historię, dopóty będą podziały w narodzie nawet podczas rocznic świąt. Te oszołomy odpowiadają za podział i rozkład państwa. Nie ma także tłumaczenia że rząd Tuska lub inny jest zły i dlatego dzieli się naród. Jeżeli rząd jest zły to należy go zmienić ale nie naród. Już pisałem wielokrotnie w jaki sposób można to osiągnąć. Naród nie może cierpieć z powodu złych rządów i głupoty narodowców. 

11 listopada 2013

11 listopada

11 listopada to kolejna ( 95 ) rocznica zdobycia w 1918 roku Niepodległości Polski. Tego dnia ma być na rocznicy 11 demonstracji i 2 marsze. Tego dnia ma odbyć się też międzynarodowa debata klimatyczna ONZ w Warszawie. 

ONR zorganizował swój marsz niepodległości nadgorliwie, bo już w sobotę 9 listopada. Tego dnia w 1938 roku Hitler zorganizował pogrom Żydów w Niemczech. Wyłapano wtedy ok. 30 tysięcy Żydów i pozamykano do obozów. To oznacza że narodowcy nie czcili naszej narodowej rocznicy Niepodległości Polski, lecz pogrom Żydów w Niemczech. W 1885 roku odbyła się pierwsza eksterminacja narodów. Prusy wywieźli wtedy z Wielkopolski ok. 30 tys. Polaków a w te miejsce sprowadziły chętnych Prusaków. Obce kraje jakoś można zrozumieć, ale nie własne narodowe które dyskryminują i chcą się pozbyć część własnego narodu. Narodowcy nie chcą w tym roku Policji by ich osłaniała podczas marszu bo chcą bezkarnie wywołać zamieszki a PiS, mimo że nie będzie uczestniczyć w marszu chce udziału Policji. 

Natomiast PiS zaczyna się wycofywać z powodu nie akceptacji ich poczynań przez większość narodu. Z tego powodu PiS zorganizował dzień wcześniej, bo 10 listopada swoje prywatne obchody rocznicy Niepodległości Polski a na dzień 11 listopada nie zaplanował żadnych marszów by nie mieć kontaktów z inaczej myślącymi. Ci inaczej myślący ludzie to wg. PiS tzw. "niepolacy" którzy nie podzielają poglądów J. Kaczyńskiego, ks. T. Rydzyka i Kościoła. PiS i Kaczyński także organizując dzień wcześniej obchody rocznicy niepodległości chcieli uniknąć kontrmanifestacji organizowanej 11 listopada przez rząd i prezydenta Br. Komorowskiego. Kaczyński zaczyna rozumieć że naród nie chce dziwaków i oszołomów którzy zasłaniają się wiarą by zdobyć władzę. Za daleko zabrnął Kaczyński i trudno mu się wycofać by nie zawieść swoich wyznawców. Błędnym jego założeniem było to że naród potrzebuje silnej wiary, tradycji z epoki średniowiecza i archaicznych wartości kościelnych. Niestety, naród nie potrzebuje tych wartości gdyż są one już zakorzenione w narodzie. Te wartości nie dają narodowi normalnej egzystencji, lecz cofają naród cywilizacyjnie a kraj popada w większą biedę. Trzeba wiedzieć że jak połączy się politykę Kaczyńskiego, narodowców i Kościoła z polityką PO i Tuska, to naród zawsze będzie biedny i zacofany. Naród obecnie potrzebuje oderwania się od tradycji, od Kościoła i od władzy dyktatorów politycznych takich jak Kaczyński, Ziobro, Wipler i Tusk oraz od byłych komunistów z PRL-u ( SLD, PSL ) by ruszyć do przodu. 

Na 11 listopada reszta organizacji zaplanowała swoje obchody. Będzie Marsz Niepodległości Artura Zawiszy byłego posła PiS oraz rządowy marsz Razem dla Niepodległej. Będą też demonstracje różnych ugrupowań i organizacji. 

Od dłuższego czasu naród rozumie że tzw. organizacje narodowo-katolickie nie są wybawicielami Polski lecz szkodnikami i z tego powodu od kilku lat na podobnych rocznicach pojawiają się kontrmanifestacje. Ich przedstawiciele mówią że nie pozwolą narodowcom na zawłaszczanie ojczyzny. Jeden z nich powiedział że jak źle dzieje się w państwie to wyłażą wtedy organizacje faszystowskie które chcą narzucić swój ład narodowi. Zauważyłem że co rocznica to zwiększa się ich aktywność. Ciągle posługują się oni tymi samymi hasłami jakimi posługiwali się narodowcy przed II wojną światową i Hitler, ale nigdy nie powiedzieli co trzeba zmienić w kraju by wszystkim żyło się naprawdę lepiej niż do tej pory. Im wystarczą hasła o wartościach kościelnych, o rasizmie, o nietolerancji do mniejszości, o patriotyzmie źle rozumianym i o oderwaniu kraju od reszty świata by go osłabić. Takie działania narodowców są wynikiem działalności Kościoła który z ambony narzuca jak naród ma żyć wymieniając przy tym zarzuty pod adresem władz a ciemnota w to wierzy. Gdzie Kościół ma rację jeśli chodzi o politykę to ją ma i tego nie neguję ale reszta służy tylko zdobyciu władzy. Tak narodziły się i odradzały organizacje narodowe. Ciekawe jest to że te ruchy odradzały się nie podczas utraty niepodległości, lecz zaraz po jej odzyskaniu czyli wtedy gdy były one niepotrzebne. To oznaczało że chodziło im ( głównie Kościołowi ) o władzę a nie o odzyskanie niepodległości. Teraz jest tak samo. 

