18 kwietnia 2013

Czy brat zastąpi brata ?

Po wielu odmowach dalej szuka się aktora który zechciał by zagrać rolę Lecha Kaczyńskiego w filmie. Aktor, Marian Opania jednoznacznie odmówił zagrania tej roli bo nie utożsamia się z L. Kaczyńskim i jego poglądami. Ktoś w tej sytuacji zaproponował jego brata Jarosława. Proponowano także zagraniczne gwiazdy w tej roli jak Danny DeVito. Uważam że tej tragicznej roli nie powinny grać osoby powiązane z tragedią smoleńską bo film będzie wtedy wynaturzony i nieprawdziwy a i nie każdy chce oglądać kontrowersyjnej i nielubianej postaci jak Jarosław K. Reżyser, Andrzej Krauze planuje nakręcić film o katastrofie smoleńskiej, ale ma kłopoty z obsadzeniem głównej roli bo nie ma chętnych. Uważam, że jak nie ma chętnych do tej roli to należy zrezygnować z tej postaci i tego filmu. Widocznie nikt nie chce tego filmu oraz nikt nie chce zagrać roli kontrowersyjnego, nielubianego przez większość, bez zasług dla kraju i ludzi, tego co podzielił kraj na dwa rodzaje Polaków i pechowego polityka. Obydwaj Kaczyńscy są pechowi dla kraju i o tym wspominałem nie raz. Lepiej zapomnieć o nich. Film o katastrofie smoleńskiej Krauzego który ma poglądy pisowskie jeśli powstanie to i tak będzie nieprawdziwy bo będzie nieobiektywny. Polska takich filmów nie chce. 

17 kwietnia 2013

Pożyczki i kawa za 1500 zł.

Czy warto wchodzić do kawiarni i korzystać z pożyczek przez internet ? Kawa oraz inne wiktuały w kawiarni i w restauracji zawsze były dużo droższe niż w sklepie. Wiadomo że musi być droższe w tych miejscach jedzenie bo pracownicy je przygotowują, ale to nie powód by żądać od swoich klientów zapłaty w wysokości od 3 do 10-krotnego przebicia i większego. Np. płacąc za kawę to okaże się że jej kilogram kosztuje 1500 zł. gdy w sklepie średnio 20 zł. Tyle straci klient w knajpie gdy wypije kilogram kawy w ciągu miesiąca a wiadomo że nie tylko na kawę chodzi on tam. Cena kawy wzrosła z powodu obłożenia jej 23 % podatkiem VAT bez powodu jak wszystko co objęto tym parapodatkiem w naszym kraju i cena musi być teraz wyższa. Problem dla klienta to nie wysokie, lecz dużo za wysokie ceny w knajpach. Obiady przykładowo muszą być droższe o kilkadziesiąt procent ( ok. 20 % bo przygotowuje się je hurtowo dla wielu klientów ) niż ich komponenty bo trzeba trochę pracy włożyć w jego przygotowanie, ale kawa z ekspresu nie wymaga prawie żadnych nakładów. To samo jest z alkoholem oraz z innymi napojami a ceny są kosmiczne i nigdy nie maleją. Wydaje mi się że właściciele knajp sami proszą się o ingerencję państwa które w końcu ustali im granicę do jakiej mogą podnosić ceny. Innym firmom nie wolno w nieuzasadniony sposób podnosić cen na swoje usługi i towary więc i w kawiarniach oraz w restauracjach tego samego należy wymagać. Wolny rynek to nie wolnaamerykanka. Wolny rynek to nieingerencja państwa w prywatny interes oraz ceny ustalane na podstawie poniesionych kosztów. Przy ustalaniu kosztów nie można kierować się własnym widzimisię jak robią to najczęściej najmłodsi "biznesmeni". Oni wogóle nie rozumieją rynku i wolnego rynku. Oni od razu chcą się wzbogacić i tracą przez to rozsądek. 

Firmy pożyczkowe też ulegają własnym widzimisię przy określaniu odsetek a klient tylko płacze i spłaca w nieskończoność niesłuszne odsetki lub korzysta z wielu kredytów by spłacić pierwszą pożyczkę. Odsetki często przewyższają wysokość kredytu i sięgają kilku tysięcy procent. Oczywiście państwo jest tu winne bo pozwala tylko wybranym na wolnąamerykankę. Już narzeka się na nową internetową firmę Wonga która weszła do Polski. Wcześniej weszła ona do Kanady i RPA a na rynku brytyjskim Wonga udzieliła już ponad 7 mln. pożyczek. Jak mówi założyciel Wongi Errol Damelin to stoją oni w jednym szeregu z PayPalem, Google'em i Amazonem. Też oferuje Wonga lichwiarskie pożyczki i trzeba oddać 10-krotnie więcej niż się pożyczyło. Żerują te i im podobne firmy także i internetowe na tym że dużo ludzi woli szybko załatwić pożyczkę bez latania do banku. Nieuczciwie wykorzystują te firmy potrzeby ludzkie. Są jak hieny. Już wielokrotnie pisałem i proponowałem by państwo ustaliło bankom i firmom pożyczkowym górny pułap odsetek by każdy mógł spłacić kredyt i pożyczkę. Tu też obowiązują koszta poniesione przy udzielaniu pożyczek a nie widzimisię przy ustalaniu wysokości odsetek. 

Zamieszki w Wenezueli

Nicolas Maduro, poplecznik i następca zmarłego, socjalistycznego Hugo Chaveza wygrał wybory w Wenezueli otrzymując 50,7 % głosów. Jego wybór wywołał krwawe zamieszki w kraju. Ludzie uważają że wybory były nieuczciwe i żądają ponownego policzenia głosów. N. Maduro rozpaczliwie przekonywał że wygrał on w demokratycznych wyborach. Nie rozumie on że nie chodzi o uczciwość wyborów bo mogły być one sfałszowane gdy jest się spadkobiercą bo dyktatorze Chavezie który sprawował władzę przez 14 lat, lecz o to że naród nie chce ciągłości dyktatury socjalistów którzy mają powiązania z komunistami innych krajów i m.in. z dyktaturą Fidela Castro wodza Kuby. 

16 kwietnia 2013

Wystrzałowy Boston

Wczoraj doszło do zamachu terrorystycznego w Bostonie ( USA ). Podczas maratonu były trzy eksplozje ładunków wybuchowych własnej konstrukcji z kulkami metalowymi w środku by zwiększyć ilość osób poszkodowanych gdzie zginęło ok. 3 osób a rannych zostało ok. 140. Służby znalazły jeszcze dwa ładunki i je rozbroiły. Sprawców jeszcze nie znaleziono. Rosja obiecała pomoc w znalezieniu sprawców. Chyba coś wie na ten temat. A może ktoś chciał uczcić rocznicę urodzin Kim Ir Sena, psychola który utworzył komunistyczną Koreę Północną. Talibowie ( islamscy terroryści ) wręcz zaprzeczają by to oni maczali swoje brudne łapy w prochu. Pozostaje rodzimy frustrat który działał na własną rękę. Świadczą o tym własnej roboty ładunki wybuchowe i miejsca ich detonowania. Może być nim arab lub inny islamista. Jak do tej pory żadna organizacja nie chce się przyznać do zamachu w Bostonie a to potwierdza moją teorię iż zamachowcem był rodzimy frustrat. 

Mieszkanie socjalne

Co to jest ? Moduł socjalny, osiedle socjalne, pawilon socjalny, blaszak socjalny - tak nazywa się teraz barak czyli mieszkanie dla ubogich. 2,50 zł. za m2 - tak ustalono czynsz w blaszaku socjalnym. Urząd miasta nazywa go pawilonem socjalnym. Jest on przeznaczony dla tych co nie spełniają warunków do otrzymania mieszkania socjalnego. Za prąd trzeba zapłacić ok. 500 zł. za miesiąc i z tego powodu wzrósł czynsz tak że nie każdego stać na to. W Poznaniu żądano ok. 1000 zł. za czynsz od wyrzucanych na bruk za miejsce w baraku. Tyle to nawet w nowym mieszkaniu się nie płaci za czynsz - poza wyjątkami. Trzeba brać pod uwagę to że większość wyrzucanych na bruk ma ok. 500 zł. zasiłku, renty czy emerytury lub wogóle nie posiada środków na utrzymanie i do tych środków trzeba dopasować czynsz w tym przypadku. Urząd obliczył że opłaty za prąd średnio wynoszą ok. 300 zł. na miesiąc - gotowanie i ogrzewanie baraku. Wg. tego urzędu ( na Bemowie w Warszawie ) czynsz nie pokrywa kosztów budowy kontenerów blaszanych. Co za pazerność i nieuczciwość ? Nigdy nie można w tym przypadku i w innych, gdzie koszta są wysokie żądać zwrotu kosztów budowy już z pierwszego czynszu czy spłaty kredytowej. W takich przypadkach zwrot poniesionych kosztów następuje po latach. Koszt kontenera ogólnie ( budowa, ustawienie kontenera, opłaty za teren itd. ) to 60 tys. zł. a jeden kontener kosztuje 30 tys. zł. Już same ceny dają dużo do myślenia. Przypuszczam że na tak zawyżoną cenę składa się - 20 % budowa kontenera a 80 % to płace dla prezesów, zarządów i innych urzędników. Tak teraz się buduje wszystko i dlatego brakuje pieniędzy na wypłaty dla zwykłych pracowników, firmy plajtują i sztucznie zawyża się koszta inwestycji np. autostrad, stadionów i oczyszczalni ścieków. Osoby które nie z własnej winy znalazły się na bruku nie trafią do kontenerów a reszta trafi tam - powiedział z-ca burmistrza Bemowa. "Zieloni" sprzeciwiają się takiej polityce mieszkaniowej lecz nie dają pomysłu w zamian a to zaszkodzi wyrzucanym na bruk. Chcą "Zieloni" by pawilon socjalny ( barak ) spełniał wymogi mieszkania a nie baraku - prawo tak mówi. Uważam że zanim zapewni się lokal zastępczy lokatorowi spełniający standard mieszkania to powinno się przejściowo umieścić te osoby w baraku. Lepszy barak niż bruk. Zwrócono uwagę też na to, że osoby którym nie przysługuje mieszkanie socjalne powinny mieć najpierw sprawę w sądzie. Sąd ma zdecydować czy ta osoba ma prawo do mieszkania socjalnego czy też nie. Miasto, Spółdzielnia Mieszkaniowa, Wspólnoty Mieszkaniowe czy komornik nie ma prawa sam decydować w tej materii a decyduje. Wszystkim spieszy się do opróżnienia lokalu po eksmitowanym by w te miejsce wrzucić nowego lokatora i dlatego dochodzi do bezprawia. Najszybciej wyrzucają ludzi prywatni właściciele kamienic. Bawią się oni w podchody odcinając lokatorom wodę, gaz i prąd. Robią to bezkarnie, bo takie mamy teraz rządy które ufają tylko bogaczom. Można kraść miliony i być bezkarnym.  

15 kwietnia 2013

Wojna czy pokój ? - 2

Dziś w Korei Północnej obchodzą 101 rocznicę urodzin pierwszego z klanu Kimów. Teraz wnuk pierwszego Kima rządzi krajem. Nic nie zmieniło się na lepsze za rządów psychola Kim Dzong Una. Nadal ludzie uciekają z tego kraju, nadal są obozy koncentracyjne dla dysydentów czyli dla tych co sprzeciwiają się władzy, nadal dzieci chodzą brudne i głodne oprócz tych co są pod okiem władzy, nadal nie wolno używać prądu nocą, nawet na ulicach bo wszyscy muszą spać by władza czuła się bezpiecznie itd. Cała demonstracja siły miała na celu zapewnić spokój podczas tych obchodów. Wycofano także wszystkich pracowników ze strefy ognia, znaczy z granicy z Koreą Południową gdzie pracowali. Może być w najbliższym czasie wystrzelenie rakiety próbnej z atomem co może sprowokować USA do działań militarnych. Koreańczycy z północy są tak osaczeni i nie wiele mogą zrobić by wyzwolić się z pod władzy psychola Una bo Łun i jego rodzina objęła wszystkie stanowiska państwowe. Rozmowy z innymi krajami też zostały zerwane. Czytaj także ; "Wojna czy pokój" ?, "Korea Północna" i "Jak rozpętać III wojnę światową". 

