10 sierpnia 2014

Owoce bezcenne 5

Eksporterzy którzy nie mogą sprzedać swoich towarów mogą przerobić go na nawóz organiczny a kapustę, paprykę i inne warzywa listne mogą przeorać - tak zaproponował min. rolnictwa Marek Sawicki. - Biodegradować, przeorać i przerobić na nawóz to można tylko ministerstwo rolnictwa i rząd Tuska, bo tam jest wiele nieużytków społecznych ale nie żywność której albo brakuje, albo jest za droga dla zwykłego zjadacza. Już pisałem że brak jest w rządzie Tuska czynnika ludzkiego który nakazywał by eksporterom i rolnikom obniżanie cen na żywność oraz dawanie biednym gdy brak jest zbytu na nią. Ludzie sami by każdą ilość żywności przetworzyli na kompoty, dżemy, marmoladę, powidła, konserwy itd. a to dało by im zapasy na zimę i na trudne czasy. Co to za rząd który woli z utylizować nadmiar żywności, zamiast rozdać ją ludziom za darmo ? Może ktoś wie ? 

Na skupie - jabłka przemysłowe po 20 groszy za kilogram. Na giełdzie : jabłka - od 80 gr. do 2,3 zł. za kilogram, marchew - od 50 do 70 gr., kapusta biała - od 40 do 60 gr., kalafior - od 70 gr. do 2 zł., brokuły - do 1 zł., ogórki - od 80 do 1,5 zł., pieczarki - od 4,50 do 6 zł., pietruszka od 1,5 do 2,5 zł., pomidory - od 80 gr. do 2,2 zł., pory - od 80 gr. do 1,2 zł., sałata - od 1 zł. do 2 zł., seler - od 2 do 5 zł., ziemniaki - od 40 do 60 gr., borówki amerykańskie - od 11 do 14 zł., brzoskwinie - od 70 gr. do 2,5 zł., czerwone porzeczki - od 1,2 do 1,5 zł., czereśnie - od 5 do 16 zł., maliny - od 8 do 14 zł., morele - od 4 do 5 zł., śliwki - od 80 gr. do 3 zł., truskawki - od 7 do 10 zł., wiśnie - od 2 do 3,5 zł., banany - od 2,7 do 3,8 zł. Pszenica konsumpcyjna - od 640 do 700 zł. za tonę, pszenżyto - 560 zł., żyto - 400 zł. 

Ceny na giełdzie wskazują że jest za duża rozpiętość między nimi, że ceny te wyższe są tylko nieco niższe niż na bazarach i w sklepie oraz że niektórzy sami nie wiedzą ile brać od klientów i przetwórców. Żyto zawsze było, jest i będzie tańsze niż pszenica i pszenżyto o prawie połowę a chleb razowy z mąki żytniej jest nadal droższy. Takich anomalii jest więcej, bo producentom zależy tylko na zysku oraz brak społecznej i państwowej kontroli. Chodzi mi o kontrolowanie anomalii i nadużyć u rolników, pośredników, przetwórców, producentów żywności i sprzedawców tak by nie ingerować w wolny rynek. Wolny rynek to cena towaru ustalona na podstawie kosztów produkcji. Np pośrednictwo nie ma takich kosztów oprócz przewozu towaru z miejsca na miejsce i ceny nie powinny wzrastać na bazarach i w sklepach więcej niż 10 do 20 % by zachować umiar i rozsądek w ustalaniu cen. 

Suma sum - Każdy wie że biadolenie tu nie pomoże, bo zysk producenci i pozostali stawiają na pierwszym miejscu, ale można być czasem człowiekiem i widzieć drugiego człowieka który ledwo wiąże koniec z końcem by dziecku i sobie dostarczyć odpowiednią dawkę zdrowych witamin dziennie. 

09 sierpnia 2014

Darmowe autostrady

Przez cały sierpień jazda autostradami w weekend będzie bezpłatna. Od 16-tej w piątek do 23.59 w niedzielę trwa darmówka. Ma to rozładować uciążliwe korki. Tak zapowiadano a wyszło że tylko A1 do Gdańska jest bezpłatna. W związku z tym kierowcy postanowili złożyć petycję do premiera ze skargami. Żądają oni także bezpłatnej A4. na zachód Polski. - D. Tusk i E. Bieńkowska z infrastruktury szumnie zapowiadali, ale tylko po to by nie denerwować kierowców bo bramki na autostradach ze sknerstwa im się nie udały. W innych krajach już stawia się na autostradach urządzenia Viatoll i viauto ze zdalnym kasowaniem biletów by nie zabierać czasu kierowcom a w Polsce nadal bramki się stawia. Darmówka A1 do Gdańska to podlizanie się Tuska mieszkańcom Gdańska bo on tam mieszka. Nie on pierwszy i nie ostatni jako poseł którzy budowali sobie drogi, dworce i szybką kolej Pendolino na trasie do swego domu. Jest to arogancja władzy na którą stać tylko kanalie. Nic dziwnego że mieszkańcy innych regionów żądają równouprawnienia. 

Suma sum - Rząd chciał więcej zarobić na bramkach a teraz będzie musiał dopłacać do tego interesu ok. 20 mln. zł. z budżetu państwa. Chytry traci dwa razy.  

Ostatni lot 9

Komisja sejmowa Antoniego Macierewicza z PiS d/s zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej znowu zasiadła do stołu by rozprawiać nad wyższością katastrofy TU-154 M w Smoleńsku nad katastrofą malezyjskiego Boeinga w Doniecku na Ukrainie. Wg. Macierewicza obie katastrofy można porównać do siebie i powiedzieć że w obu przypadkach był zamach polityczny ze strony rosyjskiej, bo podobne były obrażenia samolotów. I znowu padły absurdalne motywy katastrofy smoleńskiej że nie chciało się słuchać. Jeden z ekspertów amerykańskich Macierewicza mówił ze obrażenia klapy samolotu TU-154 M miały dziury takie jakie są po strzelaniu a Maciej Lasek z komisji państwowej wytłumaczył że te dziury były spowodowane zawadzaniem samolotu o drzewa zanim trafił samolot w brzozę. Tenże ekspert Macierewicza stwierdził w związku z tym że samolot musiał rozlecieć się w powietrzu a nie w wyniku zderzenia się z brzozą a to oznaczało by zamach. 

Suma sum - Uważam że samolot jeden i drugi rozleciał się w powietrzu niezależnie od przyczyn, gdyż co za różnica czy rozleciały się one na wysokości 100 km. czy 5 metrów. I po co się kłócą w tej sprawie to ja nie wiem. Więcej w art. Ostatni lot 1-8. 

Owoce bezcenne 4

Owoce i warzywa w związku z sankcjami Rosji mają być doprowadzone do biodegradowalności czyli zutylizowane a za to eksporterzy mają mieć zapłacone. - Jest to wyjątkowa rozrzutność pieniędzmi podatników krajowych i unijnych, bo za utylizację owoców i warzyw chce się eksporterom zapłacić gdy mogli by oni swoje produkty sprzedawać w innych państwach lub w kraju ale taniej. Min. Rolnictwa Marek Sawicki co prawda proponuje szukania najpierw odbiorców poza naszymi granicami by tam sprzedawać zanim będą ubiegać się o pomoc, lecz nadal jest to marnotrawstwo warzyw i owoców bo większość z nich woli zutylizować te produkty niż szukać nowych odbiorców lub sprzedawać po niższych cenach na naszym rynku. Uważam że eksporterzy powinni sprzedać te owoce i warzywa w kraju za tyle za ile kupili na skupie, by nauczyli się właściwie ustalać ceny. Sami nie stracą a państwo nie będzie musiało zabierać innym by dopłacać złodziejom do interesu. Jak wiadomo ceny na skupie dla rolników są zaniżane wyjątkowo w dół w porównaniu do cen na bazarach i w sklepie. Np. za kg. jabłek rolnik dostaje na skupie od 5 do 12 groszy, za kapustę i brzoskwinie od 20 do 70 groszy za kg. a bazar i sklep żąda od 3 do 5 zł. od klientów. Większość owoców i warzyw w skupie nie przekracza złotówki a na bazarach i w sklepie sprzedawcy biorą od klientów 3 i więcej razy. Wiadomo też że pośrednik i sprzedawcy nie dokładają do interesu czegokolwiek bo nie przetwarzają tych produktów. Wiadomo także że owoce i warzywa same rosną a tylko rolnik wkłada w ten interes swój wysiłek, czas, środki ochrony roślin, zakup maszyn i ich eksploatację oraz dostarcza pod nos odbiorcom na skupie swoje produkty. To powód by to rolnicy mieli właściwy zysk ze sprzedaży swoich produktów a nie reszta czyli pośrednicy, przetwórcy, sprzedawcy i eksporterzy. 

Suma sum - Na ironię losu ludzie zostali otumanieni przez nieludzkie władze Tuska tym, że trzeba robić na złość Putinowi i kupować jabłka w większej ilości. W ten sposób popierać będziemy jako konsumenci tylko złodziejstwo i marnotrawstwo naszych własnych i publicznych pieniędzy. Trzeba wiedzieć że nikt nie ma obowiązku kupować po wyższych cenach niż koszta produkcji czegokolwiek. Ja proponuję bunt powszechny, czyli nie kupowanie warzyw i owoców po zawyżonych cenach. Nie można być biernym, gdy nas okradają. Zastanawiające jest to że nie padła propozycja ze strony rządu i eksporterów, by niesprzedane za granicą owoce i warzywa sprzedawać po niższych cenach w kraju a część dawać biednym. Jak widać i tu wszyscy chcą zarobić nie myśląc o większości ludzi w Polsce, których nie stać na codzienne spożywanie owoców i warzyw bo są one za drogie przy płacach jakie są w Polsce. 

08 sierpnia 2014

Ekspansja Kościoła 24

Absurd. Kościół ma więcej niż wymaga Konkordat i stara się o więcej. Sam o to zadbał naciskając PiS. Kościół ma m.in. ; ogromny majątek, przywileje majątkowe, prawo veta w art. 27 Konkordatu w sprawie pieniędzy publicznych, zabiegał o umowę z państwem i dostał prawie 2 mld. zł., zabiegał o uczestnictwo w tworzeniu Konstytucji i wprowadził swoje zapisy które szkodzą Polsce, przyczynił się do najbardziej zaostrzonych ograniczeń aborcyjnych w Europie jakie mamy i jeszcze mu mało tych ograniczeń, zawłaszczył sobie sferę publiczną by się wypowiadać, wypaczył m.in. pojęcie "dziecko poczęte" nazywając je zarodkiem, płodem, jajem i plemnikiem, nie jest instytucją naprawiania dusz, stał się władzą, pycha go rozpiera, zaszczuwa ludzi na ludzi, sieje nienawiść do ludzi, dzieli ludzi na katolików i lewicę, świątynia opatrzności dla JPII to jeden ze szczytów pychy i zadufania w sobie, bo pochłonęła ona miliony złotych od wiernych i od państwa oraz zabiera ludziom w kraju prawo wyboru a władze państwa są bierne. Przy tym wszystkim krzyczy głośno i kłamie że jest dyskryminowany w Polsce. 

Dodać trzeba koniecznie to że Tv Trwam tak samo jak media publiczne stosuje terror wobec narodu używając w swoich audycjach między słowami muzyki o dużo większej głośności niż słowa oraz przerażającej bo aż podrywającej ze stołka widza. Ludzi w ten sposób zmusza się do zwrócenia uwagi na słowa propagandy i na reklamy by ich nie przespali. Takie media były za PRL-u. Dziś nie wolno stosować terroru wobec widza, bo nie żyjemy w państwie totalitarnym. Nie do końca to prawda skoro media publiczne i katolickie stosują nadal terror wobec widza bezkarnie. Rząd Tuska jest dyktaturą a Kościół tak się zachowuje. 

Warto zwrócić uwagę na to co z nami wyprawia rząd Tuska, PiS i władze Kościoła, by zapobiegać tej tyranii. 