Na You Tube ktoś zadał pytanie dotyczące spotkania posłów PiS. - Czy były tam hasła faszystowskie ? - I padła odpowiedź - Tak, były. -  A jakie ? - Bóg, honor i ojczyzna. To rozśmieszyło byłego szefa Młodzieży Wszechpolskiej. Młody szef MW to i głupi. Gdyby był starszy to zrozumiał by że narodowcy i takie organizacje jak m.in. MW, ONR i im podobne nie mają dziś racji bytu. Wiedział by on że nie potrzeba zasłaniać się Bogiem gdy trzeba pozytywnych zmian w kraju, że honor to przestarzałe określenie uczciwości której brak i tak każdemu politykowi a ojczyzna nie jest zagrożona. Zagrożona ona będzie gdy dopuści się do władzy Kościół, narodowców i takie partie jak PiS czy Solidarna Polska. Te formacje nigdy nie dadzą spokoju oraz bezpieczeństwa narodowi i państwu bo ciągle walczą z demonami. Tego typu formacje widzą wszędzie wroga ale w kraju a ta wojna między Polakami osłabia kraj. Teraz można zrozumieć wypowiedź Stefana Niesiołowskiego z PO który kiedyś powiedział że to Kaczyński jest pachołkiem Rosji bo działa na jej rzecz swoimi szkodliwymi działaniami. 

Suma sum - Dziś potrzebny jest ( nie tylko Polsce ) ogólny i bezideowy ruch społeczny który będzie zmieniał co jakiś czas scenę polityczną, oraz naprawi to co zepsuła ekipa rządząca która stała się wyizolowana od społeczeństwa i jej potrzeb. Ideologii narodowców, Kaczyńskiego i Kościoła nam nie trzeba. Żadna ideologia jeszcze nikogo nie nakarmiła. 

Szczyt klimatyczny w Warszawie

Szczyt klimatyczny ONZ odbędzie się w dniach od 11 do 22 listopada 2013 roku w Warszawie. Narodowcy mają zorganizować antyszczyt a na 11 listopada zapowiadane są też manifestacje i kontrmanifestacje m.in. grup alterglobalistów i anarchistów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podjęło decyzję o przywróceniu czasowej kontroli granicznej na granicach naszego kraju z krajami UE oraz na przejściach morskich i lotniczych a premier o użyciu żołnierzy Żandarmerii Wojskowej do pomocy policji do 22 listopada. PiS oskarża rząd za połączenie szczytu klimatycznego z rocznicą niepodległości. Ministerstwo Środowiska odpowiedziało że termin został ustalony podczas szczytu klimatycznego ONZ w Poznaniu w 2008 r. przez 193 państwa członkowskie. 

Uważam że nie ma wytłumaczenia na wspólny termin rocznicy i szczytu, gdy można było przesunąć szczyt do przodu o jeden lub więcej dni skoro szczyt trwać ma 11 dni. 5 lat temu też wiedziano o rocznicy 11 listopada i nie można dziś się wykręcać rządowi Tuska. Zgoda Tuska na ten termin a który winę zwala na Ministerstwo Środowiska świadczy o tym że Tusk jest słabym politykiem który dla utrzymania się u władzy zgadza się na wszystko co inni zaproponują. Tak zgodził się on m.in. na Acta, na niekorzystny dla Polski pakiet klimatyczny oraz na emerytury 67 lat. 

Jeden z naukowców powiedział że nie ma sensu na podstawie CO2 określać zmian klimatycznych gdyż on nie ma wpływu na te zmiany. Także nie można ustalać ograniczeń w CO2 w Europie i gdziekolwiek, bo niektóre państwa jak Rosja, Chiny oraz Indie i tak nie stosują się do nich. Mówił on także że nie ma dowodów na to że CO2 ma wpływ na zmiany klimatu. 

Alterglobalistów i anarchistów nie interesuje globalizacja świata a zatem i pakiet klimatyczny, więc będą go blokować. Powinni jednak oni odróżniać globalizację od niekorzystnych pakietów i ustaw jakie oferują nam ONZ i UE. Trzeba walczyć z niekorzystnymi pakietami i ustawami, lecz nie z globalizacją.  

Suma sum - Posłowie PO obiecywali że będą starać się podczas tego szczytu o korzystne dla Polski zmiany. Uważam że zamiast starać się o zmiany w pakiecie to należało by skasować ten szczyt i debatowania nad zmianami klimatycznymi oraz cały pakiet. W każdym pakiecie jaki ustala ONZ czy UE chodzi głównie o haracze na rzecz tych organizacji a nie o poprawę naszej sytuacji materialnej i klimatycznej. Na zmiany klimatyczne akurat nikt nie ma wpływu. 

02 listopada 2013

Snowden ujawnia podsłuchy

Wpadli politycy we własną pułapkę. Edward Snowden ma zamiar ujawnić przedstawicielowi "Zielonej Partii" Niemiec co wiedzą Amerykanie z agencji NSA z podsłuchów kanclerz Angeli Merkel. Chce on spotkać się w tym celu w Niemczech. Chce on w ten sposób udowodnić że mówił prawdę o podsłuchach i inwigilacji jakie wykradł kiedyś NSA. Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta Cartera uważa że Snowden źle postąpił wykradając dane z ważnej agencji jaką jest NSA. Wg. niego te dane nie powinny dostać się do rąk niepowołanych takich jak np. Rosja i Chiny gdyż te państwa są wrogami Ameryki. Dla niego Snowden to zdrajca choć nie do końca, gdyż on chce poddać się amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości po złożeniu odpowiednich wyjaśnień. Jest on zdrajcą wg. Brzezińskiego bo pracował w agencji własnego kraju a tajne dane wyprowadził za granicę. Uważam że nie te czasy mamy żeby milczeć gdy nasz własny rząd inwigiluje nas na każdym kroku lub popełnia inne przestępstwa. Tak trzeba podejść do tego problemu. 

