18 stycznia 2014

Do Soczi bez dzieci !

"Zostawcie dzieci w spokoju i przyjeżdżajcie do Soczi". Tak dziwacznie zapraszał W. Putin kibiców na olimpiadę zimową w Soczi. Powiedział on także że w Rosji obowiązuje ustawa zakazująca promowania homoseksualizmu którą należy przestrzegać. 

Co to ma wspólnego z olimpiadą ? Przecież propagowanie fobii homoseksualnych i innych nie jest zaproszeniem a tylko antyzaproszeniem gdyż do kraju gdzie żądzą fobie i dyktatura nikt nie chce przyjeżdżać. Z tego powodu oraz z powodu braku w tym kraju swobód obywatelskich, praw człowieka i wolności słowa wielu mężów stanu odmówiło przyjazdu na tą olimpiadę lecz Putini nie wyciąga z tej sytuacji właściwych wniosków dodając dyskryminację mniejszości seksualnych. A może Putin spodziewa się ataków ze strony talibów z Dagestanu i nie chce brać odpowiedzialności za ofiary jakie mogą być także wśród dzieci podczas olimpiady ? Może to jest powód jego dziwacznego zaproszenia. 

Suma sum - Dziwny ten facet Putin. Świat otwiera się na wszelkie wolności do jakich każdy człowiek ma prawo przyrodzone a on wyjeżdża do ludzi z zabobonami i fobiami. 

Wstydź się Putini przed światem i oddaj władzę ludowi by zapanowała w Rosji demokracja. 

Ps. Media nasze podały że tylko 26 % Rosjan jest za odsunięciem Putina od władzy. Takiej propagandy nie spodziewałem się po naszych mediach gdy prawie codziennie w Moskwie są protesty opozycji i narodu oraz Pussy Riot za odwołaniem Putina od władzy którego oskarżają za sfałszowane wybory prezydenckie i inne. 

17 stycznia 2014

Samo zdrowie 12

Politycy ciągle dyskutują jak zmniejszyć kolejki do lekarzy, lecz na gadaniu kończy się dyskusja gdyż nie ma komu podjąć właściwych decyzji. Do tego nikt z polityków nie posiada tych właściwych recept i może dlatego brak jest decyzji w tej sprawie. Politycy mówią głównie o zamałych środkach przeznaczanych na służbę zdrowia, o braku lekarzy i o Tusku który nie radzi sobie z rządzeniem. Wytknięto rządowi także limitowanie karetek pogotowia bo ostatnio z tego powodu zmarło dziecko do którego ona nie dojechała.  

D. Tusk zapowiedział że w ciągu trzech miesięcy zmniejszy kolejki do lekarzy powierzając te zadanie ministrowi zdrowia Bartoszowi Arłukowiczowi. 

Albo się ma, albo się niema na coś recepty. 

Jeżeli ma się receptę na coś, to dawno temu powinna być ona wprowadzona. Skoro Tusk potrzebuje 3 miesięcy na zmniejszenie kolejek do lekarzy a tego nie zrobił w ciągu 6 lat rządzenia, to znaczy że nie ma on żadnej na to recepty a tylko przeciąga w czasie decyzje by nie został odsunięty od władzy przed upływem kadencji. System elektroniczny E-wuś nie rozwiąże tego problemu a na to liczy rząd, ale może wyeliminować on dublowane zapisy do lekarzy. Ludzie w obliczu klęski mnożą kolejki zapisując się w kilku placówkach zdrowia do tego samego specjalisty a to znowu wydłuża dostęp do lekarzy, lecz za takie podejście pacjentów odpowiada zły system Służby Zdrowia D. Tuska. Tuskowi zachciało się prywatyzacji Służby Zdrowia i do niej dąży. Kolejki do lekarzy i tak nadal będą dopóki Tusk komercjalizuje i fiskalizuje nasze zdrowie. Kolejki do lekarzy nadal będą dopóki są limity na wszystko oraz dopóki lekarzowi płaci się od ilości przyjętych pacjentów a nie za ilość godzin pracy tak jak było kiedyś. Płacenie za ilość przyjętych pacjentów jest najgłupszym pomysłem i dlatego nadal będą kolejki do lekarzy. To jest główna przyczyna powstawania wydłużonych kolejek do lekarzy. 

 Za ilość przyjętych pacjentów płaci się tylko w całkowicie prywatnych placówkach zdrowia, pod warunkiem że to pacjenci płacą z własnej kieszeni a nie za pośrednictwem państwa. Wtedy nie może być kolejek do lekarzy bo państwo nie narzuca im limitów i innych swoich decyzji. Natomiast publiczna służba zdrowia opłacana jest z budżetu państwa a dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne też są przeznaczane na służbę zdrowia lecz za pośrednictwem państwa. Ta sytuacja niestety będzie tworzyć kolejki do lekarzy gdyż państwo narzuca wszelkie limity. Czytaj także ; "Papierek" - z 11 października 2013 r. 


Suma sum - Z tego wniosek wypływa taki - nie masz co liczyć na szybki dostęp do lekarzy, póki płacisz za umysłowe Tuska braki. 

16 stycznia 2014

Fobia a rodzinne szczęście

W Lipnie ( kujawsko-pomorskie ) jedna z kobiet w imię dobra dla dziecka zostawiała jedno z nich przywiązane do drzwi gdy wychodziła z domu. W związku z tym postraszono ją że grozi jej do 15 lat więzienia za brak opieki nad dzieckiem. Ona opiekowała się czworgiem dzieci samotnie i musiała tak postępować gdy wychodziła z domu załatwiać sprawy swoje. Ona zasługuje na pochwałę a nie na naganę gdyż przewidziała zagrożenie w momencie zostawienia dziecka samego w domu. Znam takie przypadki kiedy rodzice zostawiali dzieci przywiązane do łóżka wtedy gdy musieli wyjść z domu by one nie zrobiły sobie krzywdy i do żadnej tragedii nie doszło. Natomiast państwo fobią się kierowało a nie rozumem gdy odebrało 2,5 letnią Weronikę matce. 

W Polsce fobia kreuje prawo i zasady a nie rozum. Tę fobię media nakręcają bo strasznie ubolewają gdy dojdzie do jakiejkolwiek tragedii. Jadą wtedy dziennikarze do miejscowości w której doszło do tragedii i wypytują miejscową społeczność co by zrobiło sprawcy za tragedię do której tam doszło. Tak media wyzwalają w społecznościach fobie zamiast poczekać do wyroku wydanego przez sąd. Wiadomo że w takim motłochu znajdą się w większości ci co z powodu fobii zażądają chłosty, wysokich kar pieniężnych, obcięcia rąk, wyrżnięcia jaj, dożywocia lub kary śmierci dla sprawcy nie znając przyczyn i przed zakończeniem śledztwa. Od wyroków są sądy a nie ludzie. Najpierw trzeba przeprowadzić śledztwo a potem wydawać wyroki i ustosunkowywać się do sprawy. 

Media tak postępują bo chcą się przypodobać publiczności. Jak jest jakaś tragedia to wałkują ten temat przez cały dzień aż do znudzenia. Jednak pod publiczkę jak coś się robi to nie można winnych i niewinnych narażać na szykany i inne niebezpieczeństwa czyhające ze strony "wiochy" i prymitywów  którzy kierują się fobią gdyż te sprawy prawo reguluje. 

Suma sum - Uważam że należało by mediom zakazać przeprowadzania sondaży i wizji lokalnych w miejscowościach w których doszło do jakiejkolwiek tragedii zanim nie zakończy się śledztwo. Niech rozum i prawo kieruje społecznościami a nie fobia, średniowiecze i zabobony. 

Bezduszne państwo Tuska

Wiceminister do spraw polityki socjalnej winę za samobójstwo 16-latka z Suwałk zwaliła na pracowników socjalnych. Powiedziała ona że to na pracowniku socjalnym spoczywa obowiązek rozeznania sytuacji i zapobieżenie takim wypadkom. Tenże 16-latek odebrał sobie życie bo Opieka Społeczna zapowiedziała że on trafi z powodu biedy w rodzinie do Domu Rodzinnego. Nie chciał on być oddzielony od reszty rodziny i zapowiedział wcześniej że z tego powodu zrobi sobie krzywdę. Jego zdanie jednak zlekceważono. Moim zdaniem był on  już za stary i za bardzo związany z rodzeństwem by odrywano go od reszty rodziny. 

Uważam że to bezduszne państwo Tuska jest winne tej sytuacji gdyż w imię oszczędności ogranicza on co roku środki dla beneficjentów Opieki Społecznej, nakazało pracownikom socjalnym wyręczać lekarzy orzeczników i decydować za nich kto jest zdolny do pracy a kto nie mimo już wydanego orzeczenia o niepełnosprawności przez lekarzy orzeczników oraz że z tego powodu wymusza się by niepełnosprawni podejmowali pracę gdy jest bezrobocie. Takie działania mają na celu spowodowanie podjęcia pracy przez beneficjentów Opieki Społecznej by państwo jak najmniej dopłacało do tych placówek. To doprowadziło do tego że beneficjentom Opieki Społecznej daje się coraz mniej środków na utrzymanie lub wypycha się ich z Ośrodków Opieki Społecznej a to z kolei spowodowało większe ubóstwo w rodzinie. Tak wygląda bezduszne państwo Tuska. Nie pozostaje nic innego jak tylko się powiesić.  

Suma sum - Pracownicy socjalni powinni wiedzieć że nie wolno rozdzielać rodzin. Pracownicy socjalni nie starają się o większe środki dla podopiecznych w sytuacji gdy przybywa potrzebujących tylko wysyła ich do pracy której nie ma. Oczywiście nie obwiniam Opieki Społecznej za ten stan, lecz rząd Tuska. Tusk szuka wszędzie pieniędzy by załatać dziurę budżetową lecz środków przeznaczonych na Opiekę Społeczną nie powinien ruszać. Opieka Społeczna też nie jest psychologiem by za nich załatwiała wszelkie sprawy. Nie można Opiece Społecznej zostawiać wszystkich spornych spraw gdyż nie zna się na nich. Trzeba nie być człowiekiem by biednym i niepełnosprawnym ludziom zabierać lub ograniczać środki na ich potrzeby. Tusek na wózek ! 

Imigranci bez pomocy socjalnej

Szwajcaria ogłosiła że wprowadziła ustawę na mocy której nie będzie udzielać pomocy socjalnej imigrantom wogóle. Tak postanowiła po ataku premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona na imigrantów z Polski, Rumunii i Bułgarii gdyż nie podobały się mu zasiłki na dzieci imigrantów przebywające poza granicami  Wielkiej Brytanii. 

Suma sum - Uważam że tworzy się niespójne prawo w UE a tak nie powinno być. W jednym kraju jakim jest UE powinny być równe prawa dla wszystkich. Uważam że z jednej strony nie powinno być zasiłków na dzieci imigrantów przebywających poza granicami  Wielkiej Brytanii lub innego kraju bo nie ma ich w tych krajach a z drugiej strony powinny być one dla wszystkich w tym i dla imigrantów niezależnie gdzie ich dzieci aktualnie przebywają w imię równego prawa dla wszystkich obywateli Unii. Tak uważam gdyż dzieci Anglików otrzymują zasiłki na swoje dzieci niezależnie gdzie ich dzieci aktualnie przebywają. Skoro do nich stosuje się tę zasadę, to również i do dzieci imigrantów powinno stosować się taką samą zasadę. 

Zakaz manifestacji

Ministerstwo Sprawiedliwości Ukrainy wprowadziło ustawę zakazującą manifestacji na Majdanie w Kijowie gdyż wg. niego dochodzi tam do łamania prawa. 

