23 listopada 2013

Propaganda PiS - cd.

Co się odwlekło, to nie uciekło. W zeszłym tygodniu miał odbyć się cykliczny program Jana Pospieszalskiego w TVP INFO lecz z powodu pożaru który powstał z wybuchu gazu w Jankowie Przygodzkim nie odbył się. PiS wtedy podejrzewał media Tuska o dywersję. Tydzień później czyli w czwartek odbył się ten program. Pospieszalski nie odpuścił i powrócił do tematu zamieszek w dniu 11 listopada. Zaprosił on na tą debatę samych zwolenników PiS i prawicy ; Rafała Ziemkiewicza z "Do Rzeczy", Jacka Karnowskiego redaktora naczelnego tygodnika "wSieci", Tomasza Sakiewicza z "Gazety Polskiej", Lisieckiego oraz szefa Ruchu Narodowego Mariana Kowalskiego. 

Panowie rozsiedli się w wygodnych fotelach i narzekali na wszystkich w tym i na władzę ale nie na siebie. Obwiniali oni obłudnie m.in. szefa Policji Bartłomieja Sienkiewicza za brak kompetencji gdyż wg. nich dopuścił on do ataku na ambasadę Rosji w Warszawie oraz do podpalenia Tęczy na pl. Zbawiciela. Prawica i narodowcy nadal nie widzą winy w sobie za zamieszki które odbywają się co roku w dniu święta Niepodległości Polski 11 listopada. Trzeba wiedzieć że jeżeli inne organizacje biorą udział w zadymach to tylko dlatego że bronią się przed atakiem narodowców i zwolenników PiS. Od niedawna ludzie bronią się przed narodowcami bo zauważyli w nich oszołomów i faszystów a to narodowcom się nie podoba. Dlatego są oni zdziwieni reakcją społeczeństwa. Narodowcy i partie narodowo-katolickie myślą że jak zasłonią się Bogiem, honorem i ojczyzną to wtedy im wszystko wolno. Nie te czasy by przyzwolić narodowcom na narzucanie reszcie społeczeństwa swoich chorych ideologii. 

Niepokoić powinno to że ruchy narodowców rosną w siłę, że nie ma wystarczającej reakcji wobec ich działań faszyzujących, że te organizacje są w obecnej sytuacji zupełnie niepotrzebne gdyż nie ma takich zagrożeń jakie one głoszą. Na rząd Tuska to wszyscy narzekają i nie potrzeba narodowców do tego tematu. Narodowcy głoszą zagrożenie utraty wolności i niepodległości państwa gdy takiego zagrożenia nie ma. Takimi kłamstwami spowodują oni że faktycznie Polska straci suwerenność gdy oderwie się ją od UE. Wtedy Polską zajmą się "przyjaciele ze wschodu". Krótkowzroczność narodowców jak zawsze nie widzi w sobie zagrożeń dla Polski, lecz w wymyślonym zagrożeniu którego nie ma. 

Każdy wie że Polska dopiero po referendum zgodziła się na wejście do UE czyli sama zdecydowała o częściowej utracie suwerenności. Tu jednak nie chodzi o utratę suwerenności o jakiej mówią narodowcy, lecz o utratę władzy przez Kościół i partie katolickie takie jak PiS, Solidarna Polska, PJN i partie narodowo-faszystowsko-katolickie które nie weszły jeszcze do sejmu. Im odebrano na przyszłość władzę jakiej chcieli gdyby rządzili Polską. To im się nie podoba. Najbardziej niezadowolony jest Kościół gdyż traci wpływy finansowe i polityczne. To Kościół jest motorem zmian jakie głoszą narodowcy i im podobni. To Kościół należy obwiniać za powstawanie ruchów narodowo-faszystowsko-katolickich które chcą doprowadzić do faktycznej utraty suwerenności.   

To narodowcy i im podobni swoimi chorymi wizjami doprowadzają do utraty suwerenności kraju oraz do zaborów których mieliśmy już kilka, gdyż głoszą hasła zawsze te same jak m.in. ; jedna Polska, suwerenna, z Bogiem czyli z władzą Kościoła, bez pedałów, bez Żydów, bez obcokrajowców, bez masonów oraz bez lewicy - itd. Takiej Polski nigdy nie było i nie będzie. Każda próba przeobrażania modelu Polski przez narodowców na katolicko-narodowy kończyła się zaborami lub wojną. Dlatego nie narodowcy będą dyktować jaka ma być Polska, gdyż naród którego jest większość nie zgadza się na chore wizje narodowców. A w ogóle, to kto dał im prawo do decydowania za wszystkich Polaków ? Trzeba zauważyć że nigdy narodowcy nie konsultowali swoich chorych pomysłów na Polskę z resztą narodu a tylko z góry siłą je narzucali. Pora narodowców i innych oszołomów przeobrazić w normalnych ludzi lub lekceważyć ich. 

Suma sum - To nie była jednak debata gdyż zabrakło kontrrozmówców. Ta debata z powodu braku kontrrozmówców nie powinna się odbyć. Zabrakło odważnego w KRRiT który skasował by ten tendencyjny i zakłamany program. Tenże program już dawno temu powinien zejść z ekranu. Jest on tendencyjny, nierzetelny, nieobiektywny, propisowski, przekazujący propagandę środowisk PiS i J. Kaczyńskiego. Jan Pospieszalski prowadzący powyższy program też jest zwolennikiem PiS. Takie programy powstawały wtedy za rządów PiS w latach 2005-2007 jak wirusy po podaniu pożywki. Społeczeństwo poznawało fakty i nieprawdę, ale tylko z jednej strony. 

Czytaj także ; "Pożar zamiast propagandy PiS". 

22 listopada 2013

EKO i Dziady

Rosja wypuściła na wolność za kaucją 200 tys. zł. polskiego ekologa z Greenpeace Dziemiańczuka którego zatrzymano wraz z pozostałymi ekologami na morzu Barentsa gdy protestowali oni przeciw eksploracji Arktyki przez Rosję. Rosja nie miała prawa ich aresztować gdyż za protesty się nie aresztuje ludzi. Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy. Dziady chcieli zarobić na ekologach to ustalili wysokie kaucje zamiast wypuścić ich na wolność do swoich krajów. 

Szczyt klimatyczny zakończył się bez powodzenia. Nadal nie ustalono wspólnego planu działania na kolejne lata bo niektóre kraje w tym i Polska nie chcą zrezygnować z węgla. Najgłośniej protestowali i narzekali głównie na Polskę ciemnoskórzy przedstawiciele państw. Oni, sądząc po kolorze skóry byli z Indii, z Afryki i z Indonezji. Im słońce grzeje tyłek przez cały rok więc nie potrzebują węgla. Wystarczą im wiatraki i panele słoneczne. Jak widać egoistycznie podchodzą do problemu niektóre państwa nie myśląc o innych które muszą jeszcze korzystać z konwencjonalnych źródeł energii by im gospodarka nie padła. Z tego punktu widzenia dobrze się stało że nie doszło do porozumienia podczas szczytu klimatycznego ONZ który odbył się w Warszawie. 

Ban Ki Moon powiedział że należy przystąpić do redukcji emisji gazów cieplarnianych jak najszybciej, bo ostatni huragan na Filipinach przybrał na sile. Chciał on zmobilizować uczestników szczytu do podpisania ustalonego już pakietu klimatycznego który nakazuje ograniczać wszystkim krajom emisję gazów nie zważając na skutki gospodarcze tych krajów. 

Dzieje świata mówią nam że zawsze były słabe i silne huragany i żaden pakiet klimatyczny tego nie zmieni. Każdy sam zauważył że burze bywały silne i gwałtowne oraz słabe i krótkotrwałe. Tak samo było i jest z opadami deszczu i śniegu. Inaczej w przyrodzie nie ma. 
Nigdy się nie zdarzyło by wszystkie huragany atakowały z taką samą siłą. 

Ekolodzy z Greenpeace swoją działalnością wymuszają na rządzących naprawę środowiska naturalnego i jest to dobre, ale także szkodzą gdy siłą i nadgorliwością wymuszają zmiany tam gdzie nie ma takiej potrzeby lub można poczekać. Uważam że ta nadgorliwość to krok do anarchii. Jeden z nadgorliwych ekologów przywiązał się kiedyś w lesie do drzewa by nie było ono ścięte przez drwali a wtedy przyszedł niedźwiedź grizli i go zjadł zanim uwolnił się z łańcuchów. Nie warto być nadgorliwym. Uważam też że ekolodzy powinni dyplomatycznie rozwiązywać swoje problemy a nie anarchią. 

Nie może być wspólnego porozumienia gdyż pakiet klimatyczny w nakazach zrównuje wszystkie kraje świata. Tak nie wolno robić. Jeden kraj ma słońce i ciepło przez 3 miesiące a drugi przez cały rok. Ekologiczne źródła są za drogie by z nich każdy kraj mógł korzystać bez wsparcia węglem. Nie każdy kraj ma warunki by korzystać przez cały rok ze źródeł odnawialnych. Te argumenty wystarczą by zablokować szczyt klimatyczny do czasu, dopóki przedstawiciele szczytu nie zrozumieją tych argumentów. 

Suma sum - Uważam że trzeba we własnym zakresie ograniczać emisję wszelkich szkodliwych gazów jednocześnie przestawiając się na ekologiczne źródła energii. Każdy kraj sam powinien decydować kiedy i w jakim zakresie zamienić swoje źródła energii z konwencjonalnych na ekologiczne by gospodarka nie padła. Tylko tak można uzyskać porozumienie globalne. 

STOP na drodze

Wóz policyjny zatrzymał się przepisowo pod znakiem STOP na skrzyżowaniu ulic. Jadący za nim kierowca auta nie wziął pod uwagę tego że niektórzy zatrzymują się pod znakiem STOP i wjechał na wóz policjanta. Zginął policjant a kierowca drugiego auta został ranny. Na ulicy Hallera w Gdańsku jest przejście na którym prawie co tydzień ginie pieszy przechodzący przez pasy. Tak zdarza się dosyć często w całym kraju. I co ? I nic. 

Nikt nie wyciąga wniosków z tych tragedii. Kierowcy nie biorą pod uwagę przejść dla pieszych gdy przez nie przejeżdżają. Uważają oni że jak jadą z dużą prędkością to mają prawo nie przyhamować przed przejściem dla pieszych i przed znakiem STOP na skrzyżowaniach ulic. Na ulicy Hallera w Gdańsku po kolejnej tragedii ograniczono prędkość 
ale to nie zmieniło sytuacji. Teraz planuje się w tym miejscu zrobić wysepkę z rondem. Ta wysepka poprawi bezpieczeństwo pod warunkiem że będzie na niej dosyć solidny i widoczny z daleka cokół betonowy lub coś podobnego. W innym przypadku kierowcy będą przejeżdżać przez te rondo na wprost nie zdejmując nogi z pedału gazu. Takie przypadki już się zdarzały. 

Jedna z kursantek zdawała kurs 28 razy i nie zdała tego 28-ego. Wtedy ona się wkurzyła, opieprzyła egzaminatora i próbowała sama odjechać autem Autokursu. Jednak egzaminator
dogonił kursantkę a ona się zatrzymała. Wtedy egzaminator oznajmił jej że sprawę przekaże policji a ją wyśle na badania psychologiczne. Ona odpowiedziała mu wtedy ; ile razy będę zdawała ten pier....ny kurs ? 

Nie muszę przypominać bo chyba wszyscy wiedzą że nowe przepisy Prawa Jazdy tak zostały zbudowane, by Autokursy zarabiały na kursantach. Za każdy kolejny kurs tak samo trzeba zapłacić jak za pierwszy. Nie wiele potrzeba by kursanci oblali egzamin. Uważam że egzaminy powinny skupiać się na najważniejszych sytuacjach drogowych jakie spotyka każdy kierowca. Resztę wiedzy kierowca zdobędzie w trakcie jazdy po egzaminie. Tak kiedyś było i nie było nadużyć ze strony Autokursów a wypadków też nie było więcej niż obecnie. Trzeba wiedzieć że od razu nikt nie nauczy się przepisów o ruchu drogowym a praktykę nabędzie dopiero po kilku miesiącach jazdy. Ci co tworzyli nowe prawo chcieli "w imię bezpieczeństwa na drodze" by kursant po kursie posiadał wiedzę i umiejętności takie jak zawodowy kierowca ze stażem 10-letnim. Tak się nie da. 

