24 września 2013

Umorzono śledztwo

Prokuratura Okręgowa dla miasta Warszawy Praga-Południe umorzyła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Werdykt sądu ; Nie wykryto winy urzędników. Odpowiedzialni za katastrofę zginęli w katastrofie. J. Kaczyński z PiS jednak nie ustąpi. Mówił on że jak dojdzie do władzy to wznowi śledztwo. Miler z SLD mówił że to kancelaria premiera ponosi winę za katastrofę smoleńską. R. Palikota mówił że PO chce pod dywan zamieść tę sprawę. I tak każdy polityk pieprzy, pieprzy i pieprzy głupoty zamiast pomyśleć i dać sobie oraz nam spokój z tym tematem gdy nie ma dowodów. 

Suma sum. - Zabrakło dowodów by obwinić kogokolwiek za katastrofę smoleńską a konfabulacje Macierewicza nie są dowodami. Winowajcą została tylko mgła, lecz trudno ją zaaresztować i skuć w kajdanki oraz doprowadzić ją na salę sądową. Ten lot nie powinien się odbyć. Czytaj "Ostatni lot do...".   

23 września 2013

Seks i tabu - 12

Sieci wolne od pornografii. Niektórych nic tak nie podnieca jak walka z pornografią. Od początku powstania istoty ludzkiej i biznesu pornograficznego powstają grupy przeciwników nagości i tego biznesu. Królewski a zarazem konserwatywny rząd Wielkiej Brytanii chce wprowadzić swój program walki z „komercjalizacją seksu i seksualizacją dzieciństwa” na wyspach. Może powodem takiej decyzji była Holandia która chce zalegalizować seks i pornografię dziecięcą a także i to że królewskie mają wszystko, czyli to co chcą w przeciwieństwie do ich poddanych. Za konserwą królewską ruszyła do ataku na nagość Solidarna Polska ( wypierdek mamuta czyli konserwatystów PiS ) która złożyła swój projekt do marszałka sejmu Ewy Kopacz a który wzywa MAC  ( ministra Administracji i Cyfryzacji ) do "zagwarantowania rodzicom prawa do internetu bez pornografii”, czyli opracowania takich rozwiązań technicznych i prawnych, które pozwolą rodzicom uchronić swoje dzieci przed internetowym porno. Wg. SP dostawcy internetu będą mieli obowiązek stworzenia odpowiednich filtrów. 

Trzeba wiedzieć że takie filtry już są od dawna na rynku i można je kupić, lecz biedaki z SP chcą je za darmo. Z tego wniosek wypływa taki, że tak naprawdę takie skrajnie chore formacje i grupy nawiedzonych chcą zablokować wszystkim dostęp do treści pornograficznych w internecie i gdzie się da. I nie chodzi im o treści związane z nagością dzieci lecz o wszystkie. Te filtry też nie rozwiążą problemu bo nie każdy rodzic zna się na obsłudze komputera. Natomiast dzieci i młodzież doskonale znają się na obsłudze komputera i sami usuną te filtry lub tak ustawią ich opcje by mogli zaglądać tam gdzie chcą. 

Tak naprawdę to my dorośli jesteśmy w tyle, bo uważamy że współczesne dzieci i młodzież nie powinny pewnych rzeczy robić lub posiadać. To my dorośli jesteśmy w tyle tylko dlatego że trzymamy się tradycji i tego co było. To my dorośli jesteśmy w tyle i nienormalni, bo narzucamy dzieciom i młodzieży to co dla nich jest przestarzałe. To my dorośli jesteśmy w tyle i nienormalni, bo tego nie chcemy zrozumieć. To rodzi frustracje wśród dzieci i młodzieży bo oni często z tego powodu kłócą się z rodzicami, uciekają z domu i targają się na własne życie. Tak dbamy o swoje dzieci przez własną głupotę i chore mentalności. 

Niestety, życie samo weryfikuje co komu wolno a czego nie wolno. Jak ktoś utrudnia nam dostęp do pewnych treści lub przedmiotów to sami po nie sięgamy lecz po kryjomu. Jak do tej pory nie stwierdzono by dziecko czy młodzież wypaczyła się oglądając treści pornograficzne. Oni nabrali tylko więcej wiedzy na te tematy bo szkoła poprzez religijnych lub zacofanych polityków utrudnia im zdobywanie tej wiedzy. Nadal blokuje się w szkołach lekcje o seksie i na podobne tematy. Co "konserwa" wejdzie do władzy, to zakazuje tych lekcji i wielu innych rzeczy. 

Wydaje mi się że skoro coraz częściej i dzieci, i młodzież oraz dorośli oglądają treści pornograficzne także i z udziałem dzieci to musi oznaczać że jest takie zapotrzebowanie. To z kolei oznacza że nie nagość i seks jest problemem czyli  owocem zakazanym a tylko mentalności u niektórych ludzi. To właśnie mentalność ludzka jest problemem oraz religie. Mentalność można jednak zmienić. Najlepiej zrobić to ustawą która zezwoli, lub raczej nie będzie zakazywać nam oglądania, posiadania i produkcji treści pornograficznych. Natomiast jak komuś religia lub chore poglądy zabraniają pewnych zachowań, to niech je przestrzegają ale niech nie zmuszają innych do tego samego. Dotyczy te zdanie także polityków.  

PO niedawno próbowała nam cenzurować internet za pomocą "Rejestru Internetowych Stron i Usług Niedozwolonych" oraz "Acta". Protesty społeczne nie dopuściły jednak do takiej inwigilacji internetu i społeczeństwa. Mimo wszystko problem powraca bo nie brakuje na świecie moralizatorów świeckich i religijnych. Oni przypisali sobie prawo do narzucania innym swoich chorych pomysłów. 

Niektórych nic tak nie podnieca, jak walka z pornografią. 

Ci degeneraci podniecają się ale inaczej. W końcu są różne rodzaje dewiacji na świecie. Oni z pianą na ustach oglądają treści pornograficzne i zamieniają się w cenzorów. Mówią oni wtedy do siebie ; to jest be, tamto be, to be bo koziołek uśmiechnął się do drugiego koziołka wymachując przy tym ogonem - na kreskówce, to też be bo nie ma tu stanika i majtek a tu są majtki i stanik ale reszta jest zupełnie goła itd. Potem te swoje "be" wprowadzają oni do ustaw nie pytając innych o zdanie. 

Od kiedy politycy wiedzą lepiej od nas co jest dla nas dobre ? Oni za nas decydują o wszystkich dziedzinach naszego życia, nawet o tej chronionej jaką jest intymność nie pytając nas społeczeństwo o zdanie. To jest dyktatura o której często piszę na którą nie musimy się zgadzać. 

Nie wolno politykom ingerować w sfery intymne i osobiste ludzi ale to my społeczeństwo powinniśmy walczyć o te prawa. Politycy za nas tego nie zrobią bo niektórych nic tak nie podnieca jak walka z pornografią. Politykom jak za dużo się pozwoli to nadużywają oni wtedy tych praw. Przeciwni pornografii są głównie ci politycy którzy kierują się własnymi poglądami a nie rozumem. Przypomnę, bo już często to podkreślałem że polityk musi kierować się przy uchwalaniu ustaw dla wszystkich ludzi tylko racjami i potrzebami społeczeństwa ale nigdy poglądami które są różne dla każdej grupy społecznej na świecie. 

Jest taka prosta, niepisana zasada dla polityków i innych osób - jak nie wiesz co zrobić, to nic nie rób. 

Oburzeni internauci piszą ; 
``Oburzony pisze. Co za pirdol..y kraj ! Wszyscy na około mają mi mówić co mam oglądać i co jeść. Mam tego dość. Ja piep..ę taki kraj. 
``Inny napisał ( nie przytoczę dosłownie tych treści bo co drugie słowo to kur..waga, pieprz..ona i jakiś pier..wiastek ) że nie chce by dewiacje mu narzucano. Miał on na myśli wypowiadanie się polityków na temat seksu którzy są gejami. Trochę go poniosło bo nigdy oni nie narzucali kto z kim i co ma robić. Dewiacją w jego przypadku są niestety obraźliwe i brzydkie słowa a nie seks gejów. Geje i lesbijki niestety mają prawo inaczej niż hetero uprawiać seks, niezależnie czy nam się to podoba czy też nie. 
``Ciemnota pisze. Jestem katolikiem i uważam, że treści erotyczne w internecie powinny być w Polsce odfiltrowywane, gdyż są to diabelskie plugastwa które mącą ludziom w głowach. Poza tym za oglądanie takiego plugastwa i naśladowanie pokazywanych tam zachowań nasz Stwórca skazuje ludzi po śmierci na wieczne męczarnie w otchłaniach piekieł. Zamiast oglądać treści erotyczne to trzeba chodzić regularnie do kościoła na msze święte. 

- Uważam że od mszy nikomu nie przybyło rozumu na tematy seksualne i pozostałe, ale za to klerykom przybyło na tacę. Kto ma z tego zysk ? Za to wszelkie religie ograniczają nam dostęp do wiedzy czyniąc kraj ciemny i głupi. Treści erotyczne też nie mącą komukolwiek w główce bo niby czym. Innością uprawiania seksu niż nakazuje Biblia ? Od kiedy inność jest zbrodnią ? Można wierzyć w coś lub w kogoś, ale nie można ogłupiać reszty ludzi. 

Suma sum. - Odstawić należy polityków i inne grupy społeczne od ingerencji w sfery intymne, osobiste i prywatne ludzi a zatem od tworzenia ustaw wbrew woli jednostki ludzkiej. 

22 września 2013

Wybory w Niemczech

Niemcy wybierają przyszłość. Chyba przeszłość bo Angela Merker z CDU ( unia chrześcijańsko-demokratyczna ) ma szansę na trzecią kadencję. Więcej niż 2 lata rządzenia przestawia mózg każdemu politykowi i urzędnikowi a co dopiero 4, 8 czy 12 lat. Strach nawet pomyśleć. Widzimy to po Tusku i Kaczyńskim a także po Milerze z SLD. 

Uważam że należy wymienić Angelę Merker na innego szefa Niemiec by nie stać w miejscu. Może nie lepszy będzie nowy kandydat z SDP który nie chce dopłacać Grecji i innym zadłużonym krajom europejskim, ale w zamian obiecuje on płacę minimalną w wysokości 38 zł. na godzinę. Nie brał bym pod uwagę obietnic przy wyborze polityka bo rzadko który polityk je realizuje, lecz ważniejsza jest częstsza wymiana rządzących, prezydentów, premierów, polityków i urzędników państwowych bo już po 2 latach urzędowania przewraca się im w głowach ( pomijam wyjątki ). Po tym okresie z braku dobrych pomysłów wymyślają oni coraz gorsze. Merker za długo rządzi nie tylko w Niemczech ale także nos wsadza i w UE. Ona weszła kiedyś w układy z Sarkozym z Francji i ustawiała całą Unię po swojemu. Dlatego mamy mnóstwo chorych ich pomysłów. Nie wolno do takich układów dopuszczać a jedynym sposobem na to jest wymiana polityków co 2 lata by przerywać złe układy. 

Suma sum. - Niemcy mogą jeszcze zmienić ten układ bo głosują do czasu zamknięcia urn i lokali wyborczych. 