Suma sum - To było do przewidzenia gdyż prezydent Ukrainy Wiktor Janukowicz boi się buntu społecznego jak każdy polityk który ma coś na sumieniu i działa wbrew potrzebom narodu. Już pisałem że od samego stania i pomachiwania flagami nie zmieni się niechcianego rządu. Ukraińcy mieli okazję by przejąć władzę wtedy gdy zajęli niektóre urzędy państwowe a Janukowicz był wtedy w Chinach. Wtedy Ukraińcy powinni pójść dalej i zająć wszystkie gmachy rządowe ustalając swój porządek w kraju. Teraz milicja będzie zamykać manifestantów do więzienia a to spowoduje niepotrzebny rozlew krwi. 

Podam się do dymisji

Prezydent Litwy poda się do dymisji dopiero wtedy gdy Litwa wejdzie do strefy Euro. 

Suma sum - To jest pycha i dyktatura bo demokracja zawodzi. Jak jest się złym politykiem to należy samemu odsunąć się od władzy bezwarunkowo dla dobra kraju. Litwini dawno temu powinni zmienić rządy swego kraju bo stają się one nacjonalistyczno-narodowe. 

Superimmunitet

W Rumunii parlamentarzyści chcą uchwalić dla siebie superimmunitet. Jak narazie nie przejdzie ta ustawa bo podejrzewa się że niektórzy będą stać wg. innych za wysoko i poza prawem. 

Suma sum - Władze wielu państw tak się rozbestwiły bezczynnością społeczeństw, że dodają sobie coraz więcej nienależnych praw. Demokracja zawiodła gdyż nie jest to demokracja a tylko dyktatura demokratyczna bo rządzą despotyczne jednostki partyjne ( np. Tusk ) a nie naród. To jest powodem reaktywowania się nacjonalistów i narodowców. Taka sytuacja jest przyczyną wojny domowej lub innej. Tak uczy historia. 

15 stycznia 2014

Darmowe książki

Po decyzji rządu Tuska by we wrześniu dzieci z pierwszej klasy miały jedną i darmową książkę do nauczania powstaje akceptacja tego pomysłu przez rodziców. Przeciwni są niektórzy nauczyciele którzy twierdzą że wtedy nauka będzie zubożona. Na pewno wiedza będzie trochę zubożona bo nie zmieści jej jedna książka, lecz ważniejsze jest zdrowie dzieci, niż wiedza która jest ulotna po ukończeniu szkoły. Ta wiedza jest wyjątkowo przeładowana jak na małe móżdżki i powinna być dopasowana do możliwości jej wchłaniania przez dzieci i młodzież. Plecak z książkami waży ok. 5 kilogramów a ten ciężar jest już obciążeniem dla każdego dziecka. Potem dziwią się lekarze że dzieci mają skrzywiony kręgosłup. 

Inny cwaniaczek Tuska zniechęcał do tabletów tłumacząc swoje veto dla nich tym że inaczej czyta się książki a inaczej tablety. To akurat przeszkadza tylko dorosłym. Tenże cwaniaczek Tuska nie wziął pod uwagę tego że mamy XXI wiek a dzieci i młodzież chętniej sięga do komputera by coś przeczytać niż do książek które są przeżytkiem. Ci co namawiają rodziców i dzieci do czytania książek nie zdają sobie sprawy z tego że one są faktycznie przeżytkiem w konfrontacji z tabletami, e-bookami i internetem. 

Ktoś chce zrobić z naszych dzieci geniuszy łamiąc im kręgosłup. 

Potrzebna jest jedna książka ze wszystkimi rodzajami lekcji by uczeń chciał iść do szkoły, by chciał poszukać potrzebnych mu informacji oraz chciał nie chciał zainteresował się tematami które do tej pory go nie interesowały bo znajdują się w jednej książce. Jedna książka takie zachowania wymusi na uczniu, bo komu chce się do każdej lekcji wyciągać odpowiednią książkę a w te miejsce wkładać już przeglądaną. Żeby zwiększyć materiał do nauczania tak jak chcą niektórzy nauczyciele to można wprowadzić kilka książek podzielonych na działy ale zachowując jedną książkę w której nadal będą tematy ze wszystkich rodzajów lekcji jak np. język polski, matematyka, geografia, historia itd. z tym że w każdej książce będzie tylko część materiału do przerobienia. Gdyby ustalono np. 3 książki podzielone na działy na rok szkolny, to co trzy miesiące uczeń brał by do szkoły tylko tą książkę która jest aktualnie wymagana przez nauczyciela ale zawsze brał by uczeń tylko jedną książkę do szkoły. I o to mi chodzi. Jest to możliwe do wykonania. 

Suma sum - Jedna książka dla ucznia i darmowa - tak powinno być już dawno dla wszystkich uczniów, lecz biznes bierze górę bo na produkcji książek dla szkół można nieźle zarobić zwłaszcza że co 2, 3 lata Ministerstwo Edukacji zmienia materiał nauczania a przez to i książki dla uczniów. Na tablety nie ma co liczyć bo Tusk już je obiecywał, lecz nie spełnił swych obiecanek. 

14 stycznia 2014

Kara za ubóstwo

Kara śmierci za bycie ubogim. W Suwałkach po postraszeniu 16-letniego chłopaka przez pracownika socjalnego z Opieki Społecznej tym że trafi on do Domu Dziecka bo jego rodzice nie dbają o dzieci gdyż żyją w ubóstwie chłopak odebrał sobie życie wieszając się w domu Opieki Społecznej. Matka chłopaka dostawała co prawda z Opieki Społecznej 2 tys. zł. miesięcznie na rodzinę, ale co to jest na matkę z dwojgiem dzieci ? Po opłaceniu czynszu i innych stałych opłat niewiele zostaje na utrzymanie rodziny.  

Już od dawna tak się praktykuje nie tylko w Polsce bo także i w Niemczech i w Anglii że z powodu biedy lub z powodu niejasnych przyczyn zabiera się rodzicom dzieci do przytułków mimo tego że dzieci są kochane przez rodziców. Co innego gdy rodzina jest patologiczna a dzieci nie są kochane przez rodziców. Wtedy państwo powinno zainteresować się taką rodziną. 

Suma sum - To jest polityka, chytrego polityka. Państwo uważa za jak biednej rodzinie nie da pieniędzy lub nie dopłaci na utrzymanie to nie straci a rodzice pójdą wtedy do pracy. Tylko chytry Tusk mógł to wymyślić. Przecież jak zabierze się rodzinie dzieci i wrzuci je do Domu Dziecka to państwo za każde dziecko będzie musiało zapłacić ok 2 tys. zł. miesięcznie. Chyba lepiej byłoby te pieniądze dać biednej rodzinie, bo ona lepiej je wykorzysta a rodzice zachowają swoje dzieci we własnym domu. Z pracą to każdy wie jak jest. Po prostu jej nie ma a jeśli już jest to za niskie pensje które nie utrzymają nawet rodziców a co dopiero dziecko. Każdy wie że za 1200 zł. miesięcznie ( bo tyle dostaje się na rękę po odjęciu podatków i składek ) matka z dwojgiem dzieci nie utrzyma rodziny. 

Niestety, takie sytuacje będą się powtarzać dopóki rządy nie zmienią mentalności w sobie. Po pierwsze ; niech państwo nie traktuje ubogich jak wrzodów na dupie które przeszkadzają i należało by je usunąć zamiast leczyć. Po drugie ; to państwo jest winne temu że ludzie pracują za nędzne pensje bo utrzymuje tanią siłę roboczą na rzecz kapitalistów. Po trzecie ; należy płace ustalać na właściwym poziomie. Po czwarte ; należy wreszcie uchwalić minimum socjalne oraz ustalić jego wysokość na właściwym poziomie, by poniżej tej granicy nie żyła żadna rodzina i jednostki. Po piąte ; należy odsunąć od władzy D. Tuska, bo ten złodziej i sprzedawczyk nie wie o czym ja piszę. 

Wbrew przepisom

Wbrew przepisom kobieta szła do swojego auta przez ulicę i zapłaciła mandat w wysokości 200-stu złotych. Swoje niezadowolenie z kary kobieta zgłosiła do mediów. Uważała ona że nie powinna być karana za to że nie wiedziała jak należy przechodzić przez ulicę. Ona wg. przepisów powinna przechodzić przez ulicę pod kątem prostym a szła na skos. Policja jest zdania że kobieta i inne osoby łamiące prawo powinni zapłacić karę za te przewinienie bo tak jest napisane w przepisach o ruchu drogowym. 

Moim zdaniem wyżej wspomniana kobieta powinna zapłacić mandat ale tylko dlatego że posiada prawo jazdy. Ona powinna wiedzieć co mówią przepisy o ruchu drogowym. Natomiast osoby niemające prawa jazdy nie powinny być karani za łamanie przepisów o ruchu drogowym, gdyż ich nie znają i nie są użytkownikami dróg. Te osoby policjanci powinni tylko pouczać i uświadamiać. Tak nakazuje postępować logika i ludzkie podejście do tematu. 

Na drodze jednak stoi przepis w Kodeksie Karnym który mówi ; nie zwalnia się od obowiązku przestrzegania prawa i poniesienia konsekwencji tego który popełnił wykroczenie i nie znał przepisów. Tym przepisem można każdego załatwić. 

Suma sum - Uważam że należało by trochę zmodyfikować przepis o karaniu ludzi nieświadomych swoich czynów, gdyż za nieświadomość swoich czynów nie wolno karać a tylko pouczać. Tak się postępuje, ale tylko w niektórych przypadkach bo są dwa przepisy wzajemnie się wykluczające. To powoduje że wszystko jest w gestii sądu. Jak sąd uzna, tak postąpi. To nie jest sprawiedliwe. 

13 stycznia 2014

Prawica kontra pokój

Polska partia "Akcja Wyborcza Polaków" na Litwie opuściła w Wilnie debatę bo nie zgadzała się z wytycznymi rządu. Dobrze się stało że opuścili oni debatę, gdyż z prawicą nie rozmawia się wogóle bo jest ona wbrew pozorom antypatriotyczna. Przekonają się o tym tzw. patrioci z prawicy wtedy jak Ruskie wejdą i zajmą ich terytorium. Wtedy będą wiedzieć że małe i bezbronne państwo musi być w sojuszach, by nie wpaść w ręce dużego i silnego a Polska nie jest wrogiem dla Litwy i Litwinów. 

Suma sum - Żeby J. Kaczyński, PiS, partie o charakterze narodowym i prawica to rozumiały. Wtedy nie było by zaborów i komuny. 

Ps. - Prawica wtedy jest najgorsza, kiedy walczy o wolność kraju podczas pokoju. Wtedy jest wojna najpierw między Polakami a potem z obcym najeźdzcą. Tak było przed II wojną światową. W tamtym okresie ND-ecja Romana Dmowskiego z prawicy przeciwstawiała się pomysłom socjalistów i partiom środka co doprowadziło do tego że J. Piłsudski musiał co niektórych pozabijać i wsadzić do więzienia by zapobiec rozkładowi państwa wolnego o które walczył z Rosją w latach 20-stych. Jednak po jego śmierci w 1934 roku ponownie doszło do przepychanek między prawicą a lewicą co wykorzystali to Niemcy i Rosja ( wtedy Związek Radziecki ). Wystarczyło się porozumieć by państwo mogło normalnie funkcjonować lecz ideologie brały górę. Akurat wtedy warto było dojść do porozumienia z socjalistami, gdyż chodziło o wyzysk kapitalistów na niespotykaną skalę. W USA wtedy doszło do recesji czyli do kryzysu światowego a w Polsce do sklepu chodziło się z workiem pieniędzy. Tak się stało bo rosły bez końca zyski kapitalistom a płace stały w miejscu. Wtedy inflacja była wyższa niż dochody do budżetu państwa co musiało skończyć się kryzysem światowym. Dopiero min. Grabski poprawił sytuację w Polsce zamieniając marki na złote. Trzeba wiedzieć że po zaborach mieliśmy 4 waluty, 4 języki i 3 systemy gospodarcze. To trzeba było zmienić a nie stać w miejscu za sprawą źle rozumianego patriotyzmu przez ND-ecję Dmowskiego. 

