20 września 2011

Polaku ! Do baraku !

Nie tylko pogoda dla bogaczy. Developerzy dostali zielone światło (ułatwienia) i budują mieszkania tylko dla najbogatszych. Duża ilość budowanych obiektów to wieżowce dla firm prywatnych o wysokim standarcie. Za ten standard zapłacą klienci tych firm coraz wyższymi opłatami za towary i usługi. W Warszawie widać głównie takie obiekty. Mało natomiast domów mieszkalnych. Jeżeli już to budowane mieszkania są o podwyższonym standarcie i bardzo wysokich cenach za metr kwadratowy. Nie wiele osób stać na te mieszkania (płace nie rosną) i bloki te stoją czekając na klienta. Żeby zachęcić klientów do zakupu developerzy dokładają gadżety czyli garaż, wyższy standard kuchni i łazienki i inne drobiazgi. Cena jest zawyżona co najmniej 2 krotnie w stosunku do kosztów budowy. Nie buduje się mieszkań o niższym standarcie dostępnych cenowo dla przeciętnego Polaka. Obecne płace nie pozwalają myśleć o własnym mieszkaniu. Każdy rząd jak zwykle dużo mówi o budowaniu mieszkań i podaje kosmiczne cyfry lecz nic nie robi by ułatwić dostęp do własnego M. Nadal drogie są materiały budowlane co utrudnia budowanie domków jednorodzinnych. Mimo wszystko domki jednorodzinne powstają szybciej niż bloki. Można tu wybrać niższy standard i niższą cenę lecz nie każdy chce i może mieszkać poza miastem. Kredyty i ich oprocentowanie nie pozwalają na korzystanie z nich. Ale Państwo w zamian buduje dużo tanich baraków do których wrzuca ludzi których nie stać na czynsz. Na to pieniądze są. Nie ma pieniędzy na mieszkania socjalne ( ostatnio zaniechano budowę takich mieszkań, by wyrzucać ludzi bezpośrednio na bruk od 17 listopada ). Prawo międzynarodowe, Helsińska Fundacja praw Człowieka, prawo UE i nasza Konstytucja zabrania wyrzucania ludzi na bruk i traktowania lokatorów jak podmiot. Rząd wykorzystał braki w ustawie o przenoszeniu lokatorów z usuwanych mieszkań do pomieszczeń socjalnych na swoją korzyść i właścicieli. Prawo unijne mówi że obywatel musi mieć lokum a jeśli go nie stać to Państwo powinno takie lokum zapewnić albo zapewnić środki na czynsz. Jeżeli ktoś nie płaci za czynsz to winne jest Państwo bo ogranicza pensje, renty i emerytury. Chodzi o większość przypadków a nie o wszystkie. Zastanawiam się gdzie lokowane są ogromne środki ze Spłódzielni Mieszkaniowych. Przecież te środki ( pieniądze ) są własnością spółdzielców i powinny do nich wrócić Kiedyś budowali mieszkania dla każdego teraz tylko Developerzy budują ale za drogie na przeciętną kieszeń i nie wiele. Brak kontroli jakby rząd i NIK zapomniał że istnieje jeszcze dziwny, bezkarny stwór jak Spółdzielnie Mieszkaniowe. Dużo można dać przykładów na to że dba się tylko o bogatych. Albo mają ulgi podatkowe i inne, albo podnosi się ceny towarów i usług że stać tylko najbogatszych ( lekarstwa, czynsz, prąd, gaz, materiały budowlane, tytoń i wyroby tytoniowe itd. ). Nie dba rząd o biednych tylko ich dobija wysokimi cenami, niskimi płacami, zasiłkami, rentami i emeryturami. Żyć ( w baraku ) i nie umierać.  Z baraku po pół roku wyrzucą na bruk. Takie teraz ma być prawo by żyło się lepiej. 

17 września 2011

TROSKA

Troszczy się rząd byśmy nie chorowali i żyli długo i szczęśliwie. A jak ? A tak. Temu nie damy, temu zablokujemy, temu utrudnimy, z tego wyciśniemy, temu zabronimy, tego zmusimy,  temu podniesiemy ceny, temu nie zalegalizujemy, temu ograniczymy. A teraz zakładajcie rodziny i rozmnażajcie się. Po pierwsze żeby zakładać rodziny i zwiększać dzietność, należy ustabilizować kraj politycznie. Stabilizacja nie może polegać na zatrzymaniu w czasie obecnego stanu, tylko na postępie cywilizacyjnym uwzględniającym m.in. zarobki ( by nie były ograniczane wzrostem cen ), poprawę systematyczną ogólnych warunków życia rodzin i jednostek itd. Jednostka to część rodziny i tak samo trzeba ją traktować jak rodzinę. Partie powinny być centrowe bez skrajnych poglądów jak prawica i lewica. Wydaje mi się że minął okres w dziejach Ziemi na podziały o skrajnym zabarwieniu partii. Każda partia powinna być umiarkowana i uniwersalna ( skupiająca w sobie wszystkie potrzeby narodu - od wolnego rynku po opiekę socjalną, od wolnośći wyboru do różnorodności dla obywateli). Do tego potrzebna jest ogólnie rozumiana tolerancja. Prawica i Lewica komplikuje życie ograniczając zakazami i nakazami wynikającymi ze stałych i skrajnych poglądów na świat, które nie nadążają za cywiliacją. Co gorsze narzucają ustawami swoje poglądy bez zgody większości narodu. A one tworzą konflikty i destabilizują kraj. W takim kraju trudno żyć i zakładać rodziny. Po drugie brak lub zbyt niskie zarobki nie pozwalają na patrzenie w przyszłość. Każda decyzja o małżeństwie i posiadaniu dzieci wiąże się z z tym co będzie za rok, dwa i na starość. Bez wizji przyszłości rodziny nie chcą decydować się na zwiększanie dzietności. Zachamowana populacja zagraża istnieniu Państwa. Naród po prostu wymrze. Do tego czasu nie będzie komu utrzymać rencistów, chorych i emerytów. I dla tego należy uwzględniać poglądy i zabarwienia każdej partii przy wyborach do sejmu i nie tylko. 

14 września 2011

PŁACA-nki

Żadna płaca prywatnym firmom nie popłaca. Od 2012 r. płaca minimalna ma wzrosnąć z 1380 zł/mies do 1500 zł/mies. Związki Zawodowe żądają o 100 zł. więcej. Z braku porozumienia rząd podjął decyzję i będzie 1500 zł/mies. Polska Konfederacja Pracodawców Polskich i inne związki prywatnych pracodawców od zawsze uważają że pracodawcy płacą za dużo, że popadną w szarą strefę gdy podniosą minimalną płacę i będą zwalniać pracowników, że nie stać ich na wyższe płace, że jak komuś mało to Państwo powinno płacić w formie zasiłku ( od 400 do 800 zł/mies. ) i że jeszcze się nie nachapali ( czytaj ; nie nakradli od 1990 r.) by podnosić pensje. Takimi bzdurami karmią nas media. Ekonomiści są podobnego zdania poza wyjątkami. A społeczeństwo na ogół wierzy im. Dopiero strajki i protesty zmieniają zdanie pracodawcom. Dużo pisałem o tym w innych artykułach. Wynagrodzenia pracowników to temat wieczny. Zawsze pracownik był, jest i będzie okradany przez pracodawcę. Brak regulacji państwa oraz uczciwego podejścia pracodawców do wypłat. Tam gdzie jest popyt na towary i usługi tam rośnie konsumpcja a konsumpcja rozkręca produkcję i wszystko razem powoduje wzrost wpływów do budżetu Państwa. Do tego niestety potrzebny jest systematyczny wzrost płac. Bez wzrostu płac gospodarka stoi w miejscu a zatem cofa się. W kraju mamy nieznaczny wzrost gospodarczy tylko dlatego że co roku pensje rosną o ok. 3 %. 3 % to kropla w morzu. Żeby ruszyć gospodarkę i dorównać bogatszym krajom należy drastycznie podnieść płace i minimalną płacę. Już pisałem że pensje nasze zatrzymały się po upadku komuny. Nie oto walczyliśmy. Żadna partia do tej pory nie zrobiła kroku do przodu. Ceny naogół nie wzrastają oprócz tych najbardziej dotkliwych dla społeczeństwa. Te ceny to czynsz ( m.in. woda, ogrzewanie, ścieki... ), prąd, gaz, chleb, lekarstwa, bilety na kolej i miejskie, myto na autostradach, tytoń i wyroby tytoniowe. Lekarstwa mamy najdroższe w Europie wg. danych z mediów. Ceny u nas rosną tylko dlatego że wzrasta konsumpcja. A to jest wbrew naturze czyli jawne okradanie ludzi. I to jest wielkie świństwo naszych kolejnych rządów bo pieniądze ściąga się tam, gdzie każdy musi kupić bo nie może się obyć bez tej usługi i towaru. Nigdzie nie stosuje się takich metod ściągania środków do budżetu. I to jest perfidne bo biedni stają się biedniejsi i w końcu lądują na bruku z braku pieniędzy na czynsz i lekarstwa. Skoro mamy wolny rynek to rząd i ktokolwiek inny nie ma prawa podnosić cen. W naturze i w gospodarce wszystko musi się zazębiać by nie dochodziło do zgrzytów. To znaczy że popyt, podaż i płace powinny być na odpowiednim poziomie. Inaczej będą tzw. zgrzyty czyli protesty i strajki oraz cofanie się gospodarki. I tak własnie się dzieje. Wystarczy spojrzeć na Grecję, Włochy, Portugalię, Hiszpanię, kraje Afrykańskie i Polskę. Czytaj ; " Po Datki ", " Blask Cen ". "Płaca-nki", " Chleba naszego ", i inne.  