Psia dola

W Rumunii rząd ( prezydent ) wydał dekret pozwalający na usypianie bezpańskich psów. Powodem takiej decyzji było zagryzienie 4-letniego dziecka przez bezpańskiego psa. W tym przypadku narozrabiał Caucesku który był wodzem Rumunii za komuny. On za swoich rządów nakazał społeczeństwu pozbywanie się zwierząt z mieszkań. Do dziś ludzie wyrzucają na ulicę zwierzęta. Teraz odpowiednie służby krążą po mieście i wyłapują bezpańskie psy. Te wyłapane psy trafiają najpierw do schronisk a po dwóch miesiącach jak nie znajdzie się właściciel są one usypiane. Jak zwykle nie zabrakło obrońców zwierząt którzy uważają że jest to nieludzkie by psa pozbawiać życia. 

Pies od początku świata jest przyjacielem człowieka i trudno wydać na niego wyrok śmierci. Natomiast sytuacja w miastach a także i na wsiach zmienia się. Ludzie już nie potrzebują aż tyle psów i dlatego pozbywają się ich. Tak się dzieje gdyż ludzie mają większe poczucie bezpieczeństwa a także nie mają czasu na zajmowanie się nimi z powodu pracy zawodowej. Ta sytuacja spowodowała powstawanie schronisk dla zwierząt gdzie trzyma się te bezpańskie. Problem jest w tym że te schroniska nie są finansowane przez państwo a same nie są w stanie utrzymać się. U nas jest tzw. 1-procentowy odpis od podatku na pozarządowe organizacje i jakieś środki są na te schroniska. One są jednak za małe i dlatego w niektórych schroniskach dochodziło do sterylizacji i do uśmiercania nadmiaru zwierząt. 

Uważam że trzeba pogodzić się z obecną sytuacją. Powinniśmy w tej sytuacji pozwolić na usypianie nadmiaru zwierząt. Innego wyjścia nie ma. Tak jest lepiej dla tych zwierząt gdyż one nie mają żadnej opieki w schroniskach a tylko są tam przetrzymywane. Nie tylko bezpańskie psy ale też i pańskie są zmorą naszych ulic. Często one mimo zakazu są bez smyczy i zagrażają przechodniom. Ich właściciele lekceważą bezpieczeństwo przechodniów i powinni być karani. Oni nie mogą zrozumieć że ich pupile są przyjazne tylko dla nich samych ale nie dla obcych ludzi. Takie podejście właścicieli psów prowokuje agresję ich pupilów i atak na przypadkowych przechodniów. 

Trzeba wiedzieć że pies nie odróżnia wieku atakowanej osoby i dlatego atakuje nawet dzieci. Uważam że powinno zaostrzyć się kary dla tych co lekceważą bezpieczeństwo innych ludzi wychodząc na spacer z psem bez smyczy. Nie raz widziałem sytuację jak pies bez smyczy idąc ze swoim panem zaatakował lokatora wychodzącego z bloku. Takie przypadki widziałem też na wsi i w mniejszych miejscowościach. Ich właściciele nie zabezpieczają swojego parkanu czy płotu i pozwalają na bezkarne hasanie swoim pupilom. Nie można do takich sytuacji dopuszczać.   

Suma sum. - Jak kochasz swojego pupila to nie wyrzucaj go na ulicę. Lepiej oddać go do schroniska lub w dobre ręce. 

I kto tu jest kibolem ?

Kibole znowu w akcji. Tym razem zepsuli oni humor Włochom. Kibole narozrabiali z okazji meczu Legia - Lazio. Obrazili się kibole Legii na to że policja włoska przeszła po fladze którą oni rozłożyli na ziemi. Sami sprowokowali tę sytuacje a winę zwalili na prowokację policji włoskiej. Tych degeneratów o dziwo broni PiS i Ruch Palikota. PiS mówi że rząd Tuska zachowuje się w stosunku do naszych kibiców tak jak na wschodzie czyli w Rosji. Kibicom naszym ogranicza się swobody i prawa obywatelskie. Natomiast Ruch Palikota powiedział że rząd jak zwykle szuka chłopców do bicia. 

Czy te partie są ślepe ? Czy nie odróżniają one normalnie zachowujących się kibiców od przestępców którzy handlują narkotykami i robią zadymy dla samej zadymy ? Dziwnie pojmuje PiS swobody i prawa obywatelskie. Jak PiS jest atakowany przez przeciwników podczas ich manifestacji, to tych ludzi nazywają oni bandytami. A jak bandyci ( kibole ) atakują bezbronnych i niewinnych ludzi oraz niszczą obiekty sportowe i inne to są obywatelami kraju którzy powinni mieć ochronę prawną i od policji. 

Taki kraj, to chory kraj. Pewno zadziwię niektórych ale to właśnie PiS stoi za taką chorą sytuacją naszego kraju mimo że ma on w nazwie swojej partii prawo i sprawiedliwość. 

I kto tu jest kibolem ? Chyba tylko ci co robią zadymy i ci co stają w ich obronie. Dla jednych są oni tylko dodatkowym elektoratem a dla drugich dilerami narkotyków. Kto jak kto, ale politycy nie powinni bawić się jak mali chłopcy lecz wymaga się od nich by stali oni na straży spokoju i pokoju w kraju. 

Suma sum. - Nie ufaj politykom. Oni wykorzystują każdą sytuację i niektóre grupy społeczne by zwiększyć swój elektorat. Ten elektorat potrzebny jest im by wygrywać wybory. Dla nich liczy się tylko władza i trwanie w niej. Społeczeństwo i jego potrzeby nie liczą się dla nich. Każdy już się przekonał o tym gdy płacił za dużo za chleb, za lekarstwa, za czynsz, za paliwo, za prąd, za gaz i za inne swoje potrzeby. 

Psychoza maniakalna

Jarosław Kaczyński ostatnio stoi na tle tabloidu na którym zatrzymano obraz loga "Solidarności" i przemawia do telewizji. Jakim prawem on tak postępuje ? Przecież on i PiS nie mają wspólnej historii z NSZZ "Solidarność". Jeżeli już mówią oni że są razem z postulatami związków zawodowych to tylko tak mówią, bo jak dojdą do władzy to zapominają co mówili przed wyborami. Jak już pisałem wielokrotnie Kaczyńscy zawłaszczają wszystko co im może się przydać do prowadzenia swojej chorej polityki. 

Diagnoza u Kaczyńskiego - psychoza maniakalna. On ma manię przywłaszczania sobie wszystkiego co może mu się przydać do prowadzenia polityki PiS-u. Z powodu tej choroby przywłaszczył on sobie wszystkie święta narodowe, pomniki historii, NSZZ "Solidarność", logo "Solidarności" i prawo do decydowania za wszystkich Polaków tak samo jak dyktator ksiądz Tadeusz Rydzyk, właściciel Radia Maryja. Myślą oni że jak zasłonią się Bogiem to już mają recepty i panaceum dla wszystkich Polaków. Polityka to nie wiara. 

Suma sum. - Polska nie potrzebuje dyktatorów, lecz mądrych ludzi którzy poprowadzą kraj. 

Patologia rządu PO

Na piątek 20 września zaplanowano spotkanie związków zawodowych, pracodawców i strony rządowej w komisji trójstronnej. Na spotkanie przyszli ; min. finansów J. Rostowski, min. pracy Wł. Kosiniak-Kamysz i przedstawiciel pracodawców. Rozsiedli się oni w fotelach, w ciepłym pomieszczeniu, na stole woda mineralna lub coś podobnego oraz jest zaproszona telewizja a "ważni panowie" ciągle czekali na przedstawicieli związków zawodowych. Min. finansów J. Rostowski był rozweselony tak jakby to on był najważniejszy na tej sali i wszyscy pozostali też czekali lecz z mniejszym na twarzy zadowoleniem. Czekali, czekali i się rozeszli. 

To jest jedna z patalogii naszego rządu gdyż przygotowano spotkanie od a do zet wiedząc z góry że na te spotkanie nie przyjdą związki zawodowe. Przewodniczący trzech central związków zawodowych uprzedzili stronę rządową że nie przyjdą na komisję trójstronną jeżeli nie odwoła się min. pracy Wł. Kosiniaka-Kamysza, jeżeli rząd nie zrezygnuje z umów śmieciowych i z kilku innych ustaw. Rząd nie ustąpił i nie spełnił związkowych próśb a mimo to zorganizował te spotkanie. Cynizmem, tupetem, głupotą i patologią wykazał się tu rząd Tuska licząc na to że każdy będzie przed nim na kolana padał bo ma on władzę. Pewny był Tusk że jak tupnie nogą to każdy będzie go słuchał. Był on pewny że na te spotkanie przyjdzie strona związkowa mimo nie spełnienia przez stronę rządową ultimatum postawione przez przew. związków Piotra Dudę. 

Suma sum. - Pycha, pycha, pycha. Pycha Tuska nie pozwala mu na rozsądek. Poniżając związki zawodowe a przez to ludzi pracy Tusk sam siebie poniżył, gdyż to związki zawodowe dały mu "kosza" a nie Tusk związkom. Przestań Tusku lekceważyć naród, bo on cię już olał. 

21 września 2013

Desperacja polityków PO

Jeden z polityków PO postraszył społeczeństwo tym że nie ma możliwości odwołania rządu i parlamentu poprzez referendum. Nawiązuje on swoją wypowiedzią do ostrzeżeń P. Dudy który zapowiedział że będzie zbierał podpisy pod referendum by odwołać właśnie parlament. Wg. polityka PO tylko następne wybory mogą zmienić scenę polityczną. Tak mówią politycy nie tylko z PO, bo boją się utraty władzy oraz boją się powrotu PiS-u do władzy który zapowiedział że jak wygra wybory to rozliczy niektórych posłów choćby za katastrofę smoleńską. 

To powoduje że posłowie PO bronią się rękami i nogami przed utratą władzy. Desperacja u polityków PO polega na tym że popadają w skrajność - ale tą chorą. Zamiast bronić się dobrymi ustawami dla narodu, to tworzą je coraz gorsze a do tego nie chcą ustąpić postulatom związków zawodowych. Do tego kłamią jak nigdy. Tak PO traci głowę a przez to i rozum. 

Suma sum. - Skoro PO traci rozum to powinna odejść z polityki, bo dla własnego dobra nie powinna poświęcać ona narodu i kraju. 

Tusk i PO na bruk

Tak, tak, ja nie żartuję. Dlaczego ? O 50 % wzrosły w tym roku egzekucje komornicze w porównaniu do zeszłego. Najwięcej eksmisji przypada na jesień zanim chronić ich będzie ustawa. Więc można spodziewać się więcej eksmitowanych niż 50 %. Do tej patologii przyczyniła się nieludzka polityka rządu Tuska i PO która podwyższa czynsz jednocześnie podwyższając ceny na artykuły i usługi. 