Tak samo mamy dziś bo PiS i Kaczyński nie prowadzi dialogu z innymi partiami i ze społeczeństwem. Kaczyński sam wie co Polakom jest potrzebne i tego kurczowo się trzyma na zgubę Polski. Podobnie zachowują się partie i organizacje o charakterze narodowo-katolickim czyli prawica. Ich nie można przekonać do czegokolwiek. Uważają oni że jak zasłonią się bogiem i swastyką to już mają racje i argumenty na prawdę. Mylą się oni gdyż nie odróżniają oni polityki od wiary. Na przepychankach prawicy, lewicy i liberalizmu traci naród a zyska PO Tuska która robi co chce. 

Pisałem już wielokrotnie że od początku powstania firm i pracowników kiedyś zwanymi niewolnikami "błędem" było ustalanie płac pracownikom wg. widzimisię kapitalisty, zamiast uzależnienia ich od zysków firm. Gdyby płace zależały od zysków firm ustalanych procentowo oraz od zysków pojedynczych kapitalistów to nie było by niewolnictwa i kryzysu światowego oraz regionalnego jaki mamy w Polsce i w innych krajach. Kryzys w Polsce polega na tym że przy niskich i tych samych płacach "brakuje" pieniędzy w budżecie państwa. To znaczy że w kryzysie są tylko ludzie bo nie mają za co żyć, lecz budżet nie jest taki pusty a tylko źle zarządzany i dlatego wmawia się nam kryzys by ludziom nadal zabierać z ich prawie pustych kieszeni. Takie działania dopiero zrobią kryzys prawdziwy. 

My obywatele płacimy za pozwalanie ideologiom na narzucanie nam jej dogmatów. 

Życie nasze nie jest ideologią, lecz faktem natury. Dlatego proponuję normalne i bezideowe partie czyli takie które zaspokajają tylko potrzeby całego narodu a nie swoje ideologie i zachcianki biznesu oraz finansjery. 

Początek roku 2014

Ostatni sondaż partyjny ; PiS - 30 %, PO - 23 %, SLD - 15 %, Twój Ruch - 5 %, PSL - 4 %, Polska Razem - 3 %, Solidarna Polska - 3 %, PJN - 2 %, Kongres Nowej Prawicy - 1 %, inne partie - 0 %. 30 % respondentów niewie na jaką partię głosować a 15 % wie że nie będzie głosować na jakąkolwiek partię. 

Te sondaże mówią nam że utrzymuje się tendencja, że na partie spoza sejmu ludzie nie chcą głosować a to znowu oznacza że prawicowe partie nie są w zainteresowaniu wyborców oraz że ok.45 % uprawnionych do głosowania nie widzi dla siebie partii z tych które są w sejmie i poza nim. 

PiS ma stały elektorat bo katolicki i dlatego będzie się utrzymywał w granicach 18 - 30 % poparcia. Inne partie tracą bo popierają niechlubne działania PO. Wyjątkiem jest SLD ( które popiera jednak niechlubne działania PO ) gdyż zyskuje gdy PO traci. To oznacza że ludzie lawirują między wolnością i liberalizmem a socjalem. Wzrost poparcia dla tych ideologii zależy od ilości popełnianych błędów i od ilości złych pomysłów. SLD jako opozycja nic nie robi więc nie popełnia błędów i jest w sondażach na stałej pozycji między 10 a 15 % poparcia a PO traci z każdym dniem w sondażach bo ludziom "zaciska pasa" coraz bardziej, obiecuje i nie wywiązuje się z obietnic i do tego jest arogancka i zbyt pewna siebie bo nie ma konkurencji oraz stosuje PZPR-owski model rządzenia - "program partii, programem narodu". To że PiS od dłuższego czasu prowadzi w sondażach nie oznacza że ludzie chcą głosować na tą partię. To oznacza że ludzie nie mają wyboru. * Jak wybiera się z tej samej kupy, to zawsze wybierzemy to co śmierdzi. * Dowodem na moje tezy jest to że przy spadku notowań dla PO PiS-owi nie przybywa głosów poparcia lecz innym partiom. Drugim dowodem jest to że dopóki ludzie nie przejrzeli partii Tuska to PO miało w sondażach do 40 % głosów. 

Trzeba wiedzieć że tylko wtedy jest poparcie dla partii kiedy ma ona w sondażach powyżej 50 %. Jeżeli poparcie dla partii jest mniejsze niż 50 %, to takiej partii nie chcemy mieć w rządzie niezależnie od tego czy taka partia prowadzi w sondażach czy nie.  

Adam Szejnfeld z PO powiedział podczas debaty telewizyjnej że PO to "zmęczenie materiału" i dlatego są spadki w sondażach. Także powiedział on że nie ma innego wyboru jeśli chodzi o partie polityczne. Mamy to co mamy a skoro tak, to musimy wybierać PO bo nie ma innej alternatywy. - Pycha przez niego przemawiała i dlatego tak się wyraził ale dał on do zrozumienia że w Polsce jest źle bo nie ma wyboru. 

Akurat spadek w sondażach dla PO Tuska nie wynika ze "zmęczenia materiału" lecz ze złych decyzji dla Polaków czyli m.in. z rosnącego ubóstwa oraz z braku perspektyw na przyszłość dla ludzi pracy i rodzin. Natomiast "zmęczenie materiału" w PO nastąpiło po zadługim rządzeniu, po zabraniu się po 5 latach do roboty oraz po zapchaniu swoich kieszeni naszą kasą. Taka praca każdego wykończy.  

Suma sum - Już pisałem że należy zmieniać rządy i innych urzędników państwowych co 2 lata bo głupieją oni zadługim rządzeniem i okrutnie meczą się z wypchanymi nie swoimi pieniędzmi kieszeniami. Trudno w takich warunkach pracować. 

12 stycznia 2014

Obiecany raj 2

Kolejne obiecanki Tuska to zmniejszenie ilości umów "śmieciowych" oraz darmowe książki dla uczniów ale tylko dla pierwszoklasistów. Jeśli chodzi o umowy "śmieciowe" to albo kasuje się wszystkie, albo zostawia wszystkie. Tuskowi pewno chodziło o to by zostawić te "śmieciówki" które zwane są umowami o dzieło. Taka forma pracy zawsze istniała lecz ją po 1989 roku rozszerzono na inne by pracodawcom ułatwić życie. Pracodawcy wtedy nie odprowadzali ZUS i innych składek za takiego pracownika. Na tym tracili pracownicy bo zostali bez emerytury i innych świadczeń lecz rząd miał to gdzieś. Znowu przy tej okazji odezwały się głosy związku prywatnych pracodawców które przekonywały naród że jak oskładkuje się umowy "śmieciowe" to ludzie zostaną bez pracy bo firmy nie będą chciały takich przyjmować. Uważam że dla pracodawcy nie ma różnicy gdyż i tak za każdego pracownika musi odprowadzać składki a tzw. "śmieciówki" w tym i tzw. umowy o dzieło niczym nie różnią się od innej formy pracy. Jedyna różnica to czas pracy który w tych umowach "śmieciowych" jest określony a w pozostałych nie. Problem polega jedynie na tym że rządy pozwoliły na nieoskładkowanie tych umów łamiąc prawo. Każda praca powinna być oskładkowana przez pracodawcę od początku istnienia takiej formy, więc pracodawcy nie powinni narzekać. Trzeba także brać pod uwagę i to że firma nie płaci dużo więcej na "śmieciówkach" na tyle by opłacało się zrezygnować z oskładkowania swojej pracy. Firma i tak musi więcej płacić tym zatrudnionym na umowę o dzieło nawet wtedy gdy odprowadza składki, gdyż jej pracownicy będący na umowie stałej nie wykonają zleconej pracy. 

Jeśli chodzi o darmowe książki to żadna łaska i żaden wydatek państwa. Skoro szkoła jest darmowa to powinna być finansowana z budżetu państwa a książki i pomoce naukowe powinny być darmowe dla wszystkich uczniów. Kiedyś Tusk obiecywał komputery a później tablety dla każdego ucznia lecz skłamał. Do dziś ich uczniowie nie mają ale za to znalazły się pieniądze z budżetu państwa na tablety dla posłów. Książki są tańsze to chyba będą darmowe. Na komputery i na tablety dla każdego ucznia nigdy nie zgodzi się taki rząd jak rząd Tuska gdyż dyktatura boi się krytyki. Pieniądze na pewno by się znalazły na te cyberakcesoria, lecz własna zakłamana reputacja jest ważniejsza dla rządu i Tuska. 

Suma sum - Protesty społeczne pomogły. Społeczeństwo nie zgodziło się na umowy "śmieciowe" bo pracodawca nie odprowadzał składek za pracownika z których można było mieć zapewnioną emeryturę i inne świadczenia. Tusk wreszcie się ugiął i zmienił zdanie na ten temat. Wczoraj powiedział że umowy "śmieciowe" są niegodne człowieka. Dziwnie i nieprawdziwie brzmiały te słowa w jego ustach ale skoro zmienił zdanie to musiał inaczej się odnieść do "śmieciówek". Tusk jest ostatnią osobą w państwie która cokolwiek komukolwiek daje. Przywrócenie oskładkowania dla umów o pracę i darmowe książki nie są dawaniem tylko obowiązkiem rządu. 

Program partii PO

"Program partii, programem narodu". Tak mówiono na każdym zjeździe KC PZPR i na hasłach podczas 1 maja i innych manifestacji w PRL. Wtedy partia narzucała swój program społeczeństwu bo uważała że tylko ona wie co komu potrzeba. Dziś mimo zadeklarowanej demokracji mamy to samo. Nie tylko partia Tuska PO tak postępuje jak PZPR za komuny. Każda partia stosuje maksymę z PRL ; "Program partii, programem narodu" a powinno być ; "Program narodu, programem partii". Żeby tak się stało to trzeba wpierw zmienić zasady rządzenia oraz mentalność posłów. Posłowie są jeszcze za głupi i do tyłu by mnie zrozumieć bo od dawna praktykowano model "Program partii, programem narodu". Pora ich uświadamiać by umieli oni znaleźć się w nowej rzeczywistości. 

W zasadzie posłowie których wybieramy wiedzą że oni dostali mandat zaufania od narodu po to by spełniać jego potrzeby a nie partii, jej wodzów i ideologii partyjnej. Pora im to przypominać do skutku aż zauważą ludzi którymi kierują i ich potrzeby. 


Suma sum - Uważam że zaszłość nie pozwoli posłom na zmianę zasad rządzenia, gdyż czerpią oni profity z władzy niekontrolowanej przez społeczeństwo. Dlatego należało by wymienić ten 23-letni beton w całości na nowy materiał który będzie bez ideologii partyjnej i elastyczny w stosunku do narodu i jego potrzeb. 

11 stycznia 2014

Hipermarkety niszczą konkurencję 2

Bojkot sklepów LPP w Polsce i Tesco w Londynie ( Wielka Brytania ). Powodem bojkotów jest to że 70 % zachodnich korporacji nie płaci podatków. Ci co płacą wyprowadzają je na Cypr, na Litwę i do innych krajów gdzie są niższe podatki. Tak się dzieje bo w Polsce trzeba płacić podatek dochodowy PIT 18-sto i CIT 19-sto procentowy a np. w Czechach tylko 12-sto procentowy. Dochodzi do tego podatek VAT 23 % którego rząd Tuska nie chce zmniejszyć tak jak obiecywał oraz parapodatki i akcyzy. Te podatki płacą wszyscy. 