Suma sum - Uważam że należało by wprowadzić przepis który nakazuje bezwzględne zwolnienie do bezpiecznej prędkości wszystkim pojazdom przed przejściem dla pieszych. Można np. ustalić z góry tą prędkość do 10 km/godzinę by nie było nadinterpretacji. Chodziło by w tym przypadku tylko o sytuację gdzie z daleka widzimy pieszych w okolicach przejścia. Gdy nie ma ludzi na chodniku w okolicach pasów to wtedy można było by jechać bez zwalniania. Co prawda jest przepis który nakazuje zachować szczególną uwagę przed przejściem dla pieszych ale to nie zdaje egzaminu gdyż "szczególna uwaga" jest pojęciem względnym a przez to różnie rozumianym przez kierowców. Uważam także że w pechowych miejscach gdzie za często dochodzi do kolizji auta z pieszym należało by postawić światła. Światła są najlepszym rozwiązaniem.  

21 listopada 2013

Rekonstrukcja rządu 3

Już jest po rekonstrukcji. 20 listopada D. Tusk wybrał 7 nowych ministrów. Są to ; Rafał Trzaskowski - min. administracji i cyfryzacji, Joanna Kluzik-Rostkowska - min. edukacji narodowej, Andrzej Biernat - min. sportu, Elżbieta Bieńkowska - min. transportu i rozwoju regionalnego, Mateusz Szczurek - min. finansów, Maciej Grabowski - min. środowiska, Lena Kolarska Bobińska - min. szkolnictwa wyższego. 4 grudnia ma odbyć się pierwsze posiedzenie nowego rządu. 

Jak kłamie i zmyśla PO oraz Tusk by przetrwać ? 

D. Tusk tłumaczył powyższe zmiany tym że potrzebna jest nowa energia. Tak naprawdę to  kłamał on jak zwykle gdyż zmiany w rządzie nastąpiły z powodu afer w PO, oraz dlatego że opozycja domagała się takich zmian z powodu złego rządzenia krajem. Zmiana rządu musiała nastąpić po to, by zakryć afery poprzednich ministrów. 

Adam Szejnfeld z PO powiedział ; "można mieć bardzo dobrych ludzi ale to nie powód by nie wymienić ich na jeszcze lepszych". - Miał on wyjątkowy tupet wymyślając takie nieprawdziwe tłumaczenie. Nikt nie wymienia dobrych ludzi dla fantazji. Zawsze w takiej sytuacji muszą być powody takie jak błędy i afery. 

Marek Sawicki koalicjant z PSL oraz Raś z PO mówili że "nie będzie zamiatania pod dywan afer. Wszystkie afery będziemy wyjaśniać. PO nie jest partią która zamiata pod dywan swoje afery". - Tak naprawdę to ukrywano afery a ich wykryciem i wyjaśnianiem zajęły się CBA i prokuratura. 

Beata Szydło z PiS dziwi się i martwi tym że były min. finansów Jacek Rostowski odszedł gdy nie zakończył swoich prac. Coś się jej poprzestawiało w główce gdyż przez 6 lat narzekali pisdziory najwięcej na tego ministra a teraz im jego żal. Co on miał dokończyć jako minister finansów ? Dalsze cięcia dla najbiedniejszych, dalsze ograniczanie płac, podwyżki cen i podatków ? Rostowski już po dwóch latach rządzenia finansami publicznymi powinien wylecieć z tego stanowiska. Z 500 mld. zł. zadłużenia zrobił jego podwojenie do 890 mld. zł. po 6 latach pracy w tym resorcie. Za takie zadłużenie kraju oraz za doprowadzenie do zubożenia ludności do granicy poniżej minimum socjalnego powinien dostać on kryminał na wiele lat a nie pochwały. 

Po wymianie ludzi w rządzie nie było krytyki wobec tych ministrów których wyrzucono, lecz podziękowano im za dobrą dotychczasową pracę. Takiej obłudy można było się spodziewać po Tusku. Większość nie wie dlaczego nastąpiła zmiana rządu gdyż tłumaczenia Tuska i posłów PO nie mówią prawdy. 

Suma sum - Najgorsze jest to że ludzie mówią, media piszą, wszyscy narzekają na rząd Tuska i na samego Tuska a to spływa jak po kaczce. Tusk tu skłamie, tu otumani, tam zmyśli i cynicznie udaje że nic się nie stało. Swoje błędy i nieudolność przypisuje ministrom by zachować swój stołek premiera. Długo trzeba było naciskać by Tusk wymienił skorumpowany i nieudolny rząd. Taki rząd po ujawnieniu afer w każdym innym kraju podał by się do dymisji. W Polsce zawodzi demokracja i nic nie można zrobić a Tusk olewa wszelką krytykę bo ma większość w sejmie. Jednak pozostaje jeszcze honor by przyznać się do błędów i odejść z polityki. Tego brakuje cynicznemu i zakłamanemu Tuskowi. Polityk a zwłaszcza premier i prezydent nie mogą mieć w sobie złych cech. 

Kościół z narodowcami

Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja broni narodowców. Powiedział on ; "Nie wiem czy ktoś z ideału podpalił tęczę, czy to była prowokacja, ale takie symbole nienormalności i zboczeń nie powinny być tolerowane i nie powinny być za pieniądze wszystkich ludzi. Tęczę i kiosk pod ambasadą Rosji podpalili kibole i dresiarze, którzy przyłączyli się do Marszu Niepodległości jaki 11 listopada przeszedł ulicami stolicy". 

Hipokryzja niestety nie omija także i kleryków. Oni wytykają innym nienormalność, zboczenia, pedofilię i homoseksualizm oraz życie za pieniądze wszystkich ludzi a u siebie tych cech nie widzą. Księża żyją dosyć dobrze za pieniądze narodu raz z tacy a drugi raz z podatków. Wśród księży także są zboczeńcy i pedofile. Najtrudniej zauważyć swoje złe cechy i zachowania ale łatwiej jest wytykać je innym. 

Rydzyk na antenie proponuje leczenie tzw. zboczeńców. Niech księża na sobie pokażą jak to się robi zanim zaproponują tą terapię innym ludziom. Dla Rydzyka nadal homoseksualizm jest chorobą którą się leczy gdy światowe organizacje zdrowia uznały ten stan za przypadłość która spotyka tylko niektórych tak samo jak niski lub wysoki wzrost, otyłość lub szczupłość, kolor włosów blond lub czerń itd. 

To że narodowcy z marszu niepodległości szli spokojnie 11 listopada to nie oznacza że na codzień ich członkowie nie atakują mniejszości seksualnych i narodowościowych. Ci co podpalili Tęczę na pl. Zbawiciela i zaatakowali ambasadę Rosji w Warszawie przyznali się że są narodowcami. Dwóch zatrzymanych przyznało się że przyjechali do stolicy bo widzieli w zeszłym roku w telewizji fajne zamieszki i zadymy. Oni byli kibolami i narodowcami. Rydzyk powinien wiedzieć że kibole i dresiarze to też narodowcy. Nie wszyscy są narodowcami lecz takich najłatwiej jest wkręcić w nacjonalizm, w udział w zadymach i w handel narkotykami. 

Suma sum - Kościół najpierw niech na siebie spojrzy zanim innych skrytykuje. 

20 listopada 2013

Polska - Irlandia 0 : 0

Remis który stał się porażką. Drugi mecz nowego trenera Adama Nawałki w Poznaniu nie zmienił nastrojów kibiców Polski. Nawet nie oglądałem tego meczu bo nic się nie zmieniło. Po meczu mówiono - antyfutbol. Nie stworzono ani jednej sytuacji do zdobycia bramki. Powstał nawet dowcip ; Gdzie można oglądać bramki naszej reprezentacji ? Tylko w TVP Historia.  

Suma sum - Czy trudno zrozumieć że za słabą grę i za porażki naszej kadry odpowiada pechowy Zbigniew Boniek oraz wieczny i pechowy komentator Dariusz Szpakowski który od 30 lat jako jedyny komentuje mecze naszej kadry ? Obydwaj są z PRL-u a to przynosi pecha. Tusk i Kaczyński też są pechowi dla Polski. Czy w Polsce brak jest nowych twarzy nie związanych z PRL-em ? Komuna nadal płaci stanowiskami za donosy lub współdziałanie ze służbami SB. Tu media ( telewizja ) też są winne tej złej sytuacji. To one narzucają kto ma być prezesem PZPN czy innej organizacji. Media trzeba wymienić na współczesne. Jak tego nie zrozumiemy to nadal będziemy narzekać, ale nie na tych na których powinniśmy. 

Rekonstrukcja rządu 2

Dziś D. Tusk wyznaczy nowych ministrów. Dariusz Rosati z PO jest planowany na ministra w nowym po rekonstrukcji rządzie PO. Ma on zastąpić ministra finansów Jacka Rostowskiego. Uważam że jego kandydatura jest złym posunięciem gdyż jest on komuchem z PRL-u. Kolejnym kandydatem na te stanowisko jest Janusz Lewandowski obecnie europoseł. On zgodzi się objąć te stanowisko jak mu się je zaproponuje ale woli zostać w PE. On też nie jest dobrym kandydatem gdyż jest zwykłym urzędnikiem znającym się na finansach a to oznacza że będzie realizował bezmyślnie to co narzuci szef partii D. Tusk i jego doradcy. 

Suma sum - I znowu będzie to samo co było. Wymieni się tylko główki a głupi rozum Tuska i jego doradców jak m.in. Bieleckiego i Rosatiego zostanie. Tylko nowe wybory mogą coś zmienić, bo PO z Tuskiem ugrzęźli w stagnacji umysłowej. To znaczy że teraz za krótki mają oni rozum po 6 latach pierdzenia w ten sam stołek. 

Złota Grecja

Grecja miała być złota za sprawą skrajnie prawicowej partii Złota Jutrzenka. Niestety, złoto okazało się zardzewiałą stalą. Członek Złotej Jutrzenki zamordował 2 listopada lewicowego muzyka Pawlosa Fyssasa. W odwecie lewackie Walczące Siły Rewolucyjne zamordowali dwóch sympatyków partii Złota Jutrzenka. W dokumencie Walczących Sił Rewolucyjnych poinformowano, że rozpoczyna się "narodowa kampania, której celem jest wyrzucenie neonazistowskich kanalii ze Złotej Jutrzenki tam, gdzie ich miejsce, czyli na śmietnik historii”. 

Złota Jutrzenka stała się trzecią siłą polityczną w Grecji. 17 czerwca w wyborach ugrupowanie te weszło do parlamentu z wynikiem 6,9 % a obecnie na Złotą Jutrzenkę chce głosować 10,5 % uczestników ankiety przeprowadzonej przez instytut badań opinii publicznej Pulse RC. Natomiast koalicyjny rząd premiera Antonisa Samarasa odnotował spadek poparcia. Konserwatywną Nową Demokrację popiera obecnie 25 % a w czerwcu 29,7 %. Socjaliści z PASOK uzyskali 8 % a w czerwcu 12,3 %. Demokratyczna Lewica 4 % a w czerwcu 6,3 %. Największa partia opozycyjna Koalicji Radykalnej Lewicy ( SYRIZA ) odnotowała spadek z 26,9 % do 24 %. 

Kryzys gospodarczy w Grecji spowodował gwałtowny spadek poziomu życia i wysokie bezrobocie. Z tego powodu doszło do licznych zajść na tle rasistowskim takich jak napaści na imigrantów i podpalenia ich domów oraz wymuszanie by opuścili oni Grecję. Złota Jutrzenka żeby podkreślić swój rasistowski charakter przeprowadziła przed parlamentem w Atenach akcję rozdawania żywności. Działacze sprawdzali dokumenty tożsamości aby wykluczyć z akcji charytatywnej obcokrajowców. Ubrani na czarno partyjni wolontariusze rozdawali oczekującym mleko, makaron, ziemniaki i olej z oliwek. Akcję zaplanowano na jeden dzień. ZJ chce przeznaczyć większość funduszy z budżetu państwa przysługujących jej z racji zdobycia mandatów parlamentarnych na pomoc dla obywateli którzy ucierpieli w wyniku kryzysu gospodarczego. 