13 września 2011

Chip Chip i Podsłuchy

   Chipowanie i podsłuchy.   Inernet i komórka.  Przyszłość przewiduje chipowanie ludzi i zwierząt. To znaczy - wszczepianie mikroprocesorów pod skórę które emitują fale. Te fale będą odbierane przez odpowiednie służby bezpieczeństwa w celu namierzenia miejsca pobytu obywatela. Dopóki ta metoda inwigilacji będzie stosowana  tylko do kiboli i przestępców można wytrzymać. Lecz plany tej kontroli sięgają dalej. Planuje się chipować wszystkich obywateli jak by mało było podsłuchów, kamer i zebranych chyba wszystkich danych osobowych i drażliwych ( intymnych ). Sam były szef służb inforamacyjnych (służb specjalnych) stwierdził że najlepszym źródłem danych to dane osobowe. Dane osobiste zbierają wszyscy, nawet szpitale, elektrownie, gazownie, firmy,  urzędy, sieci komórkowe i internetowe itd. I nie zdajemy sobie sprawy z tego kiedy i kto. Komu to potrzebne ? Wydaje mi się że mania zbierania danych ogarnęła wszystkich. Wiadomo że każdy rząd który czegoś się boi, choćby tego żeby obywatel nie działał na szkodę rządu ( czytaj ; walczył o swoje prawa ) który ma złe zamiary do obywateli będzie stosował te metody inwigilacji. Nie znam rządu który nie boi się własnych obywateli. I tu mamy odpowiedź. Co prawda premier D.Tusk obiecał że ograniczy podsłuchy pozostawione i stworzone przez Pis i CBA, lecz to tylko teoria. Służby bepieczeństwa ( włącznie z Policją ) są na tyle bezkarne ( za dużo mają praw ), że premier może im naskoczyć. Służb kontrolujących społeczeństwo mamy tak dużo ( ok. 10 ) iż muszą się nawzajem kontrolować.  A zwykły obywatel tylko na tym traci. Kontrolują wszystkich. Mają służby specjalne szybkie komputery analizujące i kojarzące sytuacje w mig. Strach wyjść z domu. Ostatnio wyszły na jaw śledzenia klientów poprzez komórki Androidy. System operacyjny w telefonie pozwala na śledzenie wszystkiego co klient wykonuje w swojej komórce, nawet miejsce pobytu komórki oraz rejestruje się te dane na odpowiednich serwerach. Te dane przekazywane są za granicę - m.in. do USA. Android tłumaczy zbieranie danych tylko dla celów komercyjnych, ale kto w to uwierzy. Drugim szpiegiem na masową skalę jest Internet. Operatorzy sieci komórkowych i Internetu też mają możliwości i z nich korzystają by zbierać dane wrażliwe. Znane są historie gdzie dane takie były przekazywane innym podmiotom. Niektóre za opłatą. Co ciekawe nie mówi się o największym szpiegu jakim są sieci komórkowe. Za dużo telefon i sieci mają opcji by z nich nie skorzystać. No i korzystają pełną gębą. Także Ameryka podpisała po cichu umowę z UE na dostarczanie wszystkich możliwych danych osób odwiedzających ten kraj w imię walki z terroryzmem. I jesteśmy ugotowani we własnym sosie. Moim zdaniem za słabi jesteśmy jeszcze by pokonać władze i odzyskać wolność i intymność. Ale z czasem dojrzeje społeczeństwo i pokona sępa. Do tego trzeba zmienić system operacyjny w komórkach i w Windowsach by nie było możliwości ingerowania w prywatność obywatela. Jeśli chodzi o komórki to należy poprzez zmianę systemu operacyjnego ograniczyć sieciom dostęp i manipulację w systemie operacyjnym. Komórki powinny być tak zbudowane żeby kazdy klient mógł sam obsługiwać wszystkie opcje telefonu bez pomocy i ingerencji sieci. Żeby to osiągnąć należy sieci ograniczyć tylko do pobierania opłat za wykup karty prepaid. Obecne karty trzeba zmodyfikować tak by miały tylko dwie opcje. Wkładasz kartę jedziesz, nie masz aktualnej nie jedziesz. Chodzi tu o środki które jeżeli są na karcie to można korzystać pełną gębą z komórki, a jeśli zabrakło to nie można wykonać połączeń i wychodzących i przychodzących i roamingu. Pozostałe opcje jak korzystanie z aparatu i ustawianie własnych opcji telefonu powinny być niezależne od posiadania aktualnej karty prepaid. To wszystko. Zmniejszy się obsługa przez sieci to zmniejszy się koszt za impuls. Obecnie mamy straszny przerost pracowników w sieciach komórkowych które obsługują klientów w sytuacjach gdzie każdy mógłby sam sobie poradzić, a to podnosi koszt impulsów. Należy także zmienić opłaty za Internet. Moim zdaniem nie należy płacić za bajty, m.bajty i g.bajty, tylko za dostęp nieograniczony czasowo i bajtowo do sieci Internetowej. Minął już okres karencji, nieuczciwości i udawania wiecznego że Internet to nowość i można wykorzystywać nieświadomość abonentów do ustalania nieuczciwego sposobu opłat. Dlaczego ? Dlatego że są nadużycia. Przykładowo ; oferowane są w sieci tzw. TV darmowe i płatne które nie mają nic wspólnego z darmowym i płatnym oglądaniem. Mało tego że płaci się za dostęp do TV internetowej to dodatkowo płaci się w abonamencie. Przykł. w ciągu 4 godzin oglądania filmu traci się cały limit - 4 Gb. I przez resztę miesiąca nie możemy korzystać nawet z przeglądarek. Co ma powiedzieć na to użytkownik który chce oglądać TV przez cały miesiąc przykł. 6 godzin dziennie ? Ile trzeba zapłacić za ten " luxus " ? Opłaty za TV,  inne filmy i usługi oraz za ściąganie czegokolwiek z Internetu powinny być wliczone w abonament. Cena abonamentu powinna być rozsądna a limit gigabajtów nieograniczony. Inaczej TV Internetowa nie ma racji bytu. Należy pamiętać że płaci się tylko za dostęp do internetu bez limitów czasowych i bajtowych. Dotychczasowe opłaty były i są bezprawne. W komórkach korzystanie z Internetu jest także nieopłacalne. Sieci komórkowe oferują dostęp do Internetu - 500 Mb za 15 lub 30 zł. Bardzo szybko można stracić środki ze swojego konta nie wiedząc kiedy i za co, gdyż płaci się nie za dostęp do internetu a za zużycie ilości gigabajtów. Internet to kompleks usług gdzie powinno płacić się jednorazowo w abonamencie za korzystanie ze wszystkich usług bez limitów a nie za wybrane. Chyba że kupuje się w sklepie internetowym.  Na ile jesteśmy okradani przez sieci od czasów powstania internetu w Polsce to tylko Bóg wie. Cena abonamentu musi być realna. Płacenie za bajty jest niesprawiedliwe i ogranicza korzystanie ze wszystkich usług.  Pora to zmienić ku chwale uczciwości, wolności i intymności. Czytaj także ; "Piratów" i "P.K.S.-42". 

12 września 2011

Wybory 9.10.-Cd...