Dopóki będzie w naszym kraju wysokie opodatkowanie pracy i życia to każdy będzie kombinował. Jak przekracza się jakąś granicę to trzeba liczyć się ze skutkami. Natura nie znosi nierównowagi a do tego ludzie mają w sobie poczucie niesprawiedliwości której się sprzeciwiają automatycznie. Uważam że bojkoty powinny być, lecz w tej sytuacji każdy ma prawo kombinować. Jestem za tym by wszyscy w Polsce nie płacili podatków i parapodatków w tym podatku VAT oraz parapodatków i akcyzy dopóki rząd nie ustali rozsądnej granicy. Dowodem na moje tezy są przekroczone ceny w akcyzie na alkohol i papierosy. Z tego powodu spadły wpływy do budżetu państwa. 

Paranoją jest to że mimo wykazywania tych zależności przez wielu ekonomistów rząd nie chce ustąpić i zmniejszyć do rozsądnej granicy akcyz i innych pobieranych parapodatków. Przypomnę i już o tym pisałem wielokrotnie że nie mamy obowiązku płacenia parapodatków gdyż jest w świecie tylko jeden podatek, podatek od dochodów. Reszta danin na rzecz państwa to złodziejstwo w imię prawa a ze złodziejstwem należy walczyć tak jak państwo walczy ze złodziejami samochodów i innych przedmiotów. 

Z drugiej strony nie możemy pozwolić jako państwo by zagraniczne firmy nie płaciły podatków w naszym kraju gdyż wtedy my społeczeństwo dopłacamy państwu z własnej kieszeni poprzez wyższe podatki, ceny i parapodatki. Dlatego wszelkie bojkoty i protesty mają rację bytu. Na braku reakcji ze strony rządu w tej materii żerują hipermarkety i inne podmioty zagraniczne które niszczą konkurencję czyli nasze firmy. Tak nie może być. 

Rząd nie może tłumaczyć tej sytuacji tym że dzięki firmom zagranicznym mamy w Polsce pracę dla każdego. Nie było tych firm i jakoś państwo radziło sobie. Nie było hipermarketów to były nasze mniejsze sklepy które odprowadzały w kraju podatki. Państwo miało wtedy więcej pieniędzy i więcej ludzi miało wtedy świadczenia od państwa. Jak Tusk wszedł do władzy to "obcinał każdemu kieszenie" jak się dało a ludzie trafiali na bruk. Ktoś musiał płacić bogaczom by zechcieli oni otwierać u nas swoje firmy. Tak nie można postępować. 

Rząd i pracodawcy straszą nas że jak opodatkuje się w naszym kraju zagraniczne firmy to ludzie stracą pracę bo wtedy one wycofają się z naszego rynku. Na Węgrzech Wiktor Orban zmusił do płacenia podatków w kraju wszystkie firmy i jakoś one nie pouciekały stamtąd. 

Suma sum - Pora zabrać się za nasze firmy by płaciły podatek w kraju. Dosyć mamy robienia z Polaków taniej siły roboczej dla obcych firm. Nie muszę przypominać że trzeba najpierw zmienić rząd Tuska na inny by tak się stało. 

10 stycznia 2014

Obiecany raj

Do 2022 roku Polska ma stać się jednym z 20-stu najbogatszych państw świata a ludziom ma żyć się lepiej. Tak ma się stać za sprawą środków unijnych ( ok. 500 mld. zł. ). Tak obiecuje D. Tusk z PO za 8 lat. Jak powiedział Tusk ; państwo będzie bogate a ludzie będą trochę lepiej żyli dzięki dotacjom unijnym. 

Co komu po tym gdy to państwo będzie bogate a nie ludzie. "Trochę lepiej żyli" wg. Tuska oznacza że tak samo jak teraz. Ja rozumiem że bogate państwo wg. Tuska to państwo które będzie dużo produkować i sprzedawać oraz zapychać budżet państwowy kasą uzyskaną z niewolniczej pracy ludzi. Tak rozumując to można przyjąć że państwo będzie bogate, lecz państwo tylko wtedy jest bogate kiedy ludzie są bogaci. Mam na myśli zwykłych ludzi pracy a nie rząd, przedsiębiorców i finansjerę którzy okradają naród by mieć dla siebie. Wzbogacanie się państwa rozłożone jest przez Tuska na 8 lat a to oznacza że na te 8 lat i dłużej przewidziano taką samą politykę rządzenia jaka była do tej pory. Ludziom pracy rząd będzie wtedy po trochu podnosił płace a jednocześnie będzie podnosił ceny i podatki. Nikt wtedy różnicy nie zauważy. To oznacza że za 8 lat będzie to samo co dziś. Także może być gorzej ale dla ludzi pracy gdyż rząd narodowi nadal będzie "zaciskał pasa" bo trzeba będzie nadal spłacać długi. Tego nie da się uniknąć co widać na przykładzie m.in. Grecji i Hiszpanii. Każdy kraj który otrzymał dotacje unijne musiał podnieść ceny i podatki oraz ograniczać płace. I co się wtedy stało ?  

W Hiszpanii wybudowano dużo inwestycji ze środków unijnych takich jak lotniska, koleje, autostrady itd. lecz nie ma komu korzystać z tych dobrodziejstw. Tak się dzieje bo ludziom ograniczono płace i podniesiono ceny oraz podatki. Z jednej strony budowano inwestycje a z drugiej "zaciskano społeczeństwu pasa" by było z czego spłacać dotacje unijne. Wg. UE i takich oszołomów jak Tusk państwo jest wtedy bogate i nie ma kryzysu bo zgadza się kasa w budżecie państwa. Niestety, jest to kryzys bo ludzie ciągle mało zarabiają. Taka sytuacja może trwać wiecznie dopóki rządy, przedsiębiorcy i finansjera będą okradać ludzi pracy. W takiej sytuacji państwo może być bogate a ludzie biedni, lecz nie o takie bogactwo chodzi normalnym ludziom.  

Profesor Witold Orłowski, jeden z doradców ekonomicznych przy prezydencie powiedział że Hiszpanie i Grecy żyli ponad stan i dlatego doszło do kryzysu w tych krajach. Ludzie podobno więcej wydawali niż mieli. Co za bzdury ? Kryzys w Grecji stwierdzono dopiero wtedy gdy ona weszła do strefy Euro i wtedy kiedy zajrzano do budżetu. Do tej pory go nie było. Kraj radził sobie mimo rozpieszczania społeczeństwa i nikomu to nie przeszkadzało oprócz UE. Tak naprawdę kryzys w Grecji zaczął się dopiero wtedy gdy zmuszono ją do pobierania kredytów z UE i z MFW. Wtedy zmuszono rząd Grecji do "zaciskania pasa społeczeństwu" czyli do ograniczania płac tak jak robi się m.in. w Hiszpanii i w Polsce. Takie podejście tylko pogorszy stan finansów publicznych lub utrzyma na dotychczasowym poziomie a ludzie nadal będą biedni bo przy niskich zarobkach mniej wpływa do budżetu państwa. Trudno takie państwa zaliczyć do bogatych. Na takiej operacji zarabiają tylko banki. 

Niektórzy pamiętają że był taki kraj który uznawano za bogaty bo sprzedawał ropę. Nazywał się Iran. Kasa państwowa była przepełniona a bogaty był wtedy tylko Szah Iranu i jego świta gdyż tylko oni korzystali z tych dobrodziejstw. To co ukradli narodowi lokowali w bankach europejskich. Tak samo jest teraz w innych krajach gdzie jest tania siła robocza. Ci co nami rządzą ulokowali "swoje zarobki" w bankach zachodnich na swoją przyszłość czyli na emerytury i na luksusowe życie a zwykłym ludziom ograniczają i tak mizerne płace.  

Np. były min. finansów Jacek Rostowski odłożył sobie jako polityk ok. 80 mln. zł. Nie wiem z czego sobie on i inni politycy odłożyli aż taką wielką kasę skoro ich pensja na to nie pozwala. Na tym przykładzie widać wyraźnie jak jesteśmy okradani przez rządzących. Nie po to wybieramy posłów by naszym kosztem się wzbogacali. Uważam że należało by wreszcie dosłownie rozliczać wszystkich posłów z tego co nakradli i pozamykać do więzienia by inni na przyszłość tak nie postępowali. Gdy teraz przymkniemy na to oczy to nadal będzie tak jak było. Niegłosowanie w kolejnych wyborach na skorumpowanych polityków nie rozwiąże żadnego problemu. Tu Trybunał Stanu powinien mieć więcej kompetencji by fizycznie pozamykać tych co łamią prawo oraz prawo przyzwoitości. 

Suma sum - Kolejny raz D. Tusk zapowiada obiecany raj. Nic z tych obiecanek nie wynika gdyż obiecanki są tylko obiecankami. Obiecuje on tylko po to by utrzymać się u władzy. Obiecuje on kolejny raz a ludziom żyje się coraz gorzej. Natomiast coraz lepiej żyje się rządowi, politykom, przedsiębiorcom i finansjerze. Tak wygląda i tak ma wyglądać za 8 lat bogate państwo wg. Tuska. Naród nie chce takiego raju. Naród chce rewolucji. Świat chce rewolucji by zmienić dotychczasowy model rządzenia i by narodem nie rządził pieniądz czyli przedsiębiorcy i finansjera a tylko naród. 

09 stycznia 2014

Hipermarkety niszczą konkurencję

Narzeka się na Hipermarkety że niszczą konkurencję bo nie odprowadzają podatków w kraju a tylko u siebie gdyż są zagraniczne oraz mają niższe ceny. Ktoś ( chyba jakiś urzędnik ) zapytał ; jak sprawdzić te hipermarkety czy i jak płacą one podatki gdy trzeba przejść przez gąszcz przepisów podatkowych. Miesiąca zabraknie by je skontrolować. 

Gdyby te hipermarkety były własnością Polaków to każdy nasz rząd znalazł by sposób na sprawdzenie wszystkich aspektów ich działalności a zaczęli by od podatków. Wypowiedź urzędnika świadczy o tym że rząd daje przyzwolenie na niepłacenie podatków tym najbogatszym i z zagranicy. Rząd tłumaczy te patologie tym że w zamian Polacy mają miejsca pracy. Jest to nieprawda gdyż bez hipermarketów też mieli ludzie miejsca pracy bo sklepów wtedy było więcej. 

Hipermarkety niestety niszczą naszą rodzimą produkcję i sklepy, gdyż mają one często niższe ceny niż małe sklepy. Ludzie mimo nakazu popierania naszej rodzimej produkcji i naszych sklepów w imię walki z konkurencyjnymi hipermarketami nigdy nie pójdą tą drogą bo tylko niska cena produktów się liczy a nie zysk sklepikarzy. Z resztą, im więcej państwo otrzyma od sklepikarzy i innych osób oraz firm odprowadzających podatki, tym mniej mamy w kieszeni. To nie jest dobre rozwiązanie. 