Grecja musi wdrażać radykalny program oszczędnościowy by korzystać z pomocy UE i MFW w postaci dwóch pakietów o wartości około 240 mld. euro na lata 2010-2014. Niemcy nie wierzą że Grecja wyjdzie z kryzysu i żądają od niej opuszczenia strefy euro. Tak wypowiedział się minister finansów niemieckiego landu Bawaria, chadek z CSU Markus Soeder. Mówił on że "Grecja nie może i nie chce wdrożyć uzgodnionych reform i oszczędności, które są warunkiem udzielenia jej pomocy finansowej". Powiedział on że "na przykładzie Grecji jak nie pokażemy innym że ten kto nie wywiązuje się z uzgodnień musi opuścić strefę euro, to cała strefa wspólnej waluty nie będzie niczym więcej jak wielką wspólnotą redystrybucyjną. Strefa euro będzie stabilna, gdy jej członkowie będą silni". Ostry ton wobec Grecji spowodowała agencja ratingowa Moody's która obniżyła Niemcom oraz niemieckim bankom prognozy ze stabilnej na negatywną. Niemcy obawiają się że nie będzie ich stać na dalszą pomoc krajom zadłużonym, gdyż one najwięcej dokładają do koszyka pomocy unijnej. 

W Grecji przebywa misja ekspertów Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego która ma ocenić postępy we wdrażaniu reform. Od ich raportu będzie zależała decyzja o wypłacie kolejnej transzy międzynarodowej pomocy. 

W Grecji jest podobnie jak i w innych krajach. Brak demokracji oraz spadek poziomu życia i wysokie bezrobocie pobudza ruchy nacjonalistyczne do działania. Różnica jest jednak taka że w Grecji im więcej biedy i większe bezrobocie tym bardziej zaciska się jej pasa. Tak ustanowiła UE i dalej brnie w dobijanie Grecji wymuszonymi oszczędnościami. To powoduje kolejne strajki bo są granice dociskania pasa. Na takiej sytuacji żerują ruchy nacjonalistyczno-narodowe które nie mają pomysłu na lepsze zmiany w kraju. Rozdawanie żywności tylko Grekom, wyrzucanie obcokrajowców z kraju, dyskryminowanie mniejszości oraz mordowanie ludzi o innej orientacji politycznej o tym wyraźnie świadczy. Jak widać na przykładzie Grecji zachowania narodowców powodują antyreakcję. Powstają wtedy ruchy lewicowe lub antyfaszystowskie ( takie powstały w Polsce ) które bronią się przed skrajnościami jakimi są ruchy narodowo-nacjonalistyczne. W Grecji powstała formacja lewicowa Walczące Siły Rewolucyjne która broni się przed greckim nacjonalizmem. 

Nie skrajność jak lewackość powinna powstawać by bronić się przed inną skrajnością. Nie można złem naprawiać zła. To nacjonaliści byli przyczyną powstania lewicy. Przed II wojną światową burżuazja gdy poczuła się zagrożona postanowiła posłużyć się nacjonalistami by bronić swoich interesów. Wtedy narodził się marksizm. 

Suma sum - Dziś zamiast tworzyć społeczny ruch opozycyjny wobec rządzących który wyłoni nową partię to pozwala się na powstawanie ruchów o skrajnych poglądach i wprowadza się je do parlamentów. To nie ten kierunek. Dziś nie wolno cofać się do tyłu i korzystać z usług nacjonalistów lub innych skrajnych ugrupowań jak np. lewacy. 

19 listopada 2013

Wredny spot

Kocham Polskę. Kocham naród któremu żyje się lepiej. To chyba mój najpiękniejszy dzień w życiu gdy otrzymałem 303,6 miliarda złotych od UE. Za naszych rządów Polacy będą wracać z emigracji, lekarze będą lepiej zarabiać, spadnie bezrobocie, przybędzie miejsc pracy itd. Wybudowaliśmy już stadiony, autostrady, daliśmy przedszkola "za złotówkę", bezrobocie spada itd. Wredny Tusk, wredny i jego spot. 

Tak cieszy się Donald Tusk w spocie internetowym podsumowującym ostatnie 6 lat kadencji Tuska i PO. W tym spocie przekonuje on społeczeństwo o samych zaletach swoich i PO bo zbliża się półmetek drugiej kadencji i jest zagrożenie utraty władzy. Rekonstrukcja rządu ma podobno zapobiec utracie władzy. Tylko głupi w to uwierzy. Jak ktoś nie zna prawdy to od razu uwierzy w zalety zawarte w tym spocie. Każdy kto trochę interesuje się polityką to wie że Tusk kłamie. Nikomu za rządów Tuska i PO nie polepszyło się życie, Polacy mniej zarabiają mimo waloryzacji płac gdyż z drugiej strony podnosi się im ceny i podatki, Polacy nadal nie chcą wracać z emigracji bo Tusk i PO nie dają gwarancji na poprawę życia w kraju, lekarze lepiej nie zarabiają ( poza wyjątkami ), bezrobocie nie spada - jedna dziesiąta w listopadzie to nie spadek, miejsc pracy nie przybywa a tylko ubywa, fiskalizacja służby zdrowia spowodowała dłuższe kolejki do lekarza rodzinnego i do specjalisty oraz na zabiegi, z tego powodu dużo ludzi umiera zanim otrzyma pomoc medyczną, wzrosły ceny lekarstw i mniej jest leków refundowanych przez NFZ, naród sam segreguje śmieci i musi za to płacić spółdzielniom, za segregację śmieci podwyższono też opłaty, żyje się lepiej ale tylko rządowi i posłom oraz urzędnikom państwowym itd. 

Obłudy Tuska nie da się słuchać. Słuchając Tuska można uwierzyć w jego kłamstwa. Ta kanalia żeby utrzymać się u władzy będzie kłamać i obiecywać oraz straszyć PiS-em. Stefan Niesiołowski z PO powiedział wczoraj że "nie było dotąd lepszego premiera niż Donald Tusk". Tusk to wg. niego skarb. Właśnie Tusk jest najgorszym z premierów od 1989 roku gdyż wprowadza ustawy pogarszające poziom życia Polaków oraz ograniczające ich prawa obywatelskie i robi to bez konsultacji społecznych. Pozostali premierzy albo nic nie robili czyli nie szkodzili Polakom, albo wprowadzali ustawy które ułatwiały Polakom życie. Wtedy akurat była koniunktura na ułatwianie życia Polakom gdyż gospodarka wymagała reform po upadku komuny. Teraz Tusk razem z PO "zawraca rzekę" czyli psuje to co zostało poprawione po komunie bo nie mają oni pomysłu i chęci na dalszą poprawę życia Polakom. Nie mają oni pomysłów bo za długo rządzą. Zamiast rekonstrukcji rządu należy dokonać nowych wyborów do parlamentu. Tusk i PO już nic dobrego nie zrobią dla Polaków. Sami mówią że są już zmęczeni. Ich zmęczyło odkładanie pieniędzy z kasy państwowej do własnej oraz te wynikające z korupcji. Trzeba im współczuć i odsunąć ich od władzy. 

Suma sum - Mądry Polak nie słucha Tuska i posłów PO. Mądry Polak nie słucha także Kaczyńskiego i posłów PiS. Mądry Polak chce nowych wyborów. 

Rekonstrukcja rządu PO

Rekonstrukcja rządu jest zupełnie niepotrzebna gdyż nie wzrastają notowania nowego rządu po jego rekonstrukcji. Kto wchodzi w drogę Tuskowi to szkodzi PO i Polsce. Tylko PO nie pozwoli PiS-owi wejść do rządu. - Tak powiedział Stefan Niesiołowski w TVP INFO broniąc upadającą PO. Tusk natomiast mówił że będzie zmiana ministrów w rządzie bo potrzebna jest nowa energia i nowe priorytety. Nawet udał się on do Pułtuska w rocznicę półmetka swoich rządów. Tam jak zwykle omamiał i "wciskał kit" społeczeństwu Pułtuska i dzieciakom w szkole. 

Tusk planuje wymienić wszystkich ministrów oprócz Janusza Piechocińskiego z PSL-u. Najtrudniej Tuskowi rozstać się z ministrem finansów Jackiem Rostowskim. Już planuje się posadzić na stanowisko ministra edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską która przeszła z PiS do PO. Uważam że jest to zła kandydatura, bo będzie prowadzić politykę podobną do polityki PiS jak Jarosław Gowin który za to już wyleciał z PO. Chyba Tusk chce się jej pozbyć jak Gowina, Żalka i Ghodsona. Tusk pozbywa się wszystkich którzy mu zagrażają, czyli silnych osobowości bo sam jest słabym politykiem. Dlatego zostały w tej partii same mizeroty a przez to cała partia jest mizerna. Im słabsza partia, tym więcej złych pomysłów, korupcji i złodziejstwa ta partia generuje. 

Żeby rząd odzyskał energię to należy wymienić PO i Tuska na innych ludzi. Trudno żeby wzrastały notowania nowego rządu skoro tym samym premierem i szefem rządu jest D. Tusk. PO potrzebna jest niestety zmiana szefa rządu by nowy rząd miał wyższe notowania. W innym przypadku nawet nowy rząd nie poprawi swojej pozycji. Prawdą natomiast jest to że PO utrzymuje się u władzy tylko dzięki PiS-owi a nie akceptacji społeczeństwa. Wyborcy nie chcą i PO i PiS gdyż obie partie są antyspołeczne. Z tego powodu PO i PiS w sondażach się wyrównały. 

Kaczyńscy byli pechowi dla kraju a Tusk nieudacznikiem i kłamcą też ze szkodą dla ludzi i kraju. Nic Tuskowi się nie udaje. 

Nie udały się Tuskowi m.in. ; EURO 2012, Mistrzostwa Świata w Brazylii 2014, zakup nowych pociągów firmy Siemens dla warszawskiego metra, Pendolino pierwszego pasażera przewiezie dopiero za rok, autostrady ciągle trzeba poprawiać, swoją polityką Tusk umocnił PiS i doprowadził do reaktywacji ruchów narodowo-katolickich. Jaki nieudacznik polityczny, takie nieudane jego inwestycje. 

Przewodniczący SLD Leszek Miler z PZPR-u szykuje się do władzy z PO gdyby były nowe wybory. Z góry zastrzegł on że premierem powinien zostać ten co jest szefem partii. Tu myślał on o sobie. Trzeba wiedzieć że nie ma takich reguł zapisanych w Konstytucji czy gdziekolwiek i Miler nie ma prawa tak nam narzucać. Najpierw zwycięska partia wybiera ministrów do rządu a potem premiera. Premierem może być także poseł z innej partii. 

Janusz Palikot z Twojego Ruchu też liczy na duże poparcie w nowych wyborach. Uważa on że tylko Tuska trzeba odsunąć od władzy, bo to on jest motorem złej polityki PO. Zmiana rządu wg. niego nic nie da, bo to będzie tylko zamiana jednych na drugich posłów. Trzeba się z tym zgodzić. 

Suma sum - Nowy, stary rząd. Rekonstrukcja rządu PO zamiast nowych wyborów. A wszystko przez PiS i brak alternatywy. Jeżeli nie pojawi się nowa formacja, inna niż wcześniejsze to grożą nam rządy narodowców. 

18 listopada 2013

Złoty zegarek

A wszystko przez zegarek. Niby taki mały, nierzucający się w oczy i taki drogi a nie zmieścił się do corocznego zeznania majątkowego ministra infrastruktury Sławomira Nowaka. Ten zegarek spowodował że minister podał się do dymisji. Nowak tłumaczył że tenże pechowy złoty zegarek wart 17 tys. złotych dostał od żony w prezencie i uważał że w tej sytuacji nie musi go wpisywać do zeznania majątkowego. Wcześniej tłumaczył on że tenże zegarek dostał od pewnego biznesmena w prezencie. Potem mówił co innego a potem że żona  i mamusia ... . 

Minister jako polityk musiał wiedzieć że należy wszystkie dochody, nieruchomości i prezenty uwzględniać w zeznaniu majątkowym dla przejrzystości i zachowania czystych rąk lecz tego nie zrobił. Teraz się dziwi że czepiają się go służby finansowe. 