Politycy jak widać mają wiele na sumieniu, skoro protestują przed ujawnieniem swoich złych zachowań.   Skoro można ujawniać informacje o zwykłych obywatelach uzyskane drogą nieuczciwą, to także można i trzeba takie informacje ujawniać o politykach. 

Z. Brzeziński potwierdził że niema już prywatności w komórkach, w sieci i w domu prywatnym bo podsłuchy są wszędzie. Wini on za tę sytuację możliwości techniczne jakie niesie cywilizacja. Ameryka nadal potwierdza że nie inwigiluje wszystkich, lecz zbiera dane które dotyczą ataków terrorystycznych a resztą informacji się nie zajmuje. 

Można uwierzyć Amerykanom że zajmują się tylko informacjami dotyczącymi ataków terrorystycznych, lecz ogrom zebranych danych z całego świata przeraża każdego. Najbardziej boją się ujawnienia danych o sobie ważni politycy w tym i profesor Z. Brzeziński i to oni najwięcej protestują. Oni sami spowodowali to że zakładano agencje podsłuchowe które miały być skierowane przeciw społeczeństwom, lecz to obróciło się przeciw nim. 

Trzeba było zachowywać się grzecznie, nie wypowiadać się źle i kłamać o innych politykach oraz nie kombinować przeciw społeczeństwom za jego plecami a wtedy nie było by powodu do strachu i paniki. 

Obecnie możliwości inwigilacji, podsłuchów, ściągania danych z komórki, z internetu i z kart płatniczych jest tak zaawansowana, że społeczeństwo stało się bezbronne. Teraz każdy, nawet zwykły obywatel może inwigilować sąsiada lub kolegę gdy zakupi odpowiednią aplikację na internet i komórkę. Warto w tej sytuacji zachować szczególną uwagę czyli jak najmniej swoich danych zostawiać w komórce, w internecie i w urzędach. Te dane może każdy wykorzystać przeciw nam. Z komórki możemy wykasować dane wrażliwe, lecz z internetu już nie. 

Na Facebooku zostawiamy najwięcej naszych prywatnych danych nie zdając sobie sprawy z tego że one są wykorzystywane przez odpowiednie służby rządowe oraz przez naszych wrogów z klasy, z ulicy i z pracy. I nie w tym jest problem, lecz w braku odpowiednich zabezpieczeń przed kradzieżą naszych danych. Dopóki ich nie ma to nie powinno się nam oferować wspomnianych usług. 

Np. Facebook nie ma żadnych zabezpieczeń. Każdy może na niego wejść bez podania hasła i dowiedzieć się wszystkiego o naszym życiu prywatnym. Uważam że Facebook dla rodziny i znajomych powinien być otwierany za pomocą hasła. Tylko zaufanym można podać hasło do jego otwierania tak jak tylko im podajemy nasz prywatny numer telefonu. Wyjątkiem mogą być portale i strony które są ogólnie dostępne takie jak gazety internetowe, strony rządowe oraz strony dotyczące biznesu. Każdy wie że nie można usunąć nadmiaru "znajomych" z naszego Facebooka których nawet nie znamy. Tak nie może być. Internauta musi mieć możliwość usuwania ze swojej strony i swojego portalu społecznościowego niepotrzebnych mu informacji i aplikacji.    

NSA i inne agencje rządowe na bieżąco zbierają nasze dane z Facebooka i z innych portali społecznościowych oraz z przeglądarek internetowych i z komórek. Obok siedziby NSA umiejscowiła się agencja antyNSA. Ona zajmuje się wykasowywaniem niechcianych danych i informacji o nas których zwykły użytkownik nie jest w stanie dokonać. 

Brazylia i Niemcy chcą ograniczyć do minimum inwigilację ich krajów czyli tzw. szpiegostwo elektroniczne. Apelują by wszystkie kraje przyłączyły się do tego apelu. E. Snowden powiedział że ujawnienie wielkiej machiny inwigilacji ze strony rządu USA było moralnym jego obowiązkiem. Uważam że wcześniej czy później nie on, to inna osoba ujawniła by proceder inwigilacji bo za daleko ona zaszła. Uważam że Snowden nie powinien jechać do Niemiec, bo może ( choć nie musi ) być przekazany USA przez władze niemieckie. Rosja nie ma umowy ekstradycyjnej z USA ale Niemcy ją mają. 

Suma sum - Nadal uważam że rozmowy polityków w tym i prezydentów powinny być jawne, oprócz spraw obronnych kraju. Uważam że nie można knuć za plecami narodów, bo kiedyś wszystko wyjdzie na światło dzienne. Snowden i Wikilike's potwierdzają moje zdanie na ten temat. Gdyby jednak były jawne rozmowy między politykami a społeczeństwem to podsłuchów by nie było. Jak widać, politycy wpadli we własną pułapkę. A dobrze im tak ........... nie jest. 

01 listopada 2013

Dzień Zaduszny

1 listopada to Dzień Zmarłych. Słowo "zaduszny" znaczy że tego dnia modlimy się za dusze zmarłych które odleciały do nieba. 

Suma sum - Czytaj ; "Odpust na Wszystkich Świętych".  

Składki ZUS w firmie rodzinnej

Producenci nowej ustawy postanowili że przedsiębiorcy mają obowiązek zapłacić składki ZUS za członków rodziny którzy pomagają jemu w prowadzeniu firmy niezależnie od tego czy są u niego na etacie czy tylko pomagają. Do rodziny przedsiębiorcy zalicza się współmałżonka, własne dzieci, dzieci drugiego małżonka i przysposobione oraz macochę i ojczyma jeśli pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym. Przedsiębiorca powinien ubezpieczyć w ZUS osobę współpracującą oraz odprowadzać za nią składki. Przedsiębiorca jest zobowiązany odprowadzić podatek dochodowy za osobę pozostającą u niego na etacie. Osobami współpracującymi z przedsiębiorcą nie są ; brat i siostra oraz członek rodziny zatrudniony w celu przygotowania zawodowego na podstawie umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego. Jednak składki za w/w osoby mają być odprowadzane na takich samych zasadach jak w przypadku przedsiębiorcy. 