Suma sum - Jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest kontrolowanie hipermarketów tak jakby sprawdzało się nasze rodzime firmy czy i jak odprowadzają podatki a mniejsze sklepy nie powinny narzekać tylko dopasować się ceną do hipermarketów lub stawiać swoje sklepy tylko w miejscach z dala od nich. Trzeba wiedzieć że mniejsze sklepy narzekają na niższe ceny w hipermarketach ale same mają je dużo zawyżane. Taka przypadłość zawyżania cen powyżej kosztów wytwarzania w małych sklepach została po PRL bo nie było konkurencji. Szczególnie zawyżają ceny sklepy średnie z markową i z dobrą jakością towaru w porównaniu do małych sklepów i bazarów a o których się nie mówi. Ich stać na utrzymanie swoich sklepów bo nie mają one konkurencji i mają bogatych klientów. 

Ja osobiście w tej sytuacji nie żałuję małych i średnich sklepów że się rozpadają. Obecnie nawet bazary zawyżają swoje ceny czym przysługują się hipermarketom a potem narzekają tak jak sklepy. Faktycznie, teraz coraz mniej jest bazarów i coraz mniej jest wyboru na nich. Wiadomo że w tej sytuacji klienci będą uciekać do hipermarketów. Nasi rodzimi producenci i sklepikarze powinni wyciągnąć z tej lekcji wnioski. 

  Polski sklepikarzu ! Nie okradaj swoich ! Nie będziesz wtedy narzekać na konkurencję !  

Imigranci w Anglii bez ulg

Po wypowiedziach premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona powstała burza. Oburzyli się nasi politycy gdyż uważają że premier Cameron nie powinien stygmatyzować Polaków czyli naznaczać ich jako tych których trzeba piętnować bo pobierają zasiłki na dzieci które mieszkają w Polsce. Z tej przyczyny doszło wczoraj do rozmowy telefonicznej między Cameronem a Tuskiem. Oficjalnie podano że panowie wyjaśnili sobie wszystko w tej sprawie i poprzepraszali. 

PSL wymusza na Kaczyńskim by PiS w tej sytuacji wyszedł z europejskiej partii w której jest także brytyjska konserwatywna partia Camerona. Kaczyński na to ; zanim podejmę taką decyzję to muszę dostać odpowiedź na list od Camerona. Jeszcze nie dociera do większości to że J. Kaczyński słucha tylko siebie jako dyktator. On nie będzie słuchał nawet jakiegoś Burego z PSL. Znowu występowanie z partii europejskiej z byle powodu nie ma sensu i Kaczyński to widzi. Także dopóki istnieje na naszej scenie politycznej liberalna PO to PiS jako przeciwwaga też nie zejdzie z tej sceny. W Polsce w czołówce nie mają racji bytu takie same frakcje jak w USA ( konserwatywna i demokratyczna ) gdyż są za bardzo skrajne w poglądach. W USA niewiele odstają od siebie obie frakcje i nie ma tam skrajnych ustaw dla ludzi. Ludzie tam żyją tak samo przy każdym rządzie. U nas Tusk myśli tylko o bogatych i o sobie a Kaczyński myśli tylko o osobie. Każdy z nich wprowadza przeciwstawne ustawy dla ludzi a tak nie może być. Ludzie w państwie nie są ich własnością by się nimi bawić wg. własnego uznania. Tych dyktatorów i oszołomów należy odsunąć od władzy. Polska to nie Ameryka. 

Uważam że nie powinno wypłacać się jakichkolwiek zasiłków na dzieci i inne osoby nie mieszkające w kraju w którym pracują imigranci. Tylko że najpierw nie powinno uchwalać się takiej ustawy która daje zasiłki na dzieci imigrantów mieszkających poza granicami Wielkiej Brytanii. Dopóki do UE nie weszli Rumuni i Bułgarzy to ta ustawa nie przeszkadzała Brytyjczykom. To oznacza że Brytyjczykom imigranci z Polski przeszkadzają a Rumuni i Bułgarzy byli pretekstem do takiej reakcji rządu Camerona. Tak naprawdę to Brytyjczykom przeszkadzają bezdomni imigranci z Polski i ci co nie pracują a pobierają zasiłki. Oni przeszkadzają także w innych krajach europejskich w tym i w Holandii. Oficjalnie mówi się że imigranci odbierają pracę tubylcom co nie jest prawdą. Wiadomo że imigranci podejmują pracę taką, której nie chcą podjąć się rdzenni mieszkańcy. 

Uważam że dla dobra naszego wizerunku Polacy którzy stracili pracę w innych krajach powinni powracać do kraju, gdyż bezdomnych obcokrajowców żadne państwo nie lubi i nie toleruje. Najbardziej nie lubi się Polaków gdyż ich jest najwięcej pozostających bez pracy, bezdomnych, żebrzących i żyjących z zasiłków na koszt innego państwa. Takie osoby mogą przeszkadzać nawet w rodzimym kraju i nie można się dziwić temu. Z drugiej strony kraje bogate takie jak Ameryka czy Wielka Brytania powinny być wyrozumiałe dla imigrantów pochodzących z biednych krajów. Stać ich na zasiłki nawet dla obcokrajowców pod warunkiem że nie przekroczono granicy w ilości pozostających bez pracy ludzi. 

Uważam że w każdym kraju powinny być zasiłki dla tych co pozostają bez pracy by nie było bezdomnych i żebrzących na ulicach. Uważam że na te zasiłki stać każde państwo w tym i Polskę. Już pisałem wielokrotnie by te zasiłki dla bezrobotnych były bezterminowe i bez uzależnień takich jak przerwa między jedną a drugą pracą ale do czasu znalezienia przez nich pracy. Żeby tak się stało to trzeba najpierw wywalić Tuska i jemu podobnych od rządzenia krajem bo to oni nie chcą wypłacać ludziom zasiłków przez cały okres pozostawania bez pracy. U nas zasiłki dla bezrobotnych wypłaca się tylko przez pół roku a żeby je dostać to nie może być przerwy dłuższej niż 2 lata między ostatnią pracą a zasiłkiem. Rząd za dużo stworzył uzależnień i praktycznie te zasiłki dostaje niewiele osób. Reszta trafia na bruk bo nie każdemu uda się znaleźć pracę w wymaganym przez państwo okresie. Tak nasze rządy ustaliły te przepisy bo uważają że zasiłki to zbyt wielka strata dla budżetu państwa. Na pewno jest to jakaś strata ale ile miliardów złotych topi się m.in. w nadmiernej ilości urzędników, w niepotrzebnych i źle przeprowadzonych przetargach, w powstających co roku nowych i luksusowych urzędach państwowych m.in. takich jak ZUS-y itd. ? 

Obliczyłem że na 2 miliony bezrobotnych jakich obecnie mamy to potrzeba ok. 20 mld. zł. rocznie przy zasiłku wynoszącym 1000 zł. na osobę. Te 20 mld. zł. państwo może znaleźć gdyż za dużo w tym roku przeznaczyło środków m.in. na uczelnie, na rewitalizacje obiektów nietylko zabytkowych ( 25 mld. zł. ) i obsługę urzędników państwowych. Także 50 % ze środków unijnych dopłaci państwo przedsiębiorcom którzy mają swoje pieniądze na inwestycje. 

Suma sum -  Takie podejście naszych rządów do bezrobotnych jest nieludzkie. Na pierwszym miejscu zawsze stoi człowiek a nie inwestycje. Jeżeli jest inaczej to oznacza że mamy rządy nieludzkie które trzeba zmienić. Inwestycje mogą poczekać, ale żołądek już nie. 

08 stycznia 2014

Skok cywilizacyjny

D. Tusk podczas konferencji w TVP INFO omawiał jak chce rząd wydać środki unijne - ok. 500 mld. zł. Prognozuje on że dzięki tym środkom do 2022 roku mniej będzie ubóstwa w kraju bo ok. 1,5 mln. ludzi wyjdzie z dołka i dołączy do średnio ubogich. Na infrastrukturę i inwestycje w kraju 50 % pieniędzy da państwo a drugą połowę przedsiębiorcy. Na rewitalizację przeznaczy się 25 mld. zł. a na kolej i drogi po ok. 10 mld. zł. 

Dużo mówił on o ubóstwie, także wspomniał o ubóstwie w rodzinach. Zapewnił on że i rodziny skorzystają ze środków unijnych ale nie wskazał w jakiej formie one otrzymają pomoc. Moim zdaniem rodziny nie dostaną do ręki pieniędzy od sknery i złodzieja Tuska lecz w formie dotacji do żłobków i przedszkoli. Wiadomo że aby wyjść z ubóstwa na stałe to trzeba ludziom samotnym i rodzinom oraz tym co dostają świadczenia od państwa z Opieki Społecznej zwiększyć odpowiednio płace i świadczenia. Innych form wyjścia z ubóstwa nie ma. Natomiast środki unijne kiedyś się skończą i powróci ubóstwo. 

Suma sum - Tusk mówiąc o ubóstwie miał na myśli nie zwykłych ludzi, lecz infrastrukturę oraz rewitalizację miast, gmin, województw i urzędów bo odstajemy od innych państw unijnych. Środki unijne otrzymają gminy i one będą decydować jak je wydać. To oznacza że będzie się ładować pieniądze unijne w renowacje urzędów państwowych a to co zostanie przeznaczy się na renowacje zabytków. Zwykli ludzie oprócz urzędników i przedsiębiorców nie dostaną grosza i nie będą korzystać z tych środków unijnych oraz z inwestycji jakie powstaną za ich sprawą a ich rodziny będą wiecznie spłacać te długi kosztem "zaciskania pasa". Ta sytuacja przypomina czasy E. Gierka za PRL. Gierek zaciągnął wtedy kredyty na ok. 30 mld. dolarów, budował i budował a ludzie coraz częściej stali w kolejkach w sklepach w których coraz mniej było towaru. W końcu przyszedł czas taki, że na półkach sklepowych była tylko musztarda i ocet a część towarów była tylko na kartki. Płace oczywiście też nie były podnoszone lecz tylko ceny. Dziś mamy to samo. Nie chcemy takiej pomocy i nieludzkiego Tuska który udaje Gierka. 

Grubasy bez kiełbasy

To nie są żarty ! W Oklahoma ( USA ) 1/3 jest otyła, w mieście nie ma chodników, na ulicach nie ma ludzi, wszystko załatwia się nie wychodząc z samochodu. Podobnie jest w San Francisco. Połowa Amerykanów nie widziała i nie jadła zdrowej żywności czyli warzyw i owoców a głównym pożywieniem są gotowe i zapaczkowane przetwory w tym niezdrowe bo tłuste cheepsy, hamburgery i fastfoody. Stąd duża liczba ludzi otyłych w tym kraju. Władze miasta Oklahoma postanowiły walczyć z otyłością w tym mieście zakazując dodawanie zabawek do zakupionych potraw dla dzieci oraz zmuszając mieszkańców do poruszania się budując im chodniki i ścieżki rowerowe. Przedsiębiorcy postanowili walczyć z władzami miasta które zakazały dodawania zabawek do potraw dla dzieci. Jeden z nich powiedział że władze miasta nie mają prawa naruszać wolności gospodarczej. Dla nich wolności jakie daje im ich Konstytucja nadal postrzegane są jako wolnaamerykanka. Oni uważają że mają prawo dodawać do jedzenia to co chcą, nawet zabawki by zachęcić ludzi do kupowania ich produktów żywieniowych. Tą źle rozumianą wolność rozszerzają na inne produkty nie licząc się ze skutkami. Tacy ludzie podtrzymują tradycję czyli kapitalizm w pierwotnej formie. Ten prymitywny model kapitalizmu przejmowany jest przez resztę świata i dlatego trudno jest walczyć z jego patologiami. Wolność to nie wolnaamerykanka gdzie każdy dosłownie ją rozumie. Wolność to uszanowanie praw innych. Dlatego władze Ameryki postanowiły ustawami zmieniać złe nawyki kapitalistów którym wydaje się że im wszytko dosłownie wolno. Za przykładem Oklahomy poszedł Nowy York a po nim inne miasta i stany. W końcu kapitalizm to nie terroryzm przedsiębiorców i finansjery. 