E-papierosy - 16

E-fajka 
Czy UE wszytko musi się kojarzyć z seksem ? UE ( urzędnicy ) zabrała się za coś na czym się nie zna - za e-papierosy. Banan był krzywy to go wyprostowano. E-papieros kojarzy się ze zwykłym papierosem i jednocześnie ze środkiem medycznym tylko chorym na głowę to wrzucono go do aptek - tak UE planuje zrobić. Jednym zdaniem - Unii wszytko kojarzy się z seksem i dlatego wszytko pieprzy. W niektórych krajach UE e-papierosy mają status środków medycznych czyli takich, które mają pomagać w zwalczaniu nałogu palenia. W Polsce każdy może nabyć e-papierosa, nawet młodzież a to przeszkadza niektórym. Tu akurat wystarczy dać zakaz sprzedaży nieletnim do 15-tego czy 18-tego roku życia tak jak zrobiono ze zwykłymi papierosami i problem rozwiązany. Każdy rozsądny wie, że e-papierosy nie mogą mieć statusu środków medycznych, bo nie leczą i nie służą w zwalczaniu nałogu palenia. Mogą e-papierosy tylko ułatwiać zwalczanie nałogu a to nie powód by nazywać je medycznymi. One głównie zastępują zwykłe papierosy a państwo i UE nie mają prawa ingerować w tę strefę bo się błaźnią. Jak zwykle chodzi tu o kasę, czyli jak podnieść cenę a później akcyzę na e-papierosy. Magdalena Petryniak ze Stowarzyszenia MANKO powiedziała że "e-papierosy nie są traktowane jako wyroby tytoniowe, chociaż w bardzo wielu przypadkach zawierają one tytoń, ani jako tzw. nikotynowa terapia zastępcza". Uważa ona że kwestia e-papierosów jest bardzo problematyczna bo nie wiadomo czy pomagają one uzależnionym od nikotyny zwalczać nałóg, czy też są doskonałym sposobem na uniknięcie zakazów palenia w miejscach publicznych. Ma zastrzeżenia że tego typu produkty mogą być wytrychem służącym do pozyskania nowych użytkowników którzy z czasem mogą stać się uzależnieni od nikotyny. Zapowiada że palacze nie mają co liczyć na dobre wieści bo e-papieros będzie i tak tylko dla wybranych i to na receptę. Wyżej napisałem że UE ( urzędnicy ) zabrała się za coś na czym się nie zna i tak jest. Wypowiedź sprawozdawczyni Magdaleny Petryniak świadczy o tym. Mówi ona że w płynach do e-papierosów jest tytoń. Gdyby znała się ona i reszta europosłów na rzeczy to wiedzieli by że w płynach jest tylko nikotyna ale nie tytoń. Tytoń znajduje się tylko w zwykłych papierosach, w sklepach i na plantacjach. Wiadomo także że e-papierosa wymyślono po to by nim zastąpić śmierdziela jakim jest zwykły papieros i ten e-pap ma prawo uzależniać od nikotyny bo z góry tak założono. Nie był on wyprodukowany jako środek medyczny i nie wolno czepiać się uzależnień od nikotyny tak samo jak przy paleniu zwykłych papierosów. Unia zasłania się m.in. zdrowiem i dlatego jest w niej  desperacja w tej materii. Jeśli urzędnicy w UE czy PE dbają o zdrowie to niech się leczą na głowę. 

Dochód. Co to jest ?

Tego to chyba nikt nie wie, nawet minister finansów i politycy którzy tworzą nam prawo. A dlaczego ? Urzędy miast nie chcą wypłacać dodatków mieszkaniowych dla osób które otrzymały zasiłek pogrzebowy, gdyż uważają oni że on jest dochodem. Tak mówi także ich prawo. Przepisy tych urzędów wyliczają "co nie jest dochodem" i jest tam tylko kilka zapisanych pozycji lecz nie ma tam zapisu o zasiłku pogrzebowym. Z tego powodu zasiłek pogrzebowy i pozostałe niezapisane opcje uznano za dochód. Sprytnie nie zapisano w przepisach "co jest dochodem" by przeforsować swoje absurdy. Łatwiej jest zapisać "co jest dochodem", bo dochodów z pracy jest niewiele lecz tak nie zrobiono. Urzędnicy tłumaczyli że nie obchodzą ich interpretacje przepisów a tylko ich zastosowanie. Tak się usprawiedliwili urzędnicy przed oskarżającymi ich petentami. Dlatego często wyjaśniam "co to jest podatek dochodowy", bo nie każdy jednak wie. Kolejny raz wyjaśnię że - podatek dochodowy płaci się tylko od dochodów z pracy, tylko od tej zarejestrowanej jako praca. Podkreśliłem frazę "tylko od tej zarejestrowanej" bo ostatnio Urząd Skarbowy zażądał podatku dochodowego od przemytników i od tych co nielegalnie produkują i sprzedają. Oni akurat mogą tylko karę zapłacić za nielegalną działalność, ale nigdy podatek dochodowy, bo gdyby oni zapłacili podatek dochodowy Urzędowi Skarbowemu, to należało by uznać ich działalność za zupełnie legalną. Także renty i emerytury uznano za dochód a spadki i darowizny już dawno tak się traktuje. Jak widać, wszystko zależy od wyobraźni urzędników a nie od faktów. Urzędy Skarbowe i ministerstwo finansów już świrują gdy mają znaleźć dodatkowe środki do "załatania dziury budżetowej" Oczywiście wiadomo że każde przychody czy datki które nie wynikają z pracy a państwo uważa je za dochód i pobiera podatek od tych datków to jest to bezprawie państwa wobec obywatela.  Teraz wszystko będzie dochodem, dopóki tych złodziei ograniczonych umysłowo ktoś nie zatrzyma. 

14 kwietnia 2013

Dosyć mamy martyrologii

Szaleństwa J. Kaczyńskiego ciąg dalszy. Chce on wykorzystać katastrofę smoleńską z 10 kwietnia 2010 roku dla własnych celów. Chce on pogrążyć naród w wiecznej smucie. Chce on by katastrofa smoleńska została wpisana do historii jako jedna z wielu tragedii narodowych. Jeżeli zostanie ona uwieczniona w zapisie historii, to będzie obowiązek obchodzenia co roku tej niechlubnej rocznicy a nie każdy chce o niej nawet słyszeć. Trzy lata wymuszonej żałoby po tej katastrofie jakie dał nam PiS to horror. Dołożyć trzeba horror z comiesięczną miesięcznicą uprawianą przez pisowskich fanatyków religijnych na placu prezydenckim w Warszawie. Niestety, na taki zapis w historii musi zgodzić się większość, jak nie cały naród a nie tylko zwolennicy PiS-u. Niechlubna jest to rocznica, bo tragedia ta była na życzenie Lecha Kaczyńskiego. Nikt nie wygrał tu wojny bo jej nie było. Nie było też walki z obcym najeźdźcą. Była to zwykła katastrofa lotnicza jakich jest wiele w świecie a nie heroiczna walka wręcz ze znanym wrogiem. To że zginęło w tej katastrofie wielu ludzi, w tym i prezydent to zasługa głupoty i pychy Kaczyńskich i nie jest to powód by z tej katastrofy zrobić tragedią narodową jak chce Kaczyński. Swoją propozycją J. Kaczyński dołoży się do kolejnej martyrologii których mamy wyjątkowo dużo jako naród. Jego pomysł jest zły, bo nie można na tragediach "jechać do przodu". W Polsce z klęski robi się zwycięstwo i tak co rocznica narodowa to jest smuta i żal a nie radość na pokrzepienie narodu. Uważam że i tak historia zapisze wszystkie klęski i zwycięstwa a obchodzić z dumą należy tylko zwycięstwa. Polska musi wyrwać się wreszcie z wiecznej martyrologii i z dumą nie obchodzić klęsk. Klęski Polska powinna obchodzić "bez pompy", bez wystawności, bez szumnych zapowiedzi, nie może w mediach poświęcać się wiele czasu by przypomnieć o tragediach. Do tej pory media przez cały dzień prawiły o tych rocznicach a to nie buduje młodego pokolenia. Polska musi budować morale społeczeństwa zwycięstwami, bo tylko one budują. Proponuję jak najmniej mówić o klęskach, a jak najwięcej mówić o zwycięstwach. Tak postępują wszystkie narody. Czytaj także "Dajcie nam święty spokój". 

Kto zamiecie śmiecie ?

Jednak ustalono opłaty za wywóz śmieci nie od kosztów lecz od zużytej wody. Tak stało się w Szczecinie. Na taki pomysł wpadli radni i prezydent Szczecina. Były wcześniej i inne, także absurdalne propozycje naliczania opłat jak od ilości mieszkańców w gospodarstwach domowych czy od metra kwadratowego powierzchni użytkowej mieszkania lub domu. Nowa forma opłat ma obowiązywać od 1 lipca tego roku. Trzeba wiedzieć że zawsze płaci się innej osobie lub instytucji czy firmie tylko za poniesione koszty a nie za coś co nie ma związku z kosztami jak np. ilość zużytej wody czy ilość much na parapecie w gospodarstwie domowym. Przykł. - ktoś może mało zużywać wody ale dużo wyrzucać śmieci. Dlatego należało by płacić wg. kosztów poniesionych przez firmy odbierające odpady a obciążać lokatorów średnią opłatą jaka jest w gminie na jednego mieszkańca. Wydaje mi się że chodzi radnym m.in. o to by mieszkańcy oszczędzali i mniej zużywali wody przy naliczaniu opłat za wywóz śmieci od zużytej wody ( a jej się dużo zużywa ) oraz o to by podnieść cenę za wywóz śmieci. Teraz te biedniejsze gospodarstwa będą miały na stanie brudne dzieci, brudne ubrania, jeść będą w brudnych talerzach, okna będą myte tylko z jednej strony, tylko wtedy gdy deszcz pada itd. Jednym zdaniem - wszędzie będzie syf, pluskwy i karaluchy. Nie o taką Polskę walczyła "Solidarność". Za PRL-u była nędza, ale wody nie brakowało i nie była ona droga. Warszawa ( urząd miasta gdzie prezydentem jest H. G. Waltz z PO ) drastycznie i systematycznie podnosi cenę za pobór wody i za ścieki z powodu wybudowania nowej oczyszczalni "Czajka". Głupi to argument, ale każdy argument ( wg. polityków i radnych ) jest dobry by podnieść cenę na cokolwiek. Wydaje mi się, iż każdy powinien zauważyć że nie było powodu do podniesienia cen za wodę w Warszawie, gdyż oczyszczalnia "Czajka" została wybudowana ze środków własnych, gminnych czyli podatnicy zapłacili za nią z góry. A skoro mieszkańcy już zapłacili za tę inwestycję, to urzędnicy urzędu miasta Warszawa nie mieli prawa podnosić mieszkańcom cen za wodę. Nie można spłacać tej samej inwestycji dwa razy lub w nieskończoność. Jednym zdaniem - Warszawiacy zostali "napompowani w balon". Jak się nie zbuntują to zarosną brudem tak samo jak Szczecinianie. Aktualna stawka za śmieci w Szczecinie to 7,10 zł/osobę co w skali roku dla gospodarstwa domowego wynosi 170,40 zł. Zużycie wody w 2012 roku to śr. 98 metrów sześciennych na osobę. Od 1 lipca koszty opłat za śmieci liczone wg. kalkulatorów do konsultacji społecznych wynosić będą ; za segregowane 508,68 zł., za niesegregowane 661,51 zł.na rok od jednej osoby, - analogicznie jest to prawie o 3 razy więcej, lub o 3,9 razy więcej niż obecnie. Jak widać, chodziło państwu o podniesienie cen a nie o rzekomy, zaistniały bałagan w wyborze firmy odbierającej śmieci. UE narzuciła takie zmiany by unormować tę strefę, strefę śmieci. Nie przewidziała ona skutków swoich pomysłów lub wiedziała co robi. Uważam że UE świadomie wymyśla zmiany które podnoszą ceny w krajach członkowskich, bo jak do tej pory wszystkie unijne dyrektywy dały taki skutek. UE tak postępuje by wymusić na krajach członkowskich mniejszy deficyt, jakby nie było innych posunięć które dały by ten sam efekt jak ograniczanie biurokracji i płac urzędnikom zwłaszcza unijnym, gdzie pensje sięgają do 60 tys. złotych na miesiąc.  

13 kwietnia 2013

Czy uciekać z tego kraju ?

Polska jest w czołówce pod hasłem - najmniej przyjazny kraj dla ludzi. Największe uciążliwości Polaków a przez to i obcokrajowców to niekończąca się drożyzna, brak pieniędzy, bezrobocie, obawa przez utratą pracy, biurokracja, źle funkcjonujące urzędy i służba zdrowia oraz nieżyczliwość ludzi w urzędach i nietolerancja. 89 % narzeka na uciążliwość wysokich cen w życiu codziennym swoim i rodziny, 82 % narzeka na brak pieniędzy, 76 % narzeka na bezrobocie i obawę przed utratą pracy oraz na biurokrację i złe działanie urzędów, 75 % narzeka na źle funkcjonującą służbą zdrowia, 71 % narzeka na nieżyczliwość ludzi i nietolerancję a 68 % na niestabilność polityczną kraju. Jednym zdaniem - należy jak najszybciej uciekać z tego kraju lub zmienić rząd. Już wyemigrowało z tego kraju ok. 2 mln. ludzi. Głównie za pracą bo tu zarobki nie dają ludziom żyć a działania rządu Tuska pogarszają ten stan, także w pozostałych uciążliwościach. Nie ma dziedziny życia w której coś się poprawia. Po prostu, jest coraz gorzej a kolejne rządy są niewydolne. Dbają bezwzględnie by wdrażać unijne i rządowe dyrektywy, także i o swoje zarobki a nie patrzą na to co złego z tego powodu się wydarzy. To jest właśnie biurokracja, bezduszna biurokracja na którą wszyscy narzekają. Służba zdrowia też leży jak leżała a niektórzy wolą leczyć się za granicą. Jak coraz więcej chorych umiera na poczekalni w szpitalach i zanim przyjedzie karetka to znaczy że jest bardzo źle. Tak stało się z powodu oszczędności jakie wprowadza rząd Tuska od pierwszej swojej kadencji oraz z powodu fiskalizacji zdrowia pacjenta. Odkąd rząd ( NFZ ) zaczął płacić szpitalom i przychodniom od ilości pacjentów to drastycznie wzrosły kolejki do lekarzy. Jak najszybciej należy powrócić do poprzedniego sytemu wynagrodzeń dla lekarzy, czyli należy płacić im za czas pracy. Na drożyznę to każdy narzeka, gdyż ceny rosną co roku ale nie płace. Jeżeli już jest podwyżka czy to płacy minimalnej, czy płacy przez pracodawcę to podwyżki cen niwelują je. Tak samo było za PRL-u. Nie można było nigdy dogonić płacami cen i cokolwiek odłożyć bo rząd ciągle podwyższał ceny. Dlatego ostatnio często piszę o reaktywacji i ciągłości PRL-u. Bezrobocie było i jest coraz większe, bo niskie płace to powodują. Przez niskie płace które są takie same jak za reżimu PRL-owskiego i firmy plajtują bo nie ma komu kupić ich towarów. Firmy z tego powodu ograniczają u siebie zatrudnienie lub zwalniają pracowników. Nieżyczliwość ludzi i nietolerancja do innych wynika z własnych kompleksów oraz z dziadostwa jakie kolejne rządy nam oferują. Wystarczy porównać naszą stopę życiową z zachodem Europy. Jeden drugiemu w Polsce "skacze do gardła" z powodu stresów własnych i rodzinnych a one wynikają z braku pieniędzy i niskich zarobków oraz z różnicy poglądów do których głównie PiS się przyczynia. Taka sytuacja nazywa się patowa bo nic nie można zrobić. Jak wyrzuci się na śmietnik obecny rząd, to w te miejsce wejdzie taki sam tylko pod inną nazwą. Chyba że dosłownie wyśle się ich na śmietnik. Wtedy zrozumieją oni i nowy rząd że należy dbać o swój kraj i o ludzi a nie o dobrze się mające korporacje i banki. Musi zmienić się system rządzenia, by tę chorą i patologiczną sytuację zmienić. Nie można dłużej pozwalać na rosnącą biedę w kraju i inne patologie. 