PPP Sierpień 80. Partia o profilu socjalnym. PPP jest za wprowadzeniem 5 progowego podatku. Za oddaniem rolnikom ziemi pracujących kiedyś w PGRze, za budownictwem tanim ( z dużej płyty ), za Krusem itd. Chcą m.in. wprowadzić 50 % podatek dla najbogatszych. Im więcej zarabiasz tym więcej zapłacisz podatku.  W imię solidarności społecznej. Całość programu jakby rodem z komuny.  Każde podniesienie podatku powoduje tylko straty dla Państwa. Każdy będzie ukrywał faktyczne dochody. Lepiej podnosić minimalną płacę. Obywatel lepiej te środki spożytkuje. Socjaliści jak SLD i PPP potrafią tylko podnosić podatki i ceny. Nie podoba mi się to. Trzeba skończyć z tym. Pisałem już o tym w "KryzyS". Ale PPP proponuje w zamian zrównanie ze średnią w UE minimalną płacę. Tylko nie wiem jak to zrobią. Żadna partia jak do tej pory nawet nie myślała o tym. Jedna obiecanka więcej. PPP jedną ręką da drugą zabierze jak komuna za PRL-u. Zabierze podatkami 20, 30, 40 i 50 % z pensji. Partia Palikota proponuje normalność. PP nie jest lewicowa tylko jedyna normalna. Złośliwi zarzucają PP lewicowość i sam J.Palikot czasami tak mówi o swojej partii tylko dlatego że inni uważają iż prawa obywatela i pomoc społeczna jest lewicowa. Są to skutki błędnego rozumienia kapitalizmu. Więcej w innych artykułach. Takiej partii nam brakuje po rządach radykalnych partii ( LPR, Pis, Prawica RP ). Obecne partie ( Pis, SLD, PJN, PSL i PO ) wszystko robią by pozbyć się P.Palikota bo boją się prawdy o sobie. A prawda o tych partiach to m.in. zaniechanie waloryzacji zasiłków stałych i dla bezrobotnych, minimalnej płacy, wprowadzenia minimum socjalnego itd. PP chce m.in. zagonić urzędników do roboty, tzn. żeby załatwiali za pracownika wszystkie sprawy, prawa dla wszystkich, ułatwienia dla osób zakładających firmy, zwiększenia płacy minimalnej do 2,5 tys. zł./mies., podatków 3 X 18 %, zamienić zaświadczenia na oświadczenia przy zakładaniu firm, skasować kasy fiskalne itd. Kasy fiskalne bym zostawił. Inaczej będzie rosła szara strefa. Chce także aby obywatele płacili 2,5 % na organizacje, partie i Kościół sami z odpisu od podatków. Ja uważam że Kościołowi należy zabrać dotacje od Państwa. Może się uspokoi i nie będzie politykować tylko zajmie się duszami. P.Palikota -  ta partia będzie lepsza jako opozycja dla PO, niż Pis który wszystko rujnuje w kraju i karmi obiecankami. W debacie pr. 1 TVP 14.09.2012 r. jeden z posłów PP dał po nosie SLD i innym partiom mówiąc, że wszyscy już byli i rządzili i nic nie zrobili dla najbiedniejszych a nadal obiecują. Posłowie oburzyli się mówiąc że poseł z PP zachowuje się jak A. Lepper z Samoobrony. Żeby nie Samoobrona i jej determinacja to nie było by waloryzacji corocznej rent i emerytur. A. Lepper chciał wprowadzić także minimalną płacę i minimum socjalne ale bękarty komunistyczne z innych partii nie dopuściły do uchwalenia takiej ustawy. I mamy to co mamy. 1/5 głoduje. 1/3 żyje poniżej minimum. Minimum socjalne rozwiąże ten problem. Zaznaczyć trzeba że dbanie o człowieka nie jest lewicowe tylko obowiązkiem każdego rządu. A kapitalizm nie jest bezduszny. Jeżeli bywa inaczej to wina rządów, ich polityki a nie kapitalizmu.  P.Palikota wprowadzi zmiany korzystne dla kraju bez obiecanek. Pis wszystko zatrzyma np. budowy, rozwój kraju, będzie rozliczał wszystkich i wiecznie wyjaśniał k.Smoleńską zamiast przeczytać mój artykuł " Ostani lot TU-154 M ", obiecywał i nic nie zrobi dla kraju. PO dużo robi lecz tylko w budowie kraju, reszta ma się sama kręcić. I dobrze. Jak najmniej Państwa w polityce, gospodarce i w życiu prywatnym. Żeby nasi kapitaliści byli uczciwi, to można tak zostawić. Niestety rząd jeszcze musi ingerować i naprawiać to co ludzie nie mogą. Tylko my z tych napraw nie wiele mamy jesli chodzi o płace, pomoc społeczną, renty i emerytury. Wyraźnie premier powiedział że nie będzie obniżał podatków i nie myśli w ogóle o najbiedniejszych tylko o łataniu dziury budżetowej. I dlatego trudno przewidzieć co PO nam zafunduje po wyborach. Moim zdaniem PO zatrzyma obecny stan i będzie administrować niewiele zmieniając. Wszystkie partie tak będą robić by utrzymać się przy korycie. Prawdopodobnie PO będzie zaciskała pasa wraz z ponaglaniem UE by nie zadłużać się. I następne lata będą takie same jak obecne. Nic się nie zmieni. Nadzieja na zmiany jest w strajkach i protestach narodu gdy głód i nędza będzie coraz bardziej zaglądać pod strzechy.  Wybory w tym roku sprawią wielkie kłopoty. PO sama sobie szkodzi jak Pis za swoich rządów wojując z narodem. Ja przewiduję że nastąpi to samo co w Grecji ( cięcia i cięcia oraz strajki albo zamordyzm by nie urazić UE ), jeżeli PO lub inna partia zatrzyma obecny stan, i nie podniesie płacy i minimalnej płacy do realnej i nie wprowadzi korzystnych ustaw dla obywateli. Myślę że nastąpi to niedługo po wyborach. W kotle już kipi. Nie można ludzi zmuszać by żyli za 400 zł/mies i 1500 zł/mies. przez 20 lat gdy ceny i koszta utrzymania już przekroczyły stan krytyczny. Wybuch musi nastąpić.Żeby wejść do strefy EURO należy wyrównać płace ( nie ceny ) do średniej w UE. Do tego by EURO nie traciło na wartości a UE się nie rozpadła należy wprowadzić je do całej UE. Niestety na przeszkodzie stoi Anglia, Szwajcaria i Norwegia ze swoją walutą. W obecnym stanie nie mamy szans.  Nowa Prawica J.K.Mikke sama się wyeleminowała z wyborów - za mało głosów zebrała. I dobrze bo nie nadąża za cywilizacją. PJN jest przeciw P.Palikota a zatem jest przeciwko normalności w kraju i myśli podobnie jak Pis. Chce m.in. szukać winnych K. Smoleńskiej. PJN odpada - ma 1 %.  Inne partie jeszcze niewiele mówią o swoich programach. Nie dopuszcza się ich do głosu. A szkoda.  Wybór należy do wyborców. Czytaj także - " Jaką wybrać partię ", " Białą flagę " oraz " Wybory 9.10. " .

GAZETA

Łóżko, polówka,gazeta  to stoisko handlowe dla drobnych ciułaczy na ulicy. Wchodzą nowe przepisy o handlu ulicznym. Przepisy te mają ograniczyć handel i z czasem skasować całkowicie. Moim zdaniem handel taki to relikt przeszłości. Była bieda, mało towarów w sklepach a handel uliczny uzupełniał braki rynkowe i to miało uzasadnienie. Dzisiaj jest inaczej. Są duże hipermarkety oraz sklepy mniejsze z dobrymi warunkami do handlu w których można dostać prawie wszystko. Wszyscy płacą podatki. I jest OK. Rządowi o to chodzi - o podatki. Jest w tym trochę racji. Jeden zarobi na ulicy 50 zł. drugi kilka tys. zł. dziennie. I ci lepiej zarabiający powinni pracować w sklepie i płacić podatki. Jak zwykle u nas wylewa się dziecko z kąpielą. Kary za handel na ulicy srogie jak za komuny. Będą zabierać towar nie pytając kto jest właścicielem oraz będą karać grzywną. Reżim nie prawo. Wystarczy każdego dnia usuwać stoiska nielegalne. Widziałem takie zachowania właścicieli placów i chodników oraz straży miejskiej i zdało to egzamin. Zabieranie jedynego źródła dochodu i towaru to chamstwo i złodziejstwo. Fakt, powinno miasto, gmina udostępnić miejsca legalne na taki handel zamiast je usuwać. W końcu dużo ludzi dzięki własnej inicjatywie ma miejsca pracy. A jak coś się zabiera to trzeba dać coś innego, czyli miejsca pracy. A tego nie ma. I ulicznik leży na ulicy.