Taką polityką ludzie nie mogą dogonić rosnących z roku na rok cen. Za komuny tak samo robiono by ludzie nie stawiali się władzy totalitarnej. Tych najbiedniejszych i tych co najmniej zarabiają te bezmyślne urządzenie zwane "tuskiem" dobiło głównie podwyżką cen na tytoń i papierosy. To co im zostawało z wypłaty po zakupie żywności wydawali na te używki. W ten sposób dochodziło do niepłacenia za czynsz a w konsekwencji trafiali oni na bruk. Tego nie może i nie chce zrozumieć Tusk, minister finansów Jacek Rostowski i reszta decydentów. Dla nich ważniejsze było łatanie dziury budżetowej którą sami zrobili właśnie podwyżkami cen, akcyz i VAT-u niż los wyrzucanych na bruk ludzi. M.in. dlatego Tuska nazywam nieludzką istotą.  
A tak miały pomóc bezrobotnym umowy śmieciowe. Wszędzie Tusk chwali się że dzięki tym umowom więcej ludzi znalazło "upragnioną" pracę. Skoro tak, to dlaczego przybywa eksmitowanych na bruk ludzi ? 

Suma sum. - Tusk i PO na bruk ! 

A wszystko przez PiS

Przyczyną patologii politycznej jaką mamy w Polsce jest PiS. Gdyby ta partia była normalna to PO też była by normalna. PiS swoimi chorymi pomysłami prowokuje PO do takich samych zachowań. PiS ma taki negatywny wpływ na pozostałe partie dlatego że jest największą partią opozycyjną. Pisałem dużo, dużo wcześniej że nam potrzebne są conajmniej dwie partie które będą normalne czyli bez ideologii liberalnej, prawicowej, lewicowej i innej oraz będą się one nawzajem uzupełniać w pomysłach dla dobra kraju i ludzi lecz w dobrym tego słowa znaczeniu. Te partie nie mogą konkurować ze sobą na takich zasadach jak obecna PO i PiS. Te partie "podcinają sobie nogi', oskarżają się nawzajem, robią sobie na przekór nie licząc się z racją stanu. 

Gdy jedna z największych partii jest z ideologią a druga opozycyjna też, to mamy skrajności w poglądach. Te skrajności doprowadzają kraj i ludzi do schizofrenii czyli do rozczepienia myślowego. To z kolei powoduje że jedni fanatycznie ufają Kaczyńskiemu, Macierewiczowi i Rydzykowi a pozostali Tuskowi lub innemu politykowi. Oni uwierzą im nawet w kłamstwa a to jest szkodliwe dla samych ich zwolenników. Takie skrajności powodują kłótnie i brak porozumienia nie tylko na "górze" ale i na "dole". Takich partii nie powinniśmy w ogóle wybierać na przyszłość. 

Suma sum. - Polaku, zacznij sam myśleć ! Politycy tylko sobie załatwiają sprawy gdy dojdą do władzy a ty im bezmyślnie i bezkrytycznie wierzysz tylko dlatego by twoja ulubiona partia rządziła a nie ta właściwa. Takich polityków należało by postawić pod Trybunał Stanu za degradację państwa. 

Schizofrenia PiS-u

PiS proponuje ujednolicenie sondaży wyborczych ponieważ w sondażach teraz spada. PO powróciło w sondażach na pierwsze miejsce, za PO jest partia Gowina a na trzecie miejsce spadł PiS. To nie podoba się PiS-owi. Chyba lepiej będzie tak ustawiać sondaże, by każda partia miała zawsze po tyle samo procentów. Wtedy takie rozkapryszone partie jak PiS będą zadowolone w zupełności. Takie zmiany PiS proponuje bo za długo utrzymywał się na pierwszej pozycji w sondażach.  

Suma sum. - Proponuję zrównać PiS z PO i wywalić za burtę. Wtedy będzie po równo. 

Nędza a OPZZ

Nędza. Tak wyglądał Leszek Miler z SLD gdy stał pod tabloidem obok przewodniczącego OPZZ Jana Guza oraz obok przew. Z.Z. ZNP. Aż przykro mi się zrobiło. Strasznie on wtedy wyglądał. Nie udało mu się wtedy ukryć tego że jest on w tej konfiguracji persona non grata, czyli osoba niepożądana w tym towarzystwie. Dlatego tak strasznie on wtedy wyglądał. Aż przykro mi się zrobiło. Ta kanalia ma tupet i czelność stawać w jednym szeregu ze związkami zawodowymi obrażając jednocześnie ludzi pracy z którymi jego partia z PRL-u PZPR walczyła w tamtym czasie. 

Dziś udaje on świętoszka i matkę Teresę. Mówi że ma dobry program dla Polski, lecz tak mówi każda partia. Oficjalnie zgadza się on z niektórymi postulatami związków zawodowych a tak naprawdę chce on wkręcić się do władzy razem z SLD i PO. Oni już rządzili w latach 2001-2005 i nie było różnicy w rządzeniu między tamtą koalicją a obecną PO-PSL. Obie koalicje nie dbały o sprawy pracownicze a tylko zbijały kapitał ( kręcili biznes ) na ludzkiej naiwności. 

Suma sum. - Są ludzie honoru którzy nie wchodzą do władz gdy mają coś na sumieniu lub mają sfajdaną kupą przeszłość a także są ludzie cyniczni i bez honoru jak Leszek Miler, Kwaśniewski, Oleksy, Czarzasty, oraz resztki i ochłapy po komunie które nadal kryją się w partiach politycznych i w innych służbach państwa polskiego. Czarzasty na tyle jest cyniczny że sam przyznał się do tego że był w PZPR-ze. Powiedział on że nie wstydzi się tego że był on w tej przestępczej organizacji która walczyła ze związkami zawodowymi i z ludem pracy. 

No cóż. Potrzebna jest nam nowa lustracja która obejmie także te nędzne i cyniczne resztki i ochłapy które ostały się po komunie. 

Odwołano pseudoekspertów

Rektorzy Uniwersytetów odwołali pseudoekspertów A. Macierewicza profesora Rońdę i Obrębskiego gdyż oni wg. uczelni nie są ekspertami d/s lotniczych. Uczelnie chcieli odciąć się od nich by nie przynosili oni im ujmy. Uważają one że tytuł profesora nie czyni nikogo uczonym z dorobkiem. Posłowie PiS mówią że każdy ma prawo wyjaśniać przyczyny katastrofy smoleńskiej, nie tylko komisja Millera i zespół Macieja Laska. Mówią także że ani Miller, ani Lasek nie byli na miejscu tragedii w Smoleńsku, lecz zapomnieli dodać że pseudoeksperci A. Macierewicza  i on sam też nie byli na miejscu zdarzenia a przypisali tylko sobie prawo do wyjaśniania okoliczności zdarzenia. 

Nie wiem czy Miller i Lasek byli na miejscu zdarzenia bo posłowie PiS częstą kłamią i manipulują społeczeństwem ale wiem i społeczeństwo to wie że w Smoleńsku było wiele delegacji z komisji Millera robiąc oględziny miejsca tragedii i wraku. To oznacza że komisja Millera ma dowody a PiS i zespół Macierewicza d/s badania przyczyn tragedii w Smoleńsku ich nie mają. I pewno PiS-owi nie o prawdę chodzi skoro zmyśla i manipuluje społeczeństwem a tylko o wmówienie społeczeństwu za wszelką cenę nieprawdy gdyż brak im dowodów na zamach. Także chodzi im o to by wina za tragedię spadła na niewinnych by "uchronić skórę" Jarosławowi Kaczyńskiemu współodpowiedzialnemu za tamtą tragedię. 

Suma sum. - Nie ma tu sumy sum. 

Pseudobiznesmen 4

Pseudobiznesmen pisze ; "Dlaczego Pan Duda , zamiast wymagać , nie zaproponuje rozwiązań długofalowych , które nie będą wyłącznie dobre dla pracowników ale również dla tych którzy dają pracę . Dlaczego Pan Duda nie rozumie , że jak będzie dalej wygadywał swoje głupoty i nakręcał społeczeństwo, to ci którzy dają pracę przeniosą swoją produkcję tam gdzie nie ma Takich cyrkowców. Szkoda , że tylu jest wciąż naiwnych w naszym społeczeństwie. Przedsiębiorca-kapitalista nie da pracownikowi , jeżeli będzie miał stracić. Nie po to zakłada on działalność by pracownikowi było lepiej a tylko by jemu było lepiej . Jeżeli pracownik chce by było mu lepiej to sam może sobie założyć działalność i być Panem z warunkami jakie wymyśla Pan DUDA . Jakie ma propozycje pan Duda dla Pracodawcy - jakie korzyści ???"  

- To jest kolejny przykład pseudobiznesmena który myśli tylko o sobie. Trzeba wiedzieć że Duda i związki zawodowe nie są od tego by dbać o tych co okradają pracowników, czyli o pracodawców. Duda i związki zawodowe są od tego by chronić pracowników wykorzystywanych przez pracodawców. Od stawiania warunków pracownikom są związki zawodowe a nie pseudobiznesmen. Ci co mają już własne firmy powinni wiedzieć że nie każdy chce i nie każdy musi zakładać własną działalność. Z resztą, gdyby wszyscy założyli własną działalność to kto by na was pracował darmozjady ? Tak, darmozjady, bo to nie wy pracujecie a tylko wasi pracownicy na was pracują. Kapitalizm w czystej formie już od dawna nie istnieje, lecz niektórzy zapominają o tym. Teraz prawo go reguluje. 

Suma sum. - Więcej w art. "Pseudobiznesmen 1, 2 i 3". 

20 września 2013

Dzięki Ameryko !

Artykuł aktualizowany. 
Odsiecz Amerykanów. Prędzej Amerykanin zrozumie Polaka niż Polak Polaka. My się kłócimy o prawdę tylko dlatego że wierzymy politykom. Jeden wierzy Tuskowi, drugi Kaczyńskiemu a inny pozostałym politykom. Każdy z polityków ma inne zdanie w każdej sprawie a to oznacza że prawdy nie poznamy. I nie chodzi nam o prawdę a tylko o popieranie ulubionego polityka niezależnie czy mówi prawdę czy kłamie. Tak nie można postępować gdyż ważniejsza jest prawda, niż popieranie zakłamanych polityków którzy oszukują nas od 1989 roku. A oszukują wszyscy politycy w Polsce. 

W odsiecz ruszyła amerykańska prasa która wprost opieprzyła polską władzę. Steve Forbes napisał w gazecie "Forbes" ; Polskie władze spacyfikowały prywatne oszczędności w OFE. Polski rząd zabrał połowę z ich oszczędności. Te zachowania są komunistyczne. Konstytucja Rzeczpospolitej mówi wyraźnie że każdemu należy się ochrona jego dóbr a rząd polski łamie tę Konstytucję. Tu Lenin i Stalin na pewno by się uśmiał. "Forbes" prowokacyjnie podszedł do tematu pisząc ; również można zabrać kilkadziesiąt dolarów temu lub innemu funduszowi czy organizacji. Można zabrać było 40 mld. zł. to można także zabrać i 270 mld zł. Nie było reakcji przy zabieraniu społeczeństwu 40 mld. zł. to nie będzie reakcji przy zabieraniu 270 mld. zł. Tak właśnie podchodzi rząd Tuska do naszych prywatnych pieniędzy i ustaw pisanych wbrew woli narodu bo jesteśmy bierni. A także dlatego bo ślepo wierzymy zakłamanemu rządowi Tuska i samemu Tuskowi. Kto jak kto, ale szczególnie Amerykanie są uczuleni na to gdy zabiera się im ich ciężko wypracowaną własność. Tusk jak nie dostanie w mordę to tego nie zrozumie. 