W Polsce jest ok 20 % ludzi otyłych i też robi się larum. Nadal je się tradycyjnie, czyli tłuste kiełbasy i bigos oraz boczek i golonki. Do tego dochodzą potrawy z zachodu jak cheepsy, hamburgery i fastfoody. W szkołach zabrania się sprzedaży niezdrowej żywności na rzecz świeżych warzyw i owoców. Z drugiej strony rząd Tuska wydał zalecenia w imię taniego państwa by zamiast własnych kuchni szkolnych korzystać z cateringu czyli z dowożenia obiadów z innych kuchni. Ta forma dożywiania dzieci okazała się też niezdrowa bo dzieci były trute nieświeżym obiadem i chorowały a szkoły walczyły o przywrócenie swoich zlikwidowanych kuchni. Akurat w Polsce nie trzeba walczyć z otyłością gdyż zawsze niskie zarobki na nią nie pozwalają. Tylko wyjątki mogą sobie pozwolić na dobre jedzenie jak posłowie i urzędnicy państwowi oraz przedsiębiorcy. W Polsce to akurat należy walczyć z rządem by nie okradał narodu poprzez niskie zarobki i wysokie ceny. Za dużo w Polsce jest głodujących by brać się za walkę z otyłością która dotyka także biedaków. 

Za zdrowe odżywianie wzięły się też rządy wielu państw w tym i UE. Zakazują one m.in. spożywania tłustych potraw i napojów gazowanych ale za pomocą dodatkowego opodatkowania tych produktów. Ta forma walki z otyłością jest niedopuszczalna. Tylko uświadamianie społeczeństwu zagrożeń wynikających z jedzenia niezdrowej żywności daje skutek pożądany, natomiast forma dodatkowego opodatkowania produktów żywnościowych służy tylko zabieraniu pieniędzy przez rządy państw. Na taką formę walki z otyłością nie możemy pozwalać komukolwiek. 

Suma sum - Uważam że każdy ma prawo być szczupłym i otyłym a niektórzy tak się nawet rodzą i państwu nic do tego. Jak kogoś stać to niech je ile i co chce a nawet choruje z tego powodu i przedwcześnie umiera na zawał, cukrzycę, choroby układu krążenia i inne. Jego prywatna wola. Nie po to ludzie starają się o wyższe zarobki by jakiś pseudozmartwiony urzędnik zabraniał komuś jeść to co chce. Akurat urzędnicy jedzą to co chcą za nasze pieniądze a sobie nie robią ograniczeń. Co drugi z nich wygląda jak gruba i tłusta kiełbasa. Urzędnikom wara od naszego koryta. Lepiej niech oni zadbają o tych co nie mają co jeść. Podnoszone ceny na produkty żywnościowe nie zrobią krzywdy grubasom bo ich stać na jedzenie, lecz zrobią ją niedożywionym biedakom. Lepiej jest uświadamiać niż okradać społeczeństwo. 

07 stycznia 2014

Nowy rzecznik PO

PO ma nowego rzecznika prasowego. Tym rzecznikiem jest Małgorzata Kidawa-Błońska. Zastąpi ona dotychczasowego rzecznika Pawła Grasia. Graś nie sprawdził się jako rzecznik bo unikał rozmów i telefonów z dziennikarzami. Do tego miał wymówkę bo stróżował. Chyba nie wiedział że posłowie nie mogą zajmować się biznesem i mieć inną pracę niż posłowanie. 

Dlaczego na rzecznika PO Tusk wybrał p. M. Kidawę-Błońską, wcześniej P. Grasia a jeszcze wcześniej Tomczykiewicza ze Śląska ? 

Odpowiedź jest prosta. Posłanka M. Kidawa-Błońska i poseł Tomczykiewicz ze Śląska mają dar "polewania wodą" a P. Graś nie ma tych cech więc unikał rozmów z dziennikarzami a w międzyczasie zajmował się stróżowaniem by mieć przed nimi wymówkę. D. Tusk specjalnie tak dobiera swoich ludzi na poszczególne stanowiska, by za dużo nie mówili prawdy o nim i o PO. To oznacza że Tusk ma złe zamiary wobec narodu skoro ukrywa prawdę. Tak naprawdę Tusk nie dowierza swoim ludziom bo to on najczęściej występuje jako rzecznik PO. Tusk tak się ustawił w polityce czyli nieufnie do wszystkich, nawet powyrzucał z partii tych co mu zagrażali bo mieli inne zdanie bo wie że postępuje źle wobec ludzi i kraju. Tak zachowuje się dyktator a nie demokrata który bierze pod uwagę zdanie innych ludzi. Dlatego nazywam ten stan dyktaturą demokratyczną. Ona polega na tym że sami wybieramy w wyborach demokratycznych dyktatorów i pozwalamy im rządzić. Pozwalamy im rządzić tylko dlatego że większość ludzi jeszcze nie wie i nie rozumie jeśli już wie że taka forma rządzenia istnieje. 

Suma sum - Dawno temu ludzie walczyli z tyranami, później z despotami, potem ze świętą inkwizycją, następnie z dyktatorami a ja walczę z dyktaturą demokratyczną. Ciągle wytykam jej brak konsultacji społecznych i niesłuchanie obywateli tak jak robi to Tusk. Tusk jeszcze czasami wysłucha ludzi ale zawsze robi swoje a Kaczyńscy wogóle nie słuchają kogokolwiek. Oni uważają że lepiej wiedzą co ludziom potrzeba. Tacy ludzie to dyktatorzy których demokracja powinna wypluć z siebie i rozdeptać by nigdy nie powrócili do rządzenia krajem. Na tych dyktatorach nie koniec tej epoki. Za rogiem czai się inny dyktator, dyktator prawicy. Co prawda Jarosław Kaczyński z PiS zaliczany jest do prawicy, lecz nie o niego mi chodzi. Kaczyński jest raczej wierzącym komunistą bo chce wprowadzać podobny styl rządzenia lecz z Kościołem w tle. Chce on scentralizować władzę by samemu podejmować decyzje. W tej chwili nie widać dyktatora z prawicy. Bosak i inni przywódcy narodowców nie mają tych cech. W każdym bądź razie nie można wykluczyć że taki dyktator się nie znajdzie gdyż świat po złych rządach dyktatury demokratycznej zmierza do rządów prawicowych bo innych jeszcze nie wymyślono. Obecna sytuacja w Polsce jest fatalna bo na tym żeruje Tusk. Liczy on na to że nadal będzie rządził bo ludzie nie chcą PiS i Kaczyńskiego. Dlatego upominam się o szukanie nowych, normalnych formacji bez ideologii, bez dyktatorów i bez bagażu PRL-owskiego które będą zaspokajać potrzeby ludzi a nie swoje i ideologii. Tak powinna wyglądać demokracja.   

06 stycznia 2014

Gigantomania Trzech Króli

Dziś w dzień Trzech Króli wigilię Bożego Narodzenia obchodzą prawosławni w tym i grekokatolicy. Tak wynika z kalendarza Juliańskiego który nakazuje obchodzić te święto 13 dni po świętach katolickich. 

Suma sum - Wszystko ładnie i pięknie, ale po co z każdym rokiem święta katolickie przybierają coraz większe formy ? Bóg widzi i te mniejsze formy. Krzyże na procesjach mają już po 4 metry wysokości by wszyscy go zauważyli a korona jednego z Trzech Króli miała powyżej 2 metrów. Komu potrzebna ta gigantomania ? Biblia nakazuje przecież skromność w każdej dziedzinie. Jestem przeciwny egzorcyzmom religijnym a także gigantomanii. Wszystko musi mieć właściwe formy by nie przesadzić. Uważam że egzorcyzmy religijne powinny odbywać się tylko w świątyniach i być ograniczane ilościowo bo pachną zabobonami i pogaństwem ale nigdy nie na ulicy i w innych miejscach publicznych. 

Komu pożyczkę ?

Leszek Balcerowicz którego nie lubię tak samo jak św. pamięci A. Lepper z Samoobrony przyznał rację Ukrainie. Powiedział on że należy wprowadzać ułatwienia dla przedsiębiorców tak, by nie brać pożyczek i dotacji z zagranicy. Już o tym pisałem lecz przypominam to w związku z Ukrainą której nie zależy na dotacjach unijnych i z MFW. Ukraińcy poszli po rozum i nie chcą uzależniać się od dotacji i pożyczek zagranicznych by wejść do UE. 

Suma sum - Mają oni rację bo skończą tak jak Grecy którym na wieki zaciśnięto pasa. W Polsce mamy to samo lecz jeszcze nie mówi się o tym głośno. Taka sytuacja jednak nie może trwać wiecznie bo wybuchnie strajkami. Tak już się dzieje nie tylko w Grecji lecz i w innych krajach europejskich. Każdy kraj sam powinien tak gospodarować by nie musiał zaciągać kredytów z banków zagranicznych. Tak uważam gdyż za takimi pożyczkami zawsze stoją ustępstwa wbrew racji stanu każdego kraju wobec finansjery. Głównym i najważniejszym ustępstwem jest utrzymanie jak najdłużej taniej siły roboczej - to znaczy niskich zarobków. Do tego trzeba otumanić naród i wmówić mu że dla dobra kraju trzeba zacisnąć pasa, by móc spłacić zaciągnięte zobowiązania wobec zagranicznych banków. 

Uważam że trzeba zmienić te zasady bo będziemy na wieki niewolnikami finansjery. Państwo jest wtedy bogate gdy bogaty jest każdy obywatel a nie jego władcy i budżet państwowy. My jako społeczeństwo ( bo na dotychczasowe rządy nie możemy liczyć ) powinniśmy doprowadzić do tego by państwo było na tyle bogate, by nie uzależniać się od banków zagranicznych. Wystarczy dbać o właściwe płace dla zwykłych pracowników którzy odprowadzają podatki a wtedy przybędzie pieniędzy nie tylko w budżecie państwa lecz także w kieszeni każdej osoby i rodziny. Wtedy będą własne pieniądze na każdą inwestycję bez zaciągania kredytów za granicą. Do tego musi być niski, tylko jeden podatek od dochodów i ceny ustalane wg. kosztów wytwarzania. Maszyna tylko wtedy dobrze pracuje, kiedy wszystkie jej elementy są właściwe i na właściwym miejscu oraz kiedy obsługuje ją odpowiedni operator. 

Żeby kózka nie skakała

Żeby kózka nie skakała to miednicy by nie połamała. Angela Merkel, kanclerz Niemiec została uziemiona na trzy tygodnie w łóżku szpitalnym. W tym czasie nie będzie sprawować ona władzy. Tak się stało gdyż pojechała ona do Szwajcarii na narty i złamała sobie miednicę skakając na nich. Odwołano z tego powodu wizytę Merkel w Warszawie z D. Tuskiem. 

Suma sum - Pisałem już że ona za długo sprawuje władzę bo już trzecią kadencję a każdy polityk powinien ją sprawować nie dłużej niż 2 lata bo rozum ulega stagnacji i głupieje na tym samym stanowisku już po 2 latach. Podobnie było z Tuskiem i Komorowskim gdy dostali kontuzji nogi ale nie ustąpili ze swych stanowisk. Merkel na pewno teraz przyzna mi rację, gorzej będzie z Tuskiem i Komorowskim. Tusk przez własną pychę uważa się za jedynego najlepszego szefa rządu. Róża Thun, posłanka z PO ma odrębne zdanie by utrzymać posłów na stanowiskach bez końca. Mówi ona że europosłowie powinni jak najdłużej pozostać na swoich stanowiskach w UE bo oni mają dużo zaczętych projektów. Tak można tłumaczyć każdą głupotę lecz nie musimy temu ulegać. Uważam że należało by wymieniać posłów co 2 lata choćby po to by nowi zweryfikowali poprzedników i ich projekty czy są zgodne z racją stanu polskiego. Wiadomo że za długa kadencja nie pozwala na właściwe rozumowanie tego co się robi. 