11 września 2011

KONIEC ŚWIATA

PLANETA X - nikt nie może jej znaleźć bo podobno zmienia ciągle trajektorię lotu. Ona ma być przyczyną końca świata. Ma ona zahaczyć lub upaść na ziemię i spowodować katastrofy takie jak trzęsienia ziemi, burze, ulewy, powodzie, i ogniste opady. Ma to trwać trzy dni i trzy noce. Potem wyjrzy słońce i wszystko wróci z czasem do normy. Co zostanie a co zniknie z powierzchni Ziemi opowiem później. Różne daty są podawane tego zjawiska przez wizjonerów i jak dotąd nikt nie zgadł. Są też inne wersje końca świata. Koniec świata. Nikomu nie uda się zgadnąć daty końca świata gdyż Bóg miesza w datach. Fama głoszona od wieków o końcu świata ma za zadanie przygotowanie narodów do Sądu Ostatecznego. A taki napewno nastąpi lecz tylko dla wybranych. Ostateczny Koniec Świata też nastąpi. Już go widziałem. Nic ciekawego. Lecz trzeba poczekać jeszcze ok. 1000 lat. Wytrwałości. Ostatnia data jaką publikowano to12 lub 21 grudzień 2012 r. Wcześniejsza data - 28/29.10.2011 r. wydaje się nie realna gdyż mam inne plany tego dnia. Do tego zdarzenia przyczyni się podobno konstalacja gwiazd, gdzie planety ułożą się w linii prostej co może mieć faktycznie wpływ na zawirowania magnetyczne i jedna z planet wyleci z orbity. I  poleci ona w stronę ziemi. To  jest realne. II wersja. Także może być to kometa. Może być nie zauważona gdyż wyłoni się zza Księżyca. Może to jest ta tajemnicza Planeta X ? Miałem kiedyś wizję gdzie widziałem jak na dłoni planetę która zbliżyła się do ziemi na odległość kilkunastu kilometrów. Moim zdaniem był to nasz Księżyc który upadnie lub zahaczy ziemię w rejonie północnego Atlantyku. Michel de Nostradame  ( Nostradamus - francuski wizjoner, matematyk, astrolog i lekarz żyjący w XVI wieku ) przewidział chyba wszystko lecz nikt nie umie go rozczytać. A jeżeli został właściwie odczytany to trudno dopasować jego wizje do faktów które były, będą i nastąpią. Znam tłumaczonego Nostradamusa ale wam nic to nie powie. Sądząc z tego co zostało przetłumaczone to wszystko już było oprócz końca świata. Moim zdaniem nie wielu wizjonerów sięga wzrokiem do odległych czasów i stąd będą błędy w podawaniu dat. Nastąpi jednak dzień kiedy ktoś odczyta właściwie Nostradamusa, lecz będzie to dzień krótko przed Końcem Świata. Różne daty zagłady Ziemi on podaje ; 1999 r.i 3979 r. Moim zdaniem ta druga data jest bliższa prawdy.  Lepiej ubrać się ciepło bo tego dnia ma być mroźno.  Koniec  Świata.    Bez paniki. Trzęsienie ziemi w Turcji ( w październiku ) nie pierwsze tylko 7 o podobnej skali w ciągu 30 lat. W Japonii obecna ilość to norma. W Indonezji też. Sumatra to piekło wieczne. W Peru rzadko się zdarza ale przynosi dużo ofiar. W Polsce nie ma zagrożenia ale nie można wykluczyć trzęsień ziemi gdyż przez Polskę biegnie linia styku starych płyt tektonicznych. Już było u nas trzęsienie ziemi w okolicach Krakowa i Białegostoku.  Są u nas ślady wygasłych wulkanów i wymarłych dinozaurów. Najważniejsza ( główna ) linia styku płyt tektonicznych utworzona w okresie rozchodzenia się kontynentów gdy tworzył się nowy, ostatni kształt planety biegnie od okolic północno- wschodniej Ameryki Północnej, przez  północny Atlantyk, dalej wzdłuż południowo- zachodniej Europy i M.Śródziemne przechodząc dalej przez półwysep Arabski, następnie przez Ocean Indyjski i Indonezję do Australii i przez Ocean Spokojny do Ameryki Południowej. To są najbardziej narażone na wstrząsy rejony na planecie. Jak ruszy lawina trzęsień to wzdłuż głównej linii dojdzie do największych strat. Reszta rejonów ucierpi z powodu gigantycznych powodzi i deszczów. Data tego koszmaru wg. mnie wskazuje na rok 2020 albo 21. Wystarczy straszenia. To jest tylko realna hipoteza. Czy się sprawdzi - życie pokaże. Tablice Majów albo są niedokładne albo źle odczytywane i dlatego się nie sprawdzają. Pisane znaczy ryte w kamieniu były zbyt dawno temu by można było je dokładnie przełożyć na język współczesny. Moim zdaniem daty z tablic Majów dotyczyły ich zagłady a nie Świata. Jak widać nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. Majowie wymyślili tzw. Wielki Rok trwający 5130 lat. Właśnie 21 grudnia 2012 się kończy a z nim wg. ich przepowiedni kończy się wszelkie istnienie. Po tym okresie narodzi się nowe życie ale nasze tzn. Majów nie doczeka się tego. Uważam że ich przepowiednie należy traktować jako ciekawostkę.  9.11.2011 r. przeleci asteroida między Ziemią a Księżycem. Jak nie zboczy z kursu to nie trafi w Ziemię. Ostatnia kometa nie trafiła w Ziemię gdyż spłonęła w atmosferze ziemskiej. Całe szczęście. Prawdopodobne jest trafienie komety w Ziemię w roku 2036. Tak obliczyli naukowcy. Naukowcy się często mylą. A dojdzie i tak do zderzenia komety z Ziemią ( nikt nie wie kiedy ) i ona zmieni bieguny co spowoduje że zmieni się klimat. Wróci  lodowiec nad Europę. Nikt nie będzie pieprzył że mamy ocieplenie klimatu a pakiet klimatyczny trafi do kosza. Tylko kto zwróci nam odsetki za pobrane kary ? Zmiana biegunowości trafia się cyklicznie dlatego mamy okresy polodowcowe. Także co jakiś czas Ziemia tryska ogniem gdyż wypalanie się wnętrza powoduje przesuwanie się płyt tektonicznych a to powoduje trzęsienia Ziemi które mogą zagrozić istnieniu życia wszelkiego na Ziemi. Stąd w przepowiedniach pojawia się słowo zieje ogniem Ziemia. Różne są przepowiednie. Jedna mówi że ludzie sami siebie zgładzą wojną atomową gdzie ci co przeżyją będą całować napotkane ślady ludzkich stóp. Niewiele ich przeżyje. Inna mówi o zderzeniu komety lub planety z Ziemią, inna wersja mówi że kataklizm taki jak susza zdziesiątkuje populację ludzką. Moim zdaniem każda wersja jaką opisałem jest możliwa. Wg. mnie wszystkie te wersje mogą wydarzyć się ale w odstępach czasowych. Zdradzę teraz swoją tajemnicę ostatecznego końca świata który już widziałem i już wspominałem o nim. Jestem przekonany że brak naszej planety świadczy o tym że słońce spaliło ją. I tu mamy faktyczny Koniec Świata. Nie ma nic. Zupełnie nic. Jak to się stało ? Albo słońce zwiększyło się do olbrzymiej masy i wchłonęło Ziemię - tak się zdarza gdy słońce kończy swój żywot, albo zderzenie innej planety z Ziemią wytrąci ją z własnej trajektorii i ona poleci w stronę słońca co wyjdzie na to samo. Jako ciekawostkę powiem że na jednym z czterech księżyców Saturna, Enceladusie jest życie pokryte lodowcem. Z wnętrza księżyca wydobywa się co jakiś czas lód z parą wodną na wysokość setek kilometrów. To świadczy o tym że kiedyś mogło być tam życie gdyż wnętrze jest nadal gorące. Lecz zmiany dziś nie określone spowodowały powstanie lodowca który pokrywa całą powierzchnie księżyca.  Do zobaczenia na tamtym świecie. Ciał.   Czytaj także "Armagedon" z listopada 2011 r. i "Koszmar" ze stycznia tego roku. 