Kościół daje państwu alternatywę a raczej ultimatum : albo chrześcijaństwo, albo ateizm. To znaczy : albo państwo religijne, albo państwo religijne. Innej drogi dla państwa Kościół nie widzi w swej pysze. Już samo stawianie warunków państwu jest zgrozą dla państwa i ludzi, gdyż nie Kościołowi jest przypisane decydowanie o tym jakie ma być państwo. 

Kościół chwali się tym że pomaga ludziom i uważa że z tego powodu coś mu się należy, lecz tak naprawdę niewiele im daje bo sam ma niewiele. Jednak najwięcej to państwo daje ludziom oraz organizacje pozarządowe. Kościół oprócz pieniędzy żąda także władzy w państwie za swoje zasługi dla państwa a to już jest szczyt chamstwa. Kościół się zapomina bo jeżeli komuś pomaga, to musi pomagać bezinteresownie. Państwo ma obowiązek i instrumenty aby zadbać o to by ludzie mieli wybór a nic nie robi gdy Kościół odbiera im ten wybór. Takie państwo jest słabe. 

Uważam że każda instytucja, organizacja oraz ugrupowanie w tym i Kościół nie powinny starać się i dostawać władzy w państwie tylko dlatego że brały udział w wyzwoleniu kraju, lub miały inne zasługi dla kraju bo szajba im odbija. Jak dostaną one władzę to ją wypaczają stając się władzą absolutną i dyktatorską. Inaczej one się zachowują jak nie mają władzy w państwie a inaczej jak ją dostaną. Głównie mi chodzi o takie organizacje jak Kościół, partie prawicowo-religijne i Związki Zawodowe. Te instytucje, partie polityczne i organizacje nie nadają się do rządzenia państwem, bo mają zupełnie inne przesłanie i zadanie w swoich statutach. Zawsze trzeba zwracać uwagę na to kto pcha się do władzy, zanim pozwolimy im rządzić. Rządzić państwem mogą tylko ci ludzie, którzy nie są zrzeszeni w żadnej instytucji i organizacji. W ten sposób postępując unikniemy osób, partii politycznych, instytucji oraz organizacji ideologicznych i nieobiektywnych. 

W TVP INFO 7 sierpnia wypowiadał się prof. Wiktor Osiatyński na temat polskiego Kościoła. W zasadzie mówił on to samo co ja już opisałem wcześniej dodając swoje spostrzeżenia na temat ekspansji Kościoła, czyli zawłaszczenia państwa. Przypominam tą postać bo on jako jedyny jak narazie nie bał się mówić wprost o degeneracji naszego Kościoła. Np. w TOK FM jeden z publicystów powiedział dziś że Kościół nie wpływa negatywnie na swoich wiernych lecz wierni sami terroryzują naród i instytucje prywatne oraz państwowe, gdy to właśnie władze Kościoła i media katolickie w tym ks. Rydzyk nawołują z nich do łamania prawa polskiego i do terroryzmu wobec tzw. szatańskiej sztuki i kultury. Jak widać niektórzy mają jeszcze klapki na oczach, zamiast na nogach. 

Suma sum - Uważam że potrzeba nam więcej głosów krytycznych pod adresem władz Kościoła, partii prawicowo-religijnych oraz fanatyków religijnych by zapobiec katastrofie państwa.  

Czytaj także : Preambuła do Konstytucji. Czy Kościół w Polsce jest prześladowany ? 

07 sierpnia 2014

Nieludzkie władze 24

Podczas uroczystości wojskowej obrzucono prez. Bronisława Komorowskiego wyzwiskami "WSI, KGB". Komorowski zachowując w tej sytuacji spokój zaproponował lewatywę jako środek lecznicy dla grup zakłócających spokój. Prez. Komorowski ma co prawda najlepsze notowania bo 3/4 Polaków popiera jego politykę, lecz są też niezadowoleni którym on nie odpowiada. Przeciwnicy Komorowskiego zarzucają mu powiązania z PRL-em, gdyż popiera on tzw. "okrągły stół". Akurat Komorowski w 1989 roku był przeciwnikiem "okrągłego stołu", lecz nic nie mógł zrobić tak jak wielu ludzi "Solidarności". Tą sytuacje trzeba było zaakceptować. Był to zgniły kompromis, lecz innego nie można było wtedy osiągnąć bo PZPR miał jeszcze w swoich rękach wszystko. Natomiast nie można zaakceptować podejścia Komorowskiego do byłego gen. Wojciecha Jaruzelskiego gdy był na jego pogrzebie i przemawiał a nie powinien tam się pojawić jako przeciwnik PRL-u, nie powinien podpisywać ustawy podwyższającej wiek emerytalny do 67 lat gdy wcześniej zarzekał się że jej nigdy nie podpisze oraz nie powinien podpisywać wszystkich ustaw Tuska które są szkodliwe dla Polaków itd. Prezydent nie powinien brać udziału w uroczystościach w których są ludzie ze zbrodniczego systemu lub są obiekcje co do ich słuszności. Prezydent wolnej Polski powinien doprowadzić do tego by wyeliminować z władz i z sejmu ludzi pochodzenia prl-owskiego. Tak nie postąpił prez. Komorowski i stąd wspomniane okrzyki niezadowolenia na uroczystościach w których bierze on i jemu podobni udział. 

Dziś cukrzycy protestują w Warszawie, by otrzymywać nowe i refundowane lekarstwa zapobiegające otyłości. Te lekarstwa są już stosowane w innych krajach, ale nie w Polsce. Chorzy chcą brać mniej proszków i mniej płacić za nie. Dla państwa to żaden problem by sprowadzić na nasz rynek te i inne leki, ale lobby farmaceutyczne oraz rząd Tuska blokują sprowadzanie nowych leków by zarabiać na starych. Jak wspomniałem starych leków trzeba brać więcej niż nowych, by nie pogarszać stanu zdrowia. Uważam że normalny rząd to od razu wprowadzał by sprawdzone nowe medykamenty do kraju a nie czekał na protesty. Rząd Tuska nadal czeka na protesty by wszystkim ludziom niepełnosprawnym podnieść zasiłki do 1000 zł. na miesiąc. Obecnie tylko te grupy niepełnosprawnych są objęte podwyżką świadczeń które miały kim protestować, ale nie te które nie miały swoich obrońców. Normalny rząd nie czekał by na protesty ze strony ludzi niepełnosprawnych, bo wiedział by że te grupy społeczne są bezbronne i sam podjął by się podwyżek świadczeń dla tej grupy i ułatwiania im życia bez protestów.   

Tęcza Równości kolejny raz bo 6-ty padła ofiarą tych co nie znają stanu człowieka zwanego "tolerancja". Nad ranem dwóch pijanych mężczyzn w wieku 41 i 47 lat podpaliło Tęczę znajdującą się na pl. Zbawiciela w Warszawie. We krwi mieli ponad 2 promile alkoholu. Miasto zapowiedziało że oni zapłacą za jej naprawę. Grozi im kara więzienia do 5-ciu lat. Straż Miejska dosłownie przespała tą imprezę w swoim aucie. Jak na razie nie ustalono z jakich pobudek ją podpalono. Jak nie wiadomo to wiadomo że z powodu nietolerancji wobec mniejszości i odmienności jakie daje nam życie od początku świata. 

Krzysztof Bosak z prawicowej Młodzieży Wszechpolskiej mówił że ta Tęcza to akt przeciw homofobii a to oznacza że nie służy ona równości i tolerancji. On nie nadąża bo jest homofobem i nietolerancyjny do innych ludzi. Jego zdanie ginie marnie. Inny z MW powiedział na pl. Zbawiciela że z homoseksualistami nie ma rozmowy. Oni żądają także zmiany prezydenta Warszawy i swoich faszystowskich porządków w mieście nie pytając o zdanie Warszawiaków i Polaków mając zerowe poparcie w wyborach parlamentarnych. Oni w końcu wprowadzą Ruskich do Polski, gdy uprą się i uzyskają władzę w państwie. Trzeba ich zastopować. 

Uważam że w tej sytuacji powinno burzyć się pomniki prawicowców w tym pomniki ich idola Romana Dmowskiego, to może wtedy zaczną faszyści rozumieć na czym ma polegać tak naprawdę nietolerancja która jak wszystko idzie w obie strony. 

Ludzie sami chcą tolerancji dla siebie, ale dla innych to już nie. Tak nie ma w przyrodzie. Mam na myśli tolerowanie tego co nie może przeszkadzać innym. Właśnie po to postawiono tą Tęczę, by wzbudzić w ludziach tolerancje do samych siebie. 

Suma sum - Nieludzkie władze Tuska, to nieludzkie podejście do niepełnosprawnych. Brak tolerancji do innych, to brak tolerancji do siebie. Świat i wszechświat to koło które się zamyka. Przecieków i wycieków nie ma prawa być. Ja ciebie szanuję, to ty mnie. Ty mnie nie szanujesz, to ja ciebie nie szanuję - tak w skrócie i w przenośni wyglądają przecieki których nie ma prawa być w przyrodzie. 

Czytaj też ; "Bezduszne państwo Tuska", "Wszystko dla rodziny" i "Śmiać się wypada". 

Wolna Ukraina 81

Ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin : "Sytuacja na Ukrainie wymaga tego by skończyć wreszcie politykowanie. Czas działać tak jak nakazują zasady prawa humanitarnego. Działania Kijowa polegające na represjonowaniu wschodnich obwodów przez wykorzystywanie przemocy będą miały fatalne konsekwencje dla całego narodu ukraińskiego. To godne pożałowania". - Putin powiedział że Rosja wejdzie na Ukrainę w ramach pomocy humanitarnej i wojsk rozjemczych ONZ gdy dostanie zezwolenie od ONZ. Rosja tak naprawdę chce wkroczyć swoimi wojskami na terytorium Ukrainy pod pretekstem obrony represjonowanych wschodnich obwodów tego kraju. Tak uważam bo Rosja jako strona konfliktu nie ma prawa brać udziału w rozejmie na terenie konfliktu i to ze swoimi wojskami. Natomiast słowa ambasadora Rosji już nie są pogróżkami, lecz zapowiedzią odwetu za strzelanie do separatystów rosyjskich oraz z powodu przeciągającego się w czasie zajęcia terenów wschodnich Ukrainy. Słowa Czurkina mówiące że "odwet będzie miał fatalne konsekwencje dla całego narodu ukraińskiego" oznaczają zmasowany atak samolotami i czołgami na teren Ukrainy. Rosja tylko czeka na odpowiedni pretekst, by bezkarnie wkroczyć na Ukrainę i zająć ją całkowicie. Rosja nie potrafi odpuszczać i rezygnować z tego co już kiedyś miała bo jest głupia i imperialna. Dlatego ciągle przy granicy z Ukrainą stacjonuje ok 40 tys. rosyjskich żołnierzy a manewry wojsk rosyjskich odbywają się cyklicznie. Uważam że wojska ukraińskie mimo strachów od Ruskich powinny robić swoje. Ukraina ma prawo ustabilizować własnymi i pomocniczymi siłami sytuację w swoim kraju a inne państwa nie mają prawa w tym przeszkadzać. 

Malezyjski samolot MH-17 został strącony nad Ukrainą przez pomyłkę. Separatyści rosyjscy planowali zestrzelić rosyjski Aerofłot lecący z Moskwy na Cypr. Ten incydent miał być pretekstem do inwazji Rosji na Ukrainę. - Już pisałem że Putin czeka na pretekst by wkroczyć na Ukrainę i sam go aranżuje, bo jest wredny i zakłamany jak Hitler. Skoro Putin kłamie i sieje propagandę, to znaczy że zmierza do wojny. Tak samo Hitler postępował by wywołać wojnę. 