J. Rostowski, min. finansów z PO tłumaczył się tym że jak dobrowolność jest czymś złym to amerykańskie metody też są złe. Odniósł się Rostowski do dobrowolności lecz nie odniósł się do nacjonalizacji prywatnych pieniędzy Polaków. To oznacza że rząd Tuska ma gdzieś zdanie Polaków i że tak zachowuje się rząd totalitarny i socjalistyczny. Amerykanie tak samo uważają. Wspomniana dobrowolność też nie jest dobrowolna bo ona obowiązuje tylko 8 miesięcy a po tym okresie rząd sam będzie podejmował decyzję za przyszłego emeryta. Wtedy rząd sam przeniesie środki zgromadzone w OFE do ZUS-u nie pytając się o zdanie zainteresowanego. I jaka tu jest dobrowolność ? To jest dyktatura socjalistów z PO. Jak zwykle posłowie z PO kłamią by zachować twarz i stołki. 

Można rozszerzyć niezadowolenie Amerykanów na inne działania naszego rządu z którymi naród się nie zgadza. Amerykanie dali niedowiarkom sygnał że rząd Tuska faktycznie zachowuje się jak rząd totalitarno-socjalistyczny omijając demokratyczne zdanie Polaków. Amerykanie odezwali się dlatego że nasz rząd i nasze media ( gazety papierowe, internetowe, radio i telewizja ) torpedują każdą prawdę na temat rządu, OFE, emerytur, związków zawodowych i na inne tematy. W kraju niestety nie mamy znaczącej gazety czy telewizji które stawały by w obronie narodu przed złym rządem Tuska. Nasze media niestety nie są niezależne. Szkoda. Pozostaje nam tylko czytać naprawdę niezależne prywatne blogi których autorzy nie są związani z jakąkolwiek partią i z ich poglądami. 

Bojkotujmy wypowiedzi polityków, rządowych mediów, komentatorów i ekonomistów a wtedy dowiemy się prawdy. 

Suma sum. - Czy naprawdę musimy uwierzyć w prawdę dopiero wtedy gdy inny kraj zabierze głos w naszej sprawie ? Czytaj także art. "Media kłamią" ! 

Dzięki Ameryko ! 

Piotr Duda apeluje

"My, związkowcy, jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność, w tym także na strajk generalny. Związkowiec ma takie same prawa jak wszyscy brać udział w życiu obywatelskim i walczyć o sprawy pracownicze. Polecamy ok. 1,5 tysiąca ofert pracy w branży stoczniowej". Tak apelował Duda do narodu nawiązując do niesłusznych zarzutów o politycznych aspiracjach związków zawodowych. 

Internauci piszą ; 

``Ostatnio oglądałem na TVsat demonstracje w Portugalii, w Hiszpanii i w reszcie świata. Oni nie chodzili z krzyżami i flagami, nie marnowali czasu i pieniędzy. Akurat tego dnia było 6 czy 7 demonstracji a we wszystkich był gaz, ogień i woda. U was wszyscy zadowoleni , demonstracje miały być i były, każdy na tym zarobił, prócz Leminga,

``Panie Duda tylko nie siadajcie do rozmów z tym rządem ! Ich czas przeminął i niech odpływają w siną dal jak najdalej od naszej Polski. 

``Zablokujcie cały kraj. Jak zrobicie demonstrację tylko w Warszawie to rząd posiłki z całej Polski zwiezie do wawy, więc trzeba się rozproszyć i strajkować pod każdym urzędem i instytucją państwową - tfuu, i ambasadami by wiedzieli co się dzieje i jeszcze nas wspomogą , blokować wszystko co się da. Zapasy paliwa robić.  

``gonić tuska!!!!! Polska dla Polaków a nie dla złodziei!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Suma sum. - 
Faktycznie jest tak że jak będziemy grzecznie protestować to nic nie osiągniemy. Może warto coś poświęcić i tak protestować przeciwko złej władzy aż polecą butelki, kamienie gaz łzawiący i pałki. Do tej pory Tusk olewał grzeczne protesty i dlatego czuje się on mocny. W taki sposób nic naród nie osiągnął do tej pory. Przez propagandę D. Tuska związki zawodowe same muszą się bronić. Rząd zamiast stawać w ich obronie opluwa ich wraz z mediami. To nie jest rząd a media nie są niezależne. Więcej w art. "Dzięki Ameryko !", "Co dalej z Polską 1-6 ? oraz "Media kłamią !". 

Obłudna rocznica

SLD obchodzi 20 rocznicę zwycięstwa. W 1993 roku miał 20 %, w 2001 roku miał 41 % a teraz ma zaledwie 8 % poparcia. Miler mówi tak, jakby chodziło o wielkie zwycięstwo Napoleona nad Rosją. Media wypomniały SLD ten sposób uprawiania rocznic przyrównując do fety z czasów PRL. Żadna inna partia nie czci swoich rocznic zwycięstwa bo niby po co i nad kim. Tylko mizeroty świętują by zamanifestować swoją mizerność. Milerowi przyśniło się chyba PZPR i PRL kiedy był w ich władzach razem z Kwaśniewskim i wieloma innymi komuchami którzy zasiadają do dziś w sejmie. Te komuchy z SLD świętowały nawet złożenia flagi PZPR po uzyskaniu wolności. 

Inni by płakali. Dla nich wszystko da się święcić, nawet zakłamanie. Obecne 8 % poparcia dla SLD nie daje powodu do świętowania w tej partii. Obłuda postkomunistycznych formacji nie chce mówić prawdy że SLD powstało po rozpadzie PZPR a uzyskane procenty były wynikiem tylko sutej popijawy podczas i po "Okrągłym stole". Także nie mówią członkowie SLD tego że po 1989 roku było jeszcze zbyt dużo partyjniaków z PZPR-u którzy na nich głosowali by uchronić swoją skórę przed ewentualną lustracją. W związku z tym nie wiem co oni świętowali i po co. Komu ta rocznica była potrzebna w wolnej Polsce ? Czy w ogóle partia komunistyczna rodem z PRL-u miała prawo czcić siebie w wolnej Polsce ? 

Suma sum. - To co wyprawia SLD to jest chichot historii. Pozwoliliśmy resztkom po komunie na trwanie to teraz mamy ciąg PRL-u. 

Ostatni lot do ...

Może mi się tylko tak zdaje ale PiS-owi znowu brakuje argumentów. Brakuje mu politycznych argumentów by zaistnieć. Z tego powodu PiS wyciągnął na światło dzienne ( podobno nowe ) teorie Antoniego Macierewicza dotyczące przyczyn katastrofy smoleńskiej. Tak zawsze PiS postępuje. Dobrze że wznowiono dyskusję na ten temat bo dowiedzieliśmy się na 100 % że Macierewicz kłamie. Kiedyś mówił on że był zamach, wodór, bomby, rzucanie butelką z benzyną w samolot, trotyl a teraz tym tezom zaprzecza. Mimo wszystko nadal trzyma się on swoich wersji. 

Macierewicz zarzucił Maciejowi Laskowi i Komisji Millera ujawnienie tajnych informacji ze śledztwa jakie prowadzi jego Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M. Prokuratura zaprzeczyła by śledczy wcześniej przekazywali mediom fragmenty tych zeznań. W odpowiedzi Macierewiczowi który kieruje tym zespołem zarzucono kompromitację jego ekspertów. Od pełnomocników rodzin ofiar dowiedzieliśmy się że byli to profesorowie - Wiesław Binienda, Jan Obrębski i Jacek Rońda. Maciej Lasek powiedział że zeznania ekspertów zespołu Macierewicza dyskwalifikują ich jako fachowców ws. lotnictwa. 

Zarzucono Macierewiczowi to że pominął on zawarte w dokumencie płk. Edmunda Klicha uwagi dot. przyczyn katastrofy smoleńskiej oraz to że eksperci zespołu Macierewicza przedstawili w prokuraturze swe kompetencje lecz nie przedstawili dowodów na wybuch Tupolewa. Zarzucono Macierewiczowi także i to że jego zespół parlamentarny manipuluje opinią publiczną. Macierewicz powiedział że jest to bezprecedensowa nagonka na świat polskiej nauki. On ciągle nie bierze pod uwagę tego że jego eksperci nie mają pojęcia o badaniu przyczyn katastrof lotniczych i nie są naukowcami. To wyklucza ich z badań w tej materii. Oni sami przyznają się do tego że nie wiele mają wspólnego z takimi badaniami bo nie mają praktyki w tej materii. Lasek mówił że teorie dot. przyczyn katastrofy są ze sobą sprzeczne i nie można ich potwierdzić. Nie można też wg. niego przyjąć tez A. Macierewicza gdyż jego eksperci nie są ekspertami. 

Macierewicz nadal twierdzi że za katastrofę odpowiada Rosja i rząd Tuska a M. Lasek i komisja Millera zwala winę na polskich pilotów co wg. niego nie jest prawdą. Twierdzi on że mimo błędnego naprowadzania przez Rosjan nasi piloci zrobili wszystko i podnieśli maszynę do góry zawadzając o drzewa. 

Moim zdaniem nie piloci tu zawinili, lecz świta Lecha Kaczyńskiego która stała za plecami pilotów. To ona przyczyniła się bezpośrednio do tragedii bo dyrygowała pilotami. Tak się stało bo tej świcie spieszyło się na ceremonię. Zła pogoda też sprzyjała tej tragedii. Gdyby brano wtedy pod uwagę złe warunki atmosferyczne to nie doszło by do tragedii, lecz nie piloci podejmowali decyzję o lądowaniu czy też nie a tylko Lech Kaczyński za pośrednictwem gen. Błasika który praktycznie nie wychodził z kabiny pilotów. Natomiast błędnych manewrów naszych pilotów nie było. Oni prawidłowo kierowali się przyrządami pokładowymi które też prawidłowo wskazywały. Problem jest w czym innym. Po pierwsze ; piloci zeszli poniżej dopuszczalnej wysokości. Po drugie ; piloci nie wiedzieli gdzie się znajdują bo była mgła. Po trzecie ; znajdowali się oni poniżej poziomu lotniska lecz nie wiedzieli o tym z powodu gęstej mgły. To wszystko złożyło się na to że błędne mogło być  ( choć nie musiało ) naprowadzanie ze strony Rosjan bo poniżej poziomu lotniska żaden przyrząd z wieży lotniska nie wskaże prawidłowo. Ostatecznie musiało dojść do wypadku bo za późno było na jakiekolwiek reakcje pilotów. Jednym zdaniem ; piloci zostali przymuszeni do lądowania w miejscu gdzie nie wolno było im lądować, bo Kaczyńskiemu spieszyło się na otwarcie ceremonii związanej z rocznicą wymordowania polskich oficerów przez NKWD w Katyniu. Już pisałem że L. Kaczyński zwlekał do samej tragedii z decyzją "lądować czy nie" a potem było już za późno na odwrót. Jaki prezydent, takie jego decyzje. Ambicja go zabiła. 

Suma sum. - Mogli by politycy dać nam spokój z tą katastrofą skoro po trzech latach nie ma innych dowodów w tej sprawie. Więcej w art. "Ostatni lot TU - 154 M" i jemu podobnych.  