D. Tusk szykuje zmiany w rządzie lecz przeciąga je w czasie bo szkoda mu stracić tych ministrów na których postawił. Opozycja jednak naciska by Tusk wymienił skompromitowanych ministrów. Tusk boi się zmian bo kurczy się mu skład zaufanych ludzi. Obecni ministrowie już weszli w układy biznesowe i trudno ich wyrzucić. Handlują oni stanowiskami w partii, załatwiają przetargi tak jak chcą za łapówki od biznesmenów, dostają drogie prezenty za załatwienie sprawy biznesmenom lub innym podmiotom gospodarczym lub za jej ułatwienie itd. Tak działa mafia polityczna. Tu najlepszym przykładem są Włochy. Tak się dzieje bo za długo trwają kadencje. Posłowie mogli by zmienić przepisy by skrócić kadencje dla wszystkich urzędników państwowych do 2 lub 4 lat lecz tego nie zrobią bo nie mają w tym interesu. Tak mafie polityczne będą kwitły bezkarnie. 

Suma sum - Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest rozpisanie nowych wyborów do parlamentu. Wtedy na pewno nastąpi zmiana rządu. 

Atak na Fronda.pl

Szok. Tak odebrali dziennikarze chrześcijańskiego portalu Fronda.pl plakat polskiego filmu "Płynące wieżowce" opowiadającego o miłości dwóch mężczyzn który zawisł na przeciwko siedziby redakcji. Redaktorzy teraz nie mogą wyjść na papierosa i na taras zaczerpnąć świeżego powietrza z powodu fobii homoseksualnej. Jeden z redaktorów poparzył sobie twarz poranną kawą gdy wyjrzał przez okno. 

Redakcja portalu teraz stawia sobie pytanie ; "czy eksponowanie takich plakatów w centrum miasta, w miejscu gdzie chodzą dzieci jest w porządku ? Czy nie jest tak, że przez takie plakaty dąży się do propagowania ideologii która niszczy normalną rodzinę" ? 

Bezmyślni katolicy uważają że najlepiej nic nie mówić i nic nie pokazywać co dotyczy spraw seksualnych oraz że należy zakazać lekcji o wychowaniu seksualnym w szkołach. Myślą że zamykanie ludziom ust coś zmieni. Tak utrzymuje się ciemnotę w narodzie. Używają oni jak zwykle dzieci by poruszyć społecznościom ambicje i osiągnąć swoje cele. Akurat dzieci najmniej to interesuje. Także nie ma w tym propagowania ideologii homoseksualnej gdyż taka w ogóle nie istnieje. Ideologia ta także nie niszczy normalnej rodziny gdyż jest to niemożliwe. Nie było jeszcze przypadku by normalna rodzina złożona z kobiety i mężczyzny stała się homoseksualna gdy obejrzała plakat z dwoma mężczyznami i film pornograficzny z udziałem dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn. Nie jest możliwe też by kobieta i mężczyzna stali się homoseksualni, gdyż między tymi osobami nigdy tak się nie stanie. 

Jak widać katolicy kierują się fobią i brakiem wiedzy na tematy seksualności człowieka a to z kolei powoduje uciekanie od poruszania tych spraw publicznie. Nie może żadna wiara blokować dostępu do jakiejkolwiek wiedzy oraz jej wypaczać dostosowując ją do dogmatów religijnych. Katolicy powinni oddzielać ogólną wiedzę od wiedzy religijnej. Najlepiej jest oddzielić Kościół od państwa ale dosłownie. Niech katolicy wypowiadają się na swoje tematy tylko w mediach katolickich. Nie można ludziom mącić w głowach. Ludzie mają prawo poznać siebie głębiej niż wyobrażają sobie to władze kościoła powszechnego lub innej wiary. 

Najgorliwszym dziennikarzem portalu fronda.pl jest Tomasz Terlikowski. Głównie on wypowiada się w mediach na tematy wiary, jej dogmatów i Kościoła. Jest on nieprzekonywalny i nie ma z nim żadnej rozmowy. To po co z nim się rozmawia ? Już pisałem że ludzie Rydzyka i Kaczyńskiego powinni wypowiadać się tylko w mediach katolickich. Tam zawsze znajdą posłuch u ciemnoty. Tego typu ludzie jak Tomasz Terlikowski mówią o pojednaniu narodu ale podkreślają że druga strona powinna pojednać się z Bogiem. Tak rozumując nie będzie pojednania w narodzie, gdyż nie każdy Polak jest i chce być katolikiem. 

Suma sum -  Jest taka zasada ; jak nie zna się problemu to należy go poznać zanim popełni się głupstwo. 

17 listopada 2013

Cierpliwość kibica

Cierpliwość kibica wyczerpała się. Miałem już nie pisać o meczach polskiej kadry piłkarskiej, bo napisał bym to samo co zawsze. Niestety, granice cierpliwości kibiców już się wyczerpały i po pierwszej straconej bramce w 31 minucie meczu Polska - Słowacja ( 0 - 2 ) kibice gwizdali do końca meczu na naszą kadrę z powodu słabej jej gry. Tak po raz pierwszy się zdarzyło i dlatego postanowiłem skomentować tę sytuację. Kibice mają już dosyć obiecanek że będzie lepiej. Nasza piłka nie może podnieść się od czasów Kazimierza Górskiego z 1974 roku kiedy byliśmy trzecią drużyną świata. Każdy kolejny trener naszej kadry nie sprostał temu zadaniu. Kolejnego trenera-selekcjonera Adama Nawałkę spotkała niemiła niespodzianka. Już po pierwszym jego meczu kibice gwizdami podziękowali piłkarzom za grę. Nie jest to budujące ale tak się stało. 

Towarzyski mecz Polska - Słowacja 15 listopada oglądałem tak jak zawsze, czyli od 30 lat z wyciszoną fonią. Można się domyślić dlaczego. Przypomnę że od 30 lat mecze naszej kadry piłkarskiej komentuje ten sam komentator Dariusz Szpakowski a prezesami PZPN i twarzą telewizyjną naszej kadry na każde mistrzostwa są ludzie z PRL-u jak Grzegorz Lato, Zbigniew Boniek i aktor Daniel Olbrychski. Także Jan Tomaszewski od 30 lat komentuje grę naszych piłkarzy jakby nie było innych ludzi też znających się na piłce. To niestety nie buduje, lecz rujnuje naszą piłkę. 

Nasi piłkarze podświadomie wyczuwają złą atmosferę wokół naszej piłki narodowej i nie wychodzi im na boisku tak jak by chcieli. Z powodu złej atmosfery odpadliśmy z Mistrzostw Świata które mają się odbyć w 2014 roku w Brazylii. Kibice przez decyzje ludzi mediów odwrócili się od naszych piłkarzy. To media odpowiadają za ten stan jaki mamy. W mediach ciągle pracują ci sami ludzie co pracowali w PRL-u i to oni wymuszają kto ma być trenerem i prezesem PZPN naszej kadry. Swój swojego popiera. UB-ek UB-ekowi i tajny współpracownik tajnemu współpracownikowi nadal płaci stanowiskami. Zabrakło lustracji mediów i wielu innych urzędów to dziś mamy nadal władzę PRL-u. Dla nich nie liczy się dobro kraju, lecz tylko bezpieczne trwanie u władzy i na stanowiskach. 

Suma sum - Długo będziemy narzekać na naszą dolę dopóki nie zmienimy mediów. Telewizja też musi być reformowalna. To oznacza że co jakiś czas trzeba wymieniać kadrę na nową by nie słuchać i nie oglądać przez 30 lat tych samych twarzy. Tych zmian wymaga zwykła kosmetyka, nie tylko przyzwoitość. Dariusz Szpakowski oraz Zbigniew Boniek i aktor Daniel Olbrychski sami powinni zrezygnować ze swoich stanowisk dla dobra piłki narodowej i kraju. 

Tęcza miłości 2

"Spalono Tęczę na Placu Zbawiciela. Nareszcie !!! To jest plac Zbawiciela a nie plac zboczeńców". "Każdy Polak ma konstytucyjne prawo nie lubić Ruskich i głośno o tym mówić ile tylko mu się podoba. Każdy Polak, ma konstytucyjne prawo obrzucać ruską ambasadę ( nie ludzi, tylko posesję ) wszystkim czym tylko chce, a policja ma obowiązek skutecznie bronić placówki dyplomatycznej nawet tak wrogiego państwa, jakim jest Rosja. Na tym polega ta gra w demokrację. To Policja jest winna, że nie obroniła ambasady, a nie obywatele, którzy mają konstytucyjne prawo obrzucać ambasadę czym się da" - tak skomentował zamieszki w Warszawie z 11 listopada podróżnik Wojciech Cejrowski. Policja zidentyfikowała i zatrzymała już jednego 21-letniego podpalacza tęczy z Placu Zbawiciela. Sprawcy sami siebie nakręcili komórką jak podpalali Tęczę na pl. Zbawiciela i stąd znane są ich personalia. Podpalaczami okazali się narodowcy z ONR-u - ( obóz narodowo-radykalny ). 

Cejrowski jest katolikiem i kieruje się zasadami więc można było spodziewać się po nim powyższej reakcji na zdarzenia z 11 listopada. Uważam że można mieć niewłaściwy stosunek do inności gdy jest się ograniczonym umysłowo i jej nie rozumieć, ale nie można z tego powodu dyskryminować ludzi. Wydaje mi się że nieprzypadkowo Tęcza Miłości stoi na pl. Zbawiciela gdyż właśnie w tym miejscu powinno kochać się wszystkich ludzi których stworzył Bóg. Przypomnę że znajdujący się na tym placu kościół nie jest właścicielem tego placu i nie jemu decydować co na nim ma stać. 

Cejrowski zaprzecza samemu sobie bo po pierwsze jest katolikiem i powinien inaczej podchodzić do mniejszości a po drugie, to co spotkało Sodomę i Gomorę było wynikiem rozpusty kobiety i mężczyzny uznawanych przez katolików za właściwy związek a nie przez zboczeńców jak on nazywa wspomniane mniejszości.  

Suma sum - W Cejrowskim jak w każdym katolu odezwała się fobia zamiast rozumu. On jak i wielu katolików nie rozumie Biblii i stąd te fobie. Biblia wskazuje właściwą drogę człowiekowi ale nie narzuca dyskryminacji inaczej wyglądających i żyjących ludzi. Biblia wskazuje co jest prawe ale wyroki zostawia Bogu. Człowiek nie ma takich praw i nie może wydawać osądów i wyroków na drugiego człowieka gdyż jest omylny. Wystarczy tak pojmować Biblię i życie a wtedy można spokojnie umrzeć. 

Mimo wszystko nie dyskryminuję Cejrowskiego i nadal oglądam jego filmy podróżnicze pt. "Boso przez świat". 

16 listopada 2013

Delegalizacja narodowców

Forum Lewicy chce delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej i ONR-u. Przyczyną delegalizacji są coroczne zakłócania spokoju podczas święta Niepodległości Polski w dniu 11 listopada. Wniosek o delegalizację organizacji narodowców ma trafić do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego i prezydent Warszawy. 

Narodowcy ten wniosek olewają bo uważają że marsze swoje przeprowadzają w spokoju a jeżeli już gdzieś doszło do naruszenia spokoju to winić trzeba tylko grupy chuliganów które znajdą się w każdej organizacji. Trochę racji mają, lecz przyczyną zamieszek są nie grupy chuliganów, lecz aktywność organizacji narodowców. One same w sobie są bombą zapalającą a ekscesy chuliganów tylko skutkiem. 

Nasila się z roku na rok aktywność organizacji narodowo-katolickich gdyż jest ku temu okazja. Tą okazją jest niezadowolenie społeczne z polityki rządów na całym świecie. Aktywność organizacji narodowo-katolickich jest wtedy gdy społeczeństwo jest bezradne wobec rządów które swoją polityką doprowadzają kraj m.in. do bezrobocia, do większej biedy, do wysokich cen i podatków, do wyzysku itp. i jest to naturalne zjawisko. Problemem jest jednak nie bunt społeczny przeciw władzy, lecz próba zdobycia władzy przez grupy kiboli i narodowców z prymitywnym i faszystowskim programem przeznaczonym tylko dla wąskiej grupy społeczeństwa. Z tego wynika że takie organizacje nie powinny starać się o władzę nad narodem. 