ZUS kontra stres

Urzędnicy ZUS-u zawsze mieli względy. Zawsze nie skąpiono ZUS-owi finansów z budżetu państwa na ich fanaberie. Kto zna siedzibę ZUS w rozpaczliwym stanie ? Nie ma takich. Policja jest chyba gorsza od ZUS bo ma w takim rozpaczliwym stanie od lat swoje siedziby. Dopiero w tym roku rząd Tuska postanowił to zmienić budując im nowe lub remontując stare siedziby. Wszystkie muszą wyglądać podobnie lub tak samo by interesanci nie gubili się w nich i to można zrozumieć. Natomiast kadra urzędników w ZUS-ie ( Warszawa ) w imię odreagowania stresu otrzymała na karnety rekreacyjno-sportowe dla 250 pracowników 185 tys. zł - średnio po 740 zł na pracownika. W ślad warszawskiego ZUS poszły inne filie w kraju. Warszawski ZUS dla swoich pracowników przyznał nieograniczony wstęp m.in. na basen, siłownię i zajęcia fitness. ZUS dla swoich urzędników zamawia produkty z najwyższej półki bo ma nieograniczane i niekontrolowane środki. Stołeczny ZUS zażyczył sobie dostępu do minimum 300 obiektów na terenie kraju. Z tego do 150 na Mazowszu a w Warszawie do 20 pływalni, do 50 siłowni i do 40 obiektów oferujących zajęcia fitness. Drogo kosztuje ta instytucja nasze państwo i ciągle jest ona zadłużona. Dodać należy też setki milionów złotych które poszły w owym czasie na nowe siedziby ZUS. Prezesi ZUS-ów zażądali sobie nie pokojów do pracy a apartamentów o wygórowanym metrażu. I niech mi kto powie że urzędnicy nie przejadają naszych, podatników pieniędzy. Na każdym kroku to widać. Na ich fanaberie ściąga się od zwykłych pracowników dających dochód narodowy co roku nowe datki w postaci wyższych cen i nowych parapodatków. Im ogranicza się ulgi i przywileje ale nie urzędnikom. Takie państwo to złodziejskie państwo. Musi zmienić się system rządzenia, by tę chorą i patologiczną sytuację zmienić. 

12 kwietnia 2013

Wskrzeszają trupów

"Kopią dołki pod sobą i sami w nie wpadają". Wskrzeszają trupów z PZPR-u do Europy plus jak Jaruzelski, Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz oraz inni i tracą w sondażach. Wielu uważa że zlot byłych prezydentów coś wniesie do dyskusji bo oni mają wiedzę z racji zajmowanego stanowiska. Tylko komuchy z PRL-u tak uważają. Komu potrzebna jest dziś wiedza Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego ? Przecież oni współtworzyli zbrodniczy system komunistyczny za PRL-u. Nowa lewica nie może opierać się na byłych komuchach. Na taką sytuację pracują PO, PiS, prawica i pozostałe partie. Te partie działają na szkodę ludzi zamiast zabezpieczać ich potrzeby i przez to są nielubiane. W te miejsce wchodzi wtedy samo zło bo nacjonalistyczna prawica i lewica która nie ma nic wspólnego z lewicą. Kongres lewicy ma odbyć się 16 czerwca który ma pokazać co z tych trupów wyjdzie. J. Palikot też wpadł w ten dołek bo poruszył nie te miejsce. Powinien gdzie indziej szukać ludzi dla swojej partii. Wskazują na to ostatnie sondaże ; PO - 25 %, PiS - 23 %, SLD - 8 %, PSL - 4 %, R. Palikota - 2 %. PO zapracowało na dołek z powodu wielu złych posunięć i z powodu odsunięcia człowieka na margines, PiS bo nadal jedzie na katastrofie smoleńskiej i na kłamstwach, SLD bo podpiera się trupami z PRL-u gdy sama chyli się ku upadkowi, PSL bo spadek notowań ma w tradycji - jest nielubianą partią, R. Palikota sam siebie dobija bo uwierzył że ma rację gdy głosował za podniesieniem wieku emerytalnego do 67 lat i że można podnieść lewicę używając starych i zdezelowanych narzędzi jak czerwone członki z PRL-u i z SLD. Jedynie Piotr Duda, przew. związków zawodowych Solidarność odmówił udziału w zlocie peerelowskich czarownic. Odmówił on kongresowi z powodu udziału w tym zlocie komucha W. Jaruzelskiego. Powiedział że Jaruzelski nie pasuje do lewicy i nie powinien być on zaproszony do kongresu. Uważam że ; co jak co, ale nowa lewica nie może zawierać mentów którzy mają krew na rękach i inne zbrodnie na sumieniu. Uważam także że nie powinna wogóle powstawać ta lewica w naszym kraju. Potrzebny jest za to młody narybek z nowoczesnym podejściem do życia bez partyjniaków z PZPR-u i z SLD. Niestety, nieodparta chęć do władzy nie zatrzyma byłych komuchów od utworzenia nowego stwora-potwora by pielęgnować ciągłość PRL-u. Namieszał tu J. Palikot, lecz na tym może tylko stracić. Martwi mnie to że media, publicyści i komentatorzy traktują normalnie reaktywację PRL-u poprzez Kongres lewicy i Europę plus tak jakby nic się nie stało. Uważam że powinni oni alarmować gdy wschodzi niebezpieczne zjawisko na scenie politycznej. Czytaj także "Reaktywacja PRL-u" z kwietnia, "Czy to już PRL II ?" z marca, "II PRL" z marca, "Precz z komuną !" z lutego. 

Nie można temu rządowi odmówić

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zarzuca związkowcom że ich strajki ( kilka już się odbyło ) są polityczne, formą zwrócenia uwagi mediów na ich postulaty, chęcią zaakcentowania medialnego itd. Przekonywał że rząd dołożył wszelkich starań by porozumieć się ze stroną związkową na Śląsku. Zapewniał także że nie można temu rządowi odmówić chęci porozumienia się na Śląsku. Strona rządowa jest przekonana że zaproponowane przez rząd zmiany w rozliczaniu czasu pracy dadzą możliwość indywidualnego dostosowania godzin swojej pracy w porozumieniu z pracodawcą. Dużo Kosiniak mówi o zachowaniu miejsc pracy dzięki umowom śmieciowym i ruchomemu czasowi pracy ale nie dociera do niego to że ludzie nie chcą tych "smakołyków" od rządu. Ludzie chcą stałej i pewnej pracy a nie dorywczej bez osłon rentowo-emerytalnych. Ruchomy czas pracy jest zaletą ale tylko wtedy gdy to pracownik sam decyduje kiedy może przyjść do pracy i na ile godzin. Tak pierwotnie miało być lecz stronie rządowej poprzewracało się w głowie i odwróciła zasady. Normalny pracownik nigdy nie zgodzi się na to by pracodawca za niego decydował kiedy ma przyjść do pracy, na ile godzin i na niepłacenie za godziny nadliczbowe. Jeżeli już chce się ułatwić życie pracodawcom to po pierwsze ; nie kosztem jego pracowników, po drugie ; pracowników zamiast trzymać w zakładzie pracy gdy jest przestój trzeba zwolnić do domu, po trzecie ; należy wtedy płacić pracownikom tak jak za pełny czas pracy gdy pracują na dniówkę, bo nie ma znaczenia w którym miejscu przebywa pracownik gdy jest zastój w pracy. Rząd Tuska jest wyjątkowo chytry i pazerny dla małozarabiających i dla tych pozostających bez środków do życia. Jeżeli już komuś dopłaci to tylko bogatym jak banki i firmy. Banki już dostały pomoc a teraz firmy mają dostawać 50 % do pensji dla każdego zagrożonego zwolnieniem pracownika. Jeżeli pracownik zarabiał 3 tys. zł. miesięcznie to firma dostanie od rządu 50 % jego zarobków czyli 1500 zł. i nie ma gwarancji że pracownik je otrzyma. Dobrze jest jak pracownik zatrzyma miejsce pracy, lecz lepiej wypłacać każdemu pozostającemu bez pracy zasiłek dla bezrobotnych bez warunków. Nie można sztucznie jak za komuny podtrzymywać w kondycji firm które wcześniej czy później padną tak jak LOT. Do LOT-u włożono miliardy złotych z naszej kieszeni na jego ratowanie lecz firma ta już dawno temu padła i nie podniesie się bez prywatyzacji. Rząd Tuska woli tracić miliardy złotych z budżetu państwa na bogatych, niż zapłacić biednemu i temu co nie ma środków na przeżycie. To jest bezduszność Tuska. Tusk nie jest człowiekiem jak wiele razy pisałem, bo nie rozumie człowieka a tylko kasę i biznes. To jest powód by go odsunąć od polityki na stałe tak samo jak J. Kaczyńskiego. Nie można wiecznie nabierać się na jego wredny i fałszywy uśmieszek. Nie można temu rządowi odmówić odejścia w niepamięć. 

11 kwietnia 2013

Dajcie nam święty spokój - 2

3 rocznica katastrofy smoleńskiej odbyła się tak samo jak co roku. Osobno rząd ją obchodził a osobno zwolennicy PiS-u. Nie ma co liczyć na wspólne obchody tej rocznicy jak domaga się społeczeństwo dopóki żyje J. Kaczyński i osoby które fanatycznie wierzą jemu nawet w kłamstwa o przyczynach katastrofy smoleńskiej. Jest on zapatrzony w siebie i w swoje widzenie świata a to nie daje porozumienia w narodzie. Rząd złożył wieńce na Powązkach i w sejmie pod tablicą ofiar a w pozostałych miejscach ludzie Kaczyńskiego. Na pl. prezydenckim przy ul. Nowy Świat jak zwykle świętowali fanatycy Kaczyńskiego. Byli też z hasłami przeciwnicy wiecznej męczennicy uprawianej fanatycznie i bezprawnie na tym placu. Nie każdy wie że te miejsce nie jest miejscem katastrofy smoleńskiej i w tym miejscu nie wolno obchodzić rocznicy, zwłaszcza bez końca tylko po to by zadowolić J. Kaczyńskiego i jego chore objawy. Kaczyński i jego część zwolenników nigdy nie pogodzą się z rządową wersją raportu Millera i będą oni dręczyć naród męczennicami w całym kraju i za granicą bez końca. Im dłużej trwa przekonywanie społeczeństwa o winie rządu i Putina za katastrofę smoleńską, tym bardziej przekonuje on o swojej i brata winie za zaistniałą tragedię. Mogli przecież nie urządzać oni wycieczki do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku, gdyż trzy dni wcześniej odbyła się ceremonia w rocznicę ofiar Katynia na szczeblu rządowym. Ostatnio zauważyłem strach w oczach i w zachowaniu u Kaczyńskiego podczas prezentowania przez A. Macierewicza przyczyn katastrofy Tu-154 M. Reagował on poczuciem zagrożenia ze strony tych osób na każdego który wypowiadał się o przyczynach katastrofy jakby bał się aby nie wydostały się na zewnątrz niechciane informacje. Czuje on że wali się pod nim grunt i dłużej nie da się wymyślać bajek na temat katastrofy smoleńskiej jak sztuczna mgła, trotyl, rzucanie butelkami w samolot, strzelanie Ruskich do samolotu, zamach przed samą katastrofą bo wg. nich doszło do dwóch wybuchów przed upadkiem samolotu, wysokość złamanej brzozy nieszczęsnej która jest bez znaczenia itd. Można go trochę rozumieć bo nie wie on kiedy się zatrzymać. Za dużo obiecywał Kaczyński swojemu elektoratowi i trudno jemu się wycofać. Trudno mu się przyznać że tak naprawdę brat jego z delegacją wyleciał do Smoleńska tylko po to by zrobić na złość Tuskowi mimo braku przygotowań do tego lotu bo za późno było na te przygotowania oraz do tego że samolot tego dnia nie powinien startować bo znane były fatalne warunki atmosferyczne. Są nadal pretensje do rządu PO i do kancelarii prezydenta za rozdział wizyt. Wiadomo że skłócone strony nigdy nie poleciały by jednym samolotem gdziekolwiek i nie należy tego już wypominać. Prez. L. Kaczyński sam pracował na to by skłócić naród więc za to zapłacił. Jego brat Jarosław podtrzymuje ten stan i teraz płaci za to brakiem zrozumienia przez resztę narodu. Uważam nadal że Pisdziochy powinny dać nam wreszcie święty spokój i zaprzestać organizowania swoich męczennic zwłaszcza na pl. prezydenckim przy ul. Nowy Świat w Warszawie. Te miejsce jest miejscem pracy prezydenta a nie grobem L. Kaczyńskiego czy miejscem katastrofy smoleńskiej. Są granice i w tej materii. Powązki i groby ofiar są miejscem do corocznych obchodów tej i innej rocznicy a nie miejsca urzędów i instytucji. Ustalona żałoba po zmarłym ważnym polityku trwa 3 dni a reszta to tzw. chućpa czyli samowola i rozróba. Jeżeli obecny rząd przymyka na to oko, to tylko dlatego że tragedia pochłonęła dużo osób. Trudno będzie przekonać Kaczyńskiego i jego zwolenników do wycofania się z męczących naród męczennic, bo Kaczyński nakręca T. Rydzyka a on Kaczyńskiego. Dlatego musi się coś wydarzyć by oni dali nam spokój. 