O GMO

Pomogły protesty. Polska od 28 stycznia 2013 r. ma zakaz uprawy roślin GMO. W związku z tym co jakiś czas sprawdza się plantacje. Zbadano 9 tys. próbek i stwierdzono tylko trzy przypadki upraw modyfikowanej kukurydzy. Trzy próbki wydaje się za mało jak na duże tereny jakie mamy w kraju oraz na dostęp do taniego materiału siewnego z Czech. Chyba nie było wystarczającej kontroli. Te przypadki zostały wykryte w woj. śląskim i opolskim. Rolnicy tłumaczą te przypadki przypyleniem i tym że zaopatrują się w materiał siewny konwencjonalny w Czechach a tam nie ma zakazu siania kukurydzy modyfikowanej GMO. W związku z tym mogło dojść wg. rolników do tzw. przypylenia i do "przypadkowego" zakupu modyfikowanego materiału siewnego w Czechach. Przypylenie polega na przeniesieniu materiału siewnego z jednej plantacji do innej za pomocą wiatru. 

Niestety, takie cuda się nie zdarzają zwłaszcza w terenach górskich. Może teoretycznie kilka ziaren przenieść się z miejsca na miejsce z powodu silnych wiatrów ale nie całe plantacje. 

Suma sum. - Kara za wykrycie uprawy GMO wynosi 200 % wartości materiału siewnego i niszczona jest też plantacja. Więc nie warto oszukiwać narodu bo to on będzie spożywać GMO a nie kontrolerzy. 

19 września 2013

Media kłamią !

Za komuny mówiło i pisało się na murach ; Telewizja kłamie, Łże elita, Precz z komuną itp. Tych napisów było wszędzie i dużo. Niektóre do dziś ostały się na murach. Tak jest i teraz za rządów Tuska. Media bezczelnie kłamią by przypodobać się władzy. Kłamstwa dotyczą głównie sobotnich protestów związkowych. Media chórem powtarzają kłamstwa. Dla nich wyjście ok. 200 tysięcy ludzi 14 września na ulice Warszawy nic nie znaczy i nic nie mówi. Mówią media  że ludzie wyszli na ulicę tylko po to by obalić demokratycznie wybrany rząd, po to by Duda ze związkami przejął władzę bo chce zostać politykiem, po to by utrudniać mieszkańcom stolicy poruszanie się po mieście itd. Uparcie twierdzą że jedynym miejscem na rozmowy z rządem jest komisja trójstronna w ciepełku a nie ulica. Uważam że każdy ma to, na co zasłużył. Rząd Tuska w tym przypadku zasłużył na rozmowy uliczne. 

Nie mówią prawdy media bo nie mówią że z Tuskiem, z ministrem pracy Kosiniakiem-Kamyszem i z pracodawcami związki zawodowe nie chcą rozmawiać w ogóle bo nie ma z kim. Z kłamcami nie rozmawia się. Nie mówią media że nie można rozmawiać z rządem który trzyma z pracodawcami i przynosi na komisję trójstronną gotowe ustawy sporządzone bez konsultacji społecznych i ze związkami zawodowymi, że Tusk ogranicza ustawami które sam przygotował prawa demokratyczne związkom zawodowym, zgromadzeniom, referendom itd. Nie mówią media także i o tym że rząd Tuska szykuje nam społeczeństwu wieczne niewolnictwo tymi ograniczeniami. Kłamią media i wtedy gdy powtarzają po Tusku i jego rządzie że podniesienie płacy minimalnej spowoduje większe bezrobocie, że odpłynie od nas kapitał zagraniczny, że nie ma rząd pieniędzy na podwyżki płac, że będziemy mieć większą emeryturę pracując do śmierci itd. Za to uporczywie bronią one każde złe posunięcie rządu Tuska. 

Ile można wytrzymywać słuchając tych bredni ? W końcu związki zawodowe i naród wyszli na ulicę po to by zastopować obłudę rządu i jego mediów. 

Tak tendencyjne i zakłamane media były ostatnio za PRL-u. Jest to ciąg nomenklatury prl-owskiej i "Okrągłego stołu" który zapisał sobie wieczne profity dla byłych komunistów. Do dziś nie można tego przełamać bo ślepo wierzymy politykom. Zwłaszcza Tusk ma dar przekonywania do swoich kłamstw a także i Kaczyński. Każdy z nich przekonuje nas społeczeństwo do swoich racji, lecz ich racje są rozbieżne nie tylko z interesem narodu ale są także i irracjonalne tak samo jak teorie Antoniego Macierewicza o przyczynach katastrofy smoleńskiej. Tak się dzieje gdyż każdy polityk ciągnie w swoją stronę historię Polski. Oni nie liczą się z interesem ludu i kraju i dlatego kłamią by osiągnąć swoje cele. 

Chyba dobry pomysł miał ten co zgromadził ciężarówkę materiałów wybuchowych i chciał nią wjechać w sejm podczas obrad. Kiedyś uważałem go za oszołoma. Szkoda że Policja go nakryła. Może było to jedyne rozwiązanie naszych problemów. Przecież nie ma z kim rozmawiać bo wszyscy politycy dbają tylko o własny stołek i o własne interesy okłamując nas na codzień. 

Suma sum. - Pozostaje nam w tej sytuacji rozwiązać parlament. Samo usunięcie PO i PiS nie rozwiąże nam problemów bo pozostałe partie też siedzą po uszy w tym prl-owskim gównie. Liczyć możemy dziś tylko na związki zawodowe które opluwane są codziennie w mediach, oraz na normalną i rozsądną część narodu która nie da się zakrzyczeć przez kłamców medialnych i rządowych. 

Czarny pijar

Jest firma która zajmuje się czarnym pijarem. Nazywa się MDI. Ona na zlecenie rządu, firm i instytucji oraz prywatnej osoby tworzy tzw. kwity czyli artykuły dla dziennikarzy a oni je rozpowszechniają. "Kwity" to nic innego jak donosy, paszkwile i kłamstwa napisane przeciwko wrogom czyli przeciw partii i politykom opozycji, przeciw konkurencyjnej lub nielubianej firmie czy instytucji oraz przeciw znanej i pospolitej osobie. Działania MDI są utajnione. "Kwity" mają na celu pozbycie się z zajmowanego stanowiska niechcianego polityka, ministra, partii lub prywatnej osoby. W ten sposób wielu już wyleciało. 

Jest czarny i biały pijar. Czarny pijar oczernia działalność rządu, partii politycznych, firm, instytucji, polityków oraz pojedyncze osoby - głównie uczciwych. Biały pijar natomiast wybiela nieuczciwe i niepożądane firmy i instytucje oraz osoby w oczach czytelników np. ; Donalda Tuska, Jacka Rostowskiego, H. G. Waltz, Leszka Milera, Jarosława Kaczyńskiego, księdza Tadeusza Rydzyka i im podobnych. Taki pijar może namieszać nam w główkach i możemy z tego powodu dobrze oceniać złego polityka czy firmę a źle oceniać dobrego polityka lub firmę czy instytucję. 

To rodzi z kolei kłótnie wśród narodu i brak wspólnego języka na pewne tematy. Tak urodziły się nam dwa obozy ( wymienię te znaczące ) jak rząd i Kościół. Każdy z tych obozów ma skrajnie odrębne stanowisko dotyczące teraźniejszości i przyszłości Polski. Każdy z tych obozów ciągnie w swoją stronę kraj na jego zgubę. Żadna strona nie ustąpi i nie myśli czy takim zachowaniem nie robi krzywdy Polsce. To samo dzieje się poziom niżej czyli wśród zwykłego pospólstwa. W tym przypadku winien jest Kościół który łamie prawo polskie czyli Konkordat i to on powinien ustąpić. W innych przypadkach najczęściej obie strony mają po trochu racji, lecz nie pójdą na kompromis. Upieranie się przy swoich racjach doprowadza do tego że nie można wypracować wspólnego stanowiska. 

Czarny pijar zastosowano np. wobec związków zawodowych a biały wobec rządu Tuska, czyli odwrotnie niż należało by postąpić. To spowodowało że nawet część społeczeństwa, w tym i ludzie pracy stanęli w obronie rządu i byli przeciw postulatom związków zawodowych. To utrudnia właściwe spojrzenie na problem a to z kolei powoduje niewłaściwe działania. 

Suma sum. - Trudno walczyć z pijarem, lecz na przyszłość musimy najpierw poznać fakty zanim kogoś źle lub dobrze osądzimy. 

PO bez Tuska

Chyba coś dotarło do PO bo chodzą pogłoski że Tuska ma zastąpić Schetyna. Już PO szykuje się do zmian statutowych ( na jesieni ) które przewidują m.in. bezpośrednie wybory "na dole" oraz zmianę linii programowej. Dopiero w tym roku postanowiono wprowadzić bezpośrednie wybory i na przewodniczącego partii i "na dole". Przez 23 lata Tusk był przewodniczącym partii. To wskazuje że PO była do tej pory partią dyktatorską a nie demokratyczną. Taka partia nie powinna wejść w ogóle do sejmu, tak samo jak i PiS. Nie spełniają one warunków demokratycznych. Można powiedzieć że PO i PiS bezprawnie zajmowały miejsca w sejmie. Gdyby u nas było przestrzegane prawo to te partie powinny być natychmiast zdelegalizowane. Inne partie zmieniały swego przewodniczącego w bezpośrednich wyborach. 

Czyli można być partią demokratyczną. Cezary Grabarczyk, wicemarszałek sejmu z PO w wywiadzie dla TVP INFO nie wprost, ale dał do zrozumienia że zbliża się kres władzy Tuska. Widziałem to po jego oczach. To oznacza że pogłoski o zmianie we władzach w PO mogą być prawdziwe. Chyba już wszyscy mają dość dyktatury Tuska, bo więcej jest krytyki pod jego adresem. Najwyższa pora wywalić go ze dwora. Tylko co dalej ? Dalej może być tylko lepiej. Grzegorz Schetyna nie ma charakteru dyktatora i łatwiej z nim można dojść do porozumienia. Problemem zostanie niestety linia programowa PO. Ona może zmienić się na korzyść, lecz sądząc po wypowiedziach Grabarczyka wszystko zostanie po staremu. Nadal ta partia będzie wmawiać nam że wprowadza reformy dla "dobra kraju". Prawdą jest to że PO będzie powoli wdrażać swoje złe pomysły tak samo jak za Tuska. A więc żaden pożytek z takiej partii. 

Suma sum. - PO wpadła w wir dyktatury Tuska i trudno będzie się jej przestawić na normalne i demokratyczne tory. Uważam że partia złożona tylko z bogaczy nie powinna być w sejmie kiedykolwiek, gdyż jej członkom ciągle za mało jest kasy. Oni wtedy kradną na większą skalę niż partia złożona z biedaków. To tłumaczy ciągle rosnące zadłużenie kraju. Uważam że każda partia powinna mieć w swoich szeregach różnych ludzi i o różnej majętności by nie popaść w skrajność i wypaczenia. 

