20 lutego 2013

INFO 46

Pakiet fiskalny i jego ratyfikację przyjęto jak przewidywałem. Przeciw głosowało PiS i SP. PiS uważa że nie było wymaganych 2/3 głosów i głosowanie było nieważne. Za głosowało 282 posłów, 155 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Rząd jak małe dziecko - powiedział że "głosowanie w tej sprawie zwykłą większością głosów jest zgodne z konstytucją". Uważam że zbyt poważna to sprawa by lekko przyjmować bez zastrzeżeń czyjeś normy prawne dla kraju które są dla nas niekorzystne. Solidarna Polska zarzuciła PO iż oddać chce polską suwerenność za nic, tzn. że nic w zamian nie mamy. SLD chciało zapewnienia ze strony rządu, że "do momentu wejścia Polski do strefy euro, polski rząd nie wystąpi o objęcie nas wszystkimi zobowiązaniami które łączą się np. z karami finansowymi za niestosowanie dyscypliny budżetowej". Wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar oraz min. sprawiedliwości J. Gowin powiedzieli że "tryb przewidziany w art. 89 konstytucji jest w tym przypadku trybem właściwym". Moim zdaniem jeśli już to powinno zastosować się art. 90 Konstytucji gdyż tylko on  może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Ratyfikacja takiej umowy odbywa się większością 2/3 głosów także i w Senacie. Jak już wielokrotnie pisałem ten pakiet nie jest pakietem służącym poprawie naszego życia a tylko unijnym reżimem, gdyż zakłada tylko sankcje za łamanie dyscypliny w finansach publicznych oraz rewizję ( ingerencję w nasz budżet ) budżetu po dwóch latach jego funkcjonowania. Na jego podstawie będzie się karać karami finansowymi kraje za to że są biedne, że nie są wstanie utrzymać deficytu poniżej 3 % oraz długu publicznego poniżej 55 %. Takich paktów nie wolno przyjmować. Żaden rozsądny kraj takiego reżimowego pakietu nigdy nie przyjmie. D. Tusk oznajmił że jego zapisy już są realizowane bo musimy przygotować się do wejścia w strefę euro. Zarzucił on PiS-owi niewłaściwe podejście do problemu wejścia naszego kraju do UE gdy oponował w sprawie przyjęcia pakietu fiskalny. I tak źle i tak nie dobrze. Z jednej strony rząd PO dobrze robi że stara się o wejście do UE w pełni a PiS źle postępuje gdy robi wszystko byśmy nie wchodzili do Unii, lecz z drugiej strony nie można wchodzić do Unii zgadzając się na wszystko co nam chorzy na głowę urzędnicy unijni podsuną pod nos. Z tego powodu zgadzam się z PiS-em i SP w niektórych ich zarzutach dotyczących wchodzenia do UE. Nie za wszelką cenę należy do niej wchodzić. 
Szejnfeld z PO tłumaczył że prowadzą w sondażach bo m.in. utrzymują poziom życia społeczeństwa, blokują bezrobocie a ludzie mają dobrze. Także powiedział on że nie można wymagać by Polska miała taki sam dobrobyt jak kraje które gospodarkę budowały przez setki lat. Pewno od razu nie da się wyrównać poziomów dobrobytu ale nie można mówić że jest dobrze gdy większość żyje w biedzie i poniżej minimum egzystencji. Nic się nie zmieniło po 1989 roku skoro nadal są te same relacje płac do cen. Ludzie nadal zarabiają tyle samo co za komuny. Tu akurat poseł PO nie kłamie. Utrzymuje PO poziom z czasów komuny. Szejnfeld zachwalał pakt fiskalny mówiąc że jest on lekarstwem dla nas bo wprowadza reżim dla naszych finansów. Ten reżim oznacza zatrzymanie w czasie naszego rozwoju, poziomu egzystencji, na dziesiątki lat. Znaczy to że nic się nie zmieni na lepsze w naszym kraju skoro nadal są te same relacje płac do cen co przed 1989 rokiem. Jeżeli już PO trzyma się w czołówce sondaży to tylko dlatego że nie ma dla niej alternatywy. Więc PO nie ma czym się chwalić. 
Nowoczesność przede wszystkim. Znikają ze stron resortów narodowe symbole i zastąpiono je nowoczesnym logotypem. Nagle zniknęła także z nazwy Ministerstwa Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej nazwa naszego kraju. Tak dzieje się za rządów PO. Przyganiał rząd PZPN-owi a sam tak postępuje. Nie wolno zmieniać narodowych symboli. PO chyba za szybko pcha się do nowoczesnej Europy gdy nasze symbole zamienia na logotypy. Same logotypy nie przyspieszą nam nowoczesności. Kiedyś L. Kaczyński jechał rządową limuzyną do gości zagranicznych z flagą Monako. Potem tłumaczono że było to niedopatrzenie. Od czego są współpracownicy ? 
RALFI - A PO CO TO GODŁO!?. Nie ma już Polski. Nie ma Polaków tylko są murzyni pracujący za 7 zł/godz. jak w ogóle pracują. Nie ma jednej porządnej polskiej firmy i zakładu pracy. Polska to fikcja. 

19 lutego 2013

INFO 45

Wyciekła data procesu od prokuratora bo jest to proces bezprecedensowy. Tak tłumaczy się proces przeciw Katarzynie W. oskarżonej o zamordowanie własnego dziecka któremu już wyznaczono datę na 4 marca. Precedensem to jest nie proces Katarzyny W. jakich jest wiele, ale stosunek społeczeństwa a szczególnie medialnego kryminologa Brunona Hołysta do tej dziewczyny. Społeczeństwo już wydało wyrok na tę dziewczynę i uznało za dzieciobójczynię a kryminolog "jedzie" po niej jak po swoim ogródku uparcie wmawiając społeczeństwu przed wydaniem wyroku że Katarzyna W. jest winna śmierci Magdy. Mówi on że należy poszlaki traktować tak samo jak dowody winy bo... . No właśnie... - bo jest to typ Eliota Nesa, typowego gliny który nie odpuszcza nawet umarłym i niewinnym. Dla takiego typa jak nie ma dowodów to należy je znaleźć, a jak się ich nie znajdzie to poszlaki należy uznać za dowody winy. Takim sadystom chodzi tylko o to by karać, karać i zamykać. Prawo mówi że dopóki nie ma dowodów winy a są tylko poszlaki, to należy podejrzanego uznać domniemanym sprawcą. Tak należy traktować Katarzynę W., lecz wiocha ( prymitywizm i średniowiecze ) jaka wychodzi i z części społeczeństwa i z kryminologa Brunona Hołysta pokazuje zajadłość i nieustępliwość przy ferowaniu wyroków bez dowodów winy tylko po to, by zaspokoić swoje prymitywne i zwierzęce żądze. Te osoby mają przyjemność gdy bezkarnie i publicznie wieszają podejrzanych bez wyroku bo ktoś gwizdnął na ulicy na palcach i wskazał palcem że ten jest winny. Właśnie najwięcej krzyczą ( i żądają kary lub kary śmierci ) ci którzy tak samo postępują ( lub postąpili by gdyby dano im wolną rękę ) - mordują na skinięcie ręki. Lepiej będzie jak sami się wyleczą te w/w degeneraty i niedoszli mordercy ze swoich prymitywnych zachowań zanim odezwą się w sprawie innych ludzi. Wg. kryminologa Brunona Hołysta poszlaki wskazują jednoznacznie winę Katarzyny W. bo mataczyła lecz moim zdaniem one nic nie wskazują gdyż podejrzana kierowała się rodzajem odwetu na społeczeństwie które już ją pogrzebało na początku bez dowodów winy i było wyjątkowo chamskie i opryskliwe w stosunku do jej osoby. Trzeba wiedzieć że poszlaki nigdy nie będą dowodem winy bo nie ma dowodów. Kryminolog powinien tym się tylko kierować. Odwet ten polegał na wprowadzaniu w błąd i policję i społeczeństwo np. prosząc o szukanie jej zaginionego dziecka i wskazywaniu miejsca zwłok. Wiedziała że w taki sposób sama siebie pogrąży ale miała to gdzieś gdyż chciała dać w "dupę" tym gnojkom którzy źle ją traktowali. Nawet przyczepiono się do papierosa którego zapaliła ona gdy zasypywano trumnę jej córki. Każdy w stanach stresowych zapali papierosa lub napije się alkoholu i jest to normalne zjawisko. Z tego wszystkiego wynika tylko jedno - fobia oraz to że nie wszyscy równo traktują ludzi. Takie przyzwolenie daje się nawet przestępcom w więzieniu, w tym i mordercom którzy mają na koncie kilka zabójstw. Oni powinni być dodatkowo karani za szykany w stosunku do osób skazanych za krzywdzenie dzieci. Chodzi mi o to że do wszystkich ludzi należy stosować te samo prawo za te same przewinienie. Nie wolno surowiej karać za pobicie czy zabicie dziecka, a mniej surowiej za pobicie czy zabicie dorosłego człowieka. Prawo, życie i Bóg nie odróżnia wieku w tych sprawach. 
"Od tego ile dostaniemy od UE zależy na jakiej stopie będą żyli nasi obywatele" - powiedział dzisiaj D. Tusk. Jak zwykle żartował on sobie z narodu by podnieść sobie w sondażach które ostatnio PO spadają. PiS ( 33 % ) już przegoniło PO ( 29 % ) w sondażach a Ruch Palikota, PSL i SLD mają po 6 %. Co mają unijne środki do naszej stopy ? Jestem pewny że Tusk chce zakryć w ten sposób nadęte nagrody wicemarszałków ale to mu się nie uda. Jeżeli rząd nie podniesie płacy minimalnej do takiej jaka powinna być, czyli do ok. 3 tys. złotych na miesiąc to nic się nie zmieni na lepsze. Wtedy można liczyć że także wzrosną świadczenia od państwa z Opieki Społecznej, choć tu akurat nie liczę na hojność ze strony Tuska gdyż on nie myśli o tych ludziach wogóle. Dołoży on tylko tym co mają dużo lub za dużo, choć to pojęcie względne. Na pewno wyraźnie odczują te podwyżki płac oraz nagrody głównie prezesi i menadżerowie oraz pracownicy zarządu i urzędnicy państwowi na wyższych szczeblach. Nawet gdyby udało mu się podnieść stopę społeczeństwu to na pewno rząd odbierze sobie to w wyższych cenach i podatkach. Tak do tej pory się dzieje gdyż obliczono że realne płace za rok 2011 i za 2012 są na tym samym poziomie i spadły w relacji do cen. Znaczy to że realnie nie było podwyżek płac w tych latach i wcześniejszych. Dziś D. tusk ujawnił to, o co go podejrzewałem od dawna i już opisywałem. Powiedział on niemalże wprost że dostajemy środki unijne za uległość wobec UE. Powiedział on m.in. - "nie możemy liczyć na uniknięcie katastrofy jeśli jej będziemy pomagać nie wprowadzając paktu fiskalnego. Gdy kryzys dotknie strefę euro to też dotknie i nas. Mimo że nie jesteśmy w strefie euro to musimy środki unijne tak wykorzystać by zapobiec kryzysowi". Pisałem już wielokrotnie że środki unijne nie dostajemy za darmo a tylko za podporządkowanie się Komisji Europejskiej przyjmując niechciane i złe dyrektywy m.in. jak Acta, pakiet klimatyczny i fiskalny oraz szereg innych. Te wszystkie dyrektywy będą nam zabierać z kieszeni ostatnie nasze grosze lub euraki przez kilkadziesiąt lat. Nie można na to pozwolić. Nie można np. teraz przyjmować paktu fiskalnego skoro nie jesteśmy w strefie euro bo jest to bezprawie. To tak jakbyśmy przyjęli chińskie juany, nie mogli ich wykorzystać w kraju a jeszcze płacili kary finansowe Chinom za to że nie możemy ich w naszym kraju wykorzystać bo mamy własne złotówki. Przypomnę że kryzys w strefie euro gdy nastąpi to nie zagrozi nam paraliżem jak straszy nas Tusk, gdyż mamy inną, odrębną walutę. Także rząd pracuje dziś nad przyjęciem pakietu fiskalnego. Oby mu się to nie udało. 
Ujawniono że prezes kancelarii dostał 65 tys. zł. nagrody za rok 2012 gdy inni wicemarszałkowie dostali po 40 tys. zł. a marszałek sejmu Ewa Kopacz przyznała sobie 45 tys. zł. E. Kopacz tłumaczyła dziś ponownie że te osoby ciężko pracują i należą się im aż tak wysokie nagrody. Nie dociera do niej to że nie chodzi tu o nagrody lecz o za wysokie nagrody. Gdy zarabia się np. 10 tys. zł. jako poseł to nagroda nie powinna być wyższa niż 1/10 pensji. O to chodzi społeczeństwu i Ruchowi Palikota a nie o same nagrody które są zapisane dla urzędników. Z tego powodu zwolniono Wandę Nowicką z R. Palikota. Jestem zdania że R. Palikota nie powinien wyrzucać z partii W. Nowickiej lecz uważam że był to pierwszy ruch by coś zrobić z wynaturzonymi apanażami i nagrodami w sferze rządowej gdy większość Polaków zarabia do 2 tys. zł. na miesiąc a nagród nie mają. Kogoś trzeba było poświęcić by choćby zacząć rozmawiać o rozdętych wynagrodzeniach urzędników państwowych. 
2500 euro to wysokość emerytury dla Benedykta XVI. Ma zabrać ze sobą do miejsca wypoczynku fortepian i swoje drobiazgi. 
W całej Grecji strajkują dziennikarze bo pracodawcy łamią ich prawa. Przez cały dzień nie wydaje się gazet. 
W Hiszpanii strajkują pracownicy Iberii, ich linii lotniczych przeciw zwolnieniom z pracy. Policja zatrzymała kilka osób. 