10 września 2011

E-PAPierosy

E-PAPIEROSY. Elektroniczne.Alternatywa dla tradycyjnych papierosów. Może spadną ceny zwykłych papierosów jak palacze przerzucą się na E-PAPa a Państwo będzie miało coraz mniejsze wpływy do budżetu ze sprzedaży zwykłych papierosów i w końcu uwolni ceny wolnorynkowe. Nadzieja jest. Państwo traci rocznie z tego tytułu ok. 4 mld. zł. oraz ok. 10 mld. zł. z powodu kontrabandy ( przemytu ) i nie wyciąga wniosków. Mafie produkują podróbki papierosów, tytoń kradną lub kupują kosztem konsumentów używajacych tytoń do samodzielnego, ręcznego sporządzania papierosów. Mniej wtedy tytoniu na rynku dla konsumentów. A to co kupuje konsument jest często niewiadomego pochodzenia i zawartości. Był okres ( ok. roku ) kiedy w marcu i kwietniu 2009 r. zniknął tytoń papierosowy z rynku w tym samym czasie kiedy rząd podniósł cenę ( na tytoń 300 % ), a zamiast tyt. papierosowego sprzedawano tytoń fajkowy jako papierosowy. Kuriozium. Nikt nie zapłacił odszkodowania palaczom. Konsumenci przez rok palili to swiństwo i żygali. Jakieś chemikalia albo dodatki nie tytoniowe ładowano do tego tytoniu. Zniknęło też dużo marek papierosów. Mafie zajęły większą część tytoniu na własne cele a Urząd Ochrony Konsumentów i Policja nie chciały zająć się tą sprawą. Dopiero moja kolejna interwencja spowodowała że zajęła się tą sprawą Policja. Powróciły papierosy, pokazały się nowe gatunki, tytoń już oznaczony który jest papierosowy a który fajkowy, lecz na cenę o którą walczyłem nie miałem wpływu. Rząd jak podnosi cenę to niech zadba o jakość. Tytoń często też śmierdzi końskim łajnem bo rolnicy przewożą go na tych samych wozach co inwentarz i gnój. Widziałem to. Żygać się chce nie tylko na rolników ale i na rząd że nic nie robi w tym kierunku.  Największym złodziejem jest Państwo, gdyż stwarza mechanizmy do przestępczości podnosząc ceny i podatki oraz nie podwyższa zarobków i świadczeń wypłacanych przez Państwo. Państwo tłumaczy wzrost cen na papierosy troską o obywateli oraz tym by inne kraje nie kupywały u nas papierosów bo są tańsze. Kogo to obchodzi ? Zawsze obowiązuje cena rynkowa.Każdy sam decyduje o swoim zdrowiu. Ludzie w końcu płacą podatkami za każde leczenie. Był też kiedyś "mądrala" który chciał wprowadzić dodatkowe podatki od palaczy na naprawę zdrowia lecz to upadło. Za to rząd wprowadził w tym roku płacenie za leczenie i odszkodowanie dla poszkodowanym w wypadku samochodowym przez osoby nie posiadające OC. Ta ustawa jest niezgodna z Konstytucją. Przecież każde leczenie jest zagwarantowane w Konstytucji dla każdego bez warunków. Państwo nie długo przerzuci zdaje mi się wszystkie koszta czegokolwiek na obywatela. Czego to złodzieje nie wymyślą. Strach myśleć. I tak płacimy jako naród za błędy na górze.  Państwo powinno postępować odwrotnie czyli dopuszczać innych do importu naszych papierosów by mieć większy zbyt. A tak jest przemyt i Państwo nic nie ma. Średnio w roku zatrzymuje się 700 mln. sztuk papierosów pochodzących z przemytu. Ile jest nie zatrzymanych - tego nikt nie wie. W całej Europie ludzie palą papierosy z przemytu. Czemu nie podnosi się płac by ludzie nie mieli strat w swoim budżecie domowym ? Alkohol już został uregulowany gdy obniżono jego cenę. Zmniejszył się przemyt i nielegalna produkcja a wzrosły wpływy do budżetu i to znacznie. Pora tak samo postąpić z papierosami i tytoniem. Rząd zasłania się troską o zdrowie palaczy podnosząc ceny. Co za bzdura. Jak faktycznie rząd chce zadbać o zdrowie to niech się przewietrzy i skasuje cały przemysł alkoholowy, tytoniowy, samochodowy, lotniczy, morski, środków ochrony roślin i inne. Ludzie palą już od tysiącleci i żują narkotyki. Nie można tego zakazać ani ograniczać produkcji tylko trzeba minimalizować ilość konsumentów poprzez kulturę używania wszelkich używek. E-PAP jest papierosem nie szkodliwym dla otoczenia i palaczy. Jest przy tym 2-krotnie tańszy od papierosów choć 2 krotnie droższy niż jego wartość. Brak konkurencji. Warto spróbować na pohybel Ministerstwu Finansów i UE. Może zmądrzeją. Nadmienić trzeba że nikt, nawet UE nie ma prawa podnosić cen na cokolwiek skoro jest wolny rynek. Inaczej jest inflacja czyli wyższe ceny - mniejsza konsumpcja - mniejsze wpływy do budżetu - spadek wartości pieniądza. Rządy są od tego by nie zawyżano cen bez uzasadnienia. A stało się odwrotnie. W ciągu miesiąca rząd podniósł cenę tytoniu o 300 %. Do czasu tej podwyżki płaciło się ok 30 zł/kg. tytoniu na miesiąc a po podwyżce płaciło się 60 zł/kg i nagle trzeba było zapłacić ok. 400 zł/kg. Średnio po opłaceniu mediów ( czynszu ) ludziom zostaje w budżecie ok. 400 zł. i te 400 zł wydaje się na tytoń. Nie zostaje na chleb i inne potrzeby. Tylko palacz to zrozumie. I jak tu nie przeklnąć. Za komuny nawet najbiedniejszy mógł kupić papierosy i nie tracił całej wypłaty czy świadczeń od Państwa.  Nie znam przypadku by ktoś ręcznie zwijał sobie papierosy za komuny. Jak zwykle rządy wykorzystują nieświadomość społeczeństw i godzimy się na bezprawie. Trzeba z tym skończyć. Dziwna mentalność u nas panuje że jak chodzi o używki i im podobne towary to uważamy że nie wypada bronić swoich praw. Właśnie dlatego trzeba walczyć z rządem, bo jak odpuści się w jednej błachej sprawie to w innych też nas oszukają i zrobią co zechcą. Często rząd zasłania się UE by podnieść ceny które uważa a to nie zawsze nieprawda. Sam też podnosi ceny. Adresy sklepów z E-PAPem można znaleźć w internecie. Życie zweryfikowało ograniczenie miejsc dla palaczy i pokazało że w PUB-ach pozwala się na palenie papierosów. Właściciele PUB-ów i restauracji doszli do wniosku że te miejsca są prywatne i rząd nie ma prawa narzucać zakazów. I słusznie. Rząd może narzucać zakazy tylko w miejscach publicznych państwowych jak dworce, przystanki, instytucje państwowe itd. Pora zmienić durne zakazy. Nadal produkuje się nielegalnie papierosy w naszym kraju kosztem klientów gdyż tytoń jest wymiatany z rynku przez nielegalne fabryki a klient nie wie co pali. Papierosy te trafiają na nasz rynek i za granicę. Jak zwykle wina to rządu który z chciwości do kasy i swojej głupoty zawyża ceny co roku bez uzasadnienia. Większość marek papierosów sprzedawanych w kraju ma taki sam skład w papierosie i nie różnią się smakowo. Świadczy to o tym że papierosy pochodzą z nielegalnych fabryk. Jest tu pole do popisu dla Policji. Z alkoholem jest podobnie. Klient musi wiedzieć co kupuje. Pisałem już wielokrotnie że tylko rynek reguluje ceny. Reszta to bezprawie.  Czytaj ; "Blask cen", "Po Datki", "KryzyS" i inne artykuły.  BAJ.  

09 września 2011

AUTO-KURS i Przedszkole

Autokurs-1300 zł, Przedszkole-1300 zł. itd. Cena autokursów podniesiona z 600 zł do 1300 zł tylko dlatego bo kursanci przekupywali szkoleniowców. Rząd wprowadził zmiany w opłatach by nie było korupcji. Co za bezmyślność. Jak widać, lepiej od razu dać w "łapę legalnie" szkoleniowcom niż ukarać biorącego i dającego. Jaki urzędnik takie traktowanie społeczeństwa. Głupi urzędnik społeczeństwo uważa za głupków.  Kursanci kupywali prawo jazdy nie biorąc udziału w szkoleniach. I tak firma autokursów nieuczciwie zarabia za jeden kurs ( 3 mies.) ok. 100 tys. zł. Koszta kursu wynoszą ok. 10 tys. zł. za miesiąc przy 30 osobach. Z tego wynika, że za kurs powinno zapłacić się ok. 600 zł. I tak te koszta są dużo zawyżone, lecz można wytrzymać. Jak zwykle bezmyślność urzędników doprowadziła do wyrwania z kieszeni biednego społeczeństwa i tak kruche środki. Dołożono ostatnio punkty karne kierowcom ( 10 do 30 pkt. ). Ma to poprawić bezpieczeństwo na drodze. Po przekroczeniu punktów kierowca musi odnowa odbyć kurs prawa jazdy i zapłacić. Jest to bezprawie i złodziejstwo. Ustawodawcy chyba z PRL-u bo nie potrafią myśleć, tylko ździerać z każdego ile się da. Jedyna kara to mandat za takie wykroczenia jest odpowiednia. W końcu każdy zna przepisy lecz może je świadomie lub nie omijać. Przy każdym mandacie wystarczy upomnieć by kierowca przypomniał sobie przepisy czytając Kodeks Drogowy a nie ograbiać jednych a drugim zapychać pazerne gęby. Trzeba także zmienić politykę i podejście do łamiących prawo na drodze i do ogółu społeczeństwa. Brak samozadowolenia ludzi prowadzi do błędów na drodze i nie tylko oraz do agresji. Należy doprowadzić do tego że każdy obywatel w kraju będzie zadowolony z przepisów, ustaw, z właściwego traktowania przez rząd i służby państwowe. Trzeba wyeleminować absurdy z życia i z przepisów. Człowiek zadowolony z życia nie popełnia błędów.  Przedszkole to samo. Każda partia mówi że dba o rodzinę. Jak ? - to widać poniżej. Samorządy żeby załatać długi swojego budżetu, doprowadziły do absurdalnych cen i zasad korzystania z przedszkola. Jak można zapłacić ok.1300 zł. za miesiąc korzystania z przedszkola , gdy z pensji zostaje ok. 400 zł. ? Moim zdaniem powinno płacić się tylko raz na miesiąc za ilość godzin przebywania dziecka w przedszkolu bez limitów czasu. Czas ( od której do której godz. mogą przebywać dzieci w przedszkolu ) powinien uwzględniać godziny pracy ludzi pracujących ( przykł. od 6 rano do 16 po południu ). Najpierw trzeba ustalić jednodniowy koszt pobytu jednego dziecka w przedszkolu i na tej podstawie ustalić stawkę za godzinę. Dopiero potem należy odjąć po 5 godzin darmowych za naukę od każdego dnia. Stawka za godzinę powinna być stała niezależnie od godziny przyprowadzenia i odprowadzenia dziecka z przedszkola oraz od ilości godzin przebywania dziecka by nie komplikować i tak zkomplikowanego życia. Tak będzie prosto i uczciwie. Przedszkole ( i autokursy ) powinny brać pod uwagę to, że cena spada zależnie od ilości osób korzystajacych z usługi. Im więcej dzieci przyjętych, tym cena niższa za godzinę. Zawsze byłem zdania, że urzędnik to ustawa a nie człowiek. A ustawa jest martwa, bezmyślna i nie ma na nią siły. Co prawda od jakiegoś czasu można już ukarać urzędnika za błędy wynikające ze stosowania ustaw, lecz ustawy często są nieżyciowe. I błędne koło, bo urzędnik może się zasłonić niewłaściwą ustawą. Moim zdaniem każda ustawa powinna mieć klauzulę - Człowiek przed ustawą. Warszawa wprowadziła obecnie 6 godzinę darmową oraz 2,60 zł./godz.za pozostałe godziny. 