"Najniższa podstawa składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy dla przedsiębiorców wynosi obecnie 2227,80 zł. tj. 60% prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Rozpoczynający działalność gospodarczą którzy mają prawo do jeszcze niższych składek na ubezpieczenia społeczne płacą je tylko przez 2 lata. Składki na ubezpieczenia społeczne naliczane od podstawy 2227,80 zł. wynoszą w tym roku 765,25 zł. wraz ze składką na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. W przypadku składki zdrowotnej minimalna podstawa wymiaru dla przedsiębiorców to 2908,13 zł, a sama składka wynosi 261,73 zł". 

Absurdem tej ustawy jest to że trzeba płacić składki ZUS za osobę która nie pracuje ( bo niema umowy o pracę ) a tylko pomaga przedsiębiorcy w prowadzeniu firmy. Drugim absurdem tej ustawy jest to że brat i siostra nie są uważani za osoby współpracujące z przedsiębiorcą. Trzecim absurdem tej ustawy jest to że przedsiębiorca musi za brata i siostrę którzy tylko jemu pomagają w prowadzeniu firmy odprowadzać do ZUS składki na takich samych zasadach jak w przypadku przedsiębiorcy. 

Chyba każdy zauważył że nikt nie ma obowiązku odprowadzać do ZUS jakichkolwiek składek za osobę która nie ma podpisanej umowy o pracę z przedsiębiorcą. Dotyczy to także rodziny i znajomych którzy tylko pomagają przedsiębiorcy. 

Uważam że w tej sytuacji wszystkie osoby pomagające przedsiębiorcy w prowadzeniu jego firmy powinny podpisać z nim umowę o pracę, by mieć odprowadzane składki i podatki tak samo jak w innych firmach. Wtedy przedsiębiorca nie będzie kombinował jak zatrudniać ludzi i nie płacić za nich składek i podatków. 

Drugi aspekt tej sprawy. Są osoby czy to z rodziny, czy znajomi którzy sezonowo pomagają przedsiębiorcy. Jedni pomagają mu w wakacje, inni podczas urlopu a pozostali tylko wtedy kiedy mają czas. Zakładam że te osoby są pracujące w innych firmach i te niepracujące w ogóle. Za nich przedsiębiorca nie ma obowiązku odprowadzać składek i podatków. Ustawodawca jednak poszedł na łatwiznę i wszystkich pomagierów potraktował jednakowo ze szkodą dla nich. Uważam że ustawa powinna przewidywać i odróżniać te dwa aspekty by nie zrobić komuś krzywdy. 

Suma sum - Dopóki rządzi Tusk i PO to musimy być przygotowani na to że oni będą wprowadzać ustawy godzące w każdego. Rząd Tuska tak tworzy ustawy, by to obywatel płacił za to za co powinien rząd. W tym przypadku rząd zmusza przedsiębiorców do odprowadzania składek do ZUS za inne osoby. Wcześniej rząd Tuska próbował poprzez ustawę zmuszać ludzi by spłacali nieswoje długi. Jeszcze wcześniej rząd wstrzymywał przez 7 lat waloryzację Zasiłków Stałych dla korzystających z Opieki Społecznej, by dziś płacić im mniej niż gdyby była ona co roku. Cały czas rząd podnosi akcyzę na wyroby tytoniowe a od przyszłego roku podniesie akcyzę na alkohol okradając przy tym prawie każdą rodzinę, bo większość ludzi pije i pali. Ostatnio rząd Tuska postanowił wstrzymać waloryzację płacy minimalnej która miała być w 2014 roku. Tak rząd wyręcza się ludźmi by zaoszczędzić w budżecie na wysokie płace i nagrody dla swoich urzędników. W ten sposób prez. Warszawy H. G. Waltz uzyskała 5 mld. zł. i przeznaczyła je na nagrody dla swoich urzędników za 2012 rok. Odbyło się to kosztem podnoszenia cen mieszkańcom stolicy m.in. na bilety komunikacji miejskiej oraz za czynsz. Jak widać, musimy zmienić ten rząd by skasować Tuska złe i szkodliwe ustawy. A jest ich dużo, chyba wszystkie należy skasować lub poprawić na korzyść społeczeństwa. 

31 października 2013

Ryba psuje się od głowy

Głos za stanowisko. Podczas sobotnio-niedzielnych wyborów na Dolnym Śląsku doszło do kupczenia stanowiskami za oddane głosy. Ujawniono nagrania z ukrytych kamer w których ukazano jak jeden z posłów obiecał drugiemu stanowisko w zarządzie KGHM za oddany głos na Jacka Protasiewicza który wygrał wybory na Dolnym Śląsku we Wrocławiu. Tak posłowie PO handlują podczas wyborów by jednego posła wrzucić na ważne stanowisko, a drugiego się pozbyć. Grzegorz Schetyna tłumacząc tą sytuację powiedział że trzeba piętnować takie zachowania i zamknąć sprawę. Takie sytuacje wg. niego nie powinny się zdarzać. Natomiast Adam Szejnfeld tłumacząc tą sytuację powiedział że PO zło będzie wypalać ogniem, że PO jest najuczciwszą i prawdomówną partią, że takie przypadki rzadko się zdarzają w PO, że PO odsunie od obowiązków te osoby które skompromitowały PO oraz że PO jest najlepszą partią bo dba o naród. Julia Pitera uważa że należy wywalić z partii tych co nagrywają rozmowy.  