Seks i tabu - 4


Co drugie słowo wpisywane w wyszukiwarce internetowej to słowo "pornografia" - po facebooku. Tak wykazały sondaże w stosunku do dzieci internetowych ( do 15-tego roku życia ). Dzieci też same zostawiają w sieci pornograficzne treści - nie tylko dorośli. Trudno je upilnować gdyż są one wiele razy sprytniejsze od dorosłych którzy często nie znają się na obsłudze komputera. Program antywirusowy z zabezpieczeniem dla rodziców nie zdaje egzaminu bo dzieci przechytrzą wcześniej czy później swoich rodziców wykradając im hasło dostępu. Znowu trzeba przypomnieć że brak jest edukacji seksualnej w szkołach, bo tylko ona może powstrzymać dzieci od treści które mogą "wypaczyć im psychikę". Niestety, tylko dorośli z wypaczoną psychiką i wierzący tak uważają i zakazują dzieciom oglądania tego co sami nie chcą oglądać - pomijam treści wyjątkowo drastyczne i niepożądane w sieci. Mam na myśli w rozważaniach jako niezakazane treści tylko seks jaki na co dzień uprawiamy i zdjęcia nagich ludzi w tym i dzieci. Tych treści nie wolno zakazywać, świadczy o tym co drugie słowo wpisywane w komputer takie jak "pornografia' i "seks przez dzieci. To świadczy o tym że jest taka potrzeba w każdym wieku a nie tylko w dorosłym kiedy jest już za późno na edukację seksualną. To osoba zdobywająca wiedzę w późnym wieku staje się wypaczoną psychicznie w tym temacie a nie dzieci które w młodości "coś liznęły' w tym zakresie. Telewizja nie pokazuje tych treści więc każdy szuka ich w internecie i w gazetach o tematyce seksualnej. Nie da się tego zatrzymać, więc należy dbać o to by tylko właściwe treści o tematyce seksualnej dostawały się w ręce dzieci i młodzieży. Problemem jest jak kto pojmuje słowo "właściwe treści". Normalny normalnie je rozumie, chory na głowę, z fobią i uprzedzeniami inaczej a katolik zupełnie inaczej. Normalny to ten co normalnie przyjmuje nie tylko treści heteroseksualne ale i te gejowskie. Uważam że państwo niech ustali normalne prawa i zasady dla każdego poniżej 15-stu lat, katolik niech wychowuje po katolicku swoje dzieci dając im prawo do normalnego postrzegania świata a chory na głowę, z fobią i uprzedzeniami oraz nieuświadomiony niech nie zabiera głosu w tych tematach bo większą szkodę zrobi dziecku. 

18 lutego 2013

Rząd czy nierząd ?

Po debacie z Jackiem Żalkiem z PO i z młodzieżą pozostał niesmak. Przypominam tę tragiczną postać gdyż PO chce się go pozbyć z partii za kłamstwa i poglądy konserwatywne. Mówił on że trzyma się swoich konserwatywnych poglądów i wg. tych poglądów głosuje lub nie a z drugiej strony mówi że posłowie nie powinni kierować się swoimi poglądami gdy głosują. Kolejny raz skłamał przed kamerami zaprzeczając swoim kłamstwom które były powielane wiele razy przez media. Nie powinna PO go wystawiać do debaty publicznej jako przedstawiciela partii gdyż nie ma on poglądów partii a tylko swoje konserwatywne. Mówił że konserwatyzm jest teraz w modzie lecz za ten konserwatyzm ma wylecieć z partii. Nawet sam siebie okłamuje ten kłamca. Puścił w eter on swoje i PO kłamstwa m.in. to że PO musi podnosić ceny na papierosy bo trzeba leczyć chorych na raka. On ze swoich pieniędzy nie ma ochoty ich ( palaczy ) opłacać Te pieniądze nie trafiają jednak do NFZ lecz do budżetu państwa a także wmawiano nam do tej pory że UE nakazała nam podnosić ceny na papierosy. Kłamstwo za kłamstwem nadąża. Rząd PO sam podnosi ceny i podatki oraz akcyzy, zabiera każdemu i ciągle szuka nowych źródeł jak m.in. kolejne parapodatki. Nie można wydzielać dodatkowych składek na ubezpieczenie zdrowotne i jest to bezprawie rządu dla jednej, wybranej grupy chorych, gdyż już ta grupa zapłaciła w składkach zdrowotnych za każdego rodzaju leczenie. W naszym kraju obowiązuje solidarne ubezpieczenie zdrowotne z którego każdy ma prawo korzystać w równy sposób. Nie wolno ściągać dodatkowych i oddzielnych składek, nie ważne w jakiej formie one są przykładowo dla chorych na raka, na cukrzycę, na zagrożonych zawałem itd. gdyż już te składki zostały pobrane. A jeżeli już brakuje środków na leczenie to należy zwiększyć pulę na ochronę zdrowia z 0,8 % PKB do potrzebnej aktualnie. Niektóre kraje UE wydają na służbę zdrowia do 4 % PKB. Już zarzucono publicznie PO działania PRL-owskie lecz oni się tym nie przejmują bo liczy się dla Tuska tylko kasa a nie człowiek. Ustawią sobie politycy za swojej kadencji miejsca w spółkach i zarządach, nachapią się kasiory a reszta czyli biedota ich nie obchodzi. Jeszcze podniosą jej ( biedocie ) wiek pracy do śmierci, ceny i podatki, stworzą nowe podatki ( parapodatki ), zabiorą wszelkie ulgi a na końcu zmuszą do pracy niewolniczej ( prace społeczne na rzecz gmin za nędzne grosze ). Mają oni wszystkich w dupie, bo jak każda partia, dotrwają do kolejnych wyborów a potem niech inni się martwią narodem. Nam niepotrzebne jest chwalenie się budową stadionów i autostrad, gdyż je ciągle się buduje i nic z tego nie wynika dla tych najbiedniejszych bo to ich pieniądze idą na wszelkie budowy. Ich pieniądze idą na budowy i na urzędników gdyż nie płaci się im jak należy a tylko ciągle zabiera podwyższając czynsze i inne opłaty oraz ceny, parapodatki i podatki. Na pierwszym miejscu zawsze stoi człowiek. Budowa może poczekać.  