2 X szybciej

Zawsze aktualne i niesprawiedliwe są różnice w płacach między pracownikami a rządzącymi. W niektórych branżach pensje nominalnie w ciągu trzech lat wzrosły o kilkadziesiąt złotych przy jednoczesnym wzroście cen i gdy rząd obciął większość ulg podatkowych, zwiększył podatek VAT z 22 do 23 % i wrócił do wyższej stawki składki rentowej którą płacimy z naszych pensji do ZUS. Przypomnę że 23 % podatek VAT miał być zniesiony w tym roku bezwarunkowo ( tak obiecywał rząd Tuska ), lecz pozostanie gdyż wg, Tuska i rządu przewidywana inflacja w drugim półroczu jest niezadowalająca. Było to do przewidzenia gdyż Tusk jest wredny a rząd i minister finansów jak coś zabierze to już tego nie odda przez skąpstwo jakim ce chuje się każdy min. finansów. Zawsze można wymyślić cokolwiek by usprawiedliwić zabór mienia i finansów obywatelowi bo rządy czują się bezkarnie. Emerytura Jana Gołębowskiego z Gdańska który przepracował 45 lat w ciężkich warunkach wzrosła w ciągu trzech lat tylko o 177 złotych – do 1800 złotych na miesiąc. Inni emeryci dostają znacznie mniej - pomijam prominentów z PRL-u i obecnych. Za to w kancelarii premiera pensja rosła dwa razy szybciej a nagrody zawsze były powyżej wyobrażalności przeciętnego pracownika. Przeciętny pracownik dostaje ok. 200 zł. nagrody za rok ciężkiej pracy a urzędnicy państwowi ok. 40 tysięcy złotych na rok. Gdyby nie fakt że w 2012 roku waloryzacja dla emerytów była kwotowa, to te dysproporcje byłyby jeszcze większe. W Bułgarii niby pensje i emerytury zamrożono od 4 lat, ale urzędnicy dostawali ( sami sobie przyznawali ) tak wysokie nagrody że wszystko wyszło na jaw. Gdy przyszła drastyczna podwyżka cen prądu naród wyszedł na ulice by zaprotestować, także przeciwko wysokim nagrodom dla urzędników. Doszło tam także do zadym i do kilku samospaleń na znak protestu. Niechętnie przekazuje się takie informacje dalej gdy dochodzi do samospaleń z powodu desperacji obywateli wobec polityki rządu. Wiadomo że najwyższym aktem niezadowolenia obywateli wobec rządzących jest samospalenie. W naszym kraju także są co jakiś czas samospalenia lecz tylko niektóre z nich trafiają na światło dzienne by nie pokazywać światu jaki jest okrutny rząd m.in. dla ludzi wyrzucanych na bruk, dla tych którym majątek zajął komornik lub inne sprawy sądownicze itd. Samospalenie to desperacja jaka rodzi się z bezsilności człowieka wobec bezkarnej władzy. Rząd chroni pod groźbą kary więzienia psa, kota, konia i inne zwierzęta ale nie ludzi. Rząd dał społeczeństwu możliwość odpisu od podatku na zwierzęta ( na schroniska ) ale o ludziach zapomniał. Zapomniał znaczy że nie chce myśleć o ludziach. To dużo mówi o naszej władzy. Uważam że należało by dać także i ludziom zabezpieczenie przynajmniej na przetrwanie trudnego dla nich okresu by nie dochodziło do samospaleń. Nie każdy może dostać pracę i nie każdy jest pijakiem czy nierobem. 

10 kwietnia 2013

Jak na siebie patrzą partie ?

Jak posłowie widzą partie ? "Najbardziej klasyczną lewicą jest PiS, choć uważa się za partię prawicową. PO jest bezpłciowa i jak podpowiada PSL, bardziej populistyczna niż prawicowa. PSL z partią chłopską ma niewiele wspólnego, ale bardziej jej na prawo niż na lewo. SLD to partia liberalna i aspirująca do bycia lewicową, a do czasu Kalisza była to wręcz kawiorowa burżuazja. RP natomiast jest niedefiniowalny, bo to tęczowe arbuzy". Perfidią jest to że wiedzą te partie iż są nie takie jakie powinny być a mimo tego nie naprawiają się. 

Kto wyprowadzi Polskę z kryzysu ? 
Donald Tusk - 31 %. Mniej głosów otrzymali Jarosław Kaczyński i Janusz Korwin-Mikke. Oni najwięcej "szczekają" w mediach na temat kryzysu i dlatego na nich typowano. 31 % w ankiecie świadczy o tym że żaden z nich nie wyprowadzi kraju z kryzysu bo po prostu nie ma go a 31 % to za mało by liczyć na cokolwiek od tych osób. A gdy jednak był ten kryzys to i tak nie poradzą sobie z nim. Korwin-Mikke to demagog z przedwojennymi poglądami a pozostali już rządzili i nie dali rady. 

Cyckami w Putina

Putin oniemiał gdy nagie działaczki z Femenu zaatakowały go na otwarciu przemysłowych Targów Hanowerskich w Niemczech. Zrobił wrażenie jakby Angela Merker zafundowała mu darmowy streeptis. Te feministki organizują nagie protesty w całej Europie. Aktywistki zostały szybko powstrzymane przez ochronę. Jedna z kobiet miała na plecach napis "Partners in crime" - "Wspólnicy zbrodni". Wspólnicy zbrodni to Putin i Merker wg. feministek. Dziewczyny były tym razem zadowolone z akcji i powiedziały Putinowi że w Niemczech nie może ich pozamykać do więzienia bo władza jego tu nie sięga. Uważam że dobrze trafiono nagością. Nagość to siła. Nagość przemawia. Nagością dobrze trafia się w obłudę. Co roku odbywają się nagie protesty na całym świecie. A to feministki, a to artystki, a to rowerzyści nago protestują przeciw rządom i ich przywódcom. 

Tęcza w oczy kole

Kole ona tylko posłów PiS. Bartosz Kownacki z PiS w telewizji Superstacja powiedział że "na placu Zbawiciela w Warszawie jest pedalska, homoseksualna tęcza która pani prezydent miasta H. Gronkiewicz-Waltz nie przeszkadza natomiast razi ją pomnik, który by upamiętniał wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej na pl. prezydenckim. Są to ofiary z różnych opcji, o różnych przekonaniach i o różnych światopoglądach". Dziś wiadomo że każdy był z innej partii ale poglądy mieli Kaczyńskich i dlatego polecieli tym samym samolotem. Dodał że "tam jest obrzydliwa, obrzydliwa, bo jest spalona pedalska czy homoseksualna tęcza". Sam język Kownackiego mówi nam że ma on pogardę dla mniejszości jak reszta członków PiS. Ową tęcze niedawno temu widziałem i jest naprawiona po ostatnim spaleniu przez takich zwyrodnialców jak Kownacki. Stworzono ją z 16 tysięcy sztucznych kwiatów nawleczonych na ogromną stalową konstrukcję. Owa instalacja podczas polskiej prezydencji zdobiła plac przed Parlamentem Europejskim i nikt jej nie podpalał. Członkowie PiS pokazują światu że Polacy są zdolni do zabijania żyjących inaczej. Najgorsze jest to że oni są posłami polskiego sejmu czyli reprezentatywni. Oczywiście J. Kaczyński za tym stoi i on powinien odpowiadać za konflikty w narodzie. Żąda on poszanowania dla brata i reszty ofiar k. smoleńskiej a sam nie szanuje rodaków. Ktoś napisał na forach że "Kaczyński ze swoją świtą to najgorsze pluskwy Polaków. Łazi po ciele Polaka i gryzie to paskudztwo aż do krwi i że jak najszybciej należy to zniszczyć". 

09 kwietnia 2013

Dajcie nam święty spokój

"W sprawie Smoleńska państwo zdało egzamin" - powiedział premier D. Tusk. 
"W sprawie Smoleńska państwo nie zdało egzaminu" - powiedział Bartosz Kownacki z PiS, adwokat rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Córka Wasermana, posła PiS który zginął w Smoleńsku mówi że nadal nie zna przyczyn katastrofy i żąda prawdy. Także żąda ona wyjątkowej ceremonii na skalę całego kraju by oddać hołd ofiarom tragedii. Nie zapytała się ona czy naród chce szczególnych hołdów dla nielubianego prezydenta. Komorowski, syn posła który zginął w Smoleńsku mówi że pl. prezydencki przy ul. Nowy Świat w Warszawie nie jest miejscem do czczenia pamięci ofiar k. smoleńskiej. Mówi że 3 rocznicę tragedii spędzi przy grobie ojca. Przyjmuje dotychczasowe ustalenia polskiej komisji Millera a nie ustalenia ( domysły i konfabulacje ) amatorów z komisji A. Macierewicza. Kaczyński i Macierewicz uparcie wmawiają społeczeństwu zamach a przeciwnicy tej teorii mówią że przyczyną tragedii był splot fatalnych wydarzeń. Kaczyński upiera się że "wrak dawno powinien być w Polsce, tak samo jak czarne skrzynki". Nie chce zrozumieć on że Rosja nie musi na jego życzenie oddawać czegokolwiek bo ma inne, swoje przepisy. Już nie raz powtarzała Rosja że wrak odda dopiero po zakończeniu śledztwa bo tak stanowią ich przepisy. Tylko jak to temu matołowi przetłumaczyć ? Zachowania Kaczyńskiego doprowadziły do tego że Rosja już się wkurzyła na stronę polską ( na Kaczyńskiego ) i zarzuciła Polsce opóźnianie śledztwa w sprawie katastrofy polskiego Tu-154 M pod Smoleńskiem i wykorzystywanie tego do atakowania Rosji. Kaczyński tłumaczył się z tego zarzutu mówiąc niezrozumiale ; "wielu uczonych przeprowadziło różne wycinkowe analizy które złożone razem stwarzają podstawy do takiej hipotezy i to hipotezy dobrze już w tej chwili udowodnionej, natomiast jest oczywiście pytanie czy ona ma już pełną wartość procesową". Uważa on że jego i zespołu Macierewicza tezy są dowodami na zamach i należy postawić pod sąd winnych tragedii smoleńskiej. Jak do tej pory nikt ich tez, domysłów i konfabulacji nie uznał za dowody w sprawie i nie można ich używać w tej sprawie. I tak będą dwie strony ( zwolennicy PiS i PO ) wiecznie się kłócić o prawdę nie dając narodowi spokoju. PiSdziochy ! Dajcie wreszcie spokój Polakom. Nie można już was i słuchać i oglądać. Nie można zmuszać narodu do wiecznej żałoby i smuty po kimś kto nie zasłużył na oklaski. O tej tezie niech świadczy nie jeden wpis w tym tonie internautów na forach. Ktoś napisał na forach ; "Rzygam Smoleńskiem i całą tą farsą urządzaną przez PiS. Uczcijcie godnie w ciszy i spokoju tragedię ofiar nad ich grobami zamiast ujadać w mediach i na pl. prezydenckim". "Posłuchaj kaczorku ! Ciesz się, że Polacy nie świętowali tak po stracie twojego braciszka jak Anglicy po śmierci M. Thatcher" ! "LECH KACZYŃSKI - MÓJ PREZYDENT - MĄDRY CZŁOWIEK I PATRIOTA. POLSKA BYŁA DLA NIEGO WSZYSTKIM". - Zgadza się że był on tylko twoim prezydentem i że Polska była dla niego wszystkim lecz nie wszyscy ludzie. Podsumowanie ; J. Kaczyński prosi się swoim podłym zachowaniem by naród tańczył i śpiewał na grobie jego i jego brata tak jak uczyniono to w Wielkiej Brytanii z M. Thatcher. Czytaj także "Dosyć mamy martyrologii". 

Tańcz na grobie Thatcher

Margaret Thatcher była najgorszym premierem Wielkiej Brytanii gdyż zniszczyła Liverpool i północną część kraju. Była Thatcher przeciw socjalistom i przeciw osłonie socjalnej dla najbiedniejszych. Tego nie zapomną obywatele tego kraju. Dziś z tego powodu tańczono i śpiewano na jej grobie w Liverpoolu. 