Z jednej strony dobrze będzie jak zdelegalizuje się te organizacje narodowców bo one więcej szkód wyrządzają narodowi niż przynoszą pożytku, a z drugiej strony niedobrze by było gdyby zakazano im aktywności gdy naród potrzebuje radykalnych zmian na lepsze. 

Suma sum - Uważam że należy zdelegalizować ruchy i organizacje o charakterze rasistowsko-faszystowskim niezależnie czy nazywają się narodowe czy narodowo-katolickie, gdyż zagrażają one demokracji i wolności drugiego człowieka. Nie wolno jednak zakazać działalności grupom, ruchom i organizacjom społecznym które sprzeciwiają się polityce rządu ale nie naruszają zasad demokracji, godności i wolności drugiej osoby. Można zakazać tym organizacjom zakrywania twarzy, wyrywania płyt chodnikowych, rzucania kamieniami, stosowania petard, palenia opon i okrzyków pod adresem władz, lecz gdy nie ma innego wyjścia by obalić niechcianą władzę należało by wtedy stosować te praktyki bez odpowiedzialności za te czyny. Takie jest prawo zbuntowanego i bezsilnego wobec władz społeczeństwa. 

Nowa preambuła

Jarosław Kaczyński podczas Kongresu Katolików na Jasnej Górze powiedział że polska konstytucja powinna zaczynać się od słów „W imię Boga Wszechmogącego”. Kongres odbył się pod hasłem „Stop ateizacji”. Zdaniem Kaczyńskiego stosunki państwo-Kościół w Polsce są wynikiem kompromisu między liberalizmem a elitami postkomunistycznymi i dlatego w ustawie zasadniczej nie ma odwołania do Boga. Kongres straszy naród i rząd apelując o sprzeciw wobec ateizacji życia i by argumenty ludzi wierzących były traktowane poważnie. Żąda Kongres także sprzeciwu wobec marginalizacji katolicyzmu w życiu publicznym i dyskryminacji wierzących. 

Spotkanie na Jasnej Górze zorganizował Parlamentarny Zespół do spraw Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Nie wiedziałem do dziś że taki zespół istnieje. Chyba ukrywano go tak jak ukrywają się masoni. J. Kaczyński i PiS jak widać to ukryci masoni. Zespół Parlamentarny o tym charakterze nie miał prawa powstać i istnieć w państwie świeckim. PiS sam założył taki zespół bezprawnie jak i zespół parlamentarny do badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Obydwa zespoły powinny być zdelegalizowane natychmiast, bo nie mają kompetencji w tych zakresach. Nie wolno także komukolwiek działać na rzecz ateizacji całego narodu oraz dokonywać zmian w Konstytucji na korzyść jakiejkolwiek wiary czy jednostki. Nie można też traktować poważnie argumentów ludzi wierzących jak chce Kaczyński, bo to oznacza całkowite podporządkowanie się Kaczyńskiemu i Kościołowi. Jak widać Kaczyński łamie prawo tworząc państwo w państwie. 

Suma sum - A kim jest Kaczyński by narzucał całemu narodowi swoje wizje ? Jest to miernota z kompleksami. Chce on władzy, podporządkowania sobie całego narodu oraz wprowadzenia swojej chorej wizji i dogmatów kościelnych. Chce on z państwa zrobić sektę. Już taki model państwa był w średniowieczu i nie zdał on egzaminu. Naród wtedy był cofany cywilizacyjnie, zablokowano postęp i rozwój wiedzy a z ludzi zrobiono ciemnotę. Kaczyński i Kościół dziś chce tego samego. Jak narazie mamy demokrację a dyktatorów i oszołomów kraje już nie potrzebują. 

15 listopada 2013

Pożar zamiast propagandy PiS

Na godz. 22.30 w czwartek w TVP INFO zaplanowano cykliczny program Janusza Pospieszalskiego poświęcony Marszowi Niepodległości z dnia 11 listopada. Zamiast tego programu emitowano od południa do północy specjalny serwis związany z wybuchem gazu w Jankowie Przygodzkim. W tym programie wystąpić mieli ; Jacek Karnowski redaktor naczelny tygodnika "wSieci", Rafał Ziemkiewicz z "Do Rzeczy", Tomasz Sakiewicz z "Gazety Polskiej" i Marian Kowalski z Ruchu Narodowego a tematem audycji miał być przebieg Marszu Niepodległości. Zwolennicy PiS oburzyli się i oskarżyli media o polityczny podtekst gdy nie pokazano programu Pospieszalskiego. W odpowiedzi rzecznik TVP Jacek Rakowiecki powiedział ; "Zastąpienie programu Pospieszalskiego serwisem informacyjnym poświęconym wydarzeniom w Jankowie Przygodzkim nie ma żadnego politycznego podtekstu. Jeżeli dzieje się coś istotnego, tragicznego i co Polaków interesuje to należy poświęcić temu tyle czasu antenowego, ile się da". - Z tym stwierdzeniem akurat się nie zgadzam. Wyjaśnienia niżej. 

Mnie też to zdziwiło że eksplozji gazu w Jankowie Przygodzkim poświęcono pół dnia. Aż do znudzenia bo na bieżąco przekazywano przebieg akcji ratunkowej w tej miejscowości. Przecież można i trzeba było w międzyczasie pokazywać inne audycje poświęcone aktualnym wydarzeniom oprócz programu Janusza Pospieszalskiego. 

Dotychczasowy przekaz informacji w mediach jest nie do przyjęcia. Jak jest ważne wg. redaktorów wydarzenie, to na pasku informacyjnym u dołu ekranu przewija się przez pół lub przez cały dzień ta sama informacja. Taka sytuacja każdego doprowadza do frustracji. Ile czasu można czytać tą samą informację ? Są jakieś granice wytrzymałości widza. Uważam że należy zmienić tryb przekazywania informacji by nie wyprowadzać z równowagi widzów. Każdemu widzowi wystarczy raz przeczytać informację by ją zapamiętać. Jeżeli już jest jakieś ważne wydarzenie to informację związaną z tym wydarzeniem można umieścić razem z innymi by nie lasować mózgów widzom tylko tą jedną. Widzowie chcą wiedzieć więcej niż o jednym zdarzeniu które w tym przypadku jest powielane przez pozostałe media - też do znudzenia. Także każdy widz inaczej pojmuje priorytet informacji. 

Najczęściej stosują te złe praktyki TVP INFO i TVN 24. Natomiast Polsat News ważne informacje umieszcza razem z innymi. Po jakimś czasie i ta mieszanka informacyjna wałkowana na okrągło też znudzi i doprowadzi do frustracji każdego widza. Tu należało by wprowadzić przerwę i doprowadzić do zniknięcia paska informacyjnego na jakiś czas. Wtedy można skupić się na wypowiedziach zaproszonych gości. 

Wracając do programu Janusza Pospieszalskiego to ten program już dawno temu powinien zejść z ekranu. Jest on tendencyjny, nierzetelny, nieobiektywny, propisowski, przekazujący propagandę środowisk PiS i J. Kaczyńskiego. Takie programy powstawały wtedy za rządów PiS w latach 2005-2007 jak wirusy po podaniu pożywki. Społeczeństwo poznawało fakty ale tylko z jednej strony. 

Sądząc po składzie osób mających wystąpić w programie Pospieszalskiego społeczeństwo nie dowiedziało by się prawdy o Marszu Niepodległości i o innych wydarzeniach z dnia 11 listopada. Te osoby to prawica oraz zwolennicy polityki Kaczyńskiego i Pis-u którzy tylko zamącili by w mózgach widzom przekazując swoje chore ideologie i nieprawdę broniąc przy tym narodowców którzy chcieli wywołać wojnę z Rosją atakując jej ambasadę. Tych ludzi oraz PiS należy odsunąć od mediów bo to oni dzielą Polskę. Dla nich ważniejsze są ich ideologie niż życie Polaków bez podziału i w dobrobycie. 

Dla równowagi. - Nie można zapominać o propagandzie jaką daje nam D. Tusk i posłowie PO. Oni karmią nas kłamstwami takimi jak m.in. ; w Polsce jest lepiej bo jako jedyny kraj w Europie był "zieloną wyspą" i "suchą stopą" przeszedł przez kryzys, lepiej żyje się Polakom  bo wybudowaliśmy autostrady i "Orliki", lepiej żyje się Polakom bo mamy w III kwartale tego roku wzrost gospodarczy na poziomie 1,9 %, emeryci będą mieć wyższe emerytury bo będą pracować dłużej - aż do 67 roku życia, lepiej żyje się Polakom bo mają wyższe płace, ludzie teraz już nie uciekają za granicę za pracą i lepszymi zarobkami, nasza polityka sprawiła że ludzie będą powracać z zagranicy, podnosimy ceny np. na alkohol i papierosy 5 lat do przodu by mniej ludzi chorowało, z powodu inflacji jaką przewidujemy w przyszłym roku nie planujemy waloryzacji płacy minimalnej, rent i emerytur - tu chodzi o to że rząd Tuska w ogóle nie chce podnosić płac i świadczeń państwowych niezależnie od przyczyn, ale zawsze znajdzie miliardy złotych na nagrody dla swoich urzędników. Tak defrauduje PO nasze pieniądze budżetowe a w zamian podnosi nam ceny i nie waloryzuje świadczeń. 

To oznacza że i PO z Tuskiem tak samo jak i PiS należy odsunąć od władzy. Wiem że niektórzy nie mogą się z tym zdaniem pogodzić, bo każdy ma swojego faworyta politycznego z którego ciężko zrezygnować. Uważam że należy z góry zakładać iż każda partia polityczna kiedyś "się wypali" lub "zejdzie na psy" i dlatego trzeba szukać innej, lepszej formacji. Trzeba umieć zrezygnować z tego co jest złe dla dobra kraju. 

Już przyznano po 6 tys. zł. i mieszkania zastępcze dla poszkodowanych w pożarze w Jankowie Przygodzkim. Zginęły tam dwie osoby i spłonęło wiele domów. Przyczyną tragedii było naruszenie rury gazowej podczas remontu sieci gazowniczej przez operatora koparki. Uważam że do odsłaniania sieci gazowniczej należy używać rąk i łopat pracowników a nie ślepych narzędzi takich jak koparki czy spychacze. 

Suma sum - Jeden z internautów napisał na forach ; Pospieszalski jak zwykle będzie przekonywać że za wszystko odpowiada Tusk a ci faszyści z tego marszu to patrioci. Natomiast zaproszeni goście do programu tacy jak pan Karnowski i spółka to masakra !!!!! Dodam - masakra dla naszych mózgów. Czy naprawdę potrzebny był pożar w Jankowie Przygodzkim by zniesiono program Pospieszalskiego ? 

14 listopada 2013

Koniec z ideologiami

Skończył się czas ideologii i poglądów w polityce. Dziś trzeba wyciągnąć z tej lekcji właściwe wnioski, czyli należy spowodować by politycy kierowali się potrzebami ludzi i kraju a nie zaspokajaniem swoich poglądów i ideologii czy potrzeb finansjery i biznesu. Teraz chodzi o to by inicjatywę przejęły normalne i bez ideologii ruchy społeczne a nie ruchy narodowo-nacjonalistyczne lub inne ideologiczne oszołomy takie jak np. PiS z Kaczyńskim, Solidarna Polska z Ziobro, PO z Tuskiem, SLD z Milerem, LPR, Prawica Rzeczypospolitej z Markiem Jurkiem itd. Normalna partia i bez ideologii która zaspokaja potrzeby ludzi i kraju nie jest ideologiczna, lecz nie może to odstraszać społeczeństwa. Do nowego trzeba się przyzwyczaić. 

Suma sum - Obecna sytuacja wymaga rewolucji by zmienić model świata. Narodowcy są zbyt radykalni i mogą poruszyć stare struktury, lecz nie mają nowego myślenia a tylko średniowieczne z Kościołem w tle. Taki model już był. Świat musi iść do przodu by było tylko lepiej. Teraz muszą pojawić się nowe formacje ( ruchy społeczne ) bez ideologii i bez poglądów które już były epatowane przez polityków. Nowym poglądem na świat niech będzie normalność czyli prawa i potrzeby dla wszystkich ludzi a nie dla wybranych. 