Seks i tabu - 3

Na gwałt potrzebna jest edukacja seksualna. Nie kościelna która nie istnieje lecz cywilizowana. 5-krotnie wzrosły przestępstwa seksualne w szkołach. W tym roku doszło już do 14 gwałtów. Seks najczęściej uprawiano w toalecie szkolnej. Ofiarami są najczęściej dziewczyny. Nie wszystkie takie przypadki są zgłaszane bo ofiary boją się represji w swoim środowisku. Dorosłego dzieci szybko wskażą jako molestującego lub gwałciciela ale rówieśnika już nie. Taka odwaga to nie odwaga. Przyczyną takich zachowań jest brak edukacji seksualnej w szkołach. Wszyscy dorośli udają że nie ma problemu. Uważają że jak wprowadzi się zakaz uprawiania pedofilii to nie będzie seksu w szkołach. Jak widać dzieciom do 15-tego roku życia wolno uprawiać seks a już dorosłym nie, bo nazwie się ich pedofilami. Chore jest takie rozumowanie. Uważam że najwyższy czas nie udawać iż dzieci i młodzież posiadają popęd płciowy taki sam jak dorośli którego nie wolno hamować a należy edukować. Zmuszanie dzieci i młodzieży do wiecznej wstrzemiężliwości seksualnej daje odwrotne skutki. One wtedy są zakompleksione, sfrustrowane, żyją w niewiedzy seksualnej a to powoduje gwałtowną potrzebę wyładowania seksualnego. Dochodzi wtedy do gwałtów. Inni radzą sobie masturbacją i mają "w nosie" rodziców, nauczycieli, chore prawo a także nauki Chrystusa o wstrzemiężliwości seksualnej do dnia ślubu gdy podnosi się ciśnienie. Po to dała Bozia rączki by nimi zaspokajać to, czego nie można zaspokoić w inny sposób. Rączki mają za zadanie powstrzymać silnie pobudzonych od gwałtu na innej osobie. Taka winna być edukacja w szkołach by nie było ofiar gwałtu. Nie da się ustawami wstrzymać ludziom popędu np. na oddawanie moczu, kału i seksualnego, ale można edukować i nie utrudniać ludziom w każdym wieku zaspokajania tych potrzeb naturalnych. Seks był i będzie nawet w szkołach i dlatego należy edukować dzieci i młodzież. Lepiej wskazać im poprzez edukację jakie mają stosować środki antykoncepcyjne niż liczyć że nie dojdzie do urodzenia dziecka. Obłudny Kościół kurczowo trzyma się zasady stosowania praw natury a zmusza do wiecznej wstrzemiężliwości seksualnej która nie jest naturalna. Kościół przede wszystkim wzbrania się od edukacji seksualnej w szkole ale nie od lekcji religii która nic nie mówi o seksie i jego skutkach. Komu ta obłuda jest potrzebna ? Ta obłuda potrzebna jest przede wszystkim Kościołowi i ludziom którzy nie znają się na edukacji seksualnej. Można nie znać się na edukacji seksualnej ale nie wolno z tego powodu zabraniać innym tej edukacji. 

17 lutego 2013

Czy musimy tak mało zarabiać ?

Czy możemy zarabiać tyle samo co w UE ? Nie. Nie bo nie. Nie możemy bo tak nam się narzuca i wmawia i tak nam ustalono. Niech ktoś przypomni mi czy była choć jedna sytuacja że nasz rząd którykolwiek sam podjął decyzję o podwyżkach płac dla osób fizycznych po 1989 roku. Nie mam na myśli corocznej waloryzacji płacy minimalnej którą uchwalono dopiero w 2005 roku - 15 lat po upadku komuny. Nie było takiej sytuacji a tylko związki zawodowe lub grupy pracownicze strajkami zdobyły podwyżki płac dla siebie. Z tego wniosek jest taki że każdy kolejny rząd wchodzi w układy z lobby prywatnych firm. Prywatni właściciele firm i korporacji przed i po każdych wyborach podsypują grosza politykom czy to na kampanię wyborczą czy na inne cele by utrzymywać niskie zarobki dla pracowników. Tak zawsze będzie chyba że coś się zmieni. Przypomnę że celowo nie podnoszono przez 7 lat progów dochodowych przez PO by spodziewana waloryzacja płacy minimalnej była w dalszym ciągu jak najniższa a zatem i inne świadczenia od państwa jak wszelkie zasiłki. Dlatego mamy ciągle bidę z nędzą w kraju i najwięcej ubogich i głodujących w Europie. Średnia płaca 3 tys. na miesiąc może źle nie wygląda na papierze, ale do tej średniej wlicza się najwyżej zarabiających a tak naprawdę pracownicy dostają na rękę od 1000 do 1300 zł. Znaczy to że faktyczna średnia pensja w kraju to 1150 zł. na miesiąc. Nie wiadomo czy płakać czy wyjechać z kraju. Relacja płac zarządów do wynagrodzeń pracowników wynosi średnio 20 : 1 a także 40 : 1 jeśli chodzi o prezesów. Tak nie może być. We Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii obowiązuje zasada że prezes banku może zarabiać 20-krotność średniej płacy. Czemu takich zasad nie wprowadza się dla zwykłych pracowników ? Nie mówię o odwróceniu relacji lecz o sprawiedliwych relacjach między płacami pracowników a ich zwierzchnikami. Przecież na tych prezesów-darmozjadów i na zarządy pracują ludzie "na dole" i to ci pracownicy powinni decydować ile powinni zarabiać ci co nimi kierują. Jak dobrze zarządzają zwierzchnicy to powinni być dobrze wynagradzani, a jak źle to słabo lub powinni oni stracić swoje stanowiska. Zdaję sobie sprawę że większość nie dojrzała jeszcze do mojego rozumowania ale tak należy to rozumieć jak napisałem. Pomijam właściciela firmy i jego zarobki bo to temat na inne rozmowy. Inaczej widzą prawdę o zarobkach w Niemczech niż podają rządowe statystyki ludzie "na dole". 
NIEMCY - "Mieszkam tu 30 lat. Przeciętny zarobek to ok. 4000 euro a tak naprawdę tylko 1300 brutto a - 980 netto. W Polsce macie przeciętny zarobek 3000 zł. na miesiąc ale kto to zarabia. PRZYJEDŹ ty i ZOBACZ i nie słuchaj co kto wypisuje za bzdury. Nie znam żadnej osoby która by zarabiała 2000 euro. W sklepach, zieleń miejska, parki, cmentarze, sprzątanie ulic-chodników, siostry-pielęgniarki przy lekarzach, przedszkola, pomoc przy starszych ludziach i moja żona przy 8 godzinach pracy zarabia 1300 brutto euro a teraz zrobili 6 godzin i płacą 980 brutto. Praca na biało : za mieszkanie 2 pokoje trzeba zapłacić 450-600 euro, brat żony z Polski zarobi na rękę 1600 euro jako kierowca ale pracuje 350-400 godzin za kierownicą, mój syn jako fachowiec na budowie z premią ma 1900 euro brutto minus 600 euro jako podatek a pracować ponad godziny się nie opłaca bo od nich jest 50 % podatek, z Polski na budowie zarabiają na czarno - 4-6 euro na godz., pracują po 10-12 godzin dziennie + sobota i niedziela a żyją w piwnicach na styropianach lub na pokoju po 4-8-miu na jednym materacu". 

Obrzezany

A wszystko przez Żydów. W Niemczech uchwalono ustawę pozwalającą na obrzezanie chłopców. Niemcy zlękli się żydów i muzułmanów. Obrzezanie chłopców nadal jest legalne. Nowe przepisy dopuszczają nie tylko rytualne obrzezanie chłopców ze względów religijnych, ale i zabiegi przeprowadzane z różnych innych powodów, np. higienicznych - pod warunkiem braku zagrożenia dla dobra dziecka i dochowania zasad sztuki medycznej, w tym podania znieczulenia bądź narkozy w razie konieczności. Rodzice mogą wyrazić zgodę na nieuzasadnione z medycznego punktu widzenia obrzezanie swojego syna, którego wiek nie pozwala jeszcze na samodzielne podjęcie decyzji. Mohel-barbarzyńca dokonujący rytualnego obrzezania w judaizmie znowu się cieszy. "Przyjęta ustawa pozwala na powrót do normalności" - powiedziała niemiecka minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger komentując głosowanie. Centralna Rada Żydów w Niemczech uznała decyzję Bundestagu za ważny sygnał polityczny dla przyszłości życia żydowskiego i muzułmańskiego w Niemczech. Byłoby nie do pomyślenia, gdyby Niemcy jako jedyny kraj w Europie groziły prokuraturą za obrzezanie - powiedział z kolei szef frakcji socjaldemokratów Frank-Walter Steinmeier". W obronie praw dzieci stanęło ; 66 posłów z frakcji SPD, Lewicy i Zielonych oraz organizacje broniące praw dziecka, które uznały środę za "czarny dzień dla praw dzieci w Niemczech". Jakim prawem żydzi i muzułmanie narzucają w nieswoich krajach swoje prymitywne i barbarzyńskie prawa religijne ? Europa powinna postawić STOP na zawsze tym barbarzyńcom. Oni naszych praw by nigdy nie przyjęli. 
Natomiast Egipski Trybunał Konstytucyjny odrzucił wniosek złożony przez grupę islamskich adwokatów, którzy wystąpili o ponowną legalizację rytualnego obrzezania kobiet. Ta praktyka zakazana jest prawnie od 2007 r. Przewodniczący Trybunału Maher el-Beheiry potwierdził w uzasadnieniu swego postanowienia decyzję egipskiego Ministerstwa Zdrowia, które uznało obrzezanie kobiet ( całkowite lub częściowe wycięcie łechtaczki ) zarówno w szpitalach publicznych, jak i prywatnych za przestępstwo. Wg. islamistów ta ustawa jest sprzeczna z szariatem ( prawem islamskim ) oraz z egipską tradycją. Brak zakazu tych zabiegów będzie nadal degradować życie seksualne kobiet. 90 % kobiet egipskich nadal poddaje się obrzezaniu rytualnemu mimo zakazu. Widziałem rytuał obrzezania chłopców i dziewczynek którzy to bardzo cierpią z powodu głupich, dorosłych ludzi. Nasi posłowie mówią że nie można zmieniać tego co Bóg stworzył, ale pozwala się na okaleczanie chłopców w imię jakiejś religii. Uważam że tylko osoba pełnoletnia może decydować o zmianach na i w swoim ciele a nie osoby postronne. Także  zasad i rytuałów religijnych oraz wszelkich form okaleczania lub pozbawiania narządów ludzkich i zwierzęcych nie wolno wprowadzać do konstytucji. Uważam że tego typu rzeźników należy izolować od społeczeństwa gdyż stanowią oni niebezpieczeństwo dla otoczenia. Uważam także że nie można honorować prawnie żadnych zachowań religijnych gdzie narusza się wolność jednostki i nietykalność cielesną. Na jednoznaczną krzywdę nie ma argumentów. A wszystko przez Żydów. Zachciało się im dokładnie wypełniać dogmaty religijne które są przestarzałe. Muzułmanie też upierają się przy tym barbarzyństwie. Powinni wiedzieć że nie wolno narzucać innym siłą i wiary i jej dogmatów. Wiarę trzeba w sercu nosić. Czytaj także "Sex i tabu" oraz "Tabu-sex". 