Rosja sama się izoluje od świata. To zły znak. Zapowiedziała ona zakaz lotów samolotów ukraińskich nad swoim terytorium a w niedalekiej przyszłości dla UE i USA. Władze Rosji wiedzą że są winne sytuacji na Krymie i Ukrainie i z tego powodu obawiają się restrykcji oraz prób ataku na terytorium Rosji ze strony innych państw. To z kolei powoduje strach przed tymi atakami a on powoduje zabezpieczanie się na wszelki wypadek choćby poprzez zwiększanie uzbrojenia i ciągłe manewry wojskowe w rejonach granic Ukrainy i UE. Sądząc po ilości wojsk i sprzętu wojskowego jakie są rozlokowane przy tych granicach Rosja planuje zaatakowanie Ukrainy, Białorusi, Estonii, Łotwy, Litwy a później Polski i innych krajów wschodniej Europy. Jak Rosja znajdzie słaby punkt w tym rejonie to zaatakuje, a jak nie to się wycofa. To powód by być w ciągłej gotowości bojowej. To oznacza że z Rosją trzeba rozmawiać zdecydowanie, ale tylko na naszych ( unijnych i amerykańskich ) warunkach. 

W Kijowie władze ukraińskie próbują kolejny raz rozebrać Majdan. Doszło do starć gdyż nie wszyscy mieszkańcy zgadzają się z tą decyzją bo sytuacja jeszcze nie jest ustabilizowana. Tą decyzję wydał tymczasowy prez. Ukrainy Petro Poroszenko i wcześniej ją zapowiadał, bo tak wymagały władze Rosji. Jeden z Ukraińców na Majdanie powiedział : "najpierw chcą nas usunąć a potem rozmawiać". 24 sierpnia ma odbyć się parada wojskowa z okazji święta Ukrainy a Poroszenko chce mieć spokój. To też powód do oczyszczenia Majdanu. - Wydaje mi się że rosyjskie służby próbują podzielić ludzi, by zakończyć okupację centrum Kijowa. Obecnie ci co razem stali na Majdanie i protestowali przeciw rządom Janukowycza i Rosji stają na przeciwko siebie. Jedni budują barykady i palą opony a inni burzą to. Tak naprawdę to władze obawiają się użycia broni przeciw sobie jaką protestujący uzyskali po zamieszkach. Uważam ze dopóki nie ma wyborów do parlamentu i na nowego prezydenta oraz dopóki nie uspokoi się sytuacja na wschodzie Ukrainy to Majdan powinien nadal kontrolować sytuację. W takiej sytuacji w jakiej znajduje się Ukraina nie można pozwolić sobie na rozejście się do domów. Można tylko zmniejszyć teren okupacji centrum miasta Kijów, by nie utrudniać życia jego mieszkańcom. Uważam chyba tak samo jak Ukraińcy, że na świętowanie państwa nie jest jeszcze czas, gdyż nie odzyskano Krymu, wolności od mieszkańców rosyjskich którzy powinni wyprowadzić się do Rosji oraz nie ma władz w pełni ukraińskich i bez komunistów. 

Ponad 700 tys. ludzi uciekło do Rosji w wyniku walk sił ukraińskich z separatystami rosyjskimi. Dziennie ucieka około tysiąca ludzi. Około 400 ludzi będących w straży granicznej prosiło o azyl Rosję i przeszło na stronę Rosji by mieć ochronę. - Jest to propaganda bo akurat Ukraińcy nie potrzebują ochrony od Rosji gdyż władze Ukrainy nie atakują własnych obywateli. Ci co przeszli do Rosji to są separatyści rosyjscy i inni obywatele Rosji mieszkający na terenie Ukrainy. Na terenie Ukrainy mieszka ok. 20 mln. Rosjan których ZSRR zostawił po II wojnie światowej by utrzymywać w nieskończoność swoje władze na Ukrainie. Perfidne to było ze strony ZSRR, ale tak było. ZSRR zostawiał w każdym okupowanym kraju swoich ludzi, by pchali się do władz tych państw. W ten sposób ZSRR kontrolował każdy okupowany kraj. Uważam że zamiast bronią, to słowem należało by rosyjskich mieszkańców z Ukrainy wyrzucić do Rosji. Problem jest w tym że oni nie słuchają kogokolwiek i dlatego siłą trzeba dać im do zrozumienia że nie są u siebie i powinni wrócić do Rosji zamiast niszczyć nieswoje miasta na Ukrainie. 

Tajny pakt Merkel-Putin zakłada zaakceptowanie przez zachód aneksję Krymu i nie przyjmowanie Ukrainy do NATO a Putin wycofa separatystów i da Ukrainie gaz. - Nie można potajemnie tworzyć porządku dotyczącego innego państwa. Nie można ustalać czegoś na niekorzyść innego państwa i bez udziału zainteresowanej strony tylko po to by nie było wojny. Cały czas trzeba walczyć o odzyskanie Krymu dla Ukrainy, bo jak raz się odpuści to potem trudno będzie go odzyskać bez użycia siły. Wszelkie sprawy międzynarodowe należy jawnie rozpatrywać. 

Rosja wprowadziła embargo dla krajów które wprowadziły sankcje dla niej. Są to kraje UE, USA, Kanada i Australia. Embargo dotyczy wielu warzyw i owoców, mięsa, ryb, mleka i nabiału oprócz produktów dla dzieci. Jeden mieszkaniec z Moskwy po sankcjach mówił że nie potrzebne są Rosji śmiecie z Zachodu. To po co do tej pory je żarł ? Akurat propaganda władz rosyjskich nakazuje im tak mówić. Skutki sankcji w Rosji zauważył też sam Barack Obama. Rosja powinna wiedzieć że sankcje są wymierzone w nią tylko dlatego, że zajęła bezprawnie Krym i miesza się w sprawy suwerennego państwa jakim jest Ukraina. Wystarczy ustąpić i oddać to co się ukradło a sankcje mogą być cofnięte. 

Suma sum - Przyszedł czas na to by w Rosji wymienić władze komunistyczne na demokratyczne. Bez wymiany tych władz będą nadal problemy z Rosją, bo one nie nadążają za nowym, demokratycznym i globalnym porządkiem świata. 

Dopalacze w akcji

Koloroller na podpałkę do kominka, odświeżacze do biletów itd. Tak określa się nowe dopalacze które można kupić w sklepie i w internecie. Dopalacze mają się dobrze. Wystarczyło zmienić skład chemiczny a nadal można je sprzedawać. Ustawy nie nadążają za zmianami na rynku. Można powiedzieć że te ustawy są do dupy. Uważam że można wprowadzić taką ustawę, która zapobiegnie na stałe produkcję i sprzedaż dopalaczy. Wystarczy w ustawie zapisać zakaz produkcji i sprzedaży dopalaczy i innych środków odurzających bez podawania składu zakazanych substancji. Jednak trzeba zaznaczyć w tej ustawie dozwolone substancje takie jak alkohol, tytoń i narkotyki by uniknąć manipulacji ze strony wszystkich zainteresowanych stron. 

Suma sum - Chyba lepiej odpuścić sobie dopalacze, dopóki mało jest uzależnionych od nich osób. 

06 sierpnia 2014

Ostatni lot 8

Ma być wznowione po raz trzeci śledztwo w sprawie lotów do Smoleńska jakie były 7 i 10 kwietnia 2010 roku. Sąd nie dopatrzył się przyczyn umorzenia śledztwa. Nakazano z tego powodu sprawdzenie czy nie było niedociągnięć w organizowaniu tych lotów. Proces w tej sprawie ma być wznowiony na wniosek 21 osób pokrzywdzonych czyli rodzin zmarłych tragicznie osób w Smoleńsku. Pierwsze śledztwo zakończono w czerwcu 2012 roku a drugie w 2013-tym. 

Bartosz Kownacki, pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej stwierdził że loty były w niewłaściwy sposób organizowane poprzez zaniechanie przez funkcjonariuszy publicznych w tym przez kancelarię premiera i MSZ. Wg. niego te działania noszą znamiona przestępstwa, bo bezpośrednio narażono prezydenta Lecha Kaczyńskiego na niebezpieczeństwo. Wg. niego za to odpowiada bezpośrednio Tusk i Arabski z jego kancelarii. 

Wg. sędziego Wojciecha Łączewskiego z Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście są wątpliwości. Zadaje on pytania ; czy prawidłowo zorganizowano loty ? oraz jakie są ostateczne ustalenia prokuratury ? Dodał on że prokuratura wie jakie są ostateczne ustalenia prokuratury, ale nie wie on na jakiej podstawie je ustalono. - Tenże sędzia wyraźnie "szuka dziury w całym", gdyż sprawę umorzono kolejny raz podając przyczyny umorzenia śledztwa. Natomiast podstawy umorzenia śledztwa były podane w aktach, lecz nie chce się ich przyjąć przez sędziego zwolennika PiS oraz przez rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej bo koniecznie potrzebna im jest ścięta głowa winowajcy. Oni i PiS muszą mieć na kim się wyżywać. 

Te rodziny oraz posłowie PiS z góry zakładają że za tą tragedię odpowiadają konkretne osoby i dlatego żądają ukarania winnych z nazwiska. Jak do tej pory nie ustalono nazwisk odpowiadających za tą tragedię, bo takich nie było gdyż tragedia wydarzyła się tylko z powodu nadgorliwości byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego który sam postanowił wylecieć do Smoleńska by uczcić rocznicę pomordowanych przez NKWD Polaków w Katyniu w 1940 roku a zła pogoda mu w tym pomogła. 

Ten lot nie był planowany przez rząd czyli przez kancelarię premiera, bo uroczystość już się odbyła 7 kwietnia i z tego powodu odwołano wszystkie procedury dotyczące lotu z 10 kwietnia i bezpieczeństwa lotniska w Smoleńsku. I te działania też nie przyczyniły się do tragedii bo przyczyną była tylko pogoda o której załoga TU-154 M wiedziała i co jakiś czas aż do momentu tragedii była informowana o jej zmianach przez służby lotniska. 

Pogoda to główna i bezpośrednia przyczyna tragedii. Inne przyczyny tej tragedii to m.in. ; niezaplanowany wylot do Smoleńska Tupolewa z posłami PiS i Lechem Kaczyńskim, Lech sam chciał uczcić rocznicę by zapisać się w kartach historii jako mąż stanu który jest wyjątkowym patriotą, decyzję o lądowaniu na lotnisku w Smoleńsku mimo ostrzeżeń o złej pogodzie wydał sam L. Kaczyński. Jego brat Jarosław też mógł przyczynić się do tej tragedii pośrednio polecając Lechowi przez komórkę lądowanie bo czasu było za mało. Podsumowując jednym zdaniem : Lech Kaczyński sam wydawał decyzję we wszystkich sprawach dotyczących feralnego lotu i to on odpowiada za tragedię oraz za śmierć 96 osób jakie poleciały z nim do Smoleńska. Jak wiadomo upamiętnienie rocznicy już odbyło się 7 kwietnia a kolejna już była zbędna. Dla przyzwoitości nie wolno tej samej rocznicy obchodzić drugi i kolejny raz. 

Posłowie z PiS uważają że ten lot z 10 kwietnia 2010 roku nie był prywatny, lecz rządowy i należały się jemu takie same procedury bezpieczeństwa jak w locie z 7 kwietnia z premierem Tuskiem. - Uważam że ten drugi lot był prywatnym lotem, bo był nieplanowanym przez rząd. Jak wiadomo głowy państwa często latają nieoficjalnie na nieoficjalne spotkania do innych krajów i trudno te loty uznać za rządowe. Akurat takich obowiązków żadna głowa państwa nie ma i sama na swoją odpowiedzialność za skutki podejmuje decyzję w tych sprawach. 

Suma sum - Jarosław Kaczyński wie że bezpośrednim winowajcą tragedii smoleńskiej był jego brat Lech to i wszystko robi by innych oskarżyć za nią. Wiadomo że zbyt duża jest odpowiedzialność za śmierć aż 96 osób. Nie będę ukrywał że większość w Polsce nie opłakuje śmierci Lecha Kaczyńskiego i posłów PiS którzy zginęli w tej katastrofie bo są oni nielubiani za swoją politykę reżimowej IV RP oraz za pychę, gdyż uważają siebie za najlepsze i najważniejsze osoby w państwie bo związali  się z Kościołem. Dziś ten ich Kościół który dostał za dużo od PiS chce zawładnąć państwem tworząc państwo religijne i zniewolić naród. Warto czasami obiektywnie spojrzeć także i na tragedie narodowe. Jak wiadomo tak postępują posłowie i zwolennicy PiS którzy piszą naszą historię po swojemu i nieobiektywnie choć mówią że obiektywnie. Swój na swojego trafił wreszcie. 