08 września 2011

Po Datki

.... Podatki  to Zmora każdego.    Konieczny ale tylko jeden od dochodu i uczciwy. Uczciwy to nie wyższy niż 10 % + - 2 %. Emeryci i renciści nie powinni płacić podatków gdyż nie pracują i nie mają dochodów z pracy. Co prawda płacą wirtualnie ale tej opcji nie może być na odcinku renty i emerytury dla komfortu psychicznego. Nie płacenie podatków dotyczy wszystkich którzy nie osiągają dochodów z pracy zarobkowej. M.in. nie można płacić podatku od posiadania czegokolwiek np. ruchomości ( zwierzęta ) i nieruchomości - mieszkania (podatek katastralny, za wieczyste użytkowanie ), auta, łodzi, jachtu, maszyn rolniczych, itd. Nie można płacić podatków także od spadków, darowizn i loterii.oraz od lokat indywidualnych w banku gdyż klienci zapłacili już podatek dochodowy z pracy. Nie można dwa razy płacić podatku. Banki powinny płacić podatek od dochodów gdyż są firmą która zarabia na lokatach deponowanych w banku przez klientów. UE wprowadziła podatek od transakcji finansowych dotyczący tylko spekulantów. U nas istnieje podatek dla lokat indywidualnych ( podatek Belki ) a nie powinien być taki wprowadzony.  Słuszne jest opodatkowanie spekulantów bo to jest obracanie nie swoją gotówką w celach spekulacyjnych czyli spekulanci na tym zarabiają. Podatki od spadku co prawda nie płaci tylko najbliższa rodzina ale pozostali płacą a nie powinni. Im dalsza rodzina stara się o spadek tym większy płaci podatek. Paranoja. Tylko komuch mógł to wymyślić. Tyle zawijasów, tyle krętactw by obywatel nie mógł się połapać. Parapodatki jak VAT i akcyza nie powinny istnieć. Komuna je wymyśliła by dobić społeczeństwo. Bieda totalna nie pozwala myśleć o walce z władzą. I dla tego długo nie można było wyjść z niewoli komunistycznej. Nadal mamy ten sam problem mimo upadku komuny i naród nie może się bronić. Ciągle rządy wymyślają gdzie podnieść cenę i podatek i jak zatrzymać wzrost płac. Głównie z tego powodu poruszam problem podatków, cen, płac i inne podobne tematy. Kryzys uruchomił lawinę pomysłów na wprowadzenie różnych podatków. Jedni uważają, że należy zabierać bogatym ( podwyżka z 32 % do 40 % ) a inni by zabierać biedniejszym - ( podwyżka cen, podatków, parapodatków - VAT, akcyza ). Należy pamiętać, że akcyza nie jest podatkiem i nie może podlegać regulacjom ( podwyżkom ). Każda regulacja w dół lub w górę jest bezprawna. O tym się nie mówi bo Państwo ( rząd ) ma w tym interes.Każdy rozsądny wie , że podnoszenie podatków i cen ogranicza popyt. Zmniejszony popyt to zmniejszona konsumpcja. Zmniejszona konsumpcja to mniejsze wpływy do budżetu. Błędne koło. Tej teorii nie ma w podręcznikach. I dlatego jesteśmy oszukiwani przez rząd i ekonomistów. A każdemu rządowi chodzi o duże wpływy do budżetu Państwa. Jeżeli dochodzi do podwyżek podatków lub cen, to znaczy że rządowi brak wyobraźni i rozumu. Wystarczyło by rozejrzeć się po rynku i znaleźć luki gdzie można obniżyć cenę, podatek, a może zwiększyć minimalną płacę oraz gdzie są przerosty w urzędach i administracji. Dziwnie to brzmi tylko dlatego że od wieków postępuje się odwrotnie w celu wymuszenia poddaństwa wobec rządu i pracodawców. A media wtórują propagandą. Najgorsze jest jednak to, że pieniądze zabrane z tytułu podwyżek cen i podatków nie są odkładane w budżecie tylko są wydawane dla urzędników którzy mnożą się wprost proporcjonalnie do wpływów budżetowych. W ostatnich latach przybyło ich ok. 80 tys[ Także na inne cele są przeznaczane podatki - żeby nie kłamać.] Urzędnik nie wnosi złotówki do budżetu Państwa, a zabiera tym którzy odkładają w podatkach na złe i dobre czasy, na leczenie kompleksowe, na pomoc społeczną, na zabezpieczenie dla bezrobotnych, na waloryzacje coroczne emerytur, rent i zasiłków stałych dla niepełnosprawnych itd.  Ironia losu. Nadmiar nikomu nie potrzebnych urzędników przejada prawie 50 % budżetu. W taki sposób zadłużenie będzie rosło w sposób niekontrolowany aż dojdzie do upadłości Państwa. Proponuję wprowadzić zasiłek dla bezrobotnych bez ograniczeń czasowych dla wszystkich bezrobotnych jak jest w każdym normalnym kraju a nadmiar urzędników skierować po zasiłek.U nas nadal bezrobotny może pobierać zasiłek ale tylko przez pół roku. Jak nie znajdzie pracy gdy wygaśnie zasiłek ląduje na bruku i traci się wszystkie prawa ( do renty, emerytury, zdrowotne i inne ). A mamy podobno Państwo przyjazne, socjalne. Wstyd dla rządu. Gdy skieruje się urzędników po zasiłek wtedy Państwo zamiast 5, 10 tys. zl/mies dla urzędnika będzie wypłacać 5 razy mniej. A budżet odżyje i będzie rosnąć. Nadmiar urzędników rodzi patologie. Komuna to pokazała jak tworzono stosy durnych ustaw, praw,  rozporządzeń, rozporządzeń do rozporządzeń itd. Bezrobocie było, jest i będzie. Dopóki jest na poziomie ok.10 % to jest dobrze. Każdy musi to przełknąć. Teraz jest na poziomie ok. 12 % i nie jest to zasługa Pis-u jak sami twierdzą tylko emigracji po prawdziwy chleb za granicę. Natomiast tylko zwiększanie płac [ wyłączając budżetówkę ( urzędników ) ] i nie podnoszenie cen i podatków powoduje popyt czyli większą konsumpcje a ona wyższe wpływy do budżetu i rozkręca gospodarkę. Tej teorii nie da się zmienić. Prawa rynku są niezmienne. Wiadomo że pensje stoją w miejscu i nikt więcej nie zapłaci ( kupi ) niż ma. Rząd i producenci ździerają na potęgę z ludzi kasę jak się da. Jak obliczyć wszystkie sytuacje gdzie nas okradziono to nie chce się żyć i pracować w tym kraju. Jak zabierać to tylko tym co mają czyli bogatym ale nie w podatkach bo to może zachamować rozwój firm i gospodarki, lecz poprzez cykliczne podwyższanie pensji pracownikom - oczywiście do pewnych granic...Czytaj " AUTO KURSY " , " BLASK CEN ". "KryzyS", "Samozapłon"  i inne powiązane artukuły. 