16 lutego 2013

Sex i tabu - 2

Ustawy a fobie. 
Amerykański Urząd ds. Imigracji zatrzymał 245 osób - 222 w USA i 23 w sześciu innych krajach w ramach międzynarodowego śledztwa w sprawie dziecięcej pornografii. W Los Angeles dwie osoby zostały oskarżone o molestowanie dziewczynki mającej - sądząc po zdjęciach które pojawiły się w internecie - ok. 13 lat. Tym chorym na głowę i zakompleksionym urzędnikom wszystko kojarzy się z seksem. Samo posiadanie a także i oglądanie zdjęć pornograficznych też im kojarzy się z molestowaniem i seksem. Może leczenie od siebie by zaczęli. Zagrożone są także dzieci które mają swój profil i swoje dane na portalach społecznościowych. Komisja monitoruje wdrażanie zasad bezpieczniejszego korzystania z portali społecznościowych w UE, dobrowolnego porozumienia podpisanego przez operatorów portali społecznościowych, w którym zobowiązali się oni do wdrożenia szeregu środków w ramach swoich usług, aby zapewnić bezpieczeństwo nastoletnich użytkowników. Tu nie wiele można zrobić gdyż portale społecznościowe są ogólnodostępne. Co najwyżej można lepiej filtrować treści tam zamieszczane przez dzieci a to jest już ingerencja osób niepożądanych w cudze treści. Lepiej będzie jak zakaże się dzieciom zamieszczania swoich danych osobowych na swoich profilach oprócz imienia i nazwiska. Tak naprawdę te portale nie powinny mieć opcji "profil", bo komu on jest potrzebny ? Na pewno nie użytkownikom portali a tylko służbom zajmujących się inwigilacją społeczeństwa. Użytkownikom wystarczy tylko imię i nazwisko na tzw. profilu a resztę pozycji profilu należało by skasować przez operatorów sieci. 238 zarzutów postawiono 19-latkowi ze Szczecina za posiadanie i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Zgodnie z Kodeksem Karnym przestępstwo posiadania i rozpowszechniania zakazanych treści zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Zabezpieczone komputery i telefon zostaną przebadane przez biegłych. Chyba ten gość 238 razy włączał komputer. Jak można za jedno lub kilka przewinień postawić aż 238 zarzutów ? Chore prawo jednak mamy które sugeruje się fobią i kompleksami urzędników a także chore bo tworzone do każdej czynności nie związanej z przestępczością. A wszystko po to by każdego za wszelką cenę "udupić" czyli udowodnić winę i zamknąć do więzienia. Np. ; jak wpada Policja do prywatnego mieszkania to węszy po całym mieszkaniu zamiast szukać tylko dowodów przestępstwa za które obwiniony został oskarżony. Jak nie znajdzie Policja dowodów przestępstwa o które był oskarżony domniemany przestępca to szuka innych dowodów które nie miały miejsca i powiązań z aktem oskarżenia. Wiadomo że u każdego można na upartego zawsze coś znaleźć i podpiąć pod czyn zabroniony a tylko dlatego, że mamy chore prawo i to na wyrost tworzone. Im więcej naszych czynności zostanie objęte mianem przestępstwa tym więcej jest możliwości do postawienia nam zarzutów. Na przykład ; samo posiadanie czegokolwiek zostało objęte czynem zabronionym tzn. będzie karalne - pomijać trzeba rzeczy skradzione. Stawia się zarzut molestowania tylko na podstawie posiadanego przez podejrzanego zdjęcia. Stawia się zarzuty i karze za samo łamanie chorego prawa a nie za wyrządzoną i udowodnioną krzywdę. Mnożyć można przykłady. Jednym słowem ; im więcej zatrudniamy urzędników, tym więcej mamy chorych ustaw. Te tendencje należy odwrócić by człowiek wiedział że żyje w państwie prawa. Trzeba wiedzieć że chore prawo rodzi przestępstwo. Czytaj także "Tabu-sex" i "Obrzezany". 

Płachta na byka

Wypadek w Kozłowie
Do tragedii doszło w Kozłowie pod Świeciem, gdzie na miejscu zginęło czterech młodych chłopaków. Byli w wieku 13, 17, 18 i 19 lat i byli braćmi. Ich daewoo tico zderzyło się czołowo z jadącą z naprzeciwka pługopiaskarką. Niby wypadek jak każdy lecz ten jest wyjątkowy, bo zginęło w nim aż czterech młodych ludzi na raz którzy byli braćmi. Nie chcę nikogo wpędzać w przesądy ale coś w tym jest, gdyż oglądając wypadki drogowe w mediach czy na ulicy zauważyłem że większość pojazdów biorących udział w wypadku jest koloru czerwonego lub pochodnego. Ich samochód był bordowy a sami wpadli pod czerwoną pługopiaskarkę. Sytuacje takie dają do zrozumienia że kolor czerwony działa na człowieka jak czerwona płachta na byka - chce się go podświadomie zaatakować. To że kolor czerwony jest ładny, to nie znaczy że należy go nadużywać w codziennym życiu. Tak jak wszystko, także i kolory muszą mieć umiar w naszym codziennym życiu. Kolor czerwony i jego pochodne są kolorami najbardziej rzucającymi się w oczy i najbardziej drażniące ( podświadomie ) ludzi i zwierzęta. Kolory czerwone i pochodne działają pozytywnie tylko wtedy gdy są w minimalnej ilości - przykładowo w stosunku 1 do 10. Za nadmiar kolorów czerwonych w naszym życiu obwiniał bym kobiety, a także dziewczyny młode i bardzo młode którym pozwalamy na ich fanaberie. Chcą dzieci mieć bluzkę czy spódnicę czerwoną lub różową to kupujemy im takie, chce kobieta czerwone zasłonki, firankę, ściany, pościel itd. oraz samochód to kupujemy im takie. Sami my rodzice i mężczyźni nakręcamy spiralę absurdu i zła. W świecie emancypacji i równouprawnienia nie możemy dopuszczać do tego by płeć piękna nami pomiatała. Wolność wyboru to nie narzucanie innym swojej woli. Wolność wyboru to nie egoizm. Każdy ma prawo wybrać to co lubi, lecz musi brać pod uwagę zdanie innych osób, osób które z nami obcują - wtedy będzie harmonia w naszym, codziennym życiu. Tylko jak to wytłumaczyć kobietom które mają o 1/3 krótszy mózg od mężczyzny ? Czytaj także "Cristiano Ronaldo". 

Niewolnik

Test na chęć do pracy. Taki test chce przeprowadzić rząd w stosunku do długopozostającyh bez pracy i latami żyją z pomocy społecznej. Min. pracy Kamysz mówi że za dwa lata jak bezrobotni pozostający na zasiłkach nie poddadzą się reżimowi pracy rządu to stracą na 9 miesięcy zasiłki. Mają oni być przymuszani do pracy przez 20 godzin w tygodniu a połowę ze zleconych godzin muszą wykonać na rzecz gmin jako prace społeczne. Kolejne 10 godzin to zajęcia z trenerem który zadba o ich motywację do pracy oraz nauczy poruszania się po rynku. Program ten będzie trwał dwa miesiące a po ich upływie doradcy zawodowi zdecydują o dalszym losie objętej programem osoby. Mogą wysłać ją na szkolenia, do prac interwencyjnych, przekazać do agencji pracy lub wysłać na leczenie. Przez pierwszy rok program będzie dobrowolny a od 2015 r. obowiązkowy. Kamysz mówi że nie jest to przymuszanie a tylko chęć pomocy przy powrocie do normalności. Kamysz mówi także że "to pozwoli na złagodzenie skutków bezrobocia i wyhamowanie jego wzrostu. Projekt zmiany ustawy wg. niego ma służyć zwiększeniu atrakcyjności zatrudniania osób wracających do pracy po przerwie związanej np. z wychowaniem dziecka". Do takiej "atrakcyjnej pracy" niech rządzący idą. Komuna zostawiła nam w spuściźnie alkoholików, niebieskich ptaków, ludzi niezaradnych i chorych i to ta grupa stanowi większość bezrobotnych. Trudno nazywać ich leserami i chyba nie możliwe jest ich przywrócenie na rynek pracy. Jest to rządowy sposób na "aktywację zawodową" gdyż rząd musi wywiązać się ze zobowiązań unijnych oraz wykorzystać środki przeznaczone na tę aktywację. A  skąd praca dla tych ludzi skoro już mamy 14 % bezrobocie ? Praca pod przymusem za nędzne wynagrodzenia tam gdzie już są odpowiednie służby do tej pracy nie ma sensu. Ostrzegałem że PO ma za dużo komuchów z PRL-u w swoich szeregach a to powoduje PZPR-owskie metody działania. Rząd proponuje niewolnictwo które już mieliśmy za komuny. Nie tędy droga do aktywacji zawodowej i zmniejszenia bezrobocia. Nie można zmuszać ludzi do pracy. Każdy ma prawo odmówić tej przymusowej pracy jak i tej proponowanej przez Urzędy Pracy. Rząd PO idzie na skróty tylko po to by wypełnić zobowiązania unijne. Na siłę nie da się poprawić losu bezrobotnych. Dopłaty dla firm by zatrudniali bezrobotnych też nie zdają egzaminu. Tak podtrzymuje się tylko upadające firmy za państwowe pieniądze. Trzeba wiedzieć że jednym z powodów wzrostu bezrobocia są niskie płace. Im wyższe płace tym większy popyt na rynku pracy. Gdy niskie są płace to nawet osoby pracujące wyjeżdżają za granicę. Uważam że nie da się przestawić góry która ma stałe, swoje miejsce. Znaczy to że trzeba przyjąć iż bezrobocie było, jest i będzie. Można tylko zmniejszać ilość bezrobotnych stosując realne mechanizmy. Do nich należą m.in. płace na odpowiednim poziomie waloryzowane co roku, niskie podatki i nie podnoszenie cen zwłaszcza przez rząd oraz bezterminowe i godziwe zasiłki dla bezrobotnych. Tak zawsze było w krajach gdzie pracodawcy i socjaliści nie manipulowali i tego nie należy zmieniać. Zamiast dopłacać do firm które mają deficyt w ludziach bo nie chcą odpowiednio płacić i zatrudniać bez ograniczeń urzędników to lepiej jest te same środki przeznaczyć na zasiłki dla bezrobotnych. Wtedy rynek pracy sam się wyreguluje. 