Pseudobiznesmen 3

Wielu uważa że każdy oszukany przez banki i parabanki oraz przez inne instytucje sam sobie jest winien bo chciał szybko i dużo zarobić lub nie czytał umowy. Tak myślą tylko ci którzy pracują w tych instytucjach lub mają własne firmy. Oni mając własną firmę zapominają automatycznie dla kogo istnieją. Liczy się dla nich tylko własny zysk a nie klienta. Najgorsze są "chwilówki". Ich właściciele uważają że jak klient chce szybko otrzymać gotówkę to powinien on słono zapłacić - czyli więcej niż w banku. Ich klient otrzymuje np. 1000 zł. pożyczki a zwrócić musi kilka tysięcy zł. wg. wyżej opisanej zasady. Do tego te "chwilówki" bezczelnie kłamią w mediach bo mówią że ich działalność to olbrzymie koszty i dlatego żądają one zwrotu dużo, dużo więcej niż pożyczyli ich klienci i dużo, dużo więcej niż żądają banki. Umowy ( a raczej ich zapisy ) też są nieuczciwe a do tego pisane są one drobnym druczkiem. Nieuczciwość umów polega na tym że nie pisze się w nich wszystkiego co interesuje klienta a to co jest napisane mija się z prawdą. Tylko w mordę dać tym pseudobiznesmenom by otrzeźwieli, bo nie wiedzą co mówią. 

Tak naprawdę jest odwrotnie. Patrzmy właściwie na problem. To nie jest kapitalizm, to jest chciwość właścicieli firm. To właśnie firmy ( w tym banki i parabanki ) z powodu chciwości chcą szybko, dużo i jaknajmniejszym kosztem wzbogacić się. Tak to należy nazywać. Zwłaszcza nowopowstające firmy tak postępują bo ich właściciele dopiero się dorabiają. I tu jest odpowiedź na pytanie - kto jest kto ? Korzystający z banków i parabanków jest tylko naiwnym klientem a nie tym co chce szybko i dużo. Jego życie zmusza by szybko uzyskał jakieś środki np. w celu zapłacenia raty, lub opłacenia jakiejś inwestycji, lub oddania długu a to wykorzystują banki i parabanki. 

Każdy wie że te firmy świadomie oferują swoim klientom umowy pisane drobnym druczkiem by zniechęcić ich do czytania tych umów. Zniechęcić czytanie tych umów mają także zbędne informacje które zajmują 4/5 całej umowy. Każdy na pewno przeglądał umowę Windowsa. Jest ona tak długa, tak nudna, tak skomplikowana i niezrozumiała oraz zawiera tak dużo zbędnych i powtarzających się informacji dla przeciętnego użytkownika komputera że można tymi informacjami owinąć się w okół szyi klika razy i się udusić. Żadnemu klientowi taka pętla nie jest potrzebna by korzystać z ich usług. Banki, sieci komórkowe i inne firmy oraz instytucje mają podobne umowy. 

Jak do tej pory nie znalazłem umowy która w jasny, prosty, zrozumiały sposób i dla każdego była napisana. Wszystkie umowy są pokręcone. Potem obwinia się klientów za niedoczytanie lub niezrozumienie umowy. Niby po wielu skargach firmy i instytucje mają obowiązek pisania krótkich, prostych i zrozumiałych umów, lecz ta ustawa jest tylko na papierze. Nikt nie stosuje się do niej bo nie karze się firm i instytucji. Tak naprawdę to nie wiadomo czy taka ustawa w ogóle istnieje. Może to była tylko propaganda rządu, by zatkać nam klientom usta. W końcu rząd Tuska nie ma interesu by działać przeciwko sobie i innym bogaczom. On ma interes by jaknajwięcej osób w kraju wpadało w sidła nieuczciwych firm i instytucji bo wtedy rząd ma zwiększone wpływy do budżetu. Dlatego opieszale wprowadza się ustawy chroniące zwykłego człowieka a od razu wprowadza się te które godzą w szarego człowieka. Taki nieludzki rząd musi odejść natychmiast. 

Suma sum. - Patrzmy właściwie na problem, bo niektórzy "odwracają kota ogonem" by zwalić winę na klienta. 

Amber Gold - cd.

Przedłużono śledztwo w sprawie Amber Gold. Trwa ono już dwa lata. Z tego powodu jest możliwość by prezes Amber Gold Marcin Plichta i jego żona Katarzyna zarobili na swoim procederze. Mogą oni w związku z tym że przedłuża się śledztwo starać się o odszkodowanie od państwa. Prowadzący tę sprawę prokuratorzy tłumaczą się i mówią że muszą przesłuchać klika tysięcy świadków. Tylko chory i nieświadomy może w to uwierzyć. Żeby rozpocząć proces w sprawie Amber Gold to wystarczy jeden poszkodowany i jego zeznania. Tak samo ukarze się ten parabank za  jedną poszkodowaną osobę jak i za wiele poszkodowanych zwłaszcza że ta firma działała łamiąc ogólne prawo. Można przecież w trakcie postępowania szukać pozostałych poszkodowanych nie przerywając śledztwa. 

Wiele jest możliwości by skazać winnych zanim przeciągnie się śledztwo. Niestety, prawda w tej sprawie jest szokująca. Długo przeciąga się w/w śledztwo bo Amber Gold i jego prezes byli sponsorowani i reklamowani przez władze PO i Gdańska gdzie prezydentem jest polityk z PO. Nawet syn D. Tuska był zaplątany w te afery pracując na rzecz firm Marcina Plichty. Wydaje mi się że ta sprawa szybko się nie zakończy a Marcin Plichta i jego żona Katarzyna otrzymają odszkodowanie od państwa jak Dohnal. Tak wygląda stan państwa gdy rządzi liberał i krwiopijca Donald Tusk, banki i finansjera. Za Tuska dopłaca się złodziejom i bogatym a biednych zamyka się do więzienia nawet za niezapłacony instytucji grosz czy złotówkę. 

Suma sum. - Tusk na bruk ! Niech poczuje on jak boli gęba obita przez bidę i policjanta za kradzież batona.  

18 września 2013

E-papierosy 20

Trzykrotnie więcej gilz do zwijania papierosów zakupują palacze niż jest sprzedaży tytoniu w sklepach. To oznacza że trzykrotnie więcej kupuje się tytoniu poza sklepem, czyli na czarnym rynku. Tak się dzieje gdy państwo podnosi ceny i akcyzy na towary i usługi. Są granice podnoszenia cen i akcyz a te zostały wielokrotnie przekroczone. Z tego powodu kwitnie szara strefa. Akcyza to już 80 % ceny paczki papierosów. Podnoszenie cen i akcyz zakończy się tylko wtedy jak wywali się rząd Tuska na zbity pysk. 

Producenci tytoniu i alkoholu napisali list do premiera Tuska by zdjął on niepotrzebną podwyżkę akcyzy planowaną od przyszłego roku na te wyroby bo stracą zyski. Im wyższa cena na cokolwiek, tym więcej zakupów jest na czarnym rynku przez co tracą na tym legalni producenci. Niektórzy ominęli prawo i sprzedają zamiast zakazanego suszu mokry tytoń. Znając mentalność złodzieja jaką mają Tusk i minister finansów J. Rostowski to oni nie obniżą akcyzy mimo spadku wpływów do budżetu z tego powodu. Oni już tłumaczyli publicznie że podnoszą akcyzy tylko po to by chwilowo załatać dziurę budżetową. 

Przez ich krótkowzroczność tracą konsumenci i producenci. Już nawet media "trąbią" że rząd powinien obniżyć akcyzy, bo zamiast zysków są mniejsze wpływy do budżetu państwa. Jak burzą się producenci to musi być źle. Granice podnoszenia cen i akcyz zostały wielokrotnie przekroczone a to alarm dla rządu. Tu akurat alarm nie działa na tępych psycholi z rządu Tuska. 

Oni muszą po prostu odejść z polityki bo nie radzą sobie z finansami państwa i z czymkolwiek. Przykładem na to jest m.in. rosnące zadłużenie państwa oraz ustawy które chwilowo poprawiają sytuację kraju. Rząd Tuska działa tylko na tą chwilę a resztę kłopotów zostawia następnemu rządowi bo politycy nadal są bezkarni. Tu należało by dopisać ustawę która personalnie będzie karać polityków za ich szkodliwe działania. Kary dla polityków powinny być dotkliwe, czyli takie same jakie my społeczeństwo mamy - kary finansowe i więzienie. Nie Trybunał Stanu powinien rozstrzygać o ich winie lecz prokurator i sąd. Trybunał Stanu zajmuje dużo czasu w mediach i jest kosztowny ale nie pociąga do odpowiedzialności polityków bo to politycy zasiadają w tym trybunale. Wiadomo że sami siebie politycy nie ukarzą. 

Człowiek bez honoru 2

"Mam szacunek dla związków zawodowych i czuję respekt". "Jestem gotowy do rozmów ze związkowcami, ale nie zgodzę się na dyktat". Nie ugnę się nikomu. Nawet najbardziej radykalnym ugrupowaniom. Muszę dbać o tych co ledwo wiążą koniec z końcem i nie mają pracy lub mają śmieciówki - tak mówił D. Tusk. Ktoś kto nie zna się na kłamstwach Tuska uwierzy mu. Zapomniał on jak kiedyś pod wpływem protestów uległ przeciwnikom Acta i innym grupom społecznym. Tym więcej łże Tusk, im więcej "usuwa mu się gruntu pod nogami". Przynajmniej H. G. Waltz ma trochę honoru w sobie bo w desperacji gdy "usuwa się jej grunt pod nogami" mówi prawdę. Nawet koszta postulatów związkowych podawane przez Tuska wzrosły ze 150 do 300 mld. zł. Jutro Tusk pewno powie że 500 mld. zł. będą kosztować postulaty związkowców. Piotr Duda, przew. NSZZ "Solidarność" zaprzeczył tym kłamstwom. 

W programie Tomasza Lisa w TVP 2 Władysław Frasyniuk senator PO który chełpił się tak jak reszta posłów z PO tym że walczył z komuną stanowczo oskarżył związki zawodowe. Powiedział on ; "największym waszym błędem było zaniechanie współpracy z pracodawcami". Właśnie z pracodawcami nie można dojść do porozumienia i dlatego przerwano pseudokonsultacje w komisji trójstronnej a Tusk jest z pracodawcami. Trochę rozumiem desperację posłów PO bo tak Tusk im nakazał mówić, ale ktoś wreszcie powinien przerwać tę szopkę i wyłamać się by oskarżyć Tuska za takie ohydne jego działania wobec ludzi pracy. To ludzie pracy pracują na tych darmozjadów rządowych a resztę kasy i dóbr materialnych mają darmozjady od kapitalistów krajowych i zagranicznych za wprowadzanie ustaw godzących w pracownika, więc powinni szanować darmozjady pracownika. Tak nisko upadli posłowie i rząd tuska z po że musi ktoś zareagować. 

Tuska nie można słuchać w ogóle, bo można uwierzyć w jego kłamstwa. 

Taki ( niechlubny ) ma on dar przekonywania. Jego należy odsunąć od mediów by mieć pewność że nie okłamuje narodu. Nie wolno mu także jeździć po kraju Tuskłobuzem i rozmawiać z ludźmi. Dla pewności. 