Sweeti

10-latka zagrała nie fair z tymi co lubią oglądać w internecie dzieci w scenach seksualnych lub z ciekawości chcieli zobaczyć o co w tym chodzi. Wirtualną Sweeti podobną do Filipinki stworzyli Holendrzy w celu wyłapywania pedofilów w imię walki z pedofilią. Namierzono ok. 1000 osób z 71 krajów w tym 3-ech Polaków. 

Teraz dopiero niektórzy zastanawiają się czy warto było dopuszczać się prowokacji skoro podżeganie do przestępstwa jest przestępstwem. Uważam że można dalej pójść i zadać kolejne pytania takie jak ; czy można w ogóle dopuszczać do prowokacji skoro większość da się podpuścić choćby z naiwności i z ciekawości ? ; kogo i za co należy ukarać skoro umawianie się z wirtualną istotą oraz gotowość do zapłacenia za jej rozebranie się na ekranie nie jest przestępstwem ? 

Suma sum - Życie ciągle podsuwa przykłady gdzie dochodzi do absurdów. Tym absurdem są m.in. prowokacje które powinny być zakazane prawnie. Przykład Sweeti jest na to twierdzenie dowodem. Prawo powinno przewidywać wreszcie niekaranie za oglądanie treści w internecie do których każdy ma dostęp. Samo oglądanie czegokolwiek nie jest przestępstwem. Jeżeli już karać, to tylko tych co udostępniają w internecie zakazane treści. Prawo nie może być pisane fobią, głupotą i uprzedzeniami. 

Indonezja po huraganie

Ostatni huragan spowodował poważne straty w Indonezji. Fala w wysokości ok. 4 metrów zniszczyła przybrzeże wyspy. Prawie wszystkie zabudowania w tym miejscu zostały zniszczone całkowicie. Zginęło ok. 10 tys. ludzi, wielu jest zaginionych, brak wody i żywności, ludzie stworzyli bojówki które za pomocą broni okradają mieszkania, w odwecie powstały stowarzyszenia mieszkańców, część mieszkańców ucieka za granicę bo nie widzą ratunku, pomoc ze świata w tym z UE i z USA dociera na wyspy, lecz nie zaspokoi wszystkich mieszkańców. Pozostaje teraz mieszkańcom Indonezji przeczekać kryzys i od nowa zacząć życie. 

Uważam że mieszkańcy tej wyspy powinni stawiać murowane domy odporne na huragany i wstrząsy sejsmiczne. Mniej osób wtedy straci dach nad głową. Te drewniane co widziałem zostają zmiecione z powierzchni ziemi po pierwszym ataku huraganu lub fali oceanu. Ludzie tej wyspy kierując się doświadczeniem nie powinni stawiać zabudowań na plażach lecz wyżej. Nie obwiniam tych co nadal stawiają drewniane i nie w tym miejscu swoje domy, gdyż większość ludności jest biedna. 

Błahe i proste są te rady, lecz mieszkańcy podobnych jak Indonezja czy Filipiny miejsc ciągle popełniają te same błędy wiedząc że kataklizmy się powtarzają kilka lub kilkadziesiąt razy w roku. Każdy większy huragan w tym regionie uważany jest jako skutek ocieplenia klimatu. Ja uważam że przyczyną częstych kataklizmów w tym rejonie może być chińskie przywoływanie chmur by spowodować deszcze w rejonach suchych. Drugą przyczyną dużej ilości kataklizmów w tym rejonie są częste erupcje wulkanów na Filipinach. Te dwa działania mogą potęgować częstotliwość kataklizmów w tym rejonie i w świecie, lecz one nie są wynikiem ocieplenia klimatu jak próbują nam wmówić ci co chcą wprowadzić pakiet klimatyczny by zbierać haracze. 

Suma sum - Zawirowania klimatyczne oraz kataklizmy o różnej sile i częstotliwości zawsze były i będą niezależnie od zawartości CO2 w atmosferze. Tego nie zmieni żaden pakiet klimatyczny. Niezależnie od tego i tak musimy ograniczać szkodliwe dla zdrowia substancje zawarte w atmosferze które powstają z fabryk i aut benzynowych ale bez haraczy i pakietów. 

Tęcza miłości

W dniu 11 listopada narodowcy spalili Tęczę Miłości z pl. Zbawiciela. Prez. Warszawy H. G. Waltz wyceniła naprawę tęczy na 70 tys. zł. Przesadziła ona z tą ceną za dużo by na tym interesie jeszcze zarobić. Ilość kwiatów potrzebna na uzupełnienie konstrukcji tęczy to moim zdaniem wartość kilku tysięcy złotych. Za odbudowę tęczy zapłacić mają organizatorzy Marszu Niepodległości. Robert Winnicki były szef Młodzieży Wszechpolskiej powiedział że urząd miasta Warszawy powinien sam zapłacić te 70 tys. zł. za odbudowę tęczy z pl. Zbawiciela bo ona symbolizuje pedalstwo. Mariusz Błaszczak z PiS też uważa że tęcza ta symbolizuje pedalstwo. Jacek Kurski z Solidarnej Polski delikatniej określa tę tęczę i chce by ona była w kolorach biało-czerwonych. 

Narodowcy już jawnie wychodzą na ulicę bo czują się bezkarnie. Pod nosem narodu polskiego NOP ( narodowe odrodzenie Polski ) zorganizował manifestację przed pomnikiem poległych za ojczyznę w Białymstoku. Wśród narodowców byli tam młodzi ludzie a nawet dzieci. Stosowano gest faszystowski i hasła faszystowskie. Sądząc po twarzach uczestników tej imprezy można powiedzieć że ci narodowcy to kibole, czyli chory odprysk kibica. Tych kiboli najłatwiej zaangażować do każdej organizacji gdyż są oni jeszcze bezrozumni i bez pracy. Dlatego nie można poważnie ich traktować. Co ciekawe nie ingerowała tam Policja choć miała taki obowiązek na podstawie Konstytucji która zakazuje organizowania się tym co głoszą faszystowskie hasła i posługują się takimi symbolami. Ciekawe też jest i to - co robił Roman Giertych 11 listopada stojąc obok prez. Komorowskiego i przedstawicieli rządu gdy składano wieniec po pomnikiem kard. Stefana Wyszyńskiego ? Przecież Giertych, były szef Młodzieży Wszechpolskiej nie jest ani członkiem rządu, ani w sejmie jako poseł. Oficjalnie wyrzekł się on korzeni narodowca a tak naprawdę nadal jest nim. Ta wredna faszystowska postać coś knuje. 

Suma sum - Wypowiedzi narodowców są przewidywalne, gdyż oni są przeciwni mniejszościom seksualnym, ale nie im decydować co ma stać, w jakiej formie i gdzie. Jak zapłacą narodowcy te 70 tys. zł. za odbudowę tęczy, to może inaczej będą podchodzić do symboli, zwłaszcza do swoich jak "zakaz pedałowania" który jest dziecinny, prymitywny i nienormalny jak wiele innych z którymi wychodzą na ulicę. 

13 listopada 2013

Narody przeciw narodowcom

Po 11 listopada zaostrzyła się walka z narodowcami. Zatrzymano do tej pory 72 uczestników zadym a 12 policjantów zamknięto w szpitalu. Dopiero teraz władze i politycy zauważyli zagrożenie ze strony skrajnych ugrupowań nacjonalistycznych. Takie przynajmniej robią oni wrażenie, gdyż tak naprawdę milczą w tych sprawach i lekceważą głosy ostrzegające przed ekspansją narodowców w sferze społecznej i politycznej. Takie skrajne ugrupowania są na rękę każdej władzy, gdyż one odwracają uwagę od złych poczynań władz. Rozmowa z doradcą prezydenta d/s historycznych Tomaszem Nałęczem który przeszedł z SLD do PO pokazała całkowite zlekceważenie przez władze PO problemów związanych z działalnością grup narodowo-nacjonalistycznych. Powiedział on m.in. że nie widzi zagrożeń z ich strony gdyż oni są marginesem społecznym. Tak samo wygląda w innych krajach. 

Uważam że nie da się zatrzymać ekspansji narodowców dopóki jest rosnące bezrobocie, rosnące ceny i podatki, brak demokracji oraz ustawy godzące w interes społeczeństw i państw. Gdy jest przesilenie to musi nastąpić załamanie. Z tego powodu dochodzi do radykalnych zmian, nie zawsze korzystnych co pokazała II wojna światowa. W Polsce zamiast wolności i demokracji mieliśmy komunę i kolejną niewolę bo nacjonaliści kłócili się z socjalistami. Zabrakło nam wtedy wspólnego języka a przez to i głosu rozsądku który przewidywał by zagrożenie ze wschodu i z zachodu. Gdyby wtedy politycy kierowali się potrzebami ludzi i kraju a nie zaspokajaniem swoich poglądów i ideologii to inaczej świat dzisiejszy by wyglądał. 

Skończył się czas ideologii i poglądów w polityce. 

Dziś trzeba wyciągnąć z tej lekcji właściwe wnioski czyli należy spowodować by politycy kierowali się potrzebami ludzi i kraju a nie zaspokajaniem swoich poglądów i ideologii czy potrzeb finansjery i biznesu. 

Paradoksem jest to że w krytycznych chwilach państwa odradzają się ruchy nacjonalistyczne a nie opozycja do tych ruchów i do obecnych władz złożona z ruchów społecznych takich jak związki zawodowe czy nowe partie które są przeciwne obecnej polityce władz a które w tej sytuacji powinny się rozmnażać. Ruchy narodowe nie mają programu dla kraju lecz tylko ideologię. Ich ideologia nakazuje im separację państwa od innych w imię wolności i niepodległości kraju bo im wydaje się że to rozwiąże problemy bezrobocia i biedy w kraju. Jak dojdą oni do władzy to nie wiedzą jak działać na scenie politycznej. Nie wiedzą bo zajmują się ideologiami takimi jak Bóg, honor i ojczyzna oraz szukaniem winnych w obcokrajowcach, w mniejszościach seksualnych, w masonach, w Żydach, w Żydokomuchach, w komunistach itd. a czasami w obcych siłach. Wtedy nie ma miejsca w ich programach na to co należy zmienić w kraju by wszyscy byli zadowoleni. Dlatego żadna z tych organizacji nie dostaje się ( poza wyjątkami ) do sejmu. Nie tylko polityka ale i naród też ich odrzuca bo narodowcy naruszają godność człowieka. 

Ambasador Rosji w Warszawie żąda przeprosin od państwa polskiego za incydent na terenie ambasady podczas święta Niepodległości oraz wyrównania strat. Wg. Rosji naruszono konwencję wiedeńską. Prawdopodobnie raca przypadkowo wpadła na ten teren siejąc tam spustoszenie. Tak przynajmniej ogłasza ambasador Rosji w Warszawie. Pojawiły się głosy krytyki wobec sprawców podpalenia budki wartowniczej na terenie ambasady. Najgłośniej krzyczeli posłowie z SLD i jej szef Leszek Miler. Nie ma się co dziwić bo Miler i część SLD jest z PZPR. Oni będą bronić Rosji i jej partii komunistycznych. 

Rosja wreszcie "dostała po głowie". Jak na razie Rosja nie wyciąga właściwych wniosków z wydarzeń ale ostatnie incydenty w Polsce i w UE zmusiły ją do reakcji. W prasie rosyjskiej pełno jest niezadowolenia z wypowiedzi polityków oraz dziennikarzy polskich i unijnych którzy pouczają Rosję jak powinna postępować w przypadku łamania praw przez władze Rosji wobec swoich obywateli. Rosja odpowiada Polsce i UE tak jak zawsze ; Rosja nie chce by ją pouczano oraz że lepiej będzie gdy Polska i UE u siebie zrobi porządek z zadymiarzami i łamiącymi prawo. Rosja ciągle uważa się za świętoszka oraz za wyzwoliciela wielu krajów spod okupacji niemieckiej i z tego powodu uważa że nie powinno dochodzić do aktów terroru wobec niej. Nawet ambasador Rosji w Warszawie jest zdziwiony że ludzie w Polsce nie lubią Rosji. Mówił on że za dużo w prasie polskiej jest nienawiści do Rosji lecz nie rozumie dlaczego tak jest. Winą za takie podejście Rosjan jest propaganda Stalinowska i późniejszych władz KPZR ( komunistycznej partii związku radzieckiego ). Wmówiono Rosjanom że Rosja jest bez skazy. Tak niestety nie jest. Rosja musi sobie uświadomić że okupacja sowietska niektórych krajów Europy po II wojnie światowej nie była chlubą Rosji, że za wyzwolenie kraju spod okupacji czy to niemieckiej czy innej nie można żądać haraczu w postaci dalszego okupywania kraju którego się wyzwoliło itd. Chyba trzeba zmienić swoją mentalność, bo ona nie nadąża za prawdą i czasami współczesnymi. Dziś trzeba przyznać się do swoich błędów i nie trwać w kłamstwach, by mieć normalne stosunki międzynarodowe. Świat, niestety pamięta wszystkich błędy. Tych największych i najsilniejszych też. 