~Emeryt - "Osoby długotrwale bezrobotne są już dawno skażone chorobą alkoholową. Jeżeli mają być zmuszone do pracy to trzeba je najpierw wyleczyć z alkoholizmu. Nie wiem czy Polska jeszcze stanie na swoich nogach ???" 
~pracodawca - "Jestem kierownikiem zmiany w dużej hurtowni spożywczej w Warszawie i możecie wierzyć lub nie ale NIE MA LUDZI DO PRACY. Całe zło polega na tym że potrzebuję trzech osób do pracy na nocną zmianę i mam problem z chętnymi. Jedyne wymagania to aktualna książeczka SANAPIDu i chęć do roboty. Warunki są chyba nie złe jak na obecne czasy, a mianowicie młody pracownik który się uczy zarabia 1800 zł. na rękę + nadgodziny + ewentualna premia uznaniowa ( 90 % załogi dostaje ). Człowiek który zna się na robocie i chce pracować zaczyna od 2400 zł. netto a doświadczeni pracownicy zarabiają nawet 3500, 3700 zł. netto na łapkę + dodatki. Do tego jest pełen socjal tzn. umowa o pracę, ubezpieczenia itp. WIEM BRZMI TO DZIWNIE, ALE NAPRAWDĘ NIE MAM LUDZI DO PRACY. Więc jak słyszę o bezrobociu to Mnie krew zalewa". -- Nie dziwię się że zalewa tego gościa krew, gdyż uważa on że przy takim bezrobociu każdy powinien podjąć pracę nie zwracając uwagi na zarobki, dojazd i na uciążliwość pracy. Po drugie ; pierwszy raz słyszę o takich zarobkach w branży spożywczej - 2400 do 3700 zł. netto na łapkę gdy większość zarabia do 2 tys. zł. brutto. Może w hurtowni zarabia się więcej niż w sklepie, ale nikt nie podejmie pracy gdy ma dostać na starcie 1800 zł. Jest tu pytanie - dlaczego aż taka rozpiętość w płacach przy tej samej pracy ? Może tu trzeba szukać przyczyn niechęci do tej pracy - kongi.  
~Frankie - "Sami jesteście sobie winni! Ja miałem w 1988 r. 26 lat i zaraz po ustawie Wilczka wszedłem w interesy - najprostszy z możliwych ; sprzedawałem na bazarze różne duperele i taki był mój start. Po latach reinwestowania i pomnażania kapitału mam teraz dużą drukarnię w Łodzi, jestem współwłaścicielem kopalni kruszyw na Śląsku, mam 2 tartaki w Niemczech, jestem współwłaścicielem firmy budującej osiedla mieszkaniowe i mam 2 biogazownie. Dało się? Dało. Jestem teraz multimilionerem i żyję jak chcę ciesząc się i radując urokami życia. Mam 680 metrową rezydencje z basenem, ogrodem i kortem tenisowym i masę luksusowych aut. Na ogół nie czytam komentarzy ale tu musiałem napisać. Chcecie coś mieć, to nie narzekajcie tylko myślcie jak zarobić, a nie nieustanne lamentowanie i wyżalanie się". -- Takich wypowiedzi można znaleźć dużo. Tak mówią tylko ci którzy znaleźli pracę bo mieli sprzyjające warunki. Często słyszę w mediach że jak ktoś naprawdę chce to na pewno znajdzie pracę. Ale czy te osoby zapytały się tych którym się nie powiodło w życiu dlaczego im się nie powiodło ? Nie wszyscy są jednakowi i nie każdemu się udaje z prostego powodu - takich miejsc i sytuacji jakie miał Franki jest nie wiele i nie każdy jest stworzony do biznesu - kongi. 
~mm - "Przeczytałem i nie wierzę!!! Normalnie nie ma pracy,a jak społecznie to już się znajdzie.To nie lepiej teraz tę pracę komuś dać? Nie popieram unikania pracy, ale to mi śmierdzi na odległość."
~gość - "Najwyższy zasiłek z MOPS dla bezrobotnych to 250 zł. Gdyby była praca dla każdego z godziwymi zarobkami to nikt nie stał by w Opiece po nędzny zasiłek". 
~Bezrobotny - "Kto tu jest Leserem ? Bezrobotny który nie może znaleźć pracy czy może raczej pan minister i cała reszta półmilionowej armii biurokratów rozsianych po całym kraju ?!" 
~kurrrrr - "To chamstwo nazywać mojego męża leserem bo jest już 3 rok na bezrobotnym. ANI GROSZA OD PAŃSTWA NIE DOSTAJE, a pracował 35 lat. Dostawał kiedyś tylko przez 6 m-cy ok. 400 zł. Co to za kraj, że człowiek siedzi w domu po tylu latach płacenia podatków i obecnie w wieku 60 lat trafia na śmietnik. A taki BARAN powie ,że to LESER. To on jest leserem siedząc na dupie za nasze pieniądze i wymyślając inwektywy na biednych ludzi. Żeby nie moja pensja to by gryzł chyba kit z okien. Naród wspaniały a ta reszta ?"
~kolo - "Nienawidzę tego pieprzonego kraju. Najpierw komuna zniewalała a teraz PO". 

15 lutego 2013

INFO 44

Czy to premier ? Piotr Gliński, kandydat PiS na premiera ma za ekspertów m.in. ekonomistów Krzysztofa Rybińskiego i Witolda Modzelewskiego. Ta grupa ma liczyć około 25 osób. Jak mówił Gliński, będzie to "personalne zaplecze" projektu rządu technicznego. Jak do tej pory żadna partia nie uważa tej osoby za kandydata na premiera i nie chcą z nim nawet rozmawiać. Nie wierzą że po wyborach będzie on premierem. I słusznie. J. Kaczyński nie odda premierostwa nikomu gdyż ma charakter dyktatora - chyba że upadnie na zdrowiu. Profesor Gliński jest niechcianym "politykiem" bo nie jest dobrze postrzegany. Ma takie same poglądy jak J. Kaczyński i musi podzielać jego zdanie. Jego grupa ekspertów jest pisowska i nie wróży akceptacji w opozycji. Nie dobrze wróży tej grupie też ekonomista K. Rybiński gdyż jest z założenia pesymistą. Wszystko widzi on w czarnych barwach. Zawsze mówi że jest lub będzie kryzys i należy coś robić. Kiedyś rozmawiałem z nim i próbowałem mu wytłumaczyć by był bardziej obiektywny w swoich poglądach, to wtedy będzie miał szansę na dostanie się do sejmu w ostatnich wyborach. Niestety, nie posłuchał i pozostał przy swoich pesymistycznych i pisowskich poglądach więc nie wszedł do sejmu. Wspominam jego osobę gdyż jego linia myślenia jest dobra, lecz kibicowanie PiS-owi i Kaczyńskiemu wypacza i zaciera jego ekonomiczną, pozytywną linię myślenia. 
Asteroida  "2012 DA14" minęła Ziemię ok. godz 20.40 w odległości ok. 34 tys. km. Asteroida wielkości basenu olimpijskiego przeleciała z prędkością 7,8 km/s w mniejszej odległości od Ziemi niż Księżyc i bliżej nas niż satelity znajdujące się na tzw orbicie geosynchronicznej. Inna wcześniej trafiła w Rosję. Około tysiąca dwustu osób w tym 200 dzieci zostało rannych po ataku deszczu meteorytów nad Uralem. Towarzyszyły temu głośne eksplozje a odłamki spadły na sześć miast. Potwierdzono upadek fragmentów meteorytu w obwodach czelabińskim, tiumeńskim, kurgańskim i swierdłowskim, a także w północnym Kazachstanie. Zostało wielu ranionych odłamkami szkła w wyniku fali uderzeniowej a z okien wypadały szyby. W sumie zniszczonych zostało ponad 300 budynków a 3 tys. zostało uszkodzonych. Włączały się alarmy samochodowe, były też przerwy w działaniu telefonów komórkowych. Do katastrofy doszło ok. godz. 4 rano. Deszcz meteorytów pochodził z rozpadu większego ciała w atmosferze Ziemi. Większe meteoroidy przy wkraczaniu w atmosferę, ze względu na dużą masę i prędkość rozpadają się i spadają na powierzchnię Ziemi jako deszcz meteorytowy a większa część zostaje spalona w atmosferze. Było to widać na zdjęciach które media nam pokazywały. Widać było bardzo długi ogon spalanego meteorytu a na czele główny i rozgrzany do białości głaz. Znawcy kosmosu mówią że zawsze na początku spadają odłamki a potem dopiero spada najcięższy i największy meteoryt. Tak też się stało nad Uralem. 