Ekspansja Kościoła 23

"Idźcie i róbcie raban w kościele" ! - Tak mawiał papież Franciszek. Wykorzystał to przesłanie dosłownie m.in. ks. Wojciech Lemański który zapowiedział : "te pokolenie musi wymrzeć" i wyrzucono go z jego parafii. Te zdanie ks. Wojciech Lemański powtórzył po swoim znajomym biskupie. Wcześniej media podawały że to Lemański je wypowiedział. Może chodziło o pomyłkę a może o to by "dolać oliwy do ognia". Chodziło tu o zabetonowane władze Kościoła które nie potrafią rozmawiać z wiernymi. Papież Franciszek też miał na myśli zmienianie Kościoła od wewnątrz który trwa w średniowieczu a przez to odpycha ludzi od kościołów. Władze naszego Kościoła akurat trzeba wymienić całkowicie, gdyż pochodzą z PRL-u przez co nie nadążają za zmianami. Niektórzy z tej władzy jak nie większość bo są to stare trupy w wieku ok. 70 lat mają powiązania z byłymi komunistami i tak samo źle wpływają na nasze życie jak byli komuniści znajdujący się w partiach politycznych. Kościół potrzebuje reformy oraz odsunięcia od państwa bo mu zagraża.  Kościół sam sobie nie poradzi a także nie chce sobie radzić, bo mu dobrze w betonowej skórze i dlatego ludzie i państwo musi mu pomóc. 

Zbigniew Girzyński z PiS w Tv Trwam ; "Jestem przekonany że tak jak wśród lekarzy jest duża solidarność osób sumienia tak i u nauczycieli nie będzie brakowało tych którzy będą odważnie swoich racji tak jak Chazan w środowisku medycznym bronić". - Wyraźnie Kościół chce i włada państwem a PiS mu wtóruje. Wprost księża i posłowie PiS mówią narodowi jak ma postępować i jak ma łamać prawo polskie. To nazywa się anarchią i reżimem religijnym, bo nie ma gdzie się odwołać biedny i zniewolony człowiek. Religie nie przewidują sądów, chyba że te pod nazwą "święta inkwizycja". Drewna na stosy też mamy dość. 

"Odwracanie kota ogonem". Artur Mamcarz-Plisiecki z Katedry Filozofii Kultury KUL WSKSiM w Tv Trwam : "Marksiści kulturowi czyli ta lewica która opanowała instytucje kultury takie jak kina, teatry, media czy ogólnie biorąc sztukę to są ludzie skrajnie nietolerancyjni. Tzn. nie znoszą sprzeciwu wobec światopoglądu który ma być teraz Polsce i Polakom narzucany a osoby które nie dają się podporządkować całkowicie tym poglądom mają być eliminowani z życia publicznego". Marek Cichucki aktor z Teatru Nowego w Łodzi w Tv Trwam : "Dyrektor chce robić teatr światopoglądowo jednoznaczny odsuwając od teatru ludzi o innych światopoglądach". Został on wyrzucony z  pracy za to że chciał swój światopogląd katolicki wprowadzać w życie teatru który jest światopoglądowo neutralny. Chce on z tego powodu odwołać się do Sądu Pracy. - Jest to kolejny przykład na to że katolicy i media katolickie "odwracają kota ogonem" gdy oskarżają lewicę i państwo o atak na Kościół. Każdy wie że lewica, inne grupy społeczne i państwo nie wchodzą z butami w media, szkoły i teatry katolickie i nie narzucają jaki ma być w nich program. Natomiast katolicy kłamią gdy mówią że wszyscy są nietolerancyjni lecz nie oni. Oni tak fałszywie rozumują obecny świat. Dla nich każdy kto nie słucha praw boskich i księży to jest skrajnie nietolerancyjny, chce wyeliminować z życia publicznego katolików oraz atakuje Kościół. Katolicy już tak daleko zabrnęli w fanatyzm religijny dzięki mediom katolickim, że dla nich białe stało się czarnym. Nie widzą oni że sami atakują świeckie media i państwo które jest odrębnym bytem od Kościoła i wszelkiej wiary. Kościół i katolicy popierający ten fanatyczno-reżimowy Kościół zabetonowany mentalnie i w działaniach w średniowieczu sami proszą się o reżim dla siebie od państwa. Żadna religia nie ma prawa mieć władzy jakiejkolwiek. Tak uczą religie. 

Marksiści kulturowi czyli lewica jak ich nazywają władze Kościoła nigdy nie opanowali instytucji kultury takich jak kina, teatry, media czy ogólnie biorąc sztukę bo sztuka i kultura nie jest podzielna. Tą sztukę i kulturę podzielił sztucznie tylko Kościół : na lewacką i katolicką by łatwiej jemu było odrzucić to co uważa za szatańskie gdy zdobędzie pełną władzę w państwie. Sztuka lub kultura może mieć tylko różny charakter np. gotycki, rokoko, świecki lub sakralny. Oj spieszy się Kościołowi do władzy, oj spieszy że aż zakłamuje rzeczywistość. 

Ojcowie Paulini prowadzą kolejną pielgrzymkę do Jasnej Góry. Dziennikarka Aleksandra Trocka uważa że ludzie zamiast wyjechać na wakacje, czy samemu w domu się bawić i spełniać po swojemu wolny czas to wyruszają w męczącą podróż do Jasnej Góry. Niektórzy zarzucili jej niezrozumienie pielgrzymek. - Uważam że pielgrzymka jest tylko po to, by pokazać się innym jakim jest się wiernym katolikiem. Żeby doznać wyższości, cierpienia czy uniesienia i by przemyśleć swoje dotychczasowe życie nie trzeba brać udziału w męczących i nic nie znaczących pielgrzymkach. Te doznania można przeżyć w kościele. Uważam że każdy wierny jak chce zobaczyć Częstochowę, sanktuaria, bazyliki czy inne miejsca związane z religią to powinien pojechać sam, z rodziną lub ze znajomymi autem lub autobusem w te miejsca. Mniej ludzi, więcej jest do zobaczenia. Pielgrzymka to też rodzaj zorganizowania ludziom czasu przez księży a tego żadnej religii nie wolno robić. Powód tego zakazu zawsze jest ten sam : każda religia powoduje u wiernych fanatyzm religijny który jest szkodliwy dla nich i dla państwa. Jak grupy zbierają się w ustalonym miejscu i długo ludzie w nich przebywają tylko ze sobą odcięci od reszty świata to stają się sektą z którą nie ma już żadnego porozumienia. Dziś mamy tego zjawiska wiele przykładów np. ; ks. Rydzyk nawołuje ze swoich mediów wiernych by terroryzowali sztukę w teatrach i kinach świeckich a oni posłusznie wychodzą na ulicę i blokują wejścia do tych budynków. Do tej pory ci sami katolicy chodzili na sztuki świeckie i do świeckich kin i teatrów a teraz już im nie wolno bo ks. Rydzyk tak nakazał. To jest właśnie fanatyzm religijny, bo ludzie wierni już nie myślą. Są oni tylko narzędziem w rękach władz Kościoła. 

Suma sum - Ekspansja Kościoła w państwo trwa. Ostrzegałem już że media to władza i że będą kłopoty gdy Rydzyk uruchomi swoje media i dostanie na nie miejsce na multipleksie. 

Czytaj także : Preambuła do Konstytucji. Czy Kościół w Polsce jest prześladowany ? 

05 sierpnia 2014

Autostradą w bramki

Bramki są trzy, a korek jeden ale za to jaki długi. Przez głupi korek nie można było trafić do bramki. Takim korkiem to warto było wjechać w bramkę. Każda bramka się cieszy, kiedy tak dużym korkiem ktoś w nią mierzy. W sytuacji podbramkowej i korek może się znaleźć na drodze. 

Przyczyną olbrzymich korków na autostradach są bramki które są niewydolne. Kosztowały one 1,5 mld. zł. Cena za jazdę autostradą waha się od 5 groszy do 29-ciu za kilometr. Czas zabierają kierowcom bilety które trzeba opłacić i skasować przy bramce. Ministerstwo Infrastruktury przewidziało przepustowość na autostradach tylko do 30 tys. aut dziennie a jest 3 razy tyle. Minister Bieńkowska powiedziała że nie jest źle, bo dobrze przewidziała przepustowość. Jan Krynicki rzecznik GDDiKA ; "my robimy wszystko aby podatnikom i użytkownikom dróg ulżyć ... robimy wszystko żeby ten efekt dla nich był jak najlepszy. My działamy w interesie podatnika". - Chyba wypada jemu i GDDiKA podziękować za to że z ulgą, szybko, bez stania godzinami w kolejkach pod bramkami i bez używania brzydkich słów kierowcy mogą poruszać się po nowych, polskich autostradach. Oby tak dalej. 

* Sorry. Tam gdzie bramki, tam są korki. * To szczera wypowiedź pani minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej. Pozostałe wypowiedzi pochodzą od zdenerwowanych kierowców stojących w kolejce na autostradach pod bramkami. 

* Godzinę tutaj stoimy. 
* Nasi piłkarze powinni budować autostrady - wtedy były by na pewno bramki. 
* Tak długo, tak krótkiego odcinka jeszcze nigdy nie jechałem. 
* Czekać tak długo by tylko głupi bilet wziąć - to skandal i w głowie się nie mieści. 
* Autostrada fajna, ale 3 bramki to przesada. My płacimy za stanie w korku. 
* Jest to bardzo denerwujące w momencie kiedy płacę za coś, co wcale nie przyspieszy i nie usprawni - przejazdu. 
* Zrobili w Polsce bramki, takie nie wiadomo co, i takie drogie są opłaty. 
* Pierwszy raz wybrałem się na urlop i chyba ostatni. Dlaczego ? Bo to dramat, widać to i tyle. Oni jeszcze pieniądze biorą za to. 
* Minąłem bokiem autostradę i udało mi się przejechać. 
* Zaoszczędzisz zaledwie kilka sekund gdy wydrukuje się bilet i skasuje przy bramce pracownik bramek. 
* Szkoda że nie mieliśmy nawigacji, bo byśmy ominęli ten korek. 
* Kolega zobaczył korek, zadzwonił i dlatego ominęliśmy go. 
* Trzeba na rower się przesiąść. 

Suma sum - Minister Elżbieta Bieńkowska po narzekaniach na Bramki zapowiedziała zamienić je na Viatoil - elektroniczne i zdalne kasowanie biletów za pomocą pilota. Większość uważa że można było przewidzieć trudności stosując bramki, ale jak widać ktoś chciał zarobić na bramkach i dlatego zostały one wprowadzone na autostrady. Tak naprawdę to wyszła tu parszywa cecha Donalda Tuska który jeżeli już coś da, to musi coś odebrać. Pazerny rząd Tuska chciał na bramkach zarabiać niesłusznie krocie to i ceny za kilometr sięgały nawet 2 i więcej złotych na początku a bramki miały ułatwić zbieranie kasy od kierowców bo trudno je ominąć. GDDiKA też chciały by od razu zwróciły się jej koszta budowy autostrad i stąd tak wysokie opłaty były na początku. Ważniejsza była kasa niż ułatwienie kierowcom życia. Teraz kolejne pieniądze państwowe trzeba będzie wydać na nowy system pobierania opłat. System Viatoil był znany zanim zaczęto budować autostrady i wtedy można było go wprowadzić, lecz rząd Tuska jak zwykle chciał dać zarobić swoim kolesiom i zarządom firm to wprowadził najpierw bramki. Wtedy też narodził się pomysł w rządzie Tuska by dyrektorom, prezesom i zarządom firm podnieść płace nawet do 100 tys. zł. za miesiąc pracy. Tak Tusk poustawiał sobie firmy, by pracowały na jego zasadach. Jednak szybko te ponadnormatywne wynagrodzenia dały odwrotny skutek. Np. prezes Kolei któremu podniesiono płacę do 40 tys. zł./mies. został wyrzucony za nieudolność w zarządzaniu firmą a autostrady zaczęły się sypać. Na tych nieudaczników to rząd Tuska ma pieniądze, ale na podwyżki płac i świadczeń to nigdy nie ma bo mówi że zawsze brakuje ich. Dobrze że nie wystawiono nieudacznika Tuska na bramce, bo przepuszczał by wszystkie gole i pieniądze zabrane kierowcom. 