Takich herezji coraz częściej słyszymy, bo coraz częściej PO się kompromituje w oczach narodu. PO teraz się wybiela ( czyli kłamie ) by uratować swoją skórę. Najlepiej jest zamknąć sprawę jak mówił G. Schetyna, bo wtedy przestanie się mówić. To jest tzw. "zamiatanie problemów pod dywan". Wypalanie ogniem zła polega na przeniesieniu skompromitowanych działaczy PO na wyższe stanowisko za wyższą pensję. PO dba nie o sprawy narodu, lecz o własne stanowiska. Natomiast J. Pitera woli wywalać z partii posłów nagrywających ukradkiem rozmowy, by na jaw nie wychodziły machlojki tej partii. Tu daje się zauważyć nieuczciwość i nieprawdomówność posłów PO. Tak na kłamstwach PO jedzie do kolejnych wyborów. 

Całą winę za skompromitowane wybory i inne złe działania przerzuca się na posłów, lecz to głowa czyli D. Tusk odpowiada za wszystkie złe działania swoich posłów. On ustawia i nakręca działania i stosunki wewnątrz partii, lecz posłowie by nie stracić pozycji i mandatu boją się głośno o tym mówić. Tak wprowadza się społeczeństwo w kłamstwa dzięki którym Tusk jeszcze "pływa na powierzchni". Ludzie gubią się w wypowiedziach Tuska i posłów PO i nie odróżniają kiedy oni mówią prawdę a kiedy kłamią. 

Wczoraj w mediach przez cały dzień mówiono że Tusk chce się pozbyć Schetynę bo on mu zagraża. Mówiono ciągle o wojnie Tuska ze Schetyną gdy takiej wojny nie ma. Takie stawianie sprawy miało na celu wprowadzanie społeczeństwa w błąd, czyli wskazanie Schetyny jako winowajcy za złe rządzenie krajem a nie Tuska. Właśnie Tuska należy odsunąć od władzy a nie Schetynę. Schetynę jeżeli już, to należy odsunąć od trzeciej kadencji ze stanowiska szefa regionu dolnośląskiego. Jak za długo siedzi się na tym samym stanowisku to kwitną układy i korupcja.  

Jestem pewny że to Tusk tak "nakręcił" sytuację w mediach by pozbyć się Schetyny. Jak wiadomo Tusk już zdążył podporządkować sobie media. Schetyna ma być tą "ofiarą rzuconą narodowi na pożarcie" za złe rządy Tuska. Trzeba przyznać że perfidna jest polityka. Tusk poświęca najlepszego kumpla by zachować swoje stanowisko. 

Suma sum - Każdy wie że głowa kręci szyją i resztą organizmu. Każdy wie że ryba psuje się od głowy. Tą rybą jest Tusk. Jego głowa jest w rozkładzie bo za długo rządzi on i jego partia krajem. Jest to postępująca degradacja umysłowa która musi przyjść wraz kolejnymi latami rządzenia. Dlatego jak źle działa organizm to głowę trzeba wymienić na inną. 

Odpust na Wszystkich Świętych

1 listopada jest dzień Wszystkich Świętych. Tego dnia odwiedzamy groby zmarłych. Gdy poluzowano po 1989 roku to wokół cmentarzy organizowano piknik. Pojawili się wtedy sprzedawcy artykułów jakie sprzedaje się podczas odpustów a które nie mają związku ze świętem zmarłych. To niektórych zbulwersowało i postanowiono walczyć z tym zjawiskiem. Radom i Kraków wydały decyzję o zakazie sprzedaży tego dnia artykułów niezwiązanych z cmentarzem. Teraz na cmentarzach wolno sprzedawać tylko wiązanki i znicze.  

Dzień Zmarłych powinien niektórym przypomnieć o zaległych opłatach za utrzymanie grobów rodziny i znajomych którzy już nie mają rodzin. Zarządcy cmentarzy ostrzegają że zlikwidują wszystkie nieopłacone groby. Po 20 latach jeżeli nie ma wnoszonych opłat groby są likwidowane i wtedy szczątki przenosi się do zbiorowej mogiły a w te miejsce chowa się inne zmarłe osoby. 1 listopada na mogiłach bliskich pojawią się monity o zaległościach w opłatach. 

Opłata za 20 lat wynosi od ok. 300 do ok. 2000 zł. zależnie od regionu kraju. Np. w Szczecinie opłata ta wynosi 338 zł., w Zielonej Górze 850 zł., w Krakowie 1560 zł. a w Warszawie ok. 2 tys. zł. Te różnice cen pokazują że ktoś zdziera z klientów niesamowicie - mówiąc grzecznie. Uważam że opłaty te powinny być dużo niższe niż najniższa gdyż na cmentarzu leży kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy nieboszczyków za których opłaca się ich groby. Za to utrzymujących porządek i bezpieczeństwo cmentarza jest zaledwie kilkanaście osób. 

Miejsce "z odzysku" czyli te po poprzednim już nieopłacanym grobie jest droższe o ok. 300 zł. bo zarządca cmentarzy wlicza koszty likwidacji poprzedniego grobu. W sytuacji gdy nikt z rodziny nie płaci za grób znanego zmarłego, grób opłacają różne stowarzyszenia. 

Zdesperowana internautka pyta się ; dlaczego musi dwa razy płacić za to samo ? ; "Moja cwana macocha pochowała ojca w grobie mojej mamy. Ojciec, wredne ścierwo przyczyniło się do jej śmierci. On SBecki sługus powinien siedzieć lecz był nietykalny. Dzięki śmierci mojej mamy miał on dom piękny i wysoką rentę. Ja opłaciłam grób mamy a macocha drugi raz za ojca. Gdy zobaczyłam co się stało to zakwestionowałam to a ksiądz mi powiedział wtedy że już zapłaciła mu ta szmata, więc wynika jasno że płaci się podwójnie lecz ksiądz ma to w dupie". - No cóż, ksiądz też chciał zarobić i wykiwał kolejną ofiarę bo nie przyznał się że pobrał już opłatę za ten wspólny grób. Może nie każdy wie, ale tylko raz płaci się za wspólny grób niezależnie ile osób w nim się znajduje.  