Reaktywacja PRL-u

Kongres Lewicy który w czerwcu ma mieć spotkanie zbiera ludzi. SLD zaprasza byłych prezydentów takich jak komunistyczny W. Jaruzelski, A. Kwaśniewski i opozycjonista L. Wałęsa. Zaprasza się także śmietankę PZPR-owców z PRL-u jak bandę Ćmoka - Ćmoszewicz, Miller, Oleksy i Kwaśniewski. Z tego gówna może być tylko smród. Nie wiem po co dał się wciągnąć L. Wałęsa. Coś oni knują by reaktywować PRL. 

08 kwietnia 2013

Jak zepsuć kraj ?

PO naprawia kraj psując go. 
Padają firmy bo reżim fiskalny daje im "po dupie", ludzie nie dostają wypłat, czekają na wypłaty lub czekają na orzeczenie sądu by ją otrzymać, deregulacja daje pole nieuczciwym, mamy najwyższe podatki w Europie i jedne z najniższych płac, wprowadza się duże dysproporcje w płacach, ludziom nakłada się kaganiec by pracowali za darmo i na umowy śmieciowe by nie pyskowali, pisze się zagmatwane prawo by nikt się nie połapał o co chodzi - łatwiej wtedy karać czyli ściągać nienależne datki. Dziś w Gdańsku protestują pracownicy służby zdrowia bo pensje dostają w ratach. Aż tak nie ufa narodowi PO z Tuskiem że reżim wprowadza. W. Putin wprowadził dziś reżim dla tych co używają słów wulgarnych wobec polityków w interrnecie. Nie wiem skąd te przekonanie że polityków należy głaskać ? Nie znam polityka który by nie zasłużył na wiązankę wulgaryzmów za swoje działania na rzecz obywateli. Jak widać reżim o którym już wspominałem wkracza także do innych krajów. Chcą politycy zamknąć nam "gębę" by spokojnie pracować nad pogłębianiem niedoli ludzkiej. Im mniej społeczeństwa protestują, tym więcej pozwalają sobie władze. Bywa i odwrotnie. Im społeczeństwa więcej protestują, tym więcej pozwalają sobie władze na reżim. Świat zmierza w złym kierunku. Niektórym coś świta w głowie lecz jeszcze nie kojarzą do końca o co chodzi obecnym władzom. Zbliża się wojna która zmieni lub utrzyma obecny system tzw. demokracji. Sądząc po krokach jakie wykonują władze większych państw to wojna wisi na włosku. Jeżeli społeczeństwo nie da rady władzom swoich krajów to te władze umocnią swoją pozycję i wprowadzą reżim który ma utrzymać obecny stan. Władze wiedzą że narasta bunt ludzi pracy i dlatego podejmują już kroki które powstrzymają ten bunt. 

PiS też naprawia kraj psując go.
Pisze o potrzebie tworzenia nowych miejsc pracy, o reformie systemu podatkowego i służby zdrowia. Wszyscy politycy to samo mówią więc trzeba przymrużyć oko. W Nowym Tomyślu J. Kaczyński mówił o OFE i straszył strefą euro. Mówił że OFE bezczelnie ludzi oszukiwało. Polska potrzebuje też dodatkowych pieniędzy poprzez zmianę systemu podatkowego. Uważa on że więcej powinni płacić państwu ci co zarabiają najwięcej niezależnie czy płacą podatek 19-sto czy 32-procentowy. Służbę zdrowia Kaczyński chce finansować z budżetu państwa. Nie chce zmian w Kodeksie Karnym autorstwa min. sprawiedliwości J. Gowina bo nie chce większej liczby uniewinnień. Chce większych emerytur i jasnych reguł OFE. Strefa euro wg. Kaczyńskiego to nic innego jak reforma Balcerowicza i nie można do niej wchodzić. Ze swoim programem Kaczyński odwiedza teraz miejscowości w województwie Lubuskim. Moim zdaniem Kaczyński szykuje się do przejęcia władzy, a jak ją dostanie to nic mądrego i dobrego dla kraju nie zrobi bo jemu tylko władza z Kościołem w głowie. Wiadomo że OFE kantowało bo nie miało nadzoru społecznego. Zabieranie bogatym tak jak zrobił to prez. Francji Francois Hollande to jest zwykłe złodziejstwo. Po to wymyślono podatki by nie było złodziejstwa państwa wobec obywateli. Ci najbogatsi już płacą więcej podatku niż ci co mniej zarabiają i nie wolno zabierać im dodatkowo. Służba zdrowia nadal jest finansowana z budżetu państwa bo składki łatwiej ukryć i przeznaczyć je na inne, niejasne cele. Kodeks Karny już został zaostrzony za rządów PiS i nie ma co go zaostrzać. Teraz trzeba urealnić go poprzez zmiany by więcej niewinnych było uniewinnionych. Emerytury mógł Kaczyński z PiS-em podnieść tak by emeryci byli zadowoleni lecz tego nie zrobił. Bezrobocie też mógł on zmniejszyć lecz nic nie zrobił w tej sprawie. Za jego rządów co prawda spadło bezrobocie ale tylko dlatego że ludzie emigrowali za granicę. Żaden to sukces. Teraz niech nie obiecuje czegokolwiek bo wstyd przynosi sobie. Do strefy euro to nikt oprócz PO nie chce wchodzić bo nie jasne są reguły. Wszystko się ukrywa a resztę wiemy z przecieków. Niemożność utrzymania inflacji na właściwym poziomie przez jakiekolwiek państwo oraz brak możliwości dodrukowania waluty euro powoduje to że nie można wchodzić do tej strefy. Gdy jednak wejdziemy do obecnej strefy euro to państwo i jego lud stanie się coraz biedniejsze. Zaczną się cięcia w imię oszczędności. Do takiej strefy ciemności tylko głupi się pcha. Nie muszę przypominać że Grecja, Cypr, Hiszpania i Włochy weszły do tej strefy i płacą za to. Trzeba dołożyć do tej strefy ciemności rządy UE które działają pod wpływem lobby i niektórych prezydentów krajów członkowskich a nie rozumu i demokracji ludu. Rządy te pogrążają Unię w ciemnościach i to najpierw należało by zmienić zanim pomyśli się o walucie euro. Jak widać i PO i PiS psują państwo zamiast go naprawiać. 

Kolejna pikieta

Związki zawodowe służby zdrowia pikietowały dziś pod sejmem przeciw polityce ministra zdrowia Arłukowicza. Żądali zmian w służbie zdrowia by pacjent nie stał w kolejce do lekarza i był dobrze leczony. Żądali też by minister zrezygnował ze swego stanowiska jak nie radzi sobie. 

Dziś zmarła po wielu udarach mózgu była premier Wielkiej Brytanii Margaret Tacher. 

OFE pod lupą

Po burzy między ministrem finansów J. Rostowskim a OFE będzie teraz kontrola jawności i obowiązku składania oświadczeń majątkowych przez członków zarządów i rad nadzorczych powszechnych towarzystw emerytalnych zarządzających OFE. Uzasadnieniem tego pomysłu ma być to że OFE stanowią II filar publicznego systemu emerytalnego i to że OFE zarządzają olbrzymimi pieniędzmi przekazywanymi ze składek ubezpieczonych do tej części systemu. Sędziowie stwierdzili że składka przekazywana do OFE ma publicznoprawny i ubezpieczeniowy charakter, stąd potrzeba jawności. Lepiej późno niż wcale. Dziwne jest to, że od dawna były sygnały o kosmicznych zarobkach prezesów i zarządów OFE a nikt nie reagował. One były tak duże że aż podejrzane. Tak to jest jak ma się pod swoją kontrolą dużą kasę. Im ona większa, tym więcej jest złodziejstwa. Teraz możemy zrozumieć dlaczego minister finansów J. V. Rostowski posiada kasę w wysokości ok. 60 mln. zł. i jest najbogatszym ( oficjalnie ) politykiem. Ciekawe jest to kiedy i na czym dorobił się on takiego majątku. Jest on w sejmie jako poseł od 1989 roku a z pensji posła nie da się aż tyle odłożyć. Obowiązkowe oświadczenia majątkowe posłów chyba są fikcją, skoro nie wychwyciły takich malwersacji. Nieoficjalnie wiadomo że minister ( także każdy inny poseł na ważnym stanowisku ) dodatkowe, oprócz pensji posła datki otrzymywał m.in. od grup lobbingowych za wdzięczność a to było wyrażane w premiach ( w datkach ) na konta zagraniczne, za informacje niejawne dotyczące spółek państwowych które umożliwiały szczęśliwe trafienia na giełdach, za ustawy prawne na życzenie, za ustawione inwestycje, przetargi itd. Możliwości w uzyskaniu dodatkowych gratyfikacji jest wiele i długo można je przytaczać, zwłaszcza że przez przeszło 20 lat posłowie piastują swoje stanowiska. Korwin Mikke polityków nazywa wprost - banda złodziei. I ma rację, bo na każdym kroku jesteśmy okradani przez nich. Sami sobie oni przyznają wysokie pensje i nagrody a społeczeństwu narzucają wysokie ceny, podatki i wprowadzają nienależne państwu parapodatki. Waloryzacje płac minimalnych to trzeba w strajkach i protestach wydusić od rządu i polityków. Ci posłowie nie są dla ludu a tylko dla samych siebie. Związki Zawodowe i Platforma Oburzonych przy wsparciu społeczeństwa powinny zmienić te zasady. Potrzebni są też posłowie którzy nie będą poddawać się szkodliwym rygorom i ustawom UE. Nasi politycy są niejako niewolnikami układów z lobby korporacji, z lobby europosłów z PE, KE, EBC i MFW. Nie potrafią postawić się im i szmuglują do kraju szkodliwe ustawy z Unii Europejskiej. Trzeba tamę temu postawić by narody decydowały o swoim losie a nie lobby i kasa. 

07 kwietnia 2013

Sex i tabu 9

Wpadł w szał i udusił. Jak chore przepisy mordują dzieci, młodzież i dorosłych ? Karol D., 18-letni maturzysta imponował 14-letniej Kamili Suszczyk ze wsi Brzozówka z województwa lubelskiego bo miał własne auto którym często zabierał ją na przejażdżki. "Znajomość zaczęła się na początku sierpnia 2010 roku gdy trzej przyjaciele : Karol, Arek i Mateusz wybrali się razem na przejażdżkę samochodem. Niedaleko szkoły w Brzozówce chłopcy spotkali Kamilę. Po krótkiej rozmowie wymienili się numerami telefonów, a po pewnym czasie Karol umówił się z Kamilą na spotkanie. Zabrał ją na przejażdżkę samochodem ojca i właśnie tam po raz pierwszy uprawiali seks. Następnego dnia wysłał kolegom sms-a : „zaliczyłem ją”. Od tamtego czasu młodzi spotykali się wielokrotnie, w tym w domu Karola. W połowie października Kamila zaczęła podejrzewać, że jest w ciąży. Kiedy chłopak się o tym dowiedział, był przerażony. Poprosił o rozmowę – ich spotkanie 7 listopada zakończyło się tragedią". Karol wpadł w szał, udusił ją i zakopał w polu gdy dziewczyna odmówiła mu aborcji. Od tego dnia zaczęły się poszukiwania Kamili. Karola zdradziły bilingi i został zatrzymany przez Policję. Powodem zbrodni do której nie musiało dojść był strach przed odpowiedzialnością karną za kontakty seksualne z nieletnią. Gdyby nie było tych przepisów a w zamian była by edukacja seksualna w szkołach i zezwolenie na legalną aborcję to nie doszło by do tej tragedii. Dzieckiem zajmowali by się rodzice Kamili, lub zostało by ono oddane w ręce rodziny zastępczej do uzyskania jej pełnoletności, lub zajęła by się nim jakaś instytucja a Karol czekał by do 18-tego roku życia Kamili by wziąć ślub. W tym przypadku dziewczyna nie chciała pozbywać się dziecka a to oznaczało że świadomie skazuje swojego chłopaka na karę więzienia. Chore przepisy prowokują takie i inne zbrodnie. Biologia jest płynna i nie znosi reżimu. Rok w tą czy w drugą stronę nie robi jej różnicy. Co za różnica dla niej czy dziewczyna miała 12, 13, 14 czy 14 lat i 11 miesięcy i więcej. W Afryce 9-latki już rodzą dzieci a w Afganistanie jest zezwolenie by już 10-latki brały ślub nawet z 50-latkiem a także rodziły dzieci tak jak biologia to ustaliła czyli w wieku 9-13 lat. Ten przykład pokazuje że można nie karać za seks z tzw. nieletnią. Za to surowo karze się tam kobiety za tzw. "łajdactwo" z obcym mężczyzną. Nie oznacza to że w naszym klimacie europejskim nie należy edukować młodzież tak, by wstrzymywała się od zakładania rodziny przed ukończeniem 18 lat. Brak pracy dla nastoletnich rodziców jest tego powodem. A to znowu nie oznacza że jak komuś przydarzy się dziecko w wieku poniżej 18 lat to należy kogoś ukarać.  Karze się niestety tylko ojca tego dziecka a nieletnia też jest winna tej sytuacji. Nie mam na myśli takiej winy za którą koniecznie trzeba kogoś ukarać lecz wskazuję na wspólną odpowiedzialność. Wiadomo nie od dziś, że nie da się utrzymać "knota", nawet na łańcuchu z dala od jego przeznaczenia bo takie jest życie. A skoro tak jest, to należy dopasować przepisy do życia a nie odwrotnie. Z góry zakładam, że do stosunku z nieletnią doszło za jej zgodą i pomijam molestowanie oraz gwałty bo te czynności są krzywdą a tylko za krzywdy należy karać a nie za złamanie przepisów które często są chore bo pisał je chory i z fobią urzędnik. 