Donos

Za komuny władze PRL mile widziały donosy na sąsiadów. Dziś 25 lat po wyzwoleniu spod okupacji sowieckiej nadal mile są widziane donosy na sąsiadów do Urzędu Skarbowego i do ZUS. Jest nawet skrzynka na donosy na której napisano : "Skrzynka skarg, wniosków i zażaleń w tym uwag dotyczących nieetycznego zachowania pracowników". Ci co donoszą najczęściej podpisują się życzliwy lub bardzo życzliwy podatnik lub obywatel. Większość donosicieli donosi jednak anonimowo, by nie mieć kłopotów od sąsiadów. Np. do US piszą oni że sąsiad ma jedno auto więcej i nie wiadomo skąd miał on na nie pieniądze. Np. do ZUS piszą że sąsiad ma zwolnienie lekarskie a wyjechał na urlop za granicę. Te instytucje sprawdzają te bardziej prawdopodobne donosy i nakładają kary gdy sprawdzą się zarzuty w donosach. W 2011 r. w Warszawie było - 483 donosów do US a w 2013 r. - 990. Jak widać rośnie ilość donosów z każdym rokiem zamiast maleć. Tak się dzieje bo niektórym nie udało się życie. Także z zazdrości donosi się na sąsiadów. 

Suma sum - Nie wiadomo jak określić te zachowania ; czy obywatelski obowiązek czy donosicielstwo. Uważam że nie wolno donosić na innych tylko dlatego że lepiej się im powodzi lub są bardziej zaradni w życiu. Donosicielstwo samo w sobie jest parszywą cechą i nikt nie powinien tak postępować. Można było zrozumieć trochę te zachowania za PRL-u bo taki był cały parszywy system, ale dziś już nie da się wytłumaczyć tych parszywych zachowań. Żyjemy nadal w kraju w którym rządy PZPR i obecne utrzymując tanią siłę roboczą i wysokie ceny wymuszają na ludziach kombinowanie a to powód by nie czepiać się ich. Donosiciele powinni to zrozumieć i zaprzestać parszywego donosicielstwa, bo to parszywa cecha człowieka. 

04 sierpnia 2014

Powstanie Warszawskie

1 sierpnia obchodzimy co roku kolejną rocznicę zrywu Warszawiaków pod nazwą Powstanie Warszawskie. W walce o wolną stolicę 1 sierpnia 1944 roku zginęło ok. 200 tys. Warszawiaków w tym 19 tys. żołnierzy. Niemcy w zemście niszczyli kolejne budynki stolicy i mordowali ludzi. Po drugiej stronie Wisły stały wojska radzieckie i czekały aż Warszawiacy się wykrwawią. Gdyby ZSRR miał zamiar wyzwolenia Europy spod okupacji niemieckiej, to weszły by do Warszawy tak jak do każdej stolicy bez pytania i wspomagały by Warszawiaków w wyzwoleniu stolicy a tak się nie stało. Moim zdaniem ZSRR nie wszedł do Warszawy, bo w niej nie było jeszcze struktur władzy radzieckiej. Warszawa miała swoje polskie siły zbrojne czyli Armię Krajową która nie zgadzała się z polityką ZSRR. Po wojnie władze ZSRR dobijały resztki po AK i innych ludzi uważanych za przeciwników systemu komunistycznego. To jeden z powodów że wojska radzieckie nie weszły do stolicy z pomocą. ZSRR już przed wojną działały na rzecz okupacji Polski i innych państw Europy. W tym celu potajemnie wywozili z tych krajów ludzi którzy mogli by przeszkodzić władzom ZSRR w ich planach do swoich obozów nawet w czasie wojny by ich tam zamordować. Już w 1940 roku ZSRR wywiozło z Polski do obozów śmierci w Rosji ok. 20-tu tysięcy Polaków, w tym najważniejszych ludzi takich jak żołnierze wyższej rangi, policjantów oraz władze miast i wsi. Ofiary grzebano w masowych grobach ; w Katyniu pod Smoleńskiem, w Miednoje koło Tweru, w Piatichatkach na przedmieściu Charkowa i w Bykowni koło Kijowa. 

To powód by nie uważać Rosji za wyzwoliciela państw Europy spod okupacji niemieckiej. Drugi powód braku pomocy ze strony ZSRR to tajny pakt zawarty między ministrami Niemiec i Rosji zwany paktem Ribbentropa i Mołotowa. Ten pakt nakreślił z góry układ sił jaki miał być po II wojnie światowej oraz eksterminację wybranych narodowości w tym i polskiej. Jeżeli chodzi o Polskę to głównie chodziło o wymordowanie tych co nie pasowali do nowej rzeczywistości która miała nastąpić po wojnie a było ich aż 4 mln. Polaków i 2 mln. Żydów oraz 20 tys. Polaków wywiezionych do ZSRR w 1940 roku. Na Ukrainie ZSRR już przed wojną robił roszady wywożąc niektórych w głąb Rosji i do obozów śmierci by nie przeszkadzali w okupacji tego kraju. Te działania Stalina pokazały jak słaba była Rosja. 

Po uroczystościach związanych z PW jakie były 1 sierpnia i wcześniej pozostał tylko niesmak, bo jedni ( neutralni i zwolennicy PO ) świętowali a inni ( zwolennicy PiS i prawicy ) przeszkadzali. Tak jest co roku. Z tego powodu nadal komentuje się te wydarzenia nie dając konkretnej odpowiedzi Polakom na pytanie : Czym było Powstanie Warszawskie ? Czy warto było wtedy ginąć ? Jaki ma mieć charakter ta rocznica ? Pewno odpowiedzi na te pytania jest wiele, lecz w końcu trzeba ustalić jaki charakter ma mieć coroczna rocznica PW, by wspólnie ją obchodzić bez konfliktów i różnic zdań. 

Ciągle nie rozwiązany jest charakter powstania. Siły polityczne w kraju przeciągają na swoją stronę swoje poglądy na ten temat a naród ma wtedy rozdwojenie jaźni. Wtedy na każdej corocznej uroczystości PW jedni pomrukują, buczą i gwiżdżą, a inni nie. Tak nie może być, bo to jest wspólna ogólnonarodowa rocznica Polaków. Narodowi potrzebna jest jedna, ogólna i właściwa charakterystyka Powstania Warszawskiego a nie wiele wykluczających się wzajemnie. To samo dotyczy pozostałych kontrowersyjnych rocznic państwowych. 

Moim zdaniem rocznicę PW należy traktować i obchodzić tak jak każdą klęskę narodową zachowując przy tym uroczysty charakter. Tą klęskę należy nazywać tragedią. Tragedie i klęski to też rocznice których nie możemy się wstydzić i należy obchodzić je zależnie od ich charakteru, by nie było zakłamania we władzach i w narodzie. Nie można na siłę z klęski robić zwycięstwa, bo jedno określenie wyklucza drugie. Nie można także na klęskach budować morale narodu, bo to daje wtedy odwrotny skutek. Ludzie w czasie wojny mogą rezygnować z walki wiedząc że ona jest z góry przegrana. PiS właśnie na klęskach chce budować morale narodu, bo nie wiele mamy zwycięstw w swojej historii. Z każdej klęski czy tragedii narodowej robi on zwycięstwo. Dla Kaczyńskiego i PiS każda rocznica ma być obchodzona jako zwycięstwo ale tylko po to, by mieć jak najwięcej w roku rocznic do obchodzenia. Wtedy Kaczyński będzie miał pełną satysfakcję, bo sobie podniesie morale w narodzie jako największy patriota w Polsce gdy dojdzie do władzy. Tylko Kaczyński tak uważa a jego partia musi się z tym zgodzić czy chce, czy nie chce. Pozostali chcą by rocznice państwowe były wspólnie obchodzone, gdyż nie obecni politycy doprowadzili do klęsk i zwycięstw narodu polskiego które były w naszej historii. Oni nie mają prawa przypisywać sobie zasług z tego tytułu i uważać siebie za tych co mają moralne prawo do brania udziału w polskich rocznicach państwowych. Każda z obecnych partii ma wiele złego na swoim sumieniu a to nie pozwala im na spokojne organizowanie wszelkich uroczystości państwowych. 

Uważam że byli komuniści z PRL-u ( w tym z SLD, z PSL i ci co znajdują się w pozostałych partiach ) nie mają wogóle prawa zabierać głosu na temat polskich rocznic, bo wypaczają ich sens. Najgłupsze z ich strony określenie odwagi które było związane z odwagą powstańców warszawskich jakie usłyszałem to : "największą odwagą było odbudowywanie Polski po wojnie, bo wymagało szczególnego heroizmu". Bez komentarza te głupoty są. 

Uważam że za klęski narodowe winę ponoszą władze państwa, Kościół oraz partie polityczne i inne ugrupowania. Władze państwa są winne bo zamiast śledzić na bieżąco sytuację światową i naszych odwiecznych wrogów oraz pilnować granic i dozbrajać armię to zajmują się sobą czyli panowaniem i okradaniem narodu. Natomiast Kościół zawsze wtyka swój nos w nie swoje sprawy, czyli w politykę państwa na której nie zna się a do tego chce zawsze władzy w państwie by mieć kasę dla siebie. Ta Kościoła krótkowzroczność, pazerność do pieniędzy i chęć władzy powoduje że rządy państwa polskiego zajmują się marginesem społecznym a nie obronnością kraju. Kościół ma swoje podwórko i tylko jego powinno pilnować a resztą zajmuje się państwo. Tych reguł nie wolno komukolwiek zmieniać. Z kolei partie polityczne i inne ugrupowania wszystko robią by jednych "wykurzyć' od władzy a siebie "wrzucić". Mam na myśli te partie i ugrupowania które nie rozumieją po co chcą rządzić krajem. Także te partie mam na myśli które chcą rządzić dla samego rządzenia ( PO, SLD i pozostałe partie ), oraz te które mają program szkodliwy dla państwa ( PiS, SP i PR ). 

Niestety, często ich programy są fałszywie rozumiane przez wyborców bo mają na pozór szczytne hasła takie jak m.in. Bóg, honor i ojczyzna, wolność dla państwa, wszystko dla rodzin, walka z korupcją, z aborcją, z in vitro i z mniejszościami oraz by lepiej się żyło. Partie z takimi hasłami tak naprawdę wcześniej czy później doprowadzą do upadku państwo a ten upadek wykorzystują często obce i wrogie nam państwa i mamy wtedy strajki, rozbiory oraz wojny. Te partie zajmują się tylko walką polityczną by uzyskać władzę w państwie, lecz nie myślą o skutkach tej walki. Wiadomo że jak partie walczą ze sobą o prymat w państwie to na tym traci państwo. Obecnie PiS walczy z PO o przywództwo w państwie gdy obie partie nie zasługują na nie a Polska traci kolejne lata by zmieniać się na lepsze. Te spory powodują m.in. to że nie można do tej pory ustalić stałych i dobrych zasad funkcjonowania państwa w tym i jego obronności, zasad stałego podnoszenia "stopy życiowej" całego narodu, zasad zwiększania dzietności ( m.in. poprzez właściwe płace ) która ma wpływ na obronność kraju i stopę życiową wszystkich ludzi oraz zasad leczenia na takim poziomie by każdy był zadowolony. 