Suma sum - Niektórzy źle pojmują wolność gospodarczą i ze śmierci robią odpust czyli piknik. Dobrze że władze miast postanowiły przywrócić należny zmarłym szacunek, bo pseudobiznesmeni myślą tylko o własnych zyskach. 

30 października 2013

Niespłacona pożyczka

Kto ma spłacić pożyczkę po śmierci męża lub żony ? Życie dowodzi że za niespłaconą pożyczkę musi zapłacić współmałżonek. Do 2005 roku ściągano te należności na podstawie przepisów Kodeksu Rodzinnego ; obarczenie długami współmałżonka jest możliwe nawet przy intercyzie, jeśli wierzyciel nie wiedział że mąż i żona majątek podzielili. O to żeby jeden ze współmałżonków wiedział o tym powinni zadbać oboje współmałżonków. Obecnie odpowiedzialność za sprawdzenie sytuacji prawnej i majątkowej małżeństwa ponosi osoba udzielająca pożyczki. To ona musi udowodnić że wie od kogo zgodnie z prawem ma ściągać dług. To oznacza że współmałżonek jeśli nie było zapisanej intercyzy lub nie było rozwodu będzie spłacał dług. Życie jednak jest inne niż w przepisach. Wierzyciele idą na łatwiznę, nie sprawdzają sytuacji prawnej i majątkowej małżeństwa, lecz tylko ściągają należności za niespłacony dług od najbliższej osoby czyli od współmałżonka. Liczą oni i słusznie że współmałżonek nie zna się na przepisach i to wykorzystują przeciw niemu. Dopiero reakcja niezadowolonego współmałżonka zmienia stan rzeczy. 

Komornik gdy nie ma reakcji zajmuje bezlitośnie majątek, konta i chce to zlicytować. Jednej osobie naliczono ok. 200 tys. zł. razem z odsetkami ( 5 % miesięcznie ) do spłacenia z pożyczki 30 tys. zł. Doszło do tego że jego firma padła a komornik nie ma z czego ściągnąć
długów. 

Nadal wykorzystuje się nieznajomość przepisów przez ludzi, by wymusić na nich spłacanie długów za tego który je spowodował. Jeżeli gdzieś są przepisy mówiące że długi powinny spłacać najbliższe osoby czyli rodzina, to trzeba się im przeciwstawiać gdyż są one bezprawne. Często Hipermarkety ściągają długi od najbliższej rodziny osoby która zakupiła w nim towar na raty oraz pojedyncze osoby mające małe prywatne firmy. One stosują przedwojenne zasady kapitalistów którzy sami odbierali dług od rodziny zmarłego. Jak ktoś nie chciał oddać długu to zabierano mu część majątku lub dom. A jak ktoś się upierał to wtedy palono mu dom lub odbierano życie. Tak postępował dziki kapitalizm gdy nie było przepisów. 

Dziś każdy jak się uprze, to żadna siła nie zmusi go do płacenia długów za innych. Takie jest prawo naturalne które powinno przełożyć się na przepisy prawa. Wyjątkiem są dzieci za które rodzice powinny spłacać ich długi wobec innych osób oraz za wyrządzone przez nie szkody do czasu osiągnięcia przez nie pełnoletności. Uważam że także współmałżonek zmarłego współmałżonka niezależnie od sytuacji nie ma prawa spłacać za niego długów. Kredyt bankowy, pożyczkę lub raty za zakupiony towar powinien spłacać ten którego nazwisko widnieje na umowie. Jednak w małżeństwie współmałżonkowie powinni najpierw ustalić na czyje nazwisko zaciągnąć kredyt, pożyczkę i zakupiony na raty towar. To też nie rozwiązuje problemu wierzycieli. Uważam że należało by w tej sytuacji zapisać w umowie nazwiska obojga współmałżonków. Wtedy będzie można prawnie ściągać długi od współmałżonka który pozostał przy życiu. Póki co takich przepisów jeszcze nie ma i ten powinien spłacać długi który zaciągnął je na swoje nazwisko. A gdy ta osoba umrze to jej długi które pozostaną należy zaliczyć do strat przewidzianych i niezawinionych. Takie jest życie. Każda firma musi z góry liczyć się z takimi stratami zanim udzieli kredytu czy pożyczki. 

Suma sum - Uważam że trzeba się trzymać zasady - nie płacę długów za innych - by nie wkręcono nas w ich spłacanie. Czytaj także ; "Los dłużnika" z 16 września 2013 roku. 

29 października 2013

Dlaczego odchodzą ?

"Jestem przekonany, że udałoby się nam zwalczyć ten problem ( chodzi o aborcję ) zwłaszcza wśród wierzących gdybyśmy skuteczniej głosili im Ewangelię" - powiedział ksiądz Wojciech Lemański któremu abp. Hoser "nałożył knebel medialny", czyli zakazał mu wypowiadać się publicznie. Lemański uważa że "aborcja dla katolika jest niedopuszczalna"oraz że "adopcja dzieci przez kochającą się parę heteroseksualną daje namiastkę rodziny której żaden Dom Dziecka dać nie może", ale nie wyklucza by adoptowały je pary jednopłciowe. Jak mówił - warto dyskutować na te tematy. Dodał on ; co z tego że zakażemy kobietom aborcji w kraju, skoro jesteśmy członkami Unii Europejskiej i każda kobieta może za granicą jej dokonać ? Zadał ksiądz sobie także pytanie - dlaczego ludzie odchodzą od Kościoła ? 