Partia "Inna Rosja" odpowiedziała na ten incydent. Jak mówiono symetrycznie odpowiedziała czyli postąpiła podobnie jak narodowcy w ambasadzie Rosji w Warszawie. Wcześniej władze Rosji zwiększyły patrole w obrębie polskiej ambasady w Moskwie i w innych polskich placówkach. Tak przynajmniej zapowiadały. Można było się spodziewać takiej reakcji bo Rosja jest głupia. Zamiast poczekać na wyjaśnienie przyczyn incydentów stosuje zasadę wet za wet niezależnie kto jest winien. Zamiast rozwiązać problem poucza inne kraje by u siebie robiły porządek. W ten sposób nie można dojść do porozumienia z głupkami z Moskwy a problemy obywateli Rosji pozostają nierozwiązane. Na tym polega głupota władz Rosji. Musi zmienić się władza w Rosji na demokratyczną by Rosja nadążała za mentalnością cywilizowanych krajów świata. Władze Rosji niestety bronią się przed tymi zmianami. Lepiej być carem niż zwykłym prezydentem - tak uważają władze Rosji. 

Suma sum - Prez. Br. Komorowski przeprosił Rosję za ten incydent w imieniu narodu. Większość narodu nie zgadza się z tymi przeprosinami, bo nie uważa się za winnych tego zajścia. I mają oni rację gdyż tylko winni przepraszać powinni. 

12 listopada 2013

11 listopada i podziały

Jak co roku święto Niepodległości Polski odbyło się z podziałami. Każda frakcja szła swoimi ścieżkami podczas tego święta. Doszło też jak co roku do zamieszek. Z tego powodu Policja o godz. 16.40 rozwiązała w Warszawie Marsz Niepodległości w którym udział brali narodowcy m.in. z Młodzieży Wszechpolskiej. Podpalono przez narodowców ( nie pierwszy raz ) tęczę na pl. Zbawiciela w Warszawie symbolizującą równość i tolerancję dla mniejszości seksualnych. Podpalono także budkę wartownika w ambasadzie Rosji. Zatrzymano ok. 50 chuliganów a 5 policjantów trafiło do szpitala. Tym razem narodowcy byli niezadowoleni i ich obwiniono za zamieszki. Oni idąc ulicą na okrągło mówili m.in. ; "Precz z czerwoną hołotą" oraz "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę". Krzysztof Bosak z Młodzieży Wszechpolskiej miał pretensje do Policji która wg. niego dopuściła się prowokacji. Nie widzi on i reszta narodowców winy u siebie lecz u innych. Przecież to narodowców ideologia oparta na faszyzmie jest "kością" niezgody. Naród postanowił walczyć z takimi ugrupowaniami bo zagrażają one bytowi państwa. Podobnie dzieje się w innych krajach gdzie ruchy nacjonalistyczne przybrały na wadze. Z tego powodu powstało wiele kontrorganizacji które mają na celu zwalczanie faszyzmu. Narodowcy sami siebie zakłamują bo uwierzyli że tylko oni mogą i mają prawo wybawić Polskę z wszelkich nieszczęść. 

Nawet J. Kaczyńskiemu poplątał się język i wygadywał on w Krakowie puste frazesy m.in. o tym że naród musi być wolny, silny, nowoczesny i katolicki. Podobnie mówił endek Roman Dmowski z Narodowej Demokracji w latach 20-stych - symbol narodowców. Nie każdy zauważył ( nawet i media ) ale Kaczyński i PiS akurat nie obchodzili święta Niepodległości Polski w tym roku, lecz oddawali cześć osobom niezwiązanym z bohaterami biorącymi udział w wyzwoleniu kraju w latach 1918 - 1920. Kaczyński i PiS składali wieńce pod pomnikiem JPII, pod pomnikiem Romana Dmowskiego i na Wawelu przy grobie Lecha Kaczyńskiego. Chyba każdy zauważył że te osoby nie brały udziału w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1918 - 1920 a Dmowski jedynie złożył podpis pod Traktatem Wersalskim. Taki podpis każdy wtedy mógł złożyć lecz przypadło to zadanie akurat na Dmowskiego bo zajmował się on wtedy dyplomacją. A. Kwaśniewski ( były PZPR-owiec ) też złożył podpis pod traktatem Unijnym gdy Polska wstępowała do UE, lecz to nic nie znaczy gdyż akurat on był wtedy prezydentem Polski. W tym jego podpisie nie ma żadnych zasług dla ojczyzny. Na niego po prostu wypadło "bęc". 

Dziwić powinno to że wybiera się R. Dmowskiego a nie Józefa Piłsudskiego za symbol niepodległości Polski. Narodowcy pomijają te nazwisko gdy składają wieńce pod pomnikami w święto Niepodległości Polski. To źle świadczy o tej grupie oszołomów. Przecież to Piłsudski stanął na czele polskich wojsk i doprowadził do niepodległości kraju a nie Dmowski czy inny dyplomata. Narodowcy celowo pomijają nazwisko Piłsudskiego gdyż bliżej im do teorii narodowych Dmowskiego. Dmowski napisał książkę o tym jaka ma być Polska. To inspiruje narodowców. W tej książce pisze Dmowski ( ogólnie ) że Polska ma być silna, nowoczesna i narodowa czyli bez obcych "elementów". Pisze on też o Żydach jako problem Europy bo był antysemitą. On jak wielu oszołomów chciał Polski idealnej lecz jest to niemożliwe. Hitler i Kaczyńscy tak samo chcieli, lecz im się też nie udało. Dlaczego ? Ano dlatego że nie brali oni pod uwagę różnorodności jakie posiada każde społeczeństwo. Tej różnorodności społecznej nie da się wykorzenić choćby dlatego, że zawsze jest migracja ludzi o różnym wyglądzie, zachowaniach, upodobaniach, poglądach itd. 

Pierwszy atak na ambasadę w naszym kraju zdziwił każdego Polaka. Rosja już wydała oświadczenie w którym pisze ; Jak mogło dojść do tego incydentu ? Przecież my wyzwoliliśmy Polskę spod okupacji niemieckiej. - Rosja ciągle nie rozumie że Polacy inaczej widzą pomoc Rosji w trakcie i po II wojnie światowej. Polacy za pomoc nie uważają tajnego paktu Mołotow-Ribentrop, zdradziecki napad ZSRR na Polskę w 1939 roku, wymordowanie polskich oficerów w Katyniu i w wielu innych obozach gdy trwała wojna z Niemcami oraz narzucony po II wojnie światowej reżim sowietski który zniewolił naród Polski i opóźnił rozwój kraju aż do 1989 roku. Tak naprawdę Rosja nie miała innego wyjścia jak wyzwolić Polskę przy okazji wyzwalania siebie, gdyż Rosja była też w stanie wojny z Niemcami jak i wiele innych narodów Europy. Żeby siebie wyzwolić Rosja musiała najpierw doprowadzić do całkowitego zakończenia wojny wraz z innymi krajami Europy i Ameryki. W innym przypadku Rosja ciągle była by zagrożona przez Niemcy. Niech wreszcie Rosja i Rosjanie inaczej patrzą na historię. Niech zaczną zauważać plusy i minusy stosunków polsko-rosyjskich. 

Suma sum - Dopóki oszołomy ( narodowcy i im podobni ) będą kreować nam wypaczoną historię, dopóty będą podziały w narodzie nawet podczas rocznic świąt. Te oszołomy odpowiadają za podział i rozkład państwa. Nie ma także tłumaczenia że rząd Tuska lub inny jest zły i dlatego dzieli się naród. Jeżeli rząd jest zły to należy go zmienić ale nie naród. Już pisałem wielokrotnie w jaki sposób można to osiągnąć. Naród nie może cierpieć z powodu złych rządów i głupoty narodowców. 

11 listopada 2013

11 listopada

11 listopada to kolejna ( 95 ) rocznica zdobycia w 1918 roku Niepodległości Polski. Tego dnia ma być na rocznicy 11 demonstracji i 2 marsze. Tego dnia ma odbyć się też międzynarodowa debata klimatyczna ONZ w Warszawie. 

ONR zorganizował swój marsz niepodległości nadgorliwie, bo już w sobotę 9 listopada. Tego dnia w 1938 roku Hitler zorganizował pogrom Żydów w Niemczech. Wyłapano wtedy ok. 30 tysięcy Żydów i pozamykano do obozów. To oznacza że narodowcy nie czcili naszej narodowej rocznicy Niepodległości Polski, lecz pogrom Żydów w Niemczech. W 1885 roku odbyła się pierwsza eksterminacja narodów. Prusy wywieźli wtedy z Wielkopolski ok. 30 tys. Polaków a w te miejsce sprowadziły chętnych Prusaków. Obce kraje jakoś można zrozumieć, ale nie własne narodowe które dyskryminują i chcą się pozbyć część własnego narodu. Narodowcy nie chcą w tym roku Policji by ich osłaniała podczas marszu bo chcą bezkarnie wywołać zamieszki a PiS, mimo że nie będzie uczestniczyć w marszu chce udziału Policji. 

Natomiast PiS zaczyna się wycofywać z powodu nie akceptacji ich poczynań przez większość narodu. Z tego powodu PiS zorganizował dzień wcześniej, bo 10 listopada swoje prywatne obchody rocznicy Niepodległości Polski a na dzień 11 listopada nie zaplanował żadnych marszów by nie mieć kontaktów z inaczej myślącymi. Ci inaczej myślący ludzie to wg. PiS tzw. "niepolacy" którzy nie podzielają poglądów J. Kaczyńskiego, ks. T. Rydzyka i Kościoła. PiS i Kaczyński także organizując dzień wcześniej obchody rocznicy niepodległości chcieli uniknąć kontrmanifestacji organizowanej 11 listopada przez rząd i prezydenta Br. Komorowskiego. Kaczyński zaczyna rozumieć że naród nie chce dziwaków i oszołomów którzy zasłaniają się wiarą by zdobyć władzę. Za daleko zabrnął Kaczyński i trudno mu się wycofać by nie zawieść swoich wyznawców. Błędnym jego założeniem było to że naród potrzebuje silnej wiary, tradycji z epoki średniowiecza i archaicznych wartości kościelnych. Niestety, naród nie potrzebuje tych wartości gdyż są one już zakorzenione w narodzie. Te wartości nie dają narodowi normalnej egzystencji, lecz cofają naród cywilizacyjnie a kraj popada w większą biedę. Trzeba wiedzieć że jak połączy się politykę Kaczyńskiego, narodowców i Kościoła z polityką PO i Tuska, to naród zawsze będzie biedny i zacofany. Naród obecnie potrzebuje oderwania się od tradycji, od Kościoła i od władzy dyktatorów politycznych takich jak Kaczyński, Ziobro, Wipler i Tusk oraz od byłych komunistów z PRL-u ( SLD, PSL ) by ruszyć do przodu. 

Na 11 listopada reszta organizacji zaplanowała swoje obchody. Będzie Marsz Niepodległości Artura Zawiszy byłego posła PiS oraz rządowy marsz Razem dla Niepodległej. Będą też demonstracje różnych ugrupowań i organizacji. 