Matka dwojga dzieci pisze ; "Wychowywałam dwóch chłopaków sama gdyż rozstałam się z mężem alkoholikiem. Chłopcy chodzili do szkoły nie wagarowali, nie palą papierosów, nie piją i nie narkotyzują się. Na szkolne dyskoteki chodzili niechętnie a na pierwszą dorosłą dyskotekę poszli w wieku 19 lat i wiecie w czym problem ? - moi synowie nie pasują wogóle do pozostałej młodzieży tutaj, gdzie mieszkamy bo nie mają kolegów. Nie spotykali się tak jak inni w jednym miejscu gdzie dziewczyny z chłopakami pili , przeklinali i rozwalali co było jeszcze do rozwalenia i razem organizowali ogniska. Wiem że część z nich zażywa narkotyki itp. ale moi synowie byli przez to źle postrzegani. Pewnie popełniłam błąd, młodzież powinna się wyszumieć i imprezować. To dla tych którzy piszą że wszyscy są źli, zepsuci itp". 

Ktoś inny pisze ; "Teraz dostanie kilka lat do odsiadki. Jest duża szansa że tyle samo by dostał gdyby sprawa wyszła na jaw za uprawianie seksu z osobą poniżej 15 roku życia i jeszcze wyrok za alimenty no bo w więzieniu by przecież nie mógł płacić. I tak w naszym kraju z naszym prawem z jego punktu widzenia było to lepsze rozwiązanie niż dziecko. PS. -  gdzie tutaj jest równouprawnienie panie feministki jak tylko kobieta decyduje o ciąży" ! 

Matka czterech córek, idealistka pisze : "Same sobie jesteście winne że wasze dzieci się puszczają po kontach. Ja mam 4 córki i siedzę z nimi w domu, kiedy wy uganiacie się za kasą i karierą. Ja wiem co robią moje dzieci, wiem z kim przebywają, wiem co oglądają i w co się bawią. Żyje nam się bardzo skromnie ale przynajmniej mam córki pod kontrolą a wy jak oddajecie swoje dzieci do świetlic szkolnych na całe dnie to się potem nie dziwcie że wasze dzieciaki zachodzą w ciąże z takimi draniami". 

Despotka pisze ; "Mam córkę ( ma 11 lat ). Jeśli przed jej 18-tym rokiem życia pojawi się jakiś koleś starszy od niej o więcej niż rok, to kolesiowi wytłumaczę, gdzie jest jego miejsce. Jak nie zrozumie, to niech pożegna się na zawsze ze swoim zdrowiem". Od kongi ; a co się stanie z kolesiem ( chłopakiem twojej córki gdy oboje naprawdę się kochają ) który będzie miał 16 lat a twoja córka 14 lat i 11 miesięcy ? Strach nawet myśleć jak ma się matkę despotkę. Despotka powinna wiedzieć że nie wolno rodzicom wybierać partnera oraz jego wieku i innych cech. 

Casanova pisze ; "Polskie kobiety są takie łatwe ! Wystarczy że pokażę podrobiony zegarek lub podjadę autem a już chcą się "bzykać". Szybki numerek i nara - potem następna. Na obcokrajowca jeszcze łatwiej. Raz podszedłem do jednej panienki i powiedziałem parę słów po angielsku, a potem łamaną polszczyzną - w ciągu 30 minut już było po wszystkim. Żyć nie umierać w Polsce ! Kocham nasz kraj. Sam nie wiem czy to wynika ze słabej samooceny polskich kobiet czy może od tego, że jestem aż tak przystojny, w co wątpię". 

Emerytury - cd.

Po zarzutach ze strony ministra finansów J. Rostowskiego wobec OFE że nie można emerytury wypłacać tylko przez 10 czy 20 lat bo należy wypłacać ją do śmierci przyszła odpowiedź z IGTE ( z Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych ). W komunikacie IGTE napisało że "Zgromadzone na koncie OFE pieniądze to oszczędności należące do przyszłego emeryta a nie do PTE, ani do Ministerstwa Finansów i ani do państwa. Stoimy na stanowisku że każdy Polak, którego część pensji obowiązkowo wpłacana jest do OFE powinien móc podjąć decyzję w tej sprawie. Że propozycją PTE w sprawie wypłat z OFE jest umożliwienie przyszłym emerytom wyboru między gwarancją otrzymania przez emeryta lub jego rodzinę całości kwoty zgromadzonej na koncie OFE, a dożywotnią emeryturą wypłacaną ze środków OFE, która nie podlega dziedziczeniu". Moim zdaniem za dużo OFE manipuluje swoim klientem. Faktycznie rozważa ono wypłatę emerytur przez określony czas ( nie krócej niż przez 10 lat ) i nie chce oddawać tego co zostało po śmierci emeryta gdy umrze on przed wyczerpaniem środków zgromadzonych w OFE. Inny zapis  mówi że "dożywotnia emerytura wypłacana ze środków OFE nie podlega dziedziczeniu". A z jakiej racji rodzina klienta OFE nie może odzyskać tego co zostało niewykorzystane na wypłaty ? Dziedziczeniu podlega tylko całość kwoty zgromadzonej na koncie OFE w przypadku śmierci członka funduszu OFE zanim zacznie pobierać świadczenia emerytalne. Ta kwestia jeszcze podlega dyskusji i uzgodnień jakby nie była ona oczywista. Każdy wie że firma ta ma zyski na tyle duże, by nie robić łaski w oddawaniu zgromadzonych środków swoim klientom. Składki lokuje w akcjach i obligacjach i tu ma zyski. Na obsługę składek i wypłaty dla siebie OFE przeznacza wyjątkowo dużo bo kilkadziesiąt mld. zł. od roku założenia tego funduszu czyli od 2001 roku. Z 270 mld. zł. jakie zgromadzili klienci w OFE zostało tylko ok. 240 mld. zł. a emerytom na dzień dzisiejszy proponuje OFE 14 zł. na miesiąc. Uważam że należy dokładniej przyjrzeć się zasadom OFE by wiedzieć "na czy się stoi" i by wcześniej zareagować. 

06 kwietnia 2013

Chyba się pozabijają

Kiedyś Bismarck powiedział ; "dać Polakom wolność to się pozabijają". Ta wersja jest po trochu prawdziwa lecz jest także na rękę i Niemcom i Rosji. Oni by pogodzić Polaków wejdą pod tym pretekstem do Polski, ograbią kraj i pomordują ludzi. To oni są przyczyną że Polacy "się gryzą" bo każda strona najeżdżała kraj i brała udział w rozbiorach Polski narzucając albo niemieckie albo ruskie mentalności. Polacy "nie gryźli się" gdy nastawał pokój i wolność. Lepiej jak Polska sama sobie radzi ze swoimi problemami, bo przynajmniej nie ma wtedy ofiar w ludziach a majątek zostaje w kraju. Wypowiedzią Bismarcka nawiązuję do braku jedności w kraju, głównie na tle politycznym i światopoglądowym po 1989 roku. Każdy ma prawo do swoich poglądów i różnice muszą być lecz tylko w osobie. Nie może natomiast być różnic gdy steruje się państwem. Nie może jeden poseł ciągnąć kraju w jedną stronę a drugi w drugą tylko dlatego bo ma inne poglądy. Trzeba w tej sytuacji dochodzić do ustępstw i do kompromisu. Trzeba brać pod uwagę wszystkich ludzi żyjących w tym kraju a nie tylko swoich partyjnych i kolesi. Polska nie jest ani Kaczyńskiego, ani Tuska, ani Giertycha, ani Kwaśniewskiego, ani liberałów, ani konserwatystów, ani lewicujących, ani lewitujących, ani banków, biznesmenów i korporacji. Polska jest dla wszystkich ludzi żyjących w tym kraju. Nie należy przez to rozumieć że każdy może robić co chce w tym kraju. To że każdy ma inne poglądy nie oznacza że należy je wszystkie wprowadzać w życie dla wszystkich Polaków. Poglądy są dobre i złe. Wprowadza się tylko te które nie godzą w drugiego człowieka i dają prawa tym dyskryminowanym. Przykładowo ; dyskryminowanym nie jest ten któremu nie chce się dać prawa do siania zamętu w kraju poprzez media jak Rydzykowi czy Kaczyńskiemu, ale ten który nie może normalnie żyć bo poglądy np. Kaczyńskiego i Rydzyka szykanują tą osobę. Także nie jest dyskryminowany ten któremu zabroni się uczestnictwa w życiu publicznym z powodu głoszenia haseł antysemickich, faszystowskich, antymniejszościowych, rasistowskich itp. Dziś największym wrogiem jedności narodu są ci co głoszą jedność narodu. Są nimi J. Kaczyński, ks. T. Rydzyk, prawica i przywódcy ruchów narodowo-katolickich. Tak oni "mieszają w kotle że aż wrze". Zmienili człowieka w tym kraju na dwie kategorie ; prawdziwy Polak i niePolak. Nawet Hitler nie wpadł by na taki pomysł. Na drugim miejscu jest lewica. Ona ciągle uważa że może coś dobrego dla kraju jeszcze zrobić. Próbuje wskrzesić Oleksego, Millera, Cimoszewicza z PZPR-u i trupa Kwaśniewskiego który nigdy nie powinien być politykiem i prezydentem Polski gdyż jest z PZPR-u. Teraz tych trupów z PRL-u pcha się na siłę do Europy plus by zachować ciągłość PRL-u. Już są niezadowoleni z tej sytuacji. Lewica też przyczynia się do różnic w narodzie. Zamiast podnosić płace i świadczenia od państwa jak zasiłki, renty i emerytury to podnosi podatki, proponuje parapodatki i podwyższanie cen. Na trzecim miejscu są pozostali bo mają chore pomysły dla Polski i Polaków, nie widzą problemów ludzi tylko problemy kapitału - są to m.in. liberałowie i centrowo-lewicowi. Ich bezduszność też rodzi różnice i konflikty w narodzie. Najwyższy czas wprowadzać do polityki normalnych ludzi i bez ideologii, by ludzie w kraju nie pozabijali się z powodu różnic poglądów. 

05 kwietnia 2013

Co wolno rządowi ?

Za odsunięciem min. infrastruktury Nowaka z PO z tego stanowiska głosowało trzech posłów z PSL i cała opozycja a to wywołało burzę na scenie politycznej. Każdy spodziewał się po koalicjancie dyscypliny a tu taki afront. Jeden z posłów PSL który głosował za odwołaniem ministra powiedział że nie mógł jako budowniczy patrzeć na to jak PO sprzeniewierza 660 mln. zł. na same odszkodowania związane z budową sieci dróg i autostrad. Mówił on że jest to wyjątkowe marnotrawstwo ze strony rządu PO. Nie ma się co dziwić że Tusk marnotrawi i szasta pieniędzmi bo ma ich za dużo. Autostrady są zasilane ze środków unijnych których dużo nam przyznano a także rząd PO od 2007 roku zabiera, zbiera od obywateli i odkłada olbrzymią kasę w budżecie podnosząc podatki, parapodatki, wprowadzając coraz to nowsze, wstrzymuje waloryzację płacy minimalnej i podnoszenie progów przez 7 lat które pozwalają na wyższe świadczenia od państwa oraz zabiera ulgi i przywileje. Żyć i nie umierać oraz szastać nie swoimi pieniędzmi na prawo i lewo - to motto Tuska. Nie przejmuje się on tym bo chodzi o to by dotrwać do następnej kadencji. Pisałem już wielokrotnie że należy ograniczyć rządom do minimum zbieranie kasy od obywateli i od firm gdyż one przejedzą i zmarnotrawią każdą ich ilość. Rząd powinien tak rządzić by nie musiał zabierać ludziom. Uważam że należy odsuwać od władzy każdy rząd który nie potrafi dysponować tym co posiada w budżecie i ten który w celu "załatania" dziury budżetowej okrada naród podnosząc ceny i podatki, wprowadza parapodatki, obcina pensje pracownikom itd. Oszczędności rząd może robić tylko na swoim podwórku. Jego podwórko to ministerstwa, ministrowie, posłowie, urzędnicy i instytucje państwowe a od reszty to wara bo to nie jego tylko ludzi. 

Czy na pewno to prowokacja ?