Ksiądz Wojciech Lemański sam sobie nieświadomie odpowiedział na te problemy. Myli się natomiast gdy wierzy że pomoże głoszenie Ewangelii. Ludzie wierzący i niewierzący wiedzą że nie wolno stosować aborcji, lecz życie nie daje im szans. Problemem nie jest aborcja która w niektórych przypadkach jest wskazana, problemem są tępe głowy Kościoła. One nie nadają się do jakiejkolwiek dyskusji z innymi ludźmi i organizacjami, bo mają z góry ustaloną jedną prawdę. To ich wyklucza z dyskusji co oznacza że nie powinni duchowni w ogóle zabierać głosu poza kościołem. 

Niestety, Kościół tego nie chce dostrzec bo potrzebuje kasy i władzy absolutnej nad całym krajem. To są powody by odchodzić od takiego Kościoła. Władze polskiego Kościoła powinny wreszcie przyjąć, że Polska jest w UE i niemożliwe jest podporządkowanie sobie całej ludności. Trzeba kiedyś ustąpić. Nie wolno zniewalać narodu klechami i ich dogmatami. To nie te czasy. Ludzie mają prawo sami wybierać jak i gdzie żyć a to nie przeszkadza w wyznawaniu swojej wiary. 

Ks. Lemańskiemu także nie podoba się podejście księży przy spowiedzi. Np. młody chłopak spowiada się z onanizmu a ksiądz mówi mu by sobie gips założył. To też wg. niego powód że ludzie odchodzą od Kościoła. Uważam że księża nadużywają swojej władzy, bo wymuszają spowiadanie się ze spraw intymnych i osobistych. Takie praktyki powinny być zakazane. Zapomniał Lemański dodać innych powodów dla których odchodzą ludzie od Kościoła jak m.in. żądanie wysokich opłat za bierzmowanie, chrzest, komunię świętą, ślub i pogrzeb. Dodać także trzeba wsadzanie nosa przez duchownych wszędzie gdzie się da, nawet do polityki na której się nie znają. Im więcej Kościół pcha się w nieswoje sprawy, tym więcej ludzi odchodzi od niego. Tej logiki Kościół też nie zauważa. 

Innym problemem kraju jest organizowanie przez Kościół życia głównie na wsiach. Kościół organizuje tam m.in. odpusty, procesje, zloty, latanie do kościoła ze święconką w Wielkanoc tylko po to by ją zmoczyć wodą i msze na każdą okazję. Ten narzucony styl życia wypacza wolność człowieka do samostanowienia oraz normalne jego zachowania. Kościół przesadza z tymi imprezami bez których życie duchowe i tak nie stanie się uboższe. Tu Kościół nadużywa swojej władzy, lecz ciemne masy na wsi tego nie kojarzą bo od dawna tak się praktykuje. Ludność sama powinna organizować sobie czas wolny i świąteczny. Kościół powinien ograniczać swoje kontakty z wiernymi tylko do miejsca świątyni. Poza świątynią człowiek musi być wolny od wszystkiego co dotyczy Kościoła, by nie być jego ofiarą.  

Suma sum - Kościół od dawna stał się nieprzyjazny dla wiernych, lecz chce nadrobić to władzą absolutną do której dąży. Naród dla własnego dobra nie powinien do tej sytuacji dopuścić. 

28 października 2013

Demokracja na niby

Naród uwierzył w demokrację gdy trwały wybory w regionach dla PO. Wybierano w minioną sobotę i niedzielę szefów struktur. Jacek Protasiewicz po remisie z Grzegorzem Schetyną w okręgu dolnośląskim oznajmił że remis to jest właśnie demokracja. Każdy wg. niego miał prawo zgłosić i wybrać swojego kandydata na przewodniczącego regionu. Tak mówiono w każdym okręgu i nawet D. Tusk to potwierdził. Gdy dochodziło do drugiej tury to na scenę wyszedł Protasiewicz i zgłosił Bogdana Zdrojewskiego jako wspólnego kandydata, jednak pod warunkiem że on i Schetyna zrezygnują ze startu. 

Jak się okazało najpierw sporządzono listę już z wybranymi wcześniej przez władze PO Tuska kandydatami a później wybierano z niej szefów. Kandydatów wybierano z listy a to oznacza że wybierano tych którzy znajdowali się na pierwszych miejscach. 

Tak samo wybiera się posłów do parlamentu. Z góry ustala się tych kandydatów którzy mają wygrać a wtedy wybieramy czy chcemy, czy nie te same gęby które już swoim wyglądem i działalnością obrzydziły narodowi życie. Większość z tych co zostało wybranych na szefów regionów zostało skompromitowanych poprzez swoją dotychczasową działalność. Każdy z nich ma coś na sumieniu. Wielu winę za taki stan zwali na demokrację, lecz nie demokracja jest tu winna a tylko dyktatura szefów partii. Dopóki niemożliwa jest wymiana szefów partii, dopóty niemożliwa będzie wymiana z góry ustalonych przez  szefów partii pozostałych posłów na innych stanowiskach. Taka sytuacja nie jest demokracją. Dla dobra demokracji trzeba wymieniać posłów co dwa lata, góra co cztery. Dowodem na moje tezy są niżej wskazani posłowie których zbyt dobrze znamy choćby z widzenia. 

Sławomir Nowak - minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej po raz drugi szefem struktur na Pomorzu i nie miał on kontrkandydata. Zjazd regionalny delegatów PO odbył się w Gdańsku.   
Andrzej Halicki - po raz drugi został szefem PO na Mazowszu. Też nie miał on kontrkandydatów bo dotychczasowy przewodniczący podlaskich struktur, Damian Raczkowski zrezygnował w piątek ze startu. Halicki kieruje pracami Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. 
Jacek Protasiewicz - jemu akurat udało się pokonać Grzegorza Schetynę na pograniczu remisu. Wybory dolnośląskiej PO z powodu remisu powtórzono. Protasiewicz wygrał w drugiej turze tylko 11 głosami. Gdyby nie te głosy Schetyna został by szefem regionu po raz trzeci. 
Rafał Grupiński - senator wygrał ponownie wybory w Wielkopolsce. 
Robert Tyszkiewicz - powrócił na te stanowisko na Podlasiu. 