Każda partia co wejdzie do władzy to ustala swoje reguły i zasady a to jest szkodliwe dla funkcjonowania państwa. Takie partie nie powinny wogóle wchodzić do sejmu, bo kierują się tylko swoją ideologią i własnymi interesami. Do sejmu powinny wchodzić tylko te partie które kierują się potrzebami całego narodu i interesem państwa właściwie rozumianym. Np. Kościół, partie religijne i prawica źle pojmują interes państwa, bo stawiają najwyżej doktryny Kościoła a nie jednostki z których składa się całe państwo. Te jednostki są różnorodne w poglądach i potrzebach i do nich trzeba dostosowywać prawo które nie będzie godzić w interesy innych jednostek. Np. prawo do wyznawania wiary nie może godzić w prawa ludzi nie wyznających jakiejkolwiek wiary. Prawo do zawierania związków partnerskich nie może godzić w prawo związków małżeńskich. Obecne prawo akurat nie godzi w związki małżeńskie, choć przeciwnicy związków partnerskich mówią inaczej ( kłamią ) byle swoje osiągnąć, czyli podlizać się ks. Rydzykowi. Te związki istnieją niezależnie od siebie i nie mogą sobie przeszkadzać. Natomiast prawo do samostanowienia i do wolności jednostki nie może być zakłócone przez oszołomów religijnych i inne podmioty. Wolny kraj to wolne jednostki które mają prawo same o sobie stanowić bez ingerencji Kościoła i partii politycznych. Uważam że wierni powinni nauczyć się żyć w państwie wielokulturowym i wielonarodowym, bo sprowadzą państwo na dno. Tak naprawdę to nie wierni nie potrafią współżyć w państwie różnorodności, lecz tylko zabetonowane we średniowieczu władze Kościoła i władze partii religijnych. Z tymi oszołomami należy walczyć a nie z katolikami. Oczywiście należy zawsze modyfikować te zasady by dopasować je do rzeczywistości, która zmienia się co jakiś czas. 

Suma sum - Nie będę kłamał i sobie oraz innym obiecywał że kolejne rocznice państwowe odbędą się bez zakłóceń, bo nie wiadomo kiedy zmieni się autokratyczna scena polityczna na normalną. 

03 sierpnia 2014

Ekspansja Kościoła 22

Zbigniew Giżyński ortodoks z PiS : "Lewica zamordowała ks. Popiełuszkę w 1984 roku. Kilka lat temu Jerzy Owsiak wyrzucił z przystanku Woodstock przystanek Jezus. Ci księża z młodzieżą katolicką jechali tam po to by służyć pomocą i opieką duszpasterską ludziom którzy tam przebywali. Jeżeli jesteśmy wolnym krajem, to każdy biskup ma prawo wypowiadać się. TR i SLD w tych sprawach mówią tylko bzdury. To nie bp. Gądecki wywołał niesnaski w sprawie klauzuli sumienia w szkołach, lecz pani minister szkolnictwa swoimi wypowiedziami. Sumienie zwalnia z przestrzegania prawa. Mniej było by zbrodni gdyby tak postępowano". - Giżyński to uparty osioł i nikt go nie przekona, bo chce wypowiadać się w mediach katolickich w których często przebywa. Wtedy musi się podlizać władzom mediów. On tak uważa i tak musi być. Uparcie jako argumentów używa on za każdym razem Niemców hitlerowskich i komunizm sowiecki oraz śmierć księdza Popiełuszki gdy oskarża tych co atakują Kościół. On uważa że w Polsce mamy faszyzm niemiecki i reżim sowiecki. Jego argumenty nie mają nic wspólnego z tymi reżimami i nie powinien on odnosić się do nich atakując państwo. Jak widać każdy argument jest dobry by osiągać swoje haniebne cele jak np. utworzenie państwa religijnego w Polsce a tak naprawdę by PiS zdobył władzę. Kościół to tylko narzędzie dla PiS do zdobywania władzy. Uważam że każdy ma prawo wyrzucenia z przystanku Woodstock przystanek Jezus, bo ta impreza nie jest dla Kościoła. Kościół chciał by "wtykać swój nos" wszędzie tam gdzie się da, lecz należy jemu to utrudniać by nie przesiąkł państwa polskiego. Natomiast tzw. pomoc i opieka duszpasterska nie była konieczna na przystanku Woodstock, bo ta impreza miała swoje ambulatorium. Niesnaski to nie pani minister szkolnictwa wywołała bo jej taka rola mówić o tym co państwo ustaliło, lecz władze Kościoła które nie zgodziły się z decyzją państwa świeckiego w sprawie lekarza Bogdana Chazana którego wyrzuciły z jego stanowiska za zmuszanie wszystkich lekarzy do odmowy wykonywania aborcji. Bzdury w sprawie Kościoła to mówią niestety tylko jego zwolennicy i ich władze bo wierzą że mają immunitet do rządzenia państwem. Jeżeli jesteśmy wolnym krajem jak mówi Giżyński, to nie wolno Kościołowi pchać się do władzy i zniewalać narodu. Już zaznaczyłem wyżej że Giżyński ( i inni posłowie PiS ) sam mówi do siebie, bo pieprzy bzdury jak rzadko który. On uwierzył że można prawo boskie przełożyć na świeckie i stawiać je wyżej od praw państwa świeckiego. No cóż, idiotów nam nie brakuje. Jeden z posłów SLD polecił mu wyjazd do Watykanu lub do Iranu gdzie obowiązuje państwo religijne. Polecam wszystkim PiSdziorom ten wyjazd na stałe. 

Krzysztof Borkowski z PSL : "Trzeba słuchać biskupa i purpuratu. To co mówi purpurat jest ważniejsze niż zdanie zwykłego księdza. Kościół powinien wyjść do młodzieży i zabierać głos, ale powinien łączyć a nie dzielić ludzi. Biskup Gądecki nie namawia do łamania prawa. Nie potrzebnie piszę się o tym w mediach gdy wystarczy tylko rozmawiać, by w przepisach zawrzeć niektóre rozwiązania. Kobiety powinny decydować o swoim sumieniu i o aborcji". - PSL niby chce odsunąć Kościół od władzy ale boi się o tym otwarcie mówić, by nie stracić swego katolickiego ze wsi elektoratu. PO tak samo postępuje ze strachu przed władzami Kościoła. Jak ta koalicja rządowa nie ma odwagi przeciwstawić się ekspansji Kościoła, to niech odda władzę. Państwo z braku u nich odwagi nie może tracić. 

Marek Jurek z PR ( ortodoks katolicki z prawicy rzeczpospolitej ) przyczepił się określenia "świadczenie zdrowotne" a reszta go nie interesowała. On uważa że aborcja nie jest świadczeniem zdrowotnym i z tego powodu nie należy jej wykonywać w szpitalach a doktora Chazana niesłusznie usunięto ze stanowiska dyrektora szpitala bo uratował życie. Akurat Chazan przez swoją głupotę bo posłuchał klechów uśmiercił to co było do uśmiercenia bo uratowane dziecko zmarło w kilka tygodni nie mając połowy mózgu i mając wiele wad genetycznych. Po to dokonuje się aborcji w każdym kraju, by nie rodziły się kalekie dzieci a nie po to by uśmiercać bezmyślnie zdrowe dzieci. Tego nie pojmują niektórzy katolicy. Uważa on że nigdzie nie jest zapisane by lekarz miał obowiązek przerywania ciąży. Jurek chce także by pokazano mu gdzie jest napisane że prawo państwa stoi wyżej od boskiego. A może pokazać mu gdzie jego jest miejsce ? Jego miejsce jest w Iranie. Wiadomo że nie ma zapisu które mówi że prawo państwa stoi wyżej od boskiego, bo taki zapis nikomu nie jest potrzebny do szczęścia. Mamy państwo świeckie i z niego wypływają prawa a nie z Biblii. Jurek i inne ortodoksy powinni o tym wiedzieć i podporządkować się tym prawom. Gdy pozwoli się religii ustanawiać prawa w państwie, to będziemy mieli państwo religijne które w przyrodzie nie istnieje. Jeżeli gdzieś jest już państwo religijne, to tylko dlatego że siłą przy użyciu armii go się utrzymuje. 

"Misją każdego szpitala jest bezwzględna ochrona życia" - tak wypowiedział się dyrektor szpitala w Wołominie Andrzej Gruza. Dziwi się on że "wojewoda neguje tak podstawową prawdę i zasadę którą powinien się kierować każdy lekarz i każdy szpital". Wojewoda unieważnił uchwałę radnych 1 sierpnia, bo doszło do złamania prawa z powodu całkowitego zakazu aborcji. Starosta wołomiński zapowiedział że nie odpuści w sądzie i zachowa klauzulę sumienia jaką dla wszystkich lekarzy wprowadził tenże dyrektor. I tu jest taka sama sytuacja jaka zdarzyła się w szpitalu warszawskim Świętej Rodziny. Dyrektor Gruza powinien stracić swoje stanowisko w szpitalu, bo podlega prawu polskiemu a nie boskiemu - czytaj pisowskiemu i Rydzyka. 

Powstała kolejna klauzula sumienia, tym razem dla nauczycieli. "Deklaracja wiary i sumienia nauczycieli polskich wyznania rzymsko-katolickiego". Ta deklaracja ma obowiązywać w szkołach wg. wskazówek Kościoła. Niżej rota tej deklaracji. 

"Ja nauczyciel Rzeczypospolitej Polskiej przyrzekam rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela i wychowawcy, dążyć do pełni rozwoju i doskonalenia osobowego tak własnego, jak i powierzonych mi uczniów w duchu patriotycznym i ewangelicznym. Będę uczyć szacunku i umiłowania kościoła katolickiego i każdego człowieka a także narodu polskiego, rodzin i naszej matki ojczyzny". - Dominikanin Paweł Gużyński powiedział że "te deklaracje nie przyniosą Kościołowi i ludziom wierzącym żadnego pożytku a tylko zaognią sytuację". Min. Edukacji Narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska zapewniła że będzie bronić neutralności państwa i szkoły. Śmieszne są słowa klauzuli "będę uczyć szacunku i umiłowania kościoła katolickiego". Co to ma wspólnego ze szkołą ? Nic. Kościół i szkoła publiczna to dwa odrębne byty. Jak widać Kościołowi zależy bardziej na miłowaniu kościoła, niż szkoły a tak nie powinno być gdy nauka odbywa się w szkole. Może uczniowie mają kłaniać się w pas tylko klechom a nie nauczycielom w swojej szkole ? 

Kościół brał udział w pisaniu preambuły i Konstytucji i stąd zapisy które nie powinny się tam znaleźć. Kościół wtedy obiecywał że za darmo będzie uczył katechezy w szkołach byle dostać tam etat a potem zażądał zapłaty i ją dostał za rządów PiS. Państwo finansuje także kapelanów a jest ich pełno, bo prawie w każdej instytucji. Giżyński z PiS uważa że oni wszędzie powinni być. On to może uważać by nie dostać po gębie za narzucanie państwu doktryn religijnych. Wg. Kościoła wielokulturowość i wielonarodowość jest przyczyną wszelkiego zła jakie było w Polsce. Kościół już nie zauważa siebie jako przyczyny zaborów i wojen bo ma klapki na oczach. Łatwiej innych obarczyć winą niż siebie. 

Suma sum - Uważam że należy stanowczo Kościołowi powiedzieć NIE, bo już za dużo ingeruje w państwo. Trzeba stanowczo wyrzucić klechów ze szkół publicznych i z instytucji państwowych w tym i kapelanów oraz z imprez i rocznic państwowych. Nie można pozwolić na to by religia i Kościół opanowały państwo. Księży należy utrzymywać tylko na ich posesjach jakimi są kościoły. Miejsca publiczne nie są dla jakiejkolwiek religii i ich kapłanów. Także należy odebrać księżom dotacje państwowe, by niepełnosprawni ludzie mieli za co żyć. 

Ekspansja Kościoła 21

Walka o kasę i o władzę w państwie trwa. Jeden drugiego wypycha by zająć jego miejsce. Brak przy tym przyzwoitych reguł. Każda strona czuje się na tyle mocna, by stawiać czoła przeciwnikom. Używa się nieprawdziwych argumentów przeciw prawdziwym, byle przeciwnika powalić. Racja stanu i głos ludu się nie liczy w grze. Tak strony przeciągają państwo na swoją stronę by powalić je całkowicie. Mam na myśli Państwo i Kościół. Kościół coraz śmielej sięga po władzę ( kasę już ma, ale jeszcze za mało jak widać ), bo nikt nie stoi jemu na przeszkodzie. Ci co stają mu na drodze nazywani są tymi co walczą z Kościołem - czyli komuną. Ekspansja Kościoła jest już na półmetku. Władze Kościoła znalazły słaby punkt w państwie i perfidnie korzystają z niego. Tym słabym punktem jest doktryna religijna której niewielu ma odwagę się przeciwstawić. Tak Kościół zniewala państwo niszcząc go od środka. Pora działać skutecznie, bo po władzy Kościoła nadchodzi komunizm lub inny reżim. 