14 lutego 2013

INFO 43

Dziś 14 lutego Walentynki oraz Dzień chorych na padaczkę. Wbrew przeciwnikom, a wielu mamy w kraju przyjęło się te święto zakochanych z Ameryki podobnie jak Halloween. Przeciwnicy tych świąt to konserwatyści i zwolennicy PiS-u. Oni uważają że tylko staropolska tradycja powinna pozostać. Jak ktoś ma mały móżdżek to i nie rozwija się,a tylko stoi w miejscu, a jak stoi w miejscu to cofa się. Uważam że można przyjmować obce tradycje gdy są dobre a pozbywać się należy tych nieżyciowych, przestarzałych i głupich.  
W piątek ok. godziny 21 można obserwować przez lornetkę asteroidę która przeleci blisko Ziemi. Może jest to ta która spowoduje krzyż na niebie gdy zderzy się z inną lub z satelitą. Zachmurzenie jednak nie pozwoli na obejrzenie tego zjawiska, chyba że pogoda się zmieni. 
Upadek moralności. Nie są winni wicemarszałkowie którzy po cichu pobrali nagrody po 40 tys. zł. a tylko Ruch Palikota za to że pozbył się swojej posłanki wicemarszałka Nowickiej. Obwinia się J. Palikota i jego partię, mówi się że nie powinien zostać posłem bo zachowuje się nieparlamentarnie itd. Nowickiej i pozostałych wicemarszałków bronią także szefowie pozostałych partii co oznacza że sami są degeneratami, że pochwalają wyjątkowo wysokie nagrody jak na standardy państwa gdy ludzie dostają na rękę ok. 1200 zł. na miesiąc itd. Palikot jest taki jaki jest a to nie podoba się niektórym którzy boją się prawdy o sobie i dlatego zarzucają mu chamstwo. Jeden z politologów wróży Ruchowi Palikota upadek gdy zrezygnuje z A. Kwaśniewskiego. Jest to pchanie na siłę Kwaśniewskiego do polityki. Mam nadzieję że Palikot nie skorzysta z tej wrednej i podstępnej propozycji. 
Czy na pewno była pomyłka ? "Jak to możliwe, by pomylić wysokość drzewa o 1,5 metra ? Wszystko wskazuje na to, że specjaliści z komisji Jerzego Millera ślepo przepisali wymiary drzewa z raportu rosyjskiego MAK" ! "Ustalenia prokuratorów wojskowych prowadzących śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej podważają raport rządowej komisji. Jak się okazało, brzoza złamana jest na zupełnie innej wysokości niż podał to raport Millera tzn. na wysokości 6,6 metra". A skąd wzięła się jakaś inna komisja i w jakim celu powstała skoro już jest i powinna być tylko jedna - rządowa ? Czemu nie podała ona jak i czym mierzyła wysokość złamania brzozy ? Tak samo podważali fakty w sprawie katastrofy smoleńskiej i przy ekshumacji zwłok naukowcy z krakowskiego instytutu naukowego. Wyjaśnienia są proste - łączą ich wszystkich poglądy pisowskie. Więcej w art. "TU-154 M a brzoza". 
Chory na głowę poseł czy urzędnik to i chore ma pomysły. Nie można żądać zwrotu kosztów akcji ratunkowych tylko dlatego że ktoś się pomylił i doprowadził do tragedii oraz do ewakuacji poszkodowanych. Każdy ma prawo się pomylić lub nie przewidzieć skutków swoich działań, bo góry są nieprzewidywalne i zdradliwe. Takim posłem bezmyślnym jest Ireneusz Raś z PO który chce karać turystów za bezmyślność w górach. Proponuje on rozszerzyć uprawnienia ratowników GOPR i TOPR. Uważa on  ; "gdyby stwierdzono że ratowane osoby naraziły siebie i ratujących na niebezpieczeństwo to GOPR i TOPR mogło by domagać się przed sądem pokrycia kosztów akcji ratunkowych". Jak wiadomo, to GOPR i TOPR dotowane są przez ministerstwo spraw wewnętrznych na wszystkie działania związane z wypadkami w górach i nie mogą one pobierać dodatkowych gratyfikacji od turystów. GOPR ma dostać w tym roku ponad 6 mln. złotych, na TOPR resort przeznaczył ponad 2,5 miliona złotych oraz 1,3 mln. zł. na utrzymanie śmigłowca Sokół. Niemało dostają te służby na swoją działalność, zwłaszcza że wypadków nie ma aż tak wiele. To że u naszych południowych sąsiadów pieniądze za akcje ratunkowe ściąga się od ratowanej osoby lub ubezpieczyciela nie oznacza że tak samo musi być i u nas. Wydaje mi się że ktoś tu przesadził, gdyż turysta gdyby musiał zapłacić za swoje ratowanie i to z użyciem helikoptera nigdy nie zdecydował by się na odwiedzanie takiego kraju. 
Komisja Europejska proponuje liberalizację rynku cukrowego. Od 2015 roku miałoby nie być kwot i cen minimalnych, a pozaunijne koncerny mogłyby szeroko wejść ze swoimi produktami na rynek europejski. Cieszą się z tego tylko koncerny produkujące słodycze, które miałyby możliwość kupna tańszego niż obecnie cukru. Mówią że będą wtedy oszczędności dla konsumentów którzy będą płacili mniej za łakocie. Co za bzdury ? Nigdy u nas tańszy cukier nie obniżył ceny na słodycze. Nie ma takiego mechanizmu u nas. Ceny na słodycze idą tylko w górę tak jak i na lekarstwa gdyż ludzie chcą i muszą z tych produktów korzystać. Producenci na tym żerują i "mają w nosie" ile zerżną z klienta. Ustalają oni ceny wg. popytu a nie wg. poniesionych kosztów i to jest nieuczciwe. Karzą klientów swoich za to że oni dużo kupują u nich. Powinno ukarać się tych producentów za okradanie swoich klientów bojkotem, lecz jest to niewykonalne gdyż łasuch i chory nie zrezygnuje z tych zakupów. Więcej w art. "Sama słodycz". Uwaga, bomba ! Na Jasnej Górze, na terenie klasztoru o. Paulinów jest bomba. Taka informacja pojawiła się w centrum powiadamiania ratunkowego w Częstochowie. Zarządzono ewakuację Jasnej Góry dla bezpieczeństwa osób przebywających na terenie klasztoru. Trwają poszukiwania osoby która wykonała anonimowy telefon. Za fałszywy alarm bombowy grozi 8 lat pozbawienia wolności oraz poniesienie kosztów ewakuacji. Można wszytko wysadzić w powietrze ale nie historię narodu polskiego. Ktoś za daleko się posuwa. Można być niezadowolonym ze sposobu działania kleru i Kościoła w Polsce ale nie wolno naruszać ich struktur. Swoje niezadowolenie można wyrazić m.in. w listach do episkopatu lub na forach internetowych. 

Ustawa śmieciowa

Ustawa śmieciowa i obawy. Planuje się by śmieciami zarządzały samorządy. One planują zatrudniać różne firmy w tym i zagraniczne. Stąd obawy że wzrośnie cena za wywóz śmieci. Jedni się martwią że chce miasto pozbyć się miejskich służb komunalnych a inni martwią się że przez te służby komunalne nie ma konkurencji, czyli niższych opłat za gospodarkę odpadami. Mnie się wydaje że chodzi tu o wyeliminowanie miejskich służb komunalnych lub o ich prywatyzację co wyjdzie na to samo co dopuszczenie innych firm czyli konkurencji. Jeszcze pół roku zostało by wprowadzić w całym kraju ustawę o utrzymaniu czystości i porządku. Zgodnie ze zmianami gminy będą mogły ustalać wysokość opłat za wywóz śmieci według różnych metod a to oznacza zakłamane ( nieuczciwe ) stawki. Planuje się by wszyscy płacili za wywóz śmieci niezależnie czy je wyrzucają czy nie. Ma być wprowadzony tzw. podatek śmieciowy który każdy zapłaci. Kolejne chore rozumowanie urzędników ; "Jeśli śmieci nie będzie, to i tak mieszkaniec będzie musiał zapłacić za cały pusty pojemnik jaki powinien zapełnić. Wtedy nie będzie mu się opłacało wywozić śmieci do lasu, bo tak czy inaczej będzie musiał za nie zapłacić". Gmina będzie miała wykaz wszystkich mieszkańców i każdy będzie musiał mieć podpisaną umowę na odbiór śmieci i to na taką ilość, którą średnio takie gospodarstwo domowe wytwarzało" – tak przekonuje Daria Kulczycka, ekspertka PKPP Lewiatan. Jakim prawem każdy ma płacić za pusty pojemnik ? Dlaczego ma ktoś płacić zawsze tyle samo gdy zmieni się mu ilość wyrzucanych śmieci ? Chore jest też naliczanie opłat za wywóz śmieci jak m.in. od powierzchni mieszkania, od liczby mieszkańców w danym lokalu lub od ilości zużytej wody. Opisywałem te sprawy wcześniej. Chyba będzie lepiej gdy urzędnicy przestaną myśleć ( zrezygnują z pracy ), bo więcej szkód robią społeczeństwu, niż ci co nie zapłacą za pusty pojemnik. Za źle posegregowane śmieci można dostać nawet 500 zł mandatu. Taki mandat za nieposegregowane śmieci jest jednak nielegalny i przyjmować go nie wolno. Nikt nie wie co to znaczy posegregowane śmieci a ustawa tego nie precyzuje. Pisałem już że segregacją odpadów powinny zająć się służby odpowiedzialne za wywóz śmieci a nie ludzie którzy na tym się nie znają. Po to podnosi się ceny za wywóz śmieci by te firmy zajmowały się nimi w całym zakresie w tym i ich segregacją. Jeżeli wymusza się to na mieszkańcach to tylko po to by zdzierać z ludzi coraz więcej pieniędzy. Np. w Łomży trzeba mieć aż 12 osobnych worków, między innymi na odpady biodegradowalne, metale, szkło kolorowe i białe i osobne na leki oraz baterie. W takiej sytuacji każdy się pomyli i zapłaci mandat. To jest chore jak i władze nasze. Należy ludziom uprościć życie a nie utrudniać chorymi ustawami. 

13 lutego 2013

INFO 42

Następny absurd rządu PO i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tusk rozpieprza kasę na lewo i prawo zwiększając liczbę urzędników. Tym razem postanowiono by menadżerowie odpowiadali m.in. za utrzymanie czystości, usuwanie awarii i za porządek na stacjach kolejowych. Rozpoczął się już nabór kolesi którym zwykła pensja urzędnika nie wystarcza. Wiadomo że menadżer może zarabiać tyle co prezes Kolei - tj. ok. 40 tys. zł. miesięcznie i więcej a my społeczeństwo musimy oszczędzać i godzić się na wszelkie ograniczenia pensji oraz na wyższe ceny by tych darmozjadów zaspokoić. Wiadomo że podwyższono opłaty za przejazd koleją po to by zatrudniać zbędnych pracowników a nie po to by więcej dostali do pensji pracownicy kolei. Kolejarzom nawet obcina się z przywilejów na te i podobne cele i dlatego są strajki. Dworców kolejowych w Polsce jest 2,5 tysiąca. Kolei brakuje ok. 100 mln. zł. rocznie na utrzymanie dworców a zatrudnia się rzeszę darmozjadów. Jak można zatrudniać dodatkowych ludzi gdy brakuje środków ? Na każdej stacji ( oprócz pustych ) są ludzie którzy zajmują się porządkiem i czystością. Wystarczy im lepiej zapłacić a porządek będzie. Żeby wykarmić 2,5 tys. darmozjadów to trzeba komuś zabrać. Oficjalnie mówi się że zabierze się przewoźnikom bo zatrzymują na stacjach pociągi oraz chce wprowadzić się dla nich opłaty dworcowe. Ciekawe rozumowanie mają władze Kolei - zabierać sobie żeby dać "sobie". Przewoźnicy od zawsze płacą Kolei za przewóz towarów i jego bezpieczeństwo więc po co i jakim prawem mają jeszcze dokładać. 

Jaka emerytura ?