Samo zgłoszenie Bogdana Zdrojewskiego jako jedynego kandydata dolnośląskiego regionu na którego wszyscy delegaci zjazdu mieli głosować było niedemokratyczne. Delegaci pozbawieni zostali wyboru. W tej sytuacji delegaci powinni zgłaszać swojego kandydata nie kierując się listą i tymi co z góry wskazują na kogo wszyscy mają głosować  - gdyby była demokracja. To oznacza że dyktator Tusk sam wybiera i narzuca swoich posłusznych kandydatów do listy wyborczej a przy okazji pozbywa się tych co mają odwagę mieć inne zdanie niż on. Dlatego mamy same ciapy u boku Tuska które boją się przeciwstawić jemu ze szkodą dla narodu. Wtedy Tusk robi co chce z narodem. Tak nie może być. 

Ktoś napisał na forach internetowych że Milicja w PRL też była Obywatelska. Jest to aluzja do złudnej nazwy "Platforma Obywatelska" którą szczycą się posłowie PO. Nazwa "Obywatelska"  niestety nie przekłada się na obywatelskość tej partii. PO jest jak Milicja Obywatelska w PRL. Pilnuje PO porządku w kraju którego sama narzuciła obywatelom. Obywatel ma być posłuszny wobec władzy, ale władza wobec obywateli już nie. To jest wtedy dyktatura. 

PO i Tusk popada w histerię gdy na horyzoncie pojawia się utrata władzy. Im bardziej PiS zagraża PO tym bardziej PO staje się arogancka, podporządkowuje sobie społeczeństwo i staje się partią dyktatorską. PO działa wtedy odwrotnie niż powinna w tej sytuacji. Stąd wniosek że należy PO odsunąć od władzy czy to w kolejnych wyborach, czy to w referendum lub protestami i strajkami zanim zaszkodzi więcej Polsce. Także PiS należy odsunąć od władzy bo obie partie nakręcają się wzajemnie nie myśląc o narodzie a tylko jak przetrwać u władzy. Naród nie musi utrzymywać tych partii w sejmie które tylko sobie załatwiają interesy. 

Suma sum - Uważam że należy bojkotować taką demokrację. Uważam że także delegaci zjazdów w interesie własnym i narodu sami powinni zbojkotować takie wybory gdzie z góry narzuca się kandydatów przez szefów partii. 

27 października 2013

Księga wieczysta

Po wejściu ustawy o księgach wieczystych i hipotece drogą elektroniczną będzie można składać wnioski o wydanie odpisu lub wyciągu z księgi wieczystej i dokonać wydruku takiego dokumentu za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Tenże wydruk będzie miał moc dokumentu wydawanego w sposób tradycyjny przez sąd. Co prawda już 3 lata można korzystać z przeglądarki by otrzymać potrzebne nam informacje, ale teraz będzie regulować to nowelizacja ustawy o księgach wieczystych.  

Pod adresem http://ekw.ms.gov.pl można trafić na główną stronę resortu a dostęp do ksiąg jest powszechny. Wystarczy znać numer księgi by się do niej dostać. Poszerzono też kryteria wyszukiwania m.in. ; nazwa właściciela, adres nieruchomości i dane z ewidencji gruntów. Dostęp do naszych ksiąg będą mieli także ; organy podatkowe, NIK, ZUS, Prokuratoria Generalna, sądy, prokuratura, notariusze i komornicy. Minister sprawiedliwości Marek Biernacki poinformował że do końca roku ( po 10 latach ) zakończą się prace uzupełniania informacjami elektronicznych ksiąg wieczystych z tradycyjnych papierowych.  

Jak na razie nie ma dla wszystkich możliwości korzystania z drogi elektronicznej mimo podpisania ustawy w sierpniu tego roku, bo przeciągają się prace nad wdrożeniem systemu technicznego i brak jest jeszcze wszystkich danych. 

Dobrze że jest możliwość dostępu do ksiąg wieczystych i hipoteki drogą elektroniczną, lecz na drodze stoją Spółdzielnie Mieszkaniowe i inne podmioty które nie chcą podać numeru księgi i udostępnić wgląd do tych ksiąg niektórym lokatorom. Ich prezesi z góry zaklepali sobie na własność niektóre mieszkania. Głównie te mieszkania oni sobie przywłaszczyli, które zalegają z czynszami lub mają kłopoty z terminowym ich opłacaniem. Ci prezesi wykorzystują bezradność i niewiedzę tychże lokatorów jeśli chodzi o prawo, by odebrać im mieszkania które są ich własnością. Ci prezesi liczą na to że niektórzy lokatorzy "nie podniosą się" i wtedy oni odbiorą im ich mieszkania. 

Trzeba wiedzieć że gdy lokatorów wyrzuca się z mieszkania za nie opłacanie czynszu, to należy im wtedy zwrócić wartość mieszkania jaka jest aktualnie na wolnym rynku, oczywiście po odliczeniu należności za niezapłacony czynsz. Dopiero wtedy można eksmitowanym odebrać mieszkanie. Najpierw jednak należy wskazać im mieszkanie zastępcze. Gdy takiego im się nie zaoferuje, to nie wolno wyrzucać ich na bruk. 

Suma sum - Zabrakło mi w tych przepisach artykułu który mówi ; tylko sąd może wydać pozwolenie na wgląd do ksiąg wieczystych organom i podmiotom państwowym oraz prywatnym. Może i jest taki zapis, ale ja go nie zauważyłem. Bardzo ważny jest w/w zapis, gdyż nie wolno np. sędziemu czy prokuratorowi zaglądać każdemu w księgę w celach prywatnych.