Jeremi Mordasiewicz z KPP Lewiatan, naczelny propagandzista rządu Tuska i prywatnych pracodawców mówi że sejm nie może poddawać się dyktatowi związków. Że podniesienie płacy minimalnej do 11 zł. za godzinę jest niemożliwe gdyż trzeba ją uzależnić od wydajności pracy. Powtarza on jak mantrę te brednie. Ile dziesięcioleci można słuchać tych kłamstw ? Nie wolno zapominać o prezydencie Bronisławie Komorowskim. Co prawda ma on największe zaufanie w sondażach bo nic nie robi tylko podpisuje niechciane Platformy ustawy, lecz on prowadzi ten sam wózek który nazywa się Tusek. Jemu nie drgnie ręka gdy takie paszkwile podpisuje. Do tego otoczył się on nomenklaturą prl-owską. Taki prezydent to nie prezydent. Jarosław Kaczyński tak samo jest człowiekiem bez honoru. Raz mówi tak a raz inaczej i sam nie wie czego chce. Pomijam jego ludzi z PiS gdyż oni powtarzają to co on chce.  

Jeremi Mordasiewicz zaraz po Tusku powinien wylecieć z mediów i z polityki oraz ze stanowiska zarządu ZUS i z Konfederacji Prywatnych Pracodawców Lewiatan a także z TOK FM. On po Tusku najbardziej "wciska kit" narodowi. 

Niech sami go zeżrą - ci ludzie bez honoru. Dosyć obłudy ! Polska musi od nich się uwolnić. 

Pseudobiznesmen 2

Lehmar Brothers, amerykański bank braci Lehmar spowodował w Ameryce kryzys na szeroką skalę. Odpłynęło z tego banku ok. 20 bln. dolarów. Pieniądze klientów tego banku wyprowadzili właściciele tego banku i żadnego z nich nie ukarano. Takich pseudobiznesmenów tylko że na mniejszą skalę było wielu w USA i w innych krajach. Ludzie z ich powodu potracili oszczędności a banki wyprzedawały ich mieszkania. Po tej tragedii ludzie zmuszeni zostali do rozpoczęcia życia od nowa. Dziś winowajcy mają się dobrze i żyją w luksusach za miliony ukradzionych dolarów. Mało tego. Rządy USA, Wielkiej Brytanii, krajów europejskich i Polski dopłaciły tym bankom zamiast poszkodowanym którzy zostali bez środków do życia, bez domów i mieszkań. I tak nadal banki okradają swoich klientów. 

Każdy pamięta aferę banku pseudobiznesmena Marcina Plichty Amber Gold. Wielu klientów okradzionych przez Amber Gold zrezygnowało z roszczeń, gdyż nie chcieli ujawnić źródeł swoich oszczędności Policji. Jest to działanie na korzyść nieuczciwego właściciela banku. Tak nie wolno postępować w państwie prawa. Najpierw należy odzyskać od banku skradzione pieniądze, złoto, kosztowności i nieruchomości a potem dopiero można sprawdzać źródła ich pochodzenia. Wiadomo że niektórym klientom banku trudno będzie udowodnić źródła pochodzenia swoich oszczędności bo są one różne. Nie wszystkie źródła są zapisane na papierze i z tego powodu nie można czepiać się ludzi. Z około 780 mln. zł. jakie winne jest Amber Gold swoim klientom zabezpieczono do tej pory około 114 mln. zł. Może te braki mają uzupełniać klienci oszukani przez Amber Gold ? Nie wiadomo tego jeszcze. Mamy takie a nie inne państwo i należy spodziewać się wszystkiego. 

Jeden z internautów napisał ; 

``"Kolego, mali przedsiębiorcy traktują ludzi jak szmaty ! Znam firmę gdzie pracodawca każe opłacać połowę ZUS-u przez pracownika !! Sam pracowałem po 9 godzin w tygodniu + 6 godzin w KAŻDĄ sobotę !! 4 lata bez urlopu !! To jest ten kapitalizm ? To jest ten dobrobyt ?! To ja dziękuje ! Szef co roku ma NOWY samochód, działki, budynki, a na święta nawet życzeń nie złożył, nie mówiąc o stówie na karpia której nie dał pracownikom !!! Z każdym rokiem jest on bogatszy i z każdym rokiem coraz gorszy"!! 

- Jak widać, tam pracownicy nie są szanowani bo pracodawca nadal ma za dużo praw dla siebie korzystnych. Taki pracodawca jest za pracą w święta i niedziele. Ma on gdzieś zdobycze wywalczone krwią przez "Solidarność" jak np. wolna od pracy sobota i święta, 8-godzinny dzień pracy, prawo do urlopu, do godziwych płac itd. Akurat płace w naszym kraju zostały zastopowane przez złodziei czyli przez pseudobiznesmenów i lobbystów. To co opisał internauta wyżej nie jest kapitalizmem ani dobrobytem. To są cele krwiopijców. Oni tak chcą widzieć kapitalizm. Kapitalizm to też prawo dla nich i dla ludzi pracy. Nie ma działalności gdzie prawo obowiązuje tylko jedną stronę. Może niech powrócą ci pseudobiznesmeni na stanowisko pracy zwykłego pracownika, to wtedy zrozumieją jakie popełniają błędy będąc kapitalistą. 

Prywatny pracodawca napisał ; 

``"Pan Duda i Guz mogą mi prywatnemu pracodawcy naskoczyć. Z lubością inspiratorów zakładania związków zawodowych w mojej firmie, z pozytywnym skutkiem wywaliłem ich na zbity pysk". 

- Po nim można poznać pseudobiznesmena. Ma on gdzieś prawa pracownicze czyli prawo do obrony przed nieuczciwym pracodawcą. A takich jest wielu. Gdyby tego pseudobiznesmena wywalono na zbity pysk z jego firmy, to zrozumiał by on wtedy za co. 

Niech pracodawcy-pseudobiznesmeni nie mówią że są w porządku. Zwłaszcza ci z małych i średnich firm. Niech nie mówią że każdy musi u nich pracować na ich warunkach tylko dlatego że człowiek jest bez pracy a w koło bezrobocie. Nie można na tym żerować i zniewalać ludzi. Zauważyłem że jak komuś udało się założyć własną firmę to od razu na jego oczach pojawiały się klapki które zasłaniały rzeczywistość oraz ludzkie podejście do pracowników. Właśnie tacy nie zasługują na miano biznesmena a tylko na miano pseudobiznesmena. Jak zwykle muszę być obiektywny i stwierdzić że te sytuacje nie dotyczą wszystkich pracodawców a tylko części z nich którzy robią złą markę pozostałym. 

17 września 2013

Człowiek bez honoru

Naród wylał na niego wszystkie pomyje jakie miał. Wskazał jego miejsce na śmietniku historii. Zarzucił mu m.in. arogancję, pychę, butę, niekompetentność, kłamstwa, okradanie biednych i dawanie bogatym, brak konsultacji ze społeczeństwem i związkami zawodowymi, wprowadzanie ustaw wbrew społeczeństwu, świadome prowadzenie polityki niewolnictwa wobec narodu mimo skarg, umowy o pracę ( śmieciowe ) które nie dają przyszłości bo nie dają emerytur, przeznaczanie gigantycznych środków na Urzędy Pracy które miały ułatwić znalezienie pracy której nie ma, zamiast przeznaczyć je na zasiłki dla każdego poszukującego pracę, blokowanie podniesienia płacy minimalnej, zmuszanie ludzi by pracowali do śmierci za niepewną emeryturę, bezduszność wobec biednych, niepełnosprawnych i chorych, niebywałą rozrzutność pieniędzmi podatników, zadłużanie państwa bez końca itd. 

Nie przejmuje się on tym. Teraz jego tupet i cynizm nakazuje mu tak jak zawsze gdy uzbiera mu się trochę zarzutów wychodzić do ludzi by przekonywać ich że się pomylił, że naprawi sytuację, że miał rację i nie ustąpi, że tak pechowo wyszło itd. Ta kanalia obłudna przekonała prawie wszystkich z którymi rozmawiała do swoich kłamstw ( i pielęgniarki, i rodziny oddające dzieci do przedszkola, ostatnio internautów i pracodawców ), lecz nie przekonała związków zawodowych i ludzi pracy. Oni odmówili rozmów w komisji trójstronnej bo rząd nie ma zamiaru rozmawiać ze związkami i ulegać im wobec ich postulatów. D. Tusk i minister pracy Kosiniak-Kamysz mówią że jest tylko jedne miejsce na rozmowy - komisja trójstronna. Dla innych grup społecznych zawsze znalazł on inne miejsce na rozmowy niż kancelaria premiera a dla związków zawodowych ma tylko jedno miejsce. 

Publicznie powiedział on wczoraj w TV że zawsze ma tylko jedno miejsce dla wszystkich na rozmowy - czyli skłamał przed całą Polską. Wyjątkowo Tuskowe zakłamane media ujawniły te spotkania w których widać było jak rozmawia on z pracownikami w różnych miejscach. Tusk i minister pracy nadal zachęcają do rozmów i nakazują podkreślić i oddzielić grubą krechą to co było. Proszą o ponowne zaufanie. Niestety, zaufać można politykowi tylko raz. Tak zachowuje się tylko człowiek bez honoru. Jest nim jak każdy już się domyślił Donald Tusk. Każdy może napluć mu w twarz a i tak powie on że deszcz padał. Jest on taki nieludzki, bo ważniejsza jest dla niego kasa i władza. Co prawda zasłania się też Kaczyńskim i PiS-em bo boi się ich powrotu do władzy, lecz to nie jest wymówka by nie podać się do dymisji. Każdy wie że i Kaczyński, i Tusk, i Miler to obecnie największe szkodniki Polski i powinni oni odejść z polityki na śmietnik historii jaknajszybciej. Tylko tam historia będzie o nich pamiętać. 

W polityce jednak nie można kierować się sentymentem. Pierwszym powodem dla którego Tusk jeszcze utrzymuje się u władzy jest to że ludzie nie chcą powrotu IV RP PiS-u i Kaczyńskiego. Drugim powodem jest zakamuflowany sentyment czyli litość wobec syna Tuska. Dla niektórych jest on sympatyczny, lecz z jego powodu nie można rujnować kraju do reszty zostawiając Tuska u władzy. Inni politycy też mają dzieci i nic im się nie dzieje gdy ich ojcowie są pozbawiani mandatu poselskiego. Na tej samej zasadzie Białorusini utrzymują bez końca Łukaszenkę u władzy mimo biedy i braku wolności. Łukaszenka obnosi się ze swoim synem wszędzie i "łapie" naród na ten lep. Jak głupi naród, to niech cierpi. U nas nie musi być tak samo. Wystarczy kierować się rozumem i dobrem kraju by odsunąć złego polityka od władzy a nie sentymentem do kogoś kto pracuje u złodzieja. 

Postulaty związkowe

Związki domagają się niewiele - m.in. ; rzeczywistego dialogu społecznego w ramach komisji trójstronnej, odwołania ministra pracy i przewodniczącego komisji Władysława Kosiniaka-Kamysza, wycofania niekorzystnych dla pracowników zmian w Kodeksie Pracy, wycofania emerytur 67 lat, przyjęcia ustawy wymuszającej szybszy wzrost płacy minimalnej oraz podniesienia progów dochodowych upoważniających najuboższych do świadczeń rodzinnych i socjalnych, większych wydatków na pomoc bezrobotnym, skasowania "śmieciowych" umów o pracę oraz dostępu do bezpłatnej edukacji i pakietu zmian poprawiających funkcjonowanie ochrony zdrowia. 