Polacy ! Wracajcie !

Min.spraw zagranicznych Radosław Sikorski apeluje do Polaków w Anglii. "Wracajcie do ojczyzny". Powiedział on jeszcze że Polacy jako pracownicy Wielkiej Brytanii tak samo płacą podatki jak Anglicy i takie same powinni mieć ulgi. Min. Sikorski tak zareagował na zmiany jakie niedawno nastąpiły na Wyspach po wprowadzeniu nowej i restrykcyjnej ustawy imigracyjnej przez partię premiera Davida Camerona. Ona ogranicza prawa imigrantom ze względu na wejście Rumunii i Bułgarii do strefy Euro. Anglicy boją się tych imigrantów i ze strachu postanowili ukrócić im prawa zanim tam się pojawią. Tak dostało się i Polakom "po tyłku". Główną przyczyną apelu ministra było odebranie Polakom i innym imigrantom unijnym dodatku rodzinnego na dzieci które mieszkają w ojczystych krajach. Do tej pory z tego dodatku korzystało ok. 40 tys. dzieci w tym 2/3 to dzieci polskie. 

Suma sum - Uważam że dla dobra każdego kraju powinno ograniczać się liczbę imigrantów, lecz gdy już są w innym kraju europejskim i pochodzą z Unii Europejskiej to powinni mieć takie same prawa i ulgi jak rdzenna ludność. Albo jesteśmy w Unii albo nie. Anglia niech lepiej ogranicza ilość imigrantów z poza Unii to będzie miejsce dla Europejczyków. Jak na razie Anglia woli bardziej murzynów z Afryki i terrorystów arabskich niż Europejczyków. 

Płać za usługę seksualną

Poseł z Solidarnej Polski Piotr Szeliga nie zapłacił 200 zł. za usługę seksualną i z tego powodu był szantażowany przez trzyosobową grupę przestępczą z Lublina. Ta grupa zażądała od posła 3 tys. zł. jako zadośćuczynienie. Posła partia zawiesiła w obowiązkach bo policja uznała że to poseł jest winien w tej sprawie. Sprawców już ujęto i prowadzi się śledztwo. Z tego wniosek jest taki że i policjanci zajmują się prostytucją gdyż chronią przestępców a nie poszkodowanych. 

Suma sum - Płać za usługę seksualną. Dotyczy to też posłów. Także nie korzystaj z usług tam gdzie pracodawcami są przestępcy lub podejrzane typy. Przestępcy też powinni wiedzieć że można żądać od klienta tylko tyle ile się należy i nic więcej bo można skończyć w więzieniu. 

Nie bądź ciekawski

Nie wpuszczajcie dzieci do silosów zbożowych. Jeden ciekawski wpadł właśnie do niego lecz nie przeżył. Przysypała go 4-metrowa warstwa zboża. Jak ustalono 12-letni chłopiec pomagał rodzicom przy przesypywaniu zboża z silosu na przyczepę ale chciał przy okazji zobaczyć jak silos wygląda od środka. Ta tragedia wydarzyła się w Poćwiardowie ( kujawsko-pomorskie ). 

Natomiast w Australii 20-letni mąż by udowodnić żonie to że potrafi on ją zaskoczyć wpakował się nago do pralki i nie mógł z niej wyjść bo właz był za mały. Dopiero strażacy uwolnili go smarując olejem. Nie miał on czym zaskoczyć żony bo miał małego ptaszka to spróbował z innej strony - ekstrema nago. 

Suma sum - Nie bądź ciekawski i nie zaskakuj własnej żony, bo skończysz tak jak oni. 

05 stycznia 2014

Turne Tuska

D. Tusk udał się w turne po kraju w ramach kampanii wyborczej choć temu zaprzeczał. Powiedział on m.in. podczas "rozmów" z ludźmi ; nie słucham tych komentatorów którzy uważają że co nie zrobię to robię pijar oraz nie można pomóc, to trzeba wysłuchać. Było to kolejne przedwyborcze Tuska turne po kraju by otumaniać ludzi jak za komuny Edward Gierek. Miał on na celu wmówienie społeczeństwu kolejny raz że jest "dobrym" ojczulkiem który po tych rozmowach poprawi ludziom poziom życia tak by nie narzekali. 

Ludzie podczas spotkań mówili do Tuska m.in. ; jak bida była, tak bida będzie oraz ; więcej nie dostaniemy niż 1200 zł. na rękę - ile czasu można pracować za tyle ? Ktoś w tłumie nie wytrzymał obłudy Tuska i użył słowa "kurwa". Tusk jakoś to zniósł i przeszedł dalej. Powiedział on wtedy że ktoś taki jak on musi wytrzymać skrajne emocje ludzi. 

Był on także w Strzałkowie ( łódzkie ) na wyżerce u jednej z rodzin. Powiedział on wtedy że prędzej ułoży się z tą rodziną niż ze swoimi ministrami. 

Tak kolejne turne obłudy objechało Polskę. Tusk chciał zrobić na ludziach dobre wrażenie o sobie. Ludzie jednak nie dali się kolejny raz otumanić wytykając błędy Tuskowi. Sami widzą że nic się nie zmieniło na lepsze w kraju poza infrastrukturą dla bogaczy od ostatniego turne Tuska. Jak bida była, tak bida będzie za jego rządów a ludzie nadal za mało zarabiają by pojeździć sobie nowymi i starymi autostradami. 

Tusk zamiast narzekać na komentatorów powinien przyjąć że mówią i piszą oni prawdę o nim i o jego szkodliwych dla ludzi i kraju działaniach - mam na myśli tych komentatorów co faktycznie nie boją się mówić i pisać prawdy. Tak lepiej jest dla niego i ludzi. Wtedy Polska i ludzie nie brną w kolejną obłudę Tuska i PO. Przykładem kłamstw z ostatnich wydarzeń jest wypowiedź pani poseł Róży Thun z PO. Powiedziała ona że Niemcy nie widzą innego kandydata na poprowadzenie UE niż Tuska. Natomiast jeden z posłów PiS ( nazwiska nie pamiętam bo nowa była to twarz ) powiedział że było odwrotnie. Pani kanclerz Niemiec Angela Merker powiedziała że Tusk nie jest dobrym kandydatem bo jest zbyt układny i uległy. Niestety, poseł PiS ma rację gdyż faktycznie Tusk podlizuje się UE by dostać m.in. kolejną transzę 300 mld. zł. z UE oraz w zamian wprowadza niechciane przez nasze społeczeństwo ustawy unijne. Nic tu dodać.  

Suma sum - Tuska słowa kwitujące turne - "nie można pomóc, to trzeba wysłuchać" - wyraźnie pokazują że Tusk w ogóle nie słucha ludzi z którymi się spotyka i nigdy nie miał zamiaru pomagać ludziom, lecz robi sobie dobry pijar na kolejną kadencję. 

04 stycznia 2014

Resztki po komunie

Opozycja pod nazwą Partia Ocalenia Narodowego protestuje w Kambodży. Protestanci żądają dymisji rządu. Doszło do starć z Policją. Tam podobna jest sytuacja jak w Polsce i w innych krajach byłego Bloku Wschodniego po komunie. Niezadowolenie jest tam z powodu pozostania u władzy byłych komunistów. Naród chce obalić te resztki po reżimie komunistycznym. W Kambodźy komunizm był wyjątkowo nieludzki. Gdy jedna osoba była podejrzana o opory wobec władzy to płaciła za to śmiercią także jego rodzina. Jak nie można było znaleźć winy na dysydenta to ją udowodniono na podstawie fikcyjnych dowodów. Tak "krótko za mordę" trzymano społeczeństwo by się nie buntowało przeciw złej władzy komunistycznej.  

W Polsce też u władzy mamy byłych komunistów, z tym że oni nawet się nie ukrywają bo czują się zbyt pewnie przy takiej nędznej opozycji jaką mamy. PiS z Kaczyńskimi nie przyłożyli się dobrze do lustracji bo wolał szukać wrogów w opozycji a nie w byłym aparacie władzy komunistycznej. Byłe komuchy z PRL-u bronią się w prostacki sposób ; mówią że gdyby nie oni to większość do dziś pasała by krowy i spała w lepiance. Każdy wie że to bzdury, bo gdyby była taka sytuacja jak na zachodzie Europy a taka była by w Polsce gdyby nie było komunizmu to byśmy tak samo żyli jak oni. Komuna właśnie wstrzymała rozwój kraju pod każdym względem a ludziom utrudniono zarabianie pieniędzy na tyle żeby większość mogła żyć normalnie i wybudować własny dom bez czekania po kilka i kilkanaście lat. 

Do dziś komuna utrudnia nam życie. Większość nie spełniła swych marzeń i nie zrealizowała się. Jak widać, nie ma czego zawdzięczać komunie. Dziś nadal dzięki byłym komunistom większość żyje tak jak za komuny. Co prawda w sklepach jest prawie wszystko i można zobaczyć to na półkach, można także wybrać sobie oczami, jest wolność słowa, można też wyjechać za granicę lecz nadal płace są takie jak za komuny a ceny rosną. Niestety, na te dobrodziejstwa stać tylko komuchów i ich pociotków którzy uwłaszczyli się na majątku narodowym, zajmują ważne stanowiska państwowe i w firmach oraz w sądach i urzędach. Ich lustracja nie objęła i dlatego mamy stary porządek. 

Jeszcze trochę to z workiem pieniędzy będziemy chodzić do sklepu jak za komuny, bo płace stoją w miejscu a ceny rosną. Ta sytuacja powoduje brak pieniędzy w budżecie państwa ( to każdy zauważył gdy zabrano pieniądze z OFE ) a to z kolei powoduje podwyżki cen i podatków w tym akcyz i parapodatków. Potem nastąpi nieuchronnie denominacja złotego i od nowa powróci poprzednia sytuacja. Tak kręci się nam życie od czasów PRL-u.  

Winna tej sytuacji jest opozycja która zaniechała dalszej lustracji oraz ma program prawicowy który jest gorszy od lewicowego. Naród wtedy wybiera partie lewicowe lub podobne ale nie prawicowe. Rzadko w którym kraju wybiera się prawicowe partie. Z tego wniosek wypływa taki że nie prawica jest potrzebna w polityce a normalne, bezideowe partie których jeszcze nie ma. Potrzebne są one jako przeciwwaga dla każdej złej partii i dla każdego złego rządu. Zakładam że te normalne partie nie "zejdą na psy" czyli nie pójdą z programem w lewo, w prawo i w liberalizm który jest źle rozumiany. 

Suma sum - Kambodży można życzyć w Nowym Roku odsunięcia od władzy byłych komuchów a Polsce tego samego oraz by na scenie politycznej pojawiały się normalne partie które będą zaspokajać głównie potrzeby zwykłych ludzi a nie bogaczy ( banków i właścicieli firm ) gdyż bogacze zawsze dadzą sobie radę. 

03 stycznia 2014

Poszukiwana

W Nowy Rok w Złotoryi zaginęła nastoletnia Paulina Bajowska. Mieszkańcy rozdają ulotki z jej zdjęciem bo liczą że ktoś ją gdzieś widział. Policja szuka przyczyn jej zaginięcia. 