Emeryci i renciści ( jest ich ok. 10 mln. ) dostaną podwyżkę wynikającą z corocznej waloryzacji. W marcu dostaną średnio 71 zł. na osobę. Wynika to z wyliczenia na podstawie inflacji która w 2012 r. wynosiła 4 %. Waloryzację ustala się na podstawie wskaźnika inflacji w gospodarstwach emeryckich i 20 % realnego wzrostu płac z roku poprzedniego. Już w styczniu było wiadomo, że inflacja w 2012 r. wyniosła 4 %. GUS podał, że zamiast realnego wzrostu płac był spadek o 0,1 % co oznacza, że podwyżka emerytur będzie tylko o inflację, czyli o 4 %. Natomiast osoby które zaczęły oszczędzać w OFE w sierpniu 1999 roku, czyli w momencie pojawienia się na rynku wszystkich 14 obecnie działających funduszy, uzbierały na hipotetycznym koncie średnio 33,5 tys. zł. To o niemal 12 tys. zł. więcej, niż wyniosła wartość składek odprowadzanych w tym okresie. Sądząc po uzbieranych składkach w OFE miesięczna średnia emerytura powinna wynieść śr. ok. 2750 zł. Pięknie to wygląda ale tylko na papierze, gdyż rząd już dobrał się i do tych środków przesuwając część do ZUS-u. Skoro OFE-rzyści mogą mieć ok. 3 tys. zł. emerytury ze składek emerytalnych to i osoby z ZUS też powinny mieć takie lub porównywalne emerytury gdyż składki procentowo są takie same. Widocznie gdzieś giną te składki wpłacane do ZUS-u skoro rząd ciągle narzeka że ich brakuje. Lepiej wg. rządu okłamywać społeczeństwo już od ho, ho chyba od powstania ZUS i podwyższać składki oraz wiek emerytalny. Ciągle wprowadza się w błąd przyszłych emerytów wmawiając im że brakuje środków na wyższe emerytury z ZUS-u lecz obliczenia składek jakie są odprowadzane wskazują że średnia emerytura z ZUS-u powinna wynosić ok. 3 tys. zł. na miesiąc. Tylko jak to udowodnić komuś kto kradnie i nie chce słuchać bo ma władzę ? 
Co za filantrop i dobrodziej ? Chce pomóc kobietom lecz kosztem ich męczarni oraz wyższych składek emerytalnych. Muszą one urodzić kopę dzieci by dostać wyższą emeryturę i nie wiadomo o ile wyższą pracując za 1,5 tys. zł. miesięcznie. Na taki pomysł wpadł wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Mirosława Boryczka. Te jego pomyły mają zachęcić kobiety do rodzenia i wychowywania dzieci. Wiceprezes ZUS pod pretekstem pomocy kobietom chce podnieść znowu składkę emerytalną. Uważa on że bieżące obciążenia z tytułu składek powinny być uzależnione od tego czy wychowuje się dzieci, czy też nie. Jego pomysł jest gorszy niż kuriozum. Są granice zdzierania z pensji pracownika który na rękę dostaje ok. 1200 - 1300 zł. 

12 lutego 2013

Parapodatek

Kolejny parapodatek. Opodatkowanie tych co nie mają dzieci. Także wyższe emerytury dla rodzin które mają dużo dzieci. Ma to wg. rządu zwiększyć dzietność w kraju. Jedyny środek do zwiększania dzietności to odpowiednie płace oraz wszystko co jest związane z wychowywaniem dzieci jak m.in. dostęp do przedszkoli dla każdej rodziny, tańsze życie, wszelkie udogodnienia i ogólnie perspektywa. Jak rodzina nie ma perspektywy na przyszłość to żadne podatki nie zwiększą dzietności. Tak naprawdę, należy wreszcie skończyć z opodatkowywaniem społeczeństwa parapodatkami bo jest to bezprawne. Przyzwyczajono nas do tego że rząd nas wyręcza i robi co chce, ale tak nie musi być. Rządowi a raczej krajowi musi wystarczyć tylko jeden podatek ; podatek dochodowy z pracy. Innych podatków nie ma w przyrodzie. Każdy rząd musi radzić sobie z tym co posiada a nie z tym co dodatkowo ukradnie. Jeśli nie radzi sobie rząd z finansami państwa to niech abdykuje jak papież i powie ; byłem nieudolny. Niech rząd nie wprowadza komuny a tylko stara się uprościć przepisy i ułatwić ludziom życie - jak najmniej przepisów, jak najwięcej uproszczonych ich. Kiedy ciemny naród zrozumie że co zabierze rząd to nigdy nie wraca do obywateli a idzie na urzędników. Chciałbym zobaczyć sondaż w tej sprawie. Na pewno nie wielu przyzna się że dostało coś więcej od państwa z tego tytułu - pomijam urzędników. Dlaczego ktoś ma płacić na innych, gdyby nawet zebrane te środki były przeznaczone uczciwie dla potrzebujących rodzin ? Dlaczego na innych ma płacić osoba która która nie posiada dziecka ? Jeszcze nie ma obowiązku posiadania dziecka tak jak dowodu osobistego. Świat odwrócił kota ogonem i zamiast dbać o wyższy poziom egzystencji społeczeństw i o dysponowanie tylko tym co zebrano z jednego podatku dochodowego od pracy przez rząd, zmusza nas do czegoś odwrotnego. Mówiąc krótko ; rząd won od naszych pieniędzy ! Ma rząd w budżecie to co ma i tym niech właściwie rozporządza nie zabierając najbiedniejszym. Każda dodatkowo zabrana złotówka z naszej kieszeni nie wynikająca z podatków dochodowych od pracy jest złodziejstwem. Nie musimy jej państwu płacić. 

Koniec Świata - 5

Znak nad bazyliką św. Piotra

28 lutego papież Benedykt XVI abdykuje ze stanowiska ze względu na zdrowie. Celestyn V w 13 wieku też zrezygnował z funkcji papieża bo był nieudolny. Teraz to można tylko gdybać, ale JPII też powinien abdykować ze względu na zły stan zdrowia. Zamiast męczyć się "w pracy", mógłby sobie odpoczywać i leczyć się jednocześnie. Nawiedzona z Irlandii pisze m.in. że nadchodzi czas Antychrysta i Apokalipsy. Benedykt XVI będzie musiał ustąpić a na jego miejscu zasiądzie oszust czyli fałszywy prorok. Spisek już w tej chwili jest przygotowywany w Watykanie, istnieje grupa bardzo wpływowych ludzi która pod przewodnictwem Antychrysta zamierza wprowadzić nowy porządek świata, dąży do utworzenia rządu światowego, to przez nich był inspirowany kryzys finansowy oraz to oni wywołali konflikty na Bliskim Wschodzie żeby przejąć kontrolę nad tymi państwami. Wg. niej Rosja i Chiny połączą siły, wybuchnie wojna światowa, Chiny już obmyślają plan tej wojny i zniszczą miasta na zachodzie, będzie to konflikt nuklearny, Unia Europejska upadnie, zostanie zdominowana przez te dwa państwa, na niebie ukaże się wtedy wielki cud czyli znak krzyża a każdemu człowiekowi na ziemi zostaną ukazane jego grzechy tak jak są one widziane przez Boga. Jak na razie to papież Benedykt XVI sam abdykuje ze stanowiska ze względu na wiek ( 86 lat ) oraz stan zdrowia i nie potrzebne są spiski. Gorzej będzie gdy następcą zostanie murzyn. Wtedy może dojść do nuklearnej wojny światowej. Konflikty na Bliskim Wschodzie będą dopóki istnieje islam gdziekolwiek. Nie jest to religia dla człowieka a do tego jest przestarzała i nie pasuje do dzisiejszego świata. Nie szanuje ona ludzi w tym i kobiet a wierni stają się nie wiernymi a tylko fanatykami religijnymi. O utworzenie rządu światowego zawsze zabiegano by mieć takie same prawa i spokój w każdym zakątku naszego świata. ONZ jest tego przykładem. Ten nowy porządek może się nie podobać lecz tylko wyznawcom różnych religii. Trudno tu znaleźć kompromis gdyż każda religia będzie narzucała swoje dogmaty a jednocześnie nie będzie chciała przyjąć narzucanych, nowych norm uniwersalnych. Dlatego nazywa się Antychrystem każdego który chce zreformować świat i Kościoły. Kościół od dawna wymaga może nie Antychrysta ale kogoś kto zreformuje go. Marcin Luter zreformował Kościół w Europie i na świecie  lecz nie nazywa się go Antychrystem. Kryzys finansowy nie został wywołany lecz był następstwem ( tak jak każdy kryzys ) chytrością, złodziejstwem, niewolnictwem i wyzyskiem przez kapitalistów. Firmom co roku podwaja się zysk ale nie płace pracownikom. To jest główny powód kryzysu. Dlatego proponuję procentowy udział w zyskach. Przykładowo firmie podwoiły się zyski w ubiegłym roku to automatycznie należy ten zysk podzielić wg. ustalonego procentu przeznaczonego na płace na pensje dla pracowników. Niestety, płace nadal są takie same jak co roku a do tego podnosi się ceny i podatki by pracownik nie odczuł ewentualnej podwyżki płac. To rodzi kryzys. Przedsiębiorcy duszą się własnymi, gigantycznymi zyskami aż się udławią i sami przyczyniają się przez swoją pazerność do własnego upadku ( upadku firm ) płacąc swoim pracownikom ciągle tyle samo. Powinni oni, by nie upadły ich firmy systematycznie podnosić płace nie czekając na rząd i na strajki. Rosja i Chiny raczej się nie połączą by zapanować nad światem, gdyż za dużo te kraje różni. Wydaje mi się że każdy z tych krajów będzie podążał swoją ścieżką. Jeżeli się już połączą to tylko po to, by zwalczyć złowrogi wszędzie islam. To terroryści z islamu zaatakują ( zburzą ) niektóre miasta Europy. W taki sposób będą się prosić o wojnę między islamskimi krajami a resztą świata. "Na niebie ukaże się wielki cud czyli znak krzyża a każdemu człowiekowi na ziemi zostaną ukazane jego grzechy" - to jeszcze nie teraz lecz przed Apokalipsą. Ona nastąpi prawdopodobnie wtedy jak Chiny zaleją świat. Nie wiem czy towarem czy ludźmi ale chyba jednym i drugim. Wtedy będzie można powiedzieć że był naprawdę koniec świata. Krzyż wielki na niebie ma utworzyć prawdopodobnie zderzenie dwóch asteroid które znajdą się blisko ziemi. 