Po pojawieniu się informacji że Polska żąda 100 tys. ha ( inne źródła podają 100 tys. m2 i 10 ha ) na pomnik w Smoleńsku "zawrzało w kotle". Dziennik „Izwiestia” opublikował taką informację. W planach ma tam stanąć kompleks ku pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej wraz z pomnikiem, muzeum i kaplicą. Jarosław Gowin, min. sprawiedliwości zwalił winę na Rosjan i nazwał to prowokacją. Powiedział m.in. że "Rosjanie od dłuższego czasu prowokują wewnętrzne konflikty w Polsce wokół katastrofy smoleńskiej". Z tego co ja zauważyłem to strona polska ( tylko środowiska pisowskie ) prowokuje Rosję w sprawie katastrofy smoleńskiej ale nie odwrotnie. To J. Kaczyński żąda wszędzie ( w kraju i za granicą ) monstrualnych pomników brata by najeść się pychą. Prowokuje on Rosję mówiąc że w Smoleńsku doszło do zamachu na prez. L. Kaczyńskiego i świtę polską nie mając na to dowodów. O zamach oskarża on Putina, Tuska i Rosję. Teraz Kaczyński żąda w związku z 3 rocznicą katastrofy aż 100 tys. m2 na swoje fanaberie w obcym kraju. Rzecznik ministra kultury wydał w tej sprawie oświadczenie z którego wynika że planowano granitowy pomnik o długości 115 m wraz z okalającym go chodnikiem a to zajmie 1219 m2 i że w projekcie nigdy nie planowano uwzględnienia ani kaplicy, ani innych miejsc kultu religijnego i ekspozycji muzealnych. Planowanie 1219 m2 obcej ziemi na pisowskie inwestycje sakralno-muzealne świadczy o tym że jednak ktoś przesadził. Można prosić obcy kraj o kilka m2 na skromny pomnik ale nie można żądać setek tysięcy hektarów. Nasze Ministerstwo Kultury też powinno zweryfikować swoje plany co do pomnika i innych inwestycji w Smoleńsku, bo za dużo chce od Rosji. Czasu już niewiele zostało by naprawić ten błąd. 

04 kwietnia 2013

Przestępczość

Ostatnie dane mówią że ona rośnie. Powodem wzrostu jest moim zdaniem coraz uboższe społeczeństwo i polityka Tuska - nic się nie stało. Przykładowo; kobieta zgłosiła napad na jej nastoletnie dziecko pobite przez nieznanego sprawcę w miejscu gdzie był monitoring a policja odpowiedziała jej że nie zajmie się szukaniem sprawcy bo nic się nie stało. Dzieciak nie stracił przecież ręki i nogi. Policja nie zajmuje się wieloma tysiącami przestępstw gdyż uważa je za znikomą szkodliwość społeczną lub nie do wykrycia. Wzrosła m.in. liczba rozbojów nawet w miejscach monitorowanych, okradanych mieszkań, oszustw na każdym szczeblu zaczynając od sklepów poprzez firmy a kończąc na politykach. To jest przyjazne państwo Tuska które polega na zaufaniu do każdego. Nie zaufanie do człowieka tu przeszkadza lecz brak wyobraźni rządu PO. Wiadomo że nie można pozwolić na brak zaufania do narodu jaki mieli Kaczyńscy którzy totalnie inwigilowali każdego ale nie można też pozwalać każdemu na wszystko. Jak coś się luzuje czy firmom, czy instytucjom to należy jednocześnie zabezpieczyć społeczeństwo ustawami przed ewentualnym nadużyciom z ich strony a tego zabrakło rządowi PO. Społeczeństwo płaci teraz za brak wyobraźni rządu Tuska. Korupcji jest mniej ale nadal ona jest. Jest też ciche przyzwolenie na działanie mafii. Nikt np. nie chce lub nie może poradzić sobie z mafią w Gdańsku. Mafia ta ma swoich ludzi w sądach, załatwia sobie przez znajomych prokuratorów i sędziów zwolnienie od kary finansowej i od kary więzienia płacąc im pieniędzmi lub w towarze. Zajmuje się ta mafia m.in. kradzieżą samochodów, praniem brudnych pieniędzy i przemytem. Wszyscy o tym wiedzą i nic z tego nie wynika. Innym powodem wzrostu przestępczości jest coraz uboższe społeczeństwo. Wiadomo nie od dziś że jak ludzie nie mają pieniędzy lub mają ich za mało bo np. niskie mają płace i wysokie są ceny to na pewno dojdzie do przestępstwa. Tym zjawiskiem akurat nikt, w tym i rząd się nie przejmuje. Rząd zawsze się wyżywi a biednych ludzi do więzień pozamyka. Znaczy to że przestępcy mają się dobrze a uczciwi ludzie siedzą w więzieniach. Przestępcą niestety jest rząd który okrada społeczeństwo i zmusza je do kolizji z prawem. Podnosi rząd ceny i podatki i nie pozwala na podwyższanie płac. To są główne przyczyny wzrostu przestępczości w każdym kraju. Jednym z dowodów na moje tezy jest dzisiejszy incydent. Ktoś zadzwonił na Policję z pociągu mówiąc że będzie gorszy niż Breivik i że jedzie nad morze by wysadzić kilka miejscowości bo jego mama ma za niską rentę. Sprawcę zatrzymano. Prawdopodobnie - moim zdaniem - utrzymuje się on z renty mamy a sam nie ma pracy. Takich ludzi jest pełno w kraju których utrzymują rodzice, babcie i dziadkowie. Jego desperacja mówi nam że nie można wiecznie żyć za taką samą i niską rentę, emeryturę, zasiłek i pensję wynoszące od 400 do 1500 zł. na miesiąc gdy posłowie zarabiają powyżej 10 tys. zł. / mies. a prezesi po 50 tys. zł. / mies. Trzeba wiedzieć że oni otrzymują pensje i nagrody z naszych podatków i to jest bolesne. Rząd ma obowiązek tak kierować krajem by społeczeństwo nie było w konflikcie z prawem lecz działa odwrotnie. Ma rząd paragraf w Konstytucji ( p. 67 ) który mówi że "każdemu pozostającemu bez pracy nie z własnej woli należy się zabezpieczenie społeczne". Z tego paragrafu rząd nie korzysta bo nie dba o progi które należy co roku podwyższać tak by osoba korzystająca z tego zabezpieczenia miała odpowiednią wysokość świadczenia. Te świadczenie powinno zaspokoić podstawowe potrzeby człowiekowi jak m.in. wyżywienie wystarczające na cały miesiąc, opłaty czynszowe, wykup lekarstw i inne. Niestety, rząd nie dba o podnoszenie tych progów i nadal zasiłki i renty to jałmużna. Ważniejsza dla rządu jest inflacja, coraz wyższe płace i nagrody oraz pełna kasa w budżecie państwa lecz nie człowiek i jego problemy. Jak każdy zauważył to rząd Tuska nie jest dla ludzi. Przestańmy wybierać tych baranów bo one dbają tylko o własne rogi, brzuszek i tyłek by za szybko nie zleciał ze stołka. 

Apogeum

Jak zdobyć twój majątek ? Pracodawcy wpadli na pomysł by ich pracownicy płacili własnym majątkiem za przewinienia. Tupet rządzących i dających nam pracę już nie ma granic. Może chodziło pracodawcom o wyręczenie rządu i wprowadzanie deregulacji po swojemu. Zachowanie pracodawców wskazuje nam po której stronie jest rząd PO. Jak widać rząd PO dał niektórym zielone światło by ułatwić i przyspieszyć egzekucje karne i z tego powodu wymyślono e-sądy. Sposób karania już został określony w Kodeksie Karnym i nikt nie ma prawa tego zmieniać. Są to sądy które rozstrzygają wszystkie spory i ustalają sposób egzekucji należności. Inne podmioty nie mają prawa samemu decydować o sprawach karnych. E-sądy też nie mają prawa rozstrzygać o winie i karze gdyż podejrzany nie ma prawa do obrony. Już zostały wykryte nadużycia w e-sądach i one będą nadal bo 20 prawników rozpatruje kilkadziesiąt tysięcy spraw w ciągu jednego dnia. Już pisałem że nastąpiło przesilenie ( apogeum ) w wielu aspektach naszego życia jak utrzymywanie od dziesięcioleci takich samych płac i świadczeń od państwa przy coraz wyższych cenach i podatkach oraz mnożących się parapodatków i coraz wyższych kar finansowych a te zjawisko jest groźne głównie dla społeczeństwa i grozi wybuchem. Z tego powodu nie ma z czego ściągać należnych kar od ludzi i co niektórzy wymyślają inne formy ich ściągania jak zabieranie majątków. Dopóki utrzymuje się status quo w relacjach płaca - ceny to świat jakoś się kręci i wystarczy ściągać należności z pensji. Jak zawali się ta równowaga to sięga się po ostateczność. Tak nie może być. Dlatego ciągle podkreślam by odsunąć wreszcie władze państwa od ustalania i podnoszenia cen, od wprowadzania parapodatków i od blokowania podwyżek płac. Także należy utrzymywać liczbę urzędników i ich płace na odpowiednim poziomie w firmach prywatnych i państwowych. Jednocześnie należy odsunąć lobby prywatnych pracodawców, banków i korporacji od polityki. Żeby koło się kręciło to musi być ono wyważone. Każdy dodatkowy balast je zatrzyma. Tak samo jest w każdym aspekcie naszego życia. 

03 kwietnia 2013

Wiosna tuż, tuż

Pierwsze bociany pojawiły się dziś na Dolnym Śląsku ( woj. wrocławskie ), dokładnie w Tomaszowie Bolesławickim. Jednak pierwszy bocian pojawił się w woj. rzeszowskim na początku marca i jest na stronie głównej mojego bloga. Anomalia pogodowa to sprawiła. Przez chwilę było ocieplenie podczas zimy i niektóre stworzenia się nabrały przylatując do naszego kraju. Nawet koty "marcowały się" ( "pieprzyły się" ) pod moim domem w lutym a nie w marcu. Także kukułki przyleciały już w lutym i jakoś jeszcze żyją i kukają. Tylko wróble nie radzą sobie z przedłużającą się zimą i siadają na parapecie prosząc o żarcie. Co im wysypię to wszystko zjadają łakomczuchy. Kolejny przylot bocianów zwiastuje że tym razem wiosna już nadejdzie. Wskazują na to krzaki które już wypuściły pąki. Aby do lata ... 

6-latki do szkoły marsz !

Instytut Nauk ( Badań ) Edukacyjnych namawia do kolejnego parapodatku. Jest to związane z 6-latkami którzy w tym roku na jesieni mają obowiązek uczęszczania do szkół a nie wszystkie szkoły mają miejsce dla nich. Rodzice powinni wg. INE zmusić samorządy do utworzenia miejsc dla 6-latków a jak nie mają pieniędzy na te inwestycje to powinny pobierać podatek ( parapodatek ) od rodziców na ten cel. Tymi parapodatkami rząd dobije wszystkich bo nie ma końca ich wprowadzania. Dlatego jestem im przeciwny. Każdy wie, że samorządy są odpowiedzialne za wprowadzanie rozporządzeń rządowych włącznie z ich finansowaniem a to oznacza że samorządy nie mają prawa ściągać jakichkolwiek haraczy od społeczeństwa bo samorządy już mają dotacje z budżetu państwa na te i inne cele. D. Tusk z PO doprowadza kraj do tego by społeczeństwo finansowało z własnej kieszeni tam gdzie się da i robi to cynicznie bo liczy na frajerów. Brak protestów ( skutecznych ) w kraju świadczy o tym że frajerów nie brakuje. Niektórzy się buntują kolejnym parapodatkom lecz ta część nie zmieni chorego stanu. Rodzice ogólnie nie chcą wysyłać swoich 6-latków do szkoły bo wg. nich szkoły nie są przygotowane do ich przyjęcia i o rok dłużej będą te dzieci pracować do emerytury. Moim zdaniem każdy ma rację bo nie ma przeciwwskazań by od 6 roku życia uczęszczać do szkoły a z drugiej strony nie powinno być takiego obowiązku bo obniżenie wieku nic nie zmieni w inteligencji dzieci. 

Autobusem za darmo

Taką okazję będą mieli niebawem mieszkańcy Żor ( Śląskie ). Lokalne władze postanowiły wprowadzić bezpłatną komunikację w mieście tłumacząc to względami społecznymi i ekologicznymi. Ktoś wreszcie pomyślał rozsądnie gdyż liczba pasażerów miejskich autobusów w ostatnich latach systematycznie spada, co skutkuje coraz wyższymi cenami biletów nie tylko w tym mieście. Rośnie też dopłata z budżetu gminy do komunikacji i wynosi  72 % kosztów przewoźnika. Podnoszenie cen na bilety w jeszcze większym stopniu ogranicza liczbę korzystających z komunikacji i mamy błędne koło. Miasta zamiast zbierać zyski to dopłacają do interesu. Nikt z tej pazerności nie może wpaść na pomysł by obniżać ceny na bilety skoro spada ilość pasażerów z powodu podnoszenia bez końca tych cen i to jest bulwersujące. Łatwo podnieść cenę, lecz trudno urzędasom ją obniżyć. Są granicę i dla złodzieja. Ludzie więcej nie zapłacą bo im nie przybywa do portfela, lecz tej ekonomii urzędasy nie biorą pod uwagę. Można podnieść cenę gdy jest uzasadnienie, ale nie bezmyślnie i nie pazernie tylko w celu zbogacenia się. Takie działania dają odwrotne skutki. Przekonał się o tym minister finansów J. Rostowski z PO gdy zauważył że po podniesieniu parapodatków takich jak akcyza i VAT na alkohol, tytoń i papierosy to zaczęły spadać wpływy. A gdy obniżono akcyzę na alkohol to od razu wpływy do budżetu państwa wzrosły. Jeszcze ten matoł Rostowski nie dorósł rozumem do tego by obniżyć akcyzę na paliwo, tytoń i papierosy i dlatego co kilka dni słyszymy w mediach komunikaty o milionowych stratach jakie przynoszą przemyt, nielegalne wytwórnie tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz nielegalne produkcje podrobionego paliwa. Może tego matoła należy wysłać do Żor na szkolenia z ekonomii by nie zwalał winy na UE ? 