06 września 2011

Re-Klamka

 Klamka zapadła.   Dyktat Reklam.  Reklamy są pod lupą KRRiT. Sypią się kary. Mimo kar  agresja  reklam  w mediach jest  bardziej agresywna i nadal są reklamy za głośne, za długie i za często emitowane. Albo się uspokoją media albo reklamy będą skasowane. Innego wyjścia nie ma. Prym wiedzie reklama m.in. w TOK FM i TV " VALERIN MAX " oraz reklamy Media Markt, sportowe, LIDL, TESCO i inne. Mają te firmy najwięcej kasy to i najgłośniej się drą w mediach. Obrazili się ci co zapłacili karę, to się odgryzają. Emitują coraz głosniejsze i agresywniejsze reklamy. Uważają, że nic się nie stało. Zachowują się jak dzieci. Odgryzą sobie ucho na zzzzłość mamusi. Szczyt bezczelności. Słuchaczy mają za nic. Liczy się tylko kasa. Kary chyba za niskie. Nie zdają sobie sprawy, że nękają odbiorców reklamami głośnymi i krzykliwymi. A nękanie czymkolwiek jest karalne. Z ostatniej chwili : od 20.09. nastąpiła poprawa reklam. Nie są już za głośne i agresywne. Jak się chce to można. Ostatnio słuchałem przez 6 godzin TOK FM i nie zauważyłem że były reklamy. Cała audycja była stonowana i nie drażniła ucha. Tylko na jak długo ? Zobaczymy i usłyszymy.  Niestety sielanka trwała krótko. Chyba był  to efekt JOJO.  Drugim problemem społecznym jest - co reklamy nam przekazują w swojej treści ? Ano przekazują nam treści zakłamane, wprowadzające w błąd, niedokładne, niepełne, wykorzystujące niewiedzę i naiwność konsumenta oraz zawierające ukryte i podstępne informacje. Przykładowo ; reklama by zachęcić klienta posuwa się za daleko gdy informuje o łatwym dostępie do kredytu a kamufluje zasady i straty jakie może ponieść klient gdy zdecyduje się na pobranie kredytu. Umowa jest za długa, pisana drobnym drukiem zniechęcającym do czytania która zawiera kruczki prawne, czyli niezrozumiałe dla klienta treści będące często niekorzystne dla klienta. Często podaje się w reklamach najmniej ważną informację, wprowadzającą w błąd klienta jak telefon za złotówkę, abonament O zł. itp. Do tej informacji należy dodawać informacje mówiące że umowa jest na 3 lata i 80 gr/min., ( często bywa inna taryfa, większa - zamiast 30 gr/min. jaką płaciliśmy dotychczas może być 80 gr/min ), a abonament po 3 miesiącach będzie wynosił przykł. 124 zł/mies. a nie jak w reklamie zaznaczono przykł. 30 zł./mies. Nie należy wykorzystywać do reklam celebrytów czyli znanych osób z TV i aktorów, gdyż ludzie łapią się na to a potem płaczą. Jest to metoda perfidna. Mnie osobiście drażnią celebryci w reklamach tylko z jednego powodu - za często i do znudzenia oglądam ich na co dzień w TV. Z tego powodu nie reaguję na te reklamy. Następną perfidną reklamą jest reklama w TV - "Telezakupy". Zawsze zawyża się tam ceny oferowanych produktów od 2 do 3 - krotności wartości towaru. Klient płaci wyjątkowo za dużo bo nabiera się na rzekomą nowość produktu i brak jego w sklepach. Nowość, wysokość umieszczenia na półce, święta, reklamowanie w TV i inne podstępy nie są powodem do zawyżania cen produktu. Trzeba o tym pamiętać i nie dać się na to nabrać. Uważam że te produkty powinny być dostępne także w sklepach by klienta nie wyzyskiwano. Jest to dyktat reklam a media są pośrednikiem. Należy ingerować w treść i formy reklam by były prawdziwe i przyjazne konsumentom. Reklamy nie mogą być za długie bo nudzą i zajmują coraz więcej miejsca na antenie kosztem filmów i programów. Reklama w mediach jest częścią dyktatu mediów i powinna być pod lupą odpowiednich służb albo zakazana. Nic się nie zmienia na lepsze i nadal reklamy są coraz bardziej agresywne, ale głównie te w stacjach które zapłaciły kary.    Reklamy w mediach już stały się tak głośne, że osoby je reklamujące nie mówią w nich głośno tyko się drą. Wydaje mi się że takie zachowania w reklamach są spowodowane tym że te stacje zapłaciły kary za emitowanie głośnych i agresywnych reklam oraz tym że ujawniono iż tylko ok. 30 % reklam jest słuchanych i oglądanych przez odbiorców. Z reszty reklam odbiorcy uciekają na inny kanał lub wyłączają odbiornik i nikt nie wyciąga z tego wniosków. Kiedy nadawcy przestaną robić sobie i odbiorcom na złość ? Tego nikt nie wie.Czytaj także " Dyktat Mediów " .

05 września 2011

Obcy na Litwie

Na Litwie jak na brzytwie. Można się poślznąć i zrobić sobie krzywdę. Nacjonalizm doszedł do głosu, czyli faszyzm i nie tolerancja do obcych i innych. U nas nasiliło się te zjawisko za rządów Pis-u. Litwa rząda od Polaków na Litwie by wprowadzili do programu szkół polskich naukę języka Litwy oraz inne przedmioty jak m.in. geografia, matematyka, historia i fizyka. Polakom to się nie podoba i strajkują. Mają prawo strajkować bo nie wolno ingerować w inne narodowości. Wydaje mi się, że w obecnym świecie należy zmienić stosunek do odrębności. Litwa moim zdaniem zrobiła pierwszy krok. Każda odrębność narodowa i inna powinna dostosować się do prawa kraju w którym zamieszkuje na stałe. Nie wolno jednak naruszać praw i tradycji tych odrębności. Nie wolno zakazywać obujęzycznych nazw ulic i posługiwania się ojczystym językiem. W urzędach jednak trzeba używać języka krajowego i to jest zrozumiałe. Polacy chcą odizolować się całkowicie od państwa w którym żyją, co może być przyczyną powstania państwa w państwie lub autonomii. Żadne państwo nie pozwoli sobie na to. Przykładem nie wymuszania stosowania się do statusu Państw i tego konsekwencji są Cyganie i przedwojenni Żydzi. To doprowadziło do konfliktów. Należy zrewidować dotychczasowe zasady przebywania na obcym terytorium i dostosować się do praw jakie są w danym kraju. Mam na myśli prawa rozsądne i cywilizowane dla mniejszości. A dla osób chwilowo przebywających na obcym terytorium tych praw nie stosuje się, bo te osoby wracają do siebie.  Czytaj -  "Autonomie to przeżytek".      

HOMO-FOBIE

Homo. Homosapiens. Homofobie. Niby to samo a nie to samo. Kiedy wyrośniemy z nietolerancji do innych. Można czegoś lub kogoś nie lubić lecz trzeba się nauczyć z tym żyć. Żyć nie znaczy utrzymywanie fizycznych kontaktów. Nawiązuję do ostatniej parady w Białymstoku. Podlasie to elektorat Pis-u i dlatego ciemnota i nietolerancja górą. Jak zwykle Policja dopuściła do kontrmanifestacji faszystów mimo zakazu w konstytucji istnienia takich organizacji. Policja stanęła w obronie faszystów zamiast bronić osoby pokrzywdzone z parady. Dopóki policja łamie konstytucje dopóty inni też będą łamać prawo. O Policji pisałem w artykule "Policja" na stronie 1. Milicję i Policję zawsze mieliśmy głupią. Jakie rządy, takie działania Policji. Rządy Pis-u się dawno skończyły to i poglądy w Policji powinny się zmienić. Policja zawsze powinna być apolityczna i kierować się tylko prawem. Kościół, Pis i homofoby są ograniczeni umysłowo, gdyż uważają że homoseksualizmem można się zarazić jak grypą, że propagowanie homoseksalizmu rozbija rodziny, że prawa dla homoseksualistów ograniczają prawa "prawdziwej" rodziny, że w  "prawdziwej" rodzinie jest lepiej, nie ma przemocy, nie ma zdrady, nie maltretuje i nie molestuje się dzieci, że lepiej zadbane są dzieci w rodzinie gdzie rodzice pracują od rana do wieczora itd. Te argumenty głoszone przez m.in. Kościół mają uzasadnienie. Kościołowi spadają dochody i będą wymyślać różne bajki by ludzie nie odchodzili od Kościoła. Od kiedy Kościół ma być frmą przynoszącą dochody ? Katolicy wiedzą że Kościół działa na zasadzie "Co Łaska". Gdy Kościół odwraca się od swoich owieczek to owieczki odwracają się od Kościoła. To jest zupełnie naturalne. Pisałem już wcześniej, że Kościół nie rozumie Biblii gdyż zapisy w niej traktuje dosłownie. Pora by dla dobra wiary zacząć wyciągać z Biblii odnośniki do zakazów. Podstawowym odnośnikiem do zakazów i nakazów jest dogmat "Kochaj bliźniego jak siebie samego". I on rozwiązuje wszystko co jest niezrozumiałe. Dla Boga każdy jest owieczką Boga a nie tylko wybrane przez Kościół i homofobów osoby.  Gdy tak będzie się postępować to wiara nie będzie reżimem jak jest w Islamie tylko miłosierdziem wobec innych. Trzeba zawsze pamiętać, że kij ma dwa końce i nietolerancja może się obrócić przeciwko nietolerującym. Podobne tematy w innych artykułach. 