INFO 41

Czuje się oszukana - mówi Agnieszka Holland, reżyser filmowy. "Głosowałam na Platformę Obywatelską która ustami premiera obiecywała związki partnerskie i regulację in vitro. Z pewnością na oszustów nie będę już więcej głosować. Posłowie, których przekonania nie pozwalały na akceptację tego programu mogli nie startować albo startować z listy PiS. 46 polityków z PO, którzy poparli wniosek posłanki PiS Krystyny Pawłowicz domagającej się odrzucenia projektu ustaw ws. związków partnerskich to "piąta kolumna". Czy poseł Godson ( PO ) z Afryki gdzie homoseksualizm karany jest śmiercią wszedł do polskiego sejmu z taką misją ? "Ja nie będę komentował tego" - tak odpowiedział na krytykę sam Jacek Rostowski, min. finansów. "Jak widać, pewność siebie i przekonanie o własnej doskonałości nie opuszcza niektórych polityków PO nawet na chwilę" odpowiedziała A. Holland. Jak już wspominałem każda partia powinna mieć w swoich szeregach ludzi o różnych poglądach lecz te poglądy mają być normalne a nie pisowsko-faszystowskie. 
O 20 mld. zł. mniej wpłynęło do budżetu państwa w 2012 r. głównie z powodu akcyzy, VAT-u i innych parapodatków. Jest to właściwa reakcja rynku, gdyż te składniki nie są podatkami a tylko haraczami. Haraczy nie mamy obowiązku płacenia nawet państwu. Mniej wpłynęło z parapodatków bo ciągle się je podwyższa. Są granice wszystkiego. 
Benedykt XVI poinformował w poniedziałek że zakończy pontyfikat 28 lutego o godz. 20.00. Ustępuje on dla dobra Kościoła bo nie czuje się już na siłach, by kontynuować posługę. Jeden z kapłanów powiedział że w jego miejsce powinna wejść osoba młoda i energiczna która porwie tłumy. Proponuję ks. T. Rydzyka z Radia Maryja. Porwał on tłumy wiernych które zawierzyły mu bezkrytycznie nawet w kłamstwach. Żarty na bok. Niepotrzebny jest taki ktoś, bo biedny będzie nasz los. Pokazał to i Rydzyk i papież JPII. Nie znaczy to że nowy papież ma być cichy, bez charyzmy i nudny. Chodzi mi o to by papież czy inny zwierzchnik religijny nie porywał tłumów w celu otumaniania go i w celu zdobycia władzy. By władza Kościoła nie wypierała władzy demokratycznej. By w mediach nie dominowała sfera Kościoła - pomijam media katolickie i innej religii. Uważam także że papież powinien kończyć posługę w wieku nie później niż 70 lat. Niestety, jest to problem dla Watykanu gdyż ich przepisy nakazują posługę do śmierci, pochówek w papieskich ciuchach i zniszczenie sygnetu papieskiego po śmierci. Dlatego potrzebny jest Kościołowi reformator który zmieni tę instytucję na bardziej przyjazną dla nowych i nadchodzących czasów. Niektórym brak jest w mediach krytyki papieża Josepha Ratzingera. Są tylko pochwały jego osoby i jego pontyfikatu jakby nie było wad. Nie chcą oni kultu jednostki. Uważam że w pewnych sytuacjach nie wolno zachowywać się tak jak Kaczyńscy i ich zwolennicy którzy wyciągają niepotrzebnie wszystkie brudy, w tym i sprawy intymne by zniszczyć legendę lub ważną dla kraju osobę. Takie osoby z nienawiści niszczą legendę Lecha Wałęsy. Trzeba ważyć krytykę by powiedzieć tylko tyle ile można o ważnych osobistościach. Nie mówi się w imię kultu jednostki m.in. tego że Benedykt XVI nie chciał zostać wybrany na papieża. Że chciał odejść na emeryturę jako prefekt Kongregacji ds. Nauki i Wiary, ale Jan Paweł II mu na to nie pozwolił. A także że po raz drugi nie pozwoliło mu na to konklawe. 

11 lutego 2013

TU-154 M a brzoza

Brzoza powalona przez TU-154 M 10.04.2010 r. 
Brzoza moim zdaniem nie została ścięta, lecz złamana na wysokości ok. 5-ciu metrów po uderzeniu silnikiem. Na to wskazuje zdjęcie tej brzozy. To że i skrzydło się rozleciało to tylko dlatego że silnik był umocowany pod skrzydłem. Skrzydło może ściąć drzewo choć nie musi, może też je połamać, ale silnik może tylko połamać lub przewrócić je. To rozwiązuje wszelkie spekulacje na temat teorii A. Macierewicza, który uparcie twierdzi że skrzydło samolotu TU-154 M nie mogło ściąć tej brzozy, bo gdyby ścięło to by się nie połamało a samolot rozpadł się jeszcze w powietrzu za sprawą wybuchów czyli zamachu. Wg. teorii Macierewicza Ruskie pocięły, wycięły i połamały wszystkie brzozy na trasie przelotu samolotu prezydenckiego. Faktycznie, lecz dopiero po katastrofie. Chcieli oczyścić miejsce dla komisji badającej wypadki oraz dla zwiedzających. Te drzewo na zdjęciu i wiele innych zostało połamanych w czasie katastrofy. Rzecznik rządu Paweł Graś mówi że przyczyną katastrofy nie było zderzenie z brzozą, ale zejście TU-154 M poniżej minimum. Graś zapytany, czy nie ma dla niego znaczenia, czy samolot uderzył skrzydłem na wysokości pięciu czy ośmiu metrów, unikał odpowiedzi mówiąc ; "naprawdę zachęcam do sięgnięcia w tej sytuacji do raportu J. Millera - tam przyczyny są bardzo dokładnie opisane". Ta rozbieżność wynika z tego że "Rzeczpospolita" kolejny raz sama wyssała sobie z palca 8 metrów brzozy. Piszą w niej o jakiś pomiarach biegłych pisowskich powołanych przez wojskowych śledczych że brzoza, o którą miał skrzydłem zahaczyć TU-154 M jest złamana prawie trzy metry wyżej niż napisano w raporcie komisji Millera - tj. na wysokości 7 metrów i 70 centymetrów. W raportach rosyjskiego MAK i polskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego napisano, że drzewo zostało złamane na wysokości około 5 metrów nad powierzchnią gruntu. Nie sugeruję się badaniami MAk-u i polskiej komisji do badania katastrof lotniczych a tylko własnymi spostrzeżeniami. 
Czy na pewno była pomyłka ? "Jak to możliwe, by pomylić wysokość drzewa o 1,5 metra ? Wszystko wskazuje na to, że specjaliści z komisji Jerzego Millera ślepo przepisali wymiary drzewa z raportu rosyjskiego MAK" ! "Ustalenia prokuratorów wojskowych prowadzących śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej podważają raport rządowej komisji. Jak się okazało, brzoza złamana jest na zupełnie innej wysokości niż podał to raport Millera tzn. na wysokości 6,6 metra". A skąd wzięła się jakaś inna komisja i w jakim celu powstała skoro już jest i powinna być tylko jedna - rządowa ? Czemu nie podała ona jak i czym mierzyła wysokość złamania brzozy ? Tak samo podważali fakty w sprawie katastrofy smoleńskiej i przy ekshumacji zwłok naukowcy z krakowskiego instytutu naukowego. Wyjaśnienia są proste - łączą ich wszystkich poglądy pisowskie. 

Ruchomy Czas Pracy

Ruchomy czas pracy. Wszedł już projekt którym pochwalił się i zachwalał min. pracy Kamysz. Uważam że sam pomysł jest dobry, ale jego realizacja już nie. Pracownicy będą pozbawieni wynagrodzenia za nadgodziny i za nocki. Tak może pracodawca przesuwać pracownika, by nie dostał on wynagrodzenia za nadgodziny i za nocki. Już tak się dzieje, gdyż skarżą się ci co zostali już wykorzystani przez ten system który trwa już od 2009 roku. Trzeba się liczyć z tym, że pracownik w nowym systemie może pracować jednego dnia 6 godzin a innego 12. Będzie łamane prawo do 8 godzin pracy w ciągu dnia. Nie wolno zatrudniać ludzi na więcej niż 8 godzin na dobę. Uważam że czas ruchomy jest niepotrzebny gdyż daje profity tylko pracodawcom a pracownikom rząd w ten sposób zabrał wolność i pieniądze. Już pracownik nie będzie mógł zaplanować sobie urlopu z rodziną np. za granicą bo to pracodawca będzie narzucał kiedy i komu przydzielić urlop. Także uważam, że zamiast ruchomego czasu lepiej by było gdyby zwalniać ludzi z pracy w okresie gdy firma ma przestój bo np. kooperant "nawalił". Tak też proponuje nowy system. Dotyczy to pracowników na tzw. "dniówkę" gdyż im płaci się za dzień pracy i nikt tu nie traci. Pracownik taki powinien mieć prawo do takiej samej płacy jak przed nowym systemem. Także pracujący na akord mogą być zwalniani z pracy gdy firma stoi, bo oni szybko nadrobią straty i w ten sposób nie będą mieli mniej do wypłaty. Jak już wspominałem na nowym systemie zyskają tylko pracodawcy i rząd gdyż szybciej zamęczy się pracowników zmuszając ich do pracy ponadgodziny. Jeszcze lepiej było by, gdyby zamiast ruchomego czasu wprowadzono bezterminowo i bez jakichkolwiek uzależnień zasiłki dla bezrobotnych - ( np. wymaga się w Urzędzie Pracy udokumentowania że w ostatnim okresie ok. 2 lat pracownik pracował a po to by otrzymać prawo do zasiłku ). Okresy przerw w pracy nie powinno się brać pod uwagę gdyż horrorem jest znalezienie pracy zwłaszcza gdy ma się już 40 i więcej lat na karku. Wtedy można mieć przerwy dłuższe niż wymagane. Najpierw należy podnieść zasiłki do takiej wysokości by pracownik pozostający bez pracy mógł się utrzymać i opłacić czynsz. Trzeba wtedy wcześniej ustalić na właściwym poziomie minimum socjalne, minimalną płacę i średnią płacę. Firmom nie można utrudniać upadku gdyż co ma upaść to upadnie. Widać to m.in. po PLL LOT. Tylko zasiłki dla bezrobotnych rozwiążą problem firmom ponieważ pracodawca będzie mógł kontrolować i regulować rentowność swojej firmy poprzez redukcję liczby pracowników i zamówień gdy nie ma zbytu na swoje produkty lub ma za często przestoje z powodu np. kooperanta. Warto nad tym pomyśleć zanim wprowadzi się chore ustawy które z pracownika robią niewolnika a z bogaczy większych bogaczy.