Wydaje mi się że ona trafiła za granicę ( Niemcy, Holandia ) do domu publicznego gdzie obiecano jej pracę jako modelka. Tak sądzę bo jest szczupła i ładna. Nie wykluczam też innych okoliczności jej zaginięcia jak nadmiar wypitego alkoholu i jego skutki. 

Suma sum - Ja gdybym ją znalazł to bym jej nie oddał. 

Piłeś, nie jedź

Po tragedii w Kamieniu Pomorskim gdzie kierowca który jeszcze nie wytrzeźwiał bo zabawie sylwestrowej potrącił śmiertelnie 6 osób nie ustają dyskusje na temat kary dla takich sprawców. Jedni chcą 15 lat więzienia dla tych sprawców a inni dożywocie. Rząd chce wyważonych kar w przeciwieństwie do prawicy jak PiS i Solidarna Polska. PiS i Solidarna Polska dali by im chętnie dożywocie lub karę śmierci. Mają oni taką cechę by pozbyć się problemu całkowicie wraz ze sprawcą. 

Wiadomo że pijany i pod wpływem narkotyków nie jest świadomy swoich czynów i nie mogą być oni karani więzieniem. Można za to odebrać takim sprawcom prawo jazdy i samochód. Taka kara będzie skuteczna tylko wtedy gdy te osoby będą pod stałą opieką policji by sprawcy w tym czasie nie korzystali z innego auta. Czas na jaki utraci się prawo jazdy i samochód powinno się dopiero ustalić. Wydaje mi się że ten czas to nie mniej niż 10 lat dla osoby jadącej pod wpływem alkoholu która spowodowała wypadek czy kolizję bez obrażeń i zgonu innych uczestników drogi a tym co spowodowali wypadek ze skutkiem śmiertelnym będąc przy tym pod wpływem alkoholu powinno odebrać się prawo jazdy na stałe.  

Piłeś, nie jedź. To najskuteczniejsza broń dla tych których korci jazda po spożyciu alkoholu. Do tego potrzebna jest samokontrola. Takiej na ogół nie ma w takiej sytuacji lecz można ją w sobie wyrobić. Wystarczy często myśleć podczas picia - np. piłem, nie jadę, piłem, nie jadę, piłem, nie jadę. Do tego trzeba zrezygnować z auta gdy wyruszamy w odwiedziny. Można także oddać kluczyki od samochodu zaufanej osobie gdy wiemy że będziemy pić alkohol. Jednak najważniejsza jest zmiana mentalności w kulturze picia. Bez tej zmiany kuracja nie zda egzaminu w walce z nadużywaniem alkoholu. Ludzie nadal piją aż padną pod stół zamiast powiedzieć sobie STOP gdy czują się źle. Już wtedy gdy są pierwsze symptomy takie jak chwianie się na nogach czy bełkot to powinno się przerwać picie. Dalsze picie tylko pogorszy stan pijącego i dłużej trzeba czekać aż zejdzie z organizmu alkohol tak by można było usiąść za kierownicą.  

Suma sum -   Piłeś, nie jedź. Nie piłeś, napij się lecz odstaw auto do garażu.  

02 stycznia 2014

Nowy Rok 2014

W Polsce. Jedni przywitali go bawiąc się i życząc sobie nawzajem pomyślności a inni jeździli po krawężnikach, po chodnikach lub poboczem zabijając przechodniów. Media nudzą nadając na okrągło głównie wypadek w Kamieniu Pomorskim gdzie pijany kierowca zabił na chodniku 6 osób. W zeszłym roku ogólnie było 3,5 tysiąca zabitych na drogach. W weekend Policja zatrzymuje ok. 2000 kierowców pod wpływem alkoholu. Na 213 spraw jazdy pod wpływem alkoholu było tylko 73 wyroków w zawieszeniu a inne umorzono lub zastosowano grzywny. Niektórzy uważają że jest to za mało. 

W noc sylwestrową w Łodzi zmarła 23-letnia kobieta w ciąży. Poród odbył się po cesarskim cięciu. Samochód który prawdopodobnie ją potrącił nie miał śladów. Prawdopodobnie do tragedii przyczynili się kibole którzy uderzali kijami bejsbolowymi w przejeżdżające auta na ul. Wojska Polskiego.  

Posłowie zastanawiają się jakie kary zastosować dla pijaków. Co większy lizus ( SP, PiS ) licytuje się z innymi i żąda podwyższenia kar - oni tylko to potrafią. Oni żądają nawet 20 lat więzienia dla pijaków za kierownicą. Inni uważają że przepisy już są, wystarczy je egzekwować. W końcu rząd postanowił że we wtorek przedstawi pakiet dla pijanych kierowców by ograniczyć te tragedie. 

Złodzieje Małopolsce jechali ulicami Krakowa by przewieźć skradziony automat. Pomogli sobie oni liną holowniczą i autem. Na koncie mają oni 174 włamań. Trudnili się oni kradzieżą skuterów śnieżnych, pieniędzy i biżuterii. Straty poszkodowanych to ok. 3,5 mln. złotych. 

W 2013 roku w 29 wypadkach samolotowych zginęło 265 osób. W ciągu 10 lat średnio rocznie ginie 720 osób. 

PLL LOT dostanie wreszcie od amerykańskiego Boeinga odszkodowanie za wadliwe Dreamlinery. 

Ministerstwo Finansów zmieniło zasady ; teraz będzie można zapłacić podatek za inną osobę. 

"Provident" udzielający pożyczki ukarany został przez UOKiK za wprowadzanie w błąd w reklamach oraz za nieinformowanie swoich klientów o dodatkowych opłatach. 

W tym roku od stycznia obowiązują nowe wyższe ceny na alkohol i papierosy. Cena alkoholu wzrośnie o 15 % a papierosów o 2 % - teoretycznie. Cena paliwa ma być na poziomie z 2012 roku. 

W Warszawie i na Mazowszu można będzie na jednym bilecie jeździć koleją i komunikacją miejską. Tak ogłosiło ZTM. 

W USA. W Kolorado od stycznia tego roku można kupić i posiadać legalnie 28 gram marihuany o wartości jednej pensji. Od roku można było ją legalnie używać. Jedne media podają że osobom z poza Kolorado nie można sprzedawać marihuany a inne podają że mogą oni nabyć 1/4 tej dawki. Już obliczono ile zarobią na sprzedaży marihuany władze Kolorado - ok. 60 mln. dolarów rocznie. 

W Grecji. Od 1 stycznia tego roku Grecja przejęła przewodnictwo w UE. Nie będą oni robić gadżetów z tej okazji. 

W Anglii. Pojawiło się tam kilku imigrantów z Bułgarii i Rumunii za pracą. Niechętnie zostali oni tam przywitani bo zaostrzono przepisy dla nich. O 1 stycznia otworzono tym krajom rynki UE. 

W Egipcie. Tam uznano byłą rządzącą partię Bractwo Muzułmańskie za organizację terrorystyczną. Grozi im 5 lat więzienia a nawet kara śmierci za udział w manifestacjach. Ostatnio podczas manifestacji zginęło dwie osoby z ich powodu. 

Na Antarktydzie szok. Pasażerowie statku badawczego "Akademik Szokalski" są już bezpieczni. Lód na wysokości Australii skuł tam statki które nie mogły odpłynąć, dopiero chiński helikopter przetransportował ludzi na swój lodołamacz Xue long. 

W Izraelu. Nadal ( od 2006 roku ) były premier Ariel Sharon ( 85 Lat ) jest w śpiączce po udarze mózgu. Ma także uszkodzone nerki. Podobno jest nadzieja na poprawę stanu jego zdrowia.   

Suma sum - Początek roku taki sam jak zawsze. Jedni się cieszą a inni narzekają. Inaczej nie będzie. 

01 stycznia 2014

Orędzie prezydenta

Prezydent Bronisław Komorowski w noworocznym orędziu do narodu powiedział m.in. ; "symbolem naszego rozwoju są powstające drogi i autostrady. Rok 2014 będzie 25-leciem polskiej wolności. Będziemy z tej okazji przypominać osiągnięcia w życiu każdego z nas, naszych rodzin i naszej ojczyzny". - Nie wiem o jakich osiągnięciach chce mówić w kolejnych latach prezydent. Każdy z nas i rodziny nie mogły ich mieć bo od czasów komuny nic się nie zmieniło pod względem poziomu życia a on jest najważniejszy. Nie ma kasy, nie ma osiągnięć i sukcesów w życiu. Osiągnięcia w ostatnim 25-leciu to mieli politycy bo za wysokie swoje wynagrodzenia mogli otwierać firmy, kupić samochody i mieszkania oraz odłożyć na emerytury za granicą. Zwykli ludzie kombinowali tylko jak przetrwać do kolejnej wypłaty oraz za co utrzymać kolejne dzieci gdyby przyszły one na świat a to akurat nie jest osiągnięciem i sukcesem naszym z osobna i rodzin. 

Prezydent głównie chwalił się drogami i autostradami jakby nie było innych osiągnięć takich jak choćby coraz droższe życie, coraz dłuższe kolejki do lekarza, niemalejące bezrobocie,  niewolnicza praca do śmierci, umowy śmieciowe po których nie będzie emerytury, coraz droższe bilety komunikacji miejskiej, brak poprawy dla dzietności - baseny i muzea jako ulgi dla rodzin nie są zachętami do rodzenia dzieci, konszachty z Kościołem który nie pozwala normalnie nam się rozwijać i żyć, przyznanie Radiu Maryja koncesji na publicznym multipleksie od kwietnia 2014 roku, rosnąca bieda, zasiłki poniżej godności człowieka oraz brak perspektyw na resztę życia a autostrady mamy najdroższe - to oznacza że rząd Tuska zmarnotrawił nasze pieniądze. Co komu po autostradach, gdy ludzie nie mają co do gara włożyć ? - Z takim bagażem wchodzimy w 2014 rok. Jak zmieni się rząd to może będzie lepiej. 

Suma sum - Nie są to optymistyczne prognozy na przyszły rok ale autostrady można przynajmniej zobaczyć. 

O dwie mniej

Pracownica poczty z Mokotowa w Warszawie przywłaszczyła sobie 402 zł. i 50 gr. Te pieniądze miały być przeznaczone jako dwie wpłaty dwóch staruszek na Radio Maryja. Po kontroli Policji okazało się że jedna z pracownic przepisała od nowa blankiety przekazów zaniżając kwotę. 

Suma sum - A dobrze im tak. Lepiej by staruszki zrobiły gdyby te pieniądze przeznaczyły na ubogich zamiast na dokarmianie tych co jeżdżą majbachami. 

Molestował służbowo

We Włoszczowie dyrektor internatu Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 molestował dwie nauczycielki - jak one mówiły służbowo. Dyrektor nie przyznał się do winy. 

Suma sum - Nie zatrudniać młodych i ładnych dziewczyn bo potem same kłopoty są. Wystarczy takie klepnąć w tyłek i złapać za biust a już drą się że są molestowane. One chyba nie wiedzą co to jest molestowanie. 

Nie będzie terroryzmu

W. Putin postanowił całkowicie zniszczyć terroryzm po tragediach w Wołgogradzie i w Dagestanie. 

Suma sum - Jeszcze się taki nie urodził, by terrorystom przeszkodził. Żeby nie było terroryzmu to należy nie dawać im powodu do aktywności. Wystarczy odpowiednio rządzić każdym krajem. Innym problemem nierozwiązywalnym jest niestety niemożność w uświadamianiu terrorystów działających na tle religijnym że nie mają racji mordując ludzi o innych wyznaniach. Im nie można czegokolwiek wytłumaczyć bo dla nich tylko wiara się liczy a nie rozsądek. Oni są najgroźniejsi i dlatego państwa stosują wobec nich siły.