Rząd PO odmawia związkom zawodowym realizacji ich postulatów w komisji trójstronnej. Tusk powiedział że nie ustąpi bo ustawy wprowadzone przez rząd są konieczne i nieuniknione ale zaprasza do rozmów. Chce rozmawiać ale nie chce ustąpić. Tylko cynik i idiota tak się zachowuje a raczej społeczeństwo Tusk traktuje jak idiotów. To że społeczeństwo jest chwilowo bezsilne, to nie oznacza że Tusk może traktować je jak nierozumne. 

Tusk, Kosiniak, Piechociński, Kłopotek i wielu innych posłów uporczywie powtarzają że tylko nowe wybory mogą ich odwołać ze stanowisk. Tak boją się oni revolty i utraty władzy. Z tego wynika że mamy złe prawo które pozwala wybrać, ale nie pozwala odwołać posłów wtedy kiedy jest taka potrzeba. Te złe prawo zmusza naród do przeczekania aż nadejdą nowe wybory. Takie prawo należy zmienić na korzyść narodu. Nie można czekać aż zły rząd zepsuje do reszty to co zaplanował. Mimo wszystko pozostaje nam droga ostateczna, czyli wymuszenie strajkami i protestami by taki rząd ustąpił. Takich działań na szczęście nie zabroni nawet Konstytucja. Naród ma prawo do korzystania z wszelkich sposobów by obalić każdą władzę gdy zawodzą środki prawne. Nie jest to podżeganie do obalenia władzy, lecz tylko uświadomienie społeczeństwa że ma inne drogi do wolności, sprawiedliwości i dobrobytu niż chore prawo. 

16 września 2013

Los dłużnika

Oni nie zasługują na ochronę. Tak traktują firmy i instytucje dłużników swoich. Uważają one że jak ktoś nie wywiązuje się ze swoich obowiązków to z tego powodu nie zasługuje on na ochronę. Sąd uznał odwrotnie i stwierdził że w ten sposób firmy i instytucje naruszają zbiorowe interesy konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest takiego samego zdania. Chodzi o to że firmy straszą dłużników a nie powinny. Piszą one w pismach do dłużników m.in. to że "jeśli nie zapłacą oni swoich należności to może odwiedzić ich windykator a cała sprawa zostanie zgłoszona policji i zakończy się grzywną w wysokości do 5 tys. zł lub nawet 30-dniowym aresztem, że dane tych osób zostaną umieszczone w Rejestrze Dłużników Niewypłacalnych, że nie będą oni mogli zaciągnąć kredytu w banku ani kupić niczego na raty, że zostaną obciążeni wszelkimi kosztami postępowania sądowego i komorniczego a żądana kwota wzrośnie wielokrotnie". 

Mało tego. Firmy i instytucje zatrudniają firmy windykacyjne a te goryli którzy straszeniem, szantażem i siłą egzekwują na ich rzecz należności od dłużników pomijając przy tym sądy i komorników. Aż tak spieszy się im do odzyskania należności. Tylko sądy i komornicy mają takie prawa. Podobnie dzieje się z opróżnianiem z lokatorów mieszkań. W tym przypadku gorylom pomaga często Policja. Niby w imię prawa tak się postępuje. 

Trzeba wiedzieć że winowajcą w tym przypadku jest rząd a nie dłużnik i to rząd powinien odpowiadać za zadłużenia dłużników ponieważ on nie pozwala ludziom dobrze zarabiać, podwyższa przy tym ceny i podatki a także pozwala bankom i chwilówkom na dobrowolność przy ustalaniu prowizji, odsetek i spłat. Pobierając kredyt spłacamy często od 2 do 5 tysięcy razy więcej niż pobraliśmy kredytu. To jest horror i bezprawie. 

Moim zdaniem ;  firmom i instytucjom można oddać tylko tyle ile jesteśmy winni. W przypadku gdy zalegamy z płatnościami to oddajemy tyle ile zostało nam do spłacenia plus odsetki za zwłokę ale nic więcej. Grzywna do 5 tys. zł lub areszt to bezprawie. Natomiast bankom i chwilówkom powinniśmy oddawać tyle ile pobraliśmy od tych instytucji w postaci kredytu oraz prowizję 5 do 10 % liczoną od wysokości zaciągniętego kredytu jako zysk i nic więcej. A gdy zalegamy z płatnościami to oddajemy tyle ile zostało nam do spłacenia oraz 5 do 10 % liczone tylko od tej zaległości plus odsetki za zwłokę. Tak uważam gdyż udostępnianie innym pożyczki nie wiąże się praktycznie z żadnymi kosztami oprócz przyjęcia i pożyczenia klientowi pieniędzy które są przynoszone przez innych klientów którzy oszczędzają w banku. Natomiast chwilówki które pobierają od swoich klientów więcej prowizji niż banki mają mniejsze koszta obsługi gdyż tylko wypłacają pieniądze. Warto "dusić" te instytucje i rządy by doprowadziły one do właściwych prowizji i kar za zaleganie z płatnościami czyli do takich o których pisałem wyżej. Wtedy mniej będzie dłużników na świecie i więcej osób będzie mogło zaciągać kredyty. 

Co prawda teraz rząd po wielu skargach ( i po 7 latach rządzenia ) zabrał się do zmian w tych sprawach ale i to nie rozwiązuje tego problemu. Teraz chwilówki są pod kontrolą rządu. Z tego co wyczytałem to i tak za dużo ma pozwolić się chwilówkom na zdzieranie z klientów. 

Skoro mamy państwo bezprawia to i takie mamy efekty. To jest państwo Tuska - tzn. krótko i za pysk trzymać społeczeństwo. Tylko te biedne. 

Agonia pani prezydent

Co za bezmyślność ? Tabor za 5 mld. zł. Aż tyle pieniędzy władze miasta pod kierownictwem prezydent H. G. Waltz z PO wydało na nowy tabor dla Warszawy. Pani Waltz tłumaczyła się że podniosła ceny biletów komunikacji miejskiej dlatego że za 5 mld. zł. zakupiła nowy tabor. Mówi że teraz mieszkańcy stolicy muszą spłacić ten tabor. Również można było by zakupić nowy pałac kultury za 100 mld. zł. bez zgody mieszkańców i kazać im spłacać ten moloch podwyższając wszystkie opłaty jakie miasto i jego mieszkańcy opłacają. Co za bezmyślność ? Nie można przecież wydawać więcej niż się posiada w budżecie miasta. 

1. Co 2 lata jest wymieniany tabor a to za często jak na skromne środki stolicy. 2. Z jakiej racji mieszkańcy mają spłacać coś za co już zapłacili w podatkach i w ciągle podwyższanych cenach biletów oraz czynszów. 3. Wszystkie opłaty miasto realizuje tylko z budżetu jaki posiada. 4. W związku z tym że prezydent miasta jest niekompetentna i okrada mieszkańców stolicy powinna ona natychmiast podać się do dymisji oraz powinna ona przywrócić ceny biletów do 2,40 zł. za jednorazowy oraz pozostałe do tego okresu a także powinna obniżyć czynsz Warszawiakom. 

Już opisywałem ten przypadek, ale dopiero w zeszłym tygodniu pani Waltz w agonii wyjawiła swe sekrety pod groźbą utraty swego stanowiska. 13 października ma odbyć się referendum w sprawie odwołania p. prezydent z zajmowanego obecnie stanowiska. Ta pani uważa i jest pewna siebie że będzie rządzić do końca kadencji. Oby się myliła. Wszystko zależy teraz od Warszawiaków czyli od tego ilu ich przyjdzie na te referendum. 

15 września 2013

Co dalej z Polską ? 6


Czy popierasz protesty związkowców ? 73 % jest na tak 27 % na nie. Czy jesteś za odsunięciem rządu PO od władzy ? 97 % ankietowanych jest za odsunięciem rządu PO od władzy. Pierwszy sondaż jest internetowy a drugi telewizyjny. 

Ten pomnik styropianowy poświęcony jest Tuskowi który poświęcił się piłce, lecz nie narodowi. 

Takie są sondaże w mediach które są obiektywne. Natomiast sondaż radiowy wskazywał odmiennie bo 57 % słuchaczy było za pozostawieniem rządu PO u władzy a 43 % było przeciw. Jednak większość mediów jest zakłamana bo prorządowa. Tak od początku rządów PO było i dlatego trudno było przebić się z prawdą do społeczeństwa - nawet w czwartym dniu protestów które odbyły się w Warszawie. Nic dziwnego że więcej było na manifestacjach związkowców niż społeczeństwa. 

Dopiero szefowie central związkowych podczas manifestacji przemówili tak że społeczeństwo zrozumiało o co tak naprawdę chodzi związkom i politykom. Oni wręcz wykrzyczeli że rząd Tuska jest obłudny, że wprowadza ustawy godzące w pracownika, że na komisję trójstronną przychodzi z gotowymi ustawami, że olewa konsultacje społeczne itd. Mimo wszystko i tak protesty związkowców się udały. Także ludzi podczas manifestacji było dużo. Tylko tchórze się pochowały. Tymi tchórzami są politycy. M.in. zapraszany przez związkowców minister pracy Kosiniak-Kamysz ze strachu nie przyszedł na te rozmowy pod namiot. Z resztą, jak miał by on przyjść i nadal kłamać, to lepiej było że go nie było. 

Piotr Duda, przew. NSZZ "Solidarność" był wzruszony po zakończeniu protestów mimo "kamieni rzucanych" przez władze kraju. Mówił on że jest zadowolony z udanych protestów i podziękował wszystkim którzy przyszli na manifestację. 

Co dalej z Polską ? Ano, narazie wszystko po staremu. Rząd oraz ekonomiści i komentatorzy prorządowi w mediach nie chcą ustąpić z racjami. Są za to zapowiedzi związkowców które ostrzegły władze PO że nie odpuszczą, że wrócą i zablokują cały kraj jak rząd nie spełni postulatów związkowych. 

Mnie jednak zaskoczył Piotr Duda, przew. NSZZ "Solidarność" który nie wierzy zakłamanemu rządowi Tuska tak samo jak i ja oraz większość narodu. Chce on zbierać podpisy by odwołać nie tylko rząd ale i parlament. Liczy on na to że w tym czasie pojawi się nowa formacja polityczna która nic nie ma wspólnego z nomenklaturą PRL, z nomenklaturą III RP oraz z nomenklaturą IV RP Kaczyńskich. Ja tak samo uważam i o tym już pisałem wielokrotnie. Uważam że przyszła pora na zasadnicze zmiany w Polsce. Obecna nomenklatura III RP czyli obecne w sejmie partie polityczne i te poza sejmem nie nadążają za postępem politycznym. Polska potrzebuje teraz nowej formacji politycznej która będzie nadążać za potrzebami kraju i ludzi a nie za potrzebami klasy panującej jaką są obecne partie polityczne, interesy lobbystów krajowych i Parlamentu Europejskiego oraz biznesu i finansjery.