Biskup Gądecki : Katechizm powinien być podstawą funkcjonowania polskiego społeczeństwa oraz że należy wprowadzić do szkół klauzulę sumienia. - On swoimi wypowiedziami dał sygnał do anarchii, czyli do nieprzestrzegania prawa polskiego. Już pisałem wielokrotnie że nie sejm RP rządzi, lecz Kościół. Gądecki potwierdził że Kościół chce państwa religijnego przy pomocy PiS. Teraz dopiero niektórzy uwierzyli że bez powodu nie ostrzegałem Polaków przed groźbą władzy Kościoła w państwie. Kościół mający władzę w państwie to upadek państwa. 

Ksiądz Lemański którego władze Kościoła wywaliły z jego parafii powiedział na festiwalu muzycznym Woodstock że "biskupi muszą wymrzeć, by zmienił się Kościół" oraz : "Kościół nie powinien mieszać się do polityki". - Lemański należy do niewielu odważnych którzy nie bali się betonowych struktur władz kościelnych i mówili to co uważają. Za tą odwagę niestety zapłacili utratą parafii. Już pisałem że zabetonowane struktury władz kościelnych należy młotkiem rozkruszyć i wyrzucić od rządzenia masami wiernych i swych poddanych księży bo utrzymują w państwie, wśród księży i wśród wiernych zastój myślowy, mentalny i cywilizacyjny. Takie władze nie uznają krytyki a państwo ciągną w dół. Mimo odwagi Lemańskiego nie uznaję tego by księża wychodzili poza teren kościoła i organizowali życie mieszkańcom państwa. Ludzie sami potrafią zorganizować sobie odpoczynek. Uważam że on nie powinien być na Woodstock który jest imprezą świecką. Uważam także że klerycy powinni przebywać tylko na imprezach kościelnych, by nie wchodzili w paradę państwu świeckiemu. 

Armand Ryfiński z TR : "Gdyby Lemański tak mówił w XVII wieku, to głowę by mu ścięto". On przypomniał o nadużyciach przy zwracaniu Kościołowi terenów zagrabionych przez PRL. Mówił on o tym że 1,5 mld zł. idzie na księży uczących katechezy w szkołach, gdy brakuje środków dla ludzi niepełnosprawnych. Jest niewiele obszarów gdzie Kościół się nie wtrąca. Kościół ma za nic polskie prawo i nawołuje do tego by się do niego nie stosować. - Ryfiński właściwie spostrzegł stan Kościoła. Niewielu posłów tak potrafi i ma odwagę. Władze Kościoła bez bata stają się coraz bardziej pewne siebie, zachłanne oraz pazerne i kolejny raz wyciągają rękę po dodatkową kasę od państwa i po władzę która nie należy się jemu, bo Kościół wbrew pozorom ma charakter dyktatorski i reżimowy. Kościół dostał przy zwrocie ziemi i budynków więcej niż stracił a jeszcze wyciąga ręce po te dobra. Władze Kościoła nie wiedzą kiedy się zatrzymać ze swoją ekspansją a to powód by ich siłą zatrzymać. Ksiądz to też człowiek który ma wady i nie należy się go bać. Tak samo księża powinni podlegać państwowemu prawu jak reszta obywateli. Te prawa należy jednak egzekwować od władz kościelnych i od prostych księży, by nie naruszali prawa cywilnego Polski i by wiedzieli gdzie ich jest miejsce. Brak reakcji ze strony państwa i obywateli prowokuje Kościół do dalszej ekspansji w państwo. 

Akurat 1,5 mld zł. potrzeba, by podnieść świadczenia dla tej grupy niepełnosprawnych ludzi z 500 zł. do tysiąca by mogli w miarę godnie przeżyć do kolejnego świadczenia. Te środki Tusk znalazł dla bogatych księży ( bogaci bo mają także inne dochody ), lecz do tej pory mówi że nie ma skąd ich brać na podwyżki świadczeń. Jak widać Tusk i PO też zaprzedali się Kościołowi jak PiS za dodatkowy elektorat wyborczy. Tylko świnie tak się poniżają przed ludem. 

Marcin Święcicki z PO : "Przykro słuchać obsesyjnych wyznań posła Ryfińskiego a Kościół jest rozmaity. Kościół powinien mniej mieszać się do polityki. Nie ma racji wypowiedź biskupa Gądeckiego że należy wprowadzić do szkół klauzulę sumienia. Państwo powinno znaleźć inne sposoby na wykonywanie aborcji skoro klauzula sumienia temu przeszkadza. Kościół powinien szukać drogi do młodzieży jadąc np. na Woodstock. Niektórzy mają obsesję antykościelną. Wydaje mi się że Kościół zaczyna mniej mieszać się do polityki". - Akurat Kościół coraz mocniej miesza się do polityki i w sprawy państwa, bo może wpływać na swoich wiernych i liczyć na PiS. Święcicki mówił bez przekonania i z flegmą o tym że należy Kościół odsunąć od państwa. Mówił tak jakby nie chciał odsunąć Kościoła od państwa. Nic dziwnego, bo PO też ma konszachty z Kościołem jak i PiS. Obsesje to mają tylko ci co popierają dążenia Kościoła. Im się wydaje że wszyscy atakują Kościół gdy jest odwrotnie. To Kościół atakuje państwo i ludzi w nim mieszkających narzucając im swoje doktryny i prawa. Co to za państwo które musi szukać innych dróg niż oficjalne do zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych obywatelom tylko dlatego że Kościół stanął mu na drodze ? Takie władze państwa są do dupy, skoro nie radzą sobie z instytucją taką jak Kościół. Jest Konkordat i należy go tylko przestrzegać w obu kierunkach a niekorzystne dla państwa i ludzi zapisy należy zmieniać. Nikogo nie obchodzi że Watykan brał w tym udział, bo Watykan to obce państwo które tylko sobie może regulować politykę. Akurat Kościół nie powinien szukać drogi do młodzieży jadąc np. na Woodstock. Święcicki jako poseł nie ma prawa narzucać i polecać Kościołowi tego czego nie wolno Kościołowi w państwie robić. Dla bezpieczeństwa państwa nie wolno Kościołowi brać udziału w świeckich imprezach i o tym już pisałem wielokrotnie. 

02 sierpnia 2014

Preambuła do Konstytucji

Zapis w preambule Konstytucji mówi m.in. że "my, naród Polski, wszyscy obywatele Rzeczpospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego Polski, wdzięczni naszym przodkom itd. ... za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie narodu i ogólnoludzkich wartościach itd. ... w odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej". 

Przypominam że preambuła nie jest aktem prawnym czyli nie mocy sprawczej. To oznacza że nikt nie musi stosować się dosłownie do jej zapisów. Preambuła tylko ogólnie informuje o tym w jaki sposób i dlaczego powstała nowa Konstytucja RP, ale nie narzuca czegokolwiek ludziom i państwu. Od prawa jest Konstytucja a nie preambuła i inne zapisy. O tym zapominają Kaczyński i PiS oraz inne partie religijne oraz prawicowe. Te twory prawicowo-religijne chcą dosłownie wszystko rozumieć i dosłownie wprowadzać to w życie bez zgody narodu całego. Nie można im na to pozwolić. W preambule są zapisy które jednoznacznie mówią o dziedzictwie narodu polskiego ale tylko po to, by o tym historia pamiętała. 

Zapis w preambule ; "wszyscy obywatele Rzeczpospolitej, zarówno wierzący w Boga jak i nie podzielający tej wiary" są równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego Polski" wyraźnie wskazuje na to że każdy obywatel RP niezależnie od wyznania i światopoglądu ma te same prawa. To oznacza że wierzący i niewierzący są na tych samych prawach. To oznacza że każdy sam decyduje o sobie lecz powinien stosować się do Konstytucji. To oznacza że każdy sam decyduje np. o tym czy kierować się wiarą czy własnym sumieniem w życiu codziennym. To oznacza że nikt nie ma prawa narzucać innym np. krzyża w sali sejmowej, w szkole czy u kogoś w domu, bo Państwo w Konstytucji jest neutralne światopoglądowo. To oznacza że nie wolno preambuły przenosić do aktów prawnych jakie są zawarte w Konstytucji. 

Kolejny zapis w preambule mówiący ; "wdzięczni naszym przodkom za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie narodu i ogólnoludzkich wartościach" ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej" wskazuje na to że nasze wartości zawdzięczamy naszym przodkom, lecz nie nakazuje tych wartości bezwzględnie stosować wobec wszystkich ludzi w kraju bo są także inni których przewidziała ta preambuła. Są to ludzie niewierzący i o innym światopoglądzie. Oni akurat nie muszą stosować się do religijnych zapisów i to katolicy powinni uszanować. 

Inny zapis w preambule mówi ; "w odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej". To oznacza że nie tylko religijnym sumieniem każdy ma prawo się kierować w życiu, lecz także własnym. Prawo a nie obowiązek. Kierowanie się własnym sumieniem jest tylko wtedy gdy inni nas nie pouczają jakie mamy je mieć i jak je stosować w życiu. Niestety, sztuczne twory prawicowo-religijne narzucają wszystkim te same sumienie i ten sam światopogląd a to już nie jest wolność i sumienie każdego z osobna człowieka. Narzucane sumienie jak i inne narzucane zachowania są nic nie warte. 

Suma sum - Wałkuję ten temat, ale tylko po to by nie zapominać o właściwych odniesieniach do preambuły, gdyż sztuczne twory prawicowo-religijne po swojemu je rozumują oraz narzucają je siłą całemu społeczeństwu które jest jednak różnorodne w światopoglądzie i w sumieniu. Państwo musi składać się z różnorodności by nie powstał monolit który jest szkodliwy dla każdego państwa. Ludzie nie mogą tak samo wyglądać, pić z jednej szklanki, jeść to samo, jeździć tym samym rowerem, oglądać tylko jeden i ten sam film w kinie i w telewizji, czytać tylko Biblii lub Gombrowicza, pieprzyć tej samej baby, tak samo się zachowywać, chwalić tylko Rydzyka, lub tylko Tuska, lub tylko Kaczyńskiego nie wiadomo za co, kierować się narzucanym przez innych sumieniem i mieć ten sam światopogląd bo taki świat szybko stanie się nudny i szybko się rozleci a ludzie staną się debilami bo ograniczy się im zdobywanie wiedzy innej niż narzuca każda religia. Dowodem na to są państwa komunistyczne, faszystowskie, religijne i dyktatorskie. W sumie preambuła tylko dziękuje naszym przodkom za dziedzictwo jakie mamy, lecz nie narzuca tych wartości komukolwiek. W ramach wdzięczności komukolwiek nie musimy przestrzegać średniowiecznych wartości i tradycji. Dzisiaj mamy inne czasy i do nich trzeba się dostosować, by nie wypaść z rytmu cywilizacji. Niech wolność zwycięża. 