Od dłuższego czasu naród rozumie że tzw. organizacje narodowo-katolickie nie są wybawicielami Polski lecz szkodnikami i z tego powodu od kilku lat na podobnych rocznicach pojawiają się kontrmanifestacje. Ich przedstawiciele mówią że nie pozwolą narodowcom na zawłaszczanie ojczyzny. Jeden z nich powiedział że jak źle dzieje się w państwie to wyłażą wtedy organizacje faszystowskie które chcą narzucić swój ład narodowi. Zauważyłem że co rocznica to zwiększa się ich aktywność. Ciągle posługują się oni tymi samymi hasłami jakimi posługiwali się narodowcy przed II wojną światową i Hitler, ale nigdy nie powiedzieli co trzeba zmienić w kraju by wszystkim żyło się naprawdę lepiej niż do tej pory. Im wystarczą hasła o wartościach kościelnych, o rasizmie, o nietolerancji do mniejszości, o patriotyzmie źle rozumianym i o oderwaniu kraju od reszty świata by go osłabić. Takie działania narodowców są wynikiem działalności Kościoła który z ambony narzuca jak naród ma żyć wymieniając przy tym zarzuty pod adresem władz a ciemnota w to wierzy. Gdzie Kościół ma rację jeśli chodzi o politykę to ją ma i tego nie neguję ale reszta służy tylko zdobyciu władzy. Tak narodziły się i odradzały organizacje narodowe. Ciekawe jest to że te ruchy odradzały się nie podczas utraty niepodległości, lecz zaraz po jej odzyskaniu czyli wtedy gdy były one niepotrzebne. To oznaczało że chodziło im ( głównie Kościołowi ) o władzę a nie o odzyskanie niepodległości. Teraz jest tak samo. 

Na You Tube ktoś zadał pytanie dotyczące spotkania posłów PiS. - Czy były tam hasła faszystowskie ? - I padła odpowiedź - Tak, były. -  A jakie ? - Bóg, honor i ojczyzna. To rozśmieszyło byłego szefa Młodzieży Wszechpolskiej. Młody szef MW to i głupi. Gdyby był starszy to zrozumiał by że narodowcy i takie organizacje jak m.in. MW, ONR i im podobne nie mają dziś racji bytu. Wiedział by on że nie potrzeba zasłaniać się Bogiem gdy trzeba pozytywnych zmian w kraju, że honor to przestarzałe określenie uczciwości której brak i tak każdemu politykowi a ojczyzna nie jest zagrożona. Zagrożona ona będzie gdy dopuści się do władzy Kościół, narodowców i takie partie jak PiS czy Solidarna Polska. Te formacje nigdy nie dadzą spokoju oraz bezpieczeństwa narodowi i państwu bo ciągle walczą z demonami. Tego typu formacje widzą wszędzie wroga ale w kraju a ta wojna między Polakami osłabia kraj. Teraz można zrozumieć wypowiedź Stefana Niesiołowskiego z PO który kiedyś powiedział że to Kaczyński jest pachołkiem Rosji bo działa na jej rzecz swoimi szkodliwymi działaniami. 

Suma sum - Dziś potrzebny jest ( nie tylko Polsce ) ogólny i bezideowy ruch społeczny który będzie zmieniał co jakiś czas scenę polityczną, oraz naprawi to co zepsuła ekipa rządząca która stała się wyizolowana od społeczeństwa i jej potrzeb. Ideologii narodowców, Kaczyńskiego i Kościoła nam nie trzeba. Żadna ideologia jeszcze nikogo nie nakarmiła. 

Szczyt klimatyczny w Warszawie

Szczyt klimatyczny ONZ odbędzie się w dniach od 11 do 22 listopada 2013 roku w Warszawie. Narodowcy mają zorganizować antyszczyt a na 11 listopada zapowiadane są też manifestacje i kontrmanifestacje m.in. grup alterglobalistów i anarchistów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podjęło decyzję o przywróceniu czasowej kontroli granicznej na granicach naszego kraju z krajami UE oraz na przejściach morskich i lotniczych a premier o użyciu żołnierzy Żandarmerii Wojskowej do pomocy policji do 22 listopada. PiS oskarża rząd za połączenie szczytu klimatycznego z rocznicą niepodległości. Ministerstwo Środowiska odpowiedziało że termin został ustalony podczas szczytu klimatycznego ONZ w Poznaniu w 2008 r. przez 193 państwa członkowskie. 

Uważam że nie ma wytłumaczenia na wspólny termin rocznicy i szczytu, gdy można było przesunąć szczyt do przodu o jeden lub więcej dni skoro szczyt trwać ma 11 dni. 5 lat temu też wiedziano o rocznicy 11 listopada i nie można dziś się wykręcać rządowi Tuska. Zgoda Tuska na ten termin a który winę zwala na Ministerstwo Środowiska świadczy o tym że Tusk jest słabym politykiem który dla utrzymania się u władzy zgadza się na wszystko co inni zaproponują. Tak zgodził się on m.in. na Acta, na niekorzystny dla Polski pakiet klimatyczny oraz na emerytury 67 lat. 

Jeden z naukowców powiedział że nie ma sensu na podstawie CO2 określać zmian klimatycznych gdyż on nie ma wpływu na te zmiany. Także nie można ustalać ograniczeń w CO2 w Europie i gdziekolwiek, bo niektóre państwa jak Rosja, Chiny oraz Indie i tak nie stosują się do nich. Mówił on także że nie ma dowodów na to że CO2 ma wpływ na zmiany klimatu. 

Alterglobalistów i anarchistów nie interesuje globalizacja świata a zatem i pakiet klimatyczny, więc będą go blokować. Powinni jednak oni odróżniać globalizację od niekorzystnych pakietów i ustaw jakie oferują nam ONZ i UE. Trzeba walczyć z niekorzystnymi pakietami i ustawami, lecz nie z globalizacją.  

Suma sum - Posłowie PO obiecywali że będą starać się podczas tego szczytu o korzystne dla Polski zmiany. Uważam że zamiast starać się o zmiany w pakiecie to należało by skasować ten szczyt i debatowania nad zmianami klimatycznymi oraz cały pakiet. W każdym pakiecie jaki ustala ONZ czy UE chodzi głównie o haracze na rzecz tych organizacji a nie o poprawę naszej sytuacji materialnej i klimatycznej. Na zmiany klimatyczne akurat nikt nie ma wpływu. 

02 listopada 2013

Snowden ujawnia podsłuchy

Wpadli politycy we własną pułapkę. Edward Snowden ma zamiar ujawnić przedstawicielowi "Zielonej Partii" Niemiec co wiedzą Amerykanie z agencji NSA z podsłuchów kanclerz Angeli Merkel. Chce on spotkać się w tym celu w Niemczech. Chce on w ten sposób udowodnić że mówił prawdę o podsłuchach i inwigilacji jakie wykradł kiedyś NSA. Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta Cartera uważa że Snowden źle postąpił wykradając dane z ważnej agencji jaką jest NSA. Wg. niego te dane nie powinny dostać się do rąk niepowołanych takich jak np. Rosja i Chiny gdyż te państwa są wrogami Ameryki. Dla niego Snowden to zdrajca choć nie do końca, gdyż on chce poddać się amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości po złożeniu odpowiednich wyjaśnień. Jest on zdrajcą wg. Brzezińskiego bo pracował w agencji własnego kraju a tajne dane wyprowadził za granicę. Uważam że nie te czasy mamy żeby milczeć gdy nasz własny rząd inwigiluje nas na każdym kroku lub popełnia inne przestępstwa. Tak trzeba podejść do tego problemu. 

Politycy jak widać mają wiele na sumieniu, skoro protestują przed ujawnieniem swoich złych zachowań.   Skoro można ujawniać informacje o zwykłych obywatelach uzyskane drogą nieuczciwą, to także można i trzeba takie informacje ujawniać o politykach. 

Z. Brzeziński potwierdził że niema już prywatności w komórkach, w sieci i w domu prywatnym bo podsłuchy są wszędzie. Wini on za tę sytuację możliwości techniczne jakie niesie cywilizacja. Ameryka nadal potwierdza że nie inwigiluje wszystkich, lecz zbiera dane które dotyczą ataków terrorystycznych a resztą informacji się nie zajmuje. 

Można uwierzyć Amerykanom że zajmują się tylko informacjami dotyczącymi ataków terrorystycznych, lecz ogrom zebranych danych z całego świata przeraża każdego. Najbardziej boją się ujawnienia danych o sobie ważni politycy w tym i profesor Z. Brzeziński i to oni najwięcej protestują. Oni sami spowodowali to że zakładano agencje podsłuchowe które miały być skierowane przeciw społeczeństwom, lecz to obróciło się przeciw nim. 

Trzeba było zachowywać się grzecznie, nie wypowiadać się źle i kłamać o innych politykach oraz nie kombinować przeciw społeczeństwom za jego plecami a wtedy nie było by powodu do strachu i paniki. 

Obecnie możliwości inwigilacji, podsłuchów, ściągania danych z komórki, z internetu i z kart płatniczych jest tak zaawansowana, że społeczeństwo stało się bezbronne. Teraz każdy, nawet zwykły obywatel może inwigilować sąsiada lub kolegę gdy zakupi odpowiednią aplikację na internet i komórkę. Warto w tej sytuacji zachować szczególną uwagę czyli jak najmniej swoich danych zostawiać w komórce, w internecie i w urzędach. Te dane może każdy wykorzystać przeciw nam. Z komórki możemy wykasować dane wrażliwe, lecz z internetu już nie. 

Na Facebooku zostawiamy najwięcej naszych prywatnych danych nie zdając sobie sprawy z tego że one są wykorzystywane przez odpowiednie służby rządowe oraz przez naszych wrogów z klasy, z ulicy i z pracy. I nie w tym jest problem, lecz w braku odpowiednich zabezpieczeń przed kradzieżą naszych danych. Dopóki ich nie ma to nie powinno się nam oferować wspomnianych usług. 

Np. Facebook nie ma żadnych zabezpieczeń. Każdy może na niego wejść bez podania hasła i dowiedzieć się wszystkiego o naszym życiu prywatnym. Uważam że Facebook dla rodziny i znajomych powinien być otwierany za pomocą hasła. Tylko zaufanym można podać hasło do jego otwierania tak jak tylko im podajemy nasz prywatny numer telefonu. Wyjątkiem mogą być portale i strony które są ogólnie dostępne takie jak gazety internetowe, strony rządowe oraz strony dotyczące biznesu. Każdy wie że nie można usunąć nadmiaru "znajomych" z naszego Facebooka których nawet nie znamy. Tak nie może być. Internauta musi mieć możliwość usuwania ze swojej strony i swojego portalu społecznościowego niepotrzebnych mu informacji i aplikacji.    

NSA i inne agencje rządowe na bieżąco zbierają nasze dane z Facebooka i z innych portali społecznościowych oraz z przeglądarek internetowych i z komórek. Obok siedziby NSA umiejscowiła się agencja antyNSA. Ona zajmuje się wykasowywaniem niechcianych danych i informacji o nas których zwykły użytkownik nie jest w stanie dokonać. 

Brazylia i Niemcy chcą ograniczyć do minimum inwigilację ich krajów czyli tzw. szpiegostwo elektroniczne. Apelują by wszystkie kraje przyłączyły się do tego apelu. E. Snowden powiedział że ujawnienie wielkiej machiny inwigilacji ze strony rządu USA było moralnym jego obowiązkiem. Uważam że wcześniej czy później nie on, to inna osoba ujawniła by proceder inwigilacji bo za daleko ona zaszła. Uważam że Snowden nie powinien jechać do Niemiec, bo może ( choć nie musi ) być przekazany USA przez władze niemieckie. Rosja nie ma umowy ekstradycyjnej z USA ale Niemcy ją mają. 

Suma sum - Nadal uważam że rozmowy polityków w tym i prezydentów powinny być jawne, oprócz spraw obronnych kraju. Uważam że nie można knuć za plecami narodów, bo kiedyś wszystko wyjdzie na światło dzienne. Snowden i Wikilike's potwierdzają moje zdanie na ten temat. Gdyby jednak były jawne rozmowy między politykami a społeczeństwem to podsłuchów by nie było. Jak widać, politycy wpadli we własną pułapkę. A dobrze im tak ........... nie jest. 

01 listopada 2013

Dzień Zaduszny

1 listopada to Dzień Zmarłych. Słowo "zaduszny" znaczy że tego dnia modlimy się za dusze zmarłych które odleciały do nieba. 

Suma sum - Czytaj ; "Odpust na Wszystkich Świętych".