04 września 2011

Biała Flaga

Biała znaczy .czarna .Dla prezesa Pis białe to czarne a czarne to białe. Zdejmijcie białą flagę, potem załóżcie czarną z kirem, pocałujcie nas w d..., a potem będziemy z wami rozmawiać. Szczyt chamstwa prezesa. Wodzi prezes Pis za nos PO i inne partie, by odwlec debaty. Ma powody. Boi się że przegra w debatach bo nie ma programu dla Polski tylko swoje chore wizje państwa "wielkiego" z R.Maryja i dyktaturą w tle czyli IV RP, z k.Smoleńską, "płaczącymi" politykami aż nie chce się ich słuchać i oglądać oraz z żałobną polityką. Aż płakać się chce. Naprawdę. Dużo racji ma Pis co do PO, jesli chodzi o uleganie niektórym nierozsądnym decyzjom czy to w kraju czy UE. Ta uległość wynika z polityki miłości i zaufania do innych. A że łatwowierność i zaufanie jest często wykorzystywane przez nieuczciwych, to PO traci na tym, a Pis to wykorzystuje w kampanii wyborczej. Biała flaga wg. Pis to uleganie obcym siłom i dlatego rząda jej  "zdjęcia". Oczywiście Pis nie ma dowodów na uleganie jakimś obcym, tylko musi mieć wymyślonego wroga by istnieć i szantażować PO. Jeżeli dochodzi do uległości czyli do wprowadzania ustaw i innych zmian w kraju to na zasadzie bezmyślności i dostosowywania się do innych krajów. Niedobre takie podejście ale tak postępuje wiele krajów. Więcej w innych artykułach. Taka partia jak Pis nie może rządzić. Nie można zmuszać całego kraju do wiecznej  żałoby.     

03 września 2011

Blask Cen

Ceny - bolączka każdego kupujacego. PO uwolniła ceny bo wolny rynek tego wymaga. Niektóre ceny nie powinny być jeszcze uwolnione, gdyż dochodzi do nadużyć. Choćby czynsze. Rząd odpowiada tylko za podatki ( i parapodatki jak akcyza i VAT ). Złodzieja innego trzeba szukać u sąsiada który jest sprzedawcą, producentem, importerem, właścicielem salonu i warsztatu samochodowego, fryzjerem, samorządowcem itd. Reszta to my, bo pozwalamy na to. Brak reakcji na zawyżane ceny. Większość nie dorosła do prowadzenia własnego biznesu bo nie umieją ustalać cen za towary i usługi wg. kosztów produkcji. Ceny ustalają wg. widzimisię. Nie uczy się w Polsce zasad prowadzenia biznesu i cen. I mamy kolejne wyłudzenia z kasy budzetu rodzinnego przez UE. Od połowy listopada tego roku będziemy ( tylko palacze ) kupować samogasnące papierosy. Żarówki energooszczędne także. Samogasnące znaczy droższe i psujące nerwy, a energo droższe o ok. 25 %. Takie podejście to sztuczna zasłona dymna, gdyż samogasnący papieros tak samo może doprowadzić do zaprószenia ognia jak zwykły papieros i tylko będzie psuł nerwy i tak znerwicowanym palaczom częstym przypalaniem. Ceny osiągneły szczyt absurdu i będą coraz wyższe. Wzrośnie przemyt. Dzieci mniej zjedzą bo palacz co ma kupić to kupi niezależnie od ceny. To wszystko w imię dobra społeczeństwa. Co za obłuda. Do budżetu państwa co roku zmniejszają się wpływy o ok. 4 mld. zł. z powodu podwyżek cen na wyroby tytoniowe. Cena za kg. tytoniu na skupie wynosi od 4 do 12 zł. A kg. tytoniu średnio kosztuje w sklepie od 300 do 600 zł. I jeszcze rolnikom się dopłaca do produkcji. Cena kg. tytoniu w sklepie powinnna wynosić ok. 6 do 18 zł., a jednej paczki papierosów obecnie ok. 2 zł. Oblicz o ile cię okradziono. Okradziono, bo nikt nawet rząd przy wolnym rynku nie ma prawa podnosić jakichkolwiek cen. Jedyna maksymalna cena to koszt produkcji każdego towaru i usługi. Wyjątkiem są ceny na licytacji, na artykuły bezcenne i rzadkie okazy. Każda złotówka zabrana z powodu podwyżki czegokolwiek to zabrana złotówka plus VAT i akcyza zabrana dziecku ( m.in. ). Dlaczego ? Dlatego, że nikomu nie rośnie pensja. A jezeli już, to srednio ok. 3 % rocznie. Dużo ludzi nie widziało podwyżki od obalenia komuny ( od 1989 r.). Uporczywie podkreślam, że Zasiłki Stałe dla chorych i niepełnosprawnych nie zmieniły się od obalenia komuny poza dwoma podwyżkami (ok 60 zł raz na 20 lat). Doganiamy Rumunię. Takie mamy społeczeństwo i rząd jaki ich stosunek do chorych i niepełnosprawnych. Zarówki zwykłe mają być wycofane z rynku już w przyszłym roku. W te miejsce wejdą energooszczędne. Są drogie, będą drożeć w nieskończoność jak papierosy, psują oczy bo nadają na innych falach niż tradycyjne, dają mniej swiatła, tylko teoretycznie pobierają mniej prądu ( wystarczy porównać rachunki za taki sam okres co przy tradycyjnych żarówkach ), i ładują kosmiczną kasę koncernom. Energo kosztują obecnie średnio od 6 do 25 zł/szt. A mają wzrosnąć o 25 % z dniem ich wprowadzenia, podobno z powodu coraz droższych komponentów. Jak zwykle ceny są ustalane od ilości sprzedanych sztuk, a nie od kosztów produkcji jak należałoby zrobić. Wszędzie mamy nieuczciwych gdyż brak ciągłości wolnego rynku. Komuna zrobiła nam przerwę ale to nie jest usprawiedliwieniem. Nie którzy potrafią być uczciwi. Czyli jawnie i "legalnie" jesteśmy okradani. Klient Nasz Pan.  Każdy powinien mieć wybór jaki tytoń, papierosy i żarówki kupić,oraz mieć wybór innych towarów i usług. A rządy nasze i UE nie mają głosu. Mamy tak jak mamy, gdyż jesteśmy bierni. Wierzymy bezkrytycznie w argumenty polityków, "ekonomstów" i "naukowców". Kliencie - Broń się. Czytaj także "Chleba Naszego", "BLASK CEN", "Po Datki" i inne artykuły.

25 sierpnia 2011

Kara musi być

Trafiła dupa na kopa. Najwyższy czas. Dosyć kłamstw wobec PO i nie tylko. Pis został ukarany grzywną 10000 . By zdobyć władzę Pis stosuje chwyty poniżej pasa. Na kłamstwach Pis jedzie do sejmu. Pis wszystkie zasługi PO przypisuje sobie. Wszystko co zrobi PO to źle. Tu odzywają się kompleksy J.Kaczyńskiego i Pis-u, czyli ; Pis uważa się za jedyną, prawowitą partię dla Polski a inne partie lekceważy  bo są "niepolskie".  Prezydenta Komorowskiego chce zmusić do oddania władzy, bo siebie J.K. uważa za prezydenta. Demokracja nie istnieje dla Pis-u tylko dyktatura. J.K. lepiej wie co Polacy chcą. Podwyżkę VAT spowodował Pis nękając PO przez rok, że jest kryzys i trzeba wprowadzić pakiet antykryzysowy. Jak PO wprowadziła pakiet to J.K. w mediach powiedział, że nie było kryzysu i nie rozumie dlaczego PO podnosi podatki. Cynizm bez komentarza. Wszystkie kłamstwa przeszły do R.Maryja, a słuchacze tego radia wierzą bezkrytycznie i fanatycznie każdemu kłamstwu. A to jest niebezpieczne. Rodzi się tak podział kraju na polaków i niepolaków.Już Polak z Polakiem nie może pogadać, jak Polak z Polakiem. Druga kara to już recydywa. Następna to Wykop z polityki. 10000 tys. zł.za kłamstwo J.Kaczyńskiego o głosowaniu PSL-u za miękkimi narkotykami. Ta suma ma trafić na ociemniałych w Laskach.