Nieludzkie władze 23

"W tym roku obchody rocznicy były wątłe" - tak podsumował 70-tą rocznicę Powstania Warszawskiego Jarosław Kaczyński. - Ja i wielu Polaków zauważyło że ta rocznica była przeprowadzona z wyjątkową pompą. Więcej niż w poprzednich latach było spotkań pod pomnikami poległych powstańców, w całym kraju było dużo spotkań by zapoznawać mieszkańców miast z historią II wojny światowej, media w wielu stacjach na okrągło informowały o tej rocznicy przez kilka tygodni, prezentowano filmy na ten temat oraz zorganizowano wiele przedstawień i koncertów na ten temat. PiS jak co roku ośmiesza każdą rocznicę w wykonaniu obecnej władzy i jego zachowania są wpisane w jego scenariusz bo nie lubi PO. Tu nikt się nie dziwi. Wczoraj na rocznicy też były pomruki i gwizdy gdy premier Tusk i prezydent Komorowski składali kwiaty pod pomnikami powstańców i przemawiali na uroczystościach. To się nie zmieni dopóki PiS jest w sejmie. Dyktatorzy Kaczyńscy przypisali sobie prawo do decydowania o wszystkim w państwie za Polaków, bo tylko siebie uważają za patriotów w tym kraju. Ich pycha rozpiera do granic niemożliwych. Oni w tym ich posłowie z PiS uważają że tylko oni mają prawo organizować wszelkie rocznice państwowe, bo byli w opozycji do władz PZPR za PRL-u. Takich opozycjonistów niestety było wielu i każdy ma prawo obchodzić rocznice państwowe, ale Kaczyńscy siebie stawiają wyżej od innych patriotów bo zaraz po Bogu. Jarosław Kaczyński stawia siebie wyżej od innych Polaków też z innego powodu. Jemu wydaje się że jak publicznie ogłasza że jest katolikiem powiązanym z sektą terrorystów Rydzyka to należą mu się wszelkie brawa i honory oraz władza w państwie po wsze czasy. Trzeba być pysznym i obłudnym by w to uwierzyć a takimi są Kaczyńscy. Nie oznacza to że posłowie PO i z innych partii mają immunitet od narodu na obchodzenie rocznic państwowych. W każdej partii są ludzie którzy nie byli opozycją a ci co byli to zaprzedali się "okrągłemu stołowi". Ten "stół" pozwala byłym komunistom z PZPR-u nadal rządzić Polską a to powód by nie dawać tym posłom prawa do obchodzenia rocznic państwowych. Musi upłynąć szmat czasu, by Polska oczyściła się ze sprzedawczyków. Szmaty polityczne powinny odejść wtedy w niepamięć, by nie kalały naszych rocznic. 

"By żyło się lepiej sitwie" oraz o taśmach podsłuchowych miały być bilbordy w ramach kampanii wyborczej PiS, lecz nie wyrażono na to zgody. - Jak wiadomo każda kampania wyborcza musi zawierać tylko program partii bez obiecanek dla Polaków a nie haki i oszczerstwa pod adresem innych partii. PiS tu się przeliczył i skasowano mu te plakaty. Jak wiadomo PiS nie ma programu dla Polaków skoro stosuje haki i oszczerstwa pod adresem innych partii. PiS nie ma programu dla Polaków bo same wartości chrześcijańskie i kontakty z mediami katolickimi nie mogą być uznane za program jakiejkolwiek partii. 

Uważam że żadna partia nie powinna wiązać się z jakąkolwiek organizacją w tym i z Kościołem oraz z innymi partiami krajowymi i zagranicznymi bo wtedy stają się one nieobiektywne gdyż są pod wpływem tych organizacji a to już jest szkodliwie dla państwa. Tego powinny zabraniać ustawy, by nie było niedomówień. PiS nie ma programu dla Polaków bo ma dyktatora Kaczyńskiego za wodza a dyktatorzy jak wiadomo sami decydują za naród bez konsultacji społecznych. To samo można powiedzieć o PO Tuska. PO i PiS nigdy nie powinny dostać się do sejmu, bo Polska ma być demokratyczna a nie autokratyczna. 

Pytanie do Larysy - do zwykłego przechodnia : "ZUS czy OFE ? - Żadne. Czemu tak ? - Bo to są złodzieje, sama będę sobie odkładać. Jak pani sama sobie nie odłoży to ... ? - To będę kurwą". Inny zwykły przechodzień ; "ZUS czy OFE ? - Co to da ? My szare ludzie nie mamy wpływu na to" - czyli na kształt i wysokość emerytury. 

Podobno do 1 sierpnia już 1,2 mln. ludzi wyraziło zgodę na OFE a reszta na ZUS. Nie jest to dużo jak na OFE, bo media przekonywały ludzi do ZUS a OFE krytykowały. Zwykli przechodnie wyrazili ogólny pogląd i stosunek Polaków do Funduszy Emerytalnych i można to poprzeć. Większość przyszłych emerytów jest oszukiwana, otumaniana i wprowadzana w błąd przez państwo i media. Trudno w tej sytuacji podjąć jakąkolwiek decyzję i stąd każdy woli liczyć na siebie. Każdemu z przyszłych emerytów zależało głównie na wyliczeniach które wskazywały by orientacyjnie wysokość ich emerytur, lecz takich wyliczeń nie przeprowadzono. Ja już przypominałem że nie da się wyliczyć wysokości emerytur np. za 20 lat jakie miały by one być, gdyż mamy rządy nieobliczalne.  

Suma sum - Koszmarem dla Polaków jest to że każda partia obiecuje wyborcom i uważa siebie za najlepszą, gdy tak naprawdę wszystkie mają gdzieś człowieka bo obiecują cuda tylko po to by utrzymać się lub dostać do władzy. 

Czytaj też ; "Bezduszne państwo Tuska" oraz "Wszystko dla rodziny".  

01 sierpnia 2014

O Powstaniu Warszawskim

O Powstaniu  Warszawskim  czytaj w art. Powstanie Warszawskie z dnia 4 sierpnia 2014 roku. 

Owoce bezcenne 3

Marek Sawicki min. rolnictwa z PSL : "UE nałożyła sankcje na Rosję, to niech UE zapłaci rolnikom za ich straty". - Do embarga na jabłka doszły inne na owoce i warzywa. Straty wynikające z embarga to ok. 500 mln. euro. Uważam że UE nie musi zwracać komukolwiek skutków embarga, gdyż takie straty były przewidziane i z góry założono że one będą. 

Sawicki i jemu podobni z PSL i SLD mieli pretensję do tych posłów co stali na Majdanie i solidaryzowali się z Ukrainą, bo wg. nich przez nich Rosja nakłada nam embargo. Chodziło im m.in. o posłów z PiS. Oni mieli odwagę pojechać do Kijowa i wspólnie z Ukraińcami protestować przeciwko reżimowi Janukowycza i Rosji a komuchy z PSL i SLD zdezerterowali. Komuchy z PSL i SLD nie chcą solidaryzować się z resztą państw które też coś straciły lub dopiero stracą z powodu sankcji nałożonych na Rosję. Chyba nie trzeba tłumaczyć tego że komuchy solidaryzują się, ale tylko z Rosją. Oni zgodzą się na wszystko co Rosja nam narzuci. Takich tchórzy i zdrajców nie powinno wpuszczać się do sejmu, bo działają na szkodę Polski. W czasie wojny tych zdrajców by rozstrzelano i z tego powodu komuchy kurczowo trzymają się władzy by nie stracić głowy. 

Szkoda posłom z PSL i SLD jabłek, jakby to oni na nich zarabiali eksportując je do Rosji. Tylko eksporterzy stracą na embargu a nie inne osoby. Nasi eksporterzy i tak nie stracą wiele gdy będą sprzedawać warzywa i owoce po właściwych cenach na naszym rynku, gdyż je zawyżają o 500 i więcej procent w stosunku do cen skupu. Te embargo może nauczy naszych pośredników i przetwórców warzywno-owocowych właściwie kształtować ceny w kraju ? Więcej można zarobić gdy sprzedaje się tanio i dużo, ale ta zależność jest rozumiana tylko przez rozumne i niepazerne istoty. 

Jeśli chodzi o jabłka to zauważyłem że nie opłaca się ich sprzedawać, bo są za tanie na skupie i za ciężkie by nimi obracać w punktach sprzedaży. Wtedy sklepikarze zamawiają tylko minimalną ich ilość. Żeby na tym interesie zarobić i się nie narobić to podwyższają cenę na jabłka dużo powyżej cen jakie są na skupie. Wtedy dochodzi do zmowy cenowej która powoduje stałą cenę na jabłka przez cały rok. Jak wiadomo ceny owoców i warzyw powinny wahać się zależnie od pory roku i od urodzaju a tak nie jest. To dowód na to że ktoś manipuluje nieuczciwie w tej branży. Uważam że jak dla sprzedawcy za ciężkie są jabłka i inne owoce by nimi obracać, to niech zrezygnuje z ich sprzedawania. Niech inni zajmą się ich sprzedażą. Z drugiej strony ; jeżeli sprzedawca może przerzucać skrzynki np. z ciężką kapustą czy melonami to również może przerzucać skrzynki z jabłkami które są bardziej pożądane przez konsumentów bo są zdrowsze. Jak wiadomo kilogram jabłek waży tyle samo co kilogram śliwek i innych produktów. Przez tych manipulatorów Polacy tracą nadzieję na tańsze jabłka i na zdrowie jakie one im dają a przetwory z owoców i warzyw są też zadrogie bo cenę na nie ustala się wg. cen bazarowych i sklepowych zamiast wg. cen skupu w którym się zaopatrują. Np. za litrowy słoik przecieru jabłkowego w sklepie płaci się ok. 10 zł. gdy do kilogramowego słoika wchodzi niecały kilogram jabłek. Reszta to dodatki. Licząc cenę bazarową np. 3 zł. za kg. jabłek plus cena słoika ok. 90 gr. to litrowy słoik przecieru powinien kosztować ok. 5 zł. gdyż hurtowo produkuje się przeciery i inne produkty przetwarzane. W tym przypadku przekroczono cenę o ok. 50 %. Gdyby branże liczyły cenę swoich produktów uwzględniając cenę na skupie to te produkty przetworzone były by dużo tańsze. Jak widać kombinatorzy nie pozwalają nam na zdrowe i tanie produkty by każdego było na nie stać bo liczy się dla nich tylko zysk. Skoro jest jak jest i nic nie można zrobić by to zmienić to do embarga dodał bym rolnikom, pośrednikom, przetwórcom rolno-spożywczym i sprzedawcom suszę oraz powodzie. Oni jak nie dostaną porządnego kopa w dupę dosłownie, to nie zrozumieją że nie wolno okradać ludzi. 

Rosja to kraj nieobliczalny i nieprzewidywalny. Z Rosją trzeba umieć postępować, by nie dać się jej wykorzystać. Nie można jej ustępować gdy ma się rację. Nie można godzić się z nią gdy można przy tym coś stracić. Nie można dopuszczać do tego by Rosja stawiała nam zawsze swoje warunki, chyba że widzimy dla siebie korzyść. A to dlatego że Rosja z racji bycia największym państwem na świecie zawsze będzie próbować wszystkie państwa "ograć" by postawić na swoim. Dołożyć trzeba do tych argumentów przeciw Rosji długowieczność w rządzeniu ich władz. Jak za długo rządzą te same elity to zawsze one się wypaczą psychicznie i postępują z narodem swoim oraz z innymi państwami tak jak każda władza dyktatorska. Takie władze robią co chcą i nie kontrolują swoich zachowań. Tak postępuje obecna władza Putina która rządzi już kilkadziesiąt lat a jej elity pochodzą z czasów ZSRR. Uważam że każde państwo powinno obalać co 4 lata swoją władzę, by jej korzenie nie zapuściły się zbyt głęboko. Wiadomo że na dnie są tylko dno i czasami wodorosty. 

Suma sum - Każdy musi coś poświęcić, by potem zyskać krocie. Jak widać niektórzy boją się ryzyka i sprzeciwiają się embargu. Uważam że w tej sytuacji można wykorzystać nie wyeksportowany towar na przeciery i na inne przetworzone produkty by go nie zmarnować. Jest to tylko teoria bo pazerni producenci wolą zakopać niesprzedany towar, niż sprzedawać go po niższych cenach. Tacy jak oni marnują żywność a tego nie wolno robić. Można też niesprzedane nadwyżki oddać biednym ludziom tworząc do tego specjalne miejsca lub instytucjom takim jak szpitale, domy dziecka i Opiekę Społeczną. Można też obniżyć ceny a wtedy ludzie kupią więcej niż zazwyczaj. Zawsze można coś mądrego i pożytecznego dla ludzi wymyślić, gdy jest się człowiekiem.