Państwo reżimowe

Ukrywanie dochodów grozi zapłaceniem 75-cio procentowego podatku od tego dochodu. Tak stanowi prawo. Takie restrykcje świadczą o tym że mamy państwo reżimowe. Państwo stosuje zasadę - "jak dokopać obywatelowi to dobrze dokopać". Jest to pozostałość po komunie, gdyż największym grzechem wg. władz komunistycznych za PRL-u było uchylanie się od płacenia podatków. Niestety, ta mentalność pozostała a kolejne rządy po 1989 roku nie myślą jej zmienić. Każdy chyba wie że z dochodów nie można zabrać więcej niż 50 % bo można zostać bez środków do życia gdy np. zarobiło się 1200 zł. na miesiąc lub prowadzi się firmę. 75-cio procentowy podatek od dochodu zabiera prawie wszystko. Ukrywanie dochodów jest wtedy gdy są za duże lub nieuzasadnione podatki ustanowione przez państwo. A więc państwo jest winne że niektórzy uchylają się od ich płacenia. Uważam że w tym przypadku państwo ( obecny rząd ) należy ukarać za to że ludzie ukrywają dochody, zwłaszcza dlatego że dla rządu PO wszystko jest dochodem. Wymusza ten rząd odprowadzanie podatków od wszystkiego co się rusza w tym kraju i nie rusza choćby od napiwku w restauracjach który jest dobrowolnym datkiem a nie dochodem z pracy. Jeżeli rząd nie odróżnia napiwku i innych dobrowolnych datków ( jak m.in. datki dla biednych i głodnych, czy prezent dla dziecka na komunię, czy wygrana w loterii, czy pożyczanie pieniędzy między ludźmi ) od dochodów z pracy to niech nie tworzy prawa. Dowodem na to że rząd Tuska nie odróżnia dobrowolnych datków od dochodów z pracy jest wprowadzanie parapodatków. Każdy parapodatek nie wynika z dochodów z pracy i nie ma prawa istnieć. Z góry uprzedzę iż skasowanie wszystkich parapodatków nie spowoduje upadku państwa. Państwa istniały i bez tych pseudo podatków. Nie wiem kiedy społeczeństwo dojrzeje do tego by uchylać się od płacenia nienależnych państwu parapodatków ale kiedyś to nastąpi. Przypomnę że Anglicy wyszli na ulicę ( 30 marca ) by zaprotestować przeciw dodatkowym opodatkowaniem biednych ludzi korzystających z mieszkań socjalnych. Jak widać można i trzeba bronić się przed skorumpowaną i nieludzką władzą. 

Posłów należy karać

Dziś sejm będzie debatować nad karaniem posłów bez uchylania im immunitetu. Chodzi o to by jednak posłowie nie uchylali się od kar zasłaniając się immunitetem i płacili jak każdy kierowca mandat za łamanie przepisów drogowych. Chyba lepiej zabrać posłom immunitet na stałe jak obiecywała niedawno marszałek sejmu Ewa Kopacz, by każdy był równy wobec prawa. Dopóki tak się nie stanie to będziemy mieć nadal reżim, bezprawie państwa wobec obywateli, nierówność społeczną wobec prawa a to będzie powodem do wywyższania się, nadużyć i bezkarności. Uważam że jak odbierze się immunitet politykom to oni będą tworzyć prawo bardziej przyjazne dla obywateli. Polityk i poseł też popełnia przestępstwa. Poseł niekarany nie wie że są ludzie na ziemi i tworzy nieludzkie prawa dla nich sam łamiąc prawo. Przeciw uchwaleniu nowej ustawy karzącej posłów będzie PiS i Solidarna Polska. Ich posłowie uważają że jak ktoś chce to zapłaci mandat i nie potrzebna nowa ustawa. Widać tu komu zależy na bezkarności, gdyż nie każdy z posłów nawet z Pis-u dobrowolnie poddaje się karze. 

02 kwietnia 2013

Parapodatek - 2

Anglia. "Niektóre podatki nie powinny być w życiu równie pewne jak ja" - z takim napisem i z kosą protestował w marszu jeden z uczestników przebrany za śmierć. "Bedroom tax" to podatek sypialniany, kolejny parapodatek nałożony przez rząd dla osób korzystających z mieszkań socjalnych, w których liczba pokoi przewyższa liczbę lokatorów. Rząd uważa że nie jest sprawiedliwe by ich lokatorzy mieszkali na koszt podatnika w mieszkaniach lub domach które są za duże w stosunku do ich potrzeb. Każdy pokój jest uznawany za sypialnię byle łóżko się zmieściło. Ten podatek obciąży ok. 660 tys. ludzi a to nie mała liczba. W marszach wzięli udział m.in. związkowcy i europosłowie oraz posłowie opozycyjnej Partii Pracy, rządzącej w Szkocji Szkockiej Partii Narodowej a w Londynie po wiecu na Placu Trafalgar ponad tysiąc osób przemaszerowało pod siedzibę premiera Davida Camerona na Downing Street gdzie urządzono koncert "kociej muzyki". Uczestnicy marszu nosili też charakterystyczne maski Guya Fawkesa - spiskowca, skazanego na śmierć i straconego w 1605 roku za usiłowanie wysadzenia parlamentu w powietrze. Maskę tę spopularyzowali hakerzy z grupy Anonymous oraz bloger Paul Steines, znany jako Guido Fawkes. Demonstracje odbyły się w sobotę 30 marca w 53 brytyjskich miastach przeciwko redukcji państwowych świadczeń dla osób korzystających z mieszkań socjalnych. Frank Field, wcześniej bliski współpracownik laburzystowskiego premiera Tony'ego Blaira uznał ten podatek za "formę społecznej inżynierii, której nie powstydziłby się nawet Stalin". Co kraj to głupszy. Polski rząd też się zalicza do tej grupy. Rząd Australii jak do tej pory jest najgłupszy, gdyż wprowadza wyjątkowo absurdalne parapodatki. Tak się dzieje ponieważ nastąpiło już od dawna przesilenie. Rządy krajów w tym i UE nie mają już pomysłów na poprawę losu swoich ludzi bo limit im się wyczerpał, więc poszli w drugą stronę. Teraz wymyślają nowe ustawy i ciężko nad nimi pracują pod hasłem - jak utrudnić życie tym najbiedniejszym. Wyjątkowe i cyniczne jest to, że rządzący którzy są milionerami którzy wzbogacili się na biedocie ( na pracownikach którzy przy niskich dochodach odprowadzają podatki m.in. na posłów ) nadal obcinają im z niskich świadczeń i z pensji. Wiadomo że osoby korzystające z mieszkań socjalnych mało zarabiają i im należy dopłacać a nie zabierać. Wielkość mieszkania czy pokoju ma wpływ przy ich sprzedaży ale nie może mieć wpływu na wysokość opłat dla osób które korzystają z nich pod nazwą "socjalne". W Wielkiej Brytanii bardzo dużo osób korzysta z mieszkań socjalnych i z tego powodu należało by im pomóc a nie utrudniać życie. Przypomnę że tzw. dodatkowe podatki jak parapodatki, w tym akcyzy i vat-y oprócz dochodowych z pracy są bezprawne. Tylko rewolucja lub strajki do skutku mogą ten chory stan zmienić. Anglicy mieli odwagę wystąpić przeciw rządowi i przeciw parapodatkom a my jakoś nie. Związki zawodowe nie załatwią wszystkiego z racji bycia związkami pracowniczymi a nie politycznymi. Więcej w art. "Oblicze haraczu" z marca, "Parapodatek" z lutego, "Podatek od podatku" z lutego, "Niewolnik" z lutego tego roku. 

01 kwietnia 2013

Cd. o emeryturach i OFE

"Ilu pracowników musi harować na jednego emeryta" ? Taki tytuł pojawił się w wp.pl. Z góry ten tytuł i jego nieznany autor narzuca że na emerytów się haruje. Owszem, pracują obecni pracownicy na obecnych emerytów lecz nie do końca jest to prawda. Obecni emeryci już zapłacili za swoje emerytury odkładając składki emerytalne przez lata pracy do ZUS-u lecz ich składki były wykorzystane do bieżących wypłat z powodu złej polityki kolejnych rządów. I nie ich wina że dziś jest tak samo. Z tego powodu nie można zarzucać obecnym emerytom że na nich "harują" obecni pracownicy firm - aż czterech na jednego a za 20 lat ma ich pracować dwóch na jednego wg. obliczeń rządowych bo spada dzietność. Winę za taki stan ponoszą kolejne rządy a nie emeryci jak sugeruje nieznany autor tytułu w wp.pl. Brak nadal u nas modelu odkładania składek pracowniczych w taki sposób by one nie znikały. OFE też nie sprawdza się bo u nas złodziej siedzi na złodzieju. Rząd woli jednak wydawać obecne składki na emerytury by zakamuflować faktyczne dane o wysokości odłożonych przez obecnych emerytów składek emerytalnych i by wmawiać społeczeństwu że ciągle brakuje środków na obecne emerytury bo aż cztery osoby muszą pracować na jednego emeryta. Te zakłamanie ma także służyć temu by podnosić wysokość składek emerytalnych i wiek przejścia na emeryturę. Z moich wyliczeń wynikło że obecny emeryt powinien dostawać na rękę ok. 3,600 zł. na miesiąc. Jest to najniższa emerytura. To znaczy że rząd ciągle nas oszukuje. Można wytłumaczyć iż inni którzy nie zdołali odłożyć z różnych powodów środków na swoje emerytury powinni dostać je po zabraniu tym co je odłożyli lecz nie tak się postępuje. Dla innych ZUS powinien wypłacać ale z budżetu państwa, by nie obcinać obecnym emerytom z ich emerytur. Teraz rząd PO przymierza się do OFE by skasować ten fundusz i przejąć jego fundusze. Min. finansów J. Rostowski zarzucił temu funduszowi wypłaty świadczeń emerytalnych tylko przez 10 lat i że na kontach ludzie mają tak mało środków że ich emerytura będzie wynosiła tylko 14 złotych na miesiąc. Minister powiedział że jest niedopuszczalne żeby emerytury nie były wypłacane do końca życia i nie były dziedziczone. OFE wytłumaczyło się z tego zarzutu i zapewniło że środki tam zgromadzone będą dziedziczone a emerytury będą wypłacane do końca życia emeryta i że Rostowski kłamał w tych sprawach. Faktem jest że OFE same pracują na siebie by mieć złą opinię, lecz to nie powód by zabierać stamtąd środki i przerzucać je do ZUS-u gdzie się rozpłyną i nikt nie dowie się ile odłożył. Lepiej będzie gdy zmusi się OFE do uczciwego gospodarowania powierzonymi środkami niż jego likwidacja. Uważam że należy kontrolować apanaże prezesów OFE by nie przejadali powierzonych środków i aby powiększali oni w akcjach lub w innej formie wysokość powierzonych składek.  

W Europie też na jednego emeryta pracują cztery osoby a za 20 lat będą dwie osoby pracowały. Tak wynika z danych Eurostatu. Z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego ( prognoza demograficzna na lata 2008-2035 ) wynika że do 2040 roku ubędzie prawie 5 milionów Polaków w wieku produkcyjnym w wieku 18-59/64. Uważam że ta statystyka może się zmienić gdy ludzie zaczną godziwie zarabiać. Do tego należy zmusić rząd i pracodawców. Wtedy ludzie nie będą emigrować i poprawi się wyż demograficzny. Jak widać nie jest to trudne do zrealizowania. 

Wiek ochronny jest zmorą dla tych którzy szukają pracy po ukończeniu 55 lat. Pracodawcy nie chcą ich zatrudniać przed emeryturą i zostają oni "na lodzie" czyli bez praw do emerytury. Teraz pracodawca nie może pozbyć się pracownika przez 4 lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego i dlatego nie chce ich zatrudniać. 

Monika Zakrzewska, ekspertka z PKPP Lewiatan i Tomasz Wojciechowski, doradca personalny z agencji Green Jobs uważają że nie można mówić że emeryci zabierają pracę młodym i że należy wręcz utrzymywać starsze osoby jak najdłużej ( do śmierci ) na rynku pracy bo to się opłaci wszystkim. Emeryci szybciej się wykończą i nie będą pobierać emerytury, młodzi nie dostaną pracy bo zmusi się emerytów do jak najdłuższej pracy a emerytom mniej będzie się płacić niż młodym i dlatego to się opłaca ale tylko rządowi i pracodawcom. Może to jest zawiłe, ale chodzi o to by jak najmniej osób korzystało ze świadczeń emerytalnych aby nie przeciążać budżetu państwa i zysków prywatnym pracodawcom. To że niedoszły emeryt trafi w tej sytuacji na śmietnik lub dostanie nędzną i głodową emeryturę z ZUS-u to rządu nie obchodzi. Liczy się tylko to aby kasa się zgadzała. 

Obciążenie na jednego emeryta w Europie wypada od 18 do 32 %. Na jednego emeryta pracuje najwięcej ludzi we Włoszech - 31,6 % także w Grecji i w Niemczech, najmniej na Słowacji - 17,8 % a w Polsce - 19,4 %. Nie mówi się natomiast ile z nas pracuje m.in. na bandę urzędników, nauczycieli, policjantów, wojskowych i wszystkich pełnopłatnych emerytów mundurowych którzy dostają wyższe emerytury nie odprowadzając składek niż pracownicy którzy odprowadzają składki emerytalne. Ta budżetówka darmozjadów wiele kosztuje budżet państwa. O tym też się nie mówi a warto. Czytaj także "Emerytura" z 8 lutego